Znajomy ożenił się z Ukrainką. Ona skończyła medycynę w Kijowie. Mieszkają w
Polsce od 2 lat. Ona najpierw robiła staż, darmowy oczywiście, teraz może iść
na specjalizację, chyba 4 letnią, ale oczywiście bezpłatną znowu, bo nie ma
polskiego obywatelstwa (dopiero po kilku latach przysługuje małżeństwa). Przez
pierwszy rok wspierała ją rodzina z Ukrainy, bo nie miała z czego żyć. A potem
co pojechali do ANglii żeby zarobić na życie (oczywiście tam dostała legalną
pracę bez problemu). To jest tak wielki absurd, ze sie w głowie nie miesci.
Niby nie ma lekarzy a tu co? Bzdurne przepisy. Kto je wymyśla i po co?

· 

Mając 1000 zł netto po 33 latach ciężkiej pracy w charakterze pielęgniarki i
domagajac się podwyżki to pazerność?.Moje koleżanki juz wyjecjały do Anglii i
za legalna prace mają po ok 6000 zł na czysto plus opłacony hotel i
wyżywienie.Módlcie sie aby za kilkanaście miesięcy miał kto w ogóle pracować w
polskich szpitalach.

Fajni ludzie. Tez znam. Ale w nauce to jednak Lwow
i Kijow ciagle bija Minsk na glowe. Na temat wykladania kafelkow sie nie
wypowiem - z pomocy tej sily fachowej nie korzystalam (mowilam juz, ze w Anglii
mam polskiego budowlanca, Grzeska, z mala, legalna i sprawna firma; chlopak po
7 latach pracy w Austrii i z tamtejsym dyplomem mistrzowskim w stolarce wnetrz -
rodakom w UK polecam)

Wydaje mi sie ze sedno wypowiedzi pana Jurka tkwi nie tyle w popieraniu przez
niego kretactwa uprawianego przez Polakow, a raczej w dowcipnie przez niego
ujetej niesprawnosci systemu, ktora zostala unaoczniona przez osoby wynajmujace
mieszkania socjalne dla azylantow.

Sam rowniez nie przepadam za wiekszoscia imigrantow przyjezdzajacych do Londynu
i pracujacych nielegalnie, jednak niechec ta uzasadniona jest tylko i wylacznie
moim egoizmem. Jestem w UK legalnie, podobnie jak Ty czy Gabriela, wiec wszelka
nielegalna imigracja z Polski oraz przekrety Polakow szkodza mojemu wizerunkowi
i nie pomogly mi na pewno w dostaniu wizy.

Jednak nie daje tej niecheci upustu i nie potepiam tych ludzi, gdyz doskonale
rozumiem ich sytuacje. Uwazam, ze ci ktorzy sa tu legalnie - jesli czuja sie w
jakims stopniu patriotami - powinni zabiegac o jak najszybsze zniesienie
ograniczen pracy w Anglii dla Polakow. Na szczescie juz niedlugo to nastapi i
zobaczymy jak wypadna Anglicy na tle naszych przedsiebiorczych i ciezko
pracujach rodakow... nawet pomimo bariery jezykowej pani Gabrielo!!! Jezeli np.
pani Gabi jako osoba biegle wladajaca angielskim zalozy firme budowlana,
zatrudni paru polskich inzynierow mowiacych srednio po angielsku, to 100
robotnikow moze znalezc prace nie mowiac ani troche po angielsku.

Pozdrawiam serdecznie

· 

Sposoby są. Wierz mi, choć pewnie nigdy nie będą dotyczyć
wszystkich chętnych. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że wielu
obcokrajowców pracuje nielegalnie, ale pokusiłbym się tutaj na
małą relatywizację - czym innym jest praca na czarno, a czym
innym wyłudzenie świadczenia socjalnego. Poza tym kłamstwo jest
kłamstwem i wydaje mi się, że trochę się zagalopowałeś w obronie
Polaków. Może warto to przemilczeć... A na marginesie nie bardzo
wiem, co ma z moim postem wspólnego Czyrak (albo ja z
Czyrakiem)???

Gość portalu: Jurek napisał(a):

> A znasz Ty uniwersalny sposob na LEGALNA prace w Anglii, ze
sie tak madrzysz?
>
> CO im masz do zaoferowania oprocz pustego potepienia (niczym
jakis Jacques Chir
> ac Polsce za jej wspolprace z U.S.A.), zeby ktos mial respekt
dla Twojego pogla
> du?
>

krasc to grzech
a usprawiedliwiac kradziez tez nie mniejszy grzech. Polak potrafi klamac
siebie.
Gość portalu: Jurek napisał(a):

> A znasz Ty uniwersalny sposob na LEGALNA prace w Anglii, ze sie tak madrzysz?
>
> CO im masz do zaoferowania oprocz pustego potepienia (niczym jakis Jacques
Chir
> ac Polsce za jej wspolprace z U.S.A.), zeby ktos mial respekt dla Twojego
pogla
> du?
>

Marcin, przestan zniechecac.
Marcin, przestan zniechecac. Rozumiem teraz Twoja perspektywe, ale wydaje mi
sie, ze po prostu nie zdajesz sobie sprawy, jak wyglada teraz rynek pracy w
Polsce, i co to znaczy bezrobocie w Polsce. To nie Niemcy. Zobacz sobie, ile
w Polsce wynosi zasilek, i na jakich warunkach sie go wyplaca. A poza tym
wiadomo, ze 2-3 lata bez pracy, i coraz gorzej sie do jakiejkolwiek roboty
nadajesz.

Lepiej harowac na czarno za 900 zl na miesiac w barze z frytkami (po studiach,
a jakze, znam takie dziewczyny) w Polsce, albo wisiec na rodzicach, niz
wyjechac do Anglii do legalnej pracy za 12-15 tys funtow rocznie? Bo taka jest
alternatywa. Wlacz wyobraznie, zrob ten przeskok myslowy, i zrozum to.

Tu ludzie nie chca utrzymywac rodzin w Anglii, chodzi o dwudziestoparolatkow,
ktorzy chca wyjechac na rok-dwa, cos zarobic, zobacyzc jak sie pracuje w
swiecie, i wrocic. Za te pieniadze samotna osoba nie wymagajaca luksusow
spokojnie sie utrzyma, i jeszcze cos odlozy.

Przestan opowiadac, ze lepiej wegetowac w Polsce. I przestan straszyc ludzi, i
tak sa nastraszeni.

A ze ton obowiazujacy na polskich forach jest koszmarny, to inna sprawa.

wojne domowa w Jugoslawii zainicjowaly Niemcy
to oni, czesciowo tez i Austria, parly do uznania poszczegolnych republik
jogoslowianskich za samodzielne panstwa. Mimo ze Jugoslawia to bylo panstwo, w
przeciwienstwie np. do Zwiazku Radzieckiego, zrzeszone dobrowolnie, z szescioma
jezykami, trzemy glownymi religiami i taka mieszanina narodow, jak malo gdzie.
I zamiast procesy integracyjne poprzec, zastosowali niemiaszki starorzymska
metode: divide et impera. Panstwa europejskie dlugo zwlekaly z poparciem tego
diabelskiego planu, zwlaszcza Francja i Anglia, nie mowiac o Rosji. W koncu, z
przyczyn, ktore moze ujawnione zostana za sto lat, zgodzily sie dolaczyc do tej
krwawej hecy. Niemcy, uznajac niepodleglosc Chorwacji, podkreslali tradycyjnie
dobre uklady z tym panstwem, chociaz wiadomo bylo, ze chodzi o lata 1939-1945.
Bosnia ze swoja wielonarodowoscia(w Chorawcji w Krainie tez mieszkaly od
stuleci setki tysiace Serbow). Ramboullier to byla hanba. Tzw. wolny swiat
nazywal wowczas czarne bialym grozac wojna. Tych ktorych teraz(wreszcie) nazywa
sie oficjalnie po imieniu, czyli albanskimi bandytami, nazywano wowczas
bojownikami o wolnosc, przeciwstawiajac im legalna wladze suwerennego
(niezaleznego od USA) panstwa, ktore krotko po tym zbombardowano, tak po
prostu, bo "NATO" mogloby utracic twarz. Zbombardowano drogi, mosty,
elektrownie, szkoly, telewizje, szpitale, fabryki, a wladzom kraju zarzucono
niegospodarnosc. To byla nasza pierwsza polska, od wyprawy na Moskwe w XVII
wieku, wojna agresywna. Nie ostatnia, jak sie okazuje.

jakos narazie nie ma statystyk, ile polakow w anglii pracuje legalnie, a ilu
dalej okrada podatnika. Przypuszczam, ze stosunek jest 2/98. Wynka to zreszta z
danych podanych przez strone angielska, ktora narazie uwaza ze nie ma zalewu, bo
bierze pod uwage tylko zarejestrowanych pracoownikow. Od maja wala cale autobusy
w strone GB i Irlandii, ale zanim sie polapia anglicy , o co chodzi polskim
cwaniaczkom, troche uplynie czasu. A wtedy i oni zamkna rynek pracy.

p.... glupki
Jeszcze raz, wizy sa w naszym interesie z nastepujacych powodow:
1.Z wiza mozna sie z przedluzeniem bujac do 12 miesiecy legalnego pobytu gdy w
systemie bezwizowym maksymalny pobyt to 3 mies.bez mozliwosci przedluzenia czy
zmiany kategorii wizy.
2.W ten sposob ograniczaja przyjazd do USA naszych zlodziei i chamstwa dzieki
czemu nasz narod cieszy sie jeszcze sympatia Amerykanow co ulatwia zanlezienie
pracy,gdybysmuy mieli tak zszargana opinie jak w Anglii i Europie to tutaj by
na nikt nie zatrudnil.
3.Z otrzymaniem wizy niema problemu jesli petent nie popelnia przestepstwa
emigracyjnego jakim w prawie USA jest klamstwo emigracyjne co do celu podrozy.
99,9% rodakow klamie deklarujac w petycji o wize turystyczna ,turystyczny cel
wyjazdu gdy w rzeczywistosci chca jechac do pracy.
4.Nie prezydent czy kongres decyduje o zniesieniu wiz lecz wlasnie obywtele
poszczegolnych krajow gdzyz jest to prawo oparte na procentowej ilosci odmow
wiz.
Jak maj zniesc jesli wszyscy popelniaja przestepstwo,klamiac: powodujac tym
samym wysoki procent odmow.
Potem nawet wielkie mordy wam nie pomoga ,frajerzy!!!

Jakie osobiste korzysci odniosles z Ukl.Stawarzysz
Chcialbym Was namowic
do szczerej odpowiedzi na to pytanie.

Co zauwazyles w swoim otoczeniu, pracy, srodowisku,
miejscu zamieszkania, infrastrukturze, urzedach,w calym kraju
pozytywnego, czego nie byloby bez przystapienia do Ukl. Stowarzysz.
z Unia?

Oczywiscie o przyszlych korzysciach tzn. legalna praca w Anglii,
osobne przejscia graniczne, uznanie dyplomow, mozliwosz sprzedania swej ziemi
itp. na razie sobie odpuscmy.

Chodzi mi dokladniej o to, ze jesli sie przystosowujemy do lepszego i
korzystniejszego od 1991 roku do juz prawie 2003 to powinnismy wszyscy odczuc
wyrazna poprawe wynikla z lepszych przepisow, prawa itd ktorego wprowadzanie
nas przeciez co nieco kosztuje.

Potem jak zrozumiemy dobrze nasze przystosowanie
pomyslmy dopiero o Szwajcarach i Norwegach a z Watykanem dajmy sobie spokoj
- walute ma europejska a kardynalow na komisarzy i tak sie nie zamieni.

Gość portalu: # napisał(a):

> Chcialbym Was namowic
> do szczerej odpowiedzi na to pytanie.
>
> Co zauwazyles w swoim otoczeniu, pracy, srodowisku,
> miejscu zamieszkania, infrastrukturze, urzedach,w calym kraju
> pozytywnego, czego nie byloby bez przystapienia do Ukl. Stowarzysz.
> z Unia?
>
> Oczywiscie o przyszlych korzysciach tzn. legalna praca w Anglii,
> osobne przejscia graniczne, uznanie dyplomow, mozliwosz sprzedania swej ziemi
> itp. na razie sobie odpuscmy.
>
> Chodzi mi dokladniej o to, ze jesli sie przystosowujemy do lepszego i
> korzystniejszego od 1991 roku do juz prawie 2003 to powinnismy wszyscy odczuc
> wyrazna poprawe wynikla z lepszych przepisow, prawa itd ktorego wprowadzanie
> nas przeciez co nieco kosztuje.
>
> Potem jak zrozumiemy dobrze nasze przystosowanie
> pomyslmy dopiero o Szwajcarach i Norwegach a z Watykanem dajmy sobie spokoj
> - walute ma europejska a kardynalow na komisarzy i tak sie nie zamieni.

Myślę że więcej na ten temat mogliby powiedzieć mieszkańcy małych miejscowości
gdzie wybudowano oczyszczalnie scieków .itp. inwestycje . Mnie przychodzi do
głowy poprawa jakości wyrobów spożywczych np.mleczarskich .

A ja jestem z zawodu kucharzem i obecnie pracuje legalnie w
Niemczech.Pracowalem juz w Szwajcarii,Austrii i Holandii w swoim zawodzie tak
ze juz jestem troche obtrzaskany w moim temacie a co do Anglii to tez mam
chrapke gdzies w jakiejs dobrej restauracji sie zaczepic tylko tu chodzi o
sprawy finansowe bo nie wiadomo jak tam mozna bedzie zarobic.Obecnie jestem na
pulapie 2400 Euro brutto za 169 godzin pracy.

Mati Taddaus napisał, że ma legalną pracę i nieźle zarabia w Niemczech i myśli
o wyjeźdźie do Anglii - a co z językiem czy znasz i niemiecki, i angielski?

P.S.
Moja znajomość angielskiego jest chyba na trójkę (może z plusem) i trochę
obawiam się wyprawy do Anglii za pracą i chlebem, ale może niesłusznie?
Może trzeba na bok odłożyć wahania i obawy i śmiało wyruszyć na taką wyprawę?

pozdrawiam
Beata

BIERNOSC zgubi Polakow
Oto niektore tytuly artykulow z Gazety: "Europa DAJE pracę", "Wielka Brytania
CZEKA na Polaków", "500 tys. miejsc pracy CZEKA w Anglii", "W Anglii CZEKA
praca dla Polaków". Do tego chcialabym dodac jeszcze jedno powiedzenie tak
czesto zaslyszane u naszych rodakow mieszkajacych w Polsce: "moj syn/moja corka
OCZEKUJE na oferte pracy". Wszystkie te sformulowania mogly tylko powstac w
Polsce gdzie ludzie wciaz wierza ze na zachodzie jest JAK W BAJCE: ze wszystko
CZEKA na nich GOTOWE. Wszystkie te sformulowania mowia przeciez o BIERNOSCI.
Jezeli na cos CZEKASZ to jestes BIERNY. Od samego CZEKANIA nikomu na SWIECIE
jeszcze sie ZYCIE NIE POPRAWILO (nawet w tej "bajkowej" Ameryce). Zeby znalezc
prace (nie tylko na zachodzie, ale tez w Polsce) nalezy byc czlowiekiem
AKTYWNYM, powiem wiecej nalezy byc BARDZO AKTYWNYM. Moze sie okazac, ze jezeli
nie mozesz znalezc pracy na zachodzie to bedziesz musiala byc AKTYWNA przez
dlugi okres czasu. Moze nawet bedziesz musiala skonczyc szkole pomaturalna lub
studia w kraju w ktorym chcesz pracowac, bowiem to pozwoli ci nauczyc sie
jezyka i zdobyc DOKLADNIE TAKIE SAME kwalifikacje jakie maja osoby z ktorymi
KONKURUJESZ o prace na lokalnym (zachodnim) rynku pracy. Wprowadzajace w blad
sformulowania typu: "W Anglii CZEKA praca dla Polaków" zastapilabym czyms w
rodzaju: "Od 1-go Maja Polacy moga legalnie KONKUROWAC o prace z
brytyjczykami".

Krytykujesz kolege, bo stwierdzil, ze trzeba umiec na siebie oraz rodzine
zarobic, a nie kazdy moze. Otoz kazdy moze, jesli chce. Tu jest bezrobocie-
korzystaj z mozliwosci- jedz do Anglii albo Irlandii. Ale nie na wariata, bez
znajomosci jezyka, nie badz naiwny i nie dawaj kasy za ewentualne zalatwienie
pracy- to w UK jest karalne. Znasz jezyk-idz do posredniaka /jobcentreplus/,
ktos Cie skrzywdzil- idz na policje. Jestes tam legalnie. To ko0muna wlasnie
wytworzyla z Polakow dzieci nie umiejace sobie radzic w zyciu albo grupe
cwaniaczkow bazujacych na ich niewiedzy. Albo taka glupia solidarnosc
narodowosciowa- sam sie dalem w 1989 roku na to nabrac, gdy spotkialem rodakow
za granica podszedlem do nich,zeby po pol roku moc porozmawiac po polsku, nie
zwrociwszy uwagi kim byli- to byli zwykli degeneraci majacy w d...pie, ze
jestem Polakiem- po prostu mnie pobili a ja glupi, gdy podeszla policja
wyszedlem z zalozenia,ze nie bede "kapowal" rodakow. Z ta tylko roznica, ze gdy
sie tak zachowali to juz nie byli rodakami tylko po prostu bandytami. Teraz bym
napewno nie popelnil tego samego bledu. Lecz niestety ci koczujacy na dworcu
w Londynie pewnie nie znaja swoich praw- komuna w nich to wyrobila.

