Witam,
Ja jestem z Brzozowa. Cieszę się ze spotkałam bratnie duże skupione wokół
jednego celu. Przyznam że mógłby być inny.
Taniu pytałaś się co słyszałam. Otóż o tym że nie zleca badań to wiesz bo już
się sama przekonałaś. Dr Belina jest miły ale w gruncie rzeczy mało konkretny.
A o jego pracy w szpitalu to krążą legendy - albo nie zrobił na czas
cesarskiego cięcia i dziecko zostało podduszone lub wogóle zmarło (lekarze
czekali na dodatkowy zastrzyk gotówki), szycie po porodzie bez znieczulenia, w
czasie ciąży zapisywanie leków na wszelki wypadek nie licząc się z
konsekwencjami no i wogóle możnaby pisać i pisać. Mam w rodzinie i wśród
znajomych wiele kobiet które rodziły w Brzozowie pierwsze dziecko. Większość z
nich przeniosła się do Rzeszowa podczas następnych ciąż i wszysko było super.
Musimy jakoś razem we trzy się sprężyć i wyruszyć na poszukiwanie super gina.
Powodzenia i całuski

· 

A tego, co ja widzę, pierwszy autobus z Cisnej w tym kierunku odjeżdża o godz.
5.25 (od poniedziałku do piątku), a jest jeszcze o 5.50. Jest to autobus do
Rzeszowa przez Lesko i Sanok, a więc sądze, że jedzie też przez Zagórz.
Sprawdź dokładnie wraz z legendą na stronie www.bieszczady.pl

Sądzę, że przyspieszyłoby - spójrzmy na Białystok, Bydgoszcz, Opole, Rzeszów,
Zieloną Górę.

Szkolnictwo wyższe finansowane jest z budżetu centralnego, więc mowy nie ma,
żeby budżety miast WW mogły finansować je z własnych budżetów. Inna sprawa, że
po prostu nie byłoby je na to stać.

Uniwersytety amerykańskie mają zupełnie inną strukturę niż uniwersytety
europejskie (pomińmy tu już kwestię nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe w
USA i UE). A i owe słynne amerykańskie kampusy to w dobie telenauki już tylko
wspaniała legenda.

Oczywiście urząd marszałkowski powinien zabiegać o rozwój szkolnictwa wyższego
w całym województwie - to naturalne, ale przyszły Uniwersytet Wielkopolski w
Kaliszu powinien być w Kaliszu, a nie wszędzie, bo "wszędzie, znaczy nigdzie"
(to chociażby kwestia biblioteki centralnej czy bibliotek międzywydziałowych).

hej! czytałam o czarownicach palonych na stosie w książce Marka Czarnoty
pt. "Podania, legendy i opowieści z Rzeszowa i okolic przez dzieci rysunkami
zilustrowane". nie pamiętam niestety jakich to konkretnie przypadków dotyczyło.
Książkę można poczytać w czytelni PTTK (trzecie piętro :) )

· 

Gość portalu: jawo napisał(a):

> Ale Wy w tym Przemyślu lubicie legendy. Jak dziadek Jacenty co nucąc,
codzinnie
>
> rozkładał, czyścił i składał karabin.
> Kto Wam wybudował "Płyty", "Merę" "Astrę"? Kto wybudował w Jarosławiu (z
> którego to Wy w 1977 wywieźliście niemal wszystko do ostatniwego krzesła do
> nowej stolycy w Przemyślu) Jarlan i hutę?
> Rzeszów właśnie.
> Co więcej, u nas w tym czasie powstawały raczej drobne fabryczki.
> Radzę więc nie opowiadać bajek z żelaznym wilku, któremu Rzeszów na imię.
> Bez pieniędzy wpompowanych przez władze rzeszowskie w Przemyśl z latach 60/70
> jeszcze bardziej marny byłby dziś Wasz los.
>
Wybacz - jawo nie myślisz chyba, że będę Ci dziękował za waszą hojność,która to
przyczyniła się do bujnego rozkwitu gospodarczego miasta Przemyśla, masz duże
poczucie humoru, może jeszcze powiesz, że przez to dopadła was zapaść
gospodarcza. Ja nie muszę daleko pamięcią sięgać,ale nie tak dawno, gdy zostały
wprowadzone ostatnie zmiany administracyjne w kraju po reformie,to tylko
słyszałem jak te najlepsze rzeczy pakowane były na samochody i jechały do
stolicy województwa, i tak urząd po urzędzie ubożał. I nie wciskaj mi tu kitu,
bo to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia taka sytuacja ze wszystko, co
najlepsze ląduje u was. Przemyślowi nie dorastacie do pięt po względem
historii,a gospodarczo dziękujcie komunie, która was wywindowała, i to tyle bo
już nie chce mi się pisać o waszej
sympatii do naszego miasta. Pozdrawiam.
|* Ułan

!!!!! Jesus Chrysler Suicide !!!!!!
uż w najbliższą niedzielę (21.05), w knajpie muzycznej Gotyk będzie miało
miejsce wydarzenie, które powinno zelektryzować wszystkich fanów ciężkich
brzmień. Tego właśnie dnia odbędzie się jeden z koncertów będący częścią
trasy Jesus Chrysler Suicide, podczas której promowane jest najnowsze
wydawnictwo zespołu, płyta "Rhesus Admirabilis". Ten pochodzący z Rzeszowa
kolektyw ma już obecnie status żywej legendy alternatywnego grania, a takie
wydarzenia jak nominacja do Fryderyka, stworzenie soundtracków do filmów
(m.in. Gniew) czy koncerty na wielu prestiżowych festiwalach wzmacniają rangę
rybnickiego koncertu. Jako support wystąpi dobrze znany, czołowy
przedstawiciel mocnego uderzenia z Rybnika, zespół Pro-Creation. Rybnicki P-C
bedzie supportował JCS także dzien wczesniej, na chorzowskim koncercie.

www.jcs.pl

www.pro-creation.com.pl

Reichshof,Mojrzeszów,czy gród małego Icka to bajdurzenie,takie jak Przemyśl,
to przemyśl,czy chcesz być Ukraińcem , czy Polakiem. Wars - Sawa,czy Krak -
ów to legendy nie warte funta kłaków.Rzeszów to Ciemnogród tłumacząc z języ-
ka fenickiego,gdyż skąpych tubylców nie stać było na kaganek oświaty.

Gość portalu: Oldtimer napisał(a):

> Reichshof,Mojrzeszów,czy gród małego Icka to bajdurzenie,takie jak Przemyśl,
> to przemyśl,czy chcesz być Ukraińcem , czy Polakiem. Wars - Sawa,czy Krak -
> ów to legendy nie warte funta kłaków.Rzeszów to Ciemnogród tłumacząc z języ-
> ka fenickiego,gdyż skąpych tubylców nie stać było na kaganek oświaty.

Zamiast komputera zalecam relanuim.
I spiesz się, bo potem już pozostanie tylko kaftan bezpieczeństwa.

,,Dziadek Nitka" to legenda Rzeszowa
pamietam jak jedna z rzeszowskich gazet ... przedwczesnie
usmiercila ,,naszego bohatera", po czym (po lawinie telefonow)
zaczela przepraszac Go i osoby mu najblizsze,
sytuacja ta odzwierciedlila dokladnie jak duzym szacunkiem i
powazaniem cieszyl sie niezyjacy juz niestety Stanislaw Nitka.

II LO Rzeszów Moja szkoła :)))))))))
sluchaj panna jestes glupsza niz ustawa przewiduje.
ja II LO skonczyłam, i to parę ładnych lat temu :))))))) i jestem z
tego dumna!!!!
Nigdy moje liceum ( bo tak jak je traktuje, to jest moja szkoła!!!) nie było i
jestem pewna, ze do kiedy dyrektorem bedzie prof.Cypryś, nie bedzie to szkola
znajomosci!!!!! a ze sa tradycje przechodzace z rodziców na dzieci to tylko jak
najlepiej o szkole swiadczy. Powiem ci jedno napewno nie bedziesz sie miala
czego wstydzic idac na studia, bo wiedza wyniesiona z II LO jest wiedza
gruntowną!!!
Ja osobiscie moge miec tylko jedno zastrzezenie... panią Wojnar -
napewno nie panią profesor Wojnar, bo nigdy zadnego przewodu doktorskiego nie
otworzyła!!!! i jej wiedza nie kwalifikuje sie nawet do tytułowania jej per
pani magister... a tak swoją drogą to ona może ten swój dyplom kupiła na
stadionie dziesięciolecia....- ta ... zjadla 10 lat mojgo życia!!!! Strzeżcie
się jak mozecie !!!! nic nie umie i napewno niczego was nie nauczy!!!!!!
Żalujcie natomiast że nie bedziecie miec możliwości uczestniczenia w
zajęciach rof Owsiak.... Kobieta - legenda... mimo wszystkich opowieści które
zapewne krażą o niej po szkole, była jedynym matematykiem, za moich czasów,
ktora mimo specyficznego sposobu bycia potrafiła nas czego nauczyc...

pozdrowionka dla wszystkich absolwentów i uczniów II LO
a szczegolne dla wspanialego prof. Franczyka :)))))))))) wspaniały
człowiek :)))))))))))))))

Pamiętam Nitkę.Dość ponury typ.Takich w Rzszowie było i będzie
zawsze na kopy.Jaka legenda,coś sie chyba już nawet ludziom na
" poziomie " w głowach popier..... Trzeba odkurzyć sprawę
Grotowskiego i jego pamięci poswięcić jakąś tablicę.
PS. W okolicy dzisiejszej siedziby GW , mieszkał złodziejaszek i
lump o pseudonimie Tito, pół tamtego Rzeszowa go znało. Panowie
redaktorzy zrobcie mu rekalmę i na pomnik.Dobrze byłoby żeby ten
pomnik śmierdział,bo Tito rzadko sie mył.

A jest jakaś wymowa tej rzeźby poza tym, że paru osobom się nudzi?

Pomniki buduje się albo zmarłym bohaterom narodowym bądź lokalnym albo żyjącym
papieżom. Jak się kogoś miło wspomina, ale ten ktoś niczym szczególnym się nie
zasłużył, to się stawia tabliczkę informacyjną "tu i tu pływał sympatyczny
krypiarz" a nie pomnik. Chodzi o zasadę, bo w przeciwnym razie staniem się
miastem monumentów. Można wielu wyliczyć ludzi, którzy zarabiali w ten czy inny
sposób na chleb, czasem ciekawie, ale to nie jest powód, by stawiać im pomniki.

Uważam cały ten spektakl za nieudolne próby tworzenia historii i legend
rzeszowskich, których Rzeszowowi brak.

Oj bez przesady, Osjan. Gdzie Ty widzisz te monumenty. Tu chodzi o zupełnie coś
innego, lokalny koloryt, wspomnienie, historię miasta, którą tworzyli także
tacy ludzie jak Nitka. Ten prom - krypa, był czymś niezwykłym tak samo jak
człowiek, który na nim pracował. Nie chcę się powtarzać, ale Nitka był jedną z
pierwszych postaci związanych z historią najnowszą Rzeszowa, o których mi
opowiadano. Pomijam oczywiście podręcznikowych bohaterów. Nitka jest legendą,
czy to się komuś podoba, czy nie. Czy w innym wypadku rdzenni rzeszowiacy
opowiadali by o nim przybyszowi z innych stron? Miło mi było zaprowadzić syna
pod jego "pomnik", opowiedzieć dzieciakowi historię zasłyszaną przed 17 laty. I
głupio mi było później tłumaczyć mu, dlaczego krypa jest pusta. I jeszcze
głupiej byłoby mi powiedzieć, że Nitka nie wróci na swój prom, bo są tacy,
którym to przeszkadza.

Jedyne co jest wielkie w /moj/Rzeszowie -czyt.Mojżeszów to pomnik kuciapki
Kruczkowej
a propos meża Pani która pozowała jak głosi jedyna legenda tego namiastka a
właściwie jego czasów to już wtedy chciano stworzyć z tego czegoś Regionalną
Metropolie na miarę KRAKOWA czy POZNANIA a udało się stworzyć Kielce drugiego
sortu teraz usiłuje się kontynuować to "dzieło "w czym pomocni są tacy wielcy
nasi TARNOBRZEżanie jak J.WYS Mastalerz czy też jego wierny polityczny kompan
Kośla

dziecko - co ty pieprzysz ??? Jaki zakierzonny kraj?? Łemkowie chcieli
autonomii - to prawda bo na gruzach aystrowęgier mieli takie same prawa do
tworzenia panstwowowsci jak Polacy, Ukraińcy chciel;i swego Państwa ?? tak - i
kiedyś nawet od Krynicy po Zbrucz - i mieli do tego prawo !!! Chcieli w 1918
roku Lwowa czy przemysla - TAK - bo mieli do tego takie samo prawo jak Polacy,
którzy zbrodniczo dając dzieciom broń do ręki i korzystając z zagranicznych
najemników stworzyli legendę "orląc lwowskich"
Wy macie legendę legionów - my mamy striłców siczowych, wy macie mitoligizację
AK - my mamy bohaterów UPA walczących z NKWD do "upadłego".
W Rzeszowie stoi pominik Lisa Kuli - bohatera Piłsudczyków, 20 -letniego
pułkownika ktory ponoć zginąl w walce z Ukraińcami. Gdy pogrzebać w historii to
tak naprawdę zginął z ... rąk zadrosnego Polaka kresowego który przyłapal
go "in flangrantii" w łóżku ze swoją żoną .Kazdy ma taką historię na jaką
zasłużył :)))


Jak czegos szybko Kaczor nie wymyśli, to będzie słabo.

Mnie cała ta historia przypomniała taka z 1992 roku. Kaczor pokazał na niej w
czasie debaty telewizyjnej zdjęcie, przedstawiające jakoby Wachowskiego
grającego w piłkę na zajęciach sportowych w czasie kursu SB. Wkrótce potem
zgłosił sie niejaki Superczyński, policjant AFAIR z Lublina, czy Rzeszowa,
twierdząc, że to on jest na zdjęciu, nie Wachowski. Czyli ktoś podpuścił
Kaczora, pokazując fałszywke i dorabiając do tego legendę. Wygląda na to, że
tak było z teraz z Kurskim. BTW, superczyński dostał wkrótce duży awans, a
następnie umarł na serce, chociaż jako esbek, winien raczej byc tego organy
pozbawiony.

Impreza Sobota - Rzeszów - Bulwary nad Wisłokiem !
W programie: plenerowe wydanie audycji "Dino Top" (godz. 13.00), blok imprez dla dzieci "W krainie muzyki" (godz. 15.00), występ zespołu CIRYAM (godz. 16.10), występ zespołu VIR (godz. 17.35), pokaz kickboxingu przez zawodników klubu Polonia Rzeszów (godz. 18.45), koncert zespołu JUPA (godz. 19.30). Główną gwiazdą i punktem kulminacyjnym festynu bedzie występ legendy polskiego rocka zespołu DeMONO o godz. 21.00, Po koncerice dyskoteka pod gwiazdami do godziny 24:00

GDZIE POMNIK STANISLAWA NITKI? - (Wstyd "Gazeto!!!
DLACZEGO "GAZETO" ZAPOMNIALAS O STANISLAWIE NITCE - WSTYD
NAJLEPIEJ ODSLONIC I ZAPOMNIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W dniu 6 lutego 2004 z wielka pompa odslonieto pomnik Stanislawa Nitki w
parku nad Wislokiem przy ul. Bulwarowej (oczywiscie dzieki "GAZECIE"), w
niedlugim czasie zostal
zdewastowany przez chuliganow. Zdewastowany w minimalnym stopniu, czyli
odlaczony od krypy na ktorej siedzial.

