Nie mam nic przeciwko lekkiemu zabarwieniu historii, dodaniu tego i owego, czy
lekkiego odstępstwa lub zmiany pewnych faktów (byle nie było to drastyczne
zakłamanie).

Nie mam nic przeciwko zamienianiu pewnych legend w prawdę (w końcu jest to film
fabularny a nie dokumentalny), byle by tylko np. Św. Franciszek nie okazał się
w kolejnym wcieleniu np. Gandhim.

Nie rażą mnie takie niedociągnięcia jak np. szyk bojowy wojsk Napoleona
odmienny niż w rzeczywistości. Choć filmy, w których tego typu detale są
bezbłędnie ukazane (np. "Barry Lyndon" Kubricka) zyskują wiele.

Razi mnie wciskanie oczywistych bzdur na siłę pod płaszczykiem filmu
historycznego. Wiem, że to tylko film, ale pewne rzeczy chyba mogą być pokazane
w miarę logicznie, bez obrażania inteligencji widza. Np. "Braveheart" całkiem
przyzwoicie wyreżyserowany, dobrze zagrany, niezły scenariusz (choć film trochę
ksenofobiczny), bardzo dobre zdjęcia. I nagle pod koniec filmu taki paw:
Wallace zapłodnił Isabelle i jego syn będzie królem Anglii. Po prostu film robi
się żałośnie śmieszny.

· 

wzorce parenatyczne - władca:Karol Wielki ,,Pieśń o Rolandzie", król
Artur ,,Opowieści Okrągłego Stołu", Bolesław Krzywousty ,,Kronika polska"
asceta - św. Aleksy, św. Franciszek
rycerz - Roland, Rycerze Okrągłego Stołu
Hagiografia - ,,Złota legenda" Jacopa de Voragine'a, ,,Legenda o św.
Aleksym", ,,Kwiatki św. Franciszka"
historiografia - wszystkie kroniki średniowieczne
ars bene moriendi - Roland, Aleksy
ars bene vivendi jw - pięknie umierali, bo pięknie żyli
filozofia - św. Augustyn ,,Wyznania" , św. Tomasz ,,Suma teologiczna".
Resztę znajdziesz w Słowniku terminów literackich i w Słowniku mitów i tradycji
kultury.

Podziel to sobie na tematy
np. o cierpieniu, końcu świata

TO NA PEWNO UTWORY
-LEGENDA O Ś. aLEKSYM
-bOGURODZICA
-Psalmu Kochanowskiego
ZE WSPÓŁCZESNYCH
-Jan Twardowski "Św. Franciszek z Asyżu"
-Stanisław Grochowiak "Św. Szymon Słupnik"
-Lament świetokrzyski
o końcu świata
-Miłosza Piosenka o końcu świata
-Herberta też było coś ale tytułu nie pamiętam, coś w tekście o dolinie,
aniołach aha- U wrót doliny i jeszcze jedna Siódmy anioł

Do apokalipsy nawiazują: poezja barokowa,widzenie ks. Piotra w Dziadach, Nie-
boska komedia Krasińskiego, Hymny Jana Kasprowicza, Poeci międzywojnia Miłosz i
Czechowicz, poeci apokalipsy spełnionej Baczyński, Gajcy; poeci wspołcześni
Stachura (Sanctus)
Mała Apokalipsa Konwickiego

Jest wiersz Romana Brandstaettera =Biblio, ojczyzno moja
Różewicza-Syn marnotrawny

Te info mam z wkładki Biblia w pytaniach i odpowiedziach z Cogita sprzed
jakichś 5 lat

Utowry średniowieczne
Witam!
Mam niedługo klasowke ze sredniowiecza, na ktorej ma byc sredniowieczny utwor
do analizy. Chciałbym się do niej dobrze przygotowac, ze wzgledu na moją
kiepska sytuacje...
Jestem słaby z interpretacji tego typu utworów, więc poszukuje
NAJPOPULARNIEJSZYCH utworów jakie mogłyby wystąpic, abym mogl chociaz
poczytac. Bardzo proszę o pomoc.

A tutaj lista utowrów które miałem na lekcji, aby się nie powtarzały:
1. "Pieśń o Rolandzie"
2. Kwiatki świętego Franciszka"
3. "Legendy o św. Aleksym
4. "Kroniki Galla Anonima"
5. "Posłuchajcie, bracia miła".
6. Bogurodzica
7. "Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią"

Bardzo proszę o jak najwiecej popularnych i znanych utworów

Dziekuje Serdecznie
Pozdrawiam

· 

Imię nazwisko
data
temat
lit. podmiotu
lit. przedmiotu
krótko streścić prezentacje
alles :)

"Kwiatki św. Franciszka"
"Legenda o św. Aleksym"
Szymon Słupnik
Kazania Gnieźnieński i świętokrzyskie

polecam całą księgę CHRESTOMATIA STAROPOLSKA
skarbnica do tego tematu :)
ewentualnie, ale to już baaaaardzo ewentualnie: "Kupiec" Mikołaja Reja, troszkę
o świętych, ale tylko na III planie

ha i tu się łudzisz da markosie:))
da_markos napisał:

> to co napisales to rzeczywiscie w wiekszosci racja i to juz wiem ALE:
> - sw. M. KOLBE NIE ZOSTAŁBY ŚW. GDBY GLOSIL ANTYSEMICKIE KAZANIA. wiesz
dobrze,
>
> ze jest ktos taki jak "adwokat diabla"- osoba z kosciola, ktora ma za zadanie
> znalezc jakies "wpadki" z zycia przyszlego swietego.
Hihi, czytałeś jakąkolwiek hagiografię? O drodze świętego od zwykłości do
świętości? Czytałeś na pewno 'Kwiatki św. Franciszka', lub 'Legende o św.
Aleksym', czytałeś o nawróceniu grzeszników i żywoty świętych? Św. Paweł, św.
Tomasz, sw. Piotr, który wyparł się Chrystusa... Wszyscy święci popełniali
błędy i grzeszyli, no może jeśli wierzyć żywotom, nie wszyscy:) Ale M.M.Kolbe
został świętym ze względu na męczeńską śmierć za Boga i drugiego człowieka, a
jego działalność przedwojenna również nie była niebagatelna, bo był duchownym,
ale bez wątpienia advocatus diaboli miał sporo pracy z jego artykułami i
wypowiedziami. Zapomniałeś, że adwokat diabła nie jest sędzią, tylko jedną ze
stron i że pod uwage bierze się wiele czynników. Poczytaj kiedyś na temat
kanonizacji, ja już wszystkiego nie pamiętam, ale wiem, że męczeństwo jest
najszybszą drogą do bycia uznania świętym - wtedy nie potrzeba dokumentować
cudów. Podziwiam kolbego za jego poświęcenie i męczeństwo, którym byc może zmył
swoje wystąpienia antysemickie. I tak ostatecznym sędzią jest Stwórca.

Witaj nie podałaś trasy
o kotach jest na koci dom.waw.pl o tiarze papieży w bibula.com o szopce na
stronach włoskich o sw Franciszku, właściwie każde święte miejsce ma swoja
legendę. W Niumanie za Anconą jest krucyfiks,który przypłynął Wisłą do
klasztoru Panien Zwierzynieckich w Krakowie .
Ciekawy temat
Powodzenia

ksiądz Zalewski o popularność dbać nie musi
legenda Solidarności nowohuckiej, duszpasterz Ormian... Pełno go w mediach i
bez lustracji. Ale się do mediów nie pcha.

"A gdzie posłuszeństwo wobec przełożonych? A gdzie wielowiekowa mąrość
Kościoła?"

Gdyby wszyscy byli poszłuszni, taki św. Franciszek pewno skończyłby w lochach
jakiegoś klasztoru, a nie zostałby wyniesiony na ołtarze. Nie mylmy mądrości z
głupotą. Zamiatanie kup pod dywan w nadziei, że nikt nie zwróci uwagi na
zapach, jest taką głupotą właśnie.

"Lustracja i upublicznianie wystęków duchownych to prosta droga do zniszczenia
wiary w Kośćiół, to zniechęcenie wiernbych do uczestniczenia w zyciu wspołnoty"

Mnie i nie tylko mnie zniechęca raczej to, że najbliższy przyjaciel Jana Pawła
II toleruje nieksruszonych kapusiów we własnej kurii, a gani dobrego księdza,
który mówi prawdę.

"A może upubolicznimy tez ilu księzy ma nieślubne dzieci, kochanki, ilu oszukało
finansowo swoich wiernych. przeceiż to tez sa poważne przestępstwa..."

Może? Na pewno! Albo Kościół w Polsce zacznie traktować wiernych poważnie, albo
obudzi się kiedyś z ręką w nocniku...

A wystarczy tylko czytać, co pisał na temat lustracji i grzechów Kościoła JP
II. No i fragment Pisma Św. o źdźble w oku bliźniego i belce w swoim...

...bo one, te towarzystwa według reguły św. Franciszka funkcjonują. W katolickiej Polsce powinno być to oczywiste i niedyskusyjne.
Św. Franciszek, jak wiadomo - rozmawiał z wilkami i innym ścierwem paskudnym. Niczego się nie brzydził. A poza tym, jak szedł sobie po wokółasyżskich wzgórz, rozglądał się ciągle, komu by tu biedniejszemu oddać koszulę, a komu sandały...
Tyle legenda. Oczywiście nikt legendy nie zapyta - skąd św. Franciszek brał kolejne koszule i sandały
*
Podobną legendę usiłują nam wciskać od dwóch dziesięcioleci różni tacy, których supermarkety same straty tylko przynoszą, stąd nie ma mowy o płaceniu podatków - ale oni po franciszkańsku budują coraz coraz kolejne.
Towarzystwa ubezpieczeniowe też ciągle kit podobny usiłują wciskać.

Chciałam polecić Ci "Mini wykłady o maksi sprawach" Kołakowskiego - jestem
pewna, że ta lektura sprawiłaby Ci przyjemność.

Muszę Ci powiedzieć, że mi przykład św. Franciszka z Asyżu mówi jeszcze mniej
niż hasło "cywilizacja miłości". Ok, przeczytałam na wikipedii (wiem, wiem, to
nie jest najbardziej miarodajne źródło) stronę o nim, ale niewiele mi to dało.
Musiałabym pewnie przeczytać dużo bardziej szczegółowe dzieła by móc cokolwiek
na ten temat powiedzieć, na dodatek - popraw mnie jeśli się mylę - ze względu na
odległość czasową byłoby mi bardzo trudno odróżnić fakty od legend. Tak więc
niestety Twoje porównanie mi wcale nie pomogło :(

Poza tym wydaje mi się, że to wcale nie jest takie proste. Mogę przyjąć, że św.
Franciszek był bardzo dobrym i kochającym innych ludzi człowiekiem. Pytanie, czy
nasza cywilizacja by rzeczywiście przetrwała, gdyby wszyscy byli tacy? Nie
umniejszając wcale męstwu i bohaterstwu świętego, jego życie na pewno nie było
nudne ani bezcelowe. Gdyby wszyscy się tak zachowywali, i nie byłaby konieczna
żadna walka, czy nie byłoby nieciekawie i czy ludziom nie zaczęłoby się wszystko
wydawać bez sensu? I czy nie powróciliby do swoich złych skłonności z samej
przekory i chęci rozrywki?