Mother's Help
Program Mother's Help oczekuje pracy pomiędzy godz. 8 a 12 codziennie oraz 2
wieczory na tydzień w charakterze baby-sitter. Kandydatka musi mieć 1,5 do 2
dnia wolnego w tygodniu i otrzyma kieszonkowe w wysokości 95-200 funtów
tygodniowo. Rodzina zapewnia kondydatce własny pokój oraz całodzienne
wyżywienie.

Wymagania do programu Mother's Help:

wiek pomiędzy 18 i 30 lat,
stan cywilny wolny,
bardzo dobre doświadczenie w opiece nad dziećmi (mile widziane kursy
pedagogiczne, wychowawcze czy kolonijne),
znajomość języka w stopniu co najmniej komunikatywnym,
wykształcenie średnie,
brak jakichkolwiek nałogów,
dobry stan zdrowia,
kandydatka powinna być zmotywowana, łatwo przystosowująca się, komunikatywna,
pracowita, dojrzała psychicznie i kochająca dzieci,
bardzo mile widziane prawo jazdy i doświadczenie w prowadzeniu samochodu.
Znalazałam to w internecie na stronie www.aupair.pnet.pl/index.php?
content=nowosc, ale jeszcze gdzies w tej chwili nie mogę tego znaleźć.
Zasatanawiam się nad wyjazdem jako au pair do Anglii, ale ten program jest
bardziej korzystaniejszy dla mnie i chyba dla większości jesli chodzi o kwestię
finansową. Jednak nie wiem, czy jest to legalne.

Podpisywac, jezeli tylko mozna - podpisywac.Dla siebie -bo widze jakie
obowiazki do mnie naleza i w jakich godzinach za ile nadgodziny ile baby
sittingow i takie tam.Masz czarno na bialym co masz w pokoju (TV komputer itp.).
Dla rodzinki - beda lepiej pamietac ze konczysz o 11.00 - jak to napisza i sie
pod tym podpisza - mozesz mi wierzyc.
Taka umowa moze byc podstawa to wystapienia przez ciebie do Home Office o
przyznanie numerka (czyli zarejestrowanie sie jako osoba pracujaca w Anglii).W
ten sposob pracujesz legalnie i przysluguja Ci wszelkie przywileje z tym
zwiazane, nawet zasilek dla bezrobotnych.(oczywiscie dodatki mieszkaniowe
odpadaja-bo mieszkasz u host rodziny).
Jesli potem zamierzasz szukac innej pracy to np. w jednostce panstwowej- to
mozna juz dokumentowac swoje doswiadczenie (wszak pracowalas legalnie).
Pozdrawiam

BIZNES WIZA
Czy ktos wie czy w Belgii istnieje cos takiego jak swego czasu(przed 1 maja
2004)w Anglii-biznes wiza.Tam byly biura ktore za pewna kwote zalatwialy
wszelkie formalnosci dla tych ktorzy chcieli pracowac legalnie.Znam to z
tamtejszych gazetek polonijnych i to naprawde dzialalo w przeciagu okolo 3
tygodnii Polak z paszportem i stemplem Work prohibited dostawal z Home Office
biznes wize i pozwolenie na prace i mogl juz legalnie pracoac gdzie
chcial.Czy ktos z was wie o czyms takim w Belgii.Moze jakies adresy takich
firm ktore moga pomoc w zalatwienu czegos takiego lub jakies wskazowki. PS
sorki ze za kazdym razem na forum zadaje tylko powazne pytania i glownie o
pracy ale to po prostu to bardzo wazne.

Szczerze mowiac nie spotkalem sie takimi przypadkami w Berlinie, aczkolwiek nie
wykluczam ich istnienia. Wiem, ze od kiedy pojawila sie mozliwosc pracy
legalnej w Anglii, tego typu przekrety sa jak chleb powszedni.
Niemniej jednak warto sie 10000 razy zastanowic zanim damy komus nasz paszport,
pieniadze czy wogole cokolwiek.

camel

Jakie wynagrodzenie proponujesz w przeliczeniu za godzinę pracy , średnia
stawka w tzw. Unii ( Polska tez jest w Unii ) dla robotnika to minimum neto
7 Euro ( 28 zł ) za godzinę pracy + narzuty socjalne 60% ( 15 zł ) Narzuty te
obciążają inwestora. Jak nie trudno zgadnąć zechcesz mieć europejski standard
pracy
( jakość ,czas , efektywność ).
Na co cię stać Anno chcesz pracy legalnej za minimum czy
( praca na czarno) na wyczucie inwestora i fachmana ,
To drugie rozwiązanie , sprawia często , wiele kłopotów .( brak jasnych
reguł )
Ciekaw jestem Twoich potrzeb i opinji .
Tylko się nie denerwuj , dla mnie , to też trudne do zaakceptowania że w Unii
jesteśmy na poziomie rozwoju porównywalnym z Albanią ( Polska - kontra ,
Niemcy , Francja , Anglia )
Nie znam złotego środka na Twoje zapytanie, tylko wynalazek nazywany (
pieniądze) może pomóc . A więc może łatwiej napisać co chcesz wykonać i dobrać
odpowiednich ludzi to pewniejsze rozwiązanie niż np: powierzanie tak zwanej
złotej rączce do wszystkiego (to jest prawie niemożliwe )

Pracujac kilkanascie lat w USA jeszcze nie spotkalem lekarza pracujacego na dwa
albo trzy etaty! Lapowek nikt nie daje, ale prezenty owszem. W Polsce branie i
dawanie jest pochodna niskich zarobkow. Juz nikt nie daje lapowek adwokatom bo
ich honoraria sa umowne, ale jeszcze prze 1989 osobno sie placilo w kasie
Zepolu Adwokackiego a osobno w kopercie adwokatowi. Nie slyszalem aby ktos
skarzyl adwokata ze wzial nielegalna wziatke...

Medycyna to wolny zawod i mam nadzieje ze jeszcze dozyje tych czasow na
emeryturze, ze lekarze znow zaczna zarabiac tyle co ich koledzy w Niemczech,
Anglii, Holandii itp.

A mlodzi lekarze "nogami" pokaza co sadza o karierze dr. Judyma...

A jak wyglada kwestia twojego ubezpieczenia gdy wyjedzisz do Angli???
Czy tatus meza jest mezem i ma legalna prace wraz z oplacanym nationale
insurance? jesli nie jestesci malzenstwem nie wim jaka bylaby mozliwa opcja
korzystania z jego ubezpieczenia a nawet przy alzenstwie trzeba sprawdzic na
ile ty jestes objeta ochrona? Mozna korzystac z polskiego ubezpieczenia kosztow
leczena ale jest ono wydawane (zaswiadczenie) na miesiac i nie wyobrazam sobie
jezdzenia tam i spowrotem z brzuszkiem. Jestem w podobnej sytuacji i biorac pod
uwage za iprzeciw zostalam w polsce , bo koszty zycia w anglii sa tragiczne
mimo ze moj partner jest Anglokiem i ma dobrze platna prace. Pozdrawiam

elayne_trakand napisała:

> Mam jeszcze pytanko jak oceniacie szansę znalezienia pracy w 5 miesiacu
ciąży??
> Jak Anglicy do tego podchodzą?
> Fajnie by było gdyby to była legalna praca ale urządza mnie cokolwiek co
pozwol
> i
> zarobić na utrzymanie. Myślałam choćby o opiece nad dziećmi.
> Moj facet wylądaował teraz na Guernsey ale możliwe że za parę miesięcy
> przeniesiemy sie do Szkocji.
> Już nie mogę sie doczekać kiedy tam będę

Ja akurat nie z Anglii, ale z tego co pamietam wlasnie z dyskusji na forum, to
nie ma problemu z przyjeciem do pracy kobiety w ciazy. Pewnie pod warunkiem, ze
nie jest to praca ktorej nie powinno sie w ciazy wykonywac.

Pozdr.

kredyt w BZWBK
Przestrzegam wszystkich przed braniem kredytu na zakup mieszkania w tym
banku. Obiecano nam decyzje do 10 dni a trwa to juz drugi miesiac! Ciagle
chca jakies dokumenty (te przeslane do jednego doradcy klienta nie trafiaja
do drugiego)! A najgorsze jest, ze o brakach informuja dopiero wtedy, gdy sam
zadzwonisz i zapytasz "Jak sie ma wreszcie sprawa z naszym kredytem?" I to
ciagle wodzenie za nos - decyzja bedzie najpozniej w srode, czwartek,
poniedzialek ... Istny HORROR!!!

(Chcialam jeszcze nadmienic, ze pracujemy legalnie w Anglii od kilku lat,
mamy spore dochody z umowy o prace, a na mieszkanie wplacilismy juz 30%
wkladu wlasnego. Jak nas poinformowano na rozmowie o kredyt: na 99,9%
dostaniemy kredyt w bardzo szybkim terminie). Ich tempo jest baaaaardzo
slimacze!!!!

Co wlasciwie mysla ci wszyscy co bez znajomosci jezyka przyjezdzaja do Anglii.
Ze czekaja na nich z otwartymi rekami? Szczesc Boze, ze nie wolno POlakom
pracowac LEGALNIE w Niemczech. Dosyc jest polakow, ktorzy pracuja nielegalnie.
Moze zyczylambym im znalezienia pracy gdybym byla pewna, ze zarobione pieniadze
zostana wydane w Niemczach. Ale co Niemcom z tego , ze ludzie na czarno
zarabiaja, ale zarobionych pieniedzy ani rusz nie wydaja w Niemczech.Od
kilkunastu lat miezszkam i zyje w Niemczech i przechodzilam "tluste"lata
i "chude" lata. Igdy bylo bardzo zle nie mialam okazji aby gdzies pojechac i w
ciagu miesiaca zarobic tyle aby starczylo no pol roku lub na wiecej. Polacy
wezcie sie za robote i przestancie narzekac!!! We wlasnym kraju trzeba
pracowac, zarabiac i wydawac i wtedy jako wyjedzie sie z tego dolku. A nie
narzekac na zlych europejczykow, ktorzy zabraniaja mi pracowac i zarabiac.
Chcecie doprowadzic do tgeo, ze Polska bedzie zacofana? Bo jezeli tak dalej
bedzie to w koncu do tgeo dojdzie. Nie wszyscy ktorzy mieszkaja poza granicami
Polski sa milionerami. Z reguly prowadzimy takie same zycie jak w Polsce.I tak
samo musimy oszczedzac aby sie czegos dorobic. I to oszczedzanie nie trwa
tydzien. Kiedy wreszcie dojedzie do rozumu???

... sytuacja wygla tragicznie...jedyna rade jaka moge dac to...od polakow w
ladynie jak najdalej...nie po to wyjezdzacie ...,zeby spotkac tam polakow...ale
z londynu jak widac to sie juz robi drugi ...greenpoint...a swoj do swego
zawsze ciagnie...szczegolnie z dala o kraju...bledne kolo...ten kto pracowal w
usa ...a obecnie przebywa w anglii za praca...ma mozliwosc porownania...sami
widzicie ...,ze w usa dla nielegalnych to niemal raj w porownaniu z ladynem-
anglia...gdzie przebywacie legalnie w ramach unii...

Przeczytałam cały artykuł. Jest trochę przerażający. Ja jednak pojadę do
Anglii. Chociażby z tego względu, że pracę załatwia mi legalny pośrednik. No i
nie dam się. Tutaj nic nie mam. Praca za 720 złotych za tyranie od świtu do
nocy (praca umysłowa). Nie jestem i chyba nigdy nie będę patriotką. Bo za co?...

Wyjazd w ciemno na angielski do Anglii/Irlandii
Czesc,

zastanawiam sie nad wyjazdem na mniej wiecej roczny kurs angielskiego w
Anglii lub Irlandii.Czy jesli dopiero na miejscu bede sie rozgladal za szkola
(nie chce w ciemno wybierac szkoly, nie ma jak sprawdzanie osobiscie) moge
miec spore problemy na granicy? Jak wygladalaby sytuacja z uzyskaniem wizy
studenckiej, zmiany z wizy turystycznej? Czy jest to w ogole mozliwe?

Pytanie odnosnie Irlandii, ktos ma jakies doswiadczenie? Malo slyszy sie o
wyjazdach na angielski do Irlandii. Czy ktos wie jak wyglada sytuacja i ceny.
Przegladalem na sieci kilka witryn, ale ceny porazaja w porownaniu do Anglii
na caly rok (~800 funtow). Czy jest mozliwe znalezienie rocznego kursu w
podobnej cenie, lecz w Irlandii? Jak wyglada sytuacja z praca, zarowno na
czarno i legalnie: czy to prawda, ze przysluguje 20 godz tygodniowo pracy,
przy wykupionym kursie? Czy tez dostaje sie wize studencka na granicy? Jak
wygladaja wydatki na zycie w Irlandii?

Wiem, ze wiele tu pytan, ale gdyby ktos mogl podzielic sie doswiadczeniem,
moze namiarami, to na pewno pomoglby nie tylko nie mnie, ale rowniez innym
zainteresowanym.

Pozdrawiam
Krzysiek

A te pieczątki z tzw misiem,o których ktoś na samej górze pisał, to z tego co
pamiętam sa przykrą pamiątką po kraju, do którego przez kilka lat nie macie
wstępu. Zdaje się że np w Anglii, kiedy was deportują za nielegalną pracę, czy
w Niemczech za dawanie łapówki i przy całej masie innych sytuacji ogólnie
związanych z łamaniem prawa w danym kraju. Poprawcie mnie jeśli źle pamiętam

pozdro
Kasia

Wlasnie to juz tak blisko,jeszcze te kilka miesiecy i bedzie mozna startowac
normalnie,legalna praca,mieszkanie bez wiekszych problemow itd.Wiem jak to jest
poniewaz od kilku lat juz tak zyje,jednym slowem wegetacja.Licze na ten 1
maja,na nowe szanse zawodowe jak i prywatne?Tu gdzie teraz jestem wieczne
problemy i dlatego myslalem o takim rozwiazaniu.W sumie zalezy mi na opanowaniu
jezyka i to jest podstawa.Jesli chodzi o Irlandie to pewnie tez trzeba miec
oplacona szkole i napewno odpowiednia ilosc funduszy na okres nauki.Czy na
granicy nie stwarzaja tak problemow jak na granicy do Anglii?Masz moze jakas
ciekawa szkole ?Jakies ciekawe namiary?Dzieki za informacje.
Pozdrawiam Jan

Witam, ciekawy sposób znalazłaś! ja też mam skromny plan wyjechać do Anglii na
wakacje, studiuję, więc to prawie 4 m-ce. czy wiesz, jak to jest z umowami o
pracę, czy będziesz pracować na czarno? nie chciałabym chodzić do żadnej
szkoły językowej, a nie wiem, czy bez tego można pracować legalnie..? byłaby
ogromnie wdzięczna za każdą informację! najlepiej mailem:justynka_s@wp.pl
pozdrawiam!
Justy

Ja juz mieszkam w Anglii od 3 lat.Pierwszy raz przyjechalem z ogloszenia tych
samych osob ktore byly wymienione.Placilismy za prace w Polsce 350 zl bo nie
wszystkim sie udawalo wjechac i zaraz po przekroczeniu granicy 200F.Obiecywano
nam zlote gory,a jak sie okazalo zostalismy bez grosza przy duszy i tez
musielism uciekac.Poczatki byly bardzo trudne bo nie bylo gdzie spac,co zjesc i
gdzie sie umyc,a pracowalismy na farmie w blocie gdzie placono nam 1,czasami 2
funty na godzine i nie mozna bylo sie odezwac do nikogo po polsku.Kiedy udalo
sie cos zarobic szukalismy mieszkan i nowej pracy.Po roku pracy w Anglii
zaczelismy sie zabezpieczac dokumentami i wszyscy,czyli ja i moji znajomi
otworzylismy sobie tak zwane Biznes Vizy ktore pozwalaly nam na legalna prace i
latwy wjazd,jak i wyjazd z kraju.Teraz kiedy slysze prawie identyczne historie
co ja i wiele innych ludzi przeszlo to tylko zastanawia mnie fakt gdzie jest to
Polskie i Angielskie prawo,czy nikt nie moze sobie z tym poradzic?Dlacze
wszyscy o tym mowia,anikt nic nie robi w zwiazku z tym?

Oczywiscie,ze mozesz pracowac legalnie w anglii.Po 1-ym maja kazdy polak/a moze
starac sie o legalna prace w anglii.Nawet o ile zadeklarujesz ze chcesz
mieszkac w anglii na stale to nie ma problemu.Jest tylko pewne ale,co chcesz
robic w anglii,jaki masz wyuczony zawod?Zycie w anglii jest znacznie drozsze
niz we francji.

