Pytałam dzisiaj lekarkę o Elidel i sterydy w ogólności.
Badała klinicznie Elidel w siebie na oddziale. Stwierdziła, że jest to niezły
lek, ale w porówaniu ze sterydami skutki jego działania nie są do końca znane i
opisane.
Elidel zawiera cystotastyki (cokolwiek to znaczy - nie jestem lekarzem), które
stosuje się u chorych na raka, dlatego producent zamieszcza ostrzeżenie.
Zadała mi takie pytanie: "co jest lepsze? - Znane działenie stedydów, czy nie do
końca opisane działanie leków antynowotworowych"
Stwierdziła, ze ona gdyby już wogóle miała cos stosować to na małe powierzchnie
Elidel, natomiast na duże już lepszy jest steryd.
Ogólnie mówiła mi, że ani jednego ani drugiego u własnego dziecka by nie stosowała.
Gdy skóra jest podkażona i zupełnie nie chce się goić - zaleca stosowanie max.
2-3 dni masci sterydowo-antybiotykowych takich jak pimafucort, ale naprawde gdy
trzeba.
To tyle opinii lekarza, do którego akurat ja mam ogromne zaufanie. Ale wiadomo,
każdy przypadek jest inny.
Pozdr

· 

Kwasu bornego nie wolno za długo stosować. Kiedys miałam świetną robioną maśc z
tym kwasem i kiedy przy kolejnej wizycie poprosiłam alergolog o kolejną receptę,
powiedziałam, że juz za duże tego kwasu i żebym smarowała maścia do ciała.
Maść cholesterolowa taka zwykła z parafina jest ok, może stosować. Ja nie
smaruję (oprócz tej którą mam do ciała dla małej) cały czas ta samą. Raz tą, raz
tamtą. Po roku stosowania mam troszke doświadczenia, więc na jedne zmiany jedną,
a na inne drugą. W sumie ta masci maja wszystkie podobną baze i maja tylko rózne
dodatki. Jeśli jest mocno nadkażona i jeśli na to Sudokrem i A-dermy Demalibour
nie pomaga, to kłade odrobinkę Pimafucortu lub Tridermu - niestety zawieraja
troche sterydu i antybiotyk. Ale czasami tzreba. Mojej małej juz się goiło
podkażenie, ale w nocy je dobie rozdrapała i się rozlazło. Doszłam więc do
wniosku, ze trzeba maznąć, bo nie ma co skóry męczyć. Ostatni raz musiałam
zastosować z miesiąc temu (wtedy 1 maźnięcie wystarczyło - bo staram się rzadko
stosować te leki i skóra rewelacyjnie reaguje).
A co do uczulenia to nie wydaje mi się - szczególnie jeścli chodzi o bardzo
proste kremy i maści. Na początku przez wiele miesięcy jechałyśmy ma Lipobazie i
Nanobazie i było ok. Potem zaczęłam dopiero kombinować.
Pozdr

Pimafucort zawiera hydrokortizon i antybiotyki. Stosuję bardzo rzadko. Na same
krostki na twarzy nie stosuję nic, tylko natłuszczam. Gdy się dziecko drapie i
podkazi to ostatnio (zresztą jak sporo mam z forum) smaruję kremem A-dermy
Dermalibour. - poczytaj sobie było ostatnio sporo o tym na forum. Naprawdę
rewelacja. Można uniknąć sterdów.(hydrokortyzon)
Pupa mojej córki wygladała już nieraz koszramnie, ale w zyciu nie przyszło mi
do głowy czyms takim posmarować. Sudokrem, ww. krem A-dermy i robiona maść/krem
na pupę (skład podawałam jakiś czas temu - jeśli chcesz podam jeszcze raz).
I po co od razu ten Ketotifen!!??? Poszukaj jeszcze alergenu. Jaka jest dieta
twoja (jeśli karmisz) i dziecka??
Nam alergolog przepisał tego rodzaju leki, gdy mała miała 8 miesięcy - była
tylko na Nutramigenie (na 100% jej nie uczula). Potem okazało się że była to
woda z kranu.
I wogóle takie leki powinien przepisywać alergolog, a nie pediatra. Tak więc
polecałabym ci wizytę u alergologa.

Pozdr

chlorchinaldin, pimafucort
Witam,
Lekarz stwierdził u mojej 3 miesięcznej córci łojotokowe zapalenie skóry,
które występuje tylko na buzi. Do leczenia zmian przepisał dwie maści:
chlorchinaldin oraz pimafucort. Bardzo proszę o informację, czy stosowanie
tych maści może wywołac jakieś konsekwencje, czy też nie.Mam je stosować
naprzemiennie tj. 2 x2 przez okres 10 dni.
Pozdrawiam, Monique

