dzięki wielkie za odpowiedź
czyli rozumiem, że takie rpzyprawy jak pieprz, papryka, curry - odpadają, tak?
tylko zioła?
wiem, że w czasie trwania diety nie przyjmuje się żadnych leków, a jeśli
biorę "naturalne" - chiński aloes (właście oczyszczanie jelit), to też muszę to
odstawić?
pozdrawiam bardzo i niedługo zaczynam

· 

glinke - stosuje sie takze wewnetrznie i to z dobrym skutkiem. sluzy do
oczyszczania - glownie, choc takze przy okazji dostarcza mineralow. Pijac glinke
warto pic takze babke plesznika, albo inna babke - dla lepszej perystaltyki jelit.

O przeciwskazaniach w piciu aloesu w chorobie wrzodowej - nie slyszalam, ale
moze...
A duzy masz ten przerost helico? Bo moze nieznacznie powyzej normy?wtedy to
lepiej moze antybiotykow nie stosowac, a wytrwac przy naturalnych lekach. no
chyba, ze czujesz sie na tyle silna by zeserwowac sobie kuracje antybiotykiem.

A probiotyki bierzesz?

do 26basia...i do weraty
Basiu co do kupki-nie zastosowałam kwasu mlekowego,gdyż na razie pediatra mi
nie zalecił ze wzgl. na to, że kolka powróciła.Już oficjalnie ogłosiłam, ze
mamy koniec z tym horrorem,a tu znowu-o piątej nad ranem juz trzeci dzień z
rzędu.Ma już zaaplikowaną nowa potencje leku i dzis w nocy było już
lepiej,czekam na dzisiejsze nocne rozgrywki jelitkowe.

do weraty:
widzisz moja Droga,nie tak łatwo się pozbyć tego dręczyciela jelit.Dam znać
jaka będzie reakcja po tych kolejnych granulkach.Wspomne,że nawrót sie
zaczął,gdy sie leki już skończyły.Mam do ciebie prośbę-czy podajesz tomaszkowi
tylko jabłuszko- i to w jakiej postaci?przecier czy soczek? a inne
produkty,kiedy wprowadzasz i jakie to będą.ja też wracam pod koniec listopada
do pracy.dziękiz góry za odpowiedź..

co do diety:
ja sie znowu oczyszczam, bo nikola dostała w tamtym tygodniu mega wysypki na
klatce piersiowej(teraz juz po namaszczeniu jej odpow. specyfikami zniknęła)-
nie wiem po czym-czy po zupie pomidorowej,czy po jogurcie czy może po maści
cholesterolowej(jako wysypka kontaktowa).znam wiec ten bół diety...moja waga
oscyluje wokół 47 kg...nikne w oczach...

JESTEŚCIE ŚMIESZNE !!!
Lewatywa (wlew doodbytniczy) jast to zabieg polegający na wprowadzeniu do
jelita grubego wody w ilości 1-1,5 L o temperaturze 35-40 C, w celu usunięcia
zalegających mas kałowych. Zabieg znany był już w starożytnym Egipcie, lecz w
dzisiejszych czasach wykonuje się go niestety tylko w przypadku usuwania zaparć
i jako przygotowanie do badań diagnostycznych, zapominając o tym, że jest to
jedna z najbardziej dobroczynnych rzeczy, jakie możemy zrobić dla swego ciała.
Błona śluzowa jelita grubego jest niezwykle chłonna, dowodem czego jest bardzo
szybkie działanie leków podawanych w postaci czopków, które w krótkim czasie po
podaniu, wchłaniają się do organizmu. Niestety tak samo szybko wchłaniają się
substancje szkodliwe dla zdrowia, które powstają wskutek fermentacji
niestrawionych resztek pokarmu zalegających w jelicie grubym. Szczególnie, gdy
nieregularnie się odżywiamy, spożywamy niezdrową żywność i mamy nieregularne
wypróżnienia, bardzo dużo trucizn z powrotem wchłania się do naszego ciała.
Skutkiem tego mogą być: bóle głowy, bezsenność, uczucie ciągłego zmęczenia,
ogólne złe samopoczucie, a także prowadzić to może do poważniejszych chorób.
Wszystkich tych rzeczy możemy uniknąć poprzez stosowanie terapii oczyszczającej.
ROBIMY LEWATYWĘ.

· 

do diety dorzucilabym wszystko zawierajace duzo blonniku!
klasycznym lekiem w tym przypadku jest zaparzone siemie lniane [aczkolwiek jest
obrzydliwe, sluzowate].
poza tym ciemne pieczywo, razowe kasze i brazawy ryz - oprocz tego ze zawieraja
duzo witamin i mikroelementow dzialaja jak 'szczotka' naturalnie oczyszczajac
jelita, ulatwiajac tym samym wyproznianie.

Jeśli chodzi o nazwy wodorostów , moge podać więcej...
arame - stosowane w chorobach kobiecych
hiziki - dla wzmocnienia jelit, nadają też połysk włosom i oczyszczają krew
kombu - obniża cisnienie krwi, zwalcza odmę
wakame - do oczyszczania krwi po porodzie
nori - w leczeniu beri-beri i cyst gruczołów łojowych
mech irlandzki (to już nie japoński oczywiście) - łagodzi choroby układu
oddechowego.
inne to np. dulse,agar-agar,korsykański glon morski (makuri), spaghetti
morskie, sałata morska, ulve
Ogólnie uważa się, że algi polepszają jakość krwi, wzmacniają serce i układ
krążenia,, znakomicie działają na nerki, narząd moczowy i narząd rozrodczy;
uelastyczniają tętnice i żyły oraz przyczyniają się do prawidłowego
funkcjonowania wielu zależnych od siebie organów.Mają silne działanie
antybakteryjne, antygrzybicze, antywirusowe, antyrakowe. Obniżają poziom
cholesterolu we krwi, chronią przed arteriosklerozą i wysokim ciśnieniem,
korzystnie oddzialują na przemianę tłuszczową. Niektóre gatunki zawierają
podobne do heparyny substancje hamujące krzepnięcie krwi. Chronią przed
skutkami napromieniowania radioaktywnego. (za M. Kushio, "Wielka ksiega
makrobiotycznego sposobu życia i odżywiania")
Mogę napisac krótko, jak się je przyrządza,ale to potrawy, nie leki!
Natomiast kryształy japońskie - nie wiem czy to, co pisze w ich reklamach jest
prawdą. Skoro potrzebują cukru i rodzynek do rozmnażania się, co to w ogóle
jest, nie wiem..

Jeśli rzeczywiście badanie kału wykaże obecność jaj tasiemca, to nie ma innej
rady, jak kota odrobaczyć, ponieważ więcej negatywnych skutków moga przynieść
robaki w narządach jamy brzusznej kota niż usuwanie pozostałości leku przez
nerki. Z wymienionych leków akurat stronghold do "oczyszczania" kota z tasiemca
się nie nadaje, ponieważ ten lek nie działa na tasiemce.
Jeśłi jednak okaze się, że w kale są jaja nicieni, a nie tasiemcow - wówczas
można do odrobaczania uzyć preparatu zawierajacego wyłącznie pyrantelum, gdyż
substancja ta nie wchlania się do organizmu - działa wyłacznie w świetle jelit,
dzięi czemu można "oszczędzić pracy" chorym nerkom.

Ja polecam alax, co prawda to typowy przeczyszczacz, ale raz na jakis czas
pomaga. Zaczelam teraz cos bardziej naturalnego otreby pszenne albo owsiane,
w moim przypadku troche dzialaja, sprobuj suszone sliwki zalewac woda na
wieczor i pic wywar rano, zjadac rowniez sliwki - nie probowalam ale podobno
sprawdzona i skuteczna metoda oczyszczania jelit. Ja ja zaczynam od dzis.
Syszalam tez o leku Celon C, podobno nie uzaleznia.
Pozdrawiam

Zrobiłam badanie Faktycznie nieprzyjemne, ale można
przeżyć. Ciężko było wypić 2 litry płynu wieczorem , i 2
litry rano przed badaniem (oczyszczenie jelit z lekiem
(Fortrans). Badanie nieprzyjemne i trochę krępujące, ale
lekarz, który mi to wykonywał ( w Gdańsku - prywatna
przychodnia), powiedział, że on zamknie oczy i nie będzie
podglądał. A że od jakiego czasu miałam silne bóle
brzucha i taka obolała poszłam na badanie to sobie
pojęczałam w trakcie badania, ALE badanie zostało
wykonane do końca.
Tak sobie pojęczałam ,że mój chłop uciekł spod drzwi
gabinetu, a następna pacjentka zastanawiała się, czy nie
zrezygnować, tak ja wystraszyłam.
Ale , gdybym miała pójśc jeszcze raz to bym poszła, dużo
zależy od lekarza.
Powodzenia.

Ludzie z nadwagą mają kamienie kilka razy częściej. To samo dotyczy ludzi
uwielbiających smażone potrawy. choroba atakuje dwukrotnie częściej kobiety,
szczególnie te, które zażywają pigułki antykoncepcyjne, oraz ludzi z problemami
jelitowymi. Kamienie tworzą się z cząstek cholesterolu, barwników żółciowych i
wapnia. Objawami zablokowania przez nie przewodu odprowadzającego żółć do jelit
są uczucie niestrawności,bóle,wymioty,mdło ści, najczęściej po przejedzeniu lub
wieczorem. W stanach poważnych może być gorączka,żółtaczka i stan zapalny,
który może spowodować zgorzel,ropniaka,wodniaka. Dlaczego powstają, OFICJALNIE
nie wiadomo. Nieoficjalnie czgoś jest za dużo, lub za mało w naszej diecie.
Zwykle to za dużo toksyn i za mało minerałów, witamin, kwasów tłuszczowych.
Oficjalne terapie to niby-leki i wycinanie. Naturalne terapie to odpowiednia
dieta,powolne jedzenie,ZIOŁA. Oprócz oczyszczania i regeneracji organizmu
wskazane są: przyjmowanie enzymów trawiennych, niezbędnych nienasyconych kwasów
tłuszczowych (NNKT-EFA),zioło Hydrangea,witaminę E,mniszek lekarski.
Przy chorobie w początkowym stadium istnieją preparaty, które uruchamiając
właściwe procesy życiowe i enzymy, piasek i drobne kamyczki zamieniają w błoto
i usuwają z woreczka bez potrzeby ingerencji chirurgicznej.
Czy zaspokoiłem Twoją ciekawość?.
(tylko patrzeć jak pojawi się zaraz w tym poście oburzony i
złośliwy "snajper55")

VITA BIOSA
Witam!
Odkrylam nowy specyfik na nasze jelita VITA BIOSA. Nie bede sie rozpisywac
jak dziala, podaje Wam strone www.vitabiosa.pl
Generalnie lek dziala na uklad trawienny, oczyszcza jelita, zmniejsza
wytwarzanie gazow; ma tez inne wlasciwosci.
Nie jest to lek dzialajacy bezposrednio na ibs, ale mysle ze taka kuracja
oczyszczajaca wplynelaby pozytywnie na caly organizm; jedyny minus to
niestety cena! 159zeta za 1 litr! Moze ktos z was sie jednak zdecyduje!?
Ja to jeszcze przemysle...
Pozdrawiam
A

sluchajcie ja na ibs lecze sie prawie 4 lata... nic mi nie pomagalo, leczylam
sie u najlepszych lekarzy... kazdy z nich tlumaczyl mi ze moze pomoc mi tylko
w zlagozeniu objawow, tzn leki na wzdecia; zaparcia, rozkurczajace... kazdy z
nich mowil mi ze ibs to choroba psychosomatyczna i pomoze mi tylko
psychoterapia... przez wiele miesiecy to do mnie nie docieralo az wkoncu tak
bylam zalamana ze sie zdecydowalam... lecze sie juz 2 miesiace i czuje sie o
niebo lepiej!!! kazdemu polecam!
probowalam wielu rzeczy: akupunkture, masaze, ziola, oczyszczanie organizmu,
odczulanie na mleko i gluten, moglabym dalej wymieniac!!! na dluzsza mete nic
mi to nie pomoglo! dopiero psychoterapia zadzialala!!
zmierzam do tego ze nie wierze w takie cudowne kuracje, mikstury itd... zle sie
wyrazilam - wierze ze moga pomoc np w oczyszczeniu organizmu, odtruciu,
wzmocnieniu ale napewno nie wylecza IBS-u!!!!!!! to choroba PSYCHOSOMATYCZNA!!!

ja teraz stosuje kuracje oczyszczajaca preparatem CITROSEPT, zeby pozbyc sie
toksyn, wzmocnic organizm po grypie.... nie stosuje tego na ibs!

jesli chodzi o czosnek to ja odpadam.. mam po nim straszne wzdecia i jakos
ciezko go trawie! ale jesli na kogos dziala to luzik, tylko nie jest to cudowny
lek na pozbycie sie jelita drazliwego!

ja zle sie czulam po jogurtach, mialam wzdecia i przelewanie w jelitach...

odkad biore leki antydepresyjnie wszystko sie wyregulowalo:) nie mam zaparc ani
biegunek, wzdec tez nie mam, czuje sie swietnie... zmierzam do tego ze zaczelam
jesc jogurty i nic mi po nich nie jest!!! nie wiem na czym to wszystko polega,
ale po lekach antydepresyjnych chyba moj organizm wreszcie sie wyciszyl...
zaczelam jest produkty ktorych kiedys nie moglam tknac bo wiedzialam ze bedzie
rewolucja w zoladku! ostatnio nawet jadlam smazone mieso i swietnie sie czulam,
a jeszcze 2 miesiace temu nie moglam nawet pomyslec o pysznym kotleciku
babuni;))

jeszcze jedno! wczoraj zrobilam sobie diete jednodniowa, oczyszczajaca jelita!
(wyczytalam w madrej ksiazce) dieta ta polega na piciu przez caly dzien kefiru
zamiast posilkow, mozna go wypic 2-3 litry albo wiecej, tak zeby nie chodzic
glodnym! musze przyznac ze dziala rewelacyjnie:) polecam!
pozdro i milego weekendu

Dzięki za odpowiedź. Porównując te dwa pojecia kolonoskopie i
hydrokolonoterapie miałam na mysli same oczyszczenie jelita. Zapytałam, bo
ostatnio jedna osoba podsunęła mi tę mysl,że może po prostu w jelitach zalega
duzo niepotrzebnych resztek, które uniemożliwiaja normalne ich
funkcjonowanie.Idąc tym tokiem myslenia to oczyszczenie powinno byc lekiem na
całe zło! Tymczasem widze po wypowiedziach tych co mieli kolonoskopię jak i
twoja dotyczącą hydrokolonoterapii,że jednak nie tędy droga...A juz myślałam,że
to jakies światełko w tunelu...:-(((((.Jeśli chodzi o ten zabieg z woda to
wiem,ze musi on byc co jakis czas ponawiany,aby przyniósł efekty, ale czy to da
gwarancję?Może pomaga on tylko tym,którzy maja klasyczne zaparcia a nie
skomplikowany IBS.

hej,musiałaby być ścisła dieta bezglutenowa, a od czasu do czasu bezmleczna
jeszcze. Mam dziecko z wtórnym zaburzenie wchłaniania. Więc znam te metody
leczenia. U mnie spieprz... cesarkę przy synku i od tamtej pory miałam ogromne
wzdęcia. Miałam kolonoskopie, retroskopie, badania wszystkie na tarczycę,
tomografię itp. Po stwierdzeniu iż mam wtórna bezpłodnośc(brak miesiączek ponad
2 lata,wygladałam jakbym była w 8 m-cu ciąży-stąd moje problemy ze znalezieniem
pracy), zastosowano leczenie na bezpłodnośc. Odżyłam, wróciła miesiączka, opadł
brzuch. Jednak od pewnego czasu mam znów problemy z brzuchem i wiem,że to od
leków hormonalnych. Tym razem podejrzewam chore jelita. Piję ocet jabłkowy z
bardzo dobrym skutkiem i zieloną herbatę. Staram się unikać wzdymających
pokarmów, choc o czasu do czasu zjem kiszona kapuste i kwaszone ogórki- leczą
jelita, oczyszczają z z gnilnych bakterii.Co do diety bezglutenowej, u mnie cała
rodzina jest na tym ze wzgledu na synka :). Wiem też,że bardzo dobre są
banany-dają sytość, są smaczne i co ważniejsze lecza układ pokarmowy.Jak mi się
cos przypomni, napiszę :).Magda

Droga junkii! Już kiedyś pisałas,ze jak odstawiłaś ziemniaki to wszystkie
dolegliwosci przeszły jak ręką odjął,teraz znowu to potwierdziłaś,powiedz czy
bierzesz oprócz tego,ze ich nie jesz, jakies inne leki?Może po prostu ty nie
masz IBS,tylko miałaś zaparcia,a oczyszczenie jelit przed kolonoskopią
poprawiło w znaczny sposób ich funkcjonowanie? To dobrze słyszeć takie
optymistyczne posty,życzę ci,żeby twoja dobra forma trwała jak
najdłużej,pozdrowionka!