Jestes obrotny, na pewno cos znajdziesz!
Sami nie wiecie co mowicie. Mieszkam w Anglii od prawie roku i dokladnie wiem
jakie tu sa warunki. Znalazlam prace juz po dwoch tygodniach, nie znajac dobrze
jezyka i nie majac zadnych papierow (praca byla jeszcze wtedy nielegalna).
Panie Krzysztofie nie wiem jak pan ale ja w zyciu nie widzialam napisu na
drzwiach (popelnil pan blad ortograficzny) napisu NO WORK. Zaznaczam ze nie
przyjechalam tu do zadnej rodziny czy znajomych, przyjechalam do "Krystyny",
musialam zaplacic jej 200 funtow haraczu i ona nie znalazla mi pracy. Moze
pomyslicie ze musialam cos dac w zamian, ale ja jestem uczciwym czlowiekiem,
moje szukanie pracy wygladalo tak ze chodzilam po agencjach i moim kalekim
angielskim pytalam o prace. Z kilku mnie odeslali, w kilku obiecali odezwac sie
pozniej a w paru zaoferowano mi prace niemal natychmiast. Wybralam jedna
oferte, po paru miesiacach przyjeto mnie na stale. Obecnie pracuje w firmie z
Anglikami, atmosfera jest bardzo mila, kazdy mi pomaga, nie narzekam. Wiec
zapraszam odwaznych i obrotnych do Londynu. A panu Krzysztofowi zycze
powodzenia w szukaniu pracy w kraju.

Bogusia

Jak z Podatkiem W Anglii
Witam
Prosze o informacje informacje na temat placenia podatku w Polsce od dochodow
uzyskanych legalnie w Anglii, tan nie pracowalem dotad oficjalnie w Polsce a
teraz podjalem legalna prace w Anglii na okres 2 miesiecy (jestem studentem),
prosze o informacje jak wyglada sprawa z uzyskanym dochodem pozniej w polsce,
tzn, czy musze go zglosic do urzedu skarbowego, czy nie trzeba, jezeli ubiega
sie o zwrot podatku z Anglii to bedzie pozniej trzeba go zaplacic w Polsce?
pozdrawiam

Szukam ludzi jadących do Anglii 21-25-jadę samocho
21-25 Wyjeżdzających do Anglii, wyjeżdżam samochodem i mogę zabrać 3-4 osoby
celem zmiejszenia kosztów, oraz mogę dać namiary na biuro które legalnie i
bez opłat załatwia pracę.
tel. 0 698 809 131
tylko kontakt tel.

CZESC ANDRZEJ! WŁAŚNIE PRZECZYTAŁAM TWOJĄ WIADOMOŚĆ!WYJECHAŁEŚ JUŻ DO ANGLII?
PEWNIE TAK :-( BO NA CHĘTNYCH CHYBA DŁUGO NIE CZEKAŁEŚ! SZKODA ŻE DOPIERO TERAZ
PRZECZYTAŁAM TWOJĄ WIADOMOŚĆ{BO KUPIŁAM JUŻ BILET NA AUTOBUS) ŻE SZUKASZ
CHĘTNYCH WYJEŻDŻAJĄCYCH DO ANGLII,BO Z CHĘCIĄ ZGŁOSIŁABYM SIĘ NA OCHOTNIKA ŻEBY
ZABRAĆ SIE Z TOBĄ SAMOCHODEM,ZAWSZE TO LEPIEJ NIŻ TŁUC SIĘ AUTOBUSEM,JA
WYJEŻDŻAM 31 LIPCA DO LONDYNU I CZEKA MNIE SZUKANIE PRACY :-( ... MAM PROŚBĘ
CZY MÓGŁBYŚ PODAC MI NAMIARY NA TO BIURO KTÓRE LEGALNIE ZAŁATWIA PRACĘ W
ANGLII,W RAZIE PROBLEMÓW MOŻE SKORZYSTAM! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA I MOŻE
DO ZOBACZENIA W LONDYNIE :-)PAPA /MONIKA E-MAIL: RZECZUNIA@WP.PL
/Monika TEL.503159981

Praca w Anglii-można legalnie , ale coś mi nie gra

Niedługo jadę do Anglii pracować.Robotę mam załatwioną z biura. Tylko
niepokoi mnie to że za busa(transport w jedną stronę) biuro bierze 700zł.Z
drugiej jednak strony agencja ta jest zarejestrowana w urzędzie...
Tak poza tym co powinienem zabrać żeby się tam nie zanudzić przez 3 miechy?

Jestem w Anglii od trzech miesiecy. Caly czas pracowalem , od tygodnia jest to
juz wreszcie praca legalna - podatki , itp. Moj dzien pracy jest dlugi i mam
troche malo czasu na dowiadywanie sie , gdzie otworzyc konto . Dodam , ze
mieszkam w wynajetym mieszkaniu z innymi osobami , wiec trudno o jakis rachunek
z adresem. Czy moze mi ktos konkretnie doradzic w ktorym banku bede mogl bez
problemu zalozyc konto , zeby wreszcie rozpoczac jakas historie bankowa ?

praca w Anglii
okazało się, że legalna praca to też żadna gwarancja. Ponad dwa tygodnie temu
powinnam dostać pensję. Ale jej nie dostałam. To często zdarza sie w Anglii?
Komuś może też zdarzyła się taka sytuacje? Co zrobiliście w takiej sytuacji?
Pomóżcie, bo kompletnie nie mam już kasy

Sciana placzu zawsze cieszyla sie zla slawa. Obok niej jest Polski Osrodek z
biblioteka i polskie delikatesy, wiec chcac niechcac, musialo sie czasem kolo
niej przejsc. Raz sie zatrzymalam i poczytalam ogloszenia. Gee, nie dosc, ze
polowa z nich pisana tak mierna polszczyzna lub angielszczyzna, ze z daleka
smierdzialo wyzyskiem. A te rozkoszne bledy ortograficzne... A potem przyszla
refleksja, czy Polacy (i Rosjanie) sa rzeczywiscie tak zdesperowani lub naiwni,
zeby dac sie nabierac na te ogloszenia? Okazuje sie, ze tak. Smutne.
Jak to pozniej moim znajomym opowiadalam, to sie za glowy chwytali, ze wogole
sie przy tej scianie zatrzymalam, bo nie dosc, ze moglam zaliczyc jeden z tych
policyjnych najazdow, to jeszcze mnie mogli okrasc itp. Bedac legalnie, nigdy
sie policji nie balam, ale zamin bym udowodnila moja niewinnosc, trache bym w
areszcie pewnie posiedziala. A do moich posiadlosci to jakos przywiazana jestem.

Odnosnie tego czy mamy teraz pozwolenie na prace w Anglii czy nie,
wyzyskiwaczom to wszystko jedno. Zawsze sie znajdzie jakis Polak, nie umiejacy
slowa po angielsku, swieza krew z Polski, naiwniaczek do odstrzalu. Ci oszukani
przy scianie placzu, placa niestety za wlasna glupote.

Jesli jest to praca tylko na 2,3 miesiace, to najlatwiej ja znalesc w
gastronomii, szukac w pubach, restauracjach w Londynie, przygotuj sobie CVs, no
i badz confident, bo czesto ludzie mowia, zadzwonimy, musisz ich przekonac do
siebie, no i miec jakies doswiaczenie w cateringu, gastronomii, w lato
potrzebuja ludzi, bo staff wyjezdza na urlopy, wiec nie powinno byc wiekszego
problemu, mozesz zawsze wstapic do jobcentreplus (rzadowej agencji pracy w
londynie),tu co dzien jest 100nowych ogloszen, jesli bedziesz szukac po
cudzoziemskich restauracjach, to moze byc to praca nielegalna i platna mniej
niz wymagane minimum czyli np 3.5funta/godz, a minimum jest 4.85 before
tax,zwroc na to uwage. Ewentualnie mozesz prosic o pomoc agencje, ktore
organizuja wyjazdy do Anglii, zazwyczaj za Londyn do prac kelnerek, kucharzy,
barmanek, czy recepcjonistek w hotelach, zajazdach, pubach itp,ale wtedy musisz
placic za posrednictwo.
Przynajmniej powinnas miec jakies 300funtow,to starczy na jakies 2,3
tygodnie,nie wiem czy masz jakis znajomych u kkotrych mozesz sie tu zatrzymac,
to odejmiesz sobie koszty noclegu, a jak nie to licz ze musisz zaplacic jakies
50-60funtow/week za pokoj, czasem trzeba wplacic tez depozyt tygodniowy, lub 2-
tyg, kwestia dogadania, sieciowka na buses to 9,5funtow/week na 1,2,3,4zones,
lub na metro, ale ta opcja jest drozsza.Mam nadzieje ze pomoglam

Posrednicy Eures zobligowani sa dokladnie sprawdzic kazdego pracodawce i nie
przyjma oferty jesli nie upewnia sie, ze wszystko jest w porzadku i ze
pracodawca dziala legalnie. Sam pracowalem w Urzedzie pracy i co nieco sie
orientuje. Aktualnie pracuje w brytyjskiej firmie rekrutacyjnej i jesli jestes
zainteresowany praca w Anglii to moge pomoc(dodam tylko iz bardzo waznym
elementem jest j. angielski, przynajmniej w stopniu komunikatywnym.Ponadto
dobrze miec doswiadczenie w danej dziedzinie. Moja agencja dzialqa glownie w
branzy gastronomiczo-hotelarskiej ale posiadamy takze inne oferty)
moj email: marcin@global-appointments.com

Pracujac legalnie w Anglii kazdy ma prawo pracowac nie wiecej niz 48 godzin
tygodniowo. Mozna dobrowolnie pracowac wiecej, ale podpisuje sie specjalny
swistek, z ktorego w kazdej chwili mozna sie wycofac. W ciagu dnia pracownikowi
przysluguje 20 minut przerwy jesli dzien pracy jest dluzszy niz 6 godzin.
Pozdrawiam

UK - kilka pytan
kilka pytan :jezeli ktos ma prace legalna w anglii
- podatek odprowadza sam w jakiej on jest wysokosci ??
- jak wyglada sprawa zameldowania tymczasowego w wynajowanym domu ?
- jezeli urodzi sie dziecko tam w angli jak wyglada kwestia jego
obywatelstwa, co dalej ze slużba zdrowa szkoła czy sa płatne ?

moja córka z mężem wyjechali do uk corka tam jest od maja 2004 ma legalna
prace, jej mąz niestety tylko prace dorywacze nie moge uzyskac od nich
zadnych inforacji bo nie chca mi nic mowic zeby mnie nie martwic

proze o odpowiedzna te pytania, mam nadzieje z będe spokojniejsza

Agencje załatwiające nielegalną prace
Mam pytanko. Słyszałem od paru znajomych o agencjach działających w Anglii i
oferujących nielegalną pracę. Znajomi mówili mi że na początek można
skorzystać z ich usług, bo szybko załatwiają prace. Tylko że ja jakoś nie
jestem przekonany. Czy ktoś korzystał z usług takich agencji i może coś na
ten temat napisać??

mlody lat 28 - Piotr. pilnie poszukuje pracy w WIELKIEJ BRYTANII / ANGLIA -
LEGALNEJ jako pracownik fizyczny lub przyuczyc sie moge / pochodze z
wojewodztwa podlaskiego z duzego bezrobocia!!posiadam aktualny paszport .
dzwonic pod num tel kom grzecz 0505 595 333 / sms / dowcipnisiow nie zadam !!

Jako Polka mieszskajaca w Australi wiekszosc mojego zycia- jezdze teraz po
swiecie i narazie zatrzymalam sie w Anglii gdzie pracuje w Anglieskiej firmie
ktora sprowadza Polakow do pracy nie w Londinie ale w mniejszych miasteczkach.
Tu firmy naprawde sa zaintersowane zatrudnianiem Polakow, ponewaz naprawde chca
to czegos dojsc, i sprawdzaja sie jako swietni pracownicy. Duzo firm
szczegulnie w Warszawie i Krakowie, oferuje 'zorganizowane' pozycje w Angli.
Gdzie pracodawcy zalatwiaja mieszkanie, dojazdy, legalne dokumenty itd.Wiec
ludzie bieszcie szanse na lepsze zycie ale na boga nie wpadajcie na pomysly aby
brac porady od Polakow na stacjach, ktorzy oferuja pomoc za pieniadze. Jak nie
mozecie znalezc firm w Polsce ktore pomoga, wyplanujcie wszystko dokladnie
przed wyjazdem a nie przyjezdzajcie w ciemno.

Witam.
Moze nie mnostwo i nie w Anglii a w Irlandii Polnocnej, ale praca jest. Co dwa,
trzy tygodnie pojawiaja sie kontrakty dla pracownikow z Polski. Zlotych gor od
zaraz nie obiecuje, ale tak to jest z legalna, zorganizowana praca - czasami
trzeba poczekac. pozdrawiam - karorynka@gazeta.pl

Niezle z was geniusze !!! :)
Ludzie otworzcie oczy, czy WY naprawde nie kumacie ze w Holandii od 1 maja
polacy moga pracowac legalnie tak jak w Anglii, Szwecji, Norwegii, Irlandii a do
tego na poczatek wystarczy paszport.
Jak wy macie takie informacje a chcecie jechac tam do pracy to ja WAM ZYCZE DUZO
SZCZESCIA- BARDZO DUZO !!!

>byłam na interview,potem dzwoniła do
> mnie pani z domu opieki z Anglii i zostałam przyjęta
>jeszcze nie podpisałam kontraktu,ba nawet go jeszcze nie czytałam.Właściwie
nie wiem jeszcze gdzie konkretnie jest ta praca i za jakie pieniądze
Przecież to z daleka "pachnie przekrętem" Przeczytaj dokładnie to, co
napisałaś. Jak rozpoznać przekręt?
>Mam też zapłacić za roczne ubezpieczenie NW
Po pierwsze żadanie opłaty (za cokolwiek, jedynie przedstawienie "kwitka" na
wpłatę 50 funtów za rejestrację w HO) NIE MOGĄ BYĆ POBRANE PRZED PODPISANIEM
KONTRAKTU. Po podpisaniu kontraktu niektóre opłaty mogą być potrącone z Twoich
poborów. Po drugie napisałaś, że zostałaś przyjęta, ale jeszcze nie widziałaś
kontraktu. Na jakiej podstawie twierdzisz, że zostałaś przyjęta? Bo ktoś PO
ANGIELSKU Ci to powiedział? Może dzwonił z budki telefonicznej, pubu,
mieszkania prywatnego? Kobieto, rozumiem, że jesteś zdesperowana (jak wielu
Polaków), ale chyba nie głupia?
>ZOSTAWIASZ W KRAJU DZIECKO WIĘC JEST SIĘ NAD CZYM ZASTANAWIAĆ
Rada: odmów dokonania jakiejkolwiek opłaty (oprócz 50 funtów na rejestrację HO)
Ale nawet ta opłata NIE MOŻE BYĆ dokonana w gotówce. Masz przedstawić dowód
przelewu. Jeśli to praca legalna, napewno nie będzie to przeszkodą (odmowa
dokonania jakiejkolwiek wpłaty). Jeśli to przekręt powiedzą, że jeśli nie
zapłacisz, nie dostaniesz pracy. Tak właśnie działają naciągacze


W Anglii w ogole nie pracowalem. Dzisiaj gdybym mial dokonac podobnego wyboru to tylko Anglia. Dlaczego?
W Anglii od samego poczatku legalnie z pelnia praw pracowniczych i socjalnych(pomijam 1 rok jako przejsciowy)
Ubezpieczenie medyczne. Najslabsza strona USA. Mozliwosc zatrudnienia sie w instytucjach europejskich
i angielskich. W USA limitowane zatrudnienie przez Patriot Act i security clearance. Mniej godzin pracy. 37.5 nie do pomyslenia w USA.
Ja pracuje srednio 55-60 g. Pracuja wszyscy z szefami bo taka tutaj moda. Zaliczanie czasu pracy w Europie do emerytury.
Zarobki wcale nie nizsze ale podatki wieksze. Blisko Polski. No i tylko 5 lat na obywatelstwo. W USA 5 lat od Green Cart normalnie lub 3 przez malzenstwo.
Zatem pozostaje kombinacja i to co robia anglicy (wiem bo z nimi pracuje) Duzo firm angielskich jest w USA i mozna przyjechac z Anglii do USA do pracy nie tracac
nic ze swoich przywilejow europejskich. Podatki mozna placic nizsze. Ameryka jest naprawde piekna.
Zatem podsumowujac. Paszport i obywatelstwo brytyjskie. Praca i zycie w USA dla tych co chca koniecznie. Dla pozostalych piekny urlop w USA.
Zobacza wiecej niz niejeden ktory tu spedzil cale zycie.

poradzcie, co robie zle?
jestem w anglii od 4 tygodni.mieszkam w miescie telford niedaleko
birmingham.pracuje jako au pair jednak wolalabym cos legalnego i na pelen
etat,nie mam zbyt duzo czasu na szukanie nowej pracy, mimo to zdazylam sie
zarejestrowac w kilku agencjach, jednakze pracy dla mnie nie ma.w wiekszosci
problem lezy w tym ze nie mam wlasnego auta zeby dojezdzac do pracy(autobusy
jakos do nich nie docieraja jako srodek mojego transportu).jezyk angielski
znam na tyle ze nie ma problemu z dogadaniem sie(moze troche grama lezy:)
zaznaczam ze kazda praca mnie interesuje i co?i nic zadnego rezulatatu.tyle
ile zdazylam poskaladalam tez indywidualnie oferty w hotelach ,fabrykach
itp,moze nie wiele ale jednak cos.powiedzcie mi czy cos robie nie tak?czy
poprostu powinnam calymi dniami chodzic i szukac a nie kilka godz tyg.