PO tym wydarzeniu wladze miasta obiecaly, ze w niedlugim czasie zamontuja
pomnik lepiej i na obiecankach sie skonczylo

Czuje sie jak za PRL gdzie przy udziale "wladz partyjnych i panstwowych"
odbierno inwestycje, odslaniano pomniki a pozniej wszystko to okazywalo sie
bublem, ktorym nikt sie nie interesowal, widac w mysleniu wladz miasta
Rzeszowa tkwi nadal PRL

Prezeydent miasta i urzednicy miejscy POWINNI SIE
WSTYDZIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !.
CZY TAK SZANUJECIE LEGENDE RZESZOWA?
GAZETO TAKZE, DLACZEGO ZAPOMNIALAS O NITCE??

Mysle, ze przy okazji wladze miejskie zamontuja jakas tablice informacyjna
przy pomniku aby mlodzi rzeszowianie wiedzieli cos wiecej o tym pomniku i
dziesiec razy sie zastanowili zanim reke podniosla na wspanialego "Admirala"

Jako osada, Rzeszów przypuszczalnie jest znacznie starszy od Olsztyna. Jako
miasto - niestety, nie. Rzeszów powstał w sposób naturalnego osadnictwa,
natomiast Olsztyn zawdzięcza swe istnienie konfliktowi między Krzyżakami a
Watykanem, który został zażegnany darowizną 1/3 zdobytych Prus na rzecz
Watykanu. Stąd dokument lokacyjny znacznie starszych Keźlin (dzisiaj już prawie
dzielnica administracyjne Olsztyna) i historia tego miasta podporządkowana do
czasów rozbiorów biskupstwu warmińskiemu, czego nie było w historii Rzeszowa.
Etymologie nazw obydwu miast właściwie do dnia dzisiejszego nie zostały
jednoznacznie rozstrzygnięte bardziej sięgając do legend i podań, niż faktów. I
jedno i drugie z miast powstawało w sąsiedztwie ośrodków gospodarczych o
znacznie dłuższej historii i pewnej zależności, co nie koniecznie musiało
sprzyjać ich rozwojowi przy braku strategicznego gospodarczo zaplecza.
Dynamiczny rozwój obydwu miast na dobrą sprawę sięga okresu po drugiej wojnie
światowej.

Kagan nostryfikował papiery?
Kagan nostryfikował w Ojczyźnie papiery psychiatryczne z Australii i stołuje się w Poznaniu?
Całkiem tak samo jak przedtem w Nikozji, Krakowie, Rzeszowie i Melbourne. W Melbourne od tego
właśnie się zaczęła legenda o dyskryminacji Kagana: - jak w końcu, po dłuższym czasie, restauratorzy
przestali mu dawać za darmo a la carte, a zaczęli dawać po ryju, to Kaganiusz się płaczliwie skarżył
miejscowej komisji praw człowieka na dyskryminację inwalidy, utrzymując, że darmowe jedzenie mu się
należy jako odszkodowanie za wybitych Aborygenów, a restauratorzy i kelnerzy biją go nie za to, że nie
płaci, tylko za to, że zamawia z akcentem.

kultowy pomnik
Ten pomnik jest swoistym rebusem - kiedyś komuchy chcieli w nim widzieć liście
laurowe, uczczenie "ruchów rewolucyjnych' na rzeszowszczyźnie.
Dziś widzi w nim "ikonę erotyzmu" - co jest dla mnie np ciekawym
dowcipem /raczej niskiego lotu/ , damski organ płciowy - no i niech tak
będzie:))
Poprzednie-mocno klerykalne, wręcz klęcznikowe władze Rzeszowa - chciały
odprawić nad tym pominikiem swoiste egzorcyzmy - najpierw go myjąc :))) /bez
efektu zresztą/,a potem załozyły we widaomym miejscu herb Rzeszowa z krzyżem.
Ludzie!!! takich "jaj" nie było nigdy na świecie !!!! :))))
I dlatego pomnik musi zostać - przecież wokół niego powstała już cała legenda.
A popatrzcie na postacie od strony kościoł - przedstawiają one sołdata,
robotnika i chłopa - już za komuny mówiło się że chłop/środkowy/ rwie się do
kościoła ale robotnik z żołnierzem mu nie pozwalają :))
Ten pomnik musi pozostać !!!!

Jeżeli chodzi o Pana S. o którym pisał mój poprzednik to naprawdę nie polecam.
Chodziłam do niego przez rok, nie dostałam się, a pozatym ten terror którego
byliśmy uczastnikami jest naprawdę nie do zniesienia. Pozatym cena lekcji
wzrastała systematycznie co dwa miesiące. Jeżeli ktoś ma słąbsze nerwy to niech
raczej szuka kogoś innego. Potem chodziłam rok do Krakowa i dostałam się a
atmosfera nie do porównania. Tak że Tato mimo wszystko proponuje zaryzykowac i
wysłać córkę do Krakowa, a jeżeli jest ktos kto przyjeżdża z tamtąd do rzeszowa
to nawet się nie zastanawiać
Pozdrawiam
PS. Może ktoś ma jakieś wspomnienia związane z Panem S bo z tego co wiem to w
Rzeszowie to już legenda.

Gerard Cieślik, legenda Ruchu: sukcesy rodziły ...
W 1964 roku Polonia wzięła jednak srogi rewanż na Ruchu.

- Koledzy wygrali 8:0. Ja byłem już wtedy w Stali Rzeszów. Jak tylko
przyjechałem do Bytomia, to klepnąłem piątkę z Jasiem Liberdą i powiedziałem,
że wreszcie się zrewanżowali. Mściwy czy zazdrosny nie jestem, ale żałuję, że
w tym meczu nie grałem.

"Dz": Spisek w policji wymierzony w jej szefa?
fot. TVN24
TVN24

"Dziennik": Siedmiu wysokich rangą policjantów wywodzących się z Krakowa
wyrzucił szef policji Marek Bieńkowski. Nieoficjalnie "Dz" dowiedział się, że
przyczyną dymisji był udział w spisku, który miał skompromitować ich szefa -
generała Rapackiego.
- Nie ma żadnych szans na powodzenie spisków w policji. Kto na to liczył, jest
idiotą - mówi twardo "Dziennikowi" Bieńkowski.

Wśród wyrzuconych z policji są wysocy rangą funkcjonariusze, m.in. dyrektor
biura wywiadu kryminalnego w Komendzie Głównej, szef CBŚ w Rzeszowie oraz szef
wydziału kryminalnego w Krakowie. - Stanowili część tzw. krakowskiego układu,
który spiskami i intrygami próbował wpływać na politykę kadrową policji.
Ostatnio dwukrotnie próbowali zniszczyć zagrażającego im Adama Rapackiego, szefa
małopolskiej policji - tłumaczy wysoki rangą oficer KGP.

Rapacki, który jest legendą walki z przestępczością zorganizowaną i współtwórcą
największych sukcesów CBŚ, chciał się pozbyć "krakowskiego układu" w policji.
Dlatego tworzący "układ" funkcjonariusze zaczęli szukać na Rapackiego
spreparowanych haków. Pomagali im w tym współpracujący z "układem" kryminaliści.
Do prokuratury trafiły m.in. donosy, że Rapacki rzekomo hamuje najpoważniejsze
śledztwa prowadzone w Krakowie.

Więcej w dzisiejszym "Dzienniku".
wiadomosci.onet.pl/1374602,11,item.html

Bliżej realiów
Proponuję obok zapoznania sie z legendami popatrzec chociażby na realia - czyli
na początek wąsaty portret CK Komendanta Twierdzy
oraz cykl pocztówek poświęcony walkom o forty i ruinom (za sajt chwała
Uniwersytetowi Rzeszowskiemu :)

www.univ.rzeszow.pl/WW1/Przemysl/Przemys_poll.files/image002.jpg

www.univ.rzeszow.pl/WW1/Przemysl/index.html

Przemyśl
Przemyśl - zabytkowe miasto zwane dziś jamą michalikową :) z racji stolca
arcybiskupiego niejakiego Michalika - arcykonserwy katolickiej - godnego
następcy arcbp Tokarczuka.
Taak wyburzenie przez arcy katolickich przemyślan - kopuły wzorowanej na kopule
Michała Anioła w watykańskim San Pietro - to był hit przemyski lat
dziewięćdziesiątych. W Watykanie urzęduje sobie polski papież a w Przemyślu
rozwala się symboliczną budowlę łącząca ten właśnie Przemyśl z Watykanem :)
Nic dziwnego że JPII wywalił, na zbitą tiarę :), na emeryturę owego Tokarczuka :)
A Przemyśl był od wielu wielu lat obiektem pragnień ukraińskich - tak jak cała
zresztą Peremyszlanina. Przez co powstała polska legenda orląt przemyskich :).
Ja mam sentyment do Przemyśla. Wszak tam moi "ruscy" dziadkowie posiadali do
końca lat 50 tych piętrową kamienicę z kłopotliwymi lokatorami.
Sprzedaż tej kamienicy pozwoliła moim rodzicom z kolei kupić działkę a potem
postawić dom w Rzeszowie :)
A że Ukraińców- autochtonów przemyskich jest mało ?? A skąd mają być skoro ich
brutalnie po 1945 r.z tego miasta wyrzucono - pomimo że z UPA, OUN oraz
Marsjanami nie mieli nic wspólnego :) , poza narodowością oczywiście (i nie mam
tu Marsjan na uwadze :).
Podobnie było w Jarosławiu, Radymnie, Lesku, Sanoku, Gorlicach, Grybowie i na
całej łemkowynie.

Mario z zakonu sprawiedliwych
Bez tej analizy dla wszystkich normalnie myślących od dawna jest jasne że na czele CBA stoi fanatyk.Dlatego tak bardzo ludzie nie chcą powrotu PiS do władzy bo intuicyjnie wyczuwają przerost ideologii.Nie cofną się przed niczym aby wprowadzić swoją wizję państwa. Zauważyłam ostatnio na forach ogromną aktywność wyznawców CBA i PiS-u i uważam że przyszedł znowu czas aby się zacząć się przed nimi bronić. Kaczyńscy z "inwigilacji prawicy" zrobili swoją legendę założycielską a ja się pytam czym jest tropienie od kilku lat działaczy PO,podsłuchiwanie i inwigilowanie? Jutrzejszy Nesweek nie odkrywa niczego nowego,gdyż wystarczy pomyśleć. Dlaczego nie pisze się o Rzeszowie gdzie CBA od dawna próbuje odwołać Prezydenta tego miasta bo nie jest ich choć całe województwo jest obsadzone działaczami PiS-u. Tam wszyscy są czyści? Dlaczego skoncentrowano się na Dolnośląskim czy inne województwa nie mają skorumpowanych urzędników? Zgadzam się z Nesweekiem że chodziło o Schetynę i pytam czy w normalnym kraju służba pod płaszczykiem tropienia korupcji może przez kilka lat bezkarnie inwigilować ludzi.

Rynek się zapadł. Jest widoczne wgłębienie
No, to nareszcie jest jakaś atrakcja. Słynna z legend, podziemna trasa im.
Tadka Ferenca odkrywa skrzętnie skrywaną tajemnicę tajemnic - zaczyna się,
zaczyna się, zaczyna się ... zapadać. Jest to chyba efekt kreciej roboty
Słynnego Rycha.
Trzeba skorygować wszystkie przewodniki w mieście i tabuny wycieczek kierować
na słynne zapadlisko słynnej podziemnej trasy turystycznej.

Kolejną atrakcją będzie remont on line, a później cudowne wypiętrzenie o 12,5
cm ponad krawężnik.
Atrakcje jak na rollercoasterze. Rzeszów IN PLUS - Stolica Innowacji.

Odkryj legendę :)) Tadzia F.
Odkryj legendę rzeszowskiego rynku. Takim to hasłem reklamuje sie rzeszowskie
piwnice spacerowe. Zastanawiam się o jaka legendę tu chodzi ??
Chyba tylko o legendę Tadzia Ferenca - dobrego gospodorza co to z
nomenklaturowego prezesa stał się demokratycznym burmistrzem w autokratycznym
wydaniu :)
Kolejne hasełko bez pokrycia ! Nie ma żadnej legendy tego rynku - no chyba że o
pięknej Żydówce Esterce w której rzekomo kochał się kazimierz Wielki i do niej
do Rzeszowa przyjeżdżał :)
Ale ona po piwnicach się nie szwendała a poza tym ...nie będziemy przecież
dzieciom o jakiejś ...kur...przepraszam ..puszczalskiej :)opowiadać ??

Dziś Nowiny "najuczciwszy" i najbardziej "obiektywny" organ prasowy
Najważniejszego Niezależnego Związku Zawodowego "S" opublikował
wywiad z"legendą" tego Związku Antonim Kopacewskim, który jask
niegdyś Rejtan rozdzierał na ostaniej Sesji Miasta Rzeszowa swe
szaty tym protestując przeciw decyzji nadającej imię Władysława
Kruczka jednej z ulic Rzeszowa. Warto by było owemu panu
Kopaczewskiemu przypomnieć, że gdyby nie "tamta" tak przez niego
opluwana władza, toby Tosiu gdzieś w zapadłej kieleckiej wisi krówki
pasał i to napewno nie swoje / o ile dożyłby do dziś w
pełnym "zdrowiu i rozumie"/.Niczyją zaś nie jest winą, że ów
Kopaczewski nie zechciał skorzystać z ustrojowej szansy jaką mu owa
"zbrodnicza" władza dawała i nie podniósł swego wykształcenia ponad
poziom właściwy dla półanalfabety. Widocznie miał Antoni do szkoły
pod sakramencką górkę.

Siatkówka. Marcin Wika też odchodzi. Kto następny
Coż w dzisiejszym sporcie w pierwszej kolejności liczy się kasa. Rzeszów ją ma.
Ale ma coś jeszcze bardziej wartościowego. Tradycję, największe osiągnięcia
klubowe w Polsce - jeszcze z lat 70tych. Nazwiska Karbarza, Gościniaka, Bebla,
Świderka, Sucha, Stefańskiego Jasiukiewicza... to legendy polskiej siatkówki.
Częśc z nich decyduje dzisiaj o obliczu rzeszowskiej siatki. Szykuje się znowu
silna paczka. Pewnie jedyny potencjalny i realny oponent dla Skry. Do tego
kibice, którzy są ze swoją drużyną w najlepszych dla niej chwilach - jak i w
trudnych momentach. Tego chyba w Częstochowie brakowało...

zajrzałam do Stalki dzisiaj... no fakt, nie pytałam o nic, ale nie
wypatrzyłam żadnej 65-tki na wieszaczku, z softami bieda i chyba
jeden stanik Dalii widziałam O____o co jest grane??!! kryzys
stanikowy w Rzeszowie?

w tym dużym z bielizną w Plazie na górze również nie było 65-tek
Samanty... 65-tki tej firmy to chyba urban legend ;)))

Zmiana w PZPN - selekcjonerem może być obcokraj...
oj ci polscy pożal się boże trenerzy.
jestem ciekawy, kiedy wreszcie jakiegoś polskiego trenera będziemy
mieli na ławce trenerskiej w innej lidze kraju europejskiego niż
Polska i mini-ligi z Wysp Owczych, Luksemburga czy San Marino (tam
też ich nie ma...) pewnie nigdy, a przynajmniej dopóki tacy ludzie
rządzą polską piłką.
a na marginesie: Lato jest z Mielca, ja z Rzeszowa. Jakiś czas temu
krążyła legenda o tym jak nachlany Lato z kolegami ze Stali Mielec w
latach 70-tych byli do tego stopnia "pomysłowi" że zakupili od
jakiegoś rolnika habetę, zaciągnęli na 3 czy 4 piętro bloku któregoś
z uczestników imprezy i tam raczyli konia wódą... ale wiadomo, co
legenda to legenda...

res-power napisał:

> Mam inne propozycje: usypac zdewastowany Kopiec Konfederatów
> Barskich na Pobitnem

Tzw.kopiec konfederatów to bujda! Istnieje tam ostaniec skał karpackich, a
reszta to legenda.
Konfederacja barska nie zasługuje na pamięć, w moim przekonaniu.