Trądzik androgenny - ciąg dalszy
Obiecałam napisać, jak sobie z nim poradziłam, żeby i inni mogli skorzystać.
Nie pozbyłam się problemu do końca, ale jest dużo lepiej z moją twarzą, a
właściwie brodą.
Zastosowałam kilka różnych metod - mozna powiedzieć, że była to walka na
wielu frontach;-)
Poszłam do homeopatki i dostałam kilka różnych leków. Efekty nie były tak
spektakularne, jak bym sobie życzyła, ale też nie tak nijakie, jak się
obawiałam. Przestały się pojawiać pęczniejące wielkie ropne krosty, zostały
tylko zaskórniki w okolicach kącików ust. Zwłaszcza z prawej strony (nota
bene interesujące zjawisko, którego przyczynę chętnie bym poznała...).
Ktoś inny doradził mi codzienne okłady z ciasta z mąki gryczanej (trochę
mąki, trochę wody i na pół gozdziny na chorowite miejsca). Pacykuję się tak
już dwa tygodnie i muszę przyznać, że niemal widać, jak krostki schną.
Polecam zwłaszcza tym, którzy mają ropne wypryski.
Jeszcze ktoś inny polecił mi mieszankę z pięciu ziół na oczyszczenie jelita
grubego (wg med. chińskiej zaburzenia w tym organie są przyczyną problemów z
cerą). Te zioła to: arcydzięgiel, hyzop, drapacz, znamiona kukurydzy i
prawoślaz. Miesza się je w równych proporcjach, 2 łyżki wrzuca na litr zimnej
wody, doprowadza do wrzenia (i tu jest potem problemik, bo ja gotuję trzy
minuty, cedzę i wypijam, a koleżanka, która ma straszne, czerwone ropne
wypryski po bokach twarzy i na szyi gotuje 15 minut, potem cedzi i wypija).
To chyba zależy od nasilenia dolegliwości.
Mam nadzieję, że innym cierpiącym na trądzik te rady też pomogą.
Pozdrawiam,
D.

oprocz diety musisz im wdrazyc leczenie przynajmniej podstawowymi lekami na
candide:
- babka plesznika (codziennie)w preparacie "COLON C" - po niej moz cie bardzij
ciagnac do cukru, bo skutecznie oczyszcza jelita z grzybow a noiedobitki beda
cie giagnely do jedzenia paskudztw.
Dawaj wiecej tej babki niz w zaleceniu, bo przy grzybach trzeba isc na calosc.
Ja biore 2 tyzki dziennie, rano jedna, na noc jedna.

- citrosept, okolo 50 kropli dziennie na jednego doroslego osobnika

- probiotyki codziennie na czczo.

- B-complex

- magnez

- vilkakora albo inny detox.

zacznij brac Alitol (czosnek)w kapsulkach ktory rozpuszcza sie w jelitach i nie
bedzie szkodził. I w zadnym wypadku nie wolno brac na czczo czosnku!!!
Rozwalisz sobie watrobe. Polecam miksture oczyszczajaca Słoneckiego. Opis
znajdziesz poprzez wyszukiwarke Należy zachować odstep w zazywaniu lekow
przeciw grzybowi. Nie bierz wszystkiego na jeden raz. Jesli zdecydujesz sie ma
miksture to trzeba odstawic citrosept.

mojemu "chrupotaniu" baardzo rzadko towarzysza bole - jesli sa, to bardziej
przypominaja "zmeczenie stawow" lub "krecenie w stawach" niz bol.
mysle, ze woda z granu moze miec wplyw... ja chyba zbyt duzo w dalszym ciagu
jej pije (robie na niej herbate, choc kawe juz robie na mineralnej od jakiegos
czasu). sprobuje ja ograniczyc (gotwana kranowke) i poobserwuje swoje stawy.
zobaczymy.
asiabed - czytalam o tym u tombaka. pisalam tez w tej sprawie do konsultantow
tombaka. warto przy oczyszczaniu trzymac kolejnosc: jelito grube, jelita,
watroba, nerki, stawy, krew itd. mozna jednak odchodzic od tego rozkladu, a juz
na pewno nie ma przeciwskazan, gdy nie ma sie powaznych schorzen. w moim
przypadku jest tak, ze nigdy nie mialam klopotow z nerkami. proby watrobowe mam
bardzo dobre, choc w przeszlosci watroba lubila pobolewac (obecnosc lamblii?
obciazenie od lekow?). zalecono mi zrobic teraz oczyszczanie nerek, po nim
oczysczanie watroby - bo watrobe dobrze oczyszczac na wiosne (w zgodzie z
natura).
Asiu, zauwazasz zmiane koloru moczu w czasie picia ziol? czy w czasie picia
ziol na nerki, twoje stawy chrupocza mniej? a moze walsnie bardziej? pozdrawiam

Ja mam tak od dziesieciu lat!!!!!
Biore przeciwbolowe ketonal.Sproboj sa dobre, mocne, na recepte choc oczywiscie niezdrowe jak i cala reszta.
Po pierwszej akupunkturze bylo coraz lepiej, bolalo ale bylo bardziej znosne z miesiaca na miesiac.
Potem poszlam na druga sesje, myslalam ze bedzie jeszcze lepiej ale jak narazie nie widac zbyt wiele.Rzecz w tym ze akupunktura w tej chorobie zajmuje czas by widac bylo jakies efekty poniewaz okres masz tylko raz na miesiac.

Co sie zmienilo to to ze juz nie przy ruchu jelitowym zaczyna sie krwawienie.
Wczesniej ewidentnie po pierwszym wyproznieniu zaczynala leciec krew.
Ewidentnie widac ze to podraznienie tego czegos na jelicie powoduje poczatek okresu.
Druga rzecz to widze ze jakies czarne, brazowe uplawy towarzysza przy okresie a zwlaszcza pod koniec.
Podejrzewam ze sie mi tam cos oczyszcza i organizm to wyrzuca podczas okresu i to dzieki akupunkturze.

Jezeli lekarz podejrzewac bedzie endometrioze to moze ci pomoc badaniami ale jesli nie to ci wogole nie pomoze.Zwali na taki typ albo przepisze jakies przeciwbolowe etc.

Czy masz tak jak ja ze masz przeczyszczenie calkowite jelit? Toaleta niezbedna chyba ze leki zadzialaja.

Wyglada mi ze mamy to samo i powiem ci w takim razie cos.
Ostatnio robilam lewatywy i pod cisnieniem wody to miejsce rowniez bolalo.
Nie tak mocno jak przy okresie ale czulam tego obecnosc
I to samo, normalnie bez okresu nie czuje ze cos mam, wyprozniam sie bez bulu itd , tylko w pierwsze dni okresu zaczyna sie pojawiac.

Oczyszczanie trwa...Zazywam chlorelle. Chlorella oczyszcza i
wzmacnia odpornosc. Zawiera duzo witamin, mineralow i innych
cennych rzeczy. Np. enzymy itd. Zazywam takze salai guggal. Mam
nawet ksiazke na temat tego suplementu. Salai guggal to lek z
medycyny ayurwedyjskiej. Skladnikiem jest kadzidlo drzewa boswelia
serrata. Ma wlasciwosci lecznicze w stosunku do wszelkich stanow
zapalnych w organizmie. sStosuej sie go w stanach reumatycznych ale
takze w przypadku zapalenia jelita grubego i innych stanow zapalnych
w organizmie. Ostatnio bolalo mnie kolano i dlatego go nabylam. I
pomaga. Pomaga na bolace stawy.

Poza tym jem zdrowo. Pije duzo wody mineralnej. I jem duzo surowych
warzyw. Nie czuje juz zmeczenia zimowo-wiosennego.
Acha zazywam tez naturalne witaminy ACE + selen i cynk.

Wczoraj cwiczylam joge. Dzis planuje spacer na sloneczku bo wlasnie
wyszlo zza chmur.

Witam, dwa dni później męczyła mnie biegunka. Wprowadziłam dietę i węgiel i
chyba pomogło. Nadal nie wiem czy to jelita oczyszczają się przed porodem czy
to zatrucie (ale jakieś dziwne) jeśli dziś chociaż raz pojawi sie biegunka mam
zgłościć się na Izbę Przyjęć w naszym szpitalu aby zobaczył mnie lekarz.

Co do pytania o leki - nie ja nie biorę już dawno nic. Na początku ciązy brałam
tylko Duphaston.

Pozdrawiam

Nie lamie sie. Po kolejnej chwili zalamania szukam dalej. Po oczyszczaniu
grawitacyjnym jelit, ktore zlagodzilo ataki grzyba i citrosepcie trafilam do
nowego homeoterapeuty.Kazal mi wywalic moje stare amalgamaty podal jakies leki i
kazal nadal trzymac sie diety. Zobaczymy zazwyczaj po zmianie lekow dzialaly na
mnie tyle, że max. miesiac!

Witaj, Moje diety polegaja na oczyszczaniu watroby, jelit, przeciwgrzybiczna jak
osiagne juz wage docelowa beda diety stabilizujace. Generalna zasada we
wszystkich tych dietach to nie laczenie bialka zwierzecego z weglowodanami. Mam
liste produktow zabronionych np: cukier, produkty z bialej maki, ziemniaki,
alkohol, slodkie owoce i liste dozwolonych np: kasze, mieso oprocz wieprzowiny,
jaja, maslo, warzywa, owoce tylko kwasne - jablka, grapefruity, kiwi, wisnie,
maliny, jezyny, jagody. Ale kazdy dostaje inna diete tzn. inne produkty
zabronione i dozwolone. No i oczywiscie pewne zasady np. posilki spozywamy nie
pozniej niz o 19-20. Te zestawy sa uzaleznione od naszych schorzen. W koszt
wizyty wchodzi badanie oberonem oraz ew. ziolka. Pierwszy raz zaplacilam ok. 250
zl plus ok 250 zl w aptece przepisane leki homeopatyczne. Nastepne wizyty (co 6
- 8 tygodni ) byly tansze ok 150 plus ok 120 leki hopeopatyczne. A wiec w sumie
nie jest to najtanszy sposob, ale na mnie zadzialal wlasnie ten. Bo i poza
uregulowaniem TSH trzeba znalezc sposob na siebie. Ja rowniez dlugo nie moglam
znalezc tego zlotego srodka. Teraz walcze o dalszy spadek wagi i najwazniejsze
utrzymanie jej. Pozdr. IWO

Stapelio - odpowiadajac na Twe wątpliwości.
Grzyby sa w różnej fazie wzrostu, dlatego tyle leków.
wiadomo, że kazdy człek ma w sobie drożdze, ale te pozyteczne, jesli się
rozrosną, to już problem.
Leki dobrane są w takiej kolejności, aby rozbiajc poszczególne, chorobowe fazy
icj namiernego rozrostu, doprowadzajac do rozbicia ich złożonej struktury na
pożyteczna, normalną florę dla kazdego człowieka.
Stąd tyle leków. citrokehl i Sanuvis, aby uregulowac środowisko jelit, Exmykehl-
w fazie ostrej leczenia, zwykle początkowej, potem Sankombi, aby wydalac brudy.
Wydalanie owo odbywa się przez skórę, płuca, nerki.
Albicanasan -zawiera jeden ze składników Exmykehlu- rozbija kolejne grzybnie.
Reszty dokunuje sam organizm -wzmocniony dieta i lekami.
Ja brałaąm własnie owe leki - i jeszcze parę innych.
Do tej pory oczyszczam si po Sankombi.
Moze nie pisze jak lekarz, nie jestem nim, ale o to chodzi w tym leczeniu.
Pozdrawiam

A, myślałam, że o odszczuplanie chodzi.
Skoro od lat, to do homeopaty, jeśli masz możliwość. Trawienie lepiej regulować
na przykład ziołami i porządną dietą oczyszczającą na wejściu, a zespół jelita
warto sprawdzić tak czy siak. Leku kompleksowego możesz niby spróbować, ale nie
zdziw się, jeśli nie przyniesie efektów.

16%VOL
22%VAT

takie tam sobie forum homeopatia

w materia medica dr leona vaniera:fucus-zaburzenia endokrynologiczne z tendencja
do otylosci,takze bole glowy okreslonego typu,klopoty z trawieniem i
obstrukcja,hypertrofia tarczycy.ale na te dolegliwosci mozna znalezc wiele
innych lekow,wiec warto pojsc do homeopaty a nie eksperymentowac.homeopatia
radzi sobie zarowno z zespolem jelita drazliwego/choc to zabiera troche
czasu-ale efekty sa dobre/,jak i zaburzeniami trawienia.oczyszczanie organizmu
nie likwiduje przyczyny zaburzen,choc moze /nie musi/byc pomocne.

Podany lek / dostepny na każdej stacji ...w Stanach / nie jest naturalny .!!!
Człowiek nie jest maszyną . REASUMUJĄC -Godnym polecenia jest hydrokolon i
kropka . Opisany jest w Biblii własnie taki sposob oczyszczania .a poza tym
chroni przed rakiem jelita grubego. Tam Nic nie ma o specyfikach dostępnych na
stacjach benzynowych... Ja ich nie polecam .Życzę zdrowia , pozdrawiam
serdecznie.