Gość portalu: ja napisał(a):

> zadnego pozwolenia nie potrzebujesz, mozesz w anglii pracowac legalnie jezu
> ludzie!!!
Tak mozesz pracowac w Anglii legalnie od pierwszego dnia pobytu w Anglii. To
oznacza, ze nie potrzebujemy formalnych pozwolen na prace. Nie mniej jednak, w
ciagu pierwszego miesiaca po podjeciu pracy w UK powinnismy zarejestrowac sie w
Home Office i uzyskac tak zwany Workers Registration Certificate (koszt 50
funtow), ktory potrzebujemy do uzyskania numeru National Insurance, jak rowniez
do uzyskania statutu rezydenta UK (po roku pobytu w UK). Szczegoly mozna
znalezc na stronie rzadowej: www.workintheuk.gov.uk

Praca w irlandii lub Anglii - know how
Witam,
Palnuje wyjazd prawdopodobnie do Irlandii, mozliwe też, że do Anglii.
Proszę o info co należy zrobić, aby legalnie tam pracować. Czy trzeba się
gdzieś zarejestrować po przyjeździe? Jak to wygląda od strony formalnej?
Gdzie szukac pracy na miejscu.
Czy honorują tam doświadczenie zdobyte w Polsce?
Dzieki za jakiekolwiek info.
Pozdr

Na podstawie własnego doswiadczenia radze ci uwazac na Belgie. Jesli znasz
angielski wybierz raczej Irlandie albo Anglie.
Byłam w Belgii, ale rzeczona w internecie praca okazala sie oszustwem. Ludzie
generalnie mowia po francusku i flamandzku. Po angielsku mowia turysci i
studenci.
Na pewno odradzam jechac "w ciemno". Znajdz solidna prace tu na miejscu,
upewnij sie, ze jest legalna, uczciwi posrednicy nie wezma od ciebie pieniedzy.
Osobiscie nie spotkalam w Belgii pracujacych Polakow, ale bylam w dosc
nietypowym miejscu w Ardenach.
Pozdrawiam

hello,

ja tez staram sie o wyjazd do Anglii w charakterze opiekunki lub do innych prac
( tylko legalnych !!!). Przegladam duzo ofert ale moja czujność od razu
wzbudzaja te, przy których trzeba cos płacic za posrednictwo. Nie wiem czy
wiesz, ale firma nie ma prawa pobierac zadnych ofert za posrednictwo, a jezeli
to robi to jest prawdopodobnie kant. wszystkie koszty pokrywane sa przez strone
angielską i polskie agencje nie maja prawa nic brac. Sprawdź dobrze te firme a
najlepiej zadaj pytanie dlaczego pobiera opłaty skoro nie ma do tego prawa

Zycze powodzenia

KB

Tak jak napisal Mario do pracy w Anglii mozemy jechac legalnie bez wiz i
pozwolen. Co do pobytu za oceanem - mialem wize kanadyjska, przedluzylem ja bez
problemu, z przekroczeniem granicy z USA wtedy nie bylo wiekszych problemow.
Nie musialem sie wcale ukrywac. Funkcjonowalem normalnie, pracowalem najpierw u
kogos pozniej sam, mialem konto w banku, chodzilem do szkoly jezykowej,
normalnie wynajmowalem mieszkanie, telefon byl zarejestrowany na moje nazwisko.
Wszystko dzialo sie w Nowym Yorku. Na twarzy nie masz wypisanego statusu,
jezeli nie wchodzisz w kolizje z prawem (pomijam sprawy braku wizy i pozwolenia
na prace) to nic ci nie grozi.
Jak pewnie zauwazylas "w ciemno" jest w cudzyslowie poniewaz przedewszystkim
oplacam podroz w obie strony, poszukuje przez internet czegos do wynajecia na
poczatek (wbrew pozorom jak sie dobrze szuka mozna cos znalezc), podobnie z
praca (jednak zakladam raczej poszukiwanie na miejscu). Cale przedsiewziecie ma
wkalkulowane niepowodzenie bez koczowania na dworcu.
A tak nawiasem mowiac zastanow sie zanim o kims napiszesz, ze jest glupi.
Powodzenia.

Jak się dobrze trafi to 7-8 zł (na czarno) za godzinę ciężkiej fizycznie pracy
(łącznie z kuciem ścian - zakładanie nowych instalacji). Praca po 11 godzin
dziennie, czasem nie ma nawet czasu na śniadanie. Inni oferują też po 4 - 5 zł
na godzinę. Pozatym nigdy nie wiadomo czy te ciężko zarobione pieniądze się
dostanie. Złodziejstwo wśród takich "pracodawców" kwitnie. Fachowca u nas nikt
nie ceni. Zatrudniają teraz przeważnie młodych, bez odpowiedniego doświadczenia
i szkoły po to żeby zapłacić jak najmniej lub ich oszukać. A potem wszyscy
psioczą na takich "fachowców", że schrzanili robotę. Tymczasem wyczytałam, że
np. w Anglii hydraulik zarabia 8-12 funtów na godzinę, legalnie. Tam doceniają
fachowców.

W Niemczech z pewnością. Ale mam wiadomości o płacach w Anglii. Tam przecież
można legalnie pracować. Uważam, że nienależy się pchać do pracy tam, gdzie
byłoby to nielegalne. Ja się ma powyżej 40-tki (a tyle ma mój mąż) to raczej
się jest rozsądnym (a przynajmniej się być powinno:).

Pytanie! Pobyt i praca w Anglii!
Mam pytanie. Czy ktos orientuje sie moze, jak wygląda sytuacja np. Polaka
podczas pobytu w Anglii bez legalnej pracy (tam!) i rejestracji w angielskim
pośredniaku?
Czy jest prawdą, ze Polacy mogą przebywać w Anglii bez legalnego zatrudnienia
ale tylko przez 3 miesiące? Jeśli tak, to co grozi takiemu "konfidentowi" po
tych 3 m-cach (ze strony władz)?
Z góry dziękuje za informacje. Pozdrawiam!

Zalatwie prace dziewczynie w Anglii !!
Witam
Pracuje obecnie w Aglii i mam mozliwosc sciagniecia dziewczyny jako pokojowki lub kelnerki.
Praca legalna. Jedyne czego oczekuje w zamian to "mile towarzystwo" po godzinach pracy.
Prosze nie najezzdac na mnie za to czego oczekuje. Jestem normalnym facetem,mam 23
lata. Wszelkie pytania prosze na mail.
Pozdrawiam

TO JEST POWAZNY POST !!!

Praca w anglii.
Pracodawca:

Mackenzie Consulting
Wały Piastowskie 1
80-855 Inne

Kontakt:

Telefon: 058 307 45 27
Email: admin@pracawanglii.com
Strona WWW: www.pracawanglii.com

Szczegoly:

Zawod: inny
Stanowisko: opiekun
Forma zatrudnienia: praca stała
Wyksztalcenie: Średnie
Doswiadczenie: od 1 do 2
Wiek: od 18 do 65
Data wygasniecia ogloszenia: 15-10-2004
Opis: Brytyjska agencja pośrednictwa pracy poszukuje pedagogów, pedagogów
specjalnych, pielęgniarek, psychologów, terapeutów oraz osób posiadających
adekwatne doświadczenie w opiece, do legalnej pracy na stanowiskach opiekunów
w prywatnych domach spokojnej starości, w ośrodkach dla osób cierpiących na
epilepsję oraz osób upośledzonych intelektualnie (dzieci i dorosłych) w
Wielkiej Brytanii. Wymagana dobra znajomość j. ang. oraz udokumentowane
doświadczenie w opiece. Kontakt www.pracawanglii.com, tel. (58) 307-45-27
Ponadto poszukujemy doświadczonych szefów kuchni oraz profesjonalistów
specjalizujących się w budownictwie lądowym, morskim, automatyce, elektryce,
kosztorysowaniu. Wymagana b. dobra znajomość j. ang. oraz doświadczenie.
Kontakt www.pracawanglii.com oraz tel. (58) 307-46-66

ANGLIA, WALIA, SZKOCJA LEGALNE PRACE BEZ KWALIFIKACJI - ZAROBKI od 150 do 350
funtów tygodniowo. Zakwaterowanie zapewnione. Prace przy taśmach pakowanie
owoców, mleczarnie, masarnie, budowy, pralnie, przetwórnia kurczaków, inne.
Podpisujemy umowy gwarantujące otrzymanie pracy. Biuro 024 253-31-61 lub 0504
435-814 pracazagranicami@post.pl
Kontakt: , tel. (024) 253-31-61 » wyślij e-mail 2004-09-18


Najnowsze ogłoszenia

ANGLIA, WALIA, SZKOCJA LEGALNE PRACE BEZ KWALIFIKACJI - ZAROBKI od 150 do 350
funtów tygodniowo. Zakwaterowanie zapewnione. Prace przy taśmach pakowanie
owoców, mleczarnie, masarnie, budowy, pralnie, przetwórnia kurczaków, inne.
Podpisujemy umowy gwarantujące otrzymanie pracy. Biuro 024 253-31-61 lub 0504
435-814 pracazagranicami@post.pl
Kontakt: , tel. (024) 253-31-61 » wyślij e-mail 2004-09-18

płacenie zkładek ZUS w polsce a praca za granicą..
Mam chyba nietypowe pytanie...coś mi się obiło o uszy i chciałabym się
upewnić. Może możecie mi pomóc. A więc jadę na rok do pracy do Anglii. Będę
pracowała legalnie, płaciła podatki. Czy ten rok przepracowany w UK wliczy mi
się do emerytury, chodzi mi o lata które trzeba przepracować, by potem w
Polsce szczęśliwie:-) emeryturę uzyskać. A może mam ten wyjazd tu jeszcze
gdzieś zgłosić i ewentualnie opłacać sobie jakieś niewielkie składki?

Jeśli chcesz legalnie,to najłatwiej załapać się na nabór z urzędu pracy.Wtedy
masz pewność, że nie zostaniesz oszukana, ani nikt nie będzie chciał od ciebie
jakichś opłat.Popytaj w WUP, albo PUP,mają tam takie namiary, albo podadzą Ci
termin naborów, myślę, że pod koniec listopada będzie jakiś tradycyjny nabór na
truskawki(tak przynajmniej jest od 3 lat).Płaca zaś taka sobie, w porównaniu z
Anglią, to pewnie grosze:( bo teraz jest ok 4,60E/h
Jak bez papierów, to trzeba pojechać i chodzić i pytać, od pracodawcy do
pracodawcy, może ktoś akurat będzie potrzebował..
Powodzenia

POTWIERDZENIE ADRESU W ANGLII-JAK ZDOBYĆ??????
podpowiedzcie mi proszę jak zdobyć potwierdzenie adresu aby założyć konto w
banku(niezbędne do znalezienia pracy).Będe wynajmować mieszkanie ale nikt mi
nie da potwierdzenia,wiem że są jakieś triki.bedę wdzięczna za pomoc.
a może ktoś mi powie jakich formalności muszę dokonać aby legalną pracę
szukać? z góry bardzo dziękuję.

legalna praca w domach Opieki w Anglii
proszę o kontakt osoby, które wyjechaly na kontrakt do Anglii do pracy w
Domach opieki - może odezwie sie jakiś były pracownik socjalny z
krakowa.jestem ciekawa na ile to sie opłaca, jak jest z zakwaterowaniem i z
opieką nad dzieckiem (mam 16 - miesięcznego synka)

PRACA NA STATKACH PASAŻERSKICH
DLACZEGO ZA ZAREJSTROWANIE NA PORTALU W CELU ZNALEZIENIA PRACY JAKO NP
PIEPRZONY SPRZATACZ www.cruiseservices.co.uk W ANGLII TRZEBA PLACIC KARTA
PLATNICZA I CZY TO JEST LEGALNE PRZECIEZ TO BEZSENSU SKORO CHCE PRACOWAC
WYSYLAM CV PO ANGIELSKU DO NICH I ROZPATRUJA A TU TYLE PROBLEMU JAK BYSMY
BYLI W POLSCE CHLOPAKI PORADZCIE MI COS DZIEKI SERDECZNE

W Anglii praca jest :) Wciaz bardzo duzo jej jest. Po prostu trzeba tu byc zeby
ja miec. Trzeba znac jezyk, trzeba tez (z czasem) pozalatwiac sprawy formalne
zeby pracowac legalnie. To wszystko jest do zrobienia. Nie sa do tego potrzebni
jacykolwiek posrednicy. Alejesli ktos sie boi lub uwaza inaczej... zawsze ma
wolnosc wyboru :)
lestolon@wp.pl

aupair w Anglii!- nie jest zle
Anglia nie jest taka zla choc wedlug mnie troche brudna hehe ale ludzie sa
mili i mozna znalezc prace jesli sie chce i zna jezyk jestem tu aupair i
naprawde polecam oczywiscie to tez kwestia szczescia na jaka rodzinke sie
trafi ale przez to ze mozemy legalnie pracowac jest mozliwosc dorobienia
sobie w weekendy. Polecam agencje www.aclassaupair.co.uk znalazlam rodzinke
juz w 2 tygodniu poszukiwan i jestem zadowolona. Za posrednictwo nie musisz
nic placic! jak masz jakies pytania napisz do mnie; yoacha83@o2.pl

Gość portalu: doman napisał(a):

> Możesz doprecyzować stwierdzenie - "jest wiele legalnych sposobów aby nie
> płacić podatków wogóle". Chętnie poznam chociaż dwa - ale precyzyjne, a nie
> ogólne bajdurzenie o ofsiorach. Jak rozwiązanie rzeczywiście będzie coś
> warte, to w grę wchodzi przyzwoita gratyfikacja.

Jak nie chcesz bajdurzyć o off-siorach to idź do Urzędu Skarbowego i im wręcz
przyzwoitą gratyfikację...

Co do dwóch sposobów z półki 'bajdurzenie'
- spółka off-shore założona gdziekolwiek - może być Jersey, Cypr, Malta z tych
bliżej Polski - koszt załozenia od 500 do 10.000 dolarów.
Taka spółka-córka wykonuje wszystkie prace na rzecz 'centrali' - formalnie
centrala równowazy koszty i zyski nie wykazując dochodu.
Cały dochód wykazuje natomiast 'córka' tylko że działa np. państwie gdzie
panuje przyjazny system podatkowy.
I wcale nie trzeba wcale wyjeżdzać na koniec świata żeby działać w ten sposób -
wystarczy wyjazd na Węgry, załozenie tam firmy ze 'słupem' czyli Węgrem który
dostanie swoją działkę i już firma może działać płacąc jednocyfrowy podatek :)

- uzyskanie rezydentury w kraju o bardziej przyjaznym systemie podatkowym.
Wiąże się albo ze sporym depozytem (chyba tak jest w Liechtensteinie,
Luxemburgu albo Anglii) albo z udowodnieniem że przebywa się w danym kraju
przez np 180 albo 260 (wymogi są zróżnicowane) dni w roku podatkowym, prowadzi
jakąś działalność lub nabyło się majątek (moze być stary, zniszczony domek...)
Z tego co więm to bardzo przyjazna pod tym względem jest np Irlandia.

adol napisał:

> Kursy językowe w Londynie. Wiza studencka. Mieszkanie i legalna praca.
> Przedstawiciel Pendragonschool of London: Olsztyn, tel. (89) 522 94 22.
> jar.zak@wp.pl

Nie wierzcie w te bajki,Polacy nie moga byc w Anglii nawet legalnie au pair,a
jak juz tak obiecujesz to czemu nie podasz ceny za posrednictwo

Gość portalu: JONA napisał(a):

> adol napisał:
>
> > Kursy językowe w Londynie. Wiza studencka. Mieszkanie i legalna praca.
> > Przedstawiciel Pendragonschool of London: Olsztyn, tel. (89) 522 94 22.
> > jar.zak@wp.pl
>
> Nie wierzcie w te bajki,Polacy nie moga byc w Anglii nawet legalnie au pair,a
> jak juz tak obiecujesz to czemu nie podasz ceny za posrednictwo

ua pair nie mogą, ale posiadając wizę studenką, a taką można uzyskać zapisując
się na kurs jezykowy w trybie dziennym, moga pracować legalnie w niepełnym
wymiarze godzin, a co do pośrednictwa... też mi jakoś dziwnie wyglada

Takie trochę ?masło maślane?. Najpierw wygląda to tak, jakby chcieli pisać o całym województwie, potem przechodzą na Żary, Świebodzin, wtem ni stąd ni zowąd wyskakuje Sulechów. Na koniec informacja o tym, że część bezrobotnych wyjechała po legalną pracę do Irlandii i do... Niemiec (?). Niemiec? A czy to nie Anglia otworzyła nam rynek pracy? Przecież w Niemczech rynek dla Polaków jest zamknięty? A cha i jeszcze te wzmianki o Zielonej Górze i Gorzowie, bo pisząc o spadku bezrobocia w województwie informuje się zwykle również o sytuacji w głównych (czyt. Największych) miastach regionu. No ale redakcja mogła nie wiedzieć ;) I jeszcze odnośnie wpisu dotyczącego zasług Millera w poprawę sytuacji na naszym rynku pracy. Otóż są one ogromne ? przecież mógł bardziej namieszać ;)))))))

Policja szuka oszusta, który organizował wyjazd...
No wlasnie nie dalej jak wczoraj w nocy kolezanka z Bredy opowiadala mi o
podobnej sprawie.Wiem,ze w PL ogolnie mowiac bieda i bezrobocie,ale prosze
was nie dajcie sie nabrac na takie saksy i wyjazdy,bo i w Belgii i coraz
bardziej w Holandii tez jest bezrobocie.W Holandii mieszka wielu
Arabow,ktorzy nie znaja poprawnie jezyka i tylko moga wykonywac taka prace w
szklarniach.Tam zaostrzono przepisy i coraz trudniej o prace na czarno,owszem
sa mozliwosci zatrudnienia sie legalnie,ale to cala procedura i trwa dosc
dlugo,dlatego nie wierzcie,ze raptem przez neta ktos wam zaproponuje prace w
szklarni tylko szukajcie legalnych mozliwosci wyjazdu do Anglii i Irlandii
tam ciagle brakuje rak do pracy,ale oczywiscie jezyk choc w stopniu
porozumiewawczym jest podstawa.