· 

Chlorchinaldin jest maścią o działaniu przeciwbakteryjnym (Chlorchinaldin H
zawiera dodatkowo steryd), natomiast Pimafucort jest połączeniem 2 antybiotyków
ze sterydem i działa przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie. Leki te można
stosować w przypadku zakażeń wywołanych przez te drobnoustroje w przebiegu
łojotokowego zapalenia skóry, czyli w leczeniu powikłań tej choroby. Nie wiem,
czy stan Pani córeczki uzasadnia stosowanie aż takiego leczenia, jednak nie są
to leki (zwłaszcza POimafucort) do stosowania u takich maluszków. Sterydy u
niemowląt można stosować wyjątkowo i najwyżej przez kilka dni (a nie przez 10).
Poza tym powinno się unikać ich stosowania na twarz, ponieważ powodują
nieodwracalne rozszerzenie naczynek krwionośnych. Oczywiście, w sytuacji, gdy
to jest konieczne - nie ma wyjścia. Może jednak dobrze byłoby poradzić się
innego lekarza. Pozdrawiam.

Trochę ta moja odpowiedź będzie spóźniona, ale byłam nieobecna przez 2
tygodnie. Jeśli to naprawdę jest grzybica, to lepsza byłaby maść Pimafucin,
która zawiera jedynie antybiotyk przeciwgrzybiczy i można ją stosować dłużej
niż maść, którą zaaplikowano Pani synkowi. Pimafucort - oprócz ww. leku
przeciwgrzybiczego - zawiera bowiem jeszcze steryd i antybiotyk działający
przeciwbakteryjnie. Z tych powodów nie powinien być stosowany długo, gdyż w grę
wchodzi wtedy toksyczność, głównie sterydu. W przypadku miejscowego stosowania
antybiotyków nie jest potrzebne przyjmowanie Lakcidu. Radziłabym, o ile to
możliwe, zweryfikować rozpoznanie grzybicy raz jeszcze.

Sudokrem często przesusza, więc w tej sytuacji proszę go na razie nie stosować.
Lepszy będzie Bepanthen lub Alantan Plus, ale trzeba smarować często i uzbroić
się w cierpliwość, bo przy aż tak dużym odparzeniu te preparaty tak szybko nie
skutkują. Triderm nie jest najlepszym rozwiązaniem i o jego zastosowaniu
powinien jednak zdecydować lekarz. Jeśli rozsądne rady Peneliny nie pomogą,
przyczyną może być nadkażenie bakteryjne (najczęściej gronkowcowe - wtedy
najlepsza będzie maść na skórę Bactroban, ale ją przepisuje lekarz) lub
nadkażenie grzybicze (wtedy można zastosować krem Pimafucin (nie Pimafucort)
lub krem Clotrimazolum, ale o tym też decyduje lekarz.

Ja również spotkałam się na innych forach z pozytywnymi opiniami o kąpielach w
soli bocheńskiej..tutaj niestety nie trafilam na taki temat..dlatego jestem
bardzo ciekawa czy zastosowałas ta praktyke "na przemienną" ( sól i
balneum)..czy skutkuje..na ciałku moje córeczki zaczeły pojawiac sie takie
szorstkie zaczerwienione placki (liszaje bym rzekła) nie tylko w zagięciach,
ale również na brzuszku, plecach itp..bedąc na szczepieniu pediatra zasugerował
wlasnie AZS..zalecił tygodniową diete (zero nabiału)i zapisał Nutramigen
(karmie sztucznie i piersią)oraz maść Pimafucort..zalecił również kąpiele w
Oilatum..po tej maści plamki znacznie zbladły..stosowałam ja 4 dni bo na tyle
jej starczyło.. jednakże na dzień dzisiejszy skórka córki ponownie sie
zaagnia..juz sama nie wiem co mysleć o tym wszystkim..lekarz wspomniał o
testach alergicznych a ja skolei spotkałam się z opinią że nie są one
wiarygodne w przypadku tak małego dziecka..coreczka nie ma jeszcze 4
miesiecy..czy to prawda? co to za maśc? prosze o odpowiedz zarówno p. Ewę jak i
eske 19..pozdrawiam

Pani Doktor...
...pozwalam sobie jeszcze raz poprosić o poradę.
W Wielką Sobotę poszliśmy do jeszcze innego dermatologa - ze szpitala przy ul.
Leszno. Pani doktor potwierdziła, że to silny rumień pieluszkowy - to samo co
Pani pisała wcześniej. Dostaliśmy następującą kurację:
- Pimafucort rano i wieczorem przez 4-5 dni max,
- w międzyczasie maść robiona: cholesterolowa z tlenkiem cynku,
- po 5 dniach maść cholesterolowa dalej a na noc papka robiona (nie mam
recepty bo została w aptece ale zrozumiałam, że tam jest talk, tlenek cynku,
gliceryna, wod wapniowa - jakoś tak).
Potem możemy przejść na A-Derma Dermalibour.
Pupa wygląda już bardzo ładnie i mam nadzieję ,że żadna kolejna kupa nie
pogorszy stanu.
Ja mam tylko okropne lęki związane z tymi maściami: Bactroban, Triderm, Elocom,
Pimafucort. Wiem, że część z nich zawiera sterydy i że nie powinno się ich
stosować dłużej niż kilka dni - a my walczyliśmy z tą pupą przy ich pomocy
miesiąc !!! Wprawdzie cienką warstwą i nie ciągle ale jednak :((( Bardzo się
martwię, czy synkowi nic się nie stało/stanie (14 miesięcy) - choć wiem, że
trzeba to było wyleczyć :((((((
Czy te leki są bardzo groźne i na jakie niepokojące objawy powinnam zwrócić
uwagę?
Gosia