Dziewczyny ten zabieg jest bardzo ryzykowny dla zdrowia i daje poważne
powikłania z ryzykiem raka odbytu, colitis ulcerosa, ryzyzkiem zawału włacznie.
Czytałam prace nt. powikłań ze śmiertelnymi przypadkami (nawet w naszym
województwie) włącznie. Bardziej polecam kuracje lekiem Fleet. Koszt 50zł za
dwie butelki (są sprzedawanie łącznie) a efekty są nieporównywalne. Nie mówiac
o tym że uniknicie dyskomgortu ( że tak brzydko powiem) srania leżąc na kozetce
obok głowy skopisty). Poza tym Fleeet działa na cały przewód pokarmowy,
oczyszcza wszelkie złogi i bakterie nawet z zakamarków jelit i żołądka- dlatego
jest to kuracja długofalowa. Zać Hydrokolp. to tylko wyczyszczenie odbytnicy.

zawsze w takich wypadkch nalezy zrobić badania, zeby wyeliminowac milion innych
chorób. Ty je zrobilas. Dobrze jest zadbać o florę bakteryjną jelit- np.
trilac. Ja osobiście absolutnie nie wierzę we wszystkie jogurty z dobrymi
bakteriami itp. Patrząc na Twoją dietę myslę, ze za dużow niej przetworów
mlecznych, których twoj organizm może wcale nie tolerowac, a przejawiac się to
moze właśnie zaparciami. Surowe warzywa dobrze jest zastąpić gotowanymi. W
dobrze by było, gdybyś postarała się jeść tylko gotowane posiłki- żadnych
kanapek. Kasze, warzywa. Zioła. i lekarstwo w postaci goracej, lub baaardzo
ciepłej wody. Dużo i często. To może brzmi jak horror, ale uwierz mi, ze dzięki
totalnie zmienionej diecie udaje mi się utzrymywać zdrowie. Zaczełam też
ćwiczyć jogę, a w niej pozycje odwrócone- np. świeca.Ostatni posiłek o 18. Po
18 jelita powinny miec czas na odpoczynek, tzn na strawienie tego, co zjadłaś i
oczyszczenie się.
Ja jeśli pilnuję diety jest wszystko OK. Ale jeśli tylko zaniedbuję się, albo
np. zaczynam jeść słodycze w większych ilosciach, nie ćwiczę- to kiepsko się
czuję..
Do tego dochodzi jeszcze, albo moze nawet jest na pierwszym miejscu strona
psychiczna- zmartwienia, stres, miłośc lub jej brak, nagłe nieszczęścia, twoje
podejście do życia itp.

Oficjalne przyczyny łuszczycy NIEZNANE. Naukowa medycyna XXI wieku tego nie wie?
NIEOFICJALNE możliwe przyczyny: zaburzenia w odnawianiu sie zdrowych komórek
skóry, które mogą byc powodowane: szybkim jedzeniem,toksynami,brakami
minerałów,witamin,niewłaściwą dietą.
Do sprawdzenia:jelita,trzustka,wąt roba,nadnercza,dieta.
Oficjalne terapie:leki hydrokortyzonowe i podobne, ale NIESKUTECZNE!!
Naturalne leczenie: usuwa przyczyny a nie objawy > oczyszcza i regeneruje: źle
pracujący system trawienny,zanieczyszczoną krew,hamuje postępującą degenerację
wątroby i trzustki i wyleczy drożdżycę. Pacjent powinien poważnie pracować nad
zmianą przyzwyczajeń żywieniowych,sposobu jedzenia i diety.

Nigdy nie stosowalam zadnych diet.
Cale zycie jem z umiarem i slucham sie swojego organizmu.
Na temat diety Kwasniewskiego slyszalam od moich znajomych i bardzo przed nia
przestrzegam.Owszem utrata masy ciala jest sukcesem,ale czy ktos pomyslal co
sie dzieje w srodku czyli z zylami i jelitami - sa oblepione tluszczem,a wiec
cos za cos?
Jednak jestem zwolenniczka oczyszczania org.od srodka i polecam wypijanie
bardzo duzej ilosci wody niegazowanej.
Od momentu,kiedy trafily w moje rece informacje o nieskutecznosci w leczeniu
lekami i witaminami jestem b.ostrozna w lykaniu czego kolwiek .
Orobieniu badan nie trzeba nikogo przekonywac,to standart,aby wiedziec co w
nas "siedzi".
Kazda nadwaga wiaze sie z rozregulowaniem naszego organizmu.
A lekarze czesto zamiast leczyc organizm calosciowo patrza na jeden bolacy organ
Leczac jeden organ niszcza nastepny,nastepny,nastepny.
Zycze zdrowia.

Ja też to obserwowałm u Marty przy ... (zabijecie mnie pewnie kiedyś) lamblii.
Biegunka - poprawa skóry. Gorączka też. Nawet wymioty dawały poprawe.

Jak pytałam wtedy M. (prawie rok temu o co chodzi) - ona mi powiedziała, że w
pzrypadku oczyszczenia jelit (biegunka wymioty) musi być poprawa przy
pasożytach. Wymiata wtedy trochę jelita, niestrawiony pokarm z jelita grubego
i musi byc poprawa.
Przy gorączce powiedziała, że jest to zbawienne - bo (jak napisała
poprzedniczka) organizm wypaca toksyny (zalegające własnie m.in. w skórze).

Dlatego też tłumaczyła mi, że jak jest pogorszenie przy wybijaniu pasożytów
jest to podwójnie zbawienne: 1) zastosowany lek działa bezsprzecznie, 2)
organizm sie oczyszcza (czy przez wymioty, czy przez biegunke, czy przez
gorączkę i trocchę poza tematem ale kaszel też ma zbawienny wpływ na
oczysczenie dróg oddechowych wtedy).

Ataki bólowe przy herxach boreliozowych i..wszelkich innych-bo bb nie
wystepuje przeważnie sama,ale z koinfekcjami-te ataki nigdy nie sa
jednodniowe!I gdy zaczniesz biotraxon-też mogą się pojawić herxy..Z
biegiem leczenia-bóle powinny słabnąć;bądż boleć..w innych
cz.ciała..W głowie na pewno nic nie masz!Nie zamartwiaj się!!Cieszę
się,że tak dzielnie zniosłaś badanie!Ja miałam..w czasie takiego
gigant-herxa-jeszcze bez postawionej diagnozy bb-w jednym
dniu..colonoscopię i gastroscopię!!Też mi tętno skakało;po
nieprzespanych kilku nocach;z tymi wszystkimi..preparatami "na
oczyszczenie jelit"..Myślałam,że zejdę..Trzymaj się!Ja dziś też
jestem po nieprzespanej nocy;z bólami i cierpnięciem lewej strony
ciała i tachykardii..Ale..już bez silnego bólu głowy-za to z
panicznymi lękami i tak słaba,że pływam po ścianach.."Trzeba przejść
i przez ogień"..Odpowiedni-choć tyczący zupełnie czego innego
tytuł..Pozdrawiam!!

Uwazam to "trzecie" - antybiotyki a takze inne leki, w przypadku tradziku za
pomylke. Jest to kompletna ostatecznosc.
Co do kremow, ja jak oczyscilam sie od wewnatrz, opzbylam sie z watroby
kamieni, dziwnych tworów, takze doprowadzilam do stanu czystosci jelito, i raz
na zawzse zmienilam swoja diete ,to na dzien dzisiejszy moglabym nie uzywac
zadnego żelu czy innego kosmetyku i byloby ok. Biore jednak pod uwage warunki
zewnetrzne - chlod, powietrze, wiatr i uzywam deliklatnego kremu do
oczyszczania twarzy i pozniej do nawilizania kremu z vit. E
Czasami zrobie jakas parowke, albo po prostu robie sobie ciepla kapiel [bardzo
rzadko, raz na 2 tygodnie, czasami raz na miesiac] podczas ktorej nakladam
sobie maseczke.
I wszystko gra.
Osobom , ktore podaly e-maila oczywiscie przesle z radością materialy.

Pozdrawiam
Sandra

www.harmonny.pl
GG: 19735
sandra@namyslow.com

Ja nie wiem w sumie jaki trądzik miałam. Bo Pani dermatolog była mało rozmowna
i miala strasznie duzo pacjentow, wiec wchodzilam, dostawalam recepte...Po
dwoch wizytach i regularnym stosowaniu jej rad, moje zaufanie co do Pani doktor
padło.
Wrzuciłam hasło w Internet, nakupilam ksiazek , zdobylam artykuly o organizmie
i nareszcie dowiedzialam sie jakie sa przyczyny trądziku.
Mialam już tak zmasakrowaną cere, ze plakac mi sie chcialo. Twarz bolała, jedna
krosta sie nie zagoila, wyskakiwala kolejna...Balam sie dotykac skóry...
I jescze proady innych, znajomych rodziny...
Doprowadzały mnie do furii...- idz do dermatologa, moze sprobujesz tamtego
żelu...
Dotarlam do zrodel - chora, zanieczyszzcona wątroba [a Pani doktor przepisala
mi jeszcze antybiotyki...no tak wątroba to kocha...], toksyczne,
zanieczyszczone jelito...
Bylam przygotowana robic wzsystko aby powrocic do wlasciwego stanu i tak
robiłam.
Oczyszcilam watrobe oliwą z oliwek, pościlam i przeszło...
Lek zostal...wiec...sprawdzilam czy faktycznie to byla prawdziwa przyczyna,
powrocilam do stargo trybu zycia, na efekty nie trzeba bylo czekac i wowczas ze
spokojem przeprowadzilam oczyszczenie i jest swietnie!
Cera juz niemal bez skazy.
Unormowałam juz sobie konkretna dietke, takze stan psychiczny mam stabilny.
Żyć nie umierać!

Pozdrawiam
Sandra

www.harmonny.pl
GG: 19735
sandra@namyslow.com

Moja mama kilka dni temu oglądała program o grubasach, co się prześcigają w
schudnięciu. Ich trener wyjaśniał, że w odchudzaniu najważniejszą rolę spełnia
błonnik, a nie jakieś tam tabletki odchudzające chemiczne, czy ziołowe. Myślę,
że coś w tym jest. Wcześniej osobiście zamówiłam sobie tabletki Podwójna
Celuloza chińskiej firmy Tianschi (glinki.com/?l=s06aui), paczka doszła
po tygodniu. Nie stosowałam jeszcze bo czekam na zabieg oczu i żadnych leków
nie mogę brać przez 2 tygodnie przed nim. Preparat zawiera 2 rodzaje błonnika,
rozpuszczalny i nierozpuszczalny, które m.in. oczyszczają jelita ze złogów a
może ich być tam nawet z 10 kg (nieprawdopodobne ale w tym programie o
grubasach też mówili, że nawet ponad 10) i powoduje dłużej trwające uczucie
sytości. Od przyszłej niedzieli zaczynam stosować ten preparat. Pozdrawiam.
Kasia

> Kupiłam w aptece Smecte

Mój mały zamiast smecty wolał węgiel leczniczy.

> ale może wy znacie
> skuteczniejsze leki na biegunkę?

Na początku choroby raczej nie powinno się powstrzymywać biegunki - w ten sposób organizm się oczyszcza. Musisz tylko uważać na odwodnienie - to teraz najważniejsze. Pić często i po troszkę. Może być odgazowana coca-cola (ale nie próbowałam, podobno skuteczne), albo zwykła czarna, osłodzona herbata. Na pewno nie soki i mleko.

Ulgę czasem przynoszą "dobre bakterie": Lakcid albo Lacidofil, Trillac itp. Enterol to "dobre grzybki" - też warto. Mają one na celu odbudowanie naturalnej flory w jelitach.

Pozdrawiam
Jola

CRP 4.7mg/dL a objawy rotawirusow
Moj synek od 5 dni ma goraczke pomiedzy 38,6-39,4 ma biegunke wodnista
zielono-zolta, katar, zaczerwienione gardl, raz wymiotowal, domyslam sie, ze
boli go brzuszek czasami. Od 4 dni bierze leki przeciw biegunce, katarowi i
przeziebieniu, pobrano mu kal do badania; wynik ma byc za kilka dni. Dzis
poprosilam o badanie krwi na obecnosc wirusa i CRP wyszedl 4.7 mg/dL. lekarz
zmienil leki i dodal antybiotyk, potwierdzil mala obecnosc rotawisusow, ale
byl zdziwiony, bo to nie sezon na rotawirusy. Od 5 dni maly jest na dieci;
wodnisty ryz, jablka, marchew, woda, herbata z kopru, napoje dla sportowcow.
Zastanawiam sie czy to tylko rotawirusy czy cos jeszcze i czemu lekarz nie
zalecic badania juz 5 dni temu tylko meczyl dziecko nic nie dajacymi lekami.
Czy przy biegunce wirusowej trzeba podawac lei przeciwbiegunce? Czy lepiej
gdy jelita sie oczyszcza z wirusa bez tych lekow?

piesiowe dziecko operacja dieta
Mój syn za miesiąc będzie miał operację wycięcia torbieli z jamy
brzusznej, która jest najprawdopodobniej na jelicie (ale na 100%
okaże się w trakcie operacji). Będzie miał wówczas 9 m-cy. I już mi
zapowiedziano, że będzie miał przed nią 3-dniową dietę na
oczyszczenie jelit, tylko galaretki i woda. I nie bardzo sobie to
wyobrażam u dziecka karmionego na żądanie, do tego tak małego, nie
rozumiejącego sytuacji.
Miałyście podobną sytuację? Jak to wyglądało? Jestem tym bardziej
przerażona niż samą operacją.
Podejrzewam, że dostanie jakieś leki uspokajające, bo jak inaczej
przetrwać tyle czasu, ale to jedynie moje domysły.

Ja nękam się z problemami trądzikowymi od września, zaczęło się od niewielkich
wyprysków, błyskawicznego przetłuszczania się włosów oraz pokrzywki która
wyłaziła mi na szyji. Poźniej zaczęło się robic coraz gorzej i z pryszczami i z
ta pokrzywką. Na własną rękę zrobiłam prolaktynę i rzeczywiscie wyszła za duża,
więc leczenie bromergonem. Miałam też zrobiony cały profril hormonlany i reszta
jet ok. Hormonem najbardziej podejrzanym za taki stan jest testosteron, ale on
jest ok. Biorę bromergon od jakiegoś czasu ale żadnej poprawy nie zauważyłam,
więc stanu swojej cery nie wiąże z podwyższoną prolaktyną. Ostatnio jednak
przeczytałam książkę Józefa Słoneckiego "Zdrowie na własne życzenie" i zaczęłam
stosowanie oczyszczania organizmu z toksyn, bo jego teoria mówi, że jesli coś
złego się dzieje w jelitach, a tam tych toksyn zbiera się najwięcej, to może
tak człowieka wysyfiać. I dopóki się nieoczyści organizmu to żadne leki nie
przyniosą długotrwałego efektu.