"Znalezienie tej właściwej drogi i dokonywanie właściwych wyborów". Czyli Ty
wierzysz, że taka "właściwa droga" istnieje. Czy potrafisz być może powiedzieć,
jak wyglądałby świat, gdyby tą drogą iść? Czy wtedy nie byłoby bólu, nudy,
gniewu - czy też może byłyby w mniejszych ilościach?

".. wypaczonego komunizmu.." . komunizm jak i faszyzm same w sobie są wypaczeniami ... tautologia .. coś podobnego do określenia, którego Himilsbach był aautorem: "k.... lekkiego prowadzenia się"
Nie tylko Piłsudski i Bolesław śmiały .. inni królowie polscy regularnie okładani byli klątwami .. i jakoś nic sobei z tego nie robili ..
..chodzi Ci o Władysława Warneńczyka?? no cóż.. o ile pamietam, to chyba puszkarze weneccy (Wenecja była autonomiczna) przeszli na stronę Turków - o ile wiem, to księża nie .. byłyby pewne niezgodności teologiczne co do błogosławienia wojsk tureckich...
"sam Papież Pius w swoich kontaktach z faszystami" hmm .. a jak się przed wojną ministrowie Francji i anglii z faszystami spotykali, to tez faaszystami byli. Pius był praktycznie otoczony w Watykanmie przez faszystowskie Włochy. Zgodnie z zasadą "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" - dzięki jego działaniom KK uratował mnóstwo Żydów .. ale w koncu nie trzeba o tym wspominac, bo to burzy czarna legendę zbudowaną pzez komunistów araz po wojnie..prawda??
Albigensi=Katarzy..
nie słyszałem, żeby KK zabił również św. Franciszka .. jakieś niedopowiedzenie??

napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie,kim
byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w moich
czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skrocona do
minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyni
doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka (tego od ptaszkow) i
chyba jeszcze jednego tatarskiego wodza ,co okazal sie wyznawca Issy,czyli
Jezusa.Ale juz nie pamietam o czym rozmawiali,choc dobrze,zes mi przypomnial,
z przyjemnoscia wroce do starych lektur swojej mlodosci

krystian71 napisała:

> napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie,kim
> byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w moich
> czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skrocona do
> minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyni
> doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka

Coś ci się wszystko zdrowo chrzani. Saladyn żył w latach 1138-1193, św.
Franciszek w latach 1182-1226. Objawienia doznał w w 1204. Pewnie chodzi ci o
spotkanie św. Franciszka z sułtanem Al-Kamilem w roku 1219. Tylko, że wtedy
Saladyn nie żył już od ponad ćwierć wieku.

wujcio44 napisał:

> krystian71 napisała:
>
> > napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie
> ,kim
> > byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w
> moich
> > czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skroco
> na do
> > minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyn
> i
> > doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka
>
> Coś ci się wszystko zdrowo chrzani. Saladyn żył w latach 1138-1193, św.
> Franciszek w latach 1182-1226. Objawienia doznał w w 1204. Pewnie chodzi ci o
> spotkanie św. Franciszka z sułtanem Al-Kamilem w roku 1219. Tylko, że wtedy
> Saladyn nie żył już od ponad ćwierć wieku.
....KURCZE...ja juz nie moge HA..HA..HA...KRYST idz sie wyspac HA.HA..HA

W Panoramie nie byłem, bo było w telewizji. Kamera jest dokładna a GTV
puszczało na żywo. No i pokazano pełen naturalizm licytacji. Aż do bólu.

Co do drugiej części Twojej wypowiedzi Kajzerko, to biję się w piersi. Lubię
pojeździć samochodzikiem, zamiast zaoszczędzić na paliwie i dać na biednych.
Prawdziwie mnie zawstydziłeś. Tak mało zrobiłem dla innych i dla zbawienia
własnej duszy.

Ale zdania nie zmienię, że gorzowskie zakapiory biznesowe przyszły do Panoramy,
ustawiły się w pierwszym rzędzie i zęby szczerzyły do kamery, bo w portfelach
miały węże.
PS
Niepokoi mnie, że Twoja wypowiedź trąci klimatem Legendy o Św. Aleksym. Już
teraz rozumiem dlaczego tak lubisz, Kajzerko, wieki średnie. Zdradź nam, ideowo
i duchowo bliżej Ci do Św. Franciszka czy może Kryspusa z Quo Vadis?

Trzeba tu przypomnieć, że insygnia królewskie zostały już raz blisko sto lat
wcześniej wykradzione. Za wiedzą biskupa kujawskiego Dąmbskiego wybito 15
września 1697 r. dziurę w murze skarbca i tegoż dnia Dąmbski koronował na
Wawelu elektora saskiego Fryderyka Augusta, właściwie uzurpatora, ponieważ dwa
miesiące wcześniej na warszawskim polu elekcyjnym prymas ogłosił królem
francuskiego księcia Franciszka Conti. Prymas nie chciał koronować Augusta, a
senatorowie nie chcieli wydać kluczy od skarbca.

Wywiezienie przez Prusaków królewskich regaliów było straszliwym wstrząsem dla
całej Polski. Nie chciano w to wierzyć. W II połowie XIX w. powstała legenda
koron. Głosiła ona, że w 1794 r. – na parę godzin przed rabunkiem pruskim –
kapucyn ojciec Wacław Nowakowski wykradł regalia i zawiózł je do Włodzimierza
Wołyńskiego, gdzie ukrył w klasztorze kapucyńskim. Wiara w ukryte tam korony
była tak silna, że mimo toczącej się wojny z bolszewikami marszałek Piłsudski
nakazał w czerwcu 1920 r. Ministerstwu Spraw Wojskowych przeszukać
włodzimierski klasztor. Wysłannicy nic nie znaleźli. Jednak wysłano jeszcze
oficjalny list do ówczesnego biskupa łuckiego Ignacego Dubowskiego z żądaniem
relacji o poszukiwaniach.

Mimo braku jakichkolwiek tropów po II wojnie powstał tzw. ślad kujawski. Otóż
rzekomo w czasie I wojny światowej wrócił do Polski szlachcic sybirak, który
umierając wyznał Sierakowskiemu, właścicielowi dóbr więcławskich, że tu są
ukryte korony. Sierakowski na łożu śmierci przekazał tajemnicę swojemu synowi.
Ten zdradził ją władzom. W latach siedemdziesiątych rozpoczęły się poszukiwania
między Myśliborzycami a Więcławicami. Okazało się jednak, że miejsca te były
już wcześniej rozkopywane. Przez kogo? Kiedy?

Czy wierzymy w sprawiedliwość Opatrzności? Otóż owa korona moskiewska w 1794 r.
była już kopią oryginalnej. Jan Kazimierz – tonący po abdykacji w długach –
sprzedał ją. Żeby się z niej rozliczyć wobec państwa, sporządził kopię (którą
właśnie zabrali Prusacy). Czy zostaliśmy za to właśnie ukarani?

Król czeski wywiózł koronę Szczodrego do Czech. Po jego śmierci i wygaśnięciu
dynastii Przemyślidów do Pragi przyjechał pretendent do tronu książę Henryk
Karyncki i zabrał zarówno koronę polską jak i czeską, czyli prawdziwą św.
Wacława. A więc ta też już nie istnieje. Obecna – zwana dalej koroną św.
Wacława – została podarowana Czechom w 1347 r. przez cesarza Karola IV.

Habent sua fata Coronae.

Bogdan Śmigielski jest aktorem i reżyserem, autorem sztuk granych w wielu
teatrach, często o tematyce historycznej.

Dzień drugi
Następnego dnia odwiedzamy Amboise i Chaumont.
Wspaniały zamek królewski w Amboise był przez stulecia świadkiem wielu
niezwykłych wydarzeń. Rezydowali tu królowie Ludwik XI, Karol VIII, Ludwik XII
i Franciszek I, zawarto w nim także wiele układów międzynarodowych. W 1560
roku, za panowania Henryka II, na murach zamkowych (zdjęcie u góry) zawisło
1200 hugenotów, skazanych za knowania przeciwko królowi. Warto zwiedzić komnaty
i apartamenty w gotycko-renesansowym budynku Logis du Roi oraz XIX-wieczne
apartamenty króla Ludwika Filipa. Obok wznosi się potężna wieża Tour de
Minimes, pierwotne wejście do zamku ze spiralną rampą wewnętrzną, po której
można było wjeżdżać konno. W pobliskim Amboise miiasteczku Clos Luce spędził
ostatnie lata życia Leonardo da Vinci, sprowadzony tu przez króla Franciszka I.
Dzisiaj można tu zwiedzać m.in. kuchnię i komnatę Leonarda oraz obejrzeć łoże,
w którym zmarł. W podziemiach polecam obejrzenie modeli wykonanych według jego
rysunków, m.in. czołgu i helikoptera. Leonardo pochowany został na zamku w
gotyckiej kaplicy Świętego Huberta. Ta wybudowana na występie murów kaplica
jest wybitnym dziełem. mistrzów flamandzkich. Rzeźby w portalu przedstawiają
legendę o świętym Hubercie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=705&w=27679236&a=27686569
Po zjedzonym obiedzie przenosimy się 20 km do Chaumont-sur-Loire.
Średniowieczny zamek położony jest malowniczo na wzgórzu nad Loarą. Otacza go
wspaniały angielski ogród zaprojektowany w XIX w. Eleganckie, renesansowe
apartamenty wewnątrz zamku zdają się nie pasować do wież i murów obronnych tego
średniowiecznego chateau-fort. O 17:30 przygladamy się, jak podnoszony jest
zwodzony most nad otaczającą zamek fosą.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=705&w=27679236&a=27686598

Dodam, że legenda głosi, iż woda ze źródełka św. Franciszka, która uroczo
bąbelkuje u jego stóp, cudownie przywraca wzrok

umberto eco - imie rozy
kwiatki sw. Franciszka
legenda o sw. Aleksym

A teraz moi mili i ja zrobię Wam niespodzianke - coś, co nie powinno nigdy
znknac - wlaczcie sobie muzyczke, moze byc fuga Bacha i powspominajcie pierwsze
nasze rozmowy.
Czyz nie cudowne i magiczne jak nasza Wieliczka ;)))
A ile w nich życia i czegoś ,czego nie da się okreslic, sami zreszta poczytajcie
oto wybrane teksty:
- mam tylko nadzieje że dzięki nam Wieliczka zmieni się na lepsze, bo jak
wpadam do Wieliczki to łezka mi się kręci, bo to miasto to moja "mała legenda"

- wlasnie mnie frapuje czy hitlerowcy nie ukryli w kopalni swoje skarby
zagrabione w calej Europie. Pamietajmy ze w Wieliczce w kopalni miala miejsce
produkcja rakiet niemieckich. W dzisiejszych czasach kopalnia moglaby nadawac
sie na glowna kwatere dla GW Busha. Jest tak gleboka i slona, ze Rumsfeld
moglby znalezc tam wielka baze dla swoich slonych kawalow.

- bo Wieliczka moze byc, jezeli nie jest juz, centrum zainteresowania calego
swiata. Nie trzeba pielgrzymowac do Assisi, u franciszkanow we Wieliczce jest
kopia kaplicy z Asyzu.! a w jednej z kaplic tego pieknego klasztoru cala rada
miasta wymalowala siebie rzaem ze swietym Franciszkiem i pewnie reszta swietych
panskich. Jednym slowem po wizycie w restauracji zamkowej i klasztorze
franciszkanow wszyscy pojda do nieba.