Problemy skórne cd.
Pani Ewo, pisałam do Pani w sprawie krostek na buzi u mojego synka ( post
1133, 1184).Za Pani radą udaliśmy się do lekarza.Pani doktor nie stwiedrziła
konkretnie co to za krostki.Zaleciła stosowanie Pimafucortu i maści cynkowej
z kwasem bornym. Po tej kuracji krostki trochę się zmniejszyły,ale nadal są (
obecnie synek ma 8 tyg.).Mniej jest ropnych zmian, krostki są mniej czerwone.
Lekarz obecnie nie zalecił żadnego leku. Buzię synka przemywam 2 x dziennie
solą fizjologiczną i smaruję kremem oilatum soft. Dodatkowo w miejscach po
niektórych krostkach na policzkach pozostały małe czarne kropeczki. Proszę
napisać czy znikną one razem z krostkami, czy powinnam inaczej pielęgnować
buźkę dziecka, czy znowu stosować nadmang. potasu, może inny krem na buzię (
mam w domu bambino oraz krem ochronny nivea baby, może lepiej się nadają).Z
góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Dorota

1. Mogę się mylić, ale ja bym nie wykluczała np. alergii pokarmowej, której
pierwszymi objawami jest sucha i szorstka skóra, przechodząca później w wyprysk
alergiczny. Radziłabym to smarować maścią cholesterolową, a dziecko kąpać w
Oilatum (Balneum lub Hascosanie). Pimafucort jest lekiem stosowanym zazwyczaj na
zakażenia grzybiczo-bakteryjne, natomiast maść z cynkiem przesusza skórę, więc
raczej nie poprawia jej stanu.
2. Zajady - o ile dobrze pamiętam - to objaw braku witaminy B2, więc dobrze
byłoby, żeby córeczka dostała jakiś preparat witaminowy, a najlepiej
witaminowo-mineralny.
3. Pleśniawki to rodzaj grzybicy, najlepiej według mnie jest wtedy zastosować
Nystatynę w zawiesinie, ale ona jest na receptę. U dzieci poniżej 11 lat
absolutnie nie wolno stosować Aphtinu.

Na pewno Elocom nie jest przeznaczony do tego celu, gdyż jest to silnie
działający lek sterydowy. Może to być zwykłe podrażnienie (wtedy dobrze robi
wietrzenie pupki, stosowanie np. Bepanthenu, Alantanu Plus lub Maści z
pantenolem Nivea Baby oraz kąpieli w krochmalu). Podobnie jak jedna z mam, nie
wykluczałabym jednak nadkażenia grzybiczego, wtedy skuteczny może być
klotrimazol lub Pimafucin (nie Pimafucort, który zawiera dodatek sterydu), ale
o tym powinien zdecydować lekarz.

Pimafucort nie zadziałał
Moj prawie siedmiomisieczny synek ma podobno azs (dwa tyg. temu stwierdzil to
dermatolog). U niego objawia sie to suchymi, zgrubialymi i zaczerwienionymi
plamkami w okolicach lokci i na kolankach. Wczesniej "leczylam" go sama -
kąpałam w Oilatum, kremowalam masiac cholesterolowa, Ballneum i Clobazą i te
plamki znikaly i potem znowu pojawialy sie.
Dermataolog zalecil mi cala artlerei lekow - wit. A, olej z wiesiolka,
Ketotifen, wapno oraz do smarowania krem z wazeliny i parafiny (bo masc
cholester. wg niego za tłusta) i Pimafucort na zmiany. Od momentu
zastosowania sie do ww. (a juz minely dwa tyg.) nie dosc, ze synkowi w ogole
nie zniknely zmiany (a wczescniej znikaly po kilku dniach) to jeszcze
pojawiaja sie nowe i jakas wysypka na pleckach.
Musze przyznac, ze z duzym oporem podchodze do sterydow, ale zaufalam
lekarzowi. Jestem jednak rozczarowana. Dodam, ze czesciowo karmie piersia i
od tych dwoch tygodni mam sama takze restrykcyjna diete (wczesniej nie pilam
mleka i przetworow mlecznych, nie jadlam cytrusow, teraz nie jem takze jaj,
ryb, czekolady i w ogole słodyczy etc.), a nic sie nie poprawiło.
Dlaczego ten Pimafucort nie zadzialal? Czy teraz dziecko dostanie jakis
silniejszy steryd? Jak tego uniknac?
Dziekuje za pomoc.