Może mieć, jak najbardziej, jest to wręcz objaw pożądany.
Ale na razie nie dorzucaj nowych leków, jak przylecą, dostaje
wystarczająco dużo.
Chociaż z tymi kupami to może być też efekt odstawienia mleka - coś
tam się oczyszcza w jelitach. Cholera wie.

16%VOL
22%VAT

Ja też często leczę się homeopatycznie, ale skutecznie obniżyć
cholesterolu chyba się nie da stosując te leki.Namawiam na oczyszczenie
jelita grubego i wątroby, bo to one ,zanieczyszczone, są tego
przyczyną.Polecam sposoby Tombaka,Małachowa, Hudy Clark lub
Jelisejewej.Ja mam ten sam problem, jestem po jelicie i po pierwszym
oczyszczaniu wątroby.Pozbyłam się sporo korków cholesterolowych,
kamienie wkrótce.Czuję się super, odstawiłam tabletki.

KupyZeŚluzem-OczyszczająSieJelita ????????
pisałam juz w innym wątku o naszym leczeniu,ale tam juz nikt nie
zagląaada,wiec chcialam zapytać tutaj.Pisalam ze mala ma problemy lękowe,ma
2,5 roku.
bierze
Pulsatilla 15 CH 1x10 granulek
Ignatia 30CH 2x5
Nerwelheel 3 x 1 tabl.
Bierze je 3 tydxien,na lęki pomogło,ale mala tydzien po wprowadzeniu lekow
zaczela robic kupy ze śluzem,przy czym przed ich wprowadzeniem miala
zaparcia.Te kupy sa teraz codziennie,ewetualnie co dwa dni,a nawet kilka razy
dziennie były,raczej sa normalnej konsystencji,czasem jest troszke
luzniejsza,ale niestety zawsze jest sluz,nieraz mniej nieraz wiecej.W ostatnim
tygodniu juz było lepiej tzn sluz byl,ale mniej,a dzisiaj znowu sluzu sporo
nawet znowu sam sluz wyskakuje podczas siusiania. Dzwoniłam do homeo
powiedziala ze jelito sie oczyszcza po zaparciach,czy to możliwe?????Czy
słyszałyśscie o takich przypadkach bo mnie to zaczyna martwić.Jezeli to
oczyszczanie to trwa juz dwa tygodnie.

JA bym jeszcze troche poczekała. Zaparcia mogły byc wynikiem alergii na nabiał.
Jesli sluz sie zmniejsza, a dziecko sie wypogodziło, obserwuj co je i po czym
ten sluz sie nasila a po czym słabnie. Alergia ma powiązanie z zagrzybieniem
jelit, nerwowosc ma tu tez swoje miejsce, wiec moze obserwuj jeszcze choc ten
zestaw leków troche mnie odstrasza..:)
Mojemu synowi jak ise zaczęły oczyszczac zatoki, to przez 2 tyg ciurkiem smarkał
takim zielonym katarem, ze sei nadziwic nie mogłam, gdzie sie to wszytko
miesciło. Potem ilośc wydzieliny zaczeła ise zmniejszac, ale cały proces trwał
ponad miesiac.

do momentu wprowadzenia lekow homeo miala zaparcia,nie bylo kup ze
sluzem,alergia teraz to nie wiem na co mialaby sie ujawnic bo je caly czas to
samo nic nowego nie dostaje.Biegunka to raczej nie jest bo kupy to sa normalne
lontoski ze tak powiem a nie jakies rozlane,tylko ten sluz potrafi jej sam
wypasc.Homeo mowi ze to jelita po zaparciach sie oczyszczaja,poczekam jeszcze
zobaczymy.Skoro piszesz ze Twojemu dziecku zatoki tez sie oczyszczaly to moze
cos w tym jest.

w Twoim wypadku to juz chorobliwe zaparcia. bardzo skutecznym lekiem sa kapsulki
aloesowe produowane w Chinach. Sprowadzam je z gabinetu LEKARZA MED.(!) Centrum
Medycyny Chinskiej w Tychach. opakowanie 20 szt kosztuje 10 zł. Sa swietne.
Mozna zamówic telefonicznie. Fantastycznie oczyszczaja zlogi w jelitach. Jesli
chcesz to na pryw. mail podam Ci telefon do gabinetu.pozdrawiam.

co mi pogło zlikwidować zaparcia
Biorę leki przeciwcukrzycowe, po których występują zaparcia jako efekt
uboczny. Przypomniałam sobie, że kiedyś odchudzałam się jedząc gotowane ziarno
pszenicy, co miało mieć też efekt oczyszczający jelita ( i miało). Od tygodnia
jem codziennie filiżankę, albo miseczkę pszenicy zmieszaną z jogurtem
naturalnym, albo serkiem homo. I od tygodnia problem nie istnieje. Pszenicę
można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Po wypłukaniu około szklanki
wsypuję do termosu, zalewam wrzątkiem i po 2 godzinach jest gotowa do
jedzenia. Nie gotuję jak kiedyś, bo to jest prostszy sposób, a efekt ten sam.
Można sobie zrobić taki pszenicowy dzień, jeść tylko ją, tyle żeby zaspokoić
głód. Świetnie usuwa złogi. Pozdrawiam.

nareszcie poczatek konca
naszej walki z candida i robalami

W koncu trafilam na porzadnego lekarza, ktory postawil konkretna diagnoza i potwierdzil moje podejrzenia. Ale ulga, lazilam od pediatry do pediatry szukajac kompetentnego lekarza i juz nie wiedzialam co robic.
Diagnoza jest nastepujaca:zatrucie organizmu, co z kolei pozwolilo sie rozpanoszyc candidzie i robalom. Candida z kolei doprowadzila do nadzerek w jelitach co powoduje jeszcze wieksze zatrucie organizmu. Wedlug mojego lekarza pierwotne zatrucie organizmu jest glowna przyczyna wszelkich problemow, zaczynamy wiec rownoczesnie detox i diete przeciwgrzybiczna, do tego maly dostal dwa rodzaje probiotykow, dobre antybiotyki zawierajace dobre drozdze(bardzo wazne wedlug dr Deorio), poza tym 3 leki homeoptyczne, w tym konstytucyjny o bardzo wysokiej potencji.

Doktor powiedzial,ze po paru tygodniach bedzie widoczna porpawa, a dzieki oczyszczeniu organizmu i ukladu nerwowego z neurotoksyn maly powinien zaczac w koncu mowic.

Widze swiatelko w tunelu

No, z tym to lepiej ostrożnie! jeśli okaże się, że masz wrażliwe jelita (a tak
może chwilowo być jeśli katowałaś je niską porcją błonnika a dużą węglowodanów -
fast food, makarony, chleb) to skończysz z porcją leków a nie z dobrym
samopoczuciem. Zafundowanie organizmowi zera witamin, jelitom zera błonnika i
doprawienie tego kazeiną z mleka, której ludzki organizm nie trawi nie ma nic
wspólnego ze zdrowiem!
Akurat w temacie jelit i chorób jelitowych siedzę, i mogę ci tylko doradzić, byś
nie wierzyła w żadne środki "oczyszczające" jak colonix itd. i oczyszczające
głodówki.
To, że stolec zmienia konsystencję/kolor itp jest wynikiem radykalnej zmiany
diety (nagle do jelit nie dostaje się stały pokarm a same płyny) i mieszanki
ziół czy innych specyfików (np tego colonixu). Te diety i specyfiki to sposób
nabicia kasy dla wydawnictw tych "cudów".
Zacznij pić więcej płynów, jedz dużo owoców, produkty mączne tylko
pełnoziarniste i na pewno poczujesz się już po kilku dniach lepiej!

badania- kontrolowania..
wykonywanie badań- sprawdzanie zdrowotne...
czasem już się gubię...
owszem robie systematycznie- ale-
czytam gdzieś ostatnio, ze cholesterol rządzi się swoimi sprawami-
on jest- on musi miećwahania- czy ten dobry czy ten zły-
a leki p/cholesterolowe-
to tylko farmaceutyczne zarabianie pieniędzy-
tak jak np glosne jest- pij wodę mineralną -zamiast jedzenia-
a juz znow - jest że nadmierne picie wody wypłukuje ważne ochronne
nasze własne czaski wewnętrzne jelit...
albo- dostałam link-
jeść trzy miesiące płatki owsiane- teraz znów-
czytam- platki za bardzo też oczyszczają-

W takim przypadku leki typu zentel, vermox, pyrantelum i in. nic nie
dadzą, bo działają tylko w przewodzie pokarmowym. Jeśli są poza nim
można je potraktować zapperem, aparatem MORA, choć zapewne zaraz
odezwą się sceptycy. Jednak rzeczą nr jeden jest jak pisałą yooyoo
uszczelnienie jelita, wyleczenie go z nadżerek, oczyszczenie
organizmu, uzyskanie równowagi kwasowo-zasadowej, tak by robale nie
miały pożywki i sprzyjających warunków rozwoju - po prostu zmieniły
gospodarza

Bardzo, bardzo się cieszę Wspaniałe wiadomości
Najwyrazniej leczenie - tępienie robali przynosi efekty

Ale.. troszkę Cię chyba zmartwię. Ja wiem, że się cieszysz, ze mały
je i dałabyś mu wszystko, o co by poprosił. Jednak.. w czasie
leczenia pasożytów lepiej nie podawać zadnych produktów ani
przetworów mlecznych. Więc raczej twarożek czy serek waniliowy
powiinas chyba na razie odstawić. Mleko bardzo zaśluzowuje
organizm, może powodowac zaparcia a poza tym - robale bardzo,
bardzo lubią mleko. Podobnie jak mięso.
Zamiast twarożku może dużo lepsza będzie kasza jaglana z owocami ?
Powinien jeść potrawy , które ułatwiaja wypróżnienia, poprawiają
perystaltykę jelit i przyspieszają oczyszczanie z "towarzytwa".
Sok z kapusty na pewno też bardzo w tym pomaga.
Jakby udało Ci się dawać mu codziennie trochę "kisielu" z siemienia
lnianego to byłoby super. Świetnie działa na żołądek i jelita.
Kasza gryczana, warzywa...
Ja wiem, że pewnie Ci trudno przekonac go do jedzenia różnych
rzeczy ale może uda się skorzytać z tego jego obecnego
entuzjazmu ?
Nie ma sensu hamować kaszlu i odksztuszania - bo właśnie chodzi o
to, żeby to wszystko z niego wylazło a nie siedziało w środku.
Ten zielony katar to jest bardzo dobry objaw
Jak skończycie podawanie leków to warto zaczać dawać probiotyki aby
odbudować florę bakteryjną jelit. Probacti4 albo coś podobnego.
(takie bez cukru i laktozy)

Ciesze się razem z Tobą i trzymam kciuki, żeby dalej tak dobrze
szło

objawy po oczyszczaniu.
Witam wszystkich.Jestem nowym uczestnikiem tego forum i cieszę sie
że na jego łamach można podzielić sie swoimi problemami i zebrać
też dużo cennych informacji odnośnie leczenia. Mój zdaż w walce z
candidą to prawie dwa lata jednak nigdy nie byłem w tym
konsekwentny i nie widząc pożadanych efektów, a nawet pogorszenie
stanu zdrowia przestawałem stosować leki i diete. jednak od trzech
miesiecygdy mój stan wyraznie sie pogarszał(ciagłe
zmeczenie,osłabienie, bóle jelit,stany otępienia i zamroczenia)
uniemożliwiały mi wogole jakiekolwiek funkcjonowanie postanowiłem ze
bede konsekwentny. Zaczałem od leczenia pasożytów wyszło mi ich
sporo po badaniu na aparacie mora zaczałem również stosować detox .
Efekt jest taki że od miesiaca mam silne biegunki, straszne bole
jelit jestem oteriony zamroczony , nie jestem w stanie przyswoić
sobie jakiej kolwiek wiedzy(jestem studentem) siedze na zwolnieniu
bo nie jestem w stanie normalnie funkconować. Chciałem sie was
zapytać czy rowniez mieliście takie objawy i czy moga być one
spowodowane kuracja przeciw pasozytom i braniem detoxu ? Jestem już
totalnie załamany tym wszystkim zbliża sie sesja egzamińow a ja nie
jestem w stanie wogole sie uczyć . bardzo prosze o jakieś
podzielenie sie ze mna swoimi pogladami na ten temat . Dziekuje

potworny ból
Zwracam się do Was z pytaniem, bo jest nas tu tak wiele i każdy ma
jakieś "doświadczenie" w chorobie i leczeniu. Mam b. dużą grzybicę
potwierdziną badaniami IGG. Dostałam kurację Trioxalem (oczywiście
oprócz diety i suplementów) i coś dziwnego mi sie po nim dzieje.
Dostaje potwornego bólu po lewej stronie pod żebrem a właściwie to
nawet "w żebrze", czuje jakby tam coś było skurczone i napięte.
JEDNICZEŚNIE BOLI MNIE LEWY BARK!Pocę się i jest mi bardzo
słabo...Przechodzi po 2 dniach jak odstawie lek, czyli jak się
wypłuk z organizmu.Miałam robione USG i nic nie wykazało.Czy to
jelita? Najdziwniejsze jest to, że jak wzięłąm kilka tabletek
dobrego leku na wypadanie włosów, to dzieje się to samo. Nie wiem
jaki składnik to powoduje, ale niepokoi mnie to. Mój lekarz
twierdzi, że to oczyszczanie, ale już sama nie wiem. Zwracam sie do
Was z pytaniem czy Was też cos takiego spotkało? będę wdzęczna za
sugestie. Pozdrawiam

nie..spoko..ja juz przez te chorobe jestem taka wrazliwa!
mam ja juz 3 lata..chodzilam po dermatologach dentystach ..nikt nie potrafil mi
pomoc..zalecali branie witamin, nawet jakies zwykle lekarstwo mi przepisali na
gardlo..BARANY!
do tego ,ze mam grzyba doszlam sama,,,czytalam,szukalam na necie,,az kiedys cos
mnie tknelo,,zeby sprawdzic pod katem grzybow..i znalazlam..wkuzrylam sie.
Poszlam do lekarza ogolnego.Ten zapisal antybiotyk, ktory gowno za
przeproszeniem pomogl.Zapisal mnie jednak do lekarza specjalisty.Nie wiem o
kogo mu dokladnie chodzilo, gastrologa, internisty , laryngologa...nie
wiem..Kazal czekac 4 tyg na tel.I czekam tak juz 2 tydzien.W miedzyczasie
postanowilam sama o siebie jakos zadbac.Zaczelam sledzic forum, jedno
drugie..az trafilam tutaj..Stosowalam glodowke 3 dniowa, teraz z niej
wychodze.Oczyszczam jelita, jestem na diecie, wydalam mase kasy nazarcie by
tego cholerstwa sie pozbyc..teraz zamawiam probiotyk-citrosept.Bede jadla
czosnek i blonnik.To co moge zrobic we wlasnym zakresie, nie szkodzac sobie to
zrobie.Wiem ,ze jakiekolwiek dzialania moje powinny byc poprzedzone wizyta u
lekarza,Tak tez zrobilam ,Ten oglny od razy stwierdzil drozdzyce..teraz czeam
jak wspomnialam na druga wizyte...mecze sie jak cholera,ale przeciez mnie
rozumiecie.Najgorszy jest ten jezyk, ale tez moja chwiejnosc nastrojow.Nie
myslalam,ze to moze byc przyczyna mojego samopoczucia psychicznego.
Juz mam dosyc,ale powiedzialam sobie ,ze gnoja usune i to robie!!!!!
zyczcie mi wytrwalosci, prosze
Tego ja Wam zycze.