Upodobnianie Rzeszowa do Krakowa poprzez dreptanie po wieży farnej lub sypanie
kopca - to żałosna amatorszczyzna.

Byłem we Wrocławiu niejednokrotnie w ostatnim ...
czasie - dziura i menelownia jakich mało... poza reprezentacyjnym
starym miastem jest tam dramat komunikacyjno - lokalowy. Stan
techniczny osiedli i ulic we Wrocławiu przypomina do złudzenia
obecny Lwów, miasto w 80% wyglada tak jak je zostawili Niemcy w
1945 - nigdy nie remontowane rudery + ulice pozapadane i połatane z
kostki przedwojennej, nowe osiedla (powojenne) wygladają jak
wyglądał Rzeszów 20 lat temu. Na niekończacych się (Wrocław ma
potężną powierzchnię) nieużytkach miejskich Wrocławia trawa
(wysokości conajmniej 2 metry) i krzaczory tworzące busz z którego
co jakiś czas wyłania się po parę bloków wybudowanych za komuny, do
tego dochodzą ruiny (rozgrabine) dawnych zlikwidowanych zakładów
przemysłowych. Za sto lat tam się nie da zrobić jako takiego
porządku. A legendy o inwestycjach wrocławskich to śmiech...
mieszkań się nie buduje bo nie ma zbytu od początku tego roku, a
zakłady przemysłowe powstaja tylko dlatego że jest blisko autostrada
(i zakłady są ulokowane przy autostradzie), miejscowi ludzie nie
nadają się do jakiejkolwiek roboty (nawet fizycznej - pracowników do
LG ściagnięto z Korei), miasto utrzymuje się z budżetówki (szkoły,
urzędy itp.). To jest klasyczne miasto dla Ferdków Kiepskich i
Paździochów.

sprawdz zanim napiszesz
KLUCZ: Pollok, Ewald Stefan LICZBA ODPOWIEDZI: 7

WYDANIA
Lp. TYTUŁ SERIA
1. Das Leben der Deutschen in Oberschlesien von 1945-1989 / Ewald Stefan Pollok. - [Rzeszów] : Wydaw. Żyrowa, [2003]
2. Góra Świętej Anny : śląska świętość oraz historia rodu von Gaschin fundatorów kościoła, klasztoru i kalwarii / Ewald Stefan Pollok. - Żyrowa : "Żyrowa", 2000
3. Historia Żyrowej, rodu von Gaschin fundatorów klasztoru i kalwarii na Górze Świętej Anny / Ewald Stefan Pollok. - Żyrowa : "Żyrowa" : "Ergonomia Projekt", cop. 1999
4. Legendy, manipulacje, kłamstwa prof. F. A. Marka w "Tragedii górnośląskiej" a prawda o Śląsku i powojennej dyskryminacji jego mieszkańców / Ewald Stefan Pollok. - Żyrowa : "Żyrowa" : ["Ergonomia Projekt"], 1998
5. Oberschlesiens unbewaltigte Vergangenheit / Ewald Stefan Pollok. - Żyrowa : Wydawnictwo "Żyrowa", [2004]
6. Stosunek polskiego kościoła do byłych terenów niemieckich po 1945 r. w Polsce = Die Haltung der polnischen Kirche gegenuber den ehemals deutschen Gebieten nach 1945 / Ewald Stefan Pollok. - [Rzeszów] : "Żyrowa" : nakł. aut., [2002]
7. Śląskie tragedie / Ewald Stefan Pollok. - [Przedbórz] : "Żyrowa", 2002


emes-nju napisał:

> Pojawi sie nastepny i zamiast osiagnac imponujaca srednia polska na
> poziomie 50-60 km/h, bedziesz jezdzil 30-40 km/h.
>
> Jezeli tak jezdzisz, jak piszesz, to podziel sie z nami dobrymi
> miejscami noclegowymi w Polsce. Tylko tanimi, bo jazda 30-40 km/h z
> Rzeszowa do Swinoujscia moze oznaczac koniecznosc wykonania
> dwoch "popasow" :-P

Legendy. Też jeżdżę tak, że więcej jestem wyprzedzany niż wyprzedzam, a jakoś
średnią mam w Polsce koło 60 kmh. Nie licząc odcinka Zgorzelec - Opole, bo tam
spokojnie średnią w oklicach 90-100 kmh można mieć (a za parę miesięcy będzie
jeszcze lepiej).
Jura

Wiesz, w Poznaniu i w Wielkopolsce mówi się, że na wschód od Strzałkowa (dawna
granica zaboru pruskiego i rosyjskiego) zaczyna się Azja. To pochodzi z okresu
zaborów i XX lecia miedzywojennego kiedy doświadczenia z tzw "Kongresówą" były
różne i w większości negatywne (napływ urzedników z mentalnoscia rosyjską).
Wiem, że niektórzy z lubością to powtarzają - ale to juz tylko folklor lub
śmieszność. Obecny Poznań to nie to co dawny - nawet jeżeli fama o nim jest już
(i być może była) tylko legendą.Ale - proszę - miej trochę wyrozumiałości dla
patriotów lokalnych - nawet jeżeli przesadzają.
Obecnie warto porównywać ale na pewno nie kultywować podziałów wschód - zachód
czy My i Galicja czy Kongresówa.
Pozdrowienia dla Rzeszowa i jego wspaniałych mieszkańców. - byłych i obecnych.

Juz sa ogródki pod Marcus,Blikle,Ozzi Bar,Pod Kasztanami,Parkową na
zeromce.Mam nadzieje ze beda tez pod Teatralna,restauracja za
teatralna.Licze tez na ogródki przez Paragrafem na
ul.Sienkiewicza,Slonecznikiem i Pivovarnia na ul.Moniuszki,Cafe
Panie&Panowie,Legenda,Casablanca na ul.Piłsudzkiego.Kiedys był tez
duzy ogródek piwny przy murku przy kosciele Garnizonowym i placem
przed Łaźnią( niestety juz ich nie ma).

W innych miastach jest innaczej np. w Lublinie na samym deptaku
Krakowskie Przedmiescie jest 16 ogródków piwnych przy
kawiarniach.Mało ogródków piwnych jest natomiast w
Rzeszowie,Białymstoku i Kielcach.Nie ma po prostu w tych miastach
takich tradycji picia piwka na powietrzu.W Radomiu od bodajże 1999r.
ten proces ma miejsce co mnie cieszy.Radom potrzebuje miejsc gdzie
mozna kulturalnie usiasc wypic piwko czy dobra kawe.Moze juz
niedlugo w Radomiu wreszcie powstanie Costa Coffee czy CoffeeHeaven.

MPK
Popieram to co pisał poprzednik. Z tymi przerwami po każdym kursie to na
niektórych liniach czysta legenda, bo po prostu czas przejazdu z punktu A do
punktu B jest nierealny bo jak przejechać przez cały Rzeszów i jeszcze poza nim
w ciągu 30 min.? To nierealne... no chyba że nie zatrzymywać się na przystankach :)
A kupowanie biletów, tak jak piszesz ludzie nie dają odliczonych pieniędzy,
jeśli już to bardzo rzadko a czas leci. Fundusz socjalny tak jak piszesz
istnieje też w innych zakładach pracy. Nie rozumię o co ten hałas? Jeśli komuś
się nie podoba, że zarabia być może mniej to proszę składać podanie do MPK i
spróbować pojeździć z miesiąc. Babcie moherówki, pijaczki upierdliwi
pasażerowie, jak co niektórzy na tym forum :) wstawanie w środku nocy, korki,
latem upał + korki. Po prostu chce się żyć :)
Zapewniam że duża część kierowców ma wykształcenie wyższe, czyli są po studiach
jak co niektórzy na tym forum :)

Rzeszów ['ʒεʃuf] - łac. Resovia, hebr. Reisha, jid. רײַשע, lit. Žeąuvas, łot. Žeąova, ukr. Ряшiв, niem. Reichshof
Faktycznie trudno jednoznacznie stwierdzić skąd wzięła się nazwa Rzeszów na podstawie wiadomości tylko z internetu. Przydałoby się przewertować archiwa z czasów przed panowaniem Kazimierza Wielkiego, kiedy to miasteczko później nazwane Rzeszowem, było na terenie spornym pomiędzy Polską a Rusią Halicko-Włodzimierską (o ile dobrze pamiętam), oraz można było sięgnąć do historii miasteczka Reichshof (może tam jest jakaś wzmianka o podróżach jego mieszkańców - gdyż niekoniecznie nazwa mogła być przyjęta od nazwy ich miasteczka), jak również sprawdzić istniejące dokumenty za czasów panowania Kazimierza Wielkiego.
Wnikliwa praca nad dokumentami może by przyniosła jakiś rezultat - ale potrzeba na to czasu i odpowiedniej osoby.
Niewątpliwie temat godny do polecenia i przestudiowania. A rezultat takiej pracy mógłby przynieść miastu dodatkowy atut w postaci jednoznacznej odpowiedzi.
A może nawet sama legenda zostałaby bardziej "rozbudowana" i byłaby przyjemną opowiastką dla historii Rzeszowa.

Nienawisci mowimy STOP!!!
Razacy jadem kolego pod nickiem xyz czy jakos tak, jestes jak smok Wawelski a
o nim pozostala tylko legenda.Wanda co Niemcowi nie chciala dac to tylko
wzruszenie ramion.Kocham swoje miasto ale widze uwarunkowania jego
rozwoju.Jezeli sobie w nazwe wpiszemy Metropolia to znaczy ze juz nia
jestesmy? Czy myslisz jak wyzej powiedzialem ze tabuny
kawalerow angielskich beda jezdzic do Rzeszowa dla organow w Lezajsku?
Tak beda jedzic bo tu sa tanie kuzwy. Koniec kropka.

Jeżeli chodzi Ci o piłkę nożną.Na EURO 2008 mamy przyznane 37 000
biletów na mecze fazy grupowej,gdyby było 10 razy więcej PZPN
musiałby się tłumaczyć dlaczego tak mało.Proszę nie porównuj mi
takich sportów jak chód czy strongmen.Piłka nożna to coś więcej niż
sport w Naszym kraju,bez względu co będzie robić TVP, czy gazety
typu Nowiny czy inne brukowce.Ktoś kiedyś powiedział że piłka nożna
to nie jest sprawa życia i śmierci to coś o wiele bardziej
poważnego.Tak jest ,było i będzie.Skoki narciarskie w Polsce skończą
się jak Małysz powie "odchodzę" i w tym momencie odejdą
Szaranowicze,Tajnery,i Mateje.Nastanie era piłki nożnej - Stali
Mielec czy Stali Rzeszów.Legendy powrócą tam gdzie ich miejsce i to
będzie szybciej niż myślisz.

"Nie rozumiem, w jaki sposób mój życiorys miałby kolidować z tym
zadaniem. Jestem historykiem, zajmuję się podobnym okresem co pan
prof. Bartoszewski i sądzę, że zawsze jestem obiektywny i rzetelnie
podchodzę do swoich zadań. Czterokrotnie byłem wybrany na rektora -
zaznacza prof. Bonusiak."
1. Mój życiorys koliduje z życiorysem Bartoszewskiego, ponieważ gdy
on był prześladowany za AK i opozycję, ja należałem do partii
która Bartoszewskiego prześladowała. To tak mniej więcej jakby
Piotrowski pisał opinię o męczeństwie Ks. Popiełuszki i zaświadczał
o jego świętości.
2. Jako historyk marksistowski nie byłem obiektywny w badaniu
historii, bo musiałem pisac zgodnie z linię partii. O Katyniu, że
to Niemcy uczyłem przez cały okres PRL. Dopiero jak przyszła
demokracja - zacząłem głosic nowy pogląd że to jednak NKWD.
3. Faktycznie wybrano mnie czterokrotnie rektorem, dwa razy za WSP
wybierał mnie senat , w którym 100% profesorów należało do PZPR.
Wybrali mnie, bo towarzysze mieli do mnie zaufanie. Klasowe. Dwa
razy na Uniwersytecie: raz nawet mnie wybrali, gdy zataiłem , że
mam wyrok za jazdę po pijanemu. Takie mieli zaufanie. A głupki nie
przeczytali ustawy, że z mocy prawa ten wybór był nieważny.
Koleżanka z Poznania Łybacka dała mi tylko naganę.
4. Mam pytanie na koniec: czy nie mógłbym raz jeszcze kandydować na
rektora? Autorytet mam, a jak. Recenzowałem samego Bartoszewskiego
legendę Armii Krajowej (w laudacji przyznam, że nie był to "zapluty
karzeł reakcji", tylko bohater). Może pan Nicieja przyszedłby do
Rzeszowa, a ja zostałbym w Opolu. Ustawa nie zabrania. Przecież.

Legendy o rozwoju
a właściwie opowieści z mchu i paproci o rozwoju Rzeszowa są pompowane przez obecnie rządzącą miasem ekipę. W rzeczywistości nic się nie dzieje;
Millenium Hall - aktalnie budowana jest tylko mała galeria, czy ruszy duża? duży znak zapytania, inwestor to facet w typie R. Podkulskiego...
Womak albo Nowy Świat - w ogóle nie ruszy.. ruszyłby gdyby nie były budowane pozostałe centra (za mały rynek)
Galeria Rzeszów - może skończyć się na wyburzeniu hotelu - "cienki" inwestor
Terminal Jasionka - chyba też nici , brak projektu
... wielkie balony

ludzie, przeciez ta honda legend nie jest ksiedza, tylko organisty. tak wlasnie rodzi sie plotka - teraz wszyscy beda opowiadac, ze ksieza w rzeszowie jezdza luksusowymi autami. tak sie sklada, ze proboszcz tej parafii ma corolle - na oko jakis 94-96 rocznik... a honda legend jest wlasnoscia organisty - biznesmena spod rzeszowa, ktory przygrywa w kosciele niejako dla hobby. wiecej rzetelnosci, prosze..

Giełda pomysłów jak uczcić pamięć Nalepy trwa
Rzeszów powinien zorganizować festiwal Breakuot , ale na miarę jazz jamboree
,wtedy ludzie usłyszeli by o naszym mieście , wielkie gwiazdy od razu nie
przyjadą ale z czasem to by się rozkręciło, są festiwale w Sopocie i Opolu
dlaczego nie miałby być w Rzeszowie. z czasem mógłby stać się tradycją chyba
powinniśmy wykorzystać szansę na promocję miasta ( nie mam na myśli tego że taką
szansę dała nam śmierć Tadeusza Nalepy tylko fakt , że człowiek legenda
polskiego bluesa zaczynał w naszym mieście swoją karierę).Jeszcze jedno - taki
festiwal nie może odbywać się w Hali - raczej powinien być organizowany na rynku
i okolicznych ulicach

Witaj Radku! Jesli ten tekst jest dla odprężenia - to ja jestem Syrenka
warszawska z tryzubem zamiast płetwy ogonowej. Mam ten tekst przed sobą. Jest
tak przepełniony uproszczeniami, że rozbiór jego zawartości byłby festiwalem
krytyki. Ale nazwa tekstu " Legenda o ziemi Podlaskiej" jest na tyle
asekuracyjna - że dam mu/narazie/spokój. Okreslenie czasu okupacji "pierwszych
sovietów " - czasem piosenki - a czasu okupacji hitlerowskiej - czasem bimbru -
nawet mnie rozbawił. Dla mnie tekst ten jest świadectwem - mocno uproszczonego
spojrzenia na historię ale i pogody ducha białoruskiego gawędziarza który wziął
się za tematykę historyczną w sposób /wybacz to stwierdzenie/ totalnie
dyletancki.
A już akapit o Bieszczadach... - no dam już spokój "chlastaniu" biczem krytyki.