- Podczas kiedy Wieliczka staje sie centrum turystyki i
dolce farniente, Krakow stoczyl sie do poziomu Kielc. Wsztystko to powonno
wrocic do normy jezeli krakow przemianuje ulice zakopianska na Wiedenska,
Plaszow na Josefstadt, a najpiekniejsza komora kopalni wielickiej z powrotem
bedzie mila imie naszego wielkiego cesarza Franza Josefa.

- pomimo ze Choragwica jest wielka i moze nawet wyzsza niz sama wieza Eiffla,
to jednak wieze kosciolkow na okolicznych gorkach ( Lazany) maja wiele uroku,
moze
nawet wiecej niz sama Choragwica. Szkoda ze wiecej mieszkancow Wieliczki nie
pisze na temat swojego pieknego i tak znakopmitego miasta. Moze rodziny
sztygarow podziela sie wspomnieniami swoich dziadkow i pradziadkow. Mieszkancy
Limanowskiego, swietego Sebastiana, Sienkiewicza, uczniowie gimnazium i szkol
zawodowych, studenci wielu krakowskich uczelni , jak rowniez studenci wielu
swiatowych szkol podziela sie swoim doswiadczeniem. Czy jest ktos na
Harvardzie, Yale, Princton, Cambridge, Oxfordzie? Moze jakis wieliczanin
studiuje w Rzymie, Pekinie lub New Delhi? Wieliczka jest polska brama na swiat.
Piszcie.

Wieliczka miasto otwarte dla Wszystkich, nie ma turysty na kuli ziemskiej,
ktory by nie byl w Wielczce
cdn

Św. Franciszek...
...rozmawiał z wilkiem w pobożnej legendzie. Ale naprawdę rozmawiał z sułtanem
Al Kamilem i to w czasie krucjaty.

> św. Franciszek, natknąwszy się na wilka w Gubbio; podszedł do niego bez lęku
i nazwał go bratem wilkiem, dlatego ten mu odparł: "Jestem twoim bratem?".

Legend ci u nas, katolików, dostatek. Właściwie to całe chrześcijaństwo opiera
się na legendach ...

Trzecia droga Stachury
Drodzy Bliscy i Znajomi! Byli uczniowie i aktualni przyjaciele!

Zapewne w natłoku wszechogarniającego chłamu, plastikowych wartości
i glinianych autorytetów, pośród informacji o majtkach Dody,
tryumfalnym otwarciu 07 metrów nowej autostrady czy wprowadzeniu
nowych podatków od długości włosów bez echa przebrzmi wiadomość o 30
rocznicy śmierci wielkiej legendy polskiej literatury – człowieka,
dla którego „wszystko było poezją, każdy był poetą”. 24 lipca 1979
roku zmarł śmiercią samobójczą legendarny „Sted” – Edward Stachura.
Nazywany „świętym Franciszkiem w dżinsach” z życia uczynił
ciągłą wędrówkę „włóczęga niespokojny duchem” człowiek gościńca,
bezustannie przemierzał szlaki, drogi i bezdroża Polski, Europy i
świata w poszukiwaniu człowieka i człowieczeństwa. Niepogodzony z
samym sobą usiłował pogodzić się ze światem. Podobnie jak Kewin
Costner tańczący z wilkami w znanym filmie tak Stachura tańczył z
własnymi słabościami, lękami i fobiami, wciąż balansując na linie
rozpięty między rzeczywistością a iluzją, światem przedstawionym i
realnym, życiem i śmiercią.
Nie wiem, czy chcę Wam życzyć życia podobnego do tego, jakie
stało się Jego udziałem, życia, będącego ciągłą wędrówką i ciągłą
walką i zakończonego wreszcie na własne życzenie i z własnego
wyboru. Raczej jednak nie. Mogę jednak życzyć Wam tego byście
pozostali sobą. Byście podobnie jak On potrafili zdecydować się na
mozolne brniecie pod prąd. Byście odważyli się niekiedy chwycić byka
za rogi, aby moc potem powiedzieć sobie:
„Ale przemienić
w jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc –
To jest dopiero coś!
(…)
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los –
To jest dopiero coś!”

Czego i Wam i sobie przy okazji życzę. Przemek

"Madonna od pożaru"
Nawiązując trochę do sanockiego "Jarmarku Ikon" i prac Zdzisława
Pękalskiego, które miałem okazję tam obejrzeć, wygrzebałem z serwisu
odkryjbieszczady.pl archiwalną już notatkę o ikonach Mistrza
malowanych na nadpalonych deskach, wyjętych z pogorzeliska
komańczańskiej cerkwi.

"Nadpalone deski, wyjęte z dogasającego pogorzeliska cerkwi
prawosławnej w Komańczy koło Sanoka wykorzystał artysta plastyk
Zdzisław Pękalski tworząc przejmujące wizerunki Madonny oraz
Chrystusa. Jedno z malowideł nosi tytuł "Madonna od pożaru". We
wrześniu dwa lata temu pożar w ciągu kilku godzin doszczętnie
strawił tę drewnianą świątynię oraz znajdujące się w niej zabytkowe
ikony.

Prace Pękalskiego, który jest żywą legendą Bieszczadów stanowią
swoiste requiem dla nieistniejącej cerkwi, są także swego rodzaju,
na trwałe zapisaną w drewnie artystyczną panachydą, czyli
prawosławnym nabożeństwem za zmarłych.

Urodzony w 1941 r. we Lwowie Zdzisław Pękalski mieszka w Hoczwi koło
Leska (niedaleko Sanoka). Jest malarzem, rzeźbiarzem, grafikiem i
poetą, interesuje go etnografia i archeologia. Jako tworzywo do
obrazów, rzeźb i kapliczek wykorzystuje dawne przedmioty
gospodarcze, np. świńskie koryta, drzwiczki do chlewika, deski z
podłóg w stajniach, ramy okienne, łopaty chlebowe, podkowy, klucze i
okucia. Swoje prace wystawiał na kilkudziesięciu wystawach
indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.

Pękalski jest żywą legendą Bieszczadów. W hoczewskiej galerii dla
odwiedzających tworzy niezwykły performance. Jest to oscylujący na
pograniczu misterium teatr jednego aktora, będący podróżą do krainy
baśni, podań i bieszczadzkich legend. Istotną cześć jego twórczości
stanowi tematyka sakralna. Inspiracją dla wielu jego prac oraz
instalacji artystycznych jest postać św. Franciszka z Asyżu (1182-
1226).

Warto wspomnieć, że drewniana cerkiew w Komańczy, która całkowicie
spłonęła 13 września 2006 roku, pochodziła z 1802 roku. Była to
perła architektury łemkowskiej i jeden z najpiękniejszych obiektów
sakralnych w Bieszczadach. Wyposażenie cerkwi stanowił ikonostas z
1832 roku oraz wiele starych ksiąg liturgicznych. Z pożaru ocalała
jedynie wolno stojąca dzwonnica oraz krzyż. Obecnie trwają prace
przygotowawcze do odbudowy cerkwi, pozyskiwane są środki finansowe
oraz materiały budowlane."

oto Radku poczytaj m.in. tu :

www.franciszkanie.pl/news.php?id=3086
filmik oglądnąłem , gdy jak ostatni kretyn dałem się na niego zwabić-w sali
multimedialnej przy przepięknych, cudownych krużgankach klasztoru
franciszkańskiego w Padwie.
Było na nim (w jęzku polskim) sporo reklamy działalności franciszkanów, typowego
komercyjnego ble ble ble i oczywiście tadentnej reklamy religijne w stylu
projekcji multimedialne - z przesówającym się ścianami projekcji, rozjaśnień
kolejnych ekranów i tandetnych obrazków w stylu tego (z diabolicznym zbójem i
świętym Antonim - jaki możesz zobaczyć na wyżej linkowanej stronie franciszkańskiej)
Na polskich stronach franciszkańskich - owe cuda opisuje się jako "legendy" -
tam we Włoszech wmawia się je pielgrzymom jako pewnik - w tym m.in kazanie do
ryb - które wystawiały głowy z wody aby słuchać Antoniego - bo katarzy nie chcieli.
Acha - oprowadzający nas zakonnik wspomniał o wyprawie św. Antoniego do
francuskich katarów aby ich nawracać - ale jaki był efekt tej wyprawy (rzeź
kilkunastu tysięcy owy heretyków) - tego już nie dopowiedział.
Z tym że proszę nie odczytywać moich postów jako szyderstwa z religii - bo nie o
to mi chodzi. Mamy kościołem - pierwotna siedziba św. Franciszka w Asyżu -
wzruszył mnie do łez - tak ze względu na wspaniałe romańsko-bizańtyjskie freski
i mozaiki.
Kosciół padewski z pomieszaniem bizantyzmu, romanizmu i gotyku - powalił mnie na
kolana swoim ogromem. I tego powalenia nie zmiejił nawe widok wystawionych
relikwii po owym swiętym - języka, dolnej szczęki z podgardlem oraz zębami i
strun głosowych. A wszytko to w oprawie kapiących od złota relikwiarzy.
I tak jak inni obszedłem sarkowag tegoż swietego - dotykając zgodnie z obyczajem
marmurowych scian nagrobka - wypowiadając swoje skryte prośby. Pierwsza z nich
(tak jak pozostałe) na razie czeka na realizacje - bądź co bądź mamy kolejną
kumulację w totku :)

Wkleję jeszcze raz wiekszy fragment, żebyś mógł august przeczytać:

"W swojej książce "Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość", Bill W. -
współzałożyciel Wspólnoty - opisuje jak pierwsi członkowie czerpali inspiracje
od św. Franciszka z Asyżu, którego duchowa postawa oparta była na zasadzie
ubóstwa. "Im mniej będą mieli pieniędzy i własności do wykłócania się - pisał
Bill - tym mniejsze będzie odciąganie od ich podstawowego celu... Po co być
kuszonym i odciąganym, jeśli nie ma takiej potrzeby."
Anonimowi Alkoholicy przyjęli mądrość św. Franciszka za swoją własną, ale będący
tylko ludźmi liderzy Wspólnoty byli kuszeni przez własny sukces, który w 1937
roku (zaledwie po dwóch latach istnienia AA) przyciągnął uwagę Johna D.
Rockefellera, juniora. Gdy ten znany i niezwykle bogaty filantrop spotkał się z
AA, rozwinęli oni wspaniałą wizję łańcucha szpitali AA, ośrodków rehabilitacji i
ton darmowej literatury dla cierpiących alkoholików - a wszystko to dzięki
nieograniczonym środkom, których oczekiwali. Rockefeller wysłuchał historii
powstania AA i marzeń na przyszłość i powiedział: "Myślę, że pieniądze zepsują
to wszystko". Dzięki temu spotkaniu AA pozostało biedne - św. Franciszek
zainspirował zasadę ubóstwa, a Rockefeller zmusił do zastosowania się do niej.
Ta Tradycja zamiast ograniczać, czyni Wspólnotę wolną do niesienia posłania AA
do wciąż cierpiących alkoholików. Bez myślenia o bogactwie i zyskach. A to
dzięki inspiracji postawą jednego człowieka, który o pieniądzach wiedział bardzo
mało i wzmocnionej przez innego, który prawdopodobnie o pieniądzach wiedział
wszystko."