Mała miała tak odparzoną pupę, że nic nie działało. było to już piluszkowe
zapalenie skóry. ŻAdne maści typu: Clotrimazolum, Pimafucort, Linomag zielony,
sudocrem, Alantan Plus.
Zdesperowana odstawiłam wszystko! I po
1. Myłam pupę po każdej kupce po bieżącą wodą mydłem glicerynowym dla alergików
(kostka - 7,80 zł),
2. Przemywałam pupę naparem z kory dębu.
3. Dokłądnie osuszałam choć nie wietrzyłam dłużej niż 10 minut.
4. Posypywałam obficie mąką.
Efekt: to co nie chciało zniknąć przez 2 tygodnie zniknęło w ciągu 3 dni.
Już nie dam się tak łatwo namówić na te wszystkie cudowne specyfiki a poza tym
10 razy zastanowię się co mój lekarz przepisał mojej córce :( Pimafucort
zawiera steryd :(
Polecam mój sposób - zgapiony z któregoś z wątków :)

Dosyć trudno jest mi cokolwiek Pani poradzić, ponieważ w ciągu tego roku synek
stosował tak dużo leków, że można byłoby nimi obdzielić kilkoro dzieci. W
zasadzie trądziku niemowlęcego nie ma potrzeby leczyć. Jeśli w zastosowaniu był
Pimafucort i Mupirox, należy przypuszczać, że doszło do nadkażenia grzybami i
gronkowcem. Żel Davercin jest lekiem przeznaczonym do leczenia trądziku
POSPOLITEGO u młodzieży i dorosłych, a nie u niemowląt! Mogę tylko przypuszczać,
że jego stosowanie bardzo podrażniło skórę. Do tego jeszcze sterydy, w tym
bardzo silny Elocom, którego nie powinno się stosować na twarz. Radziłabym
najdłużej jak to możliwe unikać ponownego stosowania sterydów i smarować skórę
jakąś bazą (dermobaza, lipobaza, itp.) lub Alantanem Plus (krem). Może dobrze
zrobiłoby też smarowanie maścią z witaminą A (np. na podłożu maści
cholesterolowej). Nie jestem jednak w stanie zagwarantować, że cokolwiek z tych
preparatów na pewno pomoże, bo skóra synka jest nieźle rozregulowana. W serii
Aderma jest krem, nazywa się bodajże Epitheliale, który działa regenerująco na
skórę, ale jego skuteczności też nie mogę zagwarantować.

łojotokowe zapalenie skóry
Witam,
Lekarz stwierdził u mojej 3 miesięcznej córci łojotokowe zapalenie skóry,
które występuje tylko na buzi. Do leczenia zmian przepisał dwie maści:
chlorchinaldin oraz pimafucort. Bardzo proszę o informację, czy stosowanie
tych maści może wywołac jakieś konsekwencje, czy też nie.Mam je stosować
naprzemiennie tj. 2 x2 przez okres 10 dni.
Pozdrawiam, Monique

Iga w 2 miesiącu życia była zdiagnozowana przez dermatologa. kobitka
rewelacyjnie dobrała jej leki. Stosowaliśmy tyle dni ile podała i super wszystko
zeszło. Podaję co zaleciła i przez ile dni. Na twarz i uszki: Vratizolin (3 x
dziennie przez 3 dni), potem Pimafucort(2 x dziennie przez 3 dni), potem
Nanobase (2 x dziennie długo).Na tłów i kończyny maśc robiona z vitaminą A i D3
( po kąpieli).
U nas zadziałało, ale każde dziecko jest inne i może powinnaś zasięgnąć porady
lekarza.Pozdrawiam

co stosować u 3-mies maluszka na łoj.zap.skóry?
Bardzo proszę o poradę. U mojej 3-miesięcznej córeczki pediatra zdiagnozował
łojotokowe zapalenie skóry. Malutka ma wysypkę na buźce. dostałam pimafucort
do smarowania a do natłuszczania lekarz kazał kupić linomag. Wiem, że
pimafucortu nie powinnam stosować zbyt długo, a z kolei w ulotce linomagu
przeczytałam, że łojotokowe zapalenie skóry jest przeciwskazaniem do
stosowania. Proszę zatem o radę, czym mogę natłuszczać buzię dziecka i co
dalej z tą maścią sterydową? Słyszałam o niejakiej nanobazie. Czy to jest
krem na recepte i czy mogę ewentualnie stosować ten produkt? Bardzo proszę o
odpowiedź. Pozdrawiam sredecznie