To dość drogi lek, ale skuteczny (na część jelitową pasożytów, dlatego warto
uzupełnić go probiotykiem). Ponadto skuteczność będzie dużo wyższa przy
jednoczesnym stosowaniu zappera, choć obie propozycje pomogą wytłuc pasożyty,
to na candida nie wystarczą. Można spróbowaź bardziej tradycyjnej metody
oczyszczania jelit z pasożytów wg Clark, ale i tak nalewka z orzecha czarnego i
puste kapsułki nie są tanie, choć to skuteczna metoda, warto się wspomagać
czymś na usprawnienie pracy wątroby w tym czasie.

Budzik11, w kuracji przeciwgrzybicznej najważniejsza jest dieta, leki mają tylko
wspomagać regenerację organizmu (właśnie Fortakehl i Sankombi ma za zadanie
regenerować śluzówki jelit, żołądka), natomiast Latensin jest na odporność ale
to chodzi o to, żeby organizm po oczyszczeniu z grzybów i pasożytów nauczył się
radzić sobie z nimi w przyszłości. Taka nauka trwa długo niestety, ja Latensin
(i Utilin, podobny, podawałam na zmianę, co tydzień inny - tzn. po pół kapsułki
raz w tygodniu, czyli każdy z leków co dwa tygodnie) podawałam prawie rok,
pozostałe wymienione przez Ciebie leki też w sumie chyba rok, tyle, że do tego
przestrzegałam diety przeciwgrzybicznej - takiej naprawdę ścisłej przez chyba
4-5 m-cy, później wprowadziłam troszkę owoców ale raczej symbolicznie i tylko te
mniej słodkie.
U nas kuracja zadziałała, córka nie ma candidy od ponad roku, profilaktycznie
odrobaczamy co jakiś czas i jest naprawdę dobrze. A samą dietę też nadal
pilnujemy - słodyczy nie jada, owoce jakoś jej nigdy nie służyły więc też
sporadycznie je, jest jeszcze na diecie bezglutenowej (alergia na pszenicę i
nietolerancja pozostałych glutenowych).
Nam lekarka na początku leczenia candidy i pasożytów (w grudniu minie 2 lata)
powiedziała, że tak naprawdę leczenie powinno trwać 2-3 lata, organizm musi
nauczyć się sam sobie radzić z intruzami, czyli musi być mocny, odporny, leki
izopatyczne, homeopatyczne czy zioła mają mu pomóc się wzmocnić ale to właśnie
dieta leczy najlepiej. I u nas się to potwierdza.

czy przyczyna jest psychika?
Trzy lata temu przechodziłem na oddziale chirurgii kompleksową
diagnostykę pod katem choroby refluksowej przełyku, jednak
dodatkowym wynikiem badania endoskopowego było to, że *odźwiernik
jest z wyraźnym refluksem żółciowym*. Kolejne gastroskopie, ale już
u innego gastrologa, tego nie wykazują. Główne dolegliwości zawsze
odczuwałem w części przełykowej (rozpieranie, pieczenie, podrażniona
śluzówka w gardle) stąd dwa lata temu wykonano mi zabieg
fundoplikacji NR. Obecnie mam b. silne dolegliwości: głównie
rozpieranie i pieczenie na wysokości przełyku, wzdęcia,
niestrawność, b.wolne oczyszczanie przewodu. Żadne blokery kwasu
żołądkowego na mnie nie działają; b. niska skuteczność dotyczy też
leków na poprawienie perystaltyki jelit. Jakie jest
prawdopodobieństwo, że przyczyną tego stanu rzeczy jest cofająca się
do żołądka żółć i dlaczego gastroskopie w tym zakresie dawały
odmienny rezultat.

moja córa też ciągle kaszlała - lekarze leczyli ją na ciągłe przeziębienia i
alergię. nikt nie zasugerował, że to może od pasożytów. robiłam badania kału, za
którymś tam razem wyszła glista ludzka, jak później przeczytałam, swoje larwy
przetrzymuje w płucach, by się przemieścić do jelit drażnią krtań, by zostać
połkniętym. moja córa miała taki kaszel, że nie mogła spać (i szereg innych
objawów w tym AZS). odrobaczałam kilka razy, a raczej porządnie. po miesiącu bez
jakichkolwiek leków oprócz tych odrobaczających kaszel i katar minęły jak ręką
odjął. AZS cofnęło się po 1,5 m-ca.

dziś wiem, że zagrzybienie i zarobaczenie organizmu daje fałszywe objawy
alergiczne. dziś znów azs wróciło, jesteśmy po kuracji balsamem kapucyńskim
(oczyszczające zioła) i już jest lepiej. leczymy się od środka nie od zewnątrz.

refluks zołciowy-czy przyczyna jest pasozyt?
Trzy lata temu przechodziłem na oddziale chirurgii kompleksową
diagnostykę pod katem choroby refluksowej przełyku, jednak
dodatkowym wynikiem badania endoskopowego było to, że *odźwiernik
jest z wyraźnym refluksem żółciowym*. Kolejne gastroskopie, ale już
u innego gastrologa, tego nie wykazują. Główne dolegliwości zawsze
odczuwałem w części przełykowej (rozpieranie, pieczenie, podrażniona
śluzówka w gardle) stąd dwa lata temu wykonano mi zabieg
fundoplikacji NR. Obecnie mam b. silne dolegliwości: głównie
rozpieranie i pieczenie na wysokości przełyku, wzdęcia,
niestrawność, b.wolne oczyszczanie przewodu. Żadne blokery kwasu
żołądkowego na mnie nie działają; b. niska skuteczność dotyczy też
leków na poprawienie perystaltyki jelit. Jakie jest
prawdopodobieństwo, że przyczyną tego stanu rzeczy jest cofająca się
do żołądka żółć i dlaczego gastroskopie w tym zakresie dawały
odmienny rezultat.

Do osób które wygrały z lamblią lub walczą
Po odnalezieniu tego forum i przeczytaniu wielu postów napisałam
swój pierwszy, w którym pisałam, że podejrzewam u mojej rodziny
lamblie. Badania potwierdziły tylko owsiki. Teraz jednak wraca
problem lambli. Po wielu poszukiwaniach znalazłam lekarkę, która
chce nas przeleczyć po objawach na lambliozę. Wydrukowałam jej
artykuł prof. W, podałam link do tego forum, jutro mamy wizytę na
której ustali nam leczenie. Wstępnie rozmawiałyśmy i jestem
spokojna, bo sama sugerowała leki na lamblię opisywane tu na forum.

Mój problem/pytanie dotyczy regeneracji jelit po pasożytach.

Wiem, że dieta przeciwgrzybicza jest bardzo pomocna. Ok, stosujemy
ją. Prebiotyki, przyjmujemy cały czas. Ale czy jest coś jeszcze???
Mikstura oczyszczająca? Czy to wystarczy? Co Wam polecali Wasi
lekarze? Mamy na tym lub innych forach? Jakie macie swoje sprawdzone
sposoby?

"Spowodowane przez lamblie uszkodzenie jelita cienkiego powoduje
zwiększenie przepuszczalności jelit, co prowadzi do zwiększonego
przenikania do krwi różnych antygenów. Skutkiem jest ujawnienie się
nasilonych odczynów alergicznych, pod postacią przewlekłych zmian
wypryskowych, świądu skóry, a nawet reakcji pokrzywkowych i objawów
naśladujących astmę (napadowe duszności, przewlekłe pokasływanie)."

U mojej córki problemem są właśnie świąd skóry bez zmian na niej z
okresowymi zmianami wypryskowymi.

czy mozesz napisac w jakim wieku jest Twoj synek?
czy pasozyty ma stwierdzone metoda labolatoryjna czy biorezonansem?

moje dziecko 4 letnie tez sie leczy u dr K. i nie bylo problemu z
przepisaniem pyrantelum. Natomiast z obserwacji wlasnych moge Ci
powiedziec, ze leczenie farmakologiczne nie daje w 100% sukcesu.
Jesli dziecko jest podatne na zarazenia, to predzej czy pozniej
znowu cos zlapie. Mam wrazenie, ze kluczem do sukcesu jest
podniesienie odpornosci i ustawienie organizmu tak, zeby sam radzil
sobie z problemem. Bo co z tego, ze wysprzatasz mieszkanie, skoro
mozna sie zarazic doslownie wszedzie.
Leki tez nie sa obojetne dla zdrowia. Mnie po leczeniu bardzo dlugo
bolala watroba i ogolnie mnie te leki rozwalily.
Dziwie sie matkom, ze bez zmruzenia okiem, na podstawie wyniku
biorezonansu faszeruja dzieci seriami nieobojetnych dla zdrowia
lekow.

z tego co tu czytam wyglada na to, ze przestano juz tak hojnie
zapisywac leki, leczyc wszystkich solidarnie (sama, zeby dostac
lekarstwa musialam sie zapisac na osobna wizyte)

Moze probuj naturalnych metod, duzo sie mowi o tym, ze surowa
marchew ma dzialanie przeciwpasozytnicze, pestki dyni. Dobrze robia
olej lniany, olej z dyni, kapusta kiszona, ogorki kiszone, cebula.
Na forum byla podana lista przypraw o dzialaniu
przeciwpasozytniczym. Pijcie dobra wode. Picie aloesu ma dobre
dzialanie na jelita, regeneruje je. Mozecie tez pic miksture
oczyszczajaca sloneckiego.

Same leki, bez zmiany dotychczasowych nawykow beda prawdopodobnie
mialy dzialanie krotkotrwale.

a forum medycyna naturalna (przez ścianę) było sporo o oczyszczaniu przróżnymi
sposobami. Warto tam zajrzeć i wstukać w wyszukiwarkę np "oczyszczanie"
Przepraszam, że tak dopytuję, ale czy te leki przepisano Ci po wywiadzie, czy
tak z marszu?

Tak na marginesie, aloes ma z oczyszczaniem tyle wspólnego, ze działa po prostu
jak środek przeczyszający - oczyszcza tylko jelito cienkie, a w oczyszczaniu
bardziej chodzi o jelito grube.

16%VOL
22%VAT

Miałam podobny problem z moim synkiem, trwało to kilka miesięcy. nie
bagatelizuj tego problemu, bo to jest bardzo niezdrowe. mój synek
nie załatwiał się nawet 6 dni, tłumaczyłam, prosiłam kupowałam
prezenty itp. Był w podobnym wieku. Pediatrzy bagatelizowali to
trochę, mówili, ze przejdzie, ze to jakaś forma lęku dziecka przed
utratą czegoś "swojego". W końcu trafiłam do chirurga dziecięcego,
który wyjaśnił mi, że wstrzymywanie wypróżnien może powodować
rozciągnięcie jelita, które potem trzeba leczyć operacyjnie - ona
miała już kilka takich przypadków. Pani porozmawiała z synkiem i
wytłumaczyła mu, ze musi załatwiać się codziennie (ewent. co drugi
dzień) a jeżeli nie to mama robi lewatywę. Napomknęła też coś o
szpitalu. Mój mały jakoś zaskoczył, na tyle nie spodobała mu się
lewatywa (pani doktor zaleciła nam takie oczyszczenie na początku 2
dni pod rząd), że po prostu zaczął załatwiać się regularnie.
4letnie dziecko już jest duże i wszystko rozumie, jak ciebie nie
słucha, może posłucha innej osoby, np. lekarza. gorąco radzę zrób
coś z tym problemem, bo im dłużej tym gorzej dla dziecka
Zyczę powodzenia i pozdrawiam
hisia

oczyszczanie organizmu
Mam problemy z prawidlowym finkcjonowaniem jelit - czeste zaparcia, wzdecia,
refluks. Czytalam, ze powinno sie oczyszczac organizm z toksyn co jakis czas.
Wspomagaja takie oczyszczanie preparaty firmy Amway: najpierw Multifiber -
czyszczacy jelita z toksyn i zalegajacych resztek pokarmu, rownoczesnie
czosnek z mieta firmy Nutrilite (rowniez Amway) i po oczyszczeniu Multi
Caroten. Nie wiem tylko jak dlugo nalezy stosowac takie preparaty, czy
powinno sie zastosowac rownoczesnie jakas diete no i czy te leki sa "pewne" i
nie dzialaja szkodliwie?

Apropo owsikow: zdarza sie, ze sie nie wybija przy odrobaczaniu. My chyba
jestesmy takim przykladem, corka po kazdym odrobaczaniu (kilka razy roznymi
lekami przez caly ostatni rok) miala nawroty bolu brzucha - po roku znaleziono
ponownie owsika. Przypuszczam, ze nie wybilismy. Przestalam wierzyc w to, ze to
ciagle z przedszkola. I w koncu ja nie chodze do przedszkola i mam podejrzenie,
ze problem mnie rowniez dotyczy.
Dr M. mowi, ze czasami bywaja w jelicie slepym, a tam trudniej wybic. W tej
chwili oprocz odrobaczania 'zwyklego' przechodzimy porzadne oczyszczanie 'od
srodka'.
M. moje klopoty silnie wiaze z robakami, rowniez lamblia (ktora mam lub mialam -
w badaniu nie wyjdzie), raz wspomniala cos o jakichs amebach - ale nie wiem, czy
to takie cuda jakie u twojego dziecka wyszly.

Mi sie ostatnio marzy taki 2-miesieczny urlop na ustawienie sobie diety (czeka
mnie dieta bezglutenowa), ustawieniu diety dzieciom.

Wiesz, jesli chodzi o ponowny atak lamblii, to nie sadze aby to bylo przyczyna
zlego samopoczucia corci. Od zakonczenia leczenia silnym lekiem naprawde minelo
niewiele czasu. Z tego co pamietam, to od jakiegos czasu borykacie sie z
nawracajaca lamblioza, wiec moze teraz leczenie okazalo sie skuteczne, toksyny
pasozytnicze musza uwolnic sie z organizmu, jelita musza sie zregenerowac, wiec
na pewno jeszcze troche czasu minie zanim poprawia sie stolce, ich aktualny
wyglad moze miec zwiazek z oczyszczaniem sie organizmu po lambliozie. Z tego co
pamietam, gastrolog mowila, to kosmki jelitowe regeneruja sie po 28 dniach, wiec
naprawde czas jakis musi uplynac zanim zaczniesz obserwowac spektakularna
poprawe. Moj syn tak naprawde po lambliozie dochodzil do siebie kilka miesiecy.
A po metronidazolu samopoczucie ma prawo byc kiepskie, sama kuracje tym lekiem
porzadnie "odchorowalam".