Taką informację znalazłem w necie na stronach AA. Podałem linka. Uznałem ją za
wiarygodną. Jeżeli ty masz inne informacje, to może znaczyć tylko jedno. Albo
sobie to zmyśliłeś, albo ktoś inny rozpuszcza takie bajdy, no, ale można to
zrozumieć.
Zawsze można na użytek propagandy stworzyć legendę. A co mnie zresztą to
obchodzi. Nie mój cyrk i nie moje małpy.

aaugustw napisał:

Koncepcja samofinansowania sie AA pochodzila faktycznie od Johna
> D. Rockefellera Jr. - i byla darem daleko cenniejszym niz
> pieniądze...!

No to w końcu august jak to było? Rokuś dawał pieniądze, czy dobre rady?

Urodzili się: 1181 - Św. Franciszek z Asyżu (zm. 1226)
1888 - Thomas Stearns Eliot, poeta angielski amerykańskiego pochodzenia.
Thomas Stearns Eliot (ur. 26 września 1888 w Saint Louis w USA, zm. 4 stycznia 1965 w Londynie) – poeta, dramaturg i eseista. Urodzony w USA, został brytyjskim poddanym w roku 1927. Studiował na uniwersytetach w USA (Harvard), Anglii (Oxford) i Francji (Sorbona). Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1948.
Jego poglądy są zdominowane przez krytykę demokracji parlamentarnej za zagubienie wartości moralnych. Politycy nastawieni są na zysk, utracili więź z tradycją, przez co zerwali więź ze społeczeństwem. Główna przyczyna zła tkwi jednak w wychowaniu. Eliot krytykuje system edukacyjny za narzucenie obcych wzorców, kształtowanie nadmiernego indywidualizmu, nie rozwijanie w młodych ludziach postaw moralnych. Uważał więc, że konieczne jest odejście od XIX- wiecznej kultury demokratyczno- liberalnej i wprowadzenie ładu moralnego, powrót do tradycyjnych wartości chrześcijańskich.

1921 - Jan Pierzchała (ur. 26 września 1921 w Jaworznie, zm. 7 grudnia 2003) – polski prozaik, poeta, autor adaptacji scenicznych, dramaturg, tłumacz. W 1945 debiutował jako poeta na antenie Polskiego Radia.
Wiersze (1948),
Dziewczyna (1952),
Noce bez światła (1954),
Rozstanie i powrót (1957),
Anastazy Kowalczyk. Opowieść biograficzna (1962),
Antykwariat przy ulicy Barbarossy. Opowiadania(1962),
Legenda Zagłębia. Szkice (1962, wyd. 2 1971),
Dzień z nocą na trzy podzielony(1964),
Krzak gorejący (1972),
Przeczekaj deszcz (1975),
Jak krótkie lato (1980),
Opasani ciemnością(1983),
Prawdziwy zabytek O Hipolicie Kownackim ze Sławkowa.1961–1854 (1988),
Z ciemni podskórnej. Szkice o pisarzach urodzonych w Zagłębiu Dąbrowskim (1992).

1923 - Stanisław Zaczyk, polski aktor (zm. 1985)

heymdall napisał:

> ".. wypaczonego komunizmu.." . komunizm jak i faszyzm same w sobie są wypaczeni
> ami ... tautologia .. coś podobnego do określenia, którego Himilsbach był aauto
> rem: "k.... lekkiego prowadzenia się"
> Nie tylko Piłsudski i Bolesław śmiały .. inni królowie polscy regularnie okłada
> ni byli klątwami .. i jakoś nic sobei z tego nie robili ..
> ..chodzi Ci o Władysława Warneńczyka?? no cóż.. o ile pamietam, to chyba puszka
> rze weneccy (Wenecja była autonomiczna) przeszli na stronę Turków - o ile wiem,
> to księża nie .. byłyby pewne niezgodności teologiczne co do błogosławienia wo
> jsk tureckich...
> "sam Papież Pius w swoich kontaktach z faszystami" hmm .. a jak się przed wojną
> ministrowie Francji i anglii z faszystami spotykali, to tez faaszystami byli.
> Pius był praktycznie otoczony w Watykanmie przez faszystowskie Włochy. Zgodnie
> z zasadą "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" - dzięki jego działaniom KK ura
> tował mnóstwo Żydów .. ale w koncu nie trzeba o tym wspominac, bo to burzy czar
> na legendę zbudowaną pzez komunistów araz po wojnie..prawda??
> Albigensi=Katarzy..
> nie słyszałem, żeby KK zabił również św. Franciszka .. jakieś niedopowiedzenie?
> ?

Równie dobrze stosując Twój sposób myślenie można powiedzieć : skoro katolicyzm
wypacza chrześcijaństwo to sam jest wypaczeniem - pasuje Ci to?
Co do Warneńczyka to szkodliwa rola kościoła rzymskiego polegała na skłonieniu
Go przez Watykan do zerwania świeżo zawartego rozejmu Polski z Turkami, a to nie
służyło interesowi naszego państwa.
Co innego utrzymywać kontakty dyplomatyczne (spotykać się) - przecież tematów
nie brakowało, a co innego święcić armaty i akceptować "Gott mit uns" ze strony
nazistów którzy wyrzekali się wszelkiej wiary poza wiarą w światowe
posłannictwo nadludzi z narodu germańskiego.
Kościół rzymski tępił Żydów przez całe tysiąclecie a zasługi wzmiankowanego
Papieża w ich ratowaniu to właśnie papieska propaganda. Natomiast nie neguję że
wielu księży na własną rękę (też cierpieli od hitlerowców) ryzykowało życie
stosując się do zasady miłości bliźniego w stosunku do żydów.
Św. Franciszek próbował żyć w skromności i ubóstwie. Namawiał do tego też
innych, co tak pasowało pazernemu klerowi jak pięść do nosa. Dlatego też po
wielu naciskach został w tym względzie złamany i dzisiaj franciszkanie są tak
samo zapatrzeni w dobra doczesne jak inne zakony (chyba oni też nie wierzą w
lepsze życie po śmierci).
W ogóle przepraszam za skróty myślowe, ale czasem wyobrażenia przerastają
rzeczywistość.

Nei, dałak sie i jo zaprosić i nie załuje...Dziękujemy Wom syćka za
to zaproszenie. Pieknie ks. Władysław Zązel z Kamesznicy, kapelan
Związku Podhalan, zaśpiywoł podczas mszy św. i homilii w Starym
Kościółku w Zakopanem:

Byli chłopcy byli,
Hale sie mineni,
I my sie miniymy
Po malućkiyj kwili.

Chłopcy nasi chłopcy
Coz po Wos ostanie
Po smyntorzak kości
Po ksiązkach pisanie

..."Idźmy do Pana Jezusa ostawiajęcy ślady, coby ludzie mogli do
Pana Boga trefić. Góry to miyjsce spotkania z Bogiem kozdego cłeka.
Pozbiyrojcie syćko, co ostanie na pokwałe komusi, temu tyz
zbacujymy se o Nim i Jego twórczości i niek Go Pon Jezus za to
wynagrodzi. Jamynt"
Na Pęksowym Brzysku odsłonięto pamiątkwą tablicę a pote
przenieśliśmy sie do Biołyj Izby.

W Biołyj Izbie Senator Fr. Ksiedzularz , Pani Zofia Stojakowska-
Staich i wielu innych pięknie oddało i wyrażało myśli Tadeusza
Staicha, którego siła ducha i świetność Jego pióra wciąż nas
wspierają.
Studium Słowa im. Tadeusza Staicha (1957-2007) obchodzi 50-lecie.
Poeta, pisarz, dziennikarz, spiker Polskiego Radia, żołnierz AK,
przewodnik tatrzański. Syn ziemi krakowskiej, goral z wyboru. Twórca
Studium Słowa. Pozostał kiereownikiem zespołu do chwili odejscia "do
gwiazd" przez 30 lat.(Wł. Nowicka)

Aktualni członkowie Studium Słowa (2007 rok)

Władysława Nowicka
Grażyna Syrzystie
Anna Zawisza
Maria Gąsienica
Franciszek Bachleda-Ksiedzularz
Jozef Śmieja
Andrzej Czarniecki
Jerzy Filar
Leszek Lassota
...Sto se jedna, sto se dwie
stoi baca u jedle
stoi baca pod buckiem,
cyto owce kłobuckiem...

O poezji górskiej Tadeusza Staicha juz tutok było, To On "zamieniał
kroki na słowa" zarówno w pracy przewodnickiej, jak i uprawiając
poezję. "Kroki w słowach" zamknęły tęczową serię poezji pisarza,
w której wydano:
Wakacje w Nałęczowie, czerwiec, 1991
Ballada o legendzie i prawdzie, sierpień 1991
Kolędy, grudzień 1991
Podhale, maj 1992
Pieniny, czerwiec 1992
Tatrami, czerwiec 1993
Słowo w szkle, wrzesień 1993
Kroki w słowach(Varia), sierpień 2002

Na spotkaniu w Biołej Izbie oczytano Pamiętnik Pisarza, 20 lat
minęło od Jego śmierci, pamietamy o Nim, pamięta Zakopane, pamięta
Kraków, pamięta Lublin, pamiętają górale.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=28205491&v=2&s=0

Klasztor na Jasnej Górze prowadzą Paulini, a jest to zakon pustelniczy.
W herbie mają dwa lwy. Trzeba cofnąć się do czasow rzymskich i do przesladowań
chrześcijan. Żył sobie pewien chrześcijanin o imieniu Paweł, miał żonę
rzymiankę, która miała brata, oficera, centuriona. Właśnie ten wojskowy jako
zobowiązany przysięgą cesarza, miał donieść "gdzie trzeba" na męża swojej
siostry. Ta, dowiedziała się o tym i uprzedziła Pawła, ktory natychmiast
uciekł na pustynię i tam zamieszkał samotnie w pieczarze. Jak legenda głosi
tuż przed śmiercią spotakał św.Franciszka (lub św.Augustyna, nie pamiętam już)
i zażyczył sobie aby ten go pochował na tej pustyni. Franciszek? nie miał
odpowiednich "przyrządów" aby wykopać dół i wtedy pojawiły się dwa duże lwy,
ktore łapami zrobiły jamę, Franciszek? włożył tam zwłoki Pawła i lwy zagrzebały
go i poszły sobie. Chociaż Paweł wolał uciec niż zginąć za wiarę i resztę życia
spędził w samotności na pustyni (nie wiadomo nawet co tam robił) został świętym.
Z czasem pojawili się naśladowcy w końcu powstał zakon pustelniczy - Paulini.
Zakon ten powstał na Węgrzech i miał bardzo szczególną cechę, w regule zakonnej
miał powiedziane, że nie biorą żadnej jałmużny, utrzymują się TYLKO z pracy
własnych rąk pracując na roli. Jeden z książąt polskich, będąc na Węgrzech,
został zauroczony tą regułą zakonną (zakony jakie były już w Polsce, to tylko
dawaj i dawaj, wiecznie mało, a tu proszę - nic nie chcą) i sprowadził ten
zakon do Polski. Podarował im stary kościół drewniany na wzgorzach
częstochowskich łącznie z przyległą ziemią aby ją uprawiali. Zakon tak się
spodobał ludności (właśnie dlatego, że nic nie przyjmowali), że cieszył się
wielkim szacunkiem. Z czasem i to w niewyjaśnionych do końca okolicznościach,
pojawił się ten obraz (ktoś przywiózł go ze wschodu jako część ikony).
Obraz wisiał sobie u tych Paulinów i nic się nie zmieniło. Nagle zaczeły dziać
się cuda za sprawą tego obrazu, fama rozeszła się po Polsce. Paulini szybko
się zorientowali, że taki obraz to ogromne żródło dochodu, szybko zmienili
regułe zakonną (na - wolno brać) oraz przestali być w rzeczywistości zakonem
pustelniczym. Tylko te dwa lwy pozostały w herbie, co nie przeszkadza,że
są "fabryką" pieniędzy. Są obecnie tam całe stosy lasek i kul, ale ani jednej
sztucznej nogi, czyli protezy, nie było przypadku aby ktoś bez nogi, wrócił z
nogą, świadczy to o "ograniczonej mocy" obrazu.

