Oglądasz posty znalezione dla słów: legendy o św Franciszku
·
Nie mam nic przeciwko lekkiemu zabarwieniu historii, dodaniu tego i owego, czy lekkiego odstępstwa lub zmiany pewnych faktów (byle nie było to drastyczne zakłamanie).
Nie mam nic przeciwko zamienianiu pewnych legend w prawdę (w końcu jest to film fabularny a nie dokumentalny), byle by tylko np. Św. Franciszek nie okazał się w kolejnym wcieleniu np. Gandhim.
Nie rażą mnie takie niedociągnięcia jak np. szyk bojowy wojsk Napoleona odmienny niż w rzeczywistości. Choć filmy, w których tego typu detale są bezbłędnie ukazane (np. "Barry Lyndon" Kubricka) zyskują wiele.
Razi mnie wciskanie oczywistych bzdur na siłę pod płaszczykiem filmu historycznego. Wiem, że to tylko film, ale pewne rzeczy chyba mogą być pokazane w miarę logicznie, bez obrażania inteligencji widza. Np. "Braveheart" całkiem przyzwoicie wyreżyserowany, dobrze zagrany, niezły scenariusz (choć film trochę ksenofobiczny), bardzo dobre zdjęcia. I nagle pod koniec filmu taki paw: Wallace zapłodnił Isabelle i jego syn będzie królem Anglii. Po prostu film robi się żałośnie śmieszny.
|
wzorce parenatyczne - władca:Karol Wielki ,,Pieśń o Rolandzie", król Artur ,,Opowieści Okrągłego Stołu", Bolesław Krzywousty ,,Kronika polska" asceta - św. Aleksy, św. Franciszek rycerz - Roland, Rycerze Okrągłego Stołu Hagiografia - ,,Złota legenda" Jacopa de Voragine'a, ,,Legenda o św. Aleksym", ,,Kwiatki św. Franciszka" historiografia - wszystkie kroniki średniowieczne ars bene moriendi - Roland, Aleksy ars bene vivendi jw - pięknie umierali, bo pięknie żyli filozofia - św. Augustyn ,,Wyznania" , św. Tomasz ,,Suma teologiczna". Resztę znajdziesz w Słowniku terminów literackich i w Słowniku mitów i tradycji kultury.
|
Podziel to sobie na tematy np. o cierpieniu, końcu świata
TO NA PEWNO UTWORY -LEGENDA O Ś. aLEKSYM -bOGURODZICA -Psalmu Kochanowskiego ZE WSPÓŁCZESNYCH -Jan Twardowski "Św. Franciszek z Asyżu" -Stanisław Grochowiak "Św. Szymon Słupnik" -Lament świetokrzyski o końcu świata -Miłosza Piosenka o końcu świata -Herberta też było coś ale tytułu nie pamiętam, coś w tekście o dolinie, aniołach aha- U wrót doliny i jeszcze jedna Siódmy anioł
Do apokalipsy nawiazują: poezja barokowa,widzenie ks. Piotra w Dziadach, Nie- boska komedia Krasińskiego, Hymny Jana Kasprowicza, Poeci międzywojnia Miłosz i Czechowicz, poeci apokalipsy spełnionej Baczyński, Gajcy; poeci wspołcześni Stachura (Sanctus) Mała Apokalipsa Konwickiego
Jest wiersz Romana Brandstaettera =Biblio, ojczyzno moja Różewicza-Syn marnotrawny
Te info mam z wkładki Biblia w pytaniach i odpowiedziach z Cogita sprzed jakichś 5 lat
|
Utowry średniowieczne Witam! Mam niedługo klasowke ze sredniowiecza, na ktorej ma byc sredniowieczny utwor do analizy. Chciałbym się do niej dobrze przygotowac, ze wzgledu na moją kiepska sytuacje... Jestem słaby z interpretacji tego typu utworów, więc poszukuje NAJPOPULARNIEJSZYCH utworów jakie mogłyby wystąpic, abym mogl chociaz poczytac. Bardzo proszę o pomoc.
A tutaj lista utowrów które miałem na lekcji, aby się nie powtarzały: 1. "Pieśń o Rolandzie" 2. Kwiatki świętego Franciszka" 3. "Legendy o św. Aleksym 4. "Kroniki Galla Anonima" 5. "Posłuchajcie, bracia miła". 6. Bogurodzica 7. "Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią"
Bardzo proszę o jak najwiecej popularnych i znanych utworów
Dziekuje Serdecznie Pozdrawiam
|
Imię nazwisko data temat lit. podmiotu lit. przedmiotu krótko streścić prezentacje alles :)
"Kwiatki św. Franciszka" "Legenda o św. Aleksym" Szymon Słupnik Kazania Gnieźnieński i świętokrzyskie
polecam całą księgę CHRESTOMATIA STAROPOLSKA skarbnica do tego tematu :) ewentualnie, ale to już baaaaardzo ewentualnie: "Kupiec" Mikołaja Reja, troszkę o świętych, ale tylko na III planie
|
ha i tu się łudzisz da markosie:)) da_markos napisał:
> to co napisales to rzeczywiscie w wiekszosci racja i to juz wiem ALE: > - sw. M. KOLBE NIE ZOSTAŁBY ŚW. GDBY GLOSIL ANTYSEMICKIE KAZANIA. wiesz dobrze, > > ze jest ktos taki jak "adwokat diabla"- osoba z kosciola, ktora ma za zadanie > znalezc jakies "wpadki" z zycia przyszlego swietego. Hihi, czytałeś jakąkolwiek hagiografię? O drodze świętego od zwykłości do świętości? Czytałeś na pewno 'Kwiatki św. Franciszka', lub 'Legende o św. Aleksym', czytałeś o nawróceniu grzeszników i żywoty świętych? Św. Paweł, św. Tomasz, sw. Piotr, który wyparł się Chrystusa... Wszyscy święci popełniali błędy i grzeszyli, no może jeśli wierzyć żywotom, nie wszyscy:) Ale M.M.Kolbe został świętym ze względu na męczeńską śmierć za Boga i drugiego człowieka, a jego działalność przedwojenna również nie była niebagatelna, bo był duchownym, ale bez wątpienia advocatus diaboli miał sporo pracy z jego artykułami i wypowiedziami. Zapomniałeś, że adwokat diabła nie jest sędzią, tylko jedną ze stron i że pod uwage bierze się wiele czynników. Poczytaj kiedyś na temat kanonizacji, ja już wszystkiego nie pamiętam, ale wiem, że męczeństwo jest najszybszą drogą do bycia uznania świętym - wtedy nie potrzeba dokumentować cudów. Podziwiam kolbego za jego poświęcenie i męczeństwo, którym byc może zmył swoje wystąpienia antysemickie. I tak ostatecznym sędzią jest Stwórca.
|
Witaj nie podałaś trasy o kotach jest na koci dom.waw.pl o tiarze papieży w bibula.com o szopce na stronach włoskich o sw Franciszku, właściwie każde święte miejsce ma swoja legendę. W Niumanie za Anconą jest krucyfiks,który przypłynął Wisłą do klasztoru Panien Zwierzynieckich w Krakowie . Ciekawy temat Powodzenia
|
ksiądz Zalewski o popularność dbać nie musi legenda Solidarności nowohuckiej, duszpasterz Ormian... Pełno go w mediach i bez lustracji. Ale się do mediów nie pcha.
"A gdzie posłuszeństwo wobec przełożonych? A gdzie wielowiekowa mąrość Kościoła?"
Gdyby wszyscy byli poszłuszni, taki św. Franciszek pewno skończyłby w lochach jakiegoś klasztoru, a nie zostałby wyniesiony na ołtarze. Nie mylmy mądrości z głupotą. Zamiatanie kup pod dywan w nadziei, że nikt nie zwróci uwagi na zapach, jest taką głupotą właśnie.
"Lustracja i upublicznianie wystęków duchownych to prosta droga do zniszczenia wiary w Kośćiół, to zniechęcenie wiernbych do uczestniczenia w zyciu wspołnoty"
Mnie i nie tylko mnie zniechęca raczej to, że najbliższy przyjaciel Jana Pawła II toleruje nieksruszonych kapusiów we własnej kurii, a gani dobrego księdza, który mówi prawdę.
"A może upubolicznimy tez ilu księzy ma nieślubne dzieci, kochanki, ilu oszukało finansowo swoich wiernych. przeceiż to tez sa poważne przestępstwa..."
Może? Na pewno! Albo Kościół w Polsce zacznie traktować wiernych poważnie, albo obudzi się kiedyś z ręką w nocniku...
A wystarczy tylko czytać, co pisał na temat lustracji i grzechów Kościoła JP II. No i fragment Pisma Św. o źdźble w oku bliźniego i belce w swoim...
|
...bo one, te towarzystwa według reguły św. Franciszka funkcjonują. W katolickiej Polsce powinno być to oczywiste i niedyskusyjne. Św. Franciszek, jak wiadomo - rozmawiał z wilkami i innym ścierwem paskudnym. Niczego się nie brzydził. A poza tym, jak szedł sobie po wokółasyżskich wzgórz, rozglądał się ciągle, komu by tu biedniejszemu oddać koszulę, a komu sandały... Tyle legenda. Oczywiście nikt legendy nie zapyta - skąd św. Franciszek brał kolejne koszule i sandały * Podobną legendę usiłują nam wciskać od dwóch dziesięcioleci różni tacy, których supermarkety same straty tylko przynoszą, stąd nie ma mowy o płaceniu podatków - ale oni po franciszkańsku budują coraz coraz kolejne. Towarzystwa ubezpieczeniowe też ciągle kit podobny usiłują wciskać.
|
Chciałam polecić Ci "Mini wykłady o maksi sprawach" Kołakowskiego - jestem pewna, że ta lektura sprawiłaby Ci przyjemność.
Muszę Ci powiedzieć, że mi przykład św. Franciszka z Asyżu mówi jeszcze mniej niż hasło "cywilizacja miłości". Ok, przeczytałam na wikipedii (wiem, wiem, to nie jest najbardziej miarodajne źródło) stronę o nim, ale niewiele mi to dało. Musiałabym pewnie przeczytać dużo bardziej szczegółowe dzieła by móc cokolwiek na ten temat powiedzieć, na dodatek - popraw mnie jeśli się mylę - ze względu na odległość czasową byłoby mi bardzo trudno odróżnić fakty od legend. Tak więc niestety Twoje porównanie mi wcale nie pomogło :(
Poza tym wydaje mi się, że to wcale nie jest takie proste. Mogę przyjąć, że św. Franciszek był bardzo dobrym i kochającym innych ludzi człowiekiem. Pytanie, czy nasza cywilizacja by rzeczywiście przetrwała, gdyby wszyscy byli tacy? Nie umniejszając wcale męstwu i bohaterstwu świętego, jego życie na pewno nie było nudne ani bezcelowe. Gdyby wszyscy się tak zachowywali, i nie byłaby konieczna żadna walka, czy nie byłoby nieciekawie i czy ludziom nie zaczęłoby się wszystko wydawać bez sensu? I czy nie powróciliby do swoich złych skłonności z samej przekory i chęci rozrywki?