tragiczne policzki u 5 miesięcznej dziewczynki.
Mam ogromne problemy ze skórą twarzy u córki pięciomiesięcznej. W lutym
dostała uczulenia, po odstawieniu alergenów w ciągu trzech tyg wszystko zeszło
z ciałka oprócz policzków które były nadrapane.
Alergolog przepisała bactroban, clotrimazol i maść cholesterolową na 10 dni.
Trochę się po tym poprawiło ale nie zeszło do końca. Do tego już w czasie
smarowania antybiotykiem skóra zaczeła się miejscami sączyć. Po odstawieniu
leków myłam tylko wodą a sączące się miejsca smarowałam gencjaną na wodzie i
nawet ładnie się przygajało, ale skóra była bardzo sucha (chyba po
antybiotyku). Na święta pojechaliśmy do rodziny, tam mała śpiąc w wózku
dostała potówek na policzku na którym spała (było tam bardzo gorąco, do tego
jeszcze w nocy te potówki rozdrapała.
Teraz skóra wygląda okropnie sączy się i są żółte i fioletowe(po gencjanie)
strupy. Do tego jest okropnie sucha. We wtorek smarowałam maścią
cholesterolową ale to tylko pogorszyło sprawę i zwiększyło sączenie, wczoraj
posmarowałam physiogelem i dziś skóra wygląda strasznie i mimo że physiogel
nawilża to jest bardzo sucha.
Pojechaliśmy do dermatologa, przepisała pimafucort krem do poniedziałku a w
poniedziałek do kontroli.
Wiem że to steryd i trochę się boje.
Już posmarowałam pierwszy raz, kolejny raz wieczorem.
Co zrobić jak skóra do jutra jeszcze się pogorszy, odstawić steryd?
Powinna się poprawić?

> Co do Oxycortu to nie jestem pewna czy mozna go kupic bez recepty, zawsze mozna
>
> spytac w aptece Moj synek mial takie krostki zaraz po chorobie i
> antybiotykach, wiec takie snulismy domysly, ze ma to zwiazek z bakteriami. Jest
>
> tez masc Clotrimazolum bez recepty, ktora polecila nam owego czasu pani doktor.

No właśnie miałam zasugerować, tylko nie wiedziałam, czy u chłopców to też może
wystąpić - moja córa dwa razy miała infekcję grzybiczą (ostatnio po antybiotyku
właśnie), która objawiała się takimi właśnie krostkami, jakie opisujesz. W
pierwszej chwili myślałam, że to odparzenie, albo uczulenie na pieluchy (hehe,
pierwszy raz miała to przy przejściu z Pampersów Total Care na Baby Active //).
W takim przypadku rzeczywiście albo Clotrimazolum albo silniejszy Pimafucort
(ale to chyba lekarz musi przepisać)

powrot grzybicy:(
Od 2 miesiecy lecze grzybice. Najpierw mialam Clotrimazolum globulki i masc,
pozniej globulki Pimafucin, doustnie Orungal i masc Pimafucort. Po leczeniu
stosowalam tez Lactovaginal. Juz myslalam,ze wszystko jest ok, ale po okresie
znowu te cholerne grudki i uczucie swedzenia czasami. 4 sierpnia ide do lekarza
i ciekawa jestem co tym razem mi przepisze. A czy gin nie powinna zrobic badan
jakie sa to grzyby?? Moja kolezanka leczyla sie rok na grzybice i wydala
majatek na te wszystkie leki

Grzybica pachwinowa
czy ktoś zna skuteczne leki na wyleczenie tej dolegliwości?
Stosowałem jednocześnie tabletki Ketokonazol i maść Pimafucort. Jednakże
kilka dni po zakończeniu kuracji problem znowu powracał...
Możę są jeszcze inne, bardziej skuteczne leki,niekoniecznie nawet w Polsce
(mogę kupić w Niemczech, Szwajcarii lub Holandii.
Będę wdzięczny za rady i wskazówki.

PARAPROTEX
Jeżeli ktoś ma własne doświadczenia z tym ziołowym preparatem, pochodzącym
z USA, a sprzedawanym również w Polsce, proszę o szczere wypowiedzi.
Podobno jest on skuteczny również na grzybicę pachwinową, z której
wyleczeniem nie radzę sobie.
Ten Paraprotex nie jest tani, a nie chciałbym się niepotrzebnie "wbijać w
koszty" i faszerować niepotrzebnymi świństwami (?).
Dystrybutorzy oczywiście pieją z zachwytu nad cudownymi włąściwościami tej
mieszanki wyciągów roślinnych, ale taka już ich rola.
Czy ktoś zna skuteczne leki na grzybice pachwinową? Stosowałem maść Pimafucort
+ tabletki Ketokonazol. Skutkują tak długo, jak długo je stosuję, po
zakończeniu kuracji problem powraca.

czy ŁZS może być na karku a nie na głowie???
mam piekące czerwone "placki" z małymi łuskami na skórze karku. Dolegliwość
tą mam od 3 lat, nasila się co jakis czas - zwłąszcza w lecie.
Po maściach typu. pimafucort, dactacort, bedicort - przechodzi na ok.
tydzień a potem znów wraca.