Kersink, no wlasnie ja sie dostosowalam do ulotki VM, ale potem
dowiedzialam sie o tych przerwach... I brzmi logicznie... sama nie
wiem Ale od jutra odstawiam, bo tez juz dlugo biore, a pobolewa
mnie brzucho juz kilka dni...

Mami7 - wiesz, tez boli mnie w okolicy zoladka (ale raczej jelito
niz zoladek), z tym, ze bolalo mnie tam i przed braniem nalewki (wg
biorezonansu mialam/mam wlosoglowke, ech...), ale teraz doszedl bol
w prawym podżebrzu - czyli watroba... Oczyszczanie czy juz
przedobrzenie? ech...
Rany, wspolczuje Wam... faktycznie odstaw teraz leki jakiekolwiek
masz - moze to za duzo jak na dziecko - pisalas o macmirorze - to
samo w sobie lekkie lekarstwo nie jest...
A i nalewka ma w sobie piolun. Chyba lepiej odstawic do czasu
wizyty...
trzymaj sie cieplo!
m.

Wiesz, zwłaszcza jak masz starsze dzieci - to trzeba by je wszystkie przebadać.
Zwiększasz szanse na to, że w coś u któregoś trafisz.

U Was dorosłych i u starszaków spokojnie możesz zastosować leczenie balsamem.
Ale przeczytaj wątek o balsamie, zwłaszcza ostatnią stronę. Tam jest tez dużo
innych porad, np. odnośnie wody. Woda jest bardzo ważna w diecie, w tym co
dajemy dzieciom.

U 9 msc. możesz zastosować jedynie zioła o. Grzegorza na pasożyty.

Nie dziw sie, ze mało tu odpowiedzi o Fluconazol. My polecamy leczenie dzieci
dietą. Leczy się generalnie cały przewód pokarmowy. Miejscowe leczenie
pleśniawek to nie jest metoda na leczenie. To zaleczanie widocznego problemu,
który tkwi tak naprawdę bardziej w tych niewidocznych miejscach jakimi są
jelita. Jeśli problem grzybicy jest bardzo dokuczliwy a lekarz zapisał Ci ten
lek, to zastosuj go.
Nie bój sie tez biegunek. To świetna i tak naprawdę jedyna metoda na
oczyszczenie się organizmu. Przecież te grzyby nie wyparują, a lepiej bedzie dla
małego jakby go właśnie przeczyściło.. Widac wtedy poprawę bardzo szybko. Tylko
pilnujesz wtedy, zeby się nie odwodnił.
Jeśli dajesz mu cukier lub dużo owoców - odstaw. Koniecznie. Inaczej podanie
tego Fluconazolu będzie na nic. Grzyby kochają słodkie.
Zioła o których Ci wspomniałam tez mają działanie przeciwgrzybicze. Nie tylko
robalowe.

Napisz tu w tym wątku więcej o problemach jakie masz z dziećmi. Lepiej jak już
coś radzic szczegółowo i to przez net, to mieć jakieś rozeznanie w sytuacji.

Widze, ze mozemy sobie rece podac - gastroskopie mialam w zyciu 4 razy - o 4 za
duzo! Bardzo nieprzyjemne badanie. Przechodzilam rowniez wkladanie rurki w
tylek i wlewy roznej masci - zespol jelita wrazliwego mam podobnie jak Ty.
Najlepiej sie za duzo nie przejmowac, choc czasem trudno jak dolegliwosci daja
w kosc. Na wzdecia jest bardzo dobry niesmiertelny, ziolowy espumisan - mi
zdaje sie pomagac. Gorzej z zalodkiem - jestem nerwusem (trudno przy
zaburzeniach pracy tarczycy nim nie byc) wiec jak jest dzien lepiej z
zoladkiem, to na drugi dzien jest juz gorzej. Leki natomiast ktore zdaja sie mi
troche pomagac na zoladek - niestety draznia jelito. Bledne kolo! Zaczynam sie
powoli zastanawiac czy nie sprobowac oczyszczania organizmu metoda Tombaka -
probowal ktos z was oczyszczac organizm ta naturalna metoda? Mam wrazenie ze
tylko jakims naturalnym sposobem moge przerwac to bledne kolo typu: "pomoze na
jedno, zaszkodzi na drugie". Jakie macie zdanie co do naturalnych metod
leczenia? Probowalyscie jakichs? Z jakim skutkiem? Polecacie jakas? Pozdrowki
dla wszystkich.

nie łącz kataru z lambliozą - to zupełnie dwie inne kwestie.

Moja pediatra jest bardzo dobrym lekarzem szpitalnym, który antybiotyki
przepisuje w ostateczności, stawia zawsze po pierwsze na odporność dziecka i
cóż ma inne podejście niż lekarze hm - z przychodni. Jest osobą bardzo
kompetentną, mającą indywidualne podejście do każdego pacjenta, a także dbającą
o coroczną profilaktykę dziecka (morfologia z rozmazem, mocz to u niej
konieczność) - i na pewno jej nie zmienię
Dodatkowo dodam, iż lecznie słabszymi lekami może tylko dodatkowo uodpornić
lamblie, nie wybyć wszystkich, a stąd droga krótka do następnego rzutu, który
będzie oporny na dotychczas stosowane leki. Ziółka owszem są niezłe ale w
końcowym etapie leczenia lambliozy - czyli oczyszczania wątroby i jelit.
Radziłabym ci także poczytać nie tylko forum alergie ale i rózne dostęone w
necie publikacje na temat leczenia lamblii - i o całym procesie, który jest
baaardzo trudny i nie zawsze może przynieść spodziewane efekty - pomimo
wytoczenia najcięższych dział. Nie sądzę także, że wiedza forumowa daje tobie
prawo pouczania pediatry i podważania jego kompetencji, oraz doświadczenia.

Nie podaje i podawać nie mam zamiaru.Powszechnym skutkiem podawania dzieciom
aloesu jest upośledzenie perystaltyki jelit.Aloes to przecież środek
przeczyszczający.W Usa agencja do spraw żywności i leków zakazała podawania
aloesu dzieciom w ogóle.Nie można go też stosować w lekach bez recepty co jest u
nas powszechne!
Alergii nie wyleczy się aloesem.Alergia to nie jest źle pracująca wątroba tylko
przeciwciała krążące we krwi!
Dzieciom które nie mają problemów z wypróżnianiem żadna kuracja oczyszczająca
nie jest potrzebna.
Widzę że teraz taka moda na kuracje oczyszczające,odtruwające i przeciw
pasożytnicze u małych dzieci...

Zyrtec to nie do końca leczenie objawowe, w przeciwieństwie do sterydów. Jeśli
masz aleregię i uda ci się rozpoznać wyeliminować alregen np. mydło, żel,
proszek do prania to super. Jeśli nie jesteś w stanie zidentyfikować i
wyeliminować alergenu to cóż innego ci pozostaje! Alergicy tak własnie żyja,
ciągle lub okresowo łykają leki przeciwhistaminowe.
Czy jesteś w 100% przekonana że to nie grzybica? Były robione jakies badania?
Bralas leki doustne? Moze masz przerost candida w jelitach i przydałoby sie
leczenie doustne. Sterydy można miec pod reką w razach zaostrzenia,przynoszą
natychmiastową ulgę ale nie można ich nadużywać bo może być gorzej
A teraz co ci może pomóc: każdorazowo po oddaniu stolca dokładnie oczyszczaj
okolicę odbytu zwilżonym wodą wacikiem, idealne byłyby chusteczki do higieny
intymnej, ale one mają najczęsciej perfumy i mnostwo innej chemii, co może
podrażniać czy wręcz uczulać. jesli myjesz sie to tylko delikatnym mydłem dla
niemowląt. i zawsze dokładnie osuszaj to miejsce, najlepiej jednorazowa
chusteczką. Potem możesz posmarować to miejsce maścią (!) Alantan.

wejdzcie na forum prywatne/ziola. od chyba 4-5 tys. lat wiadomo, ze ten problem ma zrodlo w jelicie grubym. tam jest mixtura ziolowa na oczyszczenie jeslita, co daje jeszcze wiele innych zalet. nie ma takich efektow ubocznych. na razie mozesz pic szklanke swierzego soku z marchwii na czczo. a tego leku nie bierz. nie ma sensu placic 700 zl za niszczenie organizmu. czyli - tak jak Ali.
pozdrv

Lek med, Piotr to taki lekarz jak ze mnie krolowa Anglii.

Pie*rzy takie bzdury w stylu "trzeba oczyszczac zlogi w jelitach " i "migreny
sa od watroby"
jaki on lekarz, czy ktos ma jeszcze jakies watpliwosci?

"budowniczy" na budowie, w swojej piwnicy studiujacy internet w poszukiwaniu
medycyny alternatywnej, to predzej.
Z internetu zbiera rozne medyczne informacje sprytnie je wykorzystujac na
forum i udaje ze jest fachowcem.

...jest neurologiem?? ohh pleeeeasee.. in your dreams......

hahahahah
Venus

Temat lewatywy chciałabym omówić dokładniej, gdyż jest to jeden z najbardziej
skutecznych ( w warunkach domowych)sposob oczyszczania z toksyn.
Niektórzy specjaliści ostrzegają, że przemywanie jelita grubego prowadzi do
zniszczenia zdrowej mikroflory. Nie mogę się z tym zgodzić. Przy trybie życia
jaki prowadzimy ilości przyjmowanych leków, znalezienie człowieka ze zdrową
mikroflorą jest praktycznie niemożliwe.
Dla wielu osób zabieg ten nie wiedzieć czemu wydaje się wstrętny chociaż nie
odczuwają żadnego wstrętu nosząc w sobie kilka kilogramów gnijących kamieni
kałowych, woń która jest nieporównywalna z żadną zawartością ścieków
kanalizacyjnych.
Nie trzeba iść i płacić za zabieg bo to jest strata pieniędzy. Można to zrobić
w domu za pomocą irygator ( dostępny w aptece- ważne do przemywania jelita )
radzę to zaznaczyć przy zakupie, cytryny, ocet jabłkowy i olej roślinny).

Jak ktoś będzie zainteresowany podam dalszą procedurę.
Czy to wymaga wielkich pieniędzy??? Sami państwo oceńcie.

P.s. Sam oczyszczam się od wielu lat i cieszę się wspaniałym zdrowiem!!!!!!
Ale oczywiście odżywiam się zdrowo bo to jest podstawa!!!!!!

pozdrawiam

Zapominasz, że to inna droga podania i dawek absolutnie porównywać w ten sposób
nie można. Można zrobić badania równoważności, tzn podać lek 2 drogami i
porównać stężenie we krwi. A jeśli chodzi o wątrobę to owszem duża część leków
jest metabolizowana w wątrobie, ale wyobraź sobie, że każesz swojej wątrobie
detoksykować całą dawkę od razu. Część podanego leku, który żyłą wątrobową
przedostaje się tam z jelit, w ten sposób wcale nie trafia do krwi obwodowej,
więc producent odpowiednio zawyża ilość substancji z uwzględnieniem strat w
wątrobie. Reszta, to pożądane stężenie we krwi, zmniejsza się stopniowo, jest
usówane przez kilka kilkanaście godzin. Krew przepływająca na bieżąco jest
oczyszczana. Mamy więc w pigułce dawkę A+B A-straty na samym początku
wchłaniania B-ilość by we krwi osiągnięte było odp stęż. W plastrach mijamy tę
pierwszą część. Wchłania się tylko B. Więć wątroba jest odciążona. A w języku
fachowym jeśli lek mija wątrobę to znaczy, że nie jest rzucana cała dawka na
raz ,na jej że tak powiem barki. Takie leki to np wszystkie czopki,
zastrzyki...W plastrach jest natomiast większe stężenie bo tu mamy do czynienia
z innym układem. tu nie podajesz leku jednorazowo. Łykasz i już. Hormony z
plastra wchłaniają się pomału. Wyobraź sobie, że część z nich jest od razu
metabolizowana i usuwana z organizmu. To jest układ dynamiczny, skladający z
bardzo wielu czynników. A poza tym zapominamy, że metabolizm leku to nie tylko
wątroba. Odbywa się to również w nerkach i skórze, w ścianach przewodu
pokarmowego. Są leki, które wykazują pewne preferencje, np są w dużej części
przetwarzane tylko w nerkach, albo usuwane z organizmu niezmienione. Poczytaj
ulotki. Jeśli nadal cię to interesuje to poszukaj czegoś o transporcie
wątrobowym i o kinetyce leków. Proponuję zapoznać się również z technologią
postaci leków, szczegolnie z projektowaniem systemów transdermalnych. Miłej
lektury. Polecam się na przyszłość.

CZOSNEK - co mówi książka
Czytam teraz książkę Michała Tombaka pt. "Czy można żyć 150 lat?".
Ponieważ wiele było pytań i wątpliwości nt. nalewki czosnkowej cytuję poniżej
to co udało mi się wyczytać tam o czosnku:
"Czosnek należy do naturalnych antybiotyków, w walce z którymi w warunkach
laboratoryjnych żadne pasożyty nie mają szans na przeżycie. Jest silnym
lekiem stworzonym przez naturę i jak z każdym lekiem powinniśmy postępować
ostrożnie stosując według ściśle określonej dawki. Wystarczająca dawka
czosnku to 2-3 ząbki na tydzień <to chyba dla dorosłego człowieka> i jako
dodatek do surówek lub innych potraw.
Stwierdzono, że w czosnku znajdują się przynajmniej 2 naturalne antybiotyki,
które są zdolne do niszczenia ok. 30 rodzajów bakterii chorobotwórczych.
Spożywanie soku z czosnku w ciągu 2 tygodni całkowicie leczy z dysbakteriozy
(zwyrodnienie mikroflory jelita grubego), na którą cierpi ok. 90% dzieci i
dorosłych.
Nalewka czosnkowa <mowa tu o tej ze spirytusem - pisał o tym
niedawno "mariusz766", aczkolwiek podał trochę inny przepis niż ten co jest w
książce> – oczyszcza organizm z odkładającego się tłuszczu, wypłukuje
nierozpuszczony wapń, gwałtownie poprawia przemianę materii, oczyszcza
naczynia krwionośne, zapobiega zawałowi serca, miażdżycy, paraliżowi,
tworzeniu się nowotworów, likwiduje szum w głowie, poprawia wzrok, odmładza
organizm.
Zapach czosnku zupełnie znika, jeśli pożuje się skórkę cytryny, pomarańczy
czy drobno posiekaną natkę pietruszki <można też ew. zjeść jabłko>."

Skoro to naturalny antybiotyk, to chyba nie powinno się go stosować
nieprzerwanie. Zamierzam więc zużyć to co zrobiłam i na jakiś czas odstawić.
Nie ma tu nietety nic o wypłukiwaniu wapnia z organizmu (jedna z forumowiczek
o to pytała).
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam.