Radku - ja z innej beczki - może dasz mi jakiś linki na cerkwie Podlasia i
Białegostoku /wystarczą galerie foto/. Dla mnie to terra incognita, a wrodzone
lenistwo zmusza mnie do szukania "gotowizny"
Pozdrawiam z ciepłowieczornego Rzeszowa.

O Kaziu - już lepiej. Gdy zaszadłeś z tonacji "kazaniowej" - tu już można
rozmawiać.
Boję się,że każda religia,każdy wyznawca ulega z czasem "dewiacji" na mniejszą
lub większą skalę.
Boję się Kaziu,że publicznej kąpiele Twoich współwyznawców/ widziałem coś
takiego kiedyś na stadionie - naprawdę!/i obkładanie się cytatami z Pisma też
niewiele pomaga.
Pisałeś o Noem - to piekna,metaforyczna opowieść,częsty motyw w sztuce - ale to
tylko Legenda. Byc może,że warto trochę się zastanowić nad nią.
Ale na Araracie nikt narazie nie dokopał się arki.
Serdecznie pozdrawiam z poranno-słonecznego rzeszowa

Droga Kasiu! Bardzo poruszył mnie Twój post i zgadzam się w pełni z Twoimi obawami co do przyszłości i stosunku Polaków do historii. Nie jestem Warszawianką mieszkam w Rzeszowie, mieście, które nie ma zbyt wielkiego znaczenia historycznego. Z wykształcenia jestem mgr historii i wiem jak wiele jest dat ważnych dla Polaków: naszych walk, zwycięstw i klęsk i jak wielka była ich cena. Jednak pamięć Powstania Warszawskiego nigdy nie powinna być zapomniana. Zastanawiam się czy to obecne i te przyszłe pokolenia gdyby znalazły się nagle w 1944 roku - czy były by zdolne do takiego poświęcenia i takiej heroicznej walki. Od szkoły podstawowej należałam do harcerstwa, może dlatego czyny i legenda harcerzy jest mi tak bliska. To byli Ludzie Wielkiego Serca, Odwagi, Honoru, Uczciwości. Dorastałam mając ich za wzór i chciałabym przekazać to wszystko mojemu synkowi. Nie wiem jak i co nas spotka w przyszłości, ale trudno wychować dzieci na porządnych ludzi ( a w obecnych czasach ciężko o dobry przykład). Dla mnie oni są wspaniałym przykładem! Nie można zapominać o tak wielkich wydarzeniach i Ludziach - no bo czym jest człowiek bez domu, bez rodziny, bez historii - jest bezdomny! Ile to jest minuta? 60 sekund - czy jesteśmy już aż tak zabiegani, że nie stać nas na tę chwilkę pamięci! A co zrobiło nasze pokolenie...? Kto będzie o nas pamiętać skoro o tak Wielkich wydarzeniach i Ludziach się zapomina. To strasznie przykre. Kasiu jeżeli Ci to pocieszy ja nie zapomnę i mój syn też nie - "póki my żyjemy". Pozdrawiam Ala.


> Oto z czym forumowiczowi "mejeer" kojarzy sie m.in. nasze miasto:
> "2. Kiedyś z dość agresywnymi "metalami" (rozróby na licznych imprezach) czy
> wręcz satanistami (słyszałem o przerywanych przez nich mszach w kościołach
> chyba w latach 80-tych). Potem też z bandziorami (wypady szczecińskich złodziei
> na Dln. Śląsk (!!!)do opuszczanych przez zagrożonych powodzią mieszkań w czasie
> wlk. powodzi w '97),

Mialem kiedys kumpele z drugiego konca Polski (ale nie z Rzeszowa jak autor
tekstu). Przyjechala do Szczecina na studia. Bardzo ciekawe jest tam postrzeganie
naszego miasta przez lokalnych mieszkancow.

Przede wszystkim jestesmy uwazani za bezboznikow (co czesciowo potwierdzaja
niskie u nas statystyki religijnosci). Po drugie uwazani jestesmy za nowoczesnych
i dosc zamoznach. Jednak nowoczesnosc jest tam postrzegana jako cos zlego -
oderwanie od tradycji i patriotyzmu, a bogactwo to wynik brudnych nadganicznych
(fu, z Niemcami) i portowych (przemyt, prostytucja) interesow.
W tym swietle legendy o agresywnych satanistach i zlodziejach okradajacych
powodzian maja wyjasnienie - no bo czego sie mozna spodziewac po ludziach zlych,
niemoralnych i opetanych mamona...
Pozdrawiam Was szczecinscy sludzy Belzebuba! :-))))))))))

Ciekawa opinia - "forum polsko-chazarskie":
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13661212&a=13661975
Witam!
Powracam po długiej niebytności i pracowitym miesiącu. Napotkałem interesującą
wypowiedź, która zainspirowała mnie do zadania pytania (liczę na szczere
odpowiedzi), którzy spośród forumowiczów mają - ich zdaniem - czysto polskie
lub czysto żydowskie korzenie. W przeciwnym razie zdradźcie się, proszę, z
mieszanką narodowościową w waszych żyłach.
Zacznę od siebie - w linii żenskiej (matka pochodzi spod Rzeszowa) mamy
prawdopodobnie odrobinę krwi żydowskiej (albo, jak kto woli, aszkanezyjskiej
vel chazarskiej) po pra-pra-babci, która przed ślubem przeszła na katolicyzm
(w przeciwieństwie do wątku w moim ulubionym "Skrzypku na dachu" rodzina -
chyba z Leska - podobno nie wyrzekła się jej. Konkretów nie znam - wiele
wątków obrosło w legendę rodzinną). Ojciec, pochodzący z gór,
najprawdopodobniej posiada pośród przodków jakiegoś Słowaka, ale w jego
rodzina to tacy bajarze, że cienia prawdy nie dojdę...
Żona pochodzi z Górnego Śląska i - jak to na Śląsku bywało - jeden dziadek
walczył we wrześniu w Wojsku Polskim, drugi zaś nosił mundur Wehrmachtu -
mieszanka nie wymagająca komentarza...
Moja teza jest taka - nie istnieją nacje "czyste etnicznie" i tak naprawdę
nikt nie wstydzi się swoich korzeni.
Pozdrawiam i liczę na uczciwą współpracę (chyba, że ktoś się boi, że w ten
sposób powie za dużo - z oczywistych względów odradzam podawanie nazw małych
miejscowości - na forum zbyt wielu jest "łowców tożsamości")
Wqrwiony2

szykuje sie fajna impreza:)
dla zainteresowanych zamieszczam szczegolowy program(ze strony organizatora):

Piątek, godz. 16.00 – Otwarcie.

Wykład Hilary Renner Zastępcy Attache Kulturalnego Ambasady USA w Polsce.

Spektakle:

NKJO Rzeszów – "Keeping up appearances". Satyra na angielską klasę średnią
napisana w oparciu o popularny serial tv "Co ludzie powiedzą"

NKJO Sucha Beskidzka – „The Forgotten Door” A. Key – powieść fantasy dla dzieci.
Historia chłopca z innego świata, który uczy się życia na Ziemi.

NKJO Chełm – musical napisany i w całości przygotowany przez chełmskich
studentów (w oparciu o literaturę purytańską).

NKJO Tychy – "The Wedding Party " - adaptacja sceniczna „Hotelu Zacisze”,
autorskiego serialu Johna Cleese z grupy Monty Python.

Godz. 20.00 „Białe drzwi” w wykonaniu Tatiany Sosny-Sarno. To spektakl przede
wszystkim dla mężczyzn widzianych oczyma kobiety absolutnie świadomej, kobiety
zwycięskiej i wyzwolonej, choć boleśnie doświadczonej przez życie.

Sobota, godz.16.00 – początek części II

NKJO Tychy – "Robin Hood – The Way It Really Happened" – adaptacja tradycyjnej
legendy.

NKJO Jastrzębie Zdrój – „The Real Inspector Hound" by Tom Stoppard. Czarna
komedia z duża dawką iście angielskiego humoru.

PWSZ Racibórz - "Hansel and Gretel and the Big Woods " by Jeannette Jaquish.

NKJO Częstochowa – „Cinderella” wg Janusza Głowackiego

NKJO Sieradz – "The Sands of Time" Sztuka wg Martina Hintona

NKJO Mielec – "Romeo i Beatrice".

NKJO Chełm – „ When Shlemiel went to Warsaw” – jedno z najsłynniejszych
opowiadań I.B. Singera, opowiadanie chełmskie.

Godz. 20.00 „Tajbełe i jej demon” w wykonaniu aktorów Teatru NN. Piękna i
wzruszająca opowieść o zakazanej miłości.

Gala rozdania nagród.

Czarownica
Mam takie pytanko..czy ktos moze interesuje sie legendami, historyjkami
zwiazanymi z Rzeszowem??Chodzi mi konkretnie o czarownice spod Leżańska ktora
zostala spalona na stosie wlasnie w Reszowie....zna ktos jakies szczegoly?

Do Maxa z Lublina

1. Rozwoj Rzeszowa po II wojnie odbyl sie niewątpliwie kosztem Przemysla.
Przemyslanie maja zal, ze po wojnie, to nie nasze miasto zostalo stolica
wojewodztwa. To byl spoosb "zalatwiania" niewygodnych miast przez komunistow.
Zawsze mowie: Krakow dostal Nowa Hute, a Przemysl dostal Rzeszow.
Przemysl dla komuchow odpadal jako stolica wojewodztwa z kilu powodów:
- mniejszosc ukrainska, patrz na to w kontekscie lat powojennych i akcji Wisla,
- stolica biskupia dwoch diecezji,
- niekorzystne polozenie blisko granicy (wtedy to byl minus).
W latach PRL wiekszosc inwestycji realizowano w Rzeszowie. Taki Przemysl nie
mogl liczyc na wiele. Dopiero reforma administracyjna w 1975r. spoowdowala, ze
odetchelismy z ulga.
Gdy to samo pytanie (jak to mozliwe, ze tak rozwinal sie Rzeszow) zadałbys
rzeszowianom to zaraz ci odpowiedza, ze juz przed wojna w ramach COP Rzeszow byl
w planach stolica nowego wojewodztwa itp.
Rzeszow i jego mieszkancy, bo trudno mowic o rzeszowianach skoro wiekszosc ludzi
mieszkajacych w tym miescie pochodzi spoza tego miasta, to ludzie ktorzy zdaja
sobie sprawe z przypadku jaki zafundowala temu miastu historia, w wyniku ktorej
awansowal on na stolice wojewodztwa.
Media rzeszowskie i ich wladze chetnie dorabiaja sobie historie- tak nazywam
czeste w prasie pisanie o tym jaki to Rzeszow byl wazny kiedys itp. Do smiechu
doprowadza mnie, jak przypomne sobie rzeszowska "legende" o Rzechu. :))) Krakow
ma Krakusa, a Rzeszow Rzecha- legendarnego zalozyciela miasta.
Za komuny przez dlugie lata I sekretarzem KW PZPR byl towarzysz Wladyslaw
Kruczek. On wypowiedzial zdanie, ze "Rzeszow musi miec 100 tysiecy
[mieszkancow]". I slowa dotrzymal... kosztem Przemysla.

2. Czy mozemy jak Zielona Gora i Gorzow Wlkp. razem miec urzedy itp.? Teraz to
juz raczej niemozliwe Przemysl ma 70 tys., a Rzeszow 170 tys. W przypadku
Zielonej Gory i Gorzowa te wielkosci sa zblizone. Gdzie Rzeszow przystalby na
takie rozwiazanie? :))) Obecnie Rzeszow chcialby zabrac z Przemysla Izbe Celna.
To maly problem dla Rzeszowa, ze granicy nie maja... :)) O Izbie Celnej i jej
prawdopodobnych przenosinach do Rzeszowa mowi sie "na miescie".

3. Mam nadzieje, ze powstanie Uniw. Wschodnioeuropejski w Przemyslu, mimo
zapewne wielu przeszkod.

Widzę, ze zahaczamy o nowe wątki komiczne.
Widzę, że wiesz co myślą ludzie w Przemyślu. Naczytałeś się forum, czy zrobiłeś
szczegółowe badania opinii publicznej??? Skoro ferujesz kategoryczne sądy, to
napewno masz je dobrze udowodnione....
Poza tym CZY ja wchodzę na forum Rzeszów i obrażam twoje miasto, czy Ty
wchodzisz na forum Przemyśl i obrażasz moje miasto?
Przedtem ocenialiśmy siłę miast, teraz oceniamy ich urodę. Rozumiem że chcesz
się pocieszyć, że skoro nie macie z czym startować np do Łodzi, to żebym chociaż
przyznał, że to miasto jest brzydsze od Rzeszowa : ))))) Owszem, jest brzydkie,
ale ma "coś" w sobie, ma swoją legendę, której Rzeszowowi brak.
Pod względem czytości i zadbania napewno Rzeszów wygywa i jest to jedyna
kategoria w której z Łodzią wygrać może. Tylko nie wiem czy zauważyłeś, ale
fakt, że coś jest nowe i czyste, nie zawsze oznacza że jest to ładniejsze i lepsze.
Pytanie czy Łódź i Lublin są gorsze od Rzeszowa, uważam za pytanie dla ludzi
pozbawionych nawet odrobiny zdrowego rozsądku. Postawić należałoby pytanie "czy
Rzeszów jest bardziej posprzątany i czystszy od Łodzi i Lublina? Owszem, jest.
Ale to nie znaczy że jest lepszym miastem. W Łodzi nie można się nudzić, w
Rzeszowie owszem.

> Nie chodzi o leczenie
> kompleksów, chodzi o to żebyście przestali wyśmiewać inne miasta i czepiać się
> ich, bo wiele przemawia za tym że nie macie żadnych powodów.

Muszę Cię zmartwić! W takim razie nie ja jestem adresatem twoich postów, a
obawiam się, że tylko ja je czytam : ) ) ) Rozumiem że z powodu bycia ofiarą
strasznych przemyślan , czujesz się szczególnie powołany do "wyśmiewania innych
miast i czepiania się ich" tym bardziej, że jako mieszkaniec metrpolii nie masz
ku temu żadnych powodów (poza kompleksami :)

Gość portalu: Observ napisał(a):

> To,że ktoś cokolwiek robił,nie może być argumentem dla budowania mu
> pomnika.Żaden komunista na stanowisku nie kierował się "dobrem narodu" lecz
> przede wszystkim interesem politycznym partii.Tow.Kruczek nie był
> wyjątkiem.Gdy był w Rzeszowie budował socjalizm w Rzeszowie.Kiedy był
> sekretarzem w Bydgoszczy,tam budował "jedynie słuszny system".A kiedy
> partia "kazała" mu zostać szefem Centrlnej Rady Związków Zawodowych,to mimo
> tego,że NIGDY nie był związkowcem,został szefem zwiazku.
> Pytanie brzmi tak: o ile szybciej,nowocześniej i taniej,rozwijała by się
> Rzeszowszczyzna,gdyby zamiast komunistów/samouków/,rządzili w niej fachowcy?

Fachowiec to pojęcie bardzo względne, co oczywiście nie znaczy że nic nie
znaczące.
Kto nie wie, jak Rzeszowszczyzna wyglądała w latach 1918-1936, niech choć
popatrzy jak "rozwija się" dzisiaj. Brutalna prawda jest niestety taka, ze bez
zagrożenia wojną w latach COP-u, a potem systemu nakazowo-rozdzielczego i
interwncjonizmu państwa lat PRL-u, o rozwoju moglibyśmy tylko pomarzyć. To jest
region mało atrakcyjny i dla inwestorów, i nie budzący zainteresowania w
startegiach rozwojowych władz państwowych i trzeba by dużo mądrości i wysiłku,
a nie wszechobecnej głupoty, prywaty i kanciarstwa, żeby to zmienić. Dziś nikt
nie będzie się przejmował takimi drobnostkami, jakimi przejmowali się
komuniści, tj. np. aby przez budowę zakładów i przedsiębiorstw w ubogich
rejonach kraju zmniejszać występujące tam nędzę i bezrobocie, tylko będzie
patrzył, czy koszty inwestowania a potem działaniua tu nie będą wyższe niż np.
w Warszawie czy na Śląsku.
Lepiej więc dajmy spokój ułudnym legendom i mżonkom.