Byłam u kilku dermatologów - jeden z nich powiedział że to prawdopodobnie ŁZS
(pozostali nie powiedzieli nic tylko przepisali lek).
Czy ktoś z was ma takie obajwy na skórze karku (czasem od linii szyi do
połowy pleców - nie ciągłe zapalenie lecz bardziej plamy miejscowe)????
Na skórze głowy nic nie mam (żadnego łupieżu itp.)
Skórę twarzy mam tłustą, pojawiają się pryszcze od 11 roku życia (teraz mam
27)...

1)W tej chwili (Kajetan ma 20 mieś.) uczula przede wszystkim białko mleka
krowiego, a także dodatki chemiczne w jedzeniu i lekach (np. chemia, którą
pryskane są owoce, w związku z czym nie jemy: pomarańczy, mandarynek,
brzoskwiń, kiwi, bananów, melonów, winogron etc.)Nie jemy ryb, grzybów,
czekolady, orzechów i innych rzeczy, których alergik przed ukończeniem 2 lat
próbować raczej nie powinien

2)W tej chwili różnego rodzaju wysypki, szorstka skóra na nogach, suche
liszajowate placki, czerwone plamy, typowe białkowe zmiany w zgięciach rąk i
pod kolanami, odparzona pupa, śluz w kupie. Wcześniej, przede wszystkim do
momentu skończenia karmienia naturalnego (pomimo mojej ścisłej diety) ostre
AZS, mega wysypka, mega ciemieniucha, mega drapanie...odruch drapania "po
klacie" pozostał niestety do dzisiaj, trzeba bardzo uważać na paznokcie, bo
ostatnio paradowaliśmy po basenie ze strupami i śladami po pazurach...

3)Teraz jest ok...przyzwyczailiśmy się, jesteśmy (po kilku nieudanych próbach)
pod opieką dobrego alergologa Wcześniej bywało różnie

4)Dzięki różnym "świetnym fachowcom" przerobiliśmy całą masę leków, z różnym
skutkiem. Aktualnie; cropoz G i zyrtec. Używamy maści cholesterolowej na
przemian z eucerynową i witaminowej z vit A i D3 na lekobazie, w przypadku
ostrych zmian skórnych Pimafucort bądź Elocom.

5)Pierwsze zmiany skórne na twarzy, w trzecim tygodniu życia, lekarz pediatra,
alergolog, prof. uniwersytecki zapisala...maść sterydową.

Moj synuś też ma takie coś na policzkach juz ponad 2 miesiace. Pije Nutramigen
wiec to go chyba nie powinno uczulac. Lekarz przepisal maść Pimafucort, po
której zmiany na buzi giną jednak na góra dwa dni. Podczas ostatniej wizyty
pediatra stwierdził, że to uczulenie, ale aby się dowiedzieć na co musimy zrobic
testy. Z tego co wiem takich testów nie robi się tak małym niemowlakom. Dodam,
że Mati rozdrapuje szorstkie krostki a to się powieksza, ma juz nawet na drugim
policzku. Nie wiem co robić, bo mimo iż po Pimafucorcie plamy znikają, to nie
można go długo stosować ze względu na rozstępy, które powoduje.

czy bawełna moze uczulać
Witam, jestem mamą 4,5 Weroniki od 3 miesięcy borykamy się z uczuleniem, od
tego momentu jestem na diecie eliminacyjnej (m.in. bez bialka krowiego, jaj)
Wysypka pojawiła się najpierw na buzi i czole potem stopniowo przeszła na
dekold brzuszek nuzki i rączki.Pediatra stwierdził łojotokowe zapalenie skory
i przepisał maść cholesterolową z wit. A, ale po miesiącu stosowania nie było
wcale lepiej.Na buzi skora była popękana zaczeła się sączyć.Dermatolog
potwierdził diagnozę przepisal sterd Pimafucort. Po 5 dniach było fatalnie
rano nie poznalismy małej. Kolejny lekarz tym razem z Centrum Zdrowia Dziecka
stwierdził kategorycznie ze to alergia pokarmowa.Zalecił zaditen, fenistil w
kroplach oraz robioną maść z domieszką sterydu dla mnie do picia i jedzenia
nutramigen (mała ma zarastające ciemiączko i nie moze przyjmować mleka
modyfikowanego ze wzgledu na wit. D. Po tygodniu miało być super i miałam
zacząć wprowadzać kolejne produkty ale nie jest. Jestem 4 tyd. na
nutramigenie, wodzie mineralnej Źywiec i herbacie. Wysypka utrzymuje się z
róźnym nasileniem. Generalnie jest źle. Dodam tylko, ze mała kąpana jest raz
na 3 -4 dni w siemieniu lnianym, stosuję tylko nivea dla dzieci do
smarowania, piorę w platkach mydlanych 3 razy płuczę. Słyszałam, ze moze
uczulać bawełna, ale nie chce mi się w to wierzyć, moze coś wiecie na ten
temat, bo ja juz nie mam pomysłu co to moze być. Pozdrawiam