"Znalezienie tej właściwej drogi i dokonywanie właściwych wyborów". Czyli Ty wierzysz, że taka "właściwa droga" istnieje. Czy potrafisz być może powiedzieć, jak wyglądałby świat, gdyby tą drogą iść? Czy wtedy nie byłoby bólu, nudy, gniewu - czy też może byłyby w mniejszych ilościach?
|
".. wypaczonego komunizmu.." . komunizm jak i faszyzm same w sobie są wypaczeniami ... tautologia .. coś podobnego do określenia, którego Himilsbach był aautorem: "k.... lekkiego prowadzenia się" Nie tylko Piłsudski i Bolesław śmiały .. inni królowie polscy regularnie okładani byli klątwami .. i jakoś nic sobei z tego nie robili .. ..chodzi Ci o Władysława Warneńczyka?? no cóż.. o ile pamietam, to chyba puszkarze weneccy (Wenecja była autonomiczna) przeszli na stronę Turków - o ile wiem, to księża nie .. byłyby pewne niezgodności teologiczne co do błogosławienia wojsk tureckich... "sam Papież Pius w swoich kontaktach z faszystami" hmm .. a jak się przed wojną ministrowie Francji i anglii z faszystami spotykali, to tez faaszystami byli. Pius był praktycznie otoczony w Watykanmie przez faszystowskie Włochy. Zgodnie z zasadą "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" - dzięki jego działaniom KK uratował mnóstwo Żydów .. ale w koncu nie trzeba o tym wspominac, bo to burzy czarna legendę zbudowaną pzez komunistów araz po wojnie..prawda?? Albigensi=Katarzy.. nie słyszałem, żeby KK zabił również św. Franciszka .. jakieś niedopowiedzenie??
|
napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie,kim byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w moich czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skrocona do minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyni doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka (tego od ptaszkow) i chyba jeszcze jednego tatarskiego wodza ,co okazal sie wyznawca Issy,czyli Jezusa.Ale juz nie pamietam o czym rozmawiali,choc dobrze,zes mi przypomnial, z przyjemnoscia wroce do starych lektur swojej mlodosci
|
krystian71 napisała:
> napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie,kim > byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w moich > czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skrocona do > minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyni > doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka
Coś ci się wszystko zdrowo chrzani. Saladyn żył w latach 1138-1193, św. Franciszek w latach 1182-1226. Objawienia doznał w w 1204. Pewnie chodzi ci o spotkanie św. Franciszka z sułtanem Al-Kamilem w roku 1219. Tylko, że wtedy Saladyn nie żył już od ponad ćwierć wieku.
|
wujcio44 napisał:
> krystian71 napisała: > > > napisalem powyzej,czemu szczerzysz pozolkle kly, kazdy uczen w Polsce wie > ,kim > > byl Saladyn, a jak na lekcje religii uczeszczal ( to z tych mlodszych, w > moich > > czasach to sie robilo w konspiracji ,wiec i nauka byla sila rzeczy skroco > na do > > minimum) to sie nawet dowiedzial,ze jak legenda glosi na egipskiej pustyn > i > > doszlo do spotkania na szczycie-Saladyna i sw Franciszka > > Coś ci się wszystko zdrowo chrzani. Saladyn żył w latach 1138-1193, św. > Franciszek w latach 1182-1226. Objawienia doznał w w 1204. Pewnie chodzi ci o > spotkanie św. Franciszka z sułtanem Al-Kamilem w roku 1219. Tylko, że wtedy > Saladyn nie żył już od ponad ćwierć wieku. ....KURCZE...ja juz nie moge HA..HA..HA...KRYST idz sie wyspac HA.HA..HA
|
W Panoramie nie byłem, bo było w telewizji. Kamera jest dokładna a GTV puszczało na żywo. No i pokazano pełen naturalizm licytacji. Aż do bólu.
Co do drugiej części Twojej wypowiedzi Kajzerko, to biję się w piersi. Lubię pojeździć samochodzikiem, zamiast zaoszczędzić na paliwie i dać na biednych. Prawdziwie mnie zawstydziłeś. Tak mało zrobiłem dla innych i dla zbawienia własnej duszy.
Ale zdania nie zmienię, że gorzowskie zakapiory biznesowe przyszły do Panoramy, ustawiły się w pierwszym rzędzie i zęby szczerzyły do kamery, bo w portfelach miały węże. PS Niepokoi mnie, że Twoja wypowiedź trąci klimatem Legendy o Św. Aleksym. Już teraz rozumiem dlaczego tak lubisz, Kajzerko, wieki średnie. Zdradź nam, ideowo i duchowo bliżej Ci do Św. Franciszka czy może Kryspusa z Quo Vadis?
|
Trzeba tu przypomnieć, że insygnia królewskie zostały już raz blisko sto lat wcześniej wykradzione. Za wiedzą biskupa kujawskiego Dąmbskiego wybito 15 września 1697 r. dziurę w murze skarbca i tegoż dnia Dąmbski koronował na Wawelu elektora saskiego Fryderyka Augusta, właściwie uzurpatora, ponieważ dwa miesiące wcześniej na warszawskim polu elekcyjnym prymas ogłosił królem francuskiego księcia Franciszka Conti. Prymas nie chciał koronować Augusta, a senatorowie nie chcieli wydać kluczy od skarbca.
Wywiezienie przez Prusaków królewskich regaliów było straszliwym wstrząsem dla całej Polski. Nie chciano w to wierzyć. W II połowie XIX w. powstała legenda koron. Głosiła ona, że w 1794 r. – na parę godzin przed rabunkiem pruskim – kapucyn ojciec Wacław Nowakowski wykradł regalia i zawiózł je do Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie ukrył w klasztorze kapucyńskim. Wiara w ukryte tam korony była tak silna, że mimo toczącej się wojny z bolszewikami marszałek Piłsudski nakazał w czerwcu 1920 r. Ministerstwu Spraw Wojskowych przeszukać włodzimierski klasztor. Wysłannicy nic nie znaleźli. Jednak wysłano jeszcze oficjalny list do ówczesnego biskupa łuckiego Ignacego Dubowskiego z żądaniem relacji o poszukiwaniach.
Mimo braku jakichkolwiek tropów po II wojnie powstał tzw. ślad kujawski. Otóż rzekomo w czasie I wojny światowej wrócił do Polski szlachcic sybirak, który umierając wyznał Sierakowskiemu, właścicielowi dóbr więcławskich, że tu są ukryte korony. Sierakowski na łożu śmierci przekazał tajemnicę swojemu synowi. Ten zdradził ją władzom. W latach siedemdziesiątych rozpoczęły się poszukiwania między Myśliborzycami a Więcławicami. Okazało się jednak, że miejsca te były już wcześniej rozkopywane. Przez kogo? Kiedy?
Czy wierzymy w sprawiedliwość Opatrzności? Otóż owa korona moskiewska w 1794 r. była już kopią oryginalnej. Jan Kazimierz – tonący po abdykacji w długach – sprzedał ją. Żeby się z niej rozliczyć wobec państwa, sporządził kopię (którą właśnie zabrali Prusacy). Czy zostaliśmy za to właśnie ukarani?
Król czeski wywiózł koronę Szczodrego do Czech. Po jego śmierci i wygaśnięciu dynastii Przemyślidów do Pragi przyjechał pretendent do tronu książę Henryk Karyncki i zabrał zarówno koronę polską jak i czeską, czyli prawdziwą św. Wacława. A więc ta też już nie istnieje. Obecna – zwana dalej koroną św. Wacława – została podarowana Czechom w 1347 r. przez cesarza Karola IV.
Habent sua fata Coronae.
Bogdan Śmigielski jest aktorem i reżyserem, autorem sztuk granych w wielu teatrach, często o tematyce historycznej.
|
Dzień drugi Następnego dnia odwiedzamy Amboise i Chaumont. Wspaniały zamek królewski w Amboise był przez stulecia świadkiem wielu niezwykłych wydarzeń. Rezydowali tu królowie Ludwik XI, Karol VIII, Ludwik XII i Franciszek I, zawarto w nim także wiele układów międzynarodowych. W 1560 roku, za panowania Henryka II, na murach zamkowych (zdjęcie u góry) zawisło 1200 hugenotów, skazanych za knowania przeciwko królowi. Warto zwiedzić komnaty i apartamenty w gotycko-renesansowym budynku Logis du Roi oraz XIX-wieczne apartamenty króla Ludwika Filipa. Obok wznosi się potężna wieża Tour de Minimes, pierwotne wejście do zamku ze spiralną rampą wewnętrzną, po której można było wjeżdżać konno. W pobliskim Amboise miiasteczku Clos Luce spędził ostatnie lata życia Leonardo da Vinci, sprowadzony tu przez króla Franciszka I. Dzisiaj można tu zwiedzać m.in. kuchnię i komnatę Leonarda oraz obejrzeć łoże, w którym zmarł. W podziemiach polecam obejrzenie modeli wykonanych według jego rysunków, m.in. czołgu i helikoptera. Leonardo pochowany został na zamku w gotyckiej kaplicy Świętego Huberta. Ta wybudowana na występie murów kaplica jest wybitnym dziełem. mistrzów flamandzkich. Rzeźby w portalu przedstawiają legendę o świętym Hubercie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=705&w=27679236&a=27686569Po zjedzonym obiedzie przenosimy się 20 km do Chaumont-sur-Loire. Średniowieczny zamek położony jest malowniczo na wzgórzu nad Loarą. Otacza go wspaniały angielski ogród zaprojektowany w XIX w. Eleganckie, renesansowe apartamenty wewnątrz zamku zdają się nie pasować do wież i murów obronnych tego średniowiecznego chateau-fort. O 17:30 przygladamy się, jak podnoszony jest zwodzony most nad otaczającą zamek fosą. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=705&w=27679236&a=27686598
|
Dodam, że legenda głosi, iż woda ze źródełka św. Franciszka, która uroczo bąbelkuje u jego stóp, cudownie przywraca wzrok
|
umberto eco - imie rozy kwiatki sw. Franciszka legenda o sw. Aleksym
|
A teraz moi mili i ja zrobię Wam niespodzianke - coś, co nie powinno nigdy znknac - wlaczcie sobie muzyczke, moze byc fuga Bacha i powspominajcie pierwsze nasze rozmowy. Czyz nie cudowne i magiczne jak nasza Wieliczka ;))) A ile w nich życia i czegoś ,czego nie da się okreslic, sami zreszta poczytajcie oto wybrane teksty: - mam tylko nadzieje że dzięki nam Wieliczka zmieni się na lepsze, bo jak wpadam do Wieliczki to łezka mi się kręci, bo to miasto to moja "mała legenda"
- wlasnie mnie frapuje czy hitlerowcy nie ukryli w kopalni swoje skarby zagrabione w calej Europie. Pamietajmy ze w Wieliczce w kopalni miala miejsce produkcja rakiet niemieckich. W dzisiejszych czasach kopalnia moglaby nadawac sie na glowna kwatere dla GW Busha. Jest tak gleboka i slona, ze Rumsfeld moglby znalezc tam wielka baze dla swoich slonych kawalow.