Sprzedam książki z Sandomierza i okolic
1.„Dzików – księga gości”, T. Zych, 1999, cena 4,50 zł
2. „Tarnobrzescy katyńczycy 1940-2000”, T. Zych, 3 zł
3. „Tarnobrzeski słownik biograficzny” tom 2, T. Zych, 2001, 6,50 zł
4.„Dwa symbole Tarnobrzega”, T. Zych, 2004, 6,50 zł
5.„Tarnobrzeg” T. Zych, 6 zł
6."Tarnobrzeg – kościół i klasztor dominikański". J. Zub, 1996, 5 zł
7.„ Tarnobrzeskie zeszyty historyczne – sport w przedwojennym Tarnobrzegu”,
3zł
8.„Tarnobrzeskie zeszyty historyczne – Tarnowscy na Dzikowie”, 3 zł
9.„Bibliotekarz z Dzikowa”, A.F. Baran, 1996, 4,50 zł
10.„Liceum Ogólnokształcące w Tarnobrzegu – szkoła w rysie historycznym i
wspomnieniach”, J. Trojanowski, 1988, 3 zł
11.„Jeziórko – wieś, która odeszła, W. Duma-Dominek, 1998, 5 zł
12.„Pseudonim „Zapora” mjr cc. H. Dekutowski, A.F.Baran 1996, 4,5 zł
13.„Województwo tarnobrzeskie – informator turystyczny '95”, 5 zł
14.„Bataliony Chłopskie w Tarnobrzeskiem 1940-1945”, S.Kos, 1997, 5 zł
15.„Tarnobrzeskie dziedzictwo kultury, tradycja i współczesność”, 1997,
(album) 10 zł
16."Zespół miast Tarnobrzeg, Sandomierz, Stalowa Wola", B. Sakowska-Knapp,
1991, 10 zł
17."Wieś tarnobrzeska i lubelska zaprasza" (przewodnik) 6 zł
18."Sozologiczne problemy województwa tarnobrzeskiego", J. Dziewański, 1991,
5 zł
19."Stan środowiska w woj. podkarpackim w 2001 r"., 2002, Wojewódzki
Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie, 5 zł
20."Stan środowiska w woj. podkarpackim w 2003 r." 2004, WIOŚ w Rzeszowie, 8

21."Stan środowiska w woj. tarnobrzeskim w 1994 r"., 1995, WIOŚ w
Tarnobrzegu, 3 zł
22."Przewodnik po Ziemi Sandomierskiej", K. Batko, 1994, 8 zł
23."Sandomierz i okolice w prawdzie historycznej legendzie i ciekawostce", R.
Chyła, 1995, 10 zł
24."Notatnik sandomierski", nr. 11, 1997, 7 zł
25."Sandomierz – przewodnik", M. Juszczyk, 1997, 8 zł
26."Zarys dziejów Zespołu Szkół Ekonomicznych w Sandomierzu – tradycje i
dzień dzisiejszy", S. Mazurek, 1994, 6 zł
27."Obrazów i okolice - informator historyczno-krajoznawczy" , J. Myjak,
1995, 5 zł
28."Baranów Sandomierski i okolice – dawno i dziś", A. Szymczyk 8 zł
29."Moje wspomnienia z lat 1890-1945" J. Sudoł, 1994, 6 zł
30."50 lat fabryki firanek w Skopaniu (1951-2001), 5 zł

adam.kostrzewa1@gazeta.pl

Festiwal podPUNKt (tak się to pisze) odbywa się w Siedlcach już po raz czwarty.
Startował jako impreza towarzysząca Jackonaliom w 2001 i 2002 roku. Wówczas
odbywał się na ogrodzonym terenie pod budynkiem dziekanatu pedagogiki AP przy
ul. Żytniej. Wówczas wystąpiła na podPUNKtowej prawie scenie cała czołówka
polskich zespołów niezależnych (muzyka SKA, punk, hard core - zespoły z
przyczyn ideowych omijające oficjalne media i techniki promocji, nagrywające
płyty dla małych, niezależnych wytwórni muzycznych). Grał wówczas u nas pilsko -
poznański Alians, FATE spod Wrocławia, bydgoski Upside Down, zespoły z Helu...
itp. Oj, trochę tego było! Co ciekawe, za nimi zjechała również publiczność -
spotykałem ludzi, którzy na podPUNKt przyjechali nawet z Zielonej Góry, czy
Krakowa. W roku ubiegłym festiwal odbywał się na płycie siedleckiego lodowiska.
Podczas tej edycji imprezy organizatorzy postawili na zespoły nieco mniej znane
w środowisku, chcąc w ten sposób dać im szansę na dotarcie do słuchaczy -
występowały grupy także z Białorusi i Rosji. Teraz, na IV podPUNKcie usłyszymy:
SCHIZMA - hard ore z Bydgoszczy (kawał dobrej, mocnej muzyki. Kiedyś specjalnie
na ten zespół jechałem do bydgoskiego klubu SPIN. Istnieją już półtorej dekady)
IN SPITE OF - hard core z Bydgoszczy
APATIA- hard core z Poznania (legenda sceny niezaleznej! W Siedlcach już po raz
trzeci. Po raz drugi na podPUNKcie - bardziej znani na Zachodzie niż w kraju)
FREI REPUBLIC PANAMA - reggae punk z Rzeszowa
HISTERIA- anarcho - femino crust z Grudziądza
WSZY- punk z Sokołowa Podlaskiego
ECHO NIEPOKOJU - monumentalny emo screem z Białej Podlaskiej
Poza tym sporo imprez towarzyszących.
Organizatorami są ludzie związani ze stowarzyszeniem SKUNKS (Stowarzyszenie
Kreatorów Unikalnej Niebanalnej Kultury Studenckiej przy Akademii Podlaskiej <a
w zasadzie już poza nią>). Są to te same osoby, które organizują pojedyncze
koncerty zespołom zagranicznym w siedleckich pubach. Ostatnio zrobili koncert
przebojowej grupie The Sons of Saturn z Francji oraz The Last Mile z Holandii
(25.05 - pub Klimatyzacja). Ale grały już u nich grupy z Kanady, USA,
Szwajcarii, Czech, Białorusi, Skandynawii...

Sprzedam książki o Tarnobrzegu i okolicach
1.„Dzików – księga gości”, T. Zych, 1999, cena 4,50 zł
2. „Tarnobrzescy katyńczycy 1940-2000”, T. Zych, 3 zł
3. „Tarnobrzeski słownik biograficzny” tom 2, T. Zych, 2001, 6,50 zł
4.„Dwa symbole Tarnobrzega”, T. Zych, 2004, 6,50 zł
5.„Tarnobrzeg” T. Zych, 6 zł
6."Tarnobrzeg – kościół i klasztor dominikański". J. Zub, 1996, 5 zł
7.„ Tarnobrzeskie zeszyty historyczne – sport w przedwojennym Tarnobrzegu”,
3zł
8.„Tarnobrzeskie zeszyty historyczne – Tarnowscy na Dzikowie”, 3 zł
9.„Bibliotekarz z Dzikowa”, A.F. Baran, 1996, 4,50 zł
10.„Liceum Ogólnokształcące w Tarnobrzegu – szkoła w rysie historycznym i
wspomnieniach”, J. Trojanowski, 1988, 3 zł
11.„Jeziórko – wieś, która odeszła, W. Duma-Dominek, 1998, 5 zł
12.„Pseudonim „Zapora” mjr cc. H. Dekutowski, A.F.Baran 1996, 4,5 zł
13.„Województwo tarnobrzeskie – informator turystyczny '95”, 5 zł
14.„Bataliony Chłopskie w Tarnobrzeskiem 1940-1945”, S.Kos, 1997, 5 zł
15.„Tarnobrzeskie dziedzictwo kultury, tradycja i współczesność”, 1997,
(album) 10 zł
16."Zespół miast Tarnobrzeg, Sandomierz, Stalowa Wola", B. Sakowska-Knapp,
1991, 10 zł
17."Wieś tarnobrzeska i lubelska zaprasza" (przewodnik) 6 zł
18."Sozologiczne problemy województwa tarnobrzeskiego", J. Dziewański, 1991,
5 zł
19."Stan środowiska w woj. podkarpackim w 2001 r"., 2002, Wojewódzki
Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie, 5 zł
20."Stan środowiska w woj. podkarpackim w 2003 r." 2004, WIOŚ w Rzeszowie, 8

21."Stan środowiska w woj. tarnobrzeskim w 1994 r"., 1995, WIOŚ w
Tarnobrzegu, 3 zł
22."Przewodnik po Ziemi Sandomierskiej", K. Batko, 1994, 8 zł
23."Sandomierz i okolice w prawdzie historycznej legendzie i ciekawostce", R.
Chyła, 1995, 10 zł
24."Notatnik sandomierski", nr. 11, 1997, 7 zł
25."Sandomierz – przewodnik", M. Juszczyk, 1997, 8 zł
26."Zarys dziejów Zespołu Szkół Ekonomicznych w Sandomierzu – tradycje i
dzień dzisiejszy", S. Mazurek, 1994, 6 zł
27."Obrazów i okolice - informator historyczno-krajoznawczy" , J. Myjak,
1995, 5 zł
28."Baranów Sandomierski i okolice – dawno i dziś", A. Szymczyk 8 zł
29."Moje wspomnienia z lat 1890-1945" J. Sudoł, 1994, 6 zł
30."50 lat fabryki firanek w Skopaniu (1951-2001), 5 zł

adam.kostrzewa1@gazeta.pl

heh, cóż ci poradzić... masz chyba złe podejście.

* jak spotykałam się z facetem po przejściach to nie rozliczałam go z
przeszłości <dziewczyna w ciąży zostawiona, syn, romanse tu i ówdzie>, bo nie
mam do tego prawa. tak jak i nie chciałam aby on rozlcizał mnie z mojej
przeszłości. oboje macie prawo do szczęścia. a błąd z przeszłości ciągnie się,
ale jak jest przeszłością to w czym problem?? ja będąc z nim byłam z nim tylko
a i on początkowo był tylko ze mną. i był raj. nie żałuję ani chwili. mimo, ze
odszedł.

* boisz się reakcji rodziny? znajomych? nie ty pierwsza i nie ostatnia.
przecież on jest normalny. nie oczekujesz chyba że twój mężczyzna będzie miał
zerowe doświadczenia wcześniej?? nie wiem, dlaczego się rozchodzi z żoną, nie
musisz pisać, ale zastanów się... być może byli młodzi, radośni a proza życia
zabiła ich uczucie? może następnym razem nie zrobi tego błędu? może właśnie to
ty byłaś mu pisana a on nie mógł się doczekać?

* przyjaźń między kobieta a mężczyzną jest możliwa. mam dwóch przyjaciół i
żadnej przyjaciółki. mało tego: wiekszość kobiet jak im się dobrze przypatrzeć
jest fałszywa. a mężczyźni bezpośredni, czasem aż za bardzo ale jednak. mało
tego, jeden z nich jest moim exem. uwierz, nigdy nie było między nami nic, co
mogłoby te przyjaźń wypielęgnowaną zachwiać :)

* za duża odległość mówisz... największa: między szczecinem a rzeszowem chyba
nawet 700 km nie ma. mówicie tym samym językiem. ta sama kultura. te same
wartości. ta sama najprawdopodobniej religia. te same dowcipy was śmieszą. te
same dobranocki kojarzycie. te same baśnie. te same piosenki. te same wreszcie
legendy o św. mikołaju chociazby. to dużo. baaaardzo dużo.

hmmmmm... ale jak masz wątpliwości, jak boisz się być sama i jest on jedyną
alternatywą i mimo wszystko nie chcesz, bo jesteś konserwatystką... bo zapewne
różnica wieku i doświadczenia...to może warto poczekać i go nie łudzić? i nie
łudzić siebie? zerwać kontakt, zmienić numer telefonu i zdać się na
przeznaczenie.

nowy program edukacyjny "Zaadoptuj rzekę"
"Nie da się od razu zmienić całego świata, ale można wpłynąć na najbliższe
otoczenie, dlatego ekolodzy zachęcają młodych ludzi do udziału w konkursie
edukacyjnym .

"Do kogo należy rzeka? Możemy powiedzieć, że do wszystkich, którzy z niej
korzystają. Można także powiedzieć, że do zarządzających nimi instytucji. W
Polsce najczęściej są to Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej lub
Wojewódzkie Zarządy Melioracji. Jednak w praktyce często tak naprawdę nikt
nie czuje się za rzekę odpowiedzialny. Rzeki stają się zaniedbane i
zaśmiecone, a ludzie mieszkający w pobliżu nie mogą z nich korzystać" - piszą
na swojej stronie internetowej ekolodzy ze Stowarzyszenia Ekologiczno-
Kulturalnego "Klub Gaja". I zachęcają młodych ludzi, żeby to zmienili i
wspólnie z kolegami z klasy i ze szkoły "zaadoptowali" pobliski strumyk,
jezioro, lokalną rzekę lub jej część. W ramach tej opieki mogą zbierać śmieci
zgromadzone na brzegach czy wyławiać je z wody. Jeśli się na to zdecydują,
Klub podpowiada im dobry sposób na ich wykorzystanie - tworzenie rzeźb.
Ekolodzy zachęcają także młodych ludzi do jak najlepszego poznania danego
strumienia czy jeziora, jego historii, legend i zdobywania informacji o
występujących w wodzie i w jej okolicach roślin oraz zwierząt. A także do
organizowania wystaw plastycznych czy fotograficznych o tematyce wodnej.
Zastrzegają jednak, że młodzi ludzie nie muszą od razu wykonywać tych
wszystkich zadań, ale zacząć od rzeczy łatwych do osiągnięcia, a później
rozszerzać swoje działanie.

Chętni do udziału w projekcie mogą ze strony www.klubgaja.pl ściągnąć
formularz zgłoszeniowy. Do 15 listopada stowarzyszenie czeka na sprawozdania
z akcji. Dla najlepszych i najbardziej aktywnych szkół przewidziano nagrody.

Program edukacyjny "Zaadoptuj rzekę" dofinansowany jest przez Narodowy
Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach projektu "Jak
uratować rzekę"."
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2910695.html

Basiu, jestes dobra pracowita istota. Dzieki za linki i za doniesienia Wprost.
Pamietam kiedy nagle ksiadz Jerzy zostal porwany przecietni ludzie - bez
porozumiewania sie ze soba, sledztwa, ukonczenia kryminologii czy wyzszej szkoly
dobroci w Szczytnie - mowili, ze to sprawa komuny. Komuna rozumiana jako
wladza. Nikt nie mial watpliwosci, ze to dzielo przypadkowych sprawcow. Ksiadz
Popieluszko byl sola w oku wladzy, ktorej ustami byl Jerzy Urban.

Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze ci zyjacy zbrodniarze plus ich duchowi i
genetyczni spadkobiercy ukrywajacy przerazajace prawdy nie odpowiedza za te
zbrodnie i za wiele innych, nie tylko na ksiezach. Pajeczyna sie rozrosla,
jeden na drugiego cos ma wiec trzymaja sie razem. No chyba ze ktos zacznie
sypac chcac zejsc z tego padolu bijac sie w piersi z nadzieja na odpuszczenie
grzechow. Takie nawrocenia sie zdarzaja.