Kielbasa Referendalna Millera.
Pamietacie taki termin :"kielbasa wyborcza"?
Karmienie tlumu lakomymi kaskami tuz przed wyborami? Nigdy nie wypelniane
pozniej obietnice?
Teraz Miller zaserwowal rodakom "kielbase referendalna". Wejdziemy do Unii,
to bedzie legalna praca w Anglii.
Ciekawe, czy ktos z branzy miesnej wpadnie na pomysl, by faktycznie nazwac
tak jakas kiszke ....

Znow madre slowa. Ale nie dotrze. Bo Polak zawsze
"wie lepiej". Powiem ci, panie Bolec powaznie: mam w Anglii od kilkunastu lat
brytyjska agencje pracy, zalatwiajaca pracownikow i subkontraktorow dla duzych
firm budowlanych. Pracownikow wylacznie LEGALNYCH, bo i kazdy z nowych panstw
Unii moze sie zalegalizowac jako self-employed i pracowac w subkontrakcie juz
od 1997 roku. Zatrudnialem juz brygady litewskie, lotewskie i estonskie, ktore
rejestrowaly sie jako dzialajacy na wlasny rachunek ciesle dachowi, operatorzy
maszyn budowlanych i drogowych, spawacze gazowi etc. A Polak? Polak uciekal,
gdy mu te rejestracje i legalizacje proponowalem. I jeszcze pyskowal, ze rodak
rodakowi pomoc nie chcial. Czekaj pan...Wiadomo, ze od 1 maja 2004 oba kraje na
Wyspach otworza granice i juz dzisiaj wykwalifikowani budowlancy z Czech,
Wegier, Estonii, Slowacji czy Litwy nadsylaja mi CVs z kopiami dokumentow
zawodowych (wiadomo, ze beda uznawane), rzecz jasna w jezyku angielskim, bo po
wegiersku sie jakos na Wyspach nie mowi. Mam tych CVs kilkaset. I ani jednego
od Polaka. Bo Polak mysli, ze 1 maja na Wyspach sie zjawi i miejscowy
pracodawca go z lotniska czy z portu porwie. A wiec PO CO bedzie sie do agencji
zglaszal? Jeszcze mu jakis procent od wyplaty za znalezienie roboty pobierze;
do ubezpieczalni i Inland Revenue zglosi...Obudza sie z lapa w nocniku, lenie i
megalomani. I - gdy Slowak bedzie pracowal i zarabial - oni znow sie beda
skarzyc na Unie.

> Wynika z niego, ze za 59 lat Polska znajdzie sie na tym miejscu, w ktorym
> srednie panstwo EU znajduje sie obecnie.
>
> Zalozmy najpomyslniejszy rozwoj sytuacji i zalozmy, ze nastapi to nie za 60
> lat,ale za 40 lat.
>

Zgadza się. Ale wydaje mi się, że "pęd" za wyjazdami czasowymi na zarobek do US
i Kanady zniknie dużo wcześniej niż Polska osiągnie poziom GDP per capita
średniego kraju UE. Czy myślisz, że jak Polacy będą mogli pracować legalnie w
Niemczech, Austrii, nauczą się szukać pracy w Anglii, Szwecji (bo przecież tam
już mogą tam pracować) to będzie się wielu osobom chciało jechać na saksy do
Kanady...

A obywateli Kanada nadal będzie potrzebować bo w krajach na tyle rozwiniętych
część ludzi się przemiaszcza bo są wolni i np. chcę mieszkać w US czy innym
kraju a poza tym po co "tracić" czas na wychowywanie potomstwa... Z całym
szacunkiem dla tych, którym się chce i dla tych, którym się nie chce wychowywać
dzieci).

Pozdr.

kierowca Tir'a w Vancouver
witam. mam "techniczne" pytanie do kierowcow, ktorzy jezdza ciezarowkami. moze ktos zna odpowiedz: od paru lat jezdze po Anglii ciezarowka. mam angielskie prawo jazdy. i teraz : czy po przyjezdzie do Kanady, podejmujac oczywiscie legalna prace musze zdwac jakies egzaminy czy robic kursy ? czy tak jak to bylo w Anglii po przyjezdzie wsiadlem w ciezarowke i zaczalem jezdzic ?
I drugie pytanie odnosnie utrzymania 4 osobowej rodziny w Vancouver (badz okolicach). jakie powinny byc minimalne zarobki zeby sie tam taka rodzina mogla utrzymac? wliczajac wynajem domu czy mieszkania, jedzenie, media, itd. bede wdzieczny za odpowiedz.
jesli jest ktos zainteresowany podobnymi info moge sie podzielic odnosnie zycia i pracy w Anglii. pozdrawiam

nowe przepisy
Cześć))
Mam pytanko. Ostatnio moja znajoma przeczytała jakis artykuł, ze w
najbliższym czasie mają sie zmienić przepisy emigracyjne. To była wypowiedź
jakiegoś polityka, ze prawo migracyjne jest za ostre i niedługo bedzie
obnizona poprzeczka dla potencjalnych emigrantów, bo potrzebują ludzi. Czy
słyszeliście moze coś na ten temat?
Drugie pytanie dotyczy programu " live in caregiver". W internecie jest masa
agencji pośredniczących w załatwieniu pracy w zwiazku z tym programem. Tylko
jest jedno " ale". Te usługi są płatne. Nie mówie o opłacie za wize, czy
jakies testy albo egzaminy, tylko o opłacie dla agencji. Z tego co wiem to
opłata za takie usługi jest nielegalna ( tak jak w Anglii w związku ze
znalezieniem pracy). Czy wie ktoś jak to jest z tymi posredniakami? Ceny są
chore, bo np. 4000 USD.
bede bardzo wdzieczna za pomoc

Mam nadzieje, ze to nie blef bo bardzo sie ucieszylem z tej
wiadomosci. Juz wiem co pawdopodobnie bede robil po skonczeniu
studiow:) Choc slyszalem opinie, w czasie mego ostatniego
pobytu w tym kraju, ze kiedy Polacy beda mogli pracowac w
Anglii legalnie, to przestana tam wyjezdzac, bo przekroczenie
granicy i zalegalizowana praca w tym kraju stana sie zbyt
proste...

To jedna z lepszych wiadomosci z ust Leszka Millera od
dluzszego czasu. Widac negocjacje w ostatnim momencie przynosza
jakies pozytywne wyniki.

PS.Oby i taki był wynik Wisly w meczu z Schalke:) - pozytywny

Lepiej moc legalnie wyjechac na zachod zeby tam zarobic na
godziwe zycie (oraz nabrac cennego doswiadczenia) niz siedziec w
Polsce i narzekac. Jesli nie ma pracy w Polsce to ani Miller,
ani Lepper, Olechowski czy nawet Papiez jej nie zapewnia. A
jesli sporo ludzi wyjedzie to ktos bedzie musial zajac ich
stanowiska i moze spadnie wreszcie bezrobocie.
Ja osobiscie z przyjemnposcia pojade do Anglii do pracy.

Niestety, ale z przykroscia musze stwierdzic, ze nie zlapales
wiekszego obrazka, ktorego nie bede tu tlumaczyl zbyt obszernie.
Rzuce natomiast paroma haslami. Problem migracji jest znacznie
szerszy, nie sprowadza sie jedynie do zastraszania lokalnych
pracownikow tansza sila robocza (wrecz przeciwnie nastepuje
motywacyjne sprzezenie zwrotne plus chcesz tego, czy nie chcesz
naplyw swiezej krwi i swiezych pomyslow - zbawienne dla postepu).
W zwiazku z najnowszymi badaniami dotyczacymi pozytywnego (a
jednak! moze sie zdziwisz, ale naplyw sily roboczej powoduje
wzrost zarobkow pracownikow lokalnych) wplywu migracji na rynek
pracy oraz w zwiazku z proba kontrolowania tego, czego juz od
dluzszego czasu kontrolowac sie nie dawalo ze wzgledu na
niewydolnosc systemu skonfrontowanego z ogromnym zarzutem
nielegalna migracja (oczywiscie, ze chca to kontrolowac - w koncu
panstwo angielskie polega na zarabianiu pieniedzy - im wiecej
osob bedzie w systemie - tym wiecej pieniedzy dla panstwa, im
wiecej pieniedzy dla panstwa, tym latwiej jest gospodarowac) plus
czesto pomijany oczywisty fakt starzenia sie spoleczenstwa
zostalo zmienione stanowisko rzadu angielskiego. Poza tym rodzi
sie pytanie - czy i jesli tak to jak dlugo byles w Anglii?

Pozdrawiam i zachecam do myslenia

Polacy wolą pracować na czarno tydzień/miesiąc
"Setki legalnych etatów zgłosili w zielonogórskich pośredniakach pracodawcy z
Anglii i Irlandii. Sprzątaczka może zarobić 4,5 tys. plus zakwaterowanie, ale
chętnych brakuje

Prywatne biuro pośrednictwa pracy w Zielonej Górze ITC, oddział dużej firmy
polsko-brytyjskiej, poszukuje ludzi do opieki nad emerytami (przelot,
zakwaterowanie plus 1 tys. funtów brutto), kucharzy (zakwaterowanie plus 900
funtów), pielęgniarek (kwatera plus 900), budowlańców (kwatera plus 800),
sprzątaczek (kwatera plus 700) - w sumie prawie 700 ofert w 28 profesjach.
Żaden z pracodawców nie oferuje wyżywienia, na które trzeba wydać minimum 120
funtów miesięcznie."

Można się tylko domyślać, że w nagłówku to zarobek miesięczny.
A w treści, że zarobek tygodniowy.
Ale wypadałoby to napisać.
Pozdrawiam autora.

kredyt hipoteczny a praca za granicą
Witam.Chcielibysmy z mężem wziąć kredyt w wysokosci do 300000 tys na zakup domu.
Nasze miesieczne dochody oscylują w granicach 13000 tys.Mam jednak pytanie,
czy to iz Mąż pracuje w Anglii od trzech miesiecy w jakikolwiek sposob nie
pozwoli nam na wziecie owego kredytu ze wzgledu na krotki okres pracy(ogolnie
maz pracuje za granicą od ponad roku).Umowa jest legalna, na czas
nieokreslony.Z góry dziekuje za odpowiedź.

lol21ndm napisała:

> Niestety, musze sie z Toba zgodzic. Mysle, ze byc moze to jakas pozostalosc z
> czasow komuny... kiedy "kombinowanie" bylo "zaleta". Ale masz calkowita
racje,
> opinia nam sie pomalu i tutaj pewnie zepsuje. Nie dalej jak wczoraj
rozmawialam
>
> z kolezanka Angielka, ktora ogladala w TV program na temat Polakow. Byla
> zdziwiona, ze w innych krajach maja nas za zlodziei, etc. Jednak wiekszosc
> Brytyjczykow (- chodzi mi o tych poza Londynem glownie) nie spotkala sie z
> Polakami na tyle, by ich poznac od tej gorszej strony... Do tej pory znali
> glownie tylko tych Polakow, ktorzy zostali tutaj po II wojnie swiatowej.
>
> Oczywiscie nie mowie, ze wszyscy Polacy kradna. Tylko te jednostki, ktore to
> robia, psuja nam narodowa opinie.... :(
>
Do wzrastania w kulturze, ze wszystko co publiczne jest nasze wlasne dodalbym
tez fakt, ze my do UK przyjezdzamy w poczuciu tymczosowosci, bezkarnosci i
braku odpowiedzialnosci. Wszak jestesmy przeciez obywatelami polskimi, wiec co
nas obchodzi jakas Anglia. Interesuje nas zlapac jakos prace (w wiekszosci
nielegalna i twoi znajomi podejrzewam do tej kategori sie kwalifikuja), przezyc
jak najtaniej (jak piszesz tez nie zawsze zgodnie z utartymi obyczajami),
jezdzic nieprzerejestrowanym samochodem na niewaznym polskim prawie jazdy.
Odlozyc ile sie da i po jakims czasie, jak sie nie uda porzadnie zakotwiczyc,
prysnac do ojczyzny.
Ponadto, czujemy sie tutaj bardziej bezkarni, bo jestesmy tutaj obcy, anonimowi
i tymczasowi.

ex-rak napisał:

> ...my do UK przyjezdzamy w poczuciu tymczosowosci, bezkarnosci i
> braku odpowiedzialnosci. Wszak jestesmy przeciez obywatelami polskimi, wiec
co
> nas obchodzi jakas Anglia. Interesuje nas zlapac jakos prace (w wiekszosci
> nielegalna i twoi znajomi podejrzewam do tej kategori sie kwalifikuja),
przezyc
>
> jak najtaniej (jak piszesz tez nie zawsze zgodnie z utartymi obyczajami),
> jezdzic nieprzerejestrowanym samochodem na niewaznym polskim prawie jazdy.
> Odlozyc ile sie da i po jakims czasie, jak sie nie uda porzadnie
zakotwiczyc,
> prysnac do ojczyzny.
> Ponadto, czujemy sie tutaj bardziej bezkarni, bo jestesmy tutaj obcy,
anonimowi
>
> i tymczasowi.

I z Toba, ex-rak'u tez sie zgadzam. Tj. mysle, ze w tym co piszesz jest duzo
prawdy.

Osobiscie nie mam az tak wielkich doswiadczen co do Polakow w Anglii, bo choc
mieszkam tu juz od 11 lat, to w mojej okolicy Polakow jest niewielu. Na palcach
dwoch rak by zliczyc, a wiekszosc z nich to staruszkowie, ktorzy zostali tutaj
po wojnie...
Ale zalezy mi na tym, by Polska i Polacy nie mieli tutaj takiej opinii jak np.
w Niemczech.... Tylko jak przekonac Rodakow przyjezdzajacych tutaj tymczasowo,
ze "jak cie widza tak cie pisza"? :(

Wiesz to jest troche tak jak i z innymi stereotypami, np. ze Polacy to
alkoholicy i zlodzieje, Ruscy to sama mafia itd. Po pierwsze na pewno nie
przyjada tu na raz wszyscy Cyganie bo ci bogaci radza sobie swietnie u siebie
albo juz sa ustawieni w UK, a ci biedni nie maja kasy by sie tu ustawiac.
Po drugie jesli mieszkasz i pracujesz w Anglii to sam wiesz ile razy
korzystales z dobrodziejstw socjalnych tego kraju. Wiekszosc pracujacych
Polakow nie korzysta tu z niczego lub prawie niczego. Kazdy pracuje, utrzymujac
sie samemu i placac podatki (nie liczac tych co na czarno) kupujemy tutaj
angielska zywnosc, utrzymujemy olbrzymia rzesze landlordow, nie jestesmy zadnym
ciezarem dla brytyjskiego podatnika. Podobnie jak cala masa Wlochow,
Portugalczykow, Hiszpanow czy Francuzow, robiacych czesto te same prace co my,
tyle tylko ze do tej pory oni byli legalnie a my na roznego rodzaju "patentach"
typu wizy studenckie. Te z reszta wizy przyczynily sie jednynie do nabijania
kasy lewym szkolom i w ostatnim czasie Home Office'owi. Do niczego wiecej.
O tym juz jakos gazetka The Sun wspomniec nie raczy.
Czesc prawdy nie jest nigdy cala prawda.