- bo Wieliczka moze byc, jezeli nie jest juz, centrum zainteresowania calego swiata. Nie trzeba pielgrzymowac do Assisi, u franciszkanow we Wieliczce jest kopia kaplicy z Asyzu.! a w jednej z kaplic tego pieknego klasztoru cala rada miasta wymalowala siebie rzaem ze swietym Franciszkiem i pewnie reszta swietych panskich. Jednym slowem po wizycie w restauracji zamkowej i klasztorze franciszkanow wszyscy pojda do nieba.
- Podczas kiedy Wieliczka staje sie centrum turystyki i dolce farniente, Krakow stoczyl sie do poziomu Kielc. Wsztystko to powonno wrocic do normy jezeli krakow przemianuje ulice zakopianska na Wiedenska, Plaszow na Josefstadt, a najpiekniejsza komora kopalni wielickiej z powrotem bedzie mila imie naszego wielkiego cesarza Franza Josefa.
- pomimo ze Choragwica jest wielka i moze nawet wyzsza niz sama wieza Eiffla, to jednak wieze kosciolkow na okolicznych gorkach ( Lazany) maja wiele uroku, moze nawet wiecej niz sama Choragwica. Szkoda ze wiecej mieszkancow Wieliczki nie pisze na temat swojego pieknego i tak znakopmitego miasta. Moze rodziny sztygarow podziela sie wspomnieniami swoich dziadkow i pradziadkow. Mieszkancy Limanowskiego, swietego Sebastiana, Sienkiewicza, uczniowie gimnazium i szkol zawodowych, studenci wielu krakowskich uczelni , jak rowniez studenci wielu swiatowych szkol podziela sie swoim doswiadczeniem. Czy jest ktos na Harvardzie, Yale, Princton, Cambridge, Oxfordzie? Moze jakis wieliczanin studiuje w Rzymie, Pekinie lub New Delhi? Wieliczka jest polska brama na swiat. Piszcie.
Wieliczka miasto otwarte dla Wszystkich, nie ma turysty na kuli ziemskiej, ktory by nie byl w Wielczce cdn
|
Św. Franciszek... ...rozmawiał z wilkiem w pobożnej legendzie. Ale naprawdę rozmawiał z sułtanem Al Kamilem i to w czasie krucjaty.
|
> św. Franciszek, natknąwszy się na wilka w Gubbio; podszedł do niego bez lęku i nazwał go bratem wilkiem, dlatego ten mu odparł: "Jestem twoim bratem?".
Legend ci u nas, katolików, dostatek. Właściwie to całe chrześcijaństwo opiera się na legendach ...
|
Trzecia droga Stachury Drodzy Bliscy i Znajomi! Byli uczniowie i aktualni przyjaciele!
Zapewne w natłoku wszechogarniającego chłamu, plastikowych wartości i glinianych autorytetów, pośród informacji o majtkach Dody, tryumfalnym otwarciu 07 metrów nowej autostrady czy wprowadzeniu nowych podatków od długości włosów bez echa przebrzmi wiadomość o 30 rocznicy śmierci wielkiej legendy polskiej literatury – człowieka, dla którego „wszystko było poezją, każdy był poetą”. 24 lipca 1979 roku zmarł śmiercią samobójczą legendarny „Sted” – Edward Stachura. Nazywany „świętym Franciszkiem w dżinsach” z życia uczynił ciągłą wędrówkę „włóczęga niespokojny duchem” człowiek gościńca, bezustannie przemierzał szlaki, drogi i bezdroża Polski, Europy i świata w poszukiwaniu człowieka i człowieczeństwa. Niepogodzony z samym sobą usiłował pogodzić się ze światem. Podobnie jak Kewin Costner tańczący z wilkami w znanym filmie tak Stachura tańczył z własnymi słabościami, lękami i fobiami, wciąż balansując na linie rozpięty między rzeczywistością a iluzją, światem przedstawionym i realnym, życiem i śmiercią. Nie wiem, czy chcę Wam życzyć życia podobnego do tego, jakie stało się Jego udziałem, życia, będącego ciągłą wędrówką i ciągłą walką i zakończonego wreszcie na własne życzenie i z własnego wyboru. Raczej jednak nie. Mogę jednak życzyć Wam tego byście pozostali sobą. Byście podobnie jak On potrafili zdecydować się na mozolne brniecie pod prąd. Byście odważyli się niekiedy chwycić byka za rogi, aby moc potem powiedzieć sobie: „Ale przemienić w jasny, nowy dzień Najsmutniejszą noc – To jest dopiero coś! (…) Lecz na drugą stronę Głową przebić się Przez obłędu los – To jest dopiero coś!”
Czego i Wam i sobie przy okazji życzę. Przemek
|
"Madonna od pożaru" Nawiązując trochę do sanockiego "Jarmarku Ikon" i prac Zdzisława Pękalskiego, które miałem okazję tam obejrzeć, wygrzebałem z serwisu odkryjbieszczady.pl archiwalną już notatkę o ikonach Mistrza malowanych na nadpalonych deskach, wyjętych z pogorzeliska komańczańskiej cerkwi.
"Nadpalone deski, wyjęte z dogasającego pogorzeliska cerkwi prawosławnej w Komańczy koło Sanoka wykorzystał artysta plastyk Zdzisław Pękalski tworząc przejmujące wizerunki Madonny oraz Chrystusa. Jedno z malowideł nosi tytuł "Madonna od pożaru". We wrześniu dwa lata temu pożar w ciągu kilku godzin doszczętnie strawił tę drewnianą świątynię oraz znajdujące się w niej zabytkowe ikony.
Prace Pękalskiego, który jest żywą legendą Bieszczadów stanowią swoiste requiem dla nieistniejącej cerkwi, są także swego rodzaju, na trwałe zapisaną w drewnie artystyczną panachydą, czyli prawosławnym nabożeństwem za zmarłych.
Urodzony w 1941 r. we Lwowie Zdzisław Pękalski mieszka w Hoczwi koło Leska (niedaleko Sanoka). Jest malarzem, rzeźbiarzem, grafikiem i poetą, interesuje go etnografia i archeologia. Jako tworzywo do obrazów, rzeźb i kapliczek wykorzystuje dawne przedmioty gospodarcze, np. świńskie koryta, drzwiczki do chlewika, deski z podłóg w stajniach, ramy okienne, łopaty chlebowe, podkowy, klucze i okucia. Swoje prace wystawiał na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.
Pękalski jest żywą legendą Bieszczadów. W hoczewskiej galerii dla odwiedzających tworzy niezwykły performance. Jest to oscylujący na pograniczu misterium teatr jednego aktora, będący podróżą do krainy baśni, podań i bieszczadzkich legend. Istotną cześć jego twórczości stanowi tematyka sakralna. Inspiracją dla wielu jego prac oraz instalacji artystycznych jest postać św. Franciszka z Asyżu (1182- 1226).
Warto wspomnieć, że drewniana cerkiew w Komańczy, która całkowicie spłonęła 13 września 2006 roku, pochodziła z 1802 roku. Była to perła architektury łemkowskiej i jeden z najpiękniejszych obiektów sakralnych w Bieszczadach. Wyposażenie cerkwi stanowił ikonostas z 1832 roku oraz wiele starych ksiąg liturgicznych. Z pożaru ocalała jedynie wolno stojąca dzwonnica oraz krzyż. Obecnie trwają prace przygotowawcze do odbudowy cerkwi, pozyskiwane są środki finansowe oraz materiały budowlane."
|
oto Radku poczytaj m.in. tu : www.franciszkanie.pl/news.php?id=3086filmik oglądnąłem , gdy jak ostatni kretyn dałem się na niego zwabić-w sali multimedialnej przy przepięknych, cudownych krużgankach klasztoru franciszkańskiego w Padwie. Było na nim (w jęzku polskim) sporo reklamy działalności franciszkanów, typowego komercyjnego ble ble ble i oczywiście tadentnej reklamy religijne w stylu projekcji multimedialne - z przesówającym się ścianami projekcji, rozjaśnień kolejnych ekranów i tandetnych obrazków w stylu tego (z diabolicznym zbójem i świętym Antonim - jaki możesz zobaczyć na wyżej linkowanej stronie franciszkańskiej) Na polskich stronach franciszkańskich - owe cuda opisuje się jako " legendy" - tam we Włoszech wmawia się je pielgrzymom jako pewnik - w tym m.in kazanie do ryb - które wystawiały głowy z wody aby słuchać Antoniego - bo katarzy nie chcieli. Acha - oprowadzający nas zakonnik wspomniał o wyprawie św. Antoniego do francuskich katarów aby ich nawracać - ale jaki był efekt tej wyprawy (rzeź kilkunastu tysięcy owy heretyków) - tego już nie dopowiedział. Z tym że proszę nie odczytywać moich postów jako szyderstwa z religii - bo nie o to mi chodzi. Mamy kościołem - pierwotna siedziba św. Franciszka w Asyżu - wzruszył mnie do łez - tak ze względu na wspaniałe romańsko-bizańtyjskie freski i mozaiki. Kosciół padewski z pomieszaniem bizantyzmu, romanizmu i gotyku - powalił mnie na kolana swoim ogromem. I tego powalenia nie zmiejił nawe widok wystawionych relikwii po owym swiętym - języka, dolnej szczęki z podgardlem oraz zębami i strun głosowych. A wszytko to w oprawie kapiących od złota relikwiarzy. I tak jak inni obszedłem sarkowag tegoż swietego - dotykając zgodnie z obyczajem marmurowych scian nagrobka - wypowiadając swoje skryte prośby. Pierwsza z nich (tak jak pozostałe) na razie czeka na realizacje - bądź co bądź mamy kolejną kumulację w totku :)
|
Wkleję jeszcze raz wiekszy fragment, żebyś mógł august przeczytać:
"W swojej książce "Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość", Bill W. - współzałożyciel Wspólnoty - opisuje jak pierwsi członkowie czerpali inspiracje od św. Franciszka z Asyżu, którego duchowa postawa oparta była na zasadzie ubóstwa. "Im mniej będą mieli pieniędzy i własności do wykłócania się - pisał Bill - tym mniejsze będzie odciąganie od ich podstawowego celu... Po co być kuszonym i odciąganym, jeśli nie ma takiej potrzeby." Anonimowi Alkoholicy przyjęli mądrość św. Franciszka za swoją własną, ale będący tylko ludźmi liderzy Wspólnoty byli kuszeni przez własny sukces, który w 1937 roku (zaledwie po dwóch latach istnienia AA) przyciągnął uwagę Johna D. Rockefellera, juniora. Gdy ten znany i niezwykle bogaty filantrop spotkał się z AA, rozwinęli oni wspaniałą wizję łańcucha szpitali AA, ośrodków rehabilitacji i ton darmowej literatury dla cierpiących alkoholików - a wszystko to dzięki nieograniczonym środkom, których oczekiwali. Rockefeller wysłuchał historii powstania AA i marzeń na przyszłość i powiedział: "Myślę, że pieniądze zepsują to wszystko". Dzięki temu spotkaniu AA pozostało biedne - św. Franciszek zainspirował zasadę ubóstwa, a Rockefeller zmusił do zastosowania się do niej. Ta Tradycja zamiast ograniczać, czyni Wspólnotę wolną do niesienia posłania AA do wciąż cierpiących alkoholików. Bez myślenia o bogactwie i zyskach. A to dzięki inspiracji postawą jednego człowieka, który o pieniądzach wiedział bardzo mało i wzmocnionej przez innego, który prawdopodobnie o pieniądzach wiedział wszystko."