IV Departament to nie legenda. Zostal stworzony do walki z Kosciolem. Smierc
Popieluszki i jego przyjaciol (ksiezy Zycha, Niedzielaka, Suchowolca) to calosc.
Jeden z nich zostal zamordowany juz po Okraglym Stole! Zaden z tych mordow nie
byl wyjasniony. Sledztwami kierowali ludzie zlecajacy "uciszanie" czy zamykanie
mordy.

Czytajac urbanowskie Nie, Gazete Wyborcza wraz z niektorymi wypowiedziami na
forum widzi sie, ze ideologia walki z tym co katolickie jest wciaz zywa. Gdyby
z taka pasja zwalczano wszelkie objawy korupcji czy lamania prawa, Polska bylaby
czysta i przejrzysta a ludzie nie glodowaliby. I nie byloby fortun niewiadomego
pochodzenia. Ale jest inaczej. Sprawa dekomunizacji jest wazniejsza od
lustracji. I jest prostsza - wbrew pozorom. Podejrzewam, ze wiekszosc agentow
werbowanych przez wladze byla zmuszana do tego pozaprawnymi metodami. Nie
rozgrzeszam slabych ale bardziej winie tych angazujacych. Sekretarzami POP i
innymi aparatczykami wladzy zostawalo sie swiadomie, chetnie i z otwarta twarza.
Sa pelne listy w archiwach. Na razie chyba tylko Rzeszow pokazal swoich orlow
sokolow kombatantow wladzy ludowej. Ciekawe byloby przesledzenie zyciorysow
tych ludzi po 89 roku. Ciekawe ilu sposrod tych orlow jest bezrobotnych lub
gloduje. Ciekawe...

Anna Kozlowska

Dawno, dawno temu, kiedy Rzeszowem Pakosławice jeszcze władali, którzy dla
większej sławy grodu Rzeszowskimi się nazwali, córka Jana Rzeszowskiego,
najmłodszego syna Jana Pakosławica, Małgorzata, wyszła w roku pańskim 1413 za
mąż za Piotra Kmitę, Lunakiem zwanego, herbu Drużyna. Tak bowiem stary herb
Szreniawa opatrzony krzyżykiem na wzór krzyża kawalerskiego nazywano, którym
rycerze za dzielność nagradzani byli, i który to krzyż na ich zbrojach
rycerskich umieszczany bywał.
Nazwa tego herbu, jak głosi legenda, stąd się wzięła, że w czasie krwawej bitwy
nad rzeką Śreniawą, Szreniawą takoż zwanej, która kształtem swym dużą
literę “S” odwróconą naśladuje, wielu wojów herby rycerskie od króla otrzymało.
A tacy rycerze, jak ci z rodu Lubomirskich, Stadnickich, Bielińskich,
Grabowskich, Lubowieckich, Skotnickich, Tęgoborskich, Ujejskich, Weryhów, a
także innych herb Śreniawa otrzymali, a żołnierzom w ich drużynach walczącym
herb Drużyna przypadł w udziale, na którym rzeka Szreniawa jest przedstawiona,
w górnej części krzyżem kawalerskim ozdobiona, jako że po kawalersku sobie w
bitwie poczynali. Piotr Kmita, Lunakiem zwany, tak samo jak jego żona i jej
przodkowie o miasto Rzeszów dbali, nowymi budowlami i placami je upiększając.
Także przed rabusiami, różnymi nieprzyjaciółmi tudzież rabusiami miasto i
mieszkańców strzegli, fortyfikacje wznosząc.
Pewnego dnia niespodzianie grupa napastników do miasta podeszła, ale czy to
byli Tatarzy z dalekich stepów Azji, czy inni najezdnicy, na dobra w Rzeszowie
zgromadzone chęć wielką mający, tego nie wiadomo. Dość powiedzieć, że miasto
napadli, rabować i palić zaczęli.
Zwiedziawszy się o tym, ruszył na pomoc rzeszowskim mieszczanom Piotr Kmita.
Przybył na czele swoich żołnierzy, kiedy bitwa już dogasała, kiedy z miasta,
które polem walki się stało, napastnicy pojedynczo poczęli czmychać, by ujść z
życiem. Zadziwił się Piotr Kmita dzielnością mieszczan rzeszowskich, zadziwił
się takoż, że przed rabusiami miasto i mienie swoje sami obronić zdołali.
Podziękował im przeto za ich bohaterstwo tymi słowy: “A że w obliczu
nieprzyjaciela tak, jak moja drużyna rycerska, jak kawalerowie sobie
poczynaliście, przeto z mego rycerskiego znaku krzyż kawalerski jako herb
waszego miasta Rzeszowa nadaję, aby był wieczną pamiątką waszej dzielności,
waleczności i poświęcenia”.
Od tego czasu herbem Rzeszowa jest krzyż kawalerski na niebieskim polu, takim,
jakie w swoim herbie miał Piotr Kmita, Lunakiem zwany, a dzisiaj także jedno z
osiedli w Rzeszowie imię Piotra Kmity dla jego zasług dla Rzeszowa i rzeszowian
położonych nosi.

Hip Hop Kemp 2008 :)
W weekend 22-24 sierpnia 2008 r. na terenie lotniska w czeskim Hradec Králové
odbędzie się siódma edycja międzynarodowego festiwalu Hip Hop Kemp, bardzo
popularnego wśród fanów z Polski. Spodziewana frekwencja to ponad 20 000
uczestników.

KTO ZAGRA NA HIP HOP KEMP 2008?

W tym roku organizatorom udało się przeskoczyć poprzeczkę, wysoko postawioną
przy poprzednich edycjach Festiwalu z Atmosferą. Wśród zabookowanych gwiazd
jest bowiem grupa The Roots - uważana przez wielu dziennikarzy i fanów za
najlepszy koncertowy skład hiphopowy na świecie. Filadelfijscy mistrzowie
porywających występów opartych na grze żywych instrumentów w rywalizacji o
tytuł najlepszego show HHK 2008 będą musieli stawić czoła legendom podziemnego
rapu z Nowego Jorku, jakimi bez wątpienia są Masta Ace(na Kempie wystąpi z
grupą eMC) oraz Pharoahe Monch. Ci zaś będą musieli pokonać innych gigantów
niezależnej, ambitnej sceny rap, do jakich należą niezmiernie szanowane
amerykańskie formacje Atmosphere (Slug i Ant, gośc. Brother Ali), Zion I (Amp
Live i MC Zion), Mr. Lif & Akrobatik, Army of the Pharaohs. Dodatkowo na
festiwalu wystąpią czołowi reprezentanci europejskich scen - m.in. Kool Savas
i Olli Banjo z Niemiec, didżej Wax Tailor oraz Leeroy (SaïanSupaCrew) Francji,
Kano i Stig of the Dump z Anglii oraz Pete Philly & Perquisite z Holandii.
Nowością jest „żeńska scena" U.N.I.T.Y., na której zagrają takie kobiece
legendy mikrofonu, jak Bahamadia, Roxanne Shante(USA) oraz La Mala Rodriguez
(Hiszpania). Łącznie na Festiwalu z Atmosferą, od pierwszej edycji hołdującym
ideałom niezależnej muzyki i pozytywnej zabawy, wystąpi ponad 400 wykonawców z
całego świata.

Tradycyjnie, na malowniczy teren festiwalu wyruszy z Polski transport
autokarowy,
który zabierze na teren festiwalu fanów z przynajmniej 8-9
miast Polski (Warszawa, Wrocław, Poznań, Toruń, Gdańsk, Kraków, Katowice,
Łódź, Rzeszów).
Flota Kempobusów po raz pierwszy wyjechała na
Hip Hop Kemp
w 2003 roku i od tego czasu regularnie zabiera Kempowiczów z
całej Polski na imprezę, którą wspominają później nieustannie przez kolejne 12
miesięcy. Králové jest położone raptem nieco ponad 30 km za polską granicą w
Kudowie Zdrój. Oprócz tego masa ludzi zabiera się samochodami lub pociągiem.

ZAPRASZAM !

Tak się składa, że widziałem kilka innych stref przemysłowych w Polsce w
miastach mniejszych, np. Mielec, Wałbrzych, że o dużych nie wspomnę: Łódź,
Katowice.
Może dla radomskich władz ta strefa ekonomiczna jest sukcesem, ponieważ
zagospodarowano, stary zakład na Gołębiowie, i poniekąd należy się z tego
cieszyć. Zarówno cieszy fakt iż powiększa się ona o nowy zakład firmy JAdar.
Jednak nie mozna uznać za sukces nie przyciągnięcie żadnych znaczących
inwestorów na tereny strefy w Wólce KLwateckiej, czy na Wośnikach, że o
przygotowaniu dużych terenów pod te znaczące inwestycje nie wspomne. Inne
samorządy kuszą inwestorów znakomicie uzbrojonymi terenami i ulgami.
Tymczasem gdyby Pan Kupidura nie pochodził ze Skaryszewa, albo Pan "Zbyszko" z
Białobrzegów, prawdopodobnie największym inwestorem w strefie dalej bylyby
zakładziki zatrudniające po kilkadziesiąt osób, a nie kilkaset. W Radomiu
potrzeba dużego, nowoczesnego przemysłu. Nie jakieś, z przeproszeniem pikusie.
To miasto to był przemysł, teraz go nie ma. Jest stado kupców, co mają
najwięcej do powiedzenia i stawiają tylko te swoje budy gdzie popadnie.
Poniekąd też ich rozumiem, bo jakoś na chleb trzeba zarobić.
Jedank władze miasta sobie z tym kompletnie nie radzą. Myślenie zaściankowe
obniża sukcesywnie rangę i znaczenie tego miasta nie tylko na Mazowszu, ale w
całej Polsce. Dążeniu do dorównania Krakowowi czy Wrocławowi, mogę tylko
przyklasnąć. Ale jeżeli nie jesteśmy i/lub nie byliśmy w stanie dokonac w
ostatnich latach tego co Rzeszów, Olsztyn, Toruń czy Kielce, tylko podkreśla
miernotę radomskiego Samorządu.

Więc Panowie i Panie z samorządu, Sejmiku, parlamentu do boju o Radom. Bo za
cztery lata wyjadą stąd wszyscy. Zaoramy to pole, a Radomiu będą legendy
opowiadać, jacy to byliśmy uciemiężeni!!!

To prawda że nazwa Rzeszów wzięła się od Reichshof? Bo w głupie legendy o
Rzechu nie wierzę...

Hala w Gdyni też nie spełnia wymogów
ma mniejszą pojemność niz 5000,zreszta kwestią czasu jest
przeniesienie tej druzyny przez Pana Adama Górala do
Rzeszowa,odbudujcie sobie w Trójmieście drużyne Korsarzy,prawdziwą
legendę polskiej koszykówki.

uważam tak z kilku powodów. Po pierwsze dlatego że czasy w których tworzyła sie
legenda Strashydła były zupełnie inne. Był to jeden z niewielu festiwali muzyki
młodzieżowej w tym kraju. teraz wszelkiego rodzaju festy odbywaja się
praktycznie co wekend. Często grają na nich zagraniczne gwiazdy o których w
tamtych czasach nikt nawet nie śmiał pomarzyć. Dlatego żeby zrobić imprezę w
jakimś stopniu konkurencyjną trzeba naprawdę sie mocno nagimnastykować. Wymaga
to przede wszystkim czaasu. Jeżeli ktoś przygotowuje festiwal przez miesiąc to
nie ma możliwości zrobić to dobrze. Chodzi chociażby o promocję. Uważasz że
zdobywanie partnerów medialnych na tydzień przed festem ma jakikolwiek sens?? Ja
nie.Dobór zespołów. Duża część z nich grała w Ciechanowie w ciągu ostatnich
powiedzmy 2 lat, więc nie są jakąś wyjątkową atrakcją. Poza tym każdy z tych
bandów regularnie grywa w polsce docierając do każdej praktycznie dziury i każdy
może ich sobie conajmniej raz w roku zobaczyć. Nie ma tam nazwy która
spowodowałaby że metalowa brać z Rzeszowa tłumnie ruszy na podbój Ciechanowa.
Festiwal Strashydło był znany i szanowany w środowisku słuchaczy takiej muzyki.
Jak miałem 20 lat i jechałem na wakacje to wszyscy na hasło Ciechanów mówili
Strashydło. Teraz jest to poprostu koncert kilku średniej klasy i jednego dużej
klasy ( który notabene grał kilka miesięcy temu w ciechanowie) zespołów
przygotowywany na chybcika. Nawet festiwal w Jarocinie pomimo nieporównywalnego
profesjonalizmu w przygotowaniach jest teraz cieniem tego czym był kiedyś.
Chciałbym się mylić ale tegoroczne strashydło jest chyba tylko po to żeby
zaspokoić ego organizatorów a nie po to żeby reaktywować legendę.

tawnyroberts napisał:

> Myślę, że uczestnicy rozmowy w redakcji "Naszego Słowa" po prostu
> uznali, że już przedszkolaki doskonale wiedzą kto był pomysłodawcą i
> wykonawcą czystki etnicznej na Wołyniu. Stąd powtarzanie tego w
> dyskusji byłoby zwykłym truizmem, czyli oczywistą prawdą, zbyt
> znaną, aby warto było ją stwierdzać. W rozmowie chodziło raczej o
> wykazanie celowości pochylenia głów nad tragedią wołyńskich Polaków,
> wyrażenia żalu za tymi ofiarami, a nie o osądzenie i potępienie
> sprawców zbrodni. Dyskutanci doskonale zdawali sobie sprawę z tego,
> że nie można oceniać UPA tylko w kontekście antypolskiej akcji, bo
> to zaledwie niewielki wycinek z kilkunastu lat działalności tej
> formacji. A kompleksowa ocena UPA po prostu nie była celem tej
> rozmowy.

cóż znowu szpagat, "celowość pochylenia się nad tragedią " a co ? to takiego dla
przecietnego człowieka bezposrednio nie dotkniętego strata najbliższych to tylko
statystyka, lub dla Bogdana HUKA zbędny balast ( "ofiara AW i Wołynia " ) ocena,
kilkunastu lat działalnośći, kompleksowa ocena wot mydlenie oczu, zahaczamy o
relatywizm tylko po co ? totalitaryzmy XX wieku doprowadziły do zagłady
milionów ludzi, wydawało się, że wszyscy to w Europie zrozumieli, a gdzie tam do
części Ukraińców nie dociera, próbują murem stać za swoimi faszystami tak z UPA
jak i SS. Oczywiście możemy jeszcze długo w ten sposób, ale nawet maksymalnie
zaslepiony musi w końcu przyznać, że UPA z demokracją wolnymi, wyborami nie
miała nic wspólnego, niewiele też stoczyła spektakularnych bitew w polu z
najeźcami, w ciagu kilkunastu lat działność nie tylko mordowała Polaków,
mordowała też Ukraińców, terroryzowała Bogu ducha winnych ludzi, którzy chcieli
w nowej po jałtaskiej rzeczywistości poprostu zyć ( nauczyciele czy milicanci ).
Miała być piękna legenda jest smutna brutalna prawda, jak Polacy muszą przyjąć
do wiadomości Jedwabne, tak Ukraińcy ocenić UPA, bez niepotrzebnego zadęcia i
dumy ( nie ma być z czego dumnym inaczej twiedzi partia "Swoboda" ale to
marginalny margines wot kilku oszołomków na wzór Piotrusia z Rzeszowa.