Jezeli chodzi o szkole - czyli zamiane wizy turysztycznej na studencka. Sama
zamiana to nie najwiekszy problem (pomijajac, ze mosisz udowodic, ze masz
srodki pozwalajace na studiowanie, okolo $20 000), ale potem muszisz chodzic do
szkoly full time ( 12 kredytow semestralnei), zapalcic spora kase za to, nie
wyleciec z uczelni. Przez pierwszy rok NIE MOZESZ LEGALNIE PRACOWAC POZA
KAMPUSEM, czyli w najlepszym razie part-time za $7.50 jako jakas pomoc
sekretarki czy cos. Po roku bycia studentem mozesz starac sie o pozwolenie na
prace PART-TIME poza uczelnia. Wysylasz papiery do Homeland Security
wyjasniajac czemu musisz pracowac (pogorszenie sytuacji materialnej, wzrost
kosztu zycia, ze nie spodziewalas sie takich kosztow np. ksiazek i takie tam) i
w trzy mieisace powiannas dostac pozwolenie od nich. W czasie wakacjei, kiedy
nie ma skzoly mozesz pracowac Full time.
Moim zdaniem przyjezdzajac do Stanow bez pozwolenia na prace i z dzieckeim,
nawet z Mama tutaj moze (choc nie musi) zaprowadzic cie w slepa uliczke.
Przedszkole jest kosztowne, ubezpieczenie mozesz miec, nawet nie pracujac, ale
wtedy to jest spory koszt.
A moze mozesz sie ubiegac o jakas inna wize??? J-1 albo H1B albo jakakolwiek,
ktora pozwoli Ci od razu pracowac? Potem jakis pracodawca moze Cie sponsorowac
i jakos to bedzie....
A moze lepiej do tej Anglii albo Irlandii?? chociaz nie bedzie probemow
prawnych...

nie wiem jak to jest w n.y. czy na wschodnim wybrzezu, ale w chicago jest
tendencja spadkowa. ludzie nie chca juz przyjezdzac do usa (skonczyly sie
kolejki pod ambasada), wrecz stad wyjezdzaja- nawet ci co siedza tu po kilka-
kilkanascie lat. kontraktorzy przenosza swoje firmy do anglii, irlandii itp.
tam beda placic podatki ale przynajmniej beda legalnie. a tu? jest zastoj -
coraz mniej ludzi do pracy, coraz mniej chetnych do kupowania domow, dojdzie do
tego, ze polscy kontraktorzy beda beda zatrudniac latynosow.
tak sobie mysle, ze amerykanie sami sobie kreca bicz i jeszcze beda prosic
polakow, europejczykow zeby zechcieli tu sie odsiedlac.

moniamm napisała:

> prawie kazda kobieta zaczyna prace w usa od sprzatania i nie ma sie czego
> wstydzic. moze na poczatku nie sa to "kokosy" ale da sie z tego przezyc i
> wynajac mieszkanie ze znajomymi.

I tutaj chyba Ty presadzasz. Chyba nie kobieta, a Polka zaczyna tak prace w
usa... I nie kazda musi tak zaczynac.

Autorka pyta sie czy sobie poradzi. Poradzi sobie. Ale ja wciaz mysle, ze
lepiej dla niej zdobyc jakies wyksztalcenie najpierw w Anglii (chocby jakiejs
asystentki dentysty czy cos podobnego) jezeli zadnego nie ma (mam tu na mysli
studia) i dopiero przeprawiac sie do Stanow na jakas rozsadna wize. Absolutnie
sie zgadzam, ze to swietny kraj, ale utrzymanie sie w statusie legalnym dla
mnie jest prioritetem.

$13 na godzine mowisz, to chyba calkiem niezle jak na sprzatanie. Tyle co placa
w banku dla poczatkujacego. Piszesz tez, ze pracowalac kilka lat, wiec wniosek
ze z Polski wyjechalas, zanim weszla do Unii. Tam teraz sytuacja jest trohe
inna, bo teraz latwiej przemieszczac sie wewnatrz UE i tam pracowac.

ciocia_ala napisała:

> I tutaj chyba Ty presadzasz. Chyba nie kobieta, a Polka zaczyna tak prace w
> usa... I nie kazda musi tak zaczynac.

a Polka to nie kobieta??????

> Autorka pyta sie czy sobie poradzi. Poradzi sobie. Ale ja wciaz mysle, ze
> lepiej dla niej zdobyc jakies wyksztalcenie najpierw w Anglii (chocby jakiejs
> asystentki dentysty czy cos podobnego) jezeli zadnego nie ma (mam tu na mysli
> studia) i dopiero przeprawiac sie do Stanow na jakas rozsadna wize.
tutaj tez moze zdobyc taki zawod nawet uczac sie po polsku.
Absolutnie
> sie zgadzam, ze to swietny kraj, ale utrzymanie sie w statusie legalnym dla
> mnie jest prioritetem.
>
> $13 na godzine mowisz, to chyba calkiem niezle jak na sprzatanie. Tyle co
placa
>
> w banku dla poczatkujacego.
chyba sobie jaja robisz. w banku osoba poczatkujaca na jakies 8$ na start, tyle
tez mialam zaczyjanac prace w biurze.

Piszesz tez, ze pracowalac kilka lat, wiec wniosek
> ze z Polski wyjechalas, zanim weszla do Unii.
nawet jesli polska bylaby w juz unii i tak przyjechalabym do usa.
nie obraz sie ale jestes chyba dosyc daleko od wiekszych skupisk polskich
imigrantow, legalnych czy nie. dlatego masz nieco bledne spojrzenie na wszystko.

Zapytaj w campusie (albo sprawdz na stronie: www.campus.pl albo com) oni oprocz
tanich biletow lotniczych i work and trawel w USA posrednicza tez w pracy dla
studentow we Francji. O ile pamietam nie oferowali rewelacyjnych zarobkow, ale
przynajmniej masz pewna i legalna robote.
Ja w liceum pracowalam jako wolontariusz w schronisku mlodziezowym w Poissy pod
Paryzem. Nic nam tam nie placili, ale byl nocleg, jedzenie i bilety na metro za
darmo. Sprzatalismy pokoje, pomagalismy w kuchni i wykonywali inne takie
prace "przydomowe". Pracowalo nas chyba z 15 osob z roznych krajow - Polska,
Wegry, Meksyk, Anglia, Francja, Hiszpania, Niemcy. mielismy ZAKAZ rozmawiania w
innych jezykach niz francuski pomimo, ze nie kazdy dobrze mowil. Ten miesiac
spedzony w L'Oberge de Jeunesse w Poissy byl naprawde super przygoda i szkola
jezyka.

Przeprowaszka z Anglii do Francji.
Witam!Zamierzam przeprowadzic sie z Anglii w rejon paryski,podjac
legalna prace,znalezc mieszkanie itd.Mieszkam tu 4 lata,mam
rezydenta,prosze o jakiekolwiek podpowiedzi co do spraw zwiazanych z
zalatwieniem mieszkania(jakie dokumenty sa wymagane itp),o jakie
dokumenty bede musial sie starac w zwiazku z checia zamieszkania we
Francji na dluzszy okres(kilku lat)Prosze o linki z przydatnymi
informacjami.Czy to ze mieszkam w Anglii ulatwi mi cos w zalatwianiu
tych wszystkich spraw?Dzieki!

godne uwagi - polskie opodatkowanie pracy w Angli
Każdy kto wyjechał do legalnej pracy w Wlk. Brytanii przed końcem roku 2004 i
miał wcześniej w Polsce jakiekolwiek opodatkowane dochody - będzie się musiał
z zagranicznych zarobków rozliczyć również z polskim fiskusem. Nasze niskie,
zamrożone przez Belkę kilka lat temu progi podatkowe spowodują, że szybko
wpadnie wtedy w wyższe stawki, a nie będzie mógł odliczyć wysokich kosztów
życia w Anglii. W skrajnych przypadkach czeka ludzi wpłata na konto polskiego
urzędu skarbowego całych oszczędności z półrocznej pracy. Czy można się
dziwić, że w takiej sytuacji rozsądni Polacy postanowili decyzję o wyjeździe
przełożyć na nowy rok podatkowy, by mieć wyłącznie zagraniczne dochody,
jednokrotnie opodatkowane? Niestety nie wiem na ile skuteczna będzie taka
strategia. Nasi socjalistyczni kreatywni księgowi z MF już pracują nad
zmianami w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania by móc połozyć swe
łapska także na tych pieniądzach." - e.mattei

Gość portalu: gudinka napisał(a):

> Jak juz pisalam Zainteresowany teraz nie ma jak sie tu zjawic, a ja nie dysponu
> je
> dokladnymi jego zyczeniami. Podejzewam jednak ze chodzi o legalna prace w
> szpitalu. Wszystkim dziekuje za wskazowki i pozdrawiam!

Mowi po angielsku? Gdzie sie obecnie znajduje w Polsce czy w Anglii?
Jak to Ty jestes bardziej zainteresowana niz sam zainteresowany, a Zainteresowany
to nie za bardzo jest zainteresowany to trudno pomoc nawet jak by sie bardzo
chcialo, za uszy go tu nikt nie przyciagnie i nie pozalatwia za niego
formalonosci.
A.

wejscie do Unii
wszyscy juz sie zachlystuja tym tematem,o legalnej pracy w panstwach bogatych
typu Anglia itp > tylko nikt nie zadaje sobie pytania - jakiej pracy ?? i jak
oplacanej ?? nikt nie chce zrozumiec ze dzis nielegalnie zmywajacy gary u
Hindusa w Londynie polski wyrobnik bedzie je zmywal dalej tylko juz legalnie
i takze od tych legalnie zarobionych pieniedzy bedzie musial zaplacic podatek
tak jak wszyscy w Anglii a nie jak do tej pory ze zwinal funty w kieszen i
wyjechal do Polski nie placac ani pena podatku !! To cala tajemnica wejscia
do Unii i korzystania z pracy ,niechcianej nie lubianej i malo platnej ,ktora
normalni Anglicy nie za bardzo sie kwapia robic. Pozostaje jeszcze mala
garstka wysokiej klasy fachowcow ktorzy beda mieli sznase dostac tam prace
legalnie Ale oczywiscie za mniejsze pieniadze niz miejscowy tubylec ,bo
inaczej pracodawca nie bedzie wcale zainteresowany zatrudnic cudzoziemca nawet
jesli ma legalne pozwolenie ,pracodawca musi miec wyrazny zysk z tego, Tak ze
marzenia o szeroko otwartych drzwiach na rynek pracy nalezy wlozyc miedzy
bajki !!!

bulldog3 napisał:

> wszyscy juz sie zachlystuja tym tematem,o legalnej pracy w panstwach
bogatych
> typu Anglia itp > tylko nikt nie zadaje sobie pytania - jakiej pracy ?? i j
> ak oplacanej ??

Z tego co ja widze to w Anglii pracy nie brakuje na zadnym poziomie. NHS
przyjmie na przyklad kazda ilosc pielegniarek z otwartymi ramionami. W mojej
firmie jest ciagly brak ludzi od robotnikow na tasmie poprzez managerow
sredniego szczebla do wysokiej klasy specjalistow. Wsrod zatrudnionych sa
wlosi, francuzi, hiszpanie, albanczycy, szwedzi, holendrzy, australijczycy,
amerykanie itd.

Pozostaje jeszcze mala
> garstka wysokiej klasy fachowcow ktorzy beda mieli sznase dostac tam prace
> legalnie Ale oczywiscie za mniejsze pieniadze niz miejscowy tubylec ,bo
> inaczej pracodawca nie bedzie wcale zainteresowany zatrudnic cudzoziemca
nawet
> jesli ma legalne pozwolenie ,pracodawca musi miec wyrazny zysk z tego

Co za bzdura ! Na swiecie wyglada to jednak troche inaczej. Jezeli potencjalny
pracownik ma prawo legalnej pracy to nie ma najmniejszego znaczenia jego
pochodzenie. Szczegolnie jesli jest "fachowcem wysokiej klasy". Ja sam
zarabiam wiecej niz kazdy z moich kolegow anglikow na tym samym poziomie.
Mniej kompleksow i wiecej wiary w siebie !

Wesolych Swiat.

Przedni komentarz Bulgota.
m imo ze go za bardzo nie lubie bo sie do mnie raz przypieprzyl, to przyznaje
ze napisal przedni komentarz: "wszyscy juz sie zachlystuja tym tematem,o
legalnej pracy w panstwach bogatych
typu Anglia itp > tylko nikt nie zadaje sobie pytania - jakiej pracy ?? i jak
oplacanej ?? nikt nie chce zrozumiec ze dzis nielegalnie zmywajacy gary u
Hindusa w Londynie polski wyrobnik bedzie je zmywal dalej tylko juz legalnie
i takze od tych legalnie zarobionych pieniedzy bedzie musial zaplacic podatek
tak jak wszyscy w Anglii a nie jak do tej pory ze zwinal funty w kieszen i
wyjechal do Polski nie placac ani pena podatku !! To cala tajemnica wejscia
do Unii i korzystania z pracy ,niechcianej nie lubianej i malo platnej ,ktora
normalni Anglicy nie za bardzo sie kwapia robic. Pozostaje jeszcze mala
garstka wysokiej klasy fachowcow ktorzy beda mieli sznase dostac tam prace
legalnie Ale oczywiscie za mniejsze pieniadze niz miejscowy tubylec, bo
inaczej pracodawca nie bedzie wcale zainteresowany zatrudnic cudzoziemca
nawet jesli ma legalne pozwolenie ,pracodawca musi miec wyrazny zysk z tego,
Tak ze marzenia o szeroko otwartych drzwiach na rynek pracy nalezy wlozyc
miedzy bajki !!! "

Gość portalu: acutecompute napisał(a):

> Prosze Was bardzo uswiadomijcie mnie jak bedzie wygladac prawo pobytu na
> terenie Anglii po 1 maja 04.
> 1.czy nadal beda wizy wydawane przez urzednika na lotnisku ?
> 2.czy po prostu mozna przyjechac i byc sobie ile sie chce ?

Nigdy tak nie bedzie , ze bedziesz mogla sobie siedziec w jakims
kraju ile bedziesz chciala. Kazde panstwo ma jakies przepisy i broni
sie przed naplywem "turystow". Kto Wam w glowy powkladal takie
brednie, ze praca, ziemia i te EURO bedzie na was czekac juz 1 maja 04...?
Polska wprowadzi EURO gdzies dopiero okolo 2008 r., nie chce wczesniej.
Legalny rynek pracy i osiedlanie na zach. bedzie mozliwe (czyt. kolejno)
2009, 2013r. Czy o tym tez u was pisza , czy jak zwykle daja wam mirage ?

Biala geba nie pisz bzdur
biala-twarz napisał:

>
> Nigdy tak nie bedzie , ze bedziesz mogla sobie siedziec w jakims
> kraju ile bedziesz chciala.

Ano, bedzie. Po "wejsciu" kazdy Polak bedzie mogl mieszkac w UE gdzie i ile
bedzie chcial. Z praca jest inaczej- beda okresy przejsciowe, np. w Austrii 7
lat.

Kazde panstwo ma jakies przepisy i broni
> sie przed naplywem "turystow".

Polacy juz nie beda w Anglii turystami akurat. Beda mieszkancami UE, tak jak
Angole.

Kto Wam w glowy powkladal takie
> brednie, ze praca, ziemia i te EURO bedzie na was czekac juz 1 maja 04...?
> Polska wprowadzi EURO gdzies dopiero okolo 2008 r., nie chce wczesniej.
> Legalny rynek pracy i osiedlanie na zach. bedzie mozliwe (czyt. kolejno)
> 2009, 2013r.

Basnie z 1001 nocy...Anglia juz dawno zastrzegla, ze dla Polakow nie bedzie
okresu przejsciowego przy zatrudnianu.
Pisz dalej te androny, nawet przyjemnie poczytac. Krotki tekst a bzdur tyle, ze
mozg sie lasuje.

Czy o tym tez u was pisza , czy jak zwykle daja wam mirage ?

Interes po angielsku...

www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1593205.html
Zaraz mi powiecie, ze to jest Tesco Poland, nie? Niestety mam coraz dziwniejsze
wrazenie, ze reguly gry sa w Anglii nie odbiegaja daleko od polskich, sa tylko
robione w bialych rekawiczkach. Kiedys dyrektorka w ministerstwie w UK podjela
decyzje, dzieki ktorej Enron dostal Sussex Water w swoje rece, pol roku pozniej
przeszla do firmy. Nie mogla zgodnie z prawem pracowac w 'wodzie', wiec zostala
dyrektorka w USA w dziale papier. I wszystko legalnie i wszystko pieknie.

Przyklad z mojego podworka - kontraktorzy kopiuja kod z firmy w ktorej pracuja.
Zgodnie z prawem kod nalezy do firmy i podlega ochronie intelektualnej,
argument kontraktora - przeciez on ten kod napisal. To, ze juz dostal za niego
zaplate nie ma dla niego znaczenia.

Ale z tego co zauwazylem, to jest juz sposob na zycie prawie wszystkich.
Przychodzi do pracy nowa osoba - zanim przyjdzie, przychodzi do biura dziesiec-
dwadziescia kompaktow, ktore sa pracowicie kopiowane. Nazywane jest
to 'personal archive'. A to archiwum zawiera rozne dokumenty z poprzedniej
firmy, czesc napisane przez ta osobe, jeszcze czesciej - nie. Kiedys trzeba by
bylo wyniesc teczki, papiery - bylaby to kradziez. Dzisiaj jest juz latwiej.

Takie luzne dywagacje na temat zycia, forsy i calej reszty.