Witaj. Mam podobny problem. Mam IBS - bóle, skurcze, burczenia, czasem mdłości,
ale nie mam biegunek ani zaparć. Za to gazy non stop i to niekontrolowane, w
ogóle nie czuję kiedy mi odchodzą, nie czuję zapachu i nie słyszę (mam lekki
niedosłuch), widzę za to po reakcjach ludzi, że są. Najgorsze jest to , że nic
na to nie mogę poradzić (interniści , gastrolodzy, psychiatrzy są w moim
przypadku bezradni) i że mam je non-stop przez całą dobę. Brałam już Debridat,
Tribux, Duspartalin Retard, MantiGastop, Meteospasmyl, Kreon, Espumisan, jakieś
syropki na wzdęcia, mnóstwo leków uspokajających i psychotropów i nic.
Zwróciłam się też w kierunku medycyny niekonwencjonalnej, tzn. chodziłam na
zabiegi akupunktury i baniek tybetańskich, nie przyniosło to jednak żadnego
efektu. Jestem oporna na wszystko. Stosuję od dwóch lat dietę lekkostrawną, nie
jem wydymających rzeczy, próbowałam już DanoneActivia, probiotyki, lewatywa i 2
dni nic niejedzenia - nic kompletnie nie pomaga.
Chcę jeszcze wypróbować podwójną celulozę w tabletkach ( zawiera dwa rodzaje
błonnika),chińskiej firmy Tianshi, która ponoć oczyszcza jelita ze złogów
nagromadzonych przez wiele lat, ale to dopiero za 2 tygodnie. O efektach na
pewno poinformuję na forum.
A psychicznie tez nie jest najlepiej. W pracy za plecami ciągle obgadują tak,
żebym słyszała (choć gdy przepraszam to mówią, że nic nie czują, więc teraz już
nic nie mówię) i jest coraz gorzej. W autobusie gapię się w okno lub stoję przy
drzwiach i wlepiam w nie wzrok, byle tylko nie natknąć się na czyjeś
spojrzenie. Najgorzej jest w przychodni, gdy czekam na badanie, ale wtedy
kupuję jakąś gazetę i czytam. Moje życie towarzyskie prawie całkiem wygasło.
Mam tylko 2 przyjaciółki, które rozumieją mój problem, ale nie spotykamy się
zbyt często, bo ciągle mam wyrzuty sumienia, że je "zagazowuję". Mam
wspaniałego , kochającego chłopaka, ale też spotykamy się rzadko, bo on pracuje
za granicą. Póki co jakoś to znoszę, ale ciężkie jest życie "skunksa"(jak mnie
nazywają).
Lekarze każą się przyzwyczaić, mówiąc że może kiedyś samo minie. Mam taką cichą
nadzieję. Więc Mijko głowa do góry, nie jesteś sama.

Kasiu tez na to choruje i wiesz co - czasami szkodzi mi wszystko a czasami nic.
Najważniejsza rada to jest taka ze powinnaś jeść tylko wtedy kiedy jesteś
głodna (ja czasem cały dzień nic nie jem i nie odczuwam głodu, ale niestety
przez stres i przyzwyczajenia często jem kiedy nie mam apetytu i zawsze się to
źle kończy) oraz należy jesść przedewszystkim to na co ma się ochote. Pozatym
należy jesć wolno , starannie przeżuwac , i nie myślec przy jedzeniu o niczym,
a jak juz to tylko o czymś przyjemnym (np. o ukochanej osobie).
Od 10 lat zmagam sie z tym problemem i raz jest lepiej raz gorzej, mysle ze
psychika odgrywa w tej chorobie wielkie znaczenie . Jestem z natury spokojny
ale tylko na zewnatrz czesto kisze złość w sobie i to jest chyba przyczyną
mojej choroby.
Jesli chodzi o diete o staram sie odpowiednio komponować posiłki tak aby
poszczegolne potrawy nie kłociły sie ze sobą (polecam książke "CO z czym?"),
jeść często przetwory mleczne oraz pić mleko - mają dobroczynny wpływ na
utrzymanie odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach. Mięsa prawie juz nie jem -
niedobrze mi po nim , staram sie jeść duzo owoców oraz lekkostrawnych warzyw
(mam po nich wzdęcia wiec objadam sie nimi tylko jak siedze w domu ale wiem ze
warto bo raz ze sie organizm oczyszcza z toksyn i złogów to jeszcze są pyszne i
zdrowe i jeszcze coś im wiecej i cześciej je jem to przykre dolegliwości
związane z ich spożyciem maleją). Ostatnio nie jem zadnych leków , nic mi nie
pomagało na dłuższa mete, pije tylko ziółka :melise, dziurawiec, codziennie
rano kawa na czczo wszyscy twierdzą ze to niezdrowe ale to jedyny sposób abym
mógł iść na kibelek, jak rano nie wypije kawy to czuje ze nie wyprożniłem sie
do końca i pojawiają sie po południu cuchnące gazy, czasem pije nawet dwie
kawy . Ostatnio zaczołem pic wywar z siemia lnianego podobno ma pomóc -
zobaczymy.
Wierze ze kiedyś pokonam te chorobe i będe mogł żyć w miare normalnie. Mam
nadzieje ze uda mi sie jeszcze ułożyć życie bo niechciał bym do końca życia
pozostać sam ze swoją chorobą. Mam juz 28 latek i czas ucieka .

Ściskam gorąca tych wszystkich którzy tak bardzo potrzebują miłości i wsparcia
w tej strasznej chorobie.

mój problem
Otóż po jakimś czasie szukania informacji o zaburzeniach jelitowo żołądkowych
trafiłem właśnie tutaj. I wydaje mi się że to właśnie IBS. OD kilku lat mam
problemy z żołądkiem/jelitami. Zaczęło się to na wskutek silnego stresującego
przeżycia do tego czasu w ogóle nie znałem pojęcia stres, potem wydawało mi
się że jest wszystko ok i także wydaje mi się tak teraz. Tylko nie wiem czy
sam siebie nie oszukuję, mówię sobie że jestem bardzo spokojny ale chyba tak
nie jest, chociażby dlatego że jak chce sobie rano posłodzić herbatę to mi się
ręka trzęsie. Byłem raz na gastroskopi i nic poważnego mi nie wykryli,
gastrolog powiedział, że to prawdopodobnie w sferze psychicznej coś jest, ale
jakoś nie chciało mi się w to wierzyć. Osobiście największe problemy mam z
jedzeniem. Nie mogę normalnie zjeść, tzn. jem bardzo powoli i przeżuwam długo
jedzenie w buzi inaczej poprostu bym zwrócił. W ogóle nie odczuwam uczucia
głodu a jedzenie staje się nieprzyjemnym obowiązkiem. A żołądek jakby w ogóle
nie trawił i jedzenie cały czas tam siedziało. Do tego przeszkadza mi
szczególnie nad ranem brzydki oddech, który likwiduję dopiero po oczyszczeniu
języka z białego nalotu, poza tym mam uczucie dziwnej kwasowości w ustach.
Pewnego dnia wziąłem na spróbowanie leku przeciwlękego/przeciwdepresyjnego
doxepin (stary lek, nie dla mnie przepisany) co się okazało, poczułem się
bardzo przyjemnie na żołądku i w niedługim czasie chciało mi się wpier...lać
jak nigdy. Od czasu do czasu to biorę ale w niezbyt mocnych dawkach dlatego
problem zaraz powraca. Osobiście nie chcę stosować psychotropów ale z tego co
widzę wszystko inne zawodzi, a boję się że mogę się od nich uniezależnić,
osobiście nie mam żadnych większych problemów a w przyszłości czekają mnie
przecież jeszcze większe. Co robić czy psychiatra i psychotropy to jedyne
wyjście??!!

wklejam nieco info nt. herbaty antylipidowej /tzw.czyścika naczyń krwionośnych/:

Herbata ta została wyprodukowana za pomocą nowoczesnej technologii, według
starych przepisów opracowanych dla Cesarzy chińskich. Wyśmienita kompozycja
ziół na bazie zielonej herbaty powszechnie znanej, jako silny antyutleniacz i
środek przeciw - nowotworowy, pozwala osiągnąć harmonijną regulację wielu
procesów w organizmie.

SKŁAD:
• 6 rodzajów zielonej herbaty,
• gynnostemma,
• korzeń rdestu wielokwiatowego,
• siemię kasia - tora,
• liść lotosu.

DZIAŁANIE HERBATY ANTYLIPIDOWEJ
oczyszcza organizm
• normalizuje gospodarkę tłuszczową , obniżając poziom lipidów,
• wyprowadza toksyny,
• działa przeciwgorączkowo,
• ma właściwości przeciwnowotworowe,
• poprawia funkcje organów trawiennych i śledziony,
• likwiduje wzdęcia,
• poprawia wzrok,
• tonizuje, dając energię - podnosi odporność organizmu,
• działa antyoksydakcyjnie (wyprowadza wolne rodniki),
• likwiduje stany napięcia systemu nerwowego.

STOSOWANIE:
• miażdżyca,
• niedotlenienie mózgu i serca,
• nadciśnienie, niedociśnienie,
• choroby zapalne górnych dróg oddechowych,
• profilaktyka chorób nowotworowych jelit,
• marskość i stany zapalne wątroby,
• przewlekłe choroby układu trawiennego
• zatrucia pokarmowe (leki, alkohol, narkomania),
• cukrzyca,
• nerwica wegetatywna,
• zaburzenie bilansu energetycznego, syndrom chronicznego zmęczenia.

PRZECIWSKAZANIA:
• ciąża, karmienie piersią,
• dzieci do lat 12,

DAWKOWANIE:
Jedną saszetkę zalać szklanką wody o temp.80 stopni. Parzyć 15 min., po czym
saszetkę wyjąć. Napar dzielić na 4 - 5 razy, pić między posiłkami dolewając
wody do pełnej szklanki. Przy wysokim ciśnieniu pić na gorąco, przy niskim
ciśnieniu pić letni.

pozdrawiam

manyaslova

To jeszcze raz ja Przypomnialam sobie jeszcze bardzo fajna diete ktora stosowala moja mama i naprawde super schudla bez efektu jo-jo. Jest to dieta z Norwegii ( 2 tygodnie - 10 kg ) Opracowana przez lek.fizj.z Oslo ( na przyspieszenie przemiany materii)
Śniadania: codziennie grejprut przed posilkiem, 1-2 jajka, herbata/kawa ( z wyjatkiem poniedzialku kiedy to jemy 3 jajka na twardo lub miekko, ale zawsze gotowane)
Poniedzialek:
lunch: 3 jajka, grejpfrut, kawa/herbata
obiad: 3 jajka, surowka np: z marchwii, ogorka, selera naciowego, korniszonow, pomidora, 1 kromka chleba, kawa/herbata
Wtorek:
lunch: 1 lub 2 jajka, grejfrut, kawa/herbata
obiad: mieso wolowe, pomidory, seler naciowy, ogorek, inne warzywa, herbata/kawa
Środa:
lunch: 1 lub 2 jajka, gotowany szpinak, kawa/herbata
obiad: 2 kotlety z jagniecia ( mozna zastapic np kurczakiem oczywiscie bez skory, seler naciowy, pomidorey, ogorki konserwowe, kawa/herbata
Czwartek:
lunch: surowka z warzyw, grejfrut, kawa/herbata
obiad: jajka, bialy sre, gotowany szpinak, 1 kromka chleba, kawa/herbata
Piatek:
lunch: jajka, szpinak, herbata/kawa
obiad: ryba, surowka, 1 kromka chleba, kawa/herbata
Sobota:
lunch: salatka z owocow bez cukru, i nic innego
obiad: duzo wolowiny, seler naciowy, pomidor, ogorki konserwowe lub kiszone
Niedziela:
lunch: zimne mieso z kurczaka lub indyka, pomidory, grefjrut
obiad: zupa jarzynowa na wywarze z warzyw bez zasmazki i smietany, mieso z drobiu, pomidory, gotowana kapusta, seler naciowy, grejfrut, kawa/herbata

Pic wode mineralna, hernatki ziolowe ( do 3 litry dziennie)
Do przyrzadzania miesa, ryby nie uzywac tluszczu, oliwy
Po miesiacy przerwy mozna powtorzyc diete!!
Grejpfruty są jednymi z najbardziej cenionych owoców. Przede wszystkim dostarczają niewielkich ilości kalorii (jedynie 36kcal/100 g). Jednocześnie szybko zaspokajają głód dostarczając niezbędnych witamin (wit.C, B1, β-karoten) i soli mineralnych (potas, wapń, magnez).

Spożywając je na czczo przyspieszamy trawienie i oczyszczamy jelita, a także zapobiegamy gromadzeniu się zbędnego tłuszczu w naszym organizmie. Oprócz tego mają działanie moczopędne, co również ułatwia usuwanie z organizmu toksyn. Takie właściwości grejpfrut zawdzięcza obecności narynginy – związku, który nadaje temu owocowi charakterystyczny gorzki smak.

Poprawa była, ale teraz już sama nie wiem... Ale może napiszę wszystko po kolei.
Jedynym objawem, nie licząc wyleczonych (lub może raczej zaleczonych) nystatyną pleśniawek, były zielone, śluzowate kupki. Trochę to trwało, zanim wpadłyśmy z pediatrą na zrobienie badania kały w kierunku grzybków. Wyszła candida, wzrost bardzo obfity. Po miesiącu leczenia nystatyną badanie kału wykazało wzrost obfity candidy.
Dr M zaleciła także dietę - mleko sojowe, zero glutenu, zero owoców, żadnych gotowych dań ze słoiczków, żadnych kaszek z owocami. Szczerze mówiac nie jestem pewna, czy nie łamałam jej, podając synkowi chrupki kukurydziane, kleik kukurydziany lub czasem ryżowy. Ponadto podaję synkowi Beneflorę. Leczenie wspomnianymi przeze mnie lekami było zaplanowane na 2 miesiące - naprzemieninie tygodniami. Było lepiej. Mniej więcej po półtora miesiąca kuracji zaczeły się u synka luźne, zielone, śluzowate kupki. Pózniej przez tydzien co noc wymiotował. Obstawiałam rotawirusa, podobnie jak dwie lekarki pediatrzy, u których bylam. Konsultowałam sie telefonicznie z dr M - stwierdziła, ze to nie jest z pewnoscia reakcja na leki, kazała odstawić je do czasu wynormowania stolców i później kontynuować kurację. Podawałam synkowi cały czas Beneflore, leki na biegunke, Orsalit. Badania na rotawirusa, salmonelle, e.coli nic nie wykazały. Lekarki sugerowały, że to może też być po prostu ząbkowanie - synek ma rozpulchnione dziąsła już od paru tygodni, ale ząbków nie widać. Ale cięzko mi w tę diagnozę uwierzyć - przed wykryciem candidy także tłumaczono mi brzydkie kupki w ten sposób
Cztery dni temu, po wynormowaniu stolców, wróciłam do podawania Pefrakhelu. I dziś znów kupka ze śluzem
Czy możliwe, że to po prostu oczyszczają się jelita?