co ja w koncu moge brac? :( - pyt do Dr Janusa
Witam!
Jestem po przebytym poantybiotykowym rzekomobloniastym zapaleniu jelita
grubego (clostridium difficile), niedawno dowiedzialam sie, ze mam Candide -
wynik badania mykologicznego kalu wskazuje na obfity przerost. Od czasu
zapalenia jelita mam bardzo duze problemy z przewodem pokarnowym - ciagly
bol, czeste biegunki itd... Lekarze oczywiscie nie widza problemu w
Candidzie, wiec od nich niczego nie zdolalam sie dowiedziec. Dowiedzialam sie
tylko tyle, ze teraz powinnam unikac wszelkich lekow, szczegolnie
antybiotykow i chemioterapeutykow. Nastepnie ta sama pani doktor, ktora mi to
powiedziala, przepisala mi na Candide antybiotyk!!! Nystatyne. Mam odnosnie
tego pytanie, czy Nystatyna moze przyczynic sie do ponownego nawrotu
zapalenia jelita? czy powinnam ja stosowac? Rowniez po antybiotykach mam duze
problemy z uplawami, nie moge juz nawet spac bez wkladek higienicznych. Bylam
dzis u ginekologa, poinformowalam go o zapaleniu jelita i poprosilam o
nieprzepisywanie antybiotykow, ale znow dostalam antybiotyki!!! masc
Pimafucort i globulki dopochwowe Pimafucin. Juz sama nie wiem co mam o tym
myslec. Czy na pewno te leki sa dla mnie bezpieczne? Boje sie, ze to cale
leczenie przyczyni sie do nawrotu zapalenia jelita, a z drugiej strony
nieleczona Candida dalej bedzie powodowac dolegliwosci z kazdej strony no
i co mam robic? bardzo prosze o porade Pana Doktora, a takze innych
forumowiczow. Pozdrawiam!

Ja ja przerabialam to kilka razy w roznych wersjach
Wyglada to nie na odparzenie a na nadkazenie i teraz sa dwie wersje :bakteryjne
lub grzybiczne Tormentiol to najlepiej w ogole sobie podarowac bo ma kwas borny
czy borowy i nie wolno uzywac ponizej 3 roku życia. Louisa brala Bactobram masc
z antybiotykiem i pomaga na nadkazenia bakteryjne , jesli grzyb to
clotrimazolum mozna na przemian jak nie wiadomo co , a nigdy nie wiadomo. Ale u
Lulu czasami i to nie pomagalo wtedy ze sterydem na krotko Pimafucort 3 w
jednym dteryd antybiotyk i na grzyba pomaga najczesciej po 2 posmarowaniach
cieniutko 2 moze 3 razy dziennie tylko zmienione miejsca na skorce. Poza tym
dobrze sprawic sobie masc cholesterolowa (robia w aptece i sa chyba tez
gotowe , ja robie bo mam troche zmieniony sklad)i natluszczac po zmianach
pieluszek jak nie smarujesz lekiem. Moze mama kubusia cos podpowie. Niestety
chyba wszystko oprocz cholesterolowej na recepte.
Zycze zdrowka

Pimafucin globulki i krem...
wróciłam od lekarza i otrzymałam 2leki pimafucin globulki i pimafucort
maść...CZY TO JEST SKUTECZNE w leczeniu stanów zapalnych?czy ktoś to
stosował? mam okropnie uciążliwe pieczenie i ból w czasie stosunków a już17m-
cy jestem po porodzie...lekarz stwierdził, że wyglada paskudnie to wszystko
jakbym rodziła niedawno ktoś miał podobny problem?

dziękuję raz jeszcze
jednym słowem dr przepisała nam same nietrafione leki maść witaminowa
zaogniła zmiany, Ketotifen mnie mocno zastanawia, Pimafucortu po prostu nigdzie
nie ma, a calcium panthotenicum nie można podobno stosować u takich maluchów...
Macie rację - muszę zacząć szukać metodą prób i błędów...
I jabłka odstawić
pozdrawiam!

dlaczego jeden u nas a dwa u was to nie wiem, ale z tego co mówiła ta miła
laborantka to grzyba trzeba przeleczyć i miejscowo specjalnymi maściami i cały
organizm lekami typu flumykon. samo miejscowo nie wystarczy. jedna z moich
lekarek jak zobaczyła tego pazurka kazala dać w ciemno syrop a na pazur
pimafucort, czego oczywiście nie zrobiłam tylko dalej czekam na wyniki z tego
zeskrobka
A.