Taką informację znalazłem w necie na stronach AA. Podałem linka. Uznałem ją za wiarygodną. Jeżeli ty masz inne informacje, to może znaczyć tylko jedno. Albo sobie to zmyśliłeś, albo ktoś inny rozpuszcza takie bajdy, no, ale można to zrozumieć. Zawsze można na użytek propagandy stworzyć legendę. A co mnie zresztą to obchodzi. Nie mój cyrk i nie moje małpy.
aaugustw napisał:
Koncepcja samofinansowania sie AA pochodzila faktycznie od Johna > D. Rockefellera Jr. - i byla darem daleko cenniejszym niz > pieniądze...!
No to w końcu august jak to było? Rokuś dawał pieniądze, czy dobre rady?
|
Urodzili się: 1181 - Św. Franciszek z Asyżu (zm. 1226) 1888 - Thomas Stearns Eliot, poeta angielski amerykańskiego pochodzenia. Thomas Stearns Eliot (ur. 26 września 1888 w Saint Louis w USA, zm. 4 stycznia 1965 w Londynie) – poeta, dramaturg i eseista. Urodzony w USA, został brytyjskim poddanym w roku 1927. Studiował na uniwersytetach w USA (Harvard), Anglii (Oxford) i Francji (Sorbona). Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1948. Jego poglądy są zdominowane przez krytykę demokracji parlamentarnej za zagubienie wartości moralnych. Politycy nastawieni są na zysk, utracili więź z tradycją, przez co zerwali więź ze społeczeństwem. Główna przyczyna zła tkwi jednak w wychowaniu. Eliot krytykuje system edukacyjny za narzucenie obcych wzorców, kształtowanie nadmiernego indywidualizmu, nie rozwijanie w młodych ludziach postaw moralnych. Uważał więc, że konieczne jest odejście od XIX- wiecznej kultury demokratyczno- liberalnej i wprowadzenie ładu moralnego, powrót do tradycyjnych wartości chrześcijańskich.
1921 - Jan Pierzchała (ur. 26 września 1921 w Jaworznie, zm. 7 grudnia 2003) – polski prozaik, poeta, autor adaptacji scenicznych, dramaturg, tłumacz. W 1945 debiutował jako poeta na antenie Polskiego Radia. Wiersze (1948), Dziewczyna (1952), Noce bez światła (1954), Rozstanie i powrót (1957), Anastazy Kowalczyk. Opowieść biograficzna (1962), Antykwariat przy ulicy Barbarossy. Opowiadania(1962), Legenda Zagłębia. Szkice (1962, wyd. 2 1971), Dzień z nocą na trzy podzielony(1964), Krzak gorejący (1972), Przeczekaj deszcz (1975), Jak krótkie lato (1980), Opasani ciemnością(1983), Prawdziwy zabytek O Hipolicie Kownackim ze Sławkowa.1961–1854 (1988), Z ciemni podskórnej. Szkice o pisarzach urodzonych w Zagłębiu Dąbrowskim (1992).
1923 - Stanisław Zaczyk, polski aktor (zm. 1985)
|
heymdall napisał:
> ".. wypaczonego komunizmu.." . komunizm jak i faszyzm same w sobie są wypaczeni > ami ... tautologia .. coś podobnego do określenia, którego Himilsbach był aauto > rem: "k.... lekkiego prowadzenia się" > Nie tylko Piłsudski i Bolesław śmiały .. inni królowie polscy regularnie okłada > ni byli klątwami .. i jakoś nic sobei z tego nie robili .. > ..chodzi Ci o Władysława Warneńczyka?? no cóż.. o ile pamietam, to chyba puszka > rze weneccy (Wenecja była autonomiczna) przeszli na stronę Turków - o ile wiem, > to księża nie .. byłyby pewne niezgodności teologiczne co do błogosławienia wo > jsk tureckich... > "sam Papież Pius w swoich kontaktach z faszystami" hmm .. a jak się przed wojną > ministrowie Francji i anglii z faszystami spotykali, to tez faaszystami byli. > Pius był praktycznie otoczony w Watykanmie przez faszystowskie Włochy. Zgodnie > z zasadą "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" - dzięki jego działaniom KK ura > tował mnóstwo Żydów .. ale w koncu nie trzeba o tym wspominac, bo to burzy czar > na legendę zbudowaną pzez komunistów araz po wojnie..prawda?? > Albigensi=Katarzy.. > nie słyszałem, żeby KK zabił również św. Franciszka .. jakieś niedopowiedzenie? > ?
Równie dobrze stosując Twój sposób myślenie można powiedzieć : skoro katolicyzm wypacza chrześcijaństwo to sam jest wypaczeniem - pasuje Ci to? Co do Warneńczyka to szkodliwa rola kościoła rzymskiego polegała na skłonieniu Go przez Watykan do zerwania świeżo zawartego rozejmu Polski z Turkami, a to nie służyło interesowi naszego państwa. Co innego utrzymywać kontakty dyplomatyczne (spotykać się) - przecież tematów nie brakowało, a co innego święcić armaty i akceptować "Gott mit uns" ze strony nazistów którzy wyrzekali się wszelkiej wiary poza wiarą w światowe posłannictwo nadludzi z narodu germańskiego. Kościół rzymski tępił Żydów przez całe tysiąclecie a zasługi wzmiankowanego Papieża w ich ratowaniu to właśnie papieska propaganda. Natomiast nie neguję że wielu księży na własną rękę (też cierpieli od hitlerowców) ryzykowało życie stosując się do zasady miłości bliźniego w stosunku do żydów. Św. Franciszek próbował żyć w skromności i ubóstwie. Namawiał do tego też innych, co tak pasowało pazernemu klerowi jak pięść do nosa. Dlatego też po wielu naciskach został w tym względzie złamany i dzisiaj franciszkanie są tak samo zapatrzeni w dobra doczesne jak inne zakony (chyba oni też nie wierzą w lepsze życie po śmierci). W ogóle przepraszam za skróty myślowe, ale czasem wyobrażenia przerastają rzeczywistość.
|
Nei, dałak sie i jo zaprosić i nie załuje...Dziękujemy Wom syćka za to zaproszenie. Pieknie ks. Władysław Zązel z Kamesznicy, kapelan Związku Podhalan, zaśpiywoł podczas mszy św. i homilii w Starym Kościółku w Zakopanem: Byli chłopcy byli, Hale sie mineni, I my sie miniymy Po malućkiyj kwili. Chłopcy nasi chłopcy Coz po Wos ostanie Po smyntorzak kości Po ksiązkach pisanie ..."Idźmy do Pana Jezusa ostawiajęcy ślady, coby ludzie mogli do Pana Boga trefić. Góry to miyjsce spotkania z Bogiem kozdego cłeka. Pozbiyrojcie syćko, co ostanie na pokwałe komusi, temu tyz zbacujymy se o Nim i Jego twórczości i niek Go Pon Jezus za to wynagrodzi. Jamynt" Na Pęksowym Brzysku odsłonięto pamiątkwą tablicę a pote przenieśliśmy sie do Biołyj Izby. W Biołyj Izbie Senator Fr. Ksiedzularz , Pani Zofia Stojakowska- Staich i wielu innych pięknie oddało i wyrażało myśli Tadeusza Staicha, którego siła ducha i świetność Jego pióra wciąż nas wspierają. Studium Słowa im. Tadeusza Staicha (1957-2007) obchodzi 50-lecie. Poeta, pisarz, dziennikarz, spiker Polskiego Radia, żołnierz AK, przewodnik tatrzański. Syn ziemi krakowskiej, goral z wyboru. Twórca Studium Słowa. Pozostał kiereownikiem zespołu do chwili odejscia "do gwiazd" przez 30 lat.(Wł. Nowicka) Aktualni członkowie Studium Słowa (2007 rok) Władysława Nowicka Grażyna Syrzystie Anna Zawisza Maria Gąsienica Franciszek Bachleda-Ksiedzularz Jozef Śmieja Andrzej Czarniecki Jerzy Filar Leszek Lassota ...Sto se jedna, sto se dwie stoi baca u jedle stoi baca pod buckiem, cyto owce kłobuckiem... O poezji górskiej Tadeusza Staicha juz tutok było, To On "zamieniał kroki na słowa" zarówno w pracy przewodnickiej, jak i uprawiając poezję. "Kroki w słowach" zamknęły tęczową serię poezji pisarza, w której wydano: Wakacje w Nałęczowie, czerwiec, 1991 Ballada o legendzie i prawdzie, sierpień 1991 Kolędy, grudzień 1991 Podhale, maj 1992 Pieniny, czerwiec 1992 Tatrami, czerwiec 1993 Słowo w szkle, wrzesień 1993 Kroki w słowach(Varia), sierpień 2002 Na spotkaniu w Biołej Izbie oczytano Pamiętnik Pisarza, 20 lat minęło od Jego śmierci, pamietamy o Nim, pamięta Zakopane, pamięta Kraków, pamięta Lublin, pamiętają górale. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=28205491&v=2&s=0
|
Klasztor na Jasnej Górze prowadzą Paulini, a jest to zakon pustelniczy. W herbie mają dwa lwy. Trzeba cofnąć się do czasow rzymskich i do przesladowań chrześcijan. Żył sobie pewien chrześcijanin o imieniu Paweł, miał żonę rzymiankę, która miała brata, oficera, centuriona. Właśnie ten wojskowy jako zobowiązany przysięgą cesarza, miał donieść "gdzie trzeba" na męża swojej siostry. Ta, dowiedziała się o tym i uprzedziła Pawła, ktory natychmiast uciekł na pustynię i tam zamieszkał samotnie w pieczarze. Jak legenda głosi tuż przed śmiercią spotakał św.Franciszka (lub św.Augustyna, nie pamiętam już) i zażyczył sobie aby ten go pochował na tej pustyni. Franciszek? nie miał odpowiednich "przyrządów" aby wykopać dół i wtedy pojawiły się dwa duże lwy, ktore łapami zrobiły jamę, Franciszek? włożył tam zwłoki Pawła i lwy zagrzebały go i poszły sobie. Chociaż Paweł wolał uciec niż zginąć za wiarę i resztę życia spędził w samotności na pustyni (nie wiadomo nawet co tam robił) został świętym. Z czasem pojawili się naśladowcy w końcu powstał zakon pustelniczy - Paulini. Zakon ten powstał na Węgrzech i miał bardzo szczególną cechę, w regule zakonnej miał powiedziane, że nie biorą żadnej jałmużny, utrzymują się TYLKO z pracy własnych rąk pracując na roli. Jeden z książąt polskich, będąc na Węgrzech, został zauroczony tą regułą zakonną (zakony jakie były już w Polsce, to tylko dawaj i dawaj, wiecznie mało, a tu proszę - nic nie chcą) i sprowadził ten zakon do Polski. Podarował im stary kościół drewniany na wzgorzach częstochowskich łącznie z przyległą ziemią aby ją uprawiali. Zakon tak się spodobał ludności (właśnie dlatego, że nic nie przyjmowali), że cieszył się wielkim szacunkiem. Z czasem i to w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, pojawił się ten obraz (ktoś przywiózł go ze wschodu jako część ikony). Obraz wisiał sobie u tych Paulinów i nic się nie zmieniło. Nagle zaczeły dziać się cuda za sprawą tego obrazu, fama rozeszła się po Polsce. Paulini szybko się zorientowali, że taki obraz to ogromne żródło dochodu, szybko zmienili regułe zakonną (na - wolno brać) oraz przestali być w rzeczywistości zakonem pustelniczym. Tylko te dwa lwy pozostały w herbie, co nie przeszkadza,że są "fabryką" pieniędzy. Są obecnie tam całe stosy lasek i kul, ale ani jednej sztucznej nogi, czyli protezy, nie było przypadku aby ktoś bez nogi, wrócił z nogą, świadczy to o "ograniczonej mocy" obrazu.