Adrianna i Karina w ogóle mi się nie podobają.
Igę odbieram dość zdrobnieniowo, ale w sumie może być... chociaż wolę Idę.
Zależy od nazwiska, do krótkiego, np. trzy, czteroliterowego nie pasuje.
Róża jest przepiękna, tylko nie do każdego nazwiska pasuje. Tu już mniej od
długości zależy, więcej od skojarzeń znaczeniowych.
Sara - nie przepadam, ale i nie odradzam.
Tola - zdrobnienie.
Weronika - lubię to imię, w moim otoczeniu nie jest też wcale popularne - w
przedszkolu moich dzieci na pewno nie ma żadnej Weroniki.
Aleksander - lubię to imię, choć jest dość popularne.
Aleksy - jakoś mi się tak średniowiecznie kojarzy, "Legenda o świętym Aleksym",
dobrowolne ubóstwo, upokorzenia, wrzody i pomyje... Ze średniowiecznych świętych
wolę Franciszka i Dominika, też dobrowolne ubóstwo, ale przynajmniej ktoś miał z
niego jakiś pożytek
Karol - w moim otoczeniu popularny, zwłaszcza od śmierci Jana Pawła II. Ale to
dobre imię.
Kamil - bardzo mi się podoba, ale tak jak Róża, nie do każdego nazwiska.
Łukasz - podoba mi się, nie jest teraz popularny, chociaż faktycznie był dość
często nadawany w pokoleniu dzisiejszych rodziców (mi to nie przeszkadza, własną
córkę nazwałam Agnieszka, a to imię biło przecież rekordy popularności).
Michał - w moim otoczeniu najpopularniejsze imię nadawane małym chłopcom, ale w
ogóle mi się podoba.
Sebastian - ani mnie ziębi, ani grzeje, ale niepopularny.
Wiktor - dośc popularny z tego co wiem, a w dodatku wiele jest teraz małych
Wiktorii - mógłby być mylony/kojarzony z dziewczynką. Zwłaszcza jeśli
zdrabniałabyś Wikuś, Wiki - tak właśnie nawoływane są liczne Wiktorie w
przedszkolu moich dzieci.
Od siebie zaproponuję Andrzeja, Marka lub Helenę, Martę, aha, skoro podoba Wam
się Kamil dla chłopca, to może dla dziewczynki Kamila? Też nie jet teraz zbyt
często nadawana...

Czlowieka wychowanego na Chestertonie chcesz o
sw. Franciszku uczyc? Chyba, ze w tej foklorystycznej wersji zza Kolbieli -
istotnie: mitow i legend ludu polskiego nie znam :)))
Nb. Dowiedz sie, jak to ze szkolnictwem jezuickim w Irlandii;)

Gość portalu: Dorota napisał(a):

> To wszystko za mało ta druga strona nie mam wyrobionego zdania, ale byłam i w
> Oświęcimiu i w Dachau i na miejscu przewodnicy mówili o mordzie Zydów,
Cyganów
> i innych narodów. Poleccie mi jakieś ksiązki, abym na spokojnie mogła
poczytać
> interesuje mnie druga strona. CO WYWOŁAŁO TAKĄ AGRESJE INNYCH NARODÓW WOBEC
> ŻYDÓW.W Polsce też znam ludzi którzy powiem ostro nienawidzą Zydów, a nie
> potrafią podać konkretnych argumentów.Za swoje niepowodzenia obarczają Zydów
> naprawde spotkałam się z takim przypadkiem.są to ludzie bez wyobrażni. ALE JA
> MUSZE ZNAĆ PRAWDE.

Uczyłaś się historii z dzienników telewizyjnych, z kina i wycieczki
turystycznej. Teraz masz tego skutki.

www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia wysyłkowa, zamow katalog $2+porto

Księgarnia w internecine - jasiek z toronto:
www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=1&i=284&t=284
jasiek@sprint.ca

A Naród śpi, H.Pająk
Antykościół w natarciu, ks. Henryk Czepułkowski
Bestie końca czasów, Henryk Pająk
Czarna legenda dziejów Polski, Jerzy Robert Nowak
Egzorcysci i psychiatrzy, Gabriele Amorth
Encyklika Evangelium Vitae, Jan Paweł II
Fałszerze pieniędzy, Leopold Soucy
Fatima i wielki spisek, Deirdre Manifold ? tłum. A. Jaworowska
Finanse zdrowe i skuteczne, Louis Even
Folwark zwierzęcy, George Orwell
Jedwabne geszefty, Henryk Pająk
Przygotujcie się na czas wielkiego ucisku i erę pokoju, John Leary
Katolicka Nauka Społeczna w zarysie, Alfred Klose
Kredyt Społeczny. Co to jest prawdziwy kredyt, Louis Even
Książnica zadruga, Antoni Wacyk
Kto jest kim w lobby filosemickim, Jerzy Robert Nowak
Św. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i żydach, St. Krajski
Pilne przesłanie z Medjugoria, Olivo Cesca
Międzynarodowy żyd ? część I i część II? - Henry Ford.
Największy skarb ? Msza codzienna? ? ks. Ludwik Chivarino
Nadchodzi ostatni dyktator świata? Dwight L. Kinman
Na kolejnym zakręcie? Zdzisław M. Rurarz (1998)
Nie znamy prawdy o oświęcimskim Karmelu? Stanisław Borkacki
Nowe wyznania egzorcysty? ? ks. Gabierle Amorth
Ocalić Polskość? Piotr Jaroszyński
Od Morza Czerwonego do gett Europy?
O Komunii na rękę i podobnych nadużyciach? Michael Davies.
Opowieści Pielgrzyma?
Orędzie Matki Eugenii?
Pamiętnik z I Konferencji żydoznawczej? ? 1921 rok
Pieniądze w służbie Narodu? ? Colin Barclay - Smith
Poznaj żyda? ? Kazimierz Gajewski- 1937
Program światowej polityki żydowskiej?
Proroctwo Michaldy?
Protokoły mędrców Sjonu?
Przedsiębiorstwo holokaust?
Przemilczane zbrodnie?
Walka z Kościołem i cywilizacją?
Ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące?
Raport specjalny: ?Ściśle tajne? ? 1945 tylko dla żydów
Silny Naród?
Maksymilian M. Kolbe o masonerii?
Szatan i jego działanie?
Tajna władza świata?
Talmud czy Biblia?
Tematy niebezpieczne?
Walka o Polskę?
Przygotujcie się na wielkie udręczenie i erę pokoju?
W obronie czci Najświętszego Sakramentu?
W obronie wiary katolickiej?
Wolnomularstwo i jego tajemnice?
Pisma św. Franciszka z Asyżu?
Wyspa rozbitków?
Wyznania egzorcysty?
Zgubne zasady talmudyzmu?
Życie po życiu?
Żydzi przestańcie kłamać?
_________________________________

www.ihr.org/index.html - Instytut Przeglądu Historycznego
codoh.com - Komitet Otwartej Debaty o Holocauście, cz.pol.

pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz - Najwieksze oszustwo stulecia
www.air-photo.com - Oświęcim i Brzezinka, Raport Balla
www.hoffman-info.com - Kampania dla Radykalnej Prawdy w Historii
johnsack.com – John Sack, autor “Oko za oko”

www.papurec.org - Polish-American Public Relations Committee j.pol.
www.ukar.org - Ukrainian Archive
www.blacksandjews.com - Blacks and Jews Newspage

www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html

Gość portalu: Barbara napisał(a):

> Gość portalu: Dorota napisał(a):
>
> > To wszystko za mało ta druga strona nie mam
wyrobionego zdania, ale byłam
> i w
> > Oświęcimiu i w Dachau i na miejscu przewodnicy mówili
o mordzie Zydów,
> Cyganów
> > i innych narodów. Poleccie mi jakieś ksiązki, abym na
spokojnie mogła
> poczytać
> > interesuje mnie druga strona. CO WYWOŁAŁO TAKĄ
AGRESJE INNYCH NARODÓW WOBE
> C
> > ŻYDÓW.W Polsce też znam ludzi którzy powiem ostro
nienawidzą Zydów, a nie
> > potrafią podać konkretnych argumentów.Za swoje
niepowodzenia obarczają Zyd
> ów
> > naprawde spotkałam się z takim przypadkiem.są to
ludzie bez wyobrażni. ALE
> JA
> > MUSZE ZNAĆ PRAWDE.
>
> Uczyłaś się historii z dzienników telewizyjnych, z kina
i wycieczki
> turystycznej. Teraz masz tego skutki.
>
> www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia
wysyłkowa, zamow katalog $2+porto
>
> Księgarnia w internecine - jasiek z toronto:
> www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=1&i=284&t=284
> jasiek@sprint.ca
>
> A Naród śpi, H.Pająk
> Antykościół w natarciu, ks. Henryk Czepułkowski
> Bestie końca czasów, Henryk Pająk
> Czarna legenda dziejów Polski, Jerzy Robert Nowak
> Egzorcysci i psychiatrzy, Gabriele Amorth
> Encyklika Evangelium Vitae, Jan Paweł II
> Fałszerze pieniędzy, Leopold Soucy
> Fatima i wielki spisek, Deirdre Manifold ? tłum. A.
Jaworowska
> Finanse zdrowe i skuteczne, Louis Even
> Folwark zwierzęcy, George Orwell
> Jedwabne geszefty, Henryk Pająk
> Przygotujcie się na czas wielkiego ucisku i erę pokoju,
John Leary
> Katolicka Nauka Społeczna w zarysie, Alfred Klose
> Kredyt Społeczny. Co to jest prawdziwy kredyt, Louis Even
> Książnica zadruga, Antoni Wacyk
> Kto jest kim w lobby filosemickim, Jerzy Robert Nowak
> Św. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i żydach, St. Krajski
> Pilne przesłanie z Medjugoria, Olivo Cesca
> Międzynarodowy żyd ? część I i część II? - Henry Ford.
> Największy skarb ? Msza codzienna? ? ks. Ludwik Chivarino
> Nadchodzi ostatni dyktator świata? Dwight L. Kinman
> Na kolejnym zakręcie? Zdzisław M. Rurarz (1998)
> Nie znamy prawdy o oświęcimskim Karmelu? Stanisław Borkacki
> Nowe wyznania egzorcysty? ? ks. Gabierle Amorth
> Ocalić Polskość? Piotr Jaroszyński
> Od Morza Czerwonego do gett Europy?
> O Komunii na rękę i podobnych nadużyciach? Michael Davies.
> Opowieści Pielgrzyma?
> Orędzie Matki Eugenii?
> Pamiętnik z I Konferencji żydoznawczej? ? 1921 rok
> Pieniądze w służbie Narodu? ? Colin Barclay - Smith
> Poznaj żyda? ? Kazimierz Gajewski- 1937
> Program światowej polityki żydowskiej?
> Proroctwo Michaldy?
> Protokoły mędrców Sjonu?
> Przedsiębiorstwo holokaust?
> Przemilczane zbrodnie?
> Walka z Kościołem i cywilizacją?
> Ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące?
> Raport specjalny: ?Ściśle tajne? ? 1945 tylko dla żydów
> Silny Naród?
> Maksymilian M. Kolbe o masonerii?
> Szatan i jego działanie?
> Tajna władza świata?
> Talmud czy Biblia?
> Tematy niebezpieczne?
> Walka o Polskę?
> Przygotujcie się na wielkie udręczenie i erę pokoju?
> W obronie czci Najświętszego Sakramentu?
> W obronie wiary katolickiej?
> Wolnomularstwo i jego tajemnice?
> Pisma św. Franciszka z Asyżu?
> Wyspa rozbitków?
> Wyznania egzorcysty?
> Zgubne zasady talmudyzmu?
> Życie po życiu?
> Żydzi przestańcie kłamać?
> _________________________________
>
> www.ihr.org/index.html - Instytut Przeglądu Historycznego
> codoh.com - Komitet Otwartej Debaty o Holocauście, cz.pol.
>
> pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz - Najwieksze oszustwo stulecia
> www.air-photo.com - Oświęcim i Brzezinka, Raport Balla
> www.hoffman-info.com - Kampania dla Radykalnej Prawdy w
Historii
> johnsack.com ? John Sack, autor ?Oko za oko?
>
> www.papurec.org - Polish-American Public Relations
Committee j.pol.
> www.ukar.org - Ukrainian Archive
> www.blacksandjews.com - Blacks and Jews Newspage
>
> www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html
>
>
>
>
>
>
pamietajcie rowniez o 3ch ksiazkach,w ktorych jest
wszystko to,co zawieraja powyzsze tytuly:

Nalezy zaczac od Elementarza (Falski)

i dalej:

Krol Macius 1szy.(Janusz Korczak-Goldszmit)

Maly Ksiaze (Saint-Exupery)

Nowe szaty krola.(H.Ch.Andersen)

Czlowiek Smiechu. (W.Hugo)

Bajka o Bozym Narodzeniu
Oszustwo Bozego Narodzenia albo jak religia chrzescijanska budowala sie na
gromadzeniu legend

Na nieszczescie dla 1,7 mld chrzescian przyjmujacych grzecznie, ze dzieciatko
moglo sie narodzic, Nowy Testament nie mowi nic ani o dacie 25 grudnia, ani o
obecnosci osla i wola. Podobnie krolowie-magowie nie mieli w sobie nic
krolewskiego, a ich dobra gwiazda jest tylko jednym z wielu elementow
dorzuconych bez zadnych podstaw realnych do legendy bozenarodzeniowej.
Przeanalizujmy szczegolowo kazdy z tych punktow:
1/ Data
Religia chrzescijanska nie rozwijala sie w srodowisku pozbawionym wszelkich
praktyk mistycznych lecz wsrod bardzo licznych, roznorodnych sekt jakie
istnialy w obszarze srodziemnomorskim. Wsrod nich byl kult Mithry cieszacy
sie ogromna popularnoscia w imperium romanskim. Mithra, bogin slonca
pochodzenia iranskiego urodzila sie w grocie 25 grudnia. Adoratorzy Jezusa w
ramach zawodow tworzenia mitow skopiowali te date aby wygrac z konkurencja.
Celebracje daty narodzenia Jezusa odbywaly sie dotychczas na wiosne. Data 25
grudnia jako data narodzin Jezusa pojawia sie w mitologii chrzescijanskiej
dopiero w IV w.
2/ Zlobek, anioly, osiol i wol
Tylko ewangelia Lukasza (2,7) mowi, ze Chrystus narodzil sie w zobku. Jedynie
ona wspomina o znakach niebieskich. Trzy inne wersje zycia Chrystusa wg
Mateusza, Marka i Jana milcza o tym w niepokojacy dla straznikow wiary
sposob.Slady osla i wolu znajdujemy wylacznie w ewangeliach podrobionych
(apokryfach) pisanych w pierwszych wiekach chrzescijanstwa, uznanych przez
biskupow za falszywe z powodu zamieszania jakie wprowadzaly glownie w probach
opisu zycia JCh.Osiol i wol pojawiaja sie w ewangeli pisanej pod pseudonimem
Mateusz (14). Wydaje sie, ze tradycja adoracji przez chrzescijan zlobka byla
pomyslem Sw. Franciszka z Asyzu w XIIIw.
3/ Trzej Krolowie
Wzmianka o magach,ktorzy przyszli ze Wschodu pojawia sie tylko w jednej na
cztery ewangelie, tj. w ewangelii Mateusza (2, 1-16). Lukasz mowi wylacznie o
kilku pasterzach, ktorzy przyszli odwiedzic chlopaka. Nigdzie ewangelia
Mateusza nie mowi o magach jako o krolach i nigdzie nie wymienia ich liczby.
Nadawanie im tytulow „krol”, jak i wymienianie ich liczby „trzech” sa
zwyklymi, dwoma dodatkowymi wymyslami. Imiona krolow uzywane aktualnie
pojawily sie dopiero w VIII w. Podczas gdy ewangelie kanonoczne daja malo
informacji na ten temat, apokryfy sa tu bardziej gadatliwe. Dowiadujemy sie z
apokryfu pisanego pod pseudonimem Mateusz o ich wizycie u JCh dopiero w dwa
lata po jego urodzeniu (16,1). Jest to jeden z detali pieczolowicie
zapomnianych przez chrzescijanska ikonografie.

4/ Gwiazda
Magowie, bedacy prawdopodobnie astrologami, kierowani byli w ich podrozy wg
Mateusza przez gwiazde, ktora doprowadzila ich do miejsca narodzenia.Gwiazda
robi fantastyczny ruch i zatrzymuje sie nad miejscem urodzenia, ktore wg
Mateusza jest domem, a wg Lukasza zlobkiem. Wlozono wiele wysilkow aby
przypisac gwiezdzie jakis albo nieoczekiwany fenomen astronomiczny (przejscie
komety,eksplozja gwiazdy supernowa), albo przewidziany (zblizenie dwoch
planet udajacych jeden blyszczacy obiekt). Proby te musza byc skazane jednak
na niepowodzenie. Informacje o wydarzeniu (czas, miejsce, kierunek) sa
minimalne i niespoiste, uniemozliwiajace uznanie go za historycznie realne.
Tradycja 25 grudnia jest wiec tylko nagromadzeniem klamliwych lub zmyslonych
informacji .

KSIAZKI W WERSJI ELEKTRONICZNEJ - BEZPLATNIE
Ksiazki MS-WORD - Lista ksiazek w wersji elektronicznej. Wysylam bezplatnie za pomoca poczty elektronicznej.

"A Naród spi" H.Pajak
"Archaniol z Vaceresti" - B. Koziel
"Antykosciól w natarciu" - ks. Henryk Czepulkowski
"Bestie konca czasów" - Henryk Pajak
"Bestia Apokalipsy" -
"Biblia i globalizm"
"Czarna legenda dziejów Polski" - Jerzy Robert Nowak
"Czerwone skunksy"
"Cztery sprawy ostateczne: Smierc, Sad, Pieklo, Niebo -
"De Virtutii Military" - J.M. Bochenski
"Duch dziejow Polski" -
"Dzieje Rosji" - Feliks Koneczny
"Dzienniczek sw. Siostry Faustyny" -
"Egzorcysci i psychiatrzy" - Gabriele Amorth
"Encyklika Evangelium Vitae" - Jan Pawel II
"Era pokoju" John Leary
"Falszerze pieniedzy" - Leopold Soucy
"Fatima i wielki spisek" - Deirdre Manifold - tlum. A. Jaworowska
"Finanse zdrowe i skuteczne" - Louis Even
"Folwark zwierzecy" - George Orwell
"Impresje wspolczesne" - W.Wlazinski
"Idz precz szatanie" - G. Huber
"Jak zgotowano krzyz Narodowi Polskiemu" - W. Boryna
"Jedwabne geszefty" - Henryk Pajak
"Jezus zyje" - J.H. Prado Flores
"JudeoPolonia" -
"Przygotujcie sie na czas wielkiego ucisku i ere pokoju" - John Leary
"Katechimz biezmowanych" -
"Katolicka Nauka Spoleczna w zarysie" - Alfred Klose
"Kredyt Spoleczny - Co to jest prawdziwy kredyt?" - Louis Even
"Ksiaznica zadruga" - Antoni Wacyk
"Kto jest kim w lobby filosemickim" - Jerzy Robert Nowak
"Kryzys w Kosciele Katolickim" -
"Sw. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i zydach" - St. Krajski
"Pilne przeslanie z Medjugoria" - Olivo Cesca
"Miedzynarodowy zyd - czesc I i czesc II" - Henry Ford.
"Milosierdzie Boze" - ks. Prof. Dr. J. Rozycki
"Najwiekszy skarb - Msza codzienna" - ks. Ludwik Chivarino
"Nadchodzi ostatni dyktator swiata" Dwight L. Kinman
"Na kolejnym zakrecie" Zdzislaw M. Rurarz (1998)
"Nie znamy prawdy o oswiecimskim Karmelu" Stanislaw Borkacki
"Nowe wyznania egzorcysty" - ks. Gabierle Amorth
"Ocalic Polskosc" Piotr Jaroszynski
"Od Morza Czerwonego do gett Europy"
"O Komunii na reke i podobnych naduzyciach" Michael Davies.
"Opowiesci Pielgrzyma"
"Oredzie Matki Eugenii"
"Ostrzezenie"
"Pamietnik z I Konferencji zydoznawczej" - 1921 rok
"Pieniadze w sluzbie Narodu" - Colin Barclay - Smith
"Personalizm czy socjalizm" - H. Kieres
"Poznaj zyda" - Kazimierz Gajewski- 1937
"Program walki z zydami" - ks. P. Turbak
"Program swiatowej polityki zydowskiej"
"Proroctwo Michaldy"
"Protokoly medrców Sjonu"
"Przedsiebiorstwo holokaust" - Norman G. Finkelstein
"Przemilczane zbrodnie"
"Walka z Kosciolem i cywilizacja"
"Ren wpada do Tybru" -
"Ratujmy dusze w czysccu cierpiace"
"Raport specjalny: "Scisle tajne" - 1945 tylko dla zydów
"Sens zycia" - J.M. Bochenski
"Silny Naród" - Bogdan Byrzykowski
"Slowa Swiatla i Milosci przestrogi" Sw. Jan od Krzyza.
"Sto zabobonow" -
"Szatan i jego dzialanie" - Don Ottavio Michelin
"Strach byc Polakiem" -
"Maksymilian M. Kolbe o masonerii"
"Szatan i jego dzialanie"
"Tajna wladza swiata" - Texy Maks
"Tajemnica szczescia" -
"Talmud czy Biblia" Ks. Prof. MICHAL PORADOWSKI
"Tematy niebezpieczne" - Ratajczak