Praca dla nauczyciela w UK???
Witam:) Czy ktos wie, jakie są możliwości podjęcia pracy w charakterze
nauczyciela w UK? Ponoć Anglia cierpi na wieczny niedosyt nauczycieli, i
można, po ukończeniu jakchs konkretnych kursów, znając dobrze angielski,
podjąc prace w takim charakterze...
Aha, jeszcze jedno - czy istnieją jakiekolwiek szanse na podjęcie legalnego
zatrudnienia jako nauczyciel języka polskiego - np. gdzieś w polskich
szkołach, czy w innych placówkach polonijnych?

pojawia sie od maja 2004 (Anglia,i Irlandia) .Jakie? Szybkie otrzymanie obywatelstwa(tylko 4 lata pobytu) bez zadnych sponsorow i prawnikow,
Wiza do USA bez problemu a raczej jej brak do USA w kazdej chwili (Anglik) Swiadczenia medyczne od samego poczatku pobytu. Mozliwosc pracy
legalnej. Stawki wyzsze niz w USA ale przy wyzszych kosztach utrzymania. No i renta. Jako Anglikowi zalicza ci twoj okres pracy w Polsce i w USA a takze
w Anglii. Niektore kraje maja rowniez inne lata do przejscia na rente np.Francja 60 lat dla mezczyzn. Mozliwa ta sama kombinacja co z Anglia
ale dopiero po otwarciu rynku pracy. Do Polski generalnie sie nie oplaca przyjezdzac bo standart niski i nie zaliczaja pracy w USA do renty . Jezeli jestes tylko
obywatelem USA to ja otrzymasz,staly pobyt tylko 6 miesiecy.

Jak zwykle po prosbie....
Szukam kontaktu z osobami w Polsce ktore sie wybieraja do legalnej pracy w UK
po 1 maja'04. Rowniez czy ktos zna jakies biura posrednictwa pracy w Polsce
wysylajace do Anglii roznych tzw. professionals? Wysylalam podobne ogloszenie
na roznych forach, nie wiem kto z was czyta, wiec nie chce sie zbyt dlugo
rozpisywac rowniez i tu. Ktos kogos zna i moze mnie skontaktowac bylabym
wdzieczna.

A u was tak ostatnio leniwie ze szkoda gadac. Tylko silna grupa fanow liceum i
innego neglizu trzyma sie mocno....

Do nastepnego
Ania

> Szukam kontaktu z osobami w Polsce ktore sie wybieraja do legalnej pracy w UK
> po 1 maja'04. Rowniez czy ktos zna jakies biura posrednictwa pracy w Polsce
> wysylajace do Anglii roznych tzw. professionals? Wysylalam podobne
ogloszenie
> na roznych forach, nie wiem kto z was czyta, wiec nie chce sie zbyt dlugo
> rozpisywac rowniez i tu. Ktos kogos zna i moze mnie skontaktowac bylabym
> wdzieczna.

Na razie nie znam ale kto wie... Bede pamietal

> A u was tak ostatnio leniwie ze szkoda gadac. Tylko silna grupa fanow liceum
i
> innego neglizu trzyma sie mocno....

Co robic... stara kadra sie wykrusza...
I nie wszyscy moga na okraglo o liceum albo neglizu...

dsl napisał:

> > Szukam kontaktu z osobami w Polsce ktore sie wybieraja do legalnej pracy w
> UK
> > po 1 maja'04. Rowniez czy ktos zna jakies biura posrednictwa pracy w Polsc
> e
> > wysylajace do Anglii roznych tzw. professionals? Wysylalam podobne
> ogloszenie
> > na roznych forach, nie wiem kto z was czyta, wiec nie chce sie zbyt dlugo
> > rozpisywac rowniez i tu. Ktos kogos zna i moze mnie skontaktowac bylabym
> > wdzieczna.
>
> Na razie nie znam ale kto wie... Bede pamietal
>
> > A u was tak ostatnio leniwie ze szkoda gadac. Tylko silna grupa fanow lice
> um
> i
> > innego neglizu trzyma sie mocno....
>
> Co robic... stara kadra sie wykrusza...
> I nie wszyscy moga na okraglo o liceum albo neglizu...

To problem wieku i zwiazanych z tym zmian metabolicznych. To rzeczywiscie
smutne. Ale na szczescie zostal im Schopenhauer, Schredinger, James Joyce
zamiast. Nie jest wiec tak zle. Glowa do gory.

USA trzeba olac
Robota czeka w Anglii. Pol miliona miejsc. Placa wiecej niz w USA. Legalnie od samego poczatku. Ubezpieczenie medyczne rowniez. (marzenie w USA)
Po 4-5 latach obywatelstwo no i bezwizowy wjazd do ...USA. (ale z kasa)
Dodatkowe korzysci to zaliczanie czasu pracy w Anglii do emerytury. Zaliczanie czasu pracy z Polski w Anglii.
Pamietac nalezy ze USA nie uznaja czasu pracy w Polsce do swiadczen a emeryture wyplacaja poza USA rezydentom tylko przez 6 miesiecy.
Obywatelom zawsze i wszedzie.
Jezeli masz male szanse na obywatelstwo to oplaca sie obecnie wyjechac do Anglii,zostac obywatelem,Anglia zalicza czas pracy w USA
a Polska nie. Po 5 latach mozna przyjechac bez wizy ale po co. No i to bezrobocie w USA. Odczuwalne. Niskie place i brak ubezpieczenia.Bardzo czesto
wymagane Security Clearance i obywatelstwo.
W USA dluugo trzeba czekac na staly pobyt. Od pobytu 3 lata (malzenstwo) 5 lat normalnie na obywatelstwo. Dolozyc min. 1 rok lub 2 na poslizg.
Mysle ze paszport brytyjski jest bardzo dobry. W zadnym przypadku oczywiscie nie nalezy wracac do Polski.(na stale)

axx napisal; Robota czeka w Anglii. Pol miliona miejsc. Placa wiecej niz w USA.
Legalnie od samego poczatku. Ubezpieczenie medyczne rowniez. (marzenie w USA)
Po 4-5 latach obywatelstwo no i bezwizowy wjazd do ...USA. (ale z kasa)
Dodatkowe korzysci to zaliczanie czasu pracy w Anglii do emerytury. Zaliczanie
czasu pracy z Polski w Anglii.
Pamietac nalezy ze USA nie uznaja czasu pracy w Polsce do swiadczen a emeryture
wyplacaja poza USA rezydentom tylko przez 6
miesiecy.
Obywatelom zawsze i wszedzie.
Jezeli masz male szanse na obywatelstwo to oplaca sie obecnie wyjechac do
Anglii,zostac obywatelem,Anglia zalicza czas pracy w USA
a Polska nie. Po 5 latach mozna przyjechac bez wizy ale po co. No i to
bezrobocie w USA. Odczuwalne. Niskie place i brak
ubezpieczenia.Bardzo czesto
wymagane Security Clearance i obywatelstwo.
W USA dluugo trzeba czekac na staly pobyt. Od pobytu 3 lata (malzenstwo) 5 lat
normalnie na obywatelstwo. Dolozyc min. 1 rok lub 2
na poslizg.
Mysle ze paszport brytyjski jest bardzo dobry. W zadnym przypadku oczywiscie
nie nalezy wracac do Polski.(na stale)

Jak mawial jeden z moich znajomych, starszy stateczny Pan; zycie przed 30-tka
to jak ostryga, mlodym wszystko sie nalezy i na wszystko jest czas. Dopiero
okolo 40-tki zaczynaja dostrzegac rozbierznosci pomiedzy planem a
rzeczywistoscia.
Zycze Ci stary jak najlepiej w tej Anglii, duuuzo szczescia, bedziesz
potrzebowal. No ale jesli nie pojdzie jak planujesz to bedzie to
dobre 'doswiadczenie'. Wpadnij wtedy na to forum, chetnie z toba pogadam.

Pzd z Sydney

Oczywiscie ze nie bedzie wiz do Kanady . Nie bedzie ich rowniez do USA. Znaleziono nawet rozwiazanie.
Po prostu Ambasada moze wydawac 95 % wiz uprawniajacych do pracy a 5 % turystycznych. Oczywiscie ze wszyscy turysci powroca i bedzie nawet 100 %
powrotu. Rozwiazanie to jest zastosowane w relacjach z Izraelem ktory nie ma bezwizowego wjazdu.
Sprawe przyspieszyla Anglia udostepniajac swoj rynek pracy dla polakow bez wiz i sponsorow na staly pobyt czy obywatelstwa.
Wyjazdy do USA naprawde beda mniejsze bo Anglia jest porownywalna ale od poczatku legalnie i jest caly czas ubezpieczenie.
Tak ze troche te businessy w Chicago zaczna podupadac a ludziom wiecej placic.. O ubezpieczeniu nie wspominam ale zawsze zaskarzyc mozna.
Wyjazd do Anglii kosztuje mniej . W przypadku niepowodzenia zawsze mozna szybko wrocic i slome w butach wymienic. Bedzie bez wiz Kanady i USA.

Polacy przebijaja ceny na prace !!!!
Toczy sie prawdziwa bitwa o Anglie !! ,wsrod rzeszy Hindusow z bylych
kolonii brytyjskich ktorzy siedza w Londynie i okolicach,nastapil poploch ,
Polacy przebijaja ceny na prace,obnizaja stawki ,zasuwaja dwa razy szybciej
od Hindusow, Arabow i i innych Nacji ktore siedza tam juz od lat
legalnie i pol legalnie. Nastapila panika i szok !!! nikt sie nie
spodziewal tak masowego najazdu ludzi znad Wisly , dochodzi do rekoczynow
i wydzierania sobie z lap wszystkich robot oraz obnizania cen za prace byle
by sie zalapc na jakokolwiek oferte. Nowi przybysze nad Tamize wzbudzaja
niepokoj,niechec i poczucie zagrozenia wsrod osiadlych kolorowych
mieszkancow z bylych kolonii brytyjskich.

Gość portalu: Halina napisał(a): Dyskryminacja Polakow? Jesli na jedno
miejsce ubiega sie 300 osob, to wiadomo ze wezma kogos kto zna srodowisko,
zna wszystkie kody spoleczne, ukonczyl tamtejsza uczelnie.
Czy to takie dziwne? Pomysl sobie gdyby w Polsce byla taka sama sytuacja, to
kogo by przyjeli do pracy? Rumuna, Litwina, Bulgara czy Polaka?
A to ze jeszcze jest praca przy staruszkach to i tak dobrze! Gdyby tak byla w
Anglii to niektorzy mogliby tam zostac, a tak to cale autobusy wracaly
spowrotem do Polski...
K: Zgoda, ale Polska, w odrozniemiu od Australii, nie przyjmuje imigrantow, nie
oglasza sie wszem i wobec jako kraj otwarty na imigracje. Poczytaj na tym
forum, jak ambasador Australii agitiowal we Wroclawiu aby Polacy emigriowali do
Australii! jak sie kogos przyjmuje, jako legalnego imigranta, to nie wolno go
pozniej dyskryminowac!

rajchman napisała:

> O odjezdzaja pewnie pelne z powrotem do POLSKI, z kompletem euroceptykow, dla
> ktorych zabraklo pracy w UE... :(

Zalosne !!! Zabraklo dla nich pracy ? Bon praca i rolki papiery toaletowego
wydzielane na kartki w PRL'u to to samo ? To jest wlasnie kwintesencja
neardentalskiej mentalnosci Polaka sarmaty...Pofatygowal sie taki jeden z
drugim do Londynu, bo ktos, gdzies, kiedys dla zartu baka puscil, ze panie w
Anglii pracy wbrod, jak grzybow po deszczu w lasach pod Kaliszem. Wystarczy
wsiasc w autobus, przyjechac, i ot juz jest praca...i nie pomysli taki, ze w
Anglii trzeba mowic po angielsku, nawet jak sie szuka pracy tak zwanej nisko-
kwalifikowanej. Nie wystarczy czekac latami pod budka z piwem na przyjecie
Polski do EU...jak ktos wiedzial od conajmniej dwoch lat, ze od maja 2004
bedzie mozna legalnie pracowac w UK i planowal wyjazd do UK za praca i przez te
2 lata nie zrobil nic by przynajmniej jezyka sie nauczyc, to niech teraz nie
wini Unii Eurpesjkiej, ze z pracy w UK nici...zreszta i bez przyjecia Polski do
UE prace w UE zupelnie legalna mozna bylo znalezc...tylko niestety panie i
panowie Polacy, nic nie przychodzi za darmo, same, tylko dlatego, ze nazwisko
konczy sie na "ski"...

Nie przejmuj sie tymi odpowiedziami. Po pierwsze granice przekraczasz legalnie i zawsze mozesz sie o pobyt starac. Po drugie nie licz na zadnych
sponsorow a przez prace w szczegolnosci. Jedyny i skuteczny sposob i natychmiastowy to MALZENSTWO. W USA kobiety zyja znacznie dluzej od mezczyzn.
Sa 2 rodzaje malzenstw. Jezeli jestes zonaty to sie rozwiedz w rzeczywistosci. Byla zona tez moze przyjechac a i powtornie przeciez mozna sie ozenic.
Adwokat zupelnie niepotrzebny. Malzenstwo do pobytu jak na razie musi byc tylko z kobieta lub odwrotnie. Nie bylo jeszcze przypadku uwzglednienia
malzenstwa homo. Po trzech latach bedziesz mial obywatelstwo amerykanskie.
Sytuacja w USA jednak sie zmienila na niekorzysc immigrantow. Dobre prace sa ograniczane przez posiadanie obywatelstwa i security clearance.
Patriot Act pracuje. Zawsze pozostaja dachy i sprzatanie. Dzisiaj dla osoby znajacej angielski lepszym rozwiazaniem jest zapewnie Anglia.
Zarobki takie same. Po pieciu latach obywatelstwo. Od poczatku legalnie. Istnieje sytem opieki medycznej. No i blisko do Polski tak ze zawsze mozna
siano w butach wymienic a i do USA bez wizy po 5 latach.

Praca dla obywatela Kazachstanu w Polsce
Hej! Moj znajomy z Kazachstanu szuka pracy w Polsce (lub w Anglii). (obecnie
jest jeszcze w
Kazachstanie). Czy możecie poradzic jakiej portale internetowe, jakies firmy
rekrutacyjne? Zalezy mi, zeby praca byla legalna, i wszystkie wizowe
formalnosci zalatwione uczciwie. Niestety nie mowi po polsku, a po angielsku
tylko troszeczke, zatem przede wszystkim interesowalyby mnie strony
rosyjskojezyczne lub tez po kazachsku. Natomiast te w jezyku polskim i
anglielskim tez. Z gory bardzo dziekuje.

Dorogiye Druzia!
Ishchu raboti dla druga w Polshe ili v Anglii!
On iz Kazachstana, a ia ne znayu kak mozhna legalno emu naiti w Polshe rabotu.
Nuzhni sovet kak eto zdelat. Sposiba!

Trudno powiedziec jak by wygladala III RP. Gros ludzi ruszylo za granice
dopiero pod koniec ubieglego roku a nie zaraz po wejsciu do UE.
Na razie jednak mieszkam w Birmingham - drugim co do wielkosci miescie w
Anglii. Nade mna - Polacy. Obok - Polacy. KOles z dolu sie wyprowadza - pewnie
na jego miejsce przyjada kolejni Polacy. Na pasazu handlowym najczesciej slyszy
sie Polski. W bibliotece przy kompach co sie komu nie spojrzy przez ramie to
polskie strony internetowe. sklepach sprzdawcy - Polacy, a nawet wlasny sklep
ze swojska zywnoscia mamy. Jeszcze troche i Anglicy beda tu mniejszoscia
(zreszta sa rejony gdzie podobno juz sa :)
Odnosnie glosowania i mozliwosci wyjazdu - czym innym jest danie mozliwosci
wyjazdu i legalnej pracy ludziom, ktorzy z jakichs przyczyn chca pracowac za
granica (bo np. pracuja w jakichs wiekszych firmach) a czym innym jest obecny
exodus - bo inaczej tego co sie dzieje nazwac nie mozna.

Na pewno uczciwa i legalna. Nie moge Ci zagwarantowac pracy, bo zaden pracdawca
w Anglii nie zatrudni "zaoczne" kogostam, kto nawet jeszcze do Anglii nie
przyjechal. Trzeba przyjechac i sie przede wszystkim wykazac jakas znajomoscia
angielskiego, na takim poziomie, zeby wiedziec jakie polecenia ma sie
wykonywac, oraz zeby rozumiec zasady panujace w pracy (higiena itp...). Ja
oferuje lokum i wlasne towarzystwo i wsparcie na poczatek :) Zawsze to cos
wiecej niz jechac w ciemno :)
pozdrawiam

Tak mnie dziwi jedna rzecz.Wszyscy uciekają do Anglii.A ja pojechałem sobie do
Hiszpanii na Costa Brava.Praca bezstresowa (nie jakieś pakowanie itp.)Zarobki
około 1500 euro m-cznie.Mieszkanie 200 euro jedzenie max 100 (taniej albo
podobnie jak w Polsce)Cały rok ciepło.Dodam że od 1.05.2006r można legalnie
podejmować pracę w Hiszpie.I mam już propozycję wyjazdu na stałe na Teneryfę i
chyba nie będe się długo zastanawiał:))Pzdr.

P/s dodam że młodzieniaszek też już nie jestem ale znam angielski.