Legenda rocka w Rzeszowie - Nazareth
Byliście wczoraj na koncercie?
Jak wrażenia? (moje jak najbardziej pozytywne)
Co myślicie o takiej inicjatywie prezydenta?
Może uda się coś jeszcze?
(może bez szaleństw jak usłyszałem z ust prowadzącego, że U2)

Jedynym człowiekiem godnym szacunku po tym meczu był Daniel Pliński,
kóry przyznał, że w dwumeczu Asseco Resovia była lepsza! To, co
zademonstrował prezes Skry podczas awantury o to, czy piłka dotknęła
palców siatkarzy drużyny z Resovii, to wręcz skandal! Podobnie
skandalicznie zachował się w pomeczowym studio, nazywając Wojciecha
Drzyzgę "fachowcem" od transferów, który nic nie widział! Chciałbym
Panu prezesowi Skry przypomnieć zachowanie kibiców Resovii, gdy Skra
wygrała bezapelacyjnie w Rzeszowie i zdobyła mistrzowski tytuł. Były
tylko brawa i fetowanie lepszej sportowo wówczas Skry. Co do pomyłek
sędziowskich w dzisiejdzym meczu, nie kwestionuję, że w spornej
sytuacji, istotnie piłka mogła zahaczyć o palec Akhrema. Ale według
telewizyjnych powtórek sędziowie czterokrotnie mylili się na
niekorzyść Resovii i dwukrotnie na niekorzyść Skry. Ponadto, Resovia
po frajersku przegrała pierwszego seta, a w drugim niezależnie od
owej pomyłki, była zdecydowanie lepsza. Proszę kibiców siatkówki,
aby nie mówili do siebie jężykiem piłkarskich kiboli. Silna Skra
nawet za państwowe pieniądze jest równie potrzebna polskiej
siatkówce, jak silna dzięki firmie Asseco - Resovia! Nie obrażajmy
się nawzajem. Teraz Resovia jest lepsza i nie trzeba budować
dodatkowych "legend", że to pomyłki sędziowskie zdecydowały o
wyeliminowaniu Skry! Podobny bełkot dotyczy tych fanatycznych
kibiców Bełchatowa, którzy twierdzą, że Skra chciała odpaść!!! To
jakaś paranoja. Ale najważniejsze, że mamy dwa dobre zespoły oraz
nie gorszą ZAKSĘ Kędzierzyn,a także Jastrzębie, czy Częstochowę.
Życzę dla dobra polskiej siatkówki, aby w finale Ligi Mistrzów
spotkała się Asseco Resovia i Skra. Niech wówczas zwycięży
lepszy!

lernakow napisał:

> Może. Ale raczej trafiły do szuflady, a następnie do kosza. Ile
osób w sześcios
> obowym łańcuchu musi skrewić, żeby go przerwać? Jedna. A w
stuosobowym? Jedna.
> Na kilkaset przesyłek doszło kilka tuzinów. Nie wiem, czy jedno
kilka- równe je
> st drugiemu kilka, ale jeżeli tak, to doszła co ósma przesyłka.

Oczywiście. Eksperyment niczego nie udowodnił, gdyż raczej nie mógł.

> Bo wymyśliłem ją już jakiś czas temu, trochę zapomniałem i
niedokładnie przytoc
> zyłem. Chodzi o to, że do trzech stopniu komuś zależy na
przesyłkce. "Weź przek
> aż, bo znajomy mojego kolegi Piotrka mnie prosił" jest jeszcze do
przyjęcia. "W
> ezmę, przecież to paczka do znajomego brata mojej dzieczyny" -
też. Ale im dale
> j, tym mniej się chce.

Chyba że znajdziemy jakąś nośną legendę:
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6717719,Urzedniczy_lancuszek_sw__Antoniego.html

> Z drugiej jednak strony żyją i dobrze się mają łańcuszki szczęścia
oparte na po
> dobnej idei. Tyle, że w nich wiadomość jest na każdym przychylnym
węźle powiela
> na, a nie tylko przesyłana, więc jeden tworzący 20 kopii równoważy
dwudziestu w
> yrzucających spam do kosza.
> Ale ja nie o tym. Wbrew mojej teorii przesyłają je sobie ludzi,
którzy nie znaj
> ą nadawcy, ani beneficjenta akcji. A jednak przesyłają. Niepojęte.

Ale jak zauważyłeś - łańcuszki oparte sa na pwielaniu, więc zapewne
rozerwanych ciągów jest znacznie wiecej niż całych.

Kulturalny rozkład jazdy na 2010 rok
Jeszcze przecież legenda rocka - Deep Purple - będzie koncert 26 października
w Rzeszowie :)

Pamięć o historii czy jej bohaterach należy hołubić i czcić.W tym wszystkie
miejsca pamięci niezależnie od opcji.Przed wojną Rzeszów był miasteczkiem
wielkości dzisijszego Lańcuta powiedzmy z 40% mniejszością żydowską z jarmarkami
i zapyziałym życiem prowincjonalnego miasteczka na zachodzi województwa
lwowskiego.Trochę postępu wprowadził niemiecki okupant budując szerokie arterie
typu bocznice kolejowe,szerokie kostkowe ulice typu Baczyńskiego przed napaścią
na swojego sojusznika.NBi i getto,prace przymusowe żydów i ich
wymordowanie.Potem jak sojusznicy przystąpili do nie naszej wojny miedzy sobą to
wiadomo.Stalin zajął pół Europy,nas ten bardziej zbrodniczy stalinowski system
ogarnął i 2 sierpnia to data zamiany jednej okupacji na drugą.Przy okazji Polska
zdradzona przez zachodnich sojuszników nie tylko straciła pół terytorium ale de
facto przegrała wojnę jako państwo zbyt słabe.Rzeszów trochę fuksem stał się
stolicą województwa,bły sukcesy,rozrósł się no i ludzie zdobyli wykształcenie.To
był zasadniczy "błąd" komunizmu bo niedługo trzeba było czekać aż ci
wykształceni i bardziej świadomi obalili ten ustrój.Niestety przemiana zamienia
się na naszych oczach w klęskę Solidarności bo na jej plecach do władzy dorwali
się klechy i ich sługusy.Za wszelką cenę chcą utrzymać jak najdłużej ludzi w
ciemnocie i zacofaniu no i dłużej rządzić w tym państwie kościelnym.Skutki widać
wyrażnie.Coraz bardziej odstajemy jako region.A o odpuście to było ironicznie.Na
zasadzie wspomnianej wyżej każde święto...nawet to komunistyczne czy z okazji
wyzwolenia,obojętnie jakie to jest powód do ogłoszenia święta kościelnego.A
właściwe do dodatkowych dochodów z tacy.Oni są bardzo pobożni,praktykujący i
modlący się do złotego cielca.Niestety nie wierzący w to co głoszą.To tak w
skrócie i potocznie jak między "ludem" idzie legenda.Na naukowe dywagacje akurat
nie tu miejsce.Zresztą zaraz oberwie mi się od dyżurnych moherów.

stosss
Mam takie pytanko..czy ktos moze interesuje sie legendami, historyjkami
zwiazanymi z Rzeszowem??Chodzi mi konkretnie o czarownice spod Leżańska ktora
zostala spalona na stosie wlasnie w Reszowie....zna ktos jakies szczegoly?

Ostrzeżenia Interpolu
kapitan.kirk napisał:

> Trzeba przyznać, że to świetnie pasuje :-)
> wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3194785.html
> www.atrapa.net/legendy/nerka.htm
> www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081122/RZESZOW/675459655
>
>
> Pozdrawiam (i pilnuj nerek) ;-P
> Pzdr

... są plotki są i fakty, to że zdarzają się plotki i pomyłki nie podważa
prawdziwości faktów.

www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=957&Itemid=81
"Co innego mówią przedstawiciele Europolu i Interpolu, którzy współpracują z
polskimi policjantami przy ściganiu najgroźniejszych przestępstw. Ich zdaniem,
Polska przoduje w niechlubnej statystyce państw europejskich, w których dokonuje
się ten proceder. Z informacji międzynarodowych policji wynika, że ofiarami tego
procederu przez lata padali nielegalni imigranci, osoby przebywające w Polsce
bez dokumentów (np. handlarze z Armenii sprzedający na polskich bazarach). W
materiałach operacyjnych przewijają się również ceny za narządy na „czarnym
rynku”. Są to kwoty ok. 50 tys. dolarów za nerkę, 120 tys. dolarów za serce. Za
tkanki i szpik kostny odpowiednio mniej. Jeżeli przyjmiemy, że w całej Polsce w
2008 roku dokonano 30 nielegalnych pobrań organów, oznacza to, że bandyci
zarobili na tym ok. 2 mln dolarów.
Mówił o tym obywatel Maroka – Ahmed K., którego w maju 2007 roku zatrzymała
policja w Paryżu pod zarzutem kierowania zorganizowaną grupą przestępczą o
charakterze zbrojnym i handlu narkotykami. Ahmed K. próbował uzyskać
łagodniejszy wymiar kary w zamian za współpracę z organami ścigania. W jego
zeznaniach przewijały się wątki handlu narządami ludzkimi. Wynikało z tego, że
to proceder zorganizowany na skalę światową. Więcej szczegółów tej sprawy
arabski gangster nie zdążył przekazać, gdyż kilka tygodni po złożeniu zeznań
zmarł w więzieniu.
Po jego relacjach z centrali paryskiej policji wysłano do innych krajów prośby o
informacje na temat tego zjawiska. W ten sposób, od dwóch lat policje większości
krajów europejskich współdziałają przy rozpracowywaniu grup przestępczych
handlujących ludzkimi organami. Z informacji, ustaleń i analiz wyłania się
przerażający obraz makabrycznego procederu, który ma miejsce w wielu krajach
świata."

Kocham Stal Rzeszów ... ?

Florian Kapała ... ? Mówi wam to coś ... ? Człowiek legenda ... !!!

PiKANTiK plays Zappa
Agencja Koncertowa GREAT_ROCK zaprasza serdecznie na koncerty grupy
PiKANTiK:

29.08 - Kraków - Klub Kolanko ul. św. Józefa 17 - godz. 19:30
01.09 - Wyszków - koncert plenerowy z okazji Dni Miasta Wyszkowa -
godz. 18:30
02.09 - Warszawa - klub Progresja ul. Kaliskiego 15a - godz. 19:30

PiKANTiK

Zespół powstał w lutym 2006 roku. Formacja pod nazwą PiKANTiK po
raz pierwszy zadebiutowała - 14 lipca 2006, występując w Niemczech
na 17 edycji międzynarodowego festiwalu muzyki Franka Zappy -
Zappanale # 17, poprzedzając swoim koncertem występ legendy rocka -
Soft Machine, a także Adriana BELEW (gitarzysta i wokalista znany
m.in. z grupy - King Crimson), z którym muzycy PiKANTiK wspólnie
wystąpili na zakończenie festiwalu.

PiKANTiK gra szeroko pojętą muzykę rockową (blues-rock, jazz-
rock, prog-rock) i zdaniem wielu autorytetów muzycznych jest to
jedna z najciekawszych kapel jakie pojawiły się w ostatnim czasie na
polskiej scenie artystycznej .

W marcu 2007 roku zespół nagrał promocyjną płytę zatytułowaną The
Moofka. Utwory z tej płyty oraz koncertowej miały dotychczas swoją
premierę na antenie Programu III Polskiego Radia, Radia Centrum
Kalisz, Radia Rzeszów, Radia eM, Radia Kraków czy Radia Bez Kitu
(utwór " Pragnienie" kilkakrotnie gościł na I miejscu "Listy Bez
Kitu")

W kwietniu, w Krakowie zespół miał przyjemność wystąpić przed
walijską legendą hard rocka - BUDGIE i został bardzo ciepło przyjęty
przez publiczność. Fani Franka Zappy, Pink Floyd, King Crimson,
Marilion czy chociażby nawet Allman Brothers Band, z pewnością będą
pod wrażeniem "show" jaki prezentuje zespół PiKANTiK.

Aktualnie w zespole PiKANTiK występują :

Michał Worgacz - gitara/śpiew (Stormbringer, G.I.N, S.G.T, Kroner
Cirkus)
Marek Kuc - gitara (Kroner Cirkus)
Rafał Guzik - instr. klawiszowe (Jacek Dewódzki, Set Up, Es Flores)
Piotr Damse - gitara basowa
Rafał Regulski - perkusja (Kroner Cirkus)

nie Jesteśmy w pierwszej piątce
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4044299.html
Jesteśmy w pierwszej piątce

ostatnia aktualizacja 2007-04-06 16:46
Mamy szansę na główną nagrodę. Rzeszowski kalendarz znalazł się wśród pięciu
nominowanych do zwycięstwa projektów w ogólnopolskim konkursie ,,Złote formaty".
W konkursie ogłoszonym w ramach I edycji Festiwalu Promocji Miast Polskich mogły
wziąć udział wyłącznie projekty promocyjne miast, które służyły budowaniu ich
pozytywnego wizerunku. Nagrodą główną jest outdoorowa kampania reklamowa o
wartości 100 tys. zł w ramach każdej z kategorii konkursowych. Kampanie zostaną
zrealizowane na ponad 18 tys. tablic reklamowych Grupy Ströer, organizatora
festiwalu.

W tegorocznej edycji konkursu ,,Złote formaty" zgłoszone zostały 104 projekty z
54 miast.

Urząd Miasta Rzeszowa zgłosił swoje propozycje w każdej z czterech konkursowych
kategorii: wydarzenie specjalne - Carpathia Festival), plakat reklamowy - plakat
Wiesława Grzegorczyka z Carpathia Festivalu, strona internetowa -
www.erzeszow.pl, i wydawnictwo promocyjne - kalendarz urzędu miasta na 2007 r.

W skład jury weszli eksperci w zakresie budowania marek miast, komunikacji
społecznej i marketingowej, specjaliści w zakresie przygotowywania kreacji
kampanii reklamowych i stratedzy.

Ich uznanie zyskało rzeszowskie wydawnictwo promocyjne - kalendarz na 2007 r.
pt. "Podania, legendy i opowieści Rzeszowa i okolic przez dzieci rysunkami
ilustrowane". Autorami rysunków są uczniowie rzeszowskich szkół podstawowych,
którzy wykonali je na konkurs ogłoszony przez urząd miasta. Dzieci ilustrowały
rzeszowskie legendy spisane przez Marka Czarnotę.

Rzeszowski kalendarz okazał się jednym z pięciu najlepszych projektów spośród 29
zgłoszonych w kategorii

wydawnictwo promocyjne. Z naszym kalendarzem o główną nagrodę walczyć będą:
miesięcznik Informator Miejski "Rynek 7" 2006 z Bytomia, folder "Gdańsk: czasy,
miejsca, ludzie" z Gdańska, magazyn "Japi - Jarociński Przegląd Informacji" z
Jarocina i album "Piła" z Piły.

Lista laureatów zostanie ogłoszona 18 kwietnia 2007 roku podczas uroczystej gali
Festiwalu Promocji Miast Polskich.

Co Radom zaprezentował na festiwalu miast???
Co Radom zaprezentował na festiwalu miast???
Gdzie można zobaczyć to co zostało zaprezentowane przez nasze miasto?