"Przygotujcie sie na wielkie udreczenie i ere pokoju"
"W obronie czci Najswietszego Sakramentu"
"W obronie wiary katolickiej"
"Wobec komunizmu" - A. Balon
"Wspolczesne metody myslenia" - J.M. Bochenski
"Wszystkie pisma sw. Franciszka z Asyzu" -
"Wolnomularstwo i jego tajemnice"
"Pisma sw. Franciszka z Asyzu"
"Wyspa rozbitków"
"Wyznania egzorcysty"
"Za polski samarytanizm - zydowski terror i bandytyzm"
"Zdrajcy forsuja FBI" -
"Zanim bedzie za pozno" - ks. B. Kant
"Zarys historii - filozofii" - J.M. Bochenski
"Zgubne zasady talmudyzmu"
"Zycie po zyciu"
"Zydzi przestancie klamac"
"Zydowskie dzieje i religia"
"Zydzi w dawnej Polsce" -
=================
zapodal
jasiek z toronto

E-mail: jasiek@sprint.ca

II Festiwal Gaude Mater Polonia Wincenty z Kielczy
Urząd Miejski w Zawadzkiem, Parafie pw. Św. Bartłomieja w Kielczy i pw. Św.
Rodziny w Zawadzkiem zapraszają na KONCERTY II festiwalu Gaude Mater Polonia
Wincenty z Kielczy in memoriam Anno Domini 2005

Program koncertów
II Festiwalu "Gaude Mater Polonia"
Wincenty z Kielczy in memoriam

Inauguracja Festiwalu

3 kwietnia, godz. 16.00 - Kielcza
Kościół św. Bartłomieja Ap.

3 kwietnia, godz. 19.30 - Pogorzela
Kościół Najśw. Serca Pana Jezusa Chór mieszany I LO im. Adama Mickiewicza w
Głubczycach
dyrygenci: Tadeusz Eckert, Piotr Wiecha

program: Koszewski, Świder, Sawa - Presley, Barnicle

3 kwietnia, godz.15.30 - 18.00
Zabytkowa Chata,
ul. Dobrego Pasterza wystawa fotograficzna pt. "Dzieje budownictwa na
Śląsku"
organizator: Muzeum Wsi Opolskiej

10 kwietnia, godz. 16.00 - Ligota Bialska
Kościół św. Stanisława zespół muzyki dawnej CAMERATA CRACOVIA
kier. art. Ireneusz Trybulec

10 kwietnia, godz.16.00
Zespół Szkolno - Gimnazjalny im. Wincentego z Kielczy pogram słowno -
muzyczny:
Średniowiecze w literaturze polskiej i muzyce

organizator: Zespół Szkolno - Gimnazjalny
im. Wincentego z Kielczy
scenariusz - Beata Osiecka,
oprawa muzyczna - Lucyna Iwaniów

program: muzyka średniowiecza i renesansu polska, niemiecka, czeska
16 kwietnia, godz. 17.00 - Namysłów
Kościół św. Franciszka z Asyżu i św. Piotra z Alkantar Kaja Danczowska -
skrzypce, Elżbieta Stefańska - klawesyn

Chór Parafialny (Namysłów)
dyrygent - Wiesław Pasztetnik
program: Jan z Lublina, Bach, Couperin, Soler
17 kwietnia, godz. 16.00 - Kielcza
Kościół św. Bartłomieja Ap. Kaja Danczowska - skrzypce, Elżbieta Stefańska -
klawesyn

Chór Międzyparafialny (Zawadzkie)
dyrygent - Sybilla Czech
program: Jan z Lublina, Bach, Couperin, Soler
23 kwietnia, godz. 19.00 - Grodków
Kościół św. Michała

17 kwietnia, godz. 13.30 - 15.30
plac wokół Zabytkowej Chaty,
ul. Dobrego Pasterza Jarmark ludowy połączony z Festynem Średniowiecznym

organizator: Opolskie Bractwo Rycerskie, Izba Rzemieślnicza w Opolu, Urząd
Miejski w Zawadzkiem

24 kwietnia, godz. 17.00 - Kamień Śląski
Kościół św. Jacka zespół wokalny IL CANTO MINORE
kier. art. Michał Straszewski

program: Hildegarda z Bingen, Walther von der Vogelweide,
Wacław z Szamotuł, Beethoven, Chopin, Dvorak
1 maja, godz. 19.00 - Strzelce Op.
Kościół św. Wawrzyńca Andrzej Chorosiński - organy, Krzysztof Pełech - gitara

program: Paciorkiewicz, Bach, Smetana, Piazzolla
2 maja, godz 18.45 - Głuchołazy
Kościół św. Wawrzyńca Koncert w Święto 3 maja
Andrzej Chorosiński - organy

Chór LO im. B. Chrobrego w Głuchołazach "CAPRICOLIUM"
dyrygent - Jan Dolny
program: Jan z Lublina, Surzyński, Nowowiejski, Paciorkiewicz, Świder,
Koszewski, Sawa
3 maja, godz. 10.00 - Opole
Katedra św. Krzyża Uroczysta Msza Święta w dzień Konstytucji 3 Maja
Julian Gembalski - organy

chóry województwa opolskiego: Chór Katedry Opolskiej, Chór Legenda, Hosanna
(Nysa),
Chór Międzyparafialny (Zawadzkie), Chór I LO im. A. Mickiewicza (Głubczyce)
3 maja, godz. 16.30 - Olesno
Kościół Ewangelicki

3 maja, godz. 19.00 - Dobrodzień
Kościół św. Marii Magdaleny Julian Gembalski - organy
Zespół "Alleluja" (Dobrodzień)
dyrygent - Beata Sikora

program: Jan z Lublina - Bach, Mozart - Chlondowski, Gembaski
8 maja, godz. 16.00 - Moszna
Kościół Najśw. Serca Maryji

8 maja, godz. 19.30 - Zawadzkie
Kościół św. Rodziny

Zakończenie Festiwalu Akademicki Chór Politechniki Śląskiej
dyrygent - Czesław Freund

program: Gorczyczki, Twardowski, Świder, Koszewski, Sawa, Rachmaninow, Pärt,
Bardos

Więcej:www.republika.pl/gaudematerpolonia

Czy młodzież z SLD ma szanse coś zdziałać
danek4 napisała:
> mlodzi mają szanse, ale skąd oni wezmą mądrych nauczycieli?

Oto skąd:
Lista ksiazek w wersji elektronicznej (MS-Word) doc.
do przeslania droga elektroniczna - E-mail.

A Naród spi" H.Pajak
"Archaniol z Vaceresti" - B. Koziel
"Antykosciól w natarciu" - ks. Henryk Czepulkowski
"Bestie konca czasów" - Henryk Pajak
"Bestia Apokalipsy" -
"Czarna legenda dziejów Polski" - Jerzy Robert Nowak
"Czerwone skunksy"
"Cztery sprawy ostateczne: Smierc, Sad, Pieklo, Niebo -
"De Virtutii Military" - J.M. Bochenski
"Duch dziejow Polski" -
"Dzieje Rosji" - Feliks Koneczny
"Dzienniczek sw. Siostry Faustyny" -
"Egzorcysci i psychiatrzy" - Gabriele Amorth
"Encyklika Evangelium Vitae" - Jan Pawel II
"Era pokoju" John Leary
"Falszerze pieniedzy" - Leopold Soucy
"Fatima i wielki spisek" - Deirdre Manifold - tlum. A. Jaworowska
"Finanse zdrowe i skuteczne" - Louis Even
"Folwark zwierzecy" - George Orwell
"Impresje wspolczesne" - W.Wlazinski
"Idz precz szatanie" - G. Huber
"Jak zgotowano krzyz Narodowi Polskiemu" - W. Boryna
"Jedwabne geszefty" - Henryk Pajak
"Jezus zyje" - J.H. Prado Flores
"JudeoPolonia" -
"Przygotujcie sie na czas wielkiego ucisku i ere pokoju" - John Leary
"Katechimz biezmowanych" -
"Katolicka Nauka Spoleczna w zarysie" - Alfred Klose
"Kredyt Spoleczny - Co to jest prawdziwy kredyt?" - Louis Even
"Ksiaznica zadruga" - Antoni Wacyk
"Kto jest kim w lobby filosemickim" - Jerzy Robert Nowak
"Kryzys w Kosciele Katolickim" -
"Sw. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i zydach" - St. Krajski
"Pilne przeslanie z Medjugoria" - Olivo Cesca
"Miedzynarodowy zyd - czesc I i czesc II" - Henry Ford.
"Milosierdzie Boze" - ks. Prof. Dr. J. Rozycki
"Najwiekszy skarb - Msza codzienna" - ks. Ludwik Chivarino
"Nadchodzi ostatni dyktator swiata" Dwight L. Kinman
"Na kolejnym zakrecie" Zdzislaw M. Rurarz (1998)
"Nie znamy prawdy o oswiecimskim Karmelu" Stanislaw Borkacki
"Nowe wyznania egzorcysty" - ks. Gabierle Amorth
"Ocalic Polskosc" Piotr Jaroszynski
"Od Morza Czerwonego do gett Europy"
"O Komunii na reke i podobnych naduzyciach" Michael Davies.
"Opowiesci Pielgrzyma"
"Oredzie Matki Eugenii"
"Pamietnik z I Konferencji zydoznawczej" - 1921 rok
"Pieniadze w sluzbie Narodu" - Colin Barclay - Smith
"Personalizm czy socjalizm" - H. Kieres
"Poznaj zyda" - Kazimierz Gajewski- 1937
"Program walki z zydami" - ks. P. Turbak
"Program swiatowej polityki zydowskiej"
"Proroctwo Michaldy"
"Protokoly medrców Sjonu"
"Przedsiebiorstwo holokaust"
"Przemilczane zbrodnie"
"Walka z Kosciolem i cywilizacja"
"Ren wpada do Tybru" -
"Ratujmy dusze w czysccu cierpiace"
"Raport specjalny: "Scisle tajne" - 1945 tylko dla zydów
"Sens zycia" - J.M. Bochenski
"Silny Naród"
"Sto zabobonow" -
"Szatan i jego dzialanie" - Don Ottavio Michelin
"Strach byc Polakiem" -
"Maksymilian M. Kolbe o masonerii"
"Szatan i jego dzialanie"
"Tajna wladza swiata"
"Tajemnica szczescia" -
"Talmud czy Biblia"
"Tematy niebezpieczne"

"Przygotujcie sie na wielkie udreczenie i ere pokoju"
"W obronie czci Najswietszego Sakramentu"
"W obronie wiary katolickiej"
"Wobec komunizmu" - A. Balon
"Wspolczesne metody myslenia" - J.M. Bochenski
"Wszystkie pisma sw. Franciszka z Asyzu" -
"Wolnomularstwo i jego tajemnice"
"Pisma sw. Franciszka z Asyzu"
"Wyspa rozbitków"
"Wyznania egzorcysty"
"Za polski samarytanizm - zydowski terror i bandytyzm"
"Zdrajcy forsuja FBI" -
"Zanim bedzie za pozno" - ks. B. Kant
"Zarys historii - filozofii" - J.M. Bochenski
"Zgubne zasady talmudyzmu"
"Zycie po zyciu"
"Zydzi przestancie klamac"
"Zydowskie dzieje i religia"
"Zydzi w dawnej Polsce" -

ojczyzna.pl/forum/read.php?f=3&i=7521&t=7521
www.iyp.org/Archives/polska/0007/msg00321.html