|
Adrianna i Karina w ogóle mi się nie podobają. Igę odbieram dość zdrobnieniowo, ale w sumie może być... chociaż wolę Idę. Zależy od nazwiska, do krótkiego, np. trzy, czteroliterowego nie pasuje. Róża jest przepiękna, tylko nie do każdego nazwiska pasuje. Tu już mniej od długości zależy, więcej od skojarzeń znaczeniowych. Sara - nie przepadam, ale i nie odradzam. Tola - zdrobnienie. Weronika - lubię to imię, w moim otoczeniu nie jest też wcale popularne - w przedszkolu moich dzieci na pewno nie ma żadnej Weroniki. Aleksander - lubię to imię, choć jest dość popularne. Aleksy - jakoś mi się tak średniowiecznie kojarzy, "Legenda o świętym Aleksym", dobrowolne ubóstwo, upokorzenia, wrzody i pomyje... Ze średniowiecznych świętych wolę Franciszka i Dominika, też dobrowolne ubóstwo, ale przynajmniej ktoś miał z niego jakiś pożytek Karol - w moim otoczeniu popularny, zwłaszcza od śmierci Jana Pawła II. Ale to dobre imię. Kamil - bardzo mi się podoba, ale tak jak Róża, nie do każdego nazwiska. Łukasz - podoba mi się, nie jest teraz popularny, chociaż faktycznie był dość często nadawany w pokoleniu dzisiejszych rodziców (mi to nie przeszkadza, własną córkę nazwałam Agnieszka, a to imię biło przecież rekordy popularności). Michał - w moim otoczeniu najpopularniejsze imię nadawane małym chłopcom, ale w ogóle mi się podoba. Sebastian - ani mnie ziębi, ani grzeje, ale niepopularny. Wiktor - dośc popularny z tego co wiem, a w dodatku wiele jest teraz małych Wiktorii - mógłby być mylony/kojarzony z dziewczynką. Zwłaszcza jeśli zdrabniałabyś Wikuś, Wiki - tak właśnie nawoływane są liczne Wiktorie w przedszkolu moich dzieci. Od siebie zaproponuję Andrzeja, Marka lub Helenę, Martę, aha, skoro podoba Wam się Kamil dla chłopca, to może dla dziewczynki Kamila? Też nie jet teraz zbyt często nadawana...
|
Czlowieka wychowanego na Chestertonie chcesz o sw. Franciszku uczyc? Chyba, ze w tej foklorystycznej wersji zza Kolbieli - istotnie: mitow i legend ludu polskiego nie znam :))) Nb. Dowiedz sie, jak to ze szkolnictwem jezuickim w Irlandii;)
|
Gość portalu: Dorota napisał(a):
> To wszystko za mało ta druga strona nie mam wyrobionego zdania, ale byłam i w > Oświęcimiu i w Dachau i na miejscu przewodnicy mówili o mordzie Zydów, Cyganów > i innych narodów. Poleccie mi jakieś ksiązki, abym na spokojnie mogła poczytać > interesuje mnie druga strona. CO WYWOŁAŁO TAKĄ AGRESJE INNYCH NARODÓW WOBEC > ŻYDÓW.W Polsce też znam ludzi którzy powiem ostro nienawidzą Zydów, a nie > potrafią podać konkretnych argumentów.Za swoje niepowodzenia obarczają Zydów > naprawde spotkałam się z takim przypadkiem.są to ludzie bez wyobrażni. ALE JA > MUSZE ZNAĆ PRAWDE.
Uczyłaś się historii z dzienników telewizyjnych, z kina i wycieczki turystycznej. Teraz masz tego skutki.
www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia wysyłkowa, zamow katalog $2+porto
Księgarnia w internecine - jasiek z toronto: www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=1&i=284&t=284 jasiek@sprint.ca
A Naród śpi, H.Pająk Antykościół w natarciu, ks. Henryk Czepułkowski Bestie końca czasów, Henryk Pająk Czarna legenda dziejów Polski, Jerzy Robert Nowak Egzorcysci i psychiatrzy, Gabriele Amorth Encyklika Evangelium Vitae, Jan Paweł II Fałszerze pieniędzy, Leopold Soucy Fatima i wielki spisek, Deirdre Manifold ? tłum. A. Jaworowska Finanse zdrowe i skuteczne, Louis Even Folwark zwierzęcy, George Orwell Jedwabne geszefty, Henryk Pająk Przygotujcie się na czas wielkiego ucisku i erę pokoju, John Leary Katolicka Nauka Społeczna w zarysie, Alfred Klose Kredyt Społeczny. Co to jest prawdziwy kredyt, Louis Even Książnica zadruga, Antoni Wacyk Kto jest kim w lobby filosemickim, Jerzy Robert Nowak Św. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i żydach, St. Krajski Pilne przesłanie z Medjugoria, Olivo Cesca Międzynarodowy żyd ? część I i część II? - Henry Ford. Największy skarb ? Msza codzienna? ? ks. Ludwik Chivarino Nadchodzi ostatni dyktator świata? Dwight L. Kinman Na kolejnym zakręcie? Zdzisław M. Rurarz (1998) Nie znamy prawdy o oświęcimskim Karmelu? Stanisław Borkacki Nowe wyznania egzorcysty? ? ks. Gabierle Amorth Ocalić Polskość? Piotr Jaroszyński Od Morza Czerwonego do gett Europy? O Komunii na rękę i podobnych nadużyciach? Michael Davies. Opowieści Pielgrzyma? Orędzie Matki Eugenii? Pamiętnik z I Konferencji żydoznawczej? ? 1921 rok Pieniądze w służbie Narodu? ? Colin Barclay - Smith Poznaj żyda? ? Kazimierz Gajewski- 1937 Program światowej polityki żydowskiej? Proroctwo Michaldy? Protokoły mędrców Sjonu? Przedsiębiorstwo holokaust? Przemilczane zbrodnie? Walka z Kościołem i cywilizacją? Ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące? Raport specjalny: ?Ściśle tajne? ? 1945 tylko dla żydów Silny Naród? Maksymilian M. Kolbe o masonerii? Szatan i jego działanie? Tajna władza świata? Talmud czy Biblia? Tematy niebezpieczne? Walka o Polskę? Przygotujcie się na wielkie udręczenie i erę pokoju? W obronie czci Najświętszego Sakramentu? W obronie wiary katolickiej? Wolnomularstwo i jego tajemnice? Pisma św. Franciszka z Asyżu? Wyspa rozbitków? Wyznania egzorcysty? Zgubne zasady talmudyzmu? Życie po życiu? Żydzi przestańcie kłamać? _________________________________
www.ihr.org/index.html - Instytut Przeglądu Historycznego codoh.com - Komitet Otwartej Debaty o Holocauście, cz.pol.
pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz - Najwieksze oszustwo stulecia www.air-photo.com - Oświęcim i Brzezinka, Raport Balla www.hoffman-info.com - Kampania dla Radykalnej Prawdy w Historii johnsack.com – John Sack, autor “Oko za oko”
www.papurec.org - Polish-American Public Relations Committee j.pol. www.ukar.org - Ukrainian Archive www.blacksandjews.com - Blacks and Jews Newspage
www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html
|
Gość portalu: Barbara napisał(a):
> Gość portalu: Dorota napisał(a): > > > To wszystko za mało ta druga strona nie mam wyrobionego zdania, ale byłam > i w > > Oświęcimiu i w Dachau i na miejscu przewodnicy mówili o mordzie Zydów, > Cyganów > > i innych narodów. Poleccie mi jakieś ksiązki, abym na spokojnie mogła > poczytać > > interesuje mnie druga strona. CO WYWOŁAŁO TAKĄ AGRESJE INNYCH NARODÓW WOBE > C > > ŻYDÓW.W Polsce też znam ludzi którzy powiem ostro nienawidzą Zydów, a nie > > potrafią podać konkretnych argumentów.Za swoje niepowodzenia obarczają Zyd > ów > > naprawde spotkałam się z takim przypadkiem.są to ludzie bez wyobrażni. ALE > JA > > MUSZE ZNAĆ PRAWDE. > > Uczyłaś się historii z dzienników telewizyjnych, z kina i wycieczki > turystycznej. Teraz masz tego skutki. > > www.noontidepress.com/index.html - Księgarnia wysyłkowa, zamow katalog $2+porto > > Księgarnia w internecine - jasiek z toronto: > www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=1&i=284&t=284 > jasiek@sprint.ca > > A Naród śpi, H.Pająk > Antykościół w natarciu, ks. Henryk Czepułkowski > Bestie końca czasów, Henryk Pająk > Czarna legenda dziejów Polski, Jerzy Robert Nowak > Egzorcysci i psychiatrzy, Gabriele Amorth > Encyklika Evangelium Vitae, Jan Paweł II > Fałszerze pieniędzy, Leopold Soucy > Fatima i wielki spisek, Deirdre Manifold ? tłum. A. Jaworowska > Finanse zdrowe i skuteczne, Louis Even > Folwark zwierzęcy, George Orwell > Jedwabne geszefty, Henryk Pająk > Przygotujcie się na czas wielkiego ucisku i erę pokoju, John Leary > Katolicka Nauka Społeczna w zarysie, Alfred Klose > Kredyt Społeczny. Co to jest prawdziwy kredyt, Louis Even > Książnica zadruga, Antoni Wacyk > Kto jest kim w lobby filosemickim, Jerzy Robert Nowak > Św. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i żydach, St. Krajski > Pilne przesłanie z Medjugoria, Olivo Cesca > Międzynarodowy żyd ? część I i część II? - Henry Ford. > Największy skarb ? Msza codzienna? ? ks. Ludwik Chivarino > Nadchodzi ostatni dyktator świata? Dwight L. Kinman > Na kolejnym zakręcie? Zdzisław M. Rurarz (1998) > Nie znamy prawdy o oświęcimskim Karmelu? Stanisław Borkacki > Nowe wyznania egzorcysty? ? ks. Gabierle Amorth > Ocalić Polskość? Piotr Jaroszyński > Od Morza Czerwonego do gett Europy? > O Komunii na rękę i podobnych nadużyciach? Michael Davies. > Opowieści Pielgrzyma? > Orędzie Matki Eugenii? > Pamiętnik z I Konferencji żydoznawczej? ? 1921 rok > Pieniądze w służbie Narodu? ? Colin Barclay - Smith > Poznaj żyda? ? Kazimierz Gajewski- 1937 > Program światowej polityki żydowskiej? > Proroctwo Michaldy? > Protokoły mędrców Sjonu? > Przedsiębiorstwo holokaust? > Przemilczane zbrodnie? > Walka z Kościołem i cywilizacją? > Ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące? > Raport specjalny: ?Ściśle tajne? ? 1945 tylko dla żydów > Silny Naród? > Maksymilian M. Kolbe o masonerii? > Szatan i jego działanie? > Tajna władza świata? > Talmud czy Biblia? > Tematy niebezpieczne? > Walka o Polskę? > Przygotujcie się na wielkie udręczenie i erę pokoju? > W obronie czci Najświętszego Sakramentu? > W obronie wiary katolickiej? > Wolnomularstwo i jego tajemnice? > Pisma św. Franciszka z Asyżu? > Wyspa rozbitków? > Wyznania egzorcysty? > Zgubne zasady talmudyzmu? > Życie po życiu? > Żydzi przestańcie kłamać? > _________________________________ > > www.ihr.org/index.html - Instytut Przeglądu Historycznego > codoh.com - Komitet Otwartej Debaty o Holocauście, cz.pol. > > pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz - Najwieksze oszustwo stulecia > www.air-photo.com - Oświęcim i Brzezinka, Raport Balla > www.hoffman-info.com - Kampania dla Radykalnej Prawdy w Historii > johnsack.com ? John Sack, autor ?Oko za oko? > > www.papurec.org - Polish-American Public Relations Committee j.pol. > www.ukar.org - Ukrainian Archive > www.blacksandjews.com - Blacks and Jews Newspage > > www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html > > > > > > pamietajcie rowniez o 3ch ksiazkach,w ktorych jest wszystko to,co zawieraja powyzsze tytuly:
Nalezy zaczac od Elementarza (Falski)
i dalej:
Krol Macius 1szy.(Janusz Korczak-Goldszmit)
Maly Ksiaze (Saint-Exupery)
Nowe szaty krola.(H.Ch.Andersen)
Czlowiek Smiechu. (W.Hugo)
|
Bajka o Bozym Narodzeniu Oszustwo Bozego Narodzenia albo jak religia chrzescijanska budowala sie na gromadzeniu legend
Na nieszczescie dla 1,7 mld chrzescian przyjmujacych grzecznie, ze dzieciatko moglo sie narodzic, Nowy Testament nie mowi nic ani o dacie 25 grudnia, ani o obecnosci osla i wola. Podobnie krolowie-magowie nie mieli w sobie nic krolewskiego, a ich dobra gwiazda jest tylko jednym z wielu elementow dorzuconych bez zadnych podstaw realnych do legendy bozenarodzeniowej. Przeanalizujmy szczegolowo kazdy z tych punktow: 1/ Data Religia chrzescijanska nie rozwijala sie w srodowisku pozbawionym wszelkich praktyk mistycznych lecz wsrod bardzo licznych, roznorodnych sekt jakie istnialy w obszarze srodziemnomorskim. Wsrod nich byl kult Mithry cieszacy sie ogromna popularnoscia w imperium romanskim. Mithra, bogin slonca pochodzenia iranskiego urodzila sie w grocie 25 grudnia. Adoratorzy Jezusa w ramach zawodow tworzenia mitow skopiowali te date aby wygrac z konkurencja. Celebracje daty narodzenia Jezusa odbywaly sie dotychczas na wiosne. Data 25 grudnia jako data narodzin Jezusa pojawia sie w mitologii chrzescijanskiej dopiero w IV w. 2/ Zlobek, anioly, osiol i wol Tylko ewangelia Lukasza (2,7) mowi, ze Chrystus narodzil sie w zobku. Jedynie ona wspomina o znakach niebieskich. Trzy inne wersje zycia Chrystusa wg Mateusza, Marka i Jana milcza o tym w niepokojacy dla straznikow wiary sposob.Slady osla i wolu znajdujemy wylacznie w ewangeliach podrobionych (apokryfach) pisanych w pierwszych wiekach chrzescijanstwa, uznanych przez biskupow za falszywe z powodu zamieszania jakie wprowadzaly glownie w probach opisu zycia JCh.Osiol i wol pojawiaja sie w ewangeli pisanej pod pseudonimem Mateusz (14). Wydaje sie, ze tradycja adoracji przez chrzescijan zlobka byla pomyslem Sw. Franciszka z Asyzu w XIIIw. 3/ Trzej Krolowie Wzmianka o magach,ktorzy przyszli ze Wschodu pojawia sie tylko w jednej na cztery ewangelie, tj. w ewangelii Mateusza (2, 1-16). Lukasz mowi wylacznie o kilku pasterzach, ktorzy przyszli odwiedzic chlopaka. Nigdzie ewangelia Mateusza nie mowi o magach jako o krolach i nigdzie nie wymienia ich liczby. Nadawanie im tytulow „krol”, jak i wymienianie ich liczby „trzech” sa zwyklymi, dwoma dodatkowymi wymyslami. Imiona krolow uzywane aktualnie pojawily sie dopiero w VIII w. Podczas gdy ewangelie kanonoczne daja malo informacji na ten temat, apokryfy sa tu bardziej gadatliwe. Dowiadujemy sie z apokryfu pisanego pod pseudonimem Mateusz o ich wizycie u JCh dopiero w dwa lata po jego urodzeniu (16,1). Jest to jeden z detali pieczolowicie zapomnianych przez chrzescijanska ikonografie.
4/ Gwiazda Magowie, bedacy prawdopodobnie astrologami, kierowani byli w ich podrozy wg Mateusza przez gwiazde, ktora doprowadzila ich do miejsca narodzenia.Gwiazda robi fantastyczny ruch i zatrzymuje sie nad miejscem urodzenia, ktore wg Mateusza jest domem, a wg Lukasza zlobkiem. Wlozono wiele wysilkow aby przypisac gwiezdzie jakis albo nieoczekiwany fenomen astronomiczny (przejscie komety,eksplozja gwiazdy supernowa), albo przewidziany (zblizenie dwoch planet udajacych jeden blyszczacy obiekt). Proby te musza byc skazane jednak na niepowodzenie. Informacje o wydarzeniu (czas, miejsce, kierunek) sa minimalne i niespoiste, uniemozliwiajace uznanie go za historycznie realne. Tradycja 25 grudnia jest wiec tylko nagromadzeniem klamliwych lub zmyslonych informacji .
|
KSIAZKI W WERSJI ELEKTRONICZNEJ - BEZPLATNIE Ksiazki MS-WORD - Lista ksiazek w wersji elektronicznej. Wysylam bezplatnie za pomoca poczty elektronicznej.
"A Naród spi" H.Pajak "Archaniol z Vaceresti" - B. Koziel "Antykosciól w natarciu" - ks. Henryk Czepulkowski "Bestie konca czasów" - Henryk Pajak "Bestia Apokalipsy" - "Biblia i globalizm" "Czarna legenda dziejów Polski" - Jerzy Robert Nowak "Czerwone skunksy" "Cztery sprawy ostateczne: Smierc, Sad, Pieklo, Niebo - "De Virtutii Military" - J.M. Bochenski "Duch dziejow Polski" - "Dzieje Rosji" - Feliks Koneczny "Dzienniczek sw. Siostry Faustyny" - "Egzorcysci i psychiatrzy" - Gabriele Amorth "Encyklika Evangelium Vitae" - Jan Pawel II "Era pokoju" John Leary "Falszerze pieniedzy" - Leopold Soucy "Fatima i wielki spisek" - Deirdre Manifold - tlum. A. Jaworowska "Finanse zdrowe i skuteczne" - Louis Even "Folwark zwierzecy" - George Orwell "Impresje wspolczesne" - W.Wlazinski "Idz precz szatanie" - G. Huber "Jak zgotowano krzyz Narodowi Polskiemu" - W. Boryna "Jedwabne geszefty" - Henryk Pajak "Jezus zyje" - J.H. Prado Flores "JudeoPolonia" - "Przygotujcie sie na czas wielkiego ucisku i ere pokoju" - John Leary "Katechimz biezmowanych" - "Katolicka Nauka Spoleczna w zarysie" - Alfred Klose "Kredyt Spoleczny - Co to jest prawdziwy kredyt?" - Louis Even "Ksiaznica zadruga" - Antoni Wacyk "Kto jest kim w lobby filosemickim" - Jerzy Robert Nowak "Kryzys w Kosciele Katolickim" - "Sw. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i zydach" - St. Krajski "Pilne przeslanie z Medjugoria" - Olivo Cesca "Miedzynarodowy zyd - czesc I i czesc II" - Henry Ford. "Milosierdzie Boze" - ks. Prof. Dr. J. Rozycki "Najwiekszy skarb - Msza codzienna" - ks. Ludwik Chivarino "Nadchodzi ostatni dyktator swiata" Dwight L. Kinman "Na kolejnym zakrecie" Zdzislaw M. Rurarz (1998) "Nie znamy prawdy o oswiecimskim Karmelu" Stanislaw Borkacki "Nowe wyznania egzorcysty" - ks. Gabierle Amorth "Ocalic Polskosc" Piotr Jaroszynski "Od Morza Czerwonego do gett Europy" "O Komunii na reke i podobnych naduzyciach" Michael Davies. "Opowiesci Pielgrzyma" "Oredzie Matki Eugenii" "Ostrzezenie" "Pamietnik z I Konferencji zydoznawczej" - 1921 rok "Pieniadze w sluzbie Narodu" - Colin Barclay - Smith "Personalizm czy socjalizm" - H. Kieres "Poznaj zyda" - Kazimierz Gajewski- 1937 "Program walki z zydami" - ks. P. Turbak "Program swiatowej polityki zydowskiej" "Proroctwo Michaldy" "Protokoly medrców Sjonu" "Przedsiebiorstwo holokaust" - Norman G. Finkelstein "Przemilczane zbrodnie" "Walka z Kosciolem i cywilizacja" "Ren wpada do Tybru" - "Ratujmy dusze w czysccu cierpiace" "Raport specjalny: "Scisle tajne" - 1945 tylko dla zydów "Sens zycia" - J.M. Bochenski "Silny Naród" - Bogdan Byrzykowski "Slowa Swiatla i Milosci przestrogi" Sw. Jan od Krzyza. "Sto zabobonow" - "Szatan i jego dzialanie" - Don Ottavio Michelin "Strach byc Polakiem" - "Maksymilian M. Kolbe o masonerii" "Szatan i jego dzialanie" "Tajna wladza swiata" - Texy Maks "Tajemnica szczescia" - "Talmud czy Biblia" Ks. Prof. MICHAL PORADOWSKI "Tematy niebezpieczne" - Ratajczak
"Przygotujcie sie na wielkie udreczenie i ere pokoju" "W obronie czci Najswietszego Sakramentu" "W obronie wiary katolickiej" "Wobec komunizmu" - A. Balon "Wspolczesne metody myslenia" - J.M. Bochenski "Wszystkie pisma sw. Franciszka z Asyzu" - "Wolnomularstwo i jego tajemnice" "Pisma sw. Franciszka z Asyzu" "Wyspa rozbitków" "Wyznania egzorcysty" "Za polski samarytanizm - zydowski terror i bandytyzm" "Zdrajcy forsuja FBI" - "Zanim bedzie za pozno" - ks. B. Kant "Zarys historii - filozofii" - J.M. Bochenski "Zgubne zasady talmudyzmu" "Zycie po zyciu" "Zydzi przestancie klamac" "Zydowskie dzieje i religia" "Zydzi w dawnej Polsce" - ================= zapodal jasiek z toronto
E-mail: jasiek@sprint.ca
|
II Festiwal Gaude Mater Polonia Wincenty z Kielczy Urząd Miejski w Zawadzkiem, Parafie pw. Św. Bartłomieja w Kielczy i pw. Św. Rodziny w Zawadzkiem zapraszają na KONCERTY II festiwalu Gaude Mater Polonia Wincenty z Kielczy in memoriam Anno Domini 2005
Program koncertów II Festiwalu "Gaude Mater Polonia" Wincenty z Kielczy in memoriam
Inauguracja Festiwalu
3 kwietnia, godz. 16.00 - Kielcza Kościół św. Bartłomieja Ap.