Oto nominacje w poszczególnych kategoriach:

Kategoria: PLAKAT REKLAMOWY:

1. Bolesławiec - za plakat promujący Bolesławieckie Święta Ceramiki
2. Giżycko - za plakat Kurs na Giżycko
3. Jelenia Góra - za plakat promujący 48 Wrzesień Jeleniogórski 2006
4. Kraków - za plakat kampanii reklamowej: W Krakowie nie ma czasu na sen
5. Łódź - za plakat kampanii reklamowej w dwóch odsłonach Zaloguj się w Łodzi
i Skocz do Łodzi
6. Poznań - Czerwiec 56 - za plakat Pierwszy Krzyk promujący 50 rocznicę
obchodów Powstania Poznańskiego Czerwca 56 w Poznaniu

Kategoria: WYDARZENIE SPECJALNE:

1. Malbork - za projekt: Oblężenia Malborka
2. Tychy - za projekt: Fiat jest w Tychach. Będziemy o tym trąbić
3. Włocławek - za projekt: Break Session Włocławek 2006
4. Wolin - za projekt Festiwal Wikingów
5. Wrocław - za projekt: Wrocław the meeting place - wydarzenie specjalne na
Ukrainie
6. Zamość - za projekt: Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej - Idea
City - Invisible Cities

Kategoria: WYDAWNICTWO PROMOCYJNE
Nominacje:

1. Bytom - za: Miesięcznik - Informator Miejski "Rynek 7" 2006
2. Gdańsk - za Folder: Gdańsk: czasy, miejsca, ludzie
3. Jarocin - za Magazyn "Japi - Jarociński przegląd informacji"
4. Piła - za Album - Piła
5. Rzeszów - "Podania, legendy i opowieści z Rzeszowa i okolic przez dzieci
rysunkami ilustrowane" - kalendarz na 2007 rok

Kategoria: STRONA WWW:
Nominacje:

1. Częstochowa - za stronę www.czestochowa.pl
2. Kraków - za stronę www.krakow.pl/weekend
3. Łódź - za stronę www.cityoflodz.pl
4. Niepołomice - za stronę www.niepolomice.com
5. Rybnik - za stronę www.rybnik.pl

www.outdoordlamiast.pl/festiwal/nominacje.asp

nie sposób nie zgodzić się z Mikaelem... Niestety. To nie jest kwestia wielkości
tylko mentalności. Porównując wielkość to zestawienie nie miało by racji bytu.:

Filmy aktualnie grane w Rzeszowie:
1. Mała wielka miłość
2. Step up 2
3. Ratatuj (sic!)
4. Lejdis
5. BEOWULF 3D - USA
6. KOŃ WODNY. LEGENDA GŁĘBIN
7. KRONIKI SPIDERWICK
8. MGŁA - USA OD 15 LAT
9. WYSPA DINOZAURA

jak łatwo zauważyć to dość łatwy repertuar.

A teraz Kraków:

1.10.000 BC
2.2046
3.27 sukienek
4. 9 Kompania
5. Akumulator 1
6. Alvin i Wiewiórki
7. American Gangster
8. Asterix na Olimpiadzie
9. Aż poleje się krew
10. Butelki zwrotne
11. Chungking Express
12. Chłopiec z latawcem
13. Control
14. Cudowny Kwiat
15. Dni naszego szaleństwa
16. Droga do przebaczenia
17. Dziadek do orzechów
18. Exils
19. Film o pszczołach
20. Francuskie Rendez Vous
21. Franklin i skarb jeziora
22. Gdzie jesteś Amando?
23. Happy Together
24. John Rambo
25. Joshua
26. Jumper
27. Juno
28. Karmel
29. Katyń
30. Kiedy łzy przeminą
31. Klimaty
32. Koń wodny: Legenda...
33. Kroniki Spiderwick
34. Lejdis
35. Lepiej późno niż...
36. Martwa natura
37. Mała Wielka Miłość
38. Mgła
39. Michael Clayton
40. Motyl i skafander
41. Najpierw strzelaj, potem...
42. Niczego nie żałuję
43. Nieznajoma
44. Obsługiwałem...
45. Once
46. Operacja Świt
47. Ostrożnie, pożądanie
48. Persepolis
49. Pokuta
50. Polak potrzebny od zaraz
51. Powrót
52. PS Kocham cię
53. Rezerwat
54. Rozmowy nocą
55. Schmidt
56. Smaki miłości
57. Spragnieni miłości
58. Step Up 2
59. Sweeney Todd - demoniczny...
60. Świadek bez pamięci
61. Tajemnice Nawiedzonego...
62. Telenowela
63. To nie jest kraj dla...
64. Upadłe Anioły
65. Vexille
66. Wielka cisza
67. Wojna Charliego Wilsona
68. Wygnanie
69. Wyspa dinozaura
70. Zaczarowana
71. Zakładnik
72. Zbrodnia Ferpekcyjna
73. Złoty kompas
74. Ładunek 200

hm... Z tego co wiem, Kraków nie jest 10x większy od Rzeszowa a biorąc pod uwagę
wielkość tzw Rzeszowskiego Obszaru Metropolitarnego, który to obszar nasze kina
(Helios, Zorza) obsługuje i fakt, że w mieście naszym studiuje 60 000 osób, na
ubogość naszego repertuaru kinowego należy raczej spojrzeć jak na problem
społeczny...

Do tych, którzy mówią "jak ci sie nie podoba to wyjezdzaj"- co będzie jak juz
wszyscy wyjadą? Kto zgasi światło?

Skończcie już z tymi legendami
o wspaniałym "Hotelu Rzeszów" który został zburzony "a mógł...".
Przecież to była beznadziejna budowla nie spełniająca jakichkolwiek
standardów hotelowych w dodatku nie nadająca się do remontu ani
przebudowy.

Nazwa Rzeszów pochodzi od polskiego imienia Rzech, Rzesz bądź Rzetysław. Według legendy założyciel grodu nad Wisłokiem, bronił osady przed najazdami rabusiów. Na jego pamiątkę, w geście wdzięczności miasto nazwano jego imieniem.

WIKIPEDIA!

Co do rozbrojenia 15 tysięcy żołnierzy AK którzy rzekomo szli na pomoc
powstaniu to legenda wzięta jest prawdopodobnie z zsumowania liczby akowców
wykonujacych "Burzę"w okręgach Lublin,Lwów i podokregach Rzeszów i Warszawa
województwo.Wykonując założenia "Burzy" po wystąpieniu zbrojnym wkraczali oni
do miast,miasteczek i wsi gdzie próbowali witać Armię Czerwoną "w roli
gospodarza" i osłaniać ujawniającą się administrację Delegatury Rządu -
wojewodów,starostów,prezydentów miast,burmistrzów i wójtów która próbowała
przejąć władzę w terenie.Próbę dotarcia do Warszawy podjęły wydzielone oddziały.
Jak wyobrażasz sobie przekroczenie linii frontu i sforsowanie dużej przeszkody
wodnej jaką jest Wisła?Te oddziały miały tylko lekką broń piechoty nie
posiadały artylerii,czołgów,lotnictwa.Nie doszły do Warszawy także skierowane
do niej oddziały z okręgów Kielce(Korpus Jodła),Kraków,Łódz.Sowieci im
zabronili?Kirchmayer tak napisał o wartości oddziałów leśnych w walkach w
wielkim miescie"Oddziały partyzanckie nie były zdolne z powodu słabości
uzbrojenia (brak broni ciężkiej) do regularnego natarcia były natomiast zdolne
do "małej"wojny partyzanckiej".A jeden z oficerów "Baszty" lesnych podsumował
tak"Oddziały lesne dotarły do Mokotowa w drobnej ilosci.Znaczną ich część
rozbili Niemcy podczas drogi do Warszawy.Z reguły oddziały lesne niechętnie
szły w mury i gruzy stolicy co niekiedy wyglądało na "zdradę"Zle sie czuły w
walkach ulicznych,miały dobre wyżywienie w partyzantce lesnej w Warszawie
cierpieli głód i narzekali.Uzbrojenie posiadali o wiele lepsze od
powstańczego,lecz za mało silne by likwidowac punkty niemieckiego oporu".

Siedem grzechów głównych Rzeszowa
Od pokoleń jestek mieszkańcem dużego miasta w centrum Polski. Rzeszów poznałam
prawie pół wieku temu jako turystka i systematycznie powracam tu, bo mam po
drodze w Bieszczady, do Łańcuta, Krasiczyna, Przemuśla itd. itd. Z mniejszą lub
większą uwagą śledzę poczynania miasta, a szczególnie na niwie życia
kulturalnego. Uważam, że Rzeszów nie powinien mieć najmniejszego powodu do
kompleksów. Czy rzeczywiście propozycje kulturalne nie wzbudzają emocji, bo nie
wychodzą poza poziom poprawności? Miasto ma dobry zespół filharmoników, zaplecze
w postaci absolwentów szkół muzycznych, bogaty repertuar, prowadzi edukację dla
młódzieży i zaprasza najznakomitszych muzyków, choćby J Jakowicza, R. Blechacza,
K. Kulki i in. Uważam, że więcej niż dobry poziom prezentuje teatr im.
Siemaszkowej: różnorodność gaunków prezentowanych spektakli, wachlarz propozycji
dla widzów w różnym wieku, nowi aktorzy itd. Tylko jak przeciętny mieszkaniec
Rzeszowa może o tym wiedzieć, skoro w tym sezonie było aż pięć premier, a
"Gazeta Wyborcza" zamieściła jedynie jedną recenzje, nie mówiąc o notkach
przybliżających tematykę spektaklu. Kto wie, że spektakl "Cafe sax" doczekał się
owacji na stojąco w krakowskiej "Bagateli" (akurat tam byłam). A co u malarzy?
Czytając dzienniki rzeszowskie faktycznie mam wrażenie, że w tym mieście jest
totalna pustynia kulturalna, ignoranctwo i hołdowanie zasadzie, że cudze
chwalicie, a swego nie znacie. W "Gazecie Wyborczej" ostatnia notatka z życia
kulturalnego pochodzi z 21 stycznia br. Może właśnie brak zainteresowania i
aprobaty dla ludzi ciekawych, z pomysłami, warunkuje ich ucieczkę z miasta.
Myślę, że nie wszystkich udało się skutecznie zrazić i niektórzy właśnie na
Podkarpaciu odnaleźli swoją małą ojczyznę, jak choćby Andrzej Stasiuk. Szanowna
Redakcjo GW, zatem zacznij od siebie, informuj szczodrzej, prezentuj
rzeszowskich malarzy, pisarzy, muzyków i aktorów. Rzeszowszczyzna to studnia
arcydzieł architektury, a może by tak upichcić stały kącik prezentowania
zabytków i ich historii? Furmanki, zapaski i chuściny można postrzegać przez
pryzmat zaściankowości, ale czynią to ludzie bez właściwości i bez poczucia, że
folklor jest podwaliną naszej tożsamości i naszych małych ojczyzn. Co jeszcze mi
się marzy w Rzeszowie? Dobrze wyeksponowana i widoczna tablica z legendą i
czytelną trasą rozlicznych zabytków i ciekawych miejsc w mieście. Udostępnienie
w zamku choćby jednej salki z muzealnymi ekspnatami. Wreszcie przytulna
piwniczka poetycko-muzyczna z malarską galeryjką. Może więcej poezji w Łańcucie...

Armia -Legenda
Ktoś wie czy w Rzeszowie, jest jeszcze jakaś knajpa gdzie można napić się
piwka i posłuchać tej muzyki? jest jakaś knajpa w tym klimacie?

od Aresa 19
Gość portalu: ciekawski napisał(a):

> ares nie chodzi o to czy dal im krol czy ksiaze t takie prawa ,
> problem w tym , ze nie ma w nich wdziecznosc za to co dla nich zrobilismy
> .
> Mozna smialo powiedziec , ze uratowalismy ich przed zaglada ,

A własnie oto chodzi. że byli doceniani przez władców Polski - za ich wkład w
rozwój kraju. Za wnoszenie do zacofanego kraju nad Wisłą - cywilizacji
pieniądza, rozkręcanie gospodarki , handlu.
To my powinniśmy być im wdzięczni albo conajmniej dobrze ich wspominać - za
wkład w rozwój nauki, sztuki, urnbanistyki i literatury!!
My ich ratowalismy?? A poczytaj sobie wydane przez wydawnictwo UJ ksiązkę Moshe
Ostera "Gehinom znaczy piekło" chłopaka z Rzeszowa - mieszkal na Kopernika
1/dzis oczywiście koło 80-tki/- jak mordował sie przy odbudowie mostu na
lwowskiej pod batami niemców /w 1939 r. gdy mial 13 lat/ a gapie na brzegu
cieszyli sie z udręki zydowskiej, jak żebral na stroniwie u nobliwych mieszczek
o wodę i coś do jedzenia - a był przeganiany 'Bo wyście ukrzyzowli Jezusa", jak
katował go policjant granatowy-Polak bo wytrząsnąl mu i jego bratu ziemniaki i
buraki spod koszuli.
Jak męty uliczne - tzw polscy strażacy katowali i pędzili zydów do niewolniczej
pracy. Jak polscy chłopcy - junacy pilnowali zydów nad dołami śmierci w lesie
głogowskim przed niemieckimi egzekucjami.
A co do tego Jezusa - przecież to kosciól katolicki wmawial ciemnocie /i dalej
wmawia/ ową winę zydowską -w imię mitu, legendy namawiając do nietolerancji.
Zapominając że Jezus byl przecież Zydem i sam /jeśli był/ wybral smierć w imię
wyższych racji :)
A jak owo polskie ratowanie przed zagładą wyglądało - ot poczytaj sobie np
"monolog polsko-zydowski' Henryka Grynberga .
Są oczywiscie tysięczne przykłady polskich "sprawiedliwych sród narodów świata"
- ale oni zapewne mocno wstydzili by sie za wypowiedzi pana Maciejczyka i spółki :(

Tak V LO ... naprawdę obszerną książke możnaby o tym napisać ,ale to standard
w Polskich szkołach... pisać takie poematy można dosłownie o
każdej ,niekoniecznie z Rzeszowa.Co do nauczycieli tam uczących to ... yeah...
Może zaczynając od tych sympatyczniejszych:
Helena G.-(j.polski) wielka kobieta nietylko duchem ,ale i także ciałem- z
odpowiednim podejściem można wszystko załatwić ;) Pozdro 600 dla niej ;)
Ewa R.(matma)-i tu także człowiek mógł zaznać spokoju,fajnie sie ściagało na
sprawdzianach ,kobieta życiowa -do pogadania.
Iwona O.(anglik)-jedna z sympatyczniejszych nauczycielek, dawała wrażenie
kobiety rozumiejącej problemy uczniów-chwała jej za to :)[Oby takich więcej]
To chyba tyle tych fajniejszych nauczycieli- no może jeszcze
Jacek F.-(inf) Spoko kolo ,choć daje wrazenie człowieka stanowczego to w
zasadzie takim nie jest -oczywiście gdy można mu przedstawić chocby inny punkt
widzenia świata i np. tysiace powodów dlaczego właśnie dziś nie powinien robić
tej kartkówki ;))
A co do nauczycieli ,którzy nigdy w jakiś specjalny sposób nie wzbudzali
moejgo zainteresowania swoją osobą i większą konfrontacją z uczniem to np.
Barbara N.-(chemia) Kobieta yyy zagadka yyy ... poprostu chodząca
porażka ,która nie potrafiła do nas trafić z tym wszytkim co robiła.Libiła
wpisywać nagany [Qmpel dostał za 3kawke].Ogólnei to neutralna na wszystko , nie
szło sie z kobietą dogadać, brak słów.
Bernardetta G.-(gegra) Babka w sumie spoko ,ale zaszybko dyktowała i podczas
odpowiedzi człowiek musiał mówić tak jak to ona chciała to usłyszeć,a nie tak w
jakei słowa potrafił swoje wiadomości dobrać (zadko dawała oceny powyżej 3)
Nauczycielem jakeigo sie bałam była
Hanna S.(fiza) był to człowiek typowo ... spontaniczno-wybuchowi i nigdy nie
bylismy w stanie przewidzieć jej reakcjii na zadane pytanie.Wymagała i tzrepała
ludzi z tego przedmiotu,ale chwała jej za to (może gdyby wiecej takich
nauczycieli było to może człowiek wyszedł by na ludzi .... nie chodzi o
nerwy ,ale o jej zaangażowanie w to co robiła ,a fizykę chyab kochała ;)
A tak coby obalić legendę głoszącą te i inne rzeczy na temat wf-istów z V to
poprostu są to 2 ewenementy (bardzo miło wspominam zajęcia wf z Rzpką -
człowiek czuł ,że zyje i wszystko jest na swoim miejscu - kobieta sie poprostu
marnowała w tej szkole z takim zasobem wiedzy i umiejętności,ale dobrze ,ze
była tam z nami ;))

Pozdro dla nauczycieli i uczniów - obecnych ,przyszłych i absolwentów też.!