Witam,
Co do badan - robilam badania kalu (choc wiem, ze probki nie byly dlugo hodowane
- niestety, taki maja zwyczaj w tym labie), z badan krwi eozynofile wyszly mi w
zasadzie w normie (ale juz bylam po Paraprotexie). Kuracje ziolowa postanowilam
zrobic mimo wszystko - tym bardziej, ze jest zalecana w pewnym sensie
profilktycznie raz w roku. Nie stosuje samodzielnie rzadnych ciezkich
chemicznych preparatow a i te naturalne stosuje z umiarem.
Wszystkei badania robilam sobie prywatnie - bo moj lekarz, jak juz to dawal mi
leki na konkretne objawy - wiec go - delikatnie mowiac - olalam. I powiem Ci
szczerze, ze nie mam jak i za co jezdzic do wiekszego miasta by robic porzadne
badania (a wiem, ze dobrze byloby kilkakrotnie zrobic badania kalu w innym
laboratorium).

Co do samopoczucia - to czuje sie dobrze, w niedziele bylam troszke oslabiona,
ale juz od wczoraj - spoko. Ogolnie jestem na diecie jarskiej, a ostatni tydzien
- przed oczyszczaniem - jadlam glownie surowe warzywa, pilam soki i jadlam owoce
. Z tym niejedzeniem przed samym zabiegiem - to nie doczytalam,ze Tombak zaleca
swoiste glodowanie. widocznie dorwalam nie te ksiazke co trzeba (mam 3 jego
ksiazki w domu).

Ekstrakt z lupin orzecha kupilam w Medi Herb (www.mediherb.pl). tani nie
byl...ale....

Piolun - hmmm, zaraz zajrze jaki kupilam (powiem szzerze, ze nie wnikalam az tak
w to jakiej jest odmiany) - to piolun z firmy Kawon.
Nad tymi pustymi jelitami przed oczyszczaniem - to sie zastanawiam...moze i tak..

Co do ewentualnych niedoborow - to jstem spokojna - ostatnie badania nie
wykazaly jakichs odchylen od normy, mimo wszystko staram sie urozmaicac pokarmy
i biore troche suplementow (ale stram sie nie przesadzac).

Clark zaleca robic oczyszczanie wtaroby co dwa tygodnie jeden zabieg - az do
zauwazenia poprawy...
Ziola na nerki stosuje w mieszankach i to dosc ostroznie (mieszanki mozna
stosowac przez dluzszy okres) - a musze, bo bola mnie stawy i nieraz odzywa sie
pecherz... Poza tym po oczyszczaiu watroby - konieczne jest "oczyszczanie" nerek .
Wszytsko to rozciagniete jest w czasie. tylko na monitorze wyglada, ze tak tego
duzo i bog wie jak bardzo ciezkie do przezycia.

pozdrawiam.

Od roku nie mam kontaktu z żadnym lekarzem i dzieki Bogu. Przedtem co kilka
dni do róznych specjalistów-szkoda gadac. Moja ostatnia wizyta byla u lek. rodz.
Uświadomiona (książki + Internet) poszlam do swojej dr. z wykazem wszystkich
objawow + przyczyny + sposoby leczenia z wskazaniem na Candide. Dr.popatrzyla i
zaprzeczyla! Pytam na jakiej podstawie? Chyba ja wiem lepiej co jest w srodku i
czuje tego stwora. Nie, nie robilam badan. Rozpoczelam doswiadczenia na sobie -
dieta, ziola, probiotyki i po kilku miesiacach ustalilam: co moge jeść i czym
się leczyc. Dzisiaj moge powiedziec, że odzyskalam zdrowie i nie moge darowac
sobie, że tyyyle lat zylam w jakims klamstwie! Taki przyklad: ortopeda
zdjagnozowal bole lędźwiowe jako powazny stan, ktory moze zakonczyc się operacja
i wózkiem! Ja stwierdzilam, że jest to przeciekajace jelito grube, gdzie Candida
ma swoją siedzibę. Po wielu doswiadczeniach, przyjęlam takie zasady:
-raz w kwartale robię oczyszczenie organizmu - mieszanka z ziól,
-codziennie rano musi byc wypróznienie,
-minimum leków, zamiast tego czosnek, grejfrut,maslanka, wit.C i B, magnez.
i ocet jablkowy.
I po co chodzic do lekarza? Przeczytalam wiele ksiązek na temat medycyny
przyszlości i wyglada na to, że to pacjent będzie określal swoje potrzeby
w zakresie leczenia, a lekarz ma pelnic funkcję doradczą, a nie jak obecnie
-jest panem i bogiem! Nawet nie potrafi nazwać choroby, a co najgorsze, że
leczy tylko objawy, i nie zastanawia sie nad przyczynami.A tu bez dotarcia do
źródel choroby nie ma mowy o wyleczeniu tej choroby. Nawolywanie w reklamach:
"...skontaktuj sie z lekarzem" jest po prostu obrzydliwe!
Jednym z objawów Candidy jest krytykanctwo i to jest dowod, że Candida, choc
zaglodzona, jeszcze istnieje!
Pozdrawiam

kopiuje ci czyjs tekst o lewatywach z inego forum:

Niektórzy specjaliści ostrzegają, że przemywanie jelita grubego prowadzi do
zniszczenia zdrowej mikroflory. Nie mogę się z tym zgodzić. Przy trybie życia,
jaki prowadzimy, ilości przyjmowanych leków, znalezienie człowieka ze zdrową
mikroflorą jest praktycznie niemożliwe. Myślę, że nie pomylę się, jeżeli
powiem, że 90% społeczeństwa ma zwyrodniały układ pokarmowy i naruszoną
mikroflorę. Znany na całym świecie amerykański lekarz Walker (żył 106 lat),
który przez 50 lat używał lewatywy w leczeniu różnych chorób, mawiał: “Nie ma
prostszego i bardziej skutecznego środka oczyszczającego człowieka od
wewnętrznych “brudów" niż lewatywa. A osoby, które sąjej przeciwne, właśnie
potrzebują lewatywy najbardziej." Nasi starożytni przodkowie używali lewatywy w
celu utrzymania higieny wewnętrznej swojego ciała. W manuskrypcie “Ewangelia
Świata Jezusa Chrystusa" według św. Jana uzdrawiacz tak zwraca się do
chorych: “Synowie człowieczy, Wy zapomnieliście, czyimi jesteście dziećmi.
Waszą matką jest Ziemia. I wszyscy, którzy żyją na Ziemi muszą żyć według praw
natury.
Zdrowie - to naturalny stan Człowieka. Choroba - to odpowiedź Natury na
nierozumne zachowanie człowieka."

"Dla wielu osób zabieg ten, nie wiedzieć czemu, wydaje się wstrętny, chociaż
nie odczuwają żadnego wstrętu, nosząc w sobie kilka kilogramów gnijących
kamieni kałowych, woń których jest nieporównywalna z żadną zawartością ścieków
kanalizacyjnych. Inni natomiast rezygnują z zabiegów, ponieważ trzeba je
rzeczywiście wykonywać na kolanach, a pozycję tę przyjmować im niewygodnie lub
trudno albo też nie mają gdzie. Jeszcze inni boją się, że mogłyby im popękać
szwy po przebytych operacjach...Wymówki znajdują się różne. I dopiero pod
groźbą noża chirurga lub jeszcze gorzej - śmierci, człowiek szybko zgadza się
doprowadzić się do porządku. Nawiasem mówiąc, są i tacy, którzy z gotowością i
bez problemów godzą się na przemywanie, zwane lewatywą. Praktyka świadczy o
tym, że każdy, kto weźmie się za higienę wewnętrzną, doprowadza zabiegi do
końca i w ten sposób poprawia swoje samopoczucie."

Selen w neurologi
Selen można stosować w zapobieganiu pewnym chorobom neurologicznym u dzieci :
dystrofia mięśniowa Duchenne'a (pojawia się u dzieci między 2 - 5 rokiem życia)
i dystrofia mięsniowa Beckera (pojawia się u dzieci między 8 - 20 rokiem
życia). Obie choroby maja podobny przebieg powodując przewlekłą degenerację
mięśni. Niedobór selenu związany z utlenianiem tłuszczy występuje w
stwardnieniu rozsianym (sclerosis multiplex), gdzie takie przeciwutleniacze
m.in. jak selen mogą przeciwdziałać utracie mieliny - osłonki włókien
nerwowych. W wielu przypadkach suplementowania selenem osiąga się dobre wyniki
np. miastenia gravis. Działa też przeciwzapalnie i łagodzi bóle reumatyczne,
sztywność stawów i dolegliwości artretyczne.

Warto pamiętać, że selen i witamina E ściśle ze sobą współpracują, wzajemnie
potęgując swoje działanie - razem mocniej chronią serce przed szkodliwym
działaniem wolnych rodników, niż każdy z nich oddzielnie.

Po podaniu doustnym selen ulega wchłonięciu głównie w jelicie cienkim. Jest
wiązany przez aminokwasy (cysteina, metionina). Wchłanianie selenu zwiększają:
metionina, cysteina, witamina E, witamina A, witamina C. Z tymi też
substancjami selen wykazuje synergizm (współdziałanie polegające na wzmocnionym
działaniu).

Ciekawym produktem wspomagającym leczenie większości chorób jest Liver Aid,
zawierający większość z w.w składników, działających w idealnej synergii.
Produkt ten oczyszcza i regeneruje wątrobę. Jest dla każdego kto stosuje
współczesne żywienie czyli w większości produkty wysoko przetworzone i modne
jak grille, podgrzewane w mikrofalówkach, alkohole i inne. Pomocny jest również
w chorobach gruczołu krokowego ze względu na stosowanie wielu leków
farmakologicznych i zatrucie chemią wątroby.

Transport selenu w organizmie odbywa się po związaniu z aminokwasami i
białkami.

Największym zaś wrogiem selenu są węglowodany. Słodkie wypieki, słodzone
produkty zbożowe, mogą z łatwością zniszczyć selen nawet w całości. Unikając
więc cukru - zachowujemy antyrakowy selen w organizmie.

Art. pochodzi ze strony:
www.faceci.com.pl/r_pro_selenium.html
pozdrawiam sebanna

Od ponad dziesieciu lat mialam okropne bole okresowe w okolicach jelit.W pierwszy dzien okresu jak nie zareagowalam lekiem przeciwbolowym to konczylo sie totalnym odwodnieniem.Endo na jelicie podraznialo jelita, nikomu nie zycze.

Nie bylam z tym u lekarza ani nie robilam zadnych badan.Prze dziesiec lat wygladalo jakby nic sie nie pogarszalo .Dopiero jak zaczelam dwa miesiace temu starac sie o baby to wzielam sie za leczenie tego naturalne.

Bralam Thistle Milk na oczyszczanie watroby ale nie wiedzialam ze zawiera estrogen i mialam pare tygodni problemy z estrogenem
Wzielam witamine b17 ktora jest lekiem antynowotworowym.
Po tym wzielam leki na pasozyty:wormwood, clover,walnut w plynie
Nie robilam badan na robaki ale jak wiadomo prawie kazdy je nosi.
Okropne samopoczucie po tych ziolach, symptomy przeziebienia,ale robaki zdychaly z pewnoscia.Dlugo dochodzilam do siebie.
Jak doszlam do siebie to nigdy sie wczesniej tak dobrze sie nie czulam.Wiecej energi, lepsze spanie, lepsze samopoczucie psychiczne.
Dr Clark mowi ze wszystkie choroby sa zwiazane z robalami.

Zamierzalam powtorzyc to jeszcze raz ale staralam sie o ciaze.Jakbym nie zaszla mialam wziasc chinease bitters i coptis.To sa leki na oczyszczanie watroby, sledziony,zolodek, jelito etc
Wiadomo ze kazdy problem zdrowotny trzeba leczyc i oczyszczac wszystkie organy.
Mysle ze by zadzialalo ale zaszlam w ciaze i nie sprawdze:-))
Staralam sie tylko dwa cykle, wiem ze trafilam na dokladny dzien plodny po zaobserwowaniu sluzu.
Czuje jak endo czasem boli , czuje bol na jelicie.Jestem w szostym tygodniu ciazy,mam nadzieje ze wszystko dalej pojdzie dobrze.

Ach wydaje mi sie ze Anry pomogl mi uregulowac estrogen ale to bylo sporo czasu temu bo na anry jestem jakos trzy lata.
pozdrawiam
zycze zdrowka

Napisałam wam w moim wątku jakie zmiany mam zamiar zastosować i
wizyta u lekarza potwierdziła moje przybuszczenia że prędzej jestem
przytruta lekami niż mam padaczkę i zmiany w mózgu.
No i kiedyś tu pisałam że praca nad sobą i tzw " samoleczenie "
czyli patrzenie na siebie nie od strony choroby tylko - zdrowego
człowieka który może mieć dość chemii z złych zjagnoz daje większe
rezultaty U mnie narazie trwa eksperyment i na pewno bardziej boli
bez sterydów. Ale przecież ból też jest sprawą dyskusyjną .Jedni
bardzej go odczuwają inni mniej.
No wiec zostało mi oczyszczanie organizmu z toksyn i wzmacnianie
odporności i odejście od Metypredu po 10 latach ma być impulsem by
organizm zaczął sam o siebie dbać . wieć pomagam mojemu organizmowi
by " załapał"samodzielnie samoleczenie i zwiększył odporność i wtedy
i komórki będą funkjonowały lepiej i będą mocniejsze, bardziej
dotlenione. W tej chili nie biorę nic prócz na jelito drażliwe by
móc trawić : Duspatalin i nic wiecej . A za to
przparaty.elektrolizujące nawadniające, mineralizujące a także
wzmacniające i utleniające komórki .
Przekonałam sie do Vilca Cory / Koci pazór /w proszku i dodaję po 3
gramy na wrzątek i piję 3 razy dziennie . Biorę ją już od 3
miesięcy . Propolis i mód do herbaty zielonej też jest idealny no i
w razie bólu Myalgan / bo przecież to środek z liści winogron i
stokrotek/ wiec naaturalny i piję dużo soków ale nie kwaśnych i nie
za dużo wit.c .ale inne pożywne no i uzupełniam mikroelementy w
tabletkach musujących rozpuszczalnych Litrosal i witaminy
rozpuszczalne na razie też w tabletkach rozpuszczalnych bo zima i
mało mamy świżych witamin. Wię wit B2 , Magnez Potas, Fosfor, /wtedy
mniej bolą mięsnie,/ i Wapń.
Oczywiście jem banany rodzynki, suszone śliwki iinne owoce w suszu.
A pieczywko tylko białe i nie za dużo jedzenia ale trochę częściej .
No zobaczymy jak długo i czy wytrzymam bez chemmi. Chciałabym sie
do końca pozbyć toksyn z organizmu bo one też mogą powodować utraty
przytomności bo organizm pzrytruty - tak myślę.
No zobaczymy
pozdrawiam i zachęcam do podobnych sposobów samoleczenia wraz z
delikatnym ruchem np. joga
pozdr.
bonia