PIERWSZE KROKI PO WYJEZDZIE
Witam
Mam 19 lat i juz mam dosc tej marnej POLSKIEJ rzeczywistosci.Chce cos
osiagnac w zyciu i wyjejechac do anglii do pracy.Chce zeby byla legalna, ale
nie wiem co mam zrobic, bo to takie latwe sie tylko wydaje.Co mam zrobic ??
Gdzie sie zjerestrowac ?? Jak wynajac mieszkanie ?? Ile co kosztuje mniej
wiecej ?? Ile potrzebuje pieniedzy na wyjazd ?? Czy ktos moze mi powiedziec
bardzo bede wdzieczny.

co robic??
Pracowalam w Anglii przez miesiac..tylko tyle, bo w miedzyczasie okazalo sie
ze
musze pilnie wrocic do Polski. Jednak moj pracodawca nie rozliczyl sie ze mna
za ten
okres pracy. Mam normalna umowe o prace i wszystko bylo legalnie, nie wiem do
kogo
mam sie zwrocic:( ACAS odsyla mnie do Inland Revenue, Inland Revenue odsyla
mnie do
ACAS, a moj pracodawca ignoruje wiadomosci ode mnie, jesli ktos byl w podobnej
sytuacji lub wie co powinnam zrobic, prosze o informacje (moj mail:
yohana@poczta.fm )

Agencja ITC
Witam wszystkich,
Właśnie zadzwoniła do mnie miła pani z ITC i zaproponowała rozmowe z
pracodawcą angielskim (praca w domu opiekii nad osobami starszymi). Mam
pytanie: Czy jest na forum ktoś, kto wyjechał z tą agencją do Anglii? A może
jest ktoś kto w takim domu opieki pracuje? Byłabym wdzięczna za informacje
dotyczące wiarydogności tej firmy (ale nie ze słyszenia, tylko z własnego
doświacdczenia - opinii ze słyszenia jest w sieci mnóstwo), jak i
niespodzianek, ktore mogą czekać na mnie na miejscu. Po raz pierwszy planuję
tak dlugi (rok) wyjazd i mam wątpliwości. Aha, jeszcze jedno - jeśli ktoś się
orientuje, czy kosmiczne odszkodowania dla firmy za zerwanie kontraktu
(slyszalam nawet o 1000 funtow ) są legalne - byłabym wdzięczna za informację.
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.

Pracownicy najemni w Anglii jesteście w matni nie
stać was na mieszkanie w Anglii i nigdy nie będzie stać, w Polsce też was nie
stać bo mieszkanie kosztuje w wawie około 600000pln 60-70mkw,a dla banku
praca w Angli i zarobki nie są zabezpieczeniem, a lada dzień w Polsce pojawią
się legalni pracownicy z Ukrainy i Białorusi więc nie będziecie mieli do
czego wracać Uwaga!!!!!!1

JAKA PRACA?
Czesc wszystkim!
Mam pytanie do ludzi mieszkajacycz w Wielkiej Brytanii. Moze najpierw powiem
dwa slowa o sobie. Od prawie 5 lat mieszkam w Holandii, od dwoch miesiecy, po
wielu nie udanych probach, dostalam w koncu pozwolenie na pobyt i prace. Od
tygo momentu zaczelam aktywnie poszukiwac legalnej pracy (mam skonczone
studia wyzsze w Polsce i zdany panstwowy egzamin z holenderskiego, dobrze
mowie po angielsku). Niestety okazuje sie, ze tutaj Polacy nawet z
pozwoleniem i bardzo dobra znajomoscia jezyka musza znac swoje miejsce i nie
siegac zbyt wysoko. Jedyne prace jakie mi zaproponowano to sprzatanie w
biurach lub fabryka! Moj partner proponuje abysmy wyjechali do UK i tam
sprobowali znalezc prace (on ma holenderski paszport). A teraz moje pytanie-
jak to jest naprawde, tam w Anglii? O.K., Polacy moga tam legalnie pracowac,
ale czy mamy tam szanse na jakas lepsza prace niz zmywanie lub sprzatanie?
Nie mam na mysli od razu pozycji dyrektora :-), tylko po prostu cos bardziej
ambitnego niz zmywanie naczyn w restauracji. Bede wdzieczna, jesli
zareagujecie na moj topik.
Pozdrawiam wszystkich rodakow- ASIA

Jesli ta pani nadal sie oglasza, i numer wciaz dziala, to moze warto wybrac sie
na angielska policje? Albo zadzwonic do Crimestoppers (numer bezplatny, do
znalezienia w ksiazkach telefonicznych lub przez operatora)? Nie jestem na 100%
pewna, ale z tego co wiem, to chyba mozna namierzyc posiadacza komorki dzieki
network. Komorka komunikuje sie z siecia, i zostaje zapis gdzie byla
uzywana/gdzie jest obecnie. Biorac pod uwage fakt, ze jest tylu poszkodowanych,
i a do tego praca w Anglii jest legalna, to chyba nie ma na co czekac?

PRACA W ANGLII....???
WITAM WSZYSTKICH CHETNYCH DO WYJAZDU DO PRACY W ANGLII!!!
OBECNIE PRZEBYWAM W ANGLII W MIESCIE PETERBOROUGH I WIEM CO NIECO W SPRAWACH
ZALATWIANIA PRACY W TYM KRAJU...lUDZIE NIE DAJCIE SIE NABRAC NA OSZUSTOW
PROPONUJACYCH PRACE W ANGLII!!!ZEBY DOSTAC TU LEGALNA PRACE NALEZY
PRZEDEWSZYSTKIM BYC OSOBISCIE NA MIEJSCU I ZAREJSTROWAC SIE W BIURACH
POSREDNICZACYCH PRACE W DANYM MIESCIE,ZADEN PRACODAWCA NIE DA WAM PRACY JAK
WAS NIE ZOBACZY I JAK SIE NIE DOWIE JAK MOWICIE PO ANGIELSKU!!! ACHA...I
JESZCE JEDNO ,WCALE NIE TZREBA ZNAC ANGIELSKIEGO ZEBY DOSTAC TU PRACE,ZNAM
WIELE OSOB CO NIE UMIEJA NIC POWIEDZIEC W TYM JEZYKU A MAJA PRACE np.: W
FABRYKACH.TAK WIEC LUDZIE RYZYKUJCIE I WYJEZDZAJCIE Z GLOWA...Z TEGO NASZEGO
KRAJU!!!(jak cos to piszcie : datalive4@wp.pl)

jak rozliczyc podatek z pracy w anglii
Pracowalem legalnie w Wielkiej Brytanii i muszę sie teraz z tego rozliczyć w
Polsce. Mam pytanie. Czy muszę się z tego rozliczać, czy można tego w jakiś
sposób uniknąć, a jak nie to w jaki sposób to zrobić, bo nie mam o tym
pojęcia. Jeśli ktoś wie jak to zrobić, lub zna biuro rachunkowe które sie tym
zajmuje to proszę o pomoc.

Tak, Przestrzegam wszystkich przed nimi, gdyż wpłaciłam pierwszą ratę 99 funtów
na poczet jakiegoś głupiego kursu przygotowującego do pracy w Anglii, jak
można to w ogóle nazwać kursem dostałam jakieś materiały do przeczytania,
przygotowania się we własnym zakresie. Gdy po tygodniu od wpłaty poszłam do
nich powiadomić ich że znalazłam sobie we własnym zakresie pracę w Anglii a ich
materiały nie naruszone oddaję nie zgodzili się oddać mi kasy. Moim zdaniem
pobierają nielegalną opłatę za pośrednictwo pracy tylko nazywają Te 3 raty po
99 funtów że to opłata za kurs przygotowawczy.
Aneta

tak wiem że musze być przygotowana na większe wydatki,ale podobno firma ktora
pobiera pieniądze nie jest legalna i to jeszcze 700 zł.? W umowi mają napisane
że po przyjezdzie do Anglii kierują nas albo do pracodawcy albo do agencji
brytyjskiej,przecierz nie maja prawa mnie wysyłać do agencji tylko od razu do pracy.
Jeszcze jedno: gdzie mam znalezc informacje o firmie albo komentarze osób ktore
za jej posrednictwem wyjechaly? Nie wiem!

Legalne agencje?? prosze o odpowiedź
Witam wszystkich,mam pytanie dostałem oferty pracy w Anglii z agencjii
Wschodnia Europa i metrix.pl rekrutacja i moje pytanie jest takie czy ktos
miał coś wspólnego z któraś z tych agencji,może z pomoca którejś wyjechał do
Anglii.Ja nie wiem co robic czy się decydować czy nie. A moze ktos moze
polecic mi jakąś sprawdzona agencje. Za wszelkie informacje dziękuje i
pozdrawiam. Mariusz

Praca w Anglii przy sprzataniu - legalna praca
Dzien dobry. Do zaoferowania mam prace w Anglii przy sprzataniu
hotelu. Zarobki od £5,5 za godzine ( w ciagu 8 godzin nalezy
posprzatac 18 pokoi , w razie sprzatniecia wiecej pokoi stawka
rosnie ). Praca w godzinach od 8 do 16 . Kontrakt 37,5 godziny na
tydzien ( oczywiscie to minimum, mozna pracowac wiecej ). Nie jest
to praca przez agencje. Pracownik otrzymuje kontrakt i jest
zatrudniony legalnie ( prawo do platnego urlopu itp. ). Praca jest
ciezka. Zaloga w wiekszosci polska. Miasto Southampton ( bardzo
blisko morza ). Nie pobieramy zadnych oplat. Pracownik moze sam
znalesc sobie mieszkanie lub mieszkac w mieszkaniu firmowym ( oplata
za mieszkanie firmowe £220 funtow na miesiac pobierana dopiero po
przepracowaniu 2 tygodni ). Wyplata co 2 tygodnie. Kontakt
magdakubica@wp.pl .

Chciałabym wyjechac do Anglii po maturze.
Chciałabym wyjechać do Anglii po maturze (do Londynu, Oxfordu lub
Leeds)I zastanawiam się na jakim poziomie znajde tam pracę
oczywiście legalnie. I za jakie pieniądze, czy będzie mi sie
opłacać. Maturę zdaje za rok (2010)angielski biorę jako język obcy.
Zastanawiam się także czy po studiach psychologicznych znalazłabym
tam pracę jako psycholog w szkole czy gdzieś. A i czy ktoś zna
jakies biura czy strony www które ''pośredniczą w dawaniu pracy w
Anglii" - legalnie. W jakich miastach najbardziej opłaca się
pracować. CZym lepiej do jechać do UK autobusem czy może leciec
samolotem. Czym wygodniej??? Dziękuję za odp.

anna.pienkowska napisała:

> Dlaczego miałabym robić komuś złudne nadzieje- wymagania są takie, jakie
> stawiają rodziny brytyjskie chętne przyjąć kogoś do rodziny. Jeśli chodzi o
> wiek to naprawdę nie widzę niczego złego w tym, że wiek jest podany jako 18+.
> Prace, które są oferowane w ogłoszeniu są związane z odpowiedzialnością za
życie starszej, często zniedołężniałej osoby, a czasem największego skarbu jaki
maja rodzice, czyli dzieci. Jest więc chyba zrozumiałe, że wymagane jest
osiągnięcie przynajmniej wieku dojrzałości, czyli 18 lat. Co innego gdyby
podane były konkretne wymagania limitu wieku w drugą stronę.

Coz. Pisalas: "- wiek 18 - 30 lat"

W Anglii dyskryminacja wiekowa przy rekrutacji jest ogolnie rzecz biorac
nielegalna:

www.direct.gov.uk/en/Employment/Employees/DiscriminationAtWork/DG_10026429

www.dti.gov.uk/employment/discrimination/age-discrimination/index.html
www.dti.gov.uk/employment/discrimination/age-discrimination/age-legislation/page29258.html

Za czasow "mojej" emigracji prawo bylo takie, ze o obywatelstwo mozna bylo
starac sie po trzech latach (jesli w legalnym zwiazku malzenskim
z Brytyjczykiem) badz po pieciu latach legalnego pobytu stalego w UK. Pewnie
byly i inne jeszcze przepisy, ale mnie juz nie interesowaly. Sama jestem
ciekawa, jak prawo wyglada teraz, po wejsciu PL do EU. Niestety, nie mam nowych
wiadomosci (obywatelstwo mam od lat, wiec moja wiedza jest w tym przypadku
przeterminowana).

Czas cos zmienic.
=================
Praca w Anglii

poszukujemy pracy w Anglii od pażdziernika 2006
Witam :),wraz z koleżanką poszukujemy pracy legalnej w Anglii od 21
pażdziernika 2006 na okres 2-3 miesięcy. Interesują nas oferty dotyczące
pracy w charakterze:kelnerki,hostessy,pomocy kuchennej,pokojówki,opiekunki do
dziecka,sprzątaczki
Dziękujemy za odpowiedż.

Angi - numer telefonu jest angielski. W Anglii posrednicy pracy nie moga
legalnie brac pieniedzy za znalezienie pracy od zainteresowanych kandydatow.
Posrednictwo musi oplacac pracodawca. Jesli oglaszajacy sie bierze pieniadze od
(przyszlych/kandydatow na/potencjalnych) pracownikow to popelnia przestepstwo.

ja niedlugo wyjezdzam te zna dluzej
- wymeldowalem sie
- zlozylem aktualizacje miejsca zameiszkania - NIP - 3 w urzędzie skarbowym ( i
tutaj trzeba im napisac ze nie ma sie stalego meldunku w polsce - wpisac jakis
adres poza granciami polski)
- zaraz przed wyjazdem skladam do urzędu skarbowego ze na stale wyjezdzam z
polski, nie majac rodziny i zadnego dobytku tutaj- czyli przenosze centrum
inetresow zyciowych do anglii.
- po 183 dniach legalnej pracy oraz przebywania (od rejestracji w Home office)
trzeba jakis papierek wziać o zmianie rezydencji podatkowej ( na UK) i
dostarczyc do urzedu skarbowego.

ja tyle wyczytalem - nie wiem czy cos jeszcze da sie zrobic zeby dali spokoj

Gość portalu: ??? napisał(a):

> Czy warto teraz sie poddawac dla tych paru funtow? Moim zdaniem nie.

Po 1. Paulina dopiero rozpoczela studia. Jest pazdziernik, czyli ma za soba raptem 3-tygodnie tych
studiow - o ile ja dobrze zrozumialem. Do konca ma jeszcze 4-5 lat...

Po 2. Wytlumaczcie mi ludzie, bo pojac nie moge - czy Paulina nie moze ukonczyc studiow w Anglii?

Po 3. Dzieki polskim studiom latwiej sie przekwalifikowac? No to co powiecie na studia "angielskie"?

Po 4. Tu nie jest mowa o paru funtach. Tu jest mowa o godziwym zyciu w normalnym kraju.

Po 5. Dziewczyna ma szanse na legalna prace w normalnym kraju za w miare przyzwoite pieniadze.
Porownajcie to z tym, co ma obecnie - i nie maccie jej w glowie...

Piotr Slotwinski
www.obywatel.blog.onet.pl <

operacja w anglii a praca nielegalna..
Witam, zapewne bylo juz mnostwo postow tego typu ale to pilna sprawa.
Wszystko wskazuje na to ze mam atak wyrostka i bede musiala udac sie na
operacje:( Na wakacjach pracowalalam 2 miesiace legalnie i mam NIno teraz
jednak jestem zatrudniona nielegalnie.Jesli poddam sie operacji tutaj czy
bede musiala placic sama za opieke lekarska? prosze o pomoc..

british hospitality group Wrocław
Mam pytanie: czy ktos a Was jechał może do pracy do Anglii z ta firmą (british
hospitality group)? Mają biuro we Wro na Ruskiej. Byłam tam dziś i całkiem
rozsanie brzmi to, co oferują, ale sprawdzałam ich na stronach
www.praca.gov.pl i nie mają patentu. Każą sobie zapłacić za pośrednictwo
tysiąc, poza tym dojazd na własną rękę, ale za to oferują legalną pracę z
zakwaterowaniem i najczęściej z wyżywieniem. Czy ktoś ma jakies doświadczenia?
Podzielcie się proszę.

przez przypadek wpadlem na to stare forum, ale cos musze dodac: to nie zawsze
takie czarne albo biale jest. sa firmy zarejestrowane, niby nie biora oplat, a
pozniej 1500 was skasuja za bilet, ktory obowiazkowo u nich trzeba kupic! albo
oferuja wyjazd z nauka angielskiego i z gory placicie za szkole a pozniej
zadnej szkoly nie ma! Sa pewne branze, czy zawody gdzie zaden pracodawca nie
zaplaci firmie posrednictwa za znalezienie pracownika (np. sprzataczka, barman,
na zmywaku), a przeciez z czegos musza zyc - to nie sa org.harytatywne! a
inaczej takiej oferty nie zlapiecie. znam temat, bylem w Anglii dlugo,
wyjezdzalem kilka razy i nikomu nie proponuje jechania w ciemno i szukania
roboty i mieszkania na miejscu - wiecej kasy stracicie niz posrednik od was
wezmie. inaczej jeszcze wyglada jesli oferuja zakwaterowanie bo za to moga brac
kase, a oprocz tego kazda firma, najbardziej nawet legalna, moze pobrac oplate
za "poniesione koszta" poszukiwania pracy. podejrzane sa oferty, gdzie jest
tylko nr komorki i spotykasz sie z gosciem gdzies na dworcu i w busie cie
skasuje. Jak masz adres biura, telefon, inne dane to zawsze ich znajdziesz
jakby co, a po komorce juz do goscia nie trafisz.
Zreszta komu by sie chcialo ryzykowac i oszukiwac kogos za tysiaka...