3 kwietnia, godz. 19.30 - Pogorzela Kościół Najśw. Serca Pana Jezusa Chór mieszany I LO im. Adama Mickiewicza w Głubczycach dyrygenci: Tadeusz Eckert, Piotr Wiecha
program: Koszewski, Świder, Sawa - Presley, Barnicle
3 kwietnia, godz.15.30 - 18.00 Zabytkowa Chata, ul. Dobrego Pasterza wystawa fotograficzna pt. "Dzieje budownictwa na Śląsku" organizator: Muzeum Wsi Opolskiej
10 kwietnia, godz. 16.00 - Ligota Bialska Kościół św. Stanisława zespół muzyki dawnej CAMERATA CRACOVIA kier. art. Ireneusz Trybulec
10 kwietnia, godz.16.00 Zespół Szkolno - Gimnazjalny im. Wincentego z Kielczy pogram słowno - muzyczny: Średniowiecze w literaturze polskiej i muzyce
organizator: Zespół Szkolno - Gimnazjalny im. Wincentego z Kielczy scenariusz - Beata Osiecka, oprawa muzyczna - Lucyna Iwaniów
program: muzyka średniowiecza i renesansu polska, niemiecka, czeska 16 kwietnia, godz. 17.00 - Namysłów Kościół św. Franciszka z Asyżu i św. Piotra z Alkantar Kaja Danczowska - skrzypce, Elżbieta Stefańska - klawesyn
Chór Parafialny (Namysłów) dyrygent - Wiesław Pasztetnik program: Jan z Lublina, Bach, Couperin, Soler 17 kwietnia, godz. 16.00 - Kielcza Kościół św. Bartłomieja Ap. Kaja Danczowska - skrzypce, Elżbieta Stefańska - klawesyn
Chór Międzyparafialny (Zawadzkie) dyrygent - Sybilla Czech program: Jan z Lublina, Bach, Couperin, Soler 23 kwietnia, godz. 19.00 - Grodków Kościół św. Michała
17 kwietnia, godz. 13.30 - 15.30 plac wokół Zabytkowej Chaty, ul. Dobrego Pasterza Jarmark ludowy połączony z Festynem Średniowiecznym
organizator: Opolskie Bractwo Rycerskie, Izba Rzemieślnicza w Opolu, Urząd Miejski w Zawadzkiem
24 kwietnia, godz. 17.00 - Kamień Śląski Kościół św. Jacka zespół wokalny IL CANTO MINORE kier. art. Michał Straszewski
program: Hildegarda z Bingen, Walther von der Vogelweide, Wacław z Szamotuł, Beethoven, Chopin, Dvorak 1 maja, godz. 19.00 - Strzelce Op. Kościół św. Wawrzyńca Andrzej Chorosiński - organy, Krzysztof Pełech - gitara
program: Paciorkiewicz, Bach, Smetana, Piazzolla 2 maja, godz 18.45 - Głuchołazy Kościół św. Wawrzyńca Koncert w Święto 3 maja Andrzej Chorosiński - organy
Chór LO im. B. Chrobrego w Głuchołazach "CAPRICOLIUM" dyrygent - Jan Dolny program: Jan z Lublina, Surzyński, Nowowiejski, Paciorkiewicz, Świder, Koszewski, Sawa 3 maja, godz. 10.00 - Opole Katedra św. Krzyża Uroczysta Msza Święta w dzień Konstytucji 3 Maja Julian Gembalski - organy
chóry województwa opolskiego: Chór Katedry Opolskiej, Chór Legenda, Hosanna (Nysa), Chór Międzyparafialny (Zawadzkie), Chór I LO im. A. Mickiewicza (Głubczyce) 3 maja, godz. 16.30 - Olesno Kościół Ewangelicki
3 maja, godz. 19.00 - Dobrodzień Kościół św. Marii Magdaleny Julian Gembalski - organy Zespół "Alleluja" (Dobrodzień) dyrygent - Beata Sikora
program: Jan z Lublina - Bach, Mozart - Chlondowski, Gembaski 8 maja, godz. 16.00 - Moszna Kościół Najśw. Serca Maryji
8 maja, godz. 19.30 - Zawadzkie Kościół św. Rodziny
Zakończenie Festiwalu Akademicki Chór Politechniki Śląskiej dyrygent - Czesław Freund
program: Gorczyczki, Twardowski, Świder, Koszewski, Sawa, Rachmaninow, Pärt, Bardos
Więcej:www.republika.pl/gaudematerpolonia
|
Czy młodzież z SLD ma szanse coś zdziałać danek4 napisała: > mlodzi mają szanse, ale skąd oni wezmą mądrych nauczycieli? Oto skąd: Lista ksiazek w wersji elektronicznej (MS-Word) doc. do przeslania droga elektroniczna - E-mail. A Naród spi" H.Pajak "Archaniol z Vaceresti" - B. Koziel "Antykosciól w natarciu" - ks. Henryk Czepulkowski "Bestie konca czasów" - Henryk Pajak "Bestia Apokalipsy" - "Czarna legenda dziejów Polski" - Jerzy Robert Nowak "Czerwone skunksy" "Cztery sprawy ostateczne: Smierc, Sad, Pieklo, Niebo - "De Virtutii Military" - J.M. Bochenski "Duch dziejow Polski" - "Dzieje Rosji" - Feliks Koneczny "Dzienniczek sw. Siostry Faustyny" - "Egzorcysci i psychiatrzy" - Gabriele Amorth "Encyklika Evangelium Vitae" - Jan Pawel II "Era pokoju" John Leary "Falszerze pieniedzy" - Leopold Soucy "Fatima i wielki spisek" - Deirdre Manifold - tlum. A. Jaworowska "Finanse zdrowe i skuteczne" - Louis Even "Folwark zwierzecy" - George Orwell "Impresje wspolczesne" - W.Wlazinski "Idz precz szatanie" - G. Huber "Jak zgotowano krzyz Narodowi Polskiemu" - W. Boryna "Jedwabne geszefty" - Henryk Pajak "Jezus zyje" - J.H. Prado Flores "JudeoPolonia" - "Przygotujcie sie na czas wielkiego ucisku i ere pokoju" - John Leary "Katechimz biezmowanych" - "Katolicka Nauka Spoleczna w zarysie" - Alfred Klose "Kredyt Spoleczny - Co to jest prawdziwy kredyt?" - Louis Even "Ksiaznica zadruga" - Antoni Wacyk "Kto jest kim w lobby filosemickim" - Jerzy Robert Nowak "Kryzys w Kosciele Katolickim" - "Sw. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i zydach" - St. Krajski "Pilne przeslanie z Medjugoria" - Olivo Cesca "Miedzynarodowy zyd - czesc I i czesc II" - Henry Ford. "Milosierdzie Boze" - ks. Prof. Dr. J. Rozycki "Najwiekszy skarb - Msza codzienna" - ks. Ludwik Chivarino "Nadchodzi ostatni dyktator swiata" Dwight L. Kinman "Na kolejnym zakrecie" Zdzislaw M. Rurarz (1998) "Nie znamy prawdy o oswiecimskim Karmelu" Stanislaw Borkacki "Nowe wyznania egzorcysty" - ks. Gabierle Amorth "Ocalic Polskosc" Piotr Jaroszynski "Od Morza Czerwonego do gett Europy" "O Komunii na reke i podobnych naduzyciach" Michael Davies. "Opowiesci Pielgrzyma" "Oredzie Matki Eugenii" "Pamietnik z I Konferencji zydoznawczej" - 1921 rok "Pieniadze w sluzbie Narodu" - Colin Barclay - Smith "Personalizm czy socjalizm" - H. Kieres "Poznaj zyda" - Kazimierz Gajewski- 1937 "Program walki z zydami" - ks. P. Turbak "Program swiatowej polityki zydowskiej" "Proroctwo Michaldy" "Protokoly medrców Sjonu" "Przedsiebiorstwo holokaust" "Przemilczane zbrodnie" "Walka z Kosciolem i cywilizacja" "Ren wpada do Tybru" - "Ratujmy dusze w czysccu cierpiace" "Raport specjalny: "Scisle tajne" - 1945 tylko dla zydów "Sens zycia" - J.M. Bochenski "Silny Naród" "Sto zabobonow" - "Szatan i jego dzialanie" - Don Ottavio Michelin "Strach byc Polakiem" - "Maksymilian M. Kolbe o masonerii" "Szatan i jego dzialanie" "Tajna wladza swiata" "Tajemnica szczescia" - "Talmud czy Biblia" "Tematy niebezpieczne" "Przygotujcie sie na wielkie udreczenie i ere pokoju" "W obronie czci Najswietszego Sakramentu" "W obronie wiary katolickiej" "Wobec komunizmu" - A. Balon "Wspolczesne metody myslenia" - J.M. Bochenski "Wszystkie pisma sw. Franciszka z Asyzu" - "Wolnomularstwo i jego tajemnice" "Pisma sw. Franciszka z Asyzu" "Wyspa rozbitków" "Wyznania egzorcysty" "Za polski samarytanizm - zydowski terror i bandytyzm" "Zdrajcy forsuja FBI" - "Zanim bedzie za pozno" - ks. B. Kant "Zarys historii - filozofii" - J.M. Bochenski "Zgubne zasady talmudyzmu" "Zycie po zyciu" "Zydzi przestancie klamac" "Zydowskie dzieje i religia" "Zydzi w dawnej Polsce" - ojczyzna.pl/forum/read.php?f=3&i=7521&t=7521www.iyp.org/Archives/polska/0007/msg00321.html
|
Ann, a wiesz... ...może to z tęsknoty? tęsknoty za idealnym, czysto chrześcijańskim światem? że, wiesz, wychodzisz z kościoła w niedzielę i idziesz do chrześcijańskiego kina na chrześcijański film, potem na chrześcijański dzień dziecka i na chrześcijańskie lody takie średniowiecze:))) (tu uwaga!, żeby nie było, że stereotypami mówię – średniowiecze jako epoka względnej spójności światopoglądowej, a nie po marksistowsku ‘wiek ciemnoty’)
i z tej tęsknoty powstają właśnie te duplikaty – byleby były, pal sześć formę:(
więc ‘się tworzy’ równoległe sztuczne światy - nudne, nudniejsze od edycji oryginalnych, bo puste treściowo, motywowane jedynie chęcią stworzenia duplikatu właśnie i trafiamy na ‘chrześciajańskie’ imprezy - problem w pustce tych imprez, bo nie ich treść decyduje o chrześciajńskości, ale napis na kartce przy wejściu do ogródka jordanowskiego;)
i może pytanie nie jest „czy chrześcijanin jest nudny” (albo takowe imprezy), ale czy potrzebne są duplikaty imprez z chrześcijaństwem jedynie w szyldzie bo jakieś zapotrzebowanie na takie imprezy i taka wizję życia jest – no, ale to temat na inna dyskusję, bardziej pod kątem na ile chrześcijanie czują się swojsko, a na ile obco w zlaicyzowanym świecie, w którym, nolens volens, żyją....