Ann, a wiesz...
...może to z tęsknoty?
tęsknoty za idealnym, czysto chrześcijańskim światem?
że, wiesz, wychodzisz z kościoła w niedzielę i idziesz do chrześcijańskiego
kina na chrześcijański film, potem na chrześcijański dzień dziecka i na
chrześcijańskie lody
takie średniowiecze:))) (tu uwaga!, żeby nie było, że stereotypami mówię –
średniowiecze jako epoka względnej spójności światopoglądowej, a nie po
marksistowsku ‘wiek ciemnoty’)

i z tej tęsknoty powstają właśnie te duplikaty – byleby były, pal sześć formę:(

więc ‘się tworzy’ równoległe sztuczne światy - nudne, nudniejsze od edycji
oryginalnych, bo puste treściowo, motywowane jedynie chęcią stworzenia
duplikatu właśnie i trafiamy na ‘chrześciajańskie’ imprezy - problem w pustce
tych imprez, bo nie ich treść decyduje o chrześciajńskości, ale napis na kartce
przy wejściu do ogródka jordanowskiego;)

i może pytanie nie jest „czy chrześcijanin jest nudny” (albo takowe imprezy),
ale czy potrzebne są duplikaty imprez z chrześcijaństwem jedynie w szyldzie
bo jakieś zapotrzebowanie na takie imprezy i taka wizję życia jest – no, ale to
temat na inna dyskusję, bardziej pod kątem na ile chrześcijanie czują się
swojsko, a na ile obco w zlaicyzowanym świecie, w którym, nolens volens,
żyją....

a ciekawe, że imprezy chrześciajńskie nie tylko z nazwy, ale również z ducha są
rzeczywiście ciekawe – może dlatego, że w naturalny sposób oparte na Ewangelii:
- jasełka wystawiane i w przedszkolach, i w teatrach
- adwentowe zabawy w niektórych parafiach
- Ziarno – oparte na roku liturgicznym
wszystko w naturalny sposób trzyma się kupy, a inwencja idzie w uatrakcyjnienie
przekazu, bo samej treści jest aż nadto;-)))

i to chyba nie tylko sprawa ‘oddolności’ imprez przedszkolnych, że są ciekawe
i ‘się udają’
chrześcijańskość imprezy przedszkolnej czy w ogóle chrześcijańskiego
przedszkola opiera się po prostu na chrześcijańskim fundamencie tresciowym:
wspólna modlitwa, msza na imprezach, wspólna praca i zabawa osób świeckich i
duchownych, ‘dzień dobry’ przeplatające się ze ‘szczęść Boże’, kolorowanki z
Maryją i Jezusem na zmiane z kolorowanką z Kubusiem Puchatkiem, praca
wychowawczo – edukacyjna oparta tak na roku liturgicznym, jak i na wytycznych
ministerialnych itd.

a co chrześcijańskiego jest w panu stojącym na estradzie?

swoją drogą chętnie bym się wybrałą na prawdziwą, chrześcijańską w treści,
imprezę masową, może na przykład pt. Zwierzaki św. Franciszka?
- bo to i święty
- i postać idealna na bohatera dla dzieci
- i można dodać ciekawe opowieści, legendy
- jest tona wierszyków, piosenek o świętym
- i zwierzaki w roli głównej
słowem - chrześcijańskich treści od groma, nudne nie jest, wystarczy barwnie i
ciekawie opakować i powymyslać fajne gry i zabawy

no i już kończę, bo chrześcijanin nudny nie jest, ale zaczyna przynudzać jak
odmienia ‘chrześciajński/chrześciajństwo’ przez wszystkie możliwe przypadki;-)))

Co do Beliana, fakt jest faktem. Idź jednak tą drogą dalej i odkryj, czyje groby
zabudowali Niemcy pod ratuszem, ul. 1-maja, Partyzantów więzieniem czy
dzisiejszą ul. Piłsudskiego.
Może mi powiesz, kto "zagospodarował" nieistniejący już cmentarz żydowski
przylegający do Dom Mendelsohna przy ulicy Zynadrama z Maszkowic?
Z dokumentów wynika, że Olsztyńska Gmina Żydowska została zlikwidowana w 1942
roku, kiedy to w nieznanym do dziś miejscu hitlerowcy wymordowali wszystkich
przedstawicieli olsztyńskich Żydów a teren cmentarza opierał się na koncepcji
późniejszego wykorzystania zaniedbanego terenu. W latach 50-tych - jak pamiętam
- był to już teren porośnięty na tyle porośnięty, że wcale nie zachęcał do jego
zwiedzenia. Oficjalnie zlikwidowanie go w latach 60-tych było już mniej czy
bardziej słusznym następstwem określonej sytuacji.

Cmentarze są śladem historii, której nie da się zamieść pod dywan a ich
uszanowanie świadczy wyłącznie o poziomie kultury społeczeństw, w jaki sposób z
nimi postepują. Wspomniany poprzednio cmentarz Świętego Krzyża zniknął z
powierzchni ziemi na początku XX wieku, gdy rozpoczęto budowę nowego ratusza i
poprowadzono linię tramwajową przez dzisiejszą ulicę 1 Maja. Ten cmentarz
istniał już od czasów średniowiecza!!!

Stale go powiększano i chowano na nim nie tylko samych katolików, ale także i
ewangelików. W połowie XIX wieku cmentarz był już tak przepełniony, że w 1869
roku postanowiono go zamknąć.

Tam, gdzie ich już nie ma i nie ma już czego ratować, można stawiać chociaż
jakieś symboliczne dowody istnienia dawnych cmentarzy, tak, jak to zrobiono przy
ul. 12-maja stawiając kamień na przeciwko Teatru Jaracza. Zrobili to Polacy a
nie Niemcy, których tak usilnie chcesz bronić

W 1886 roku powstał kolejny cmentarz ewangelicki, położony między dzisiejszymi
aleją Wojska Polskiego a ulicą Rataja, na którym w 1920 roku pochowano w
pierwszej części cmentarza działacza mazurskiego Bogumiła Linkę a który zmarł od
ran zadanych przez sfanatyzowanych bojówkarzy niemieckich w Szczytnie. Grób
został zniszczony w 1939 roku, a odszukany po wojnie przez Emilię
Sukertową-Biedrawinę, dzięki czemu w 1953 roku ustawiono na nim pamiątkowy głaz.

Na cmentarzu koło kościoła św. Józefa istnieje jeszcze tablica nagrobna generała
Franciszka Ksawerego Ostrowskiego, o którym masz najprawdopodobniej takie same
pojęcie, jak o legendach plemienia Bantu.

Chcesz zaszczepiać tu swoją kulturę na bazie Auschwitz-Birkenau, Bełżc, Sobibor,
Treblinka czy leżącego na naszym terenie Działdowa bądź wielu innych???

Słusznie twierdzisz, że historia kołem się toczy, a co do insynuacji... - byłbym
bardziej ostrożny. Historia rzeczywiście może zatoczyć się kołem ;(

Podziemia Płockie i Jama Morusa
Jama Morusa
"Jaskinia w skarpie została wyrzeźbiona przez wodę w wyniku dość nietypowych
zjawisk krasowych. Ich nietypowość polega na tym, że przeważnie dotyczą skał
wapiennych, a w tym wypadku - podłoża gliniastego. Kilkadziesiąt lat temu
nazywano ją Jamą Morusa. Wiązało się to z legendą o płockim kryminaliście z
początków wieku, niejakim Morusie. Podobno krył się w jaskini przed rosyjskimi
żandarmami. Inna legenda mówi, że wyjście z jaskini znajdowało się kiedyś na
terenie ogrodu mariawitów. Penetrując tunel pod ogrodem mariawitów "Gazeta"
odkryła na wysokości jaskini zamurowane przejście w stronę Wisły, które może
potwierdzać tę legendę"

"PODZIEMIA PŁOCKIE

O podziemnych przejściach w różnych częściach miasta, a szczególnie w
obrębie Starego Miasta, pisano już niejednokrotnie. Wiele informacji na ten
temat opublikował red. Stanisław Chrzanowski, wskazując wielokrotnie na
niebezpieczeństwo dla skarpy istniejące ze strony korytarzy podziemnych. W r.
1939 władze miejskie powołały specjalną komisję, która na krótko przed wybuchem
wojny dotarła podziemnymi korytarzami z domu "Pod Trąbami" do Wieży Zegarowej.
Prawdopodobnie istniał także dalszy odcinek, ale został zalany betonem podczas
remontu wieży w I. 1932 - 1933.
W Przewodniku po Płocku (z 1922 r.) znajdujemy wzmiankę, iż w r. 1912 przy
remoncie teatru miejskiego, w piwnicy pod schodami natrafiono na przejście
prowadzące w kierunku katedry. Budowniczy prowadzący prace polecił otwór
wejściowy zamurować. Wtedy też zamurowano wejście do podziemi, na zboczu, obok
domku, znajdującego się u stóp Wieży Szlacheckiej. Na ślad podziemnego
korytarza prowadzącego od Wieży Szlacheckiej w kierunku skarpy natrafił red.
Niewiaromski, który w r. 1854 badał podziemia płockie. Z relacji zamieszczonej
przez autora w nr 976 "Kłosów" z 1884 r. wynika, iż wchodził on do podziemi od
strony skarpy, poniżej Wieży Szlacheckiej, w miejscu, gdzie po II wojnie
światowej stał niski domek. Był to prawdopodobnie ten sam domek, o którym
wspominają autorzy Przewodnika z 1922. Z relacji red. Niewiaromskiego wynika,
iż przy wejściu do podziemi, na samym początku znajdował się szeroki korytarz
murowany z urządzonym kanałem ściekowym. Korytarzem tym przeszedł redaktor aż
do starych zabudowań dawnej Kolegiaty św. Michała. W świetle przekazów wydaje
się zasadna teza o istnieniu podziemi na Wzgórzu Tumskim, łączących wieże z
domem "Pod Trąbami", z zabudowaniami "Małachowianki" i prawdopodobnie katedry.
Istnienie podziemnych korytarzy pod dawnym teatrem potwierdza również relacja
starego mieszkańca Płocka, Mariana Buciaka, zanotowana przez red. Stanisława
Chrzanowskiego w r. 1972. Wynika z niej, iż na terenie dawnego Wzgórza
Sieciecha, podziemne korytarze rozchodzą się promieniście w kierunku
zabudowań "Małachowianki", dawnego pałacu biskupiego i do zamku, a być może
także w kierunku kościoła św. Bartłomieja. Nieco światła na istnienie podziemi
pod dawnym teatrem miejskim rzuciły roboty podziemne prowadzone przy budowie
fundamentów obecnego budynku PTTK. Według relacji ówczesnego kierownika budowy,
Franciszka Piskorskiego - odkryto wówczas w głębszych warstwach ziemi nie
naruszoną podziemną piekarnię z przygotowanymi polanami drewna i słomą.
Odkrywka została zasypana"