a ciekawe, że imprezy chrześciajńskie nie tylko z nazwy, ale również z ducha są rzeczywiście ciekawe – może dlatego, że w naturalny sposób oparte na Ewangelii: - jasełka wystawiane i w przedszkolach, i w teatrach - adwentowe zabawy w niektórych parafiach - Ziarno – oparte na roku liturgicznym wszystko w naturalny sposób trzyma się kupy, a inwencja idzie w uatrakcyjnienie przekazu, bo samej treści jest aż nadto;-)))
i to chyba nie tylko sprawa ‘oddolności’ imprez przedszkolnych, że są ciekawe i ‘się udają’ chrześcijańskość imprezy przedszkolnej czy w ogóle chrześcijańskiego przedszkola opiera się po prostu na chrześcijańskim fundamencie tresciowym: wspólna modlitwa, msza na imprezach, wspólna praca i zabawa osób świeckich i duchownych, ‘dzień dobry’ przeplatające się ze ‘szczęść Boże’, kolorowanki z Maryją i Jezusem na zmiane z kolorowanką z Kubusiem Puchatkiem, praca wychowawczo – edukacyjna oparta tak na roku liturgicznym, jak i na wytycznych ministerialnych itd.
a co chrześcijańskiego jest w panu stojącym na estradzie?
swoją drogą chętnie bym się wybrałą na prawdziwą, chrześcijańską w treści, imprezę masową, może na przykład pt. Zwierzaki św. Franciszka? - bo to i święty - i postać idealna na bohatera dla dzieci - i można dodać ciekawe opowieści, legendy - jest tona wierszyków, piosenek o świętym - i zwierzaki w roli głównej słowem - chrześcijańskich treści od groma, nudne nie jest, wystarczy barwnie i ciekawie opakować i powymyslać fajne gry i zabawy
no i już kończę, bo chrześcijanin nudny nie jest, ale zaczyna przynudzać jak odmienia ‘chrześciajński/chrześciajństwo’ przez wszystkie możliwe przypadki;-)))
|
Co do Beliana, fakt jest faktem. Idź jednak tą drogą dalej i odkryj, czyje groby zabudowali Niemcy pod ratuszem, ul. 1-maja, Partyzantów więzieniem czy dzisiejszą ul. Piłsudskiego. Może mi powiesz, kto "zagospodarował" nieistniejący już cmentarz żydowski przylegający do Dom Mendelsohna przy ulicy Zynadrama z Maszkowic? Z dokumentów wynika, że Olsztyńska Gmina Żydowska została zlikwidowana w 1942 roku, kiedy to w nieznanym do dziś miejscu hitlerowcy wymordowali wszystkich przedstawicieli olsztyńskich Żydów a teren cmentarza opierał się na koncepcji późniejszego wykorzystania zaniedbanego terenu. W latach 50-tych - jak pamiętam - był to już teren porośnięty na tyle porośnięty, że wcale nie zachęcał do jego zwiedzenia. Oficjalnie zlikwidowanie go w latach 60-tych było już mniej czy bardziej słusznym następstwem określonej sytuacji.
Cmentarze są śladem historii, której nie da się zamieść pod dywan a ich uszanowanie świadczy wyłącznie o poziomie kultury społeczeństw, w jaki sposób z nimi postepują. Wspomniany poprzednio cmentarz Świętego Krzyża zniknął z powierzchni ziemi na początku XX wieku, gdy rozpoczęto budowę nowego ratusza i poprowadzono linię tramwajową przez dzisiejszą ulicę 1 Maja. Ten cmentarz istniał już od czasów średniowiecza!!!
Stale go powiększano i chowano na nim nie tylko samych katolików, ale także i ewangelików. W połowie XIX wieku cmentarz był już tak przepełniony, że w 1869 roku postanowiono go zamknąć.
Tam, gdzie ich już nie ma i nie ma już czego ratować, można stawiać chociaż jakieś symboliczne dowody istnienia dawnych cmentarzy, tak, jak to zrobiono przy ul. 12-maja stawiając kamień na przeciwko Teatru Jaracza. Zrobili to Polacy a nie Niemcy, których tak usilnie chcesz bronić
W 1886 roku powstał kolejny cmentarz ewangelicki, położony między dzisiejszymi aleją Wojska Polskiego a ulicą Rataja, na którym w 1920 roku pochowano w pierwszej części cmentarza działacza mazurskiego Bogumiła Linkę a który zmarł od ran zadanych przez sfanatyzowanych bojówkarzy niemieckich w Szczytnie. Grób został zniszczony w 1939 roku, a odszukany po wojnie przez Emilię Sukertową-Biedrawinę, dzięki czemu w 1953 roku ustawiono na nim pamiątkowy głaz.
Na cmentarzu koło kościoła św. Józefa istnieje jeszcze tablica nagrobna generała Franciszka Ksawerego Ostrowskiego, o którym masz najprawdopodobniej takie same pojęcie, jak o legendach plemienia Bantu.
Chcesz zaszczepiać tu swoją kulturę na bazie Auschwitz-Birkenau, Bełżc, Sobibor, Treblinka czy leżącego na naszym terenie Działdowa bądź wielu innych???
Słusznie twierdzisz, że historia kołem się toczy, a co do insynuacji... - byłbym bardziej ostrożny. Historia rzeczywiście może zatoczyć się kołem ;(
|
Podziemia Płockie i Jama Morusa Jama Morusa "Jaskinia w skarpie została wyrzeźbiona przez wodę w wyniku dość nietypowych zjawisk krasowych. Ich nietypowość polega na tym, że przeważnie dotyczą skał wapiennych, a w tym wypadku - podłoża gliniastego. Kilkadziesiąt lat temu nazywano ją Jamą Morusa. Wiązało się to z legendą o płockim kryminaliście z początków wieku, niejakim Morusie. Podobno krył się w jaskini przed rosyjskimi żandarmami. Inna legenda mówi, że wyjście z jaskini znajdowało się kiedyś na terenie ogrodu mariawitów. Penetrując tunel pod ogrodem mariawitów "Gazeta" odkryła na wysokości jaskini zamurowane przejście w stronę Wisły, które może potwierdzać tę legendę"
"PODZIEMIA PŁOCKIE
O podziemnych przejściach w różnych częściach miasta, a szczególnie w obrębie Starego Miasta, pisano już niejednokrotnie. Wiele informacji na ten temat opublikował red. Stanisław Chrzanowski, wskazując wielokrotnie na niebezpieczeństwo dla skarpy istniejące ze strony korytarzy podziemnych. W r. 1939 władze miejskie powołały specjalną komisję, która na krótko przed wybuchem wojny dotarła podziemnymi korytarzami z domu "Pod Trąbami" do Wieży Zegarowej. Prawdopodobnie istniał także dalszy odcinek, ale został zalany betonem podczas remontu wieży w I. 1932 - 1933. W Przewodniku po Płocku (z 1922 r.) znajdujemy wzmiankę, iż w r. 1912 przy remoncie teatru miejskiego, w piwnicy pod schodami natrafiono na przejście prowadzące w kierunku katedry. Budowniczy prowadzący prace polecił otwór wejściowy zamurować. Wtedy też zamurowano wejście do podziemi, na zboczu, obok domku, znajdującego się u stóp Wieży Szlacheckiej. Na ślad podziemnego korytarza prowadzącego od Wieży Szlacheckiej w kierunku skarpy natrafił red. Niewiaromski, który w r. 1854 badał podziemia płockie. Z relacji zamieszczonej przez autora w nr 976 "Kłosów" z 1884 r. wynika, iż wchodził on do podziemi od strony skarpy, poniżej Wieży Szlacheckiej, w miejscu, gdzie po II wojnie światowej stał niski domek. Był to prawdopodobnie ten sam domek, o którym wspominają autorzy Przewodnika z 1922. Z relacji red. Niewiaromskiego wynika, iż przy wejściu do podziemi, na samym początku znajdował się szeroki korytarz murowany z urządzonym kanałem ściekowym. Korytarzem tym przeszedł redaktor aż do starych zabudowań dawnej Kolegiaty św. Michała. W świetle przekazów wydaje się zasadna teza o istnieniu podziemi na Wzgórzu Tumskim, łączących wieże z domem "Pod Trąbami", z zabudowaniami "Małachowianki" i prawdopodobnie katedry. Istnienie podziemnych korytarzy pod dawnym teatrem potwierdza również relacja starego mieszkańca Płocka, Mariana Buciaka, zanotowana przez red. Stanisława Chrzanowskiego w r. 1972. Wynika z niej, iż na terenie dawnego Wzgórza Sieciecha, podziemne korytarze rozchodzą się promieniście w kierunku zabudowań "Małachowianki", dawnego pałacu biskupiego i do zamku, a być może także w kierunku kościoła św. Bartłomieja. Nieco światła na istnienie podziemi pod dawnym teatrem miejskim rzuciły roboty podziemne prowadzone przy budowie fundamentów obecnego budynku PTTK. Według relacji ówczesnego kierownika budowy, Franciszka Piskorskiego - odkryto wówczas w głębszych warstwach ziemi nie naruszoną podziemną piekarnię z przygotowanymi polanami drewna i słomą. Odkrywka została zasypana"
|
|