sadze, ze do jutra zbrazowieje:) a tak na wszelki wypadek powiem jaka mi lekarz
zalecil kuracje po tym jak w zeszlym roku poparzylam na sloncu twarz (to byla
reakcja spowodowana przyjmowaniem pewnych lekow). nie podejrzewam, zebys miala
twarz w takim stanie jak ja wtedy ale mysle, ze nie zaszkodzi jesli o tym
napisze.
3 * dziennie witamina pp i rutinoscorbin
nie myj twarzy woda, zastosuj jakis delikatny preparat nie wymagajacy uzycia
wody np. physiogel, nie uzywaj peelingow bo to podrazni skore i popekaja ci
naczynka.
przez 10 nocy smaruj poparzona skore mascia o nazwie pimafucort. a na dzien kup
krem na popekane naczynka, ja stosowalam rosaliac. no i koniecznie wychodzac na
slonce smaruj twarz kremem z filtrem, co najmniej 40.
moja twarz miala kolor sliwki, skora zeszla mi kilka razy, bylam zalamana. a
dzis nie mam zadnego sladu, zadnych popekanych naczyniek, ktore mialam wedlug
pani dermatolog miec, miala mi je zamykac czy usowac jesienią. ale teraz sie
troche boje o skore i bez ochrony w postaci kremu z wysokim filtrem na sonce
nie wychodze, pare razy bylam na solarium, ale lampy opalajace twarz zawsze
mialam wylaczone. od czego mamy samoopalacze?:)

Alergia ale na co??
Kochane Mamusie,
moja mala coreczka (19m-cy) wyglada dzisiaj jak mala biedronka ma obsypane
caly brzuszek i plecki, zgiecia ramionek i paszki swedzacymi babelkami.
Najbardziej uciazliwe jest niestety to drapanie, podczas snu najbardziej.
Bylam z nia wczoraj u lekarza-lekarka (zreszta chodzimy do niej od
momentu,kiedy Malutka sie urodzila)przepisala nam masci: ELIDEL i Pimafucort.
Profilaktycznie wypisala skierowanie na badanie na lamblie oraz zapisala
kuracje na gliste ludzka - dostalysmy lek o nazwie ZENTEL. Ponoc glista tez
daje takie odczyny alergiczne Nawet jesli Mala nie ma glisty, to lek jest
bezpieczny, nie wchlania sie z przewodu pokarmowego, wiec nie zrobi dziecku
krzywdy. Kapiemy sie w wodzie z plynem leczniczym Oilatum.
Na razie nie widze piorunujacej poprawy, moze leczenie wymaga czasu.
Chce tylko ulzyc mojemu kochanemu Myszkowi, ona tak sie meczy przez to
okropne swedzenie Jak moge jej pomoc?? Jakis czopek na wyciszenie jej moge
dac? Jest strasznie rozdrazniona przez ten swiąd
Zastanawiam sie tez na co to moze byc reakcja alergiczna????? Do tej pory nie
mielismy klopotow z alergiami, wysypkami i tego typu historiami

Pocieszcie mnie drogie kochane Mamy
HOPSIA

moja córeczka w poniedziałek skończy 9 miesięcy, w wieku 1,5 misiąca miała calą
buzię w takich liszajkach i po odstawieniu nabiału oraz zastosowaniu maści
chlorchinaldin przeszło. Jakiś miesiąc temu znów te plamy pojawiły się na
nogach, brzuszku i rączkach. Był chlorchinaldin w maści, pimafucort w maści, a
od środy jest antybiotyk doustny i efektu nie widac. Lekarz mówił, że
najprawdopodobniej to jest uczulenie i niewykluczone, że mała rozdrapując sobie
te liszajki mogła je zakazić jakąś bakterią. niestety chyba bez dermatologa się
nie obejdzie. Odezwę się po najbliższej wizycie u lekarza

Marta i Marysia(13-02-2006)

Matko swieta co Wy tu za bzdury wypisujecie

maladorotka napisala:
> ...w takiej sytuacji trzeba lek wziewny, oparty na bazie
budenosoidu, np. Pimafucort...

Pimafucort to lek p/grzybiczy, bakteriobojczy, p/uczuleniowy, ma postac kremu,
masci lub lotionu a przede wszystkim nalezy zupelnie do innej grupy lekow niz
Budesonid

ania19771 napisala:
>...paskudna glista podchodzi do gardełka i stąd kaszel

Ja stawiam na wyprzenie drożdzakowe.(zaczerwienienie, swędzenie, kołowate
rozchodzące się na boki plamy) Czyli grzybica ... Mogła to złapać np. na
basenie.
Zalecam Clotrimazolum maść (do kupienia bez recepty) przez 4 tygodnie (albo
dłużej poczytaj na necie). Macmiror Complex ma tez działanie przeciwbakteryjne
i przeciwgrzybicze.Pimafucort także.

Inne możliwości to zakażenie jakimiś bakteriami ale to musi już obejrzeć
nieststy lekarz...
Możesz też sama poszukać obrazków podobnych do zmian twojej córki w atlasach
dermatologicznych na necie (dermatology atlas)

A cha jeszcze jedno. Ja nie jestem lekarzem i to co napisałem jest tylko moim
przypuszczeniem
Pzdr.

P O M O CY
Nie wiem co to jest - poszlam na solarium a po dwóch dniach na dekolcie
pojawila mi sie wysypka - czerwone grudki, które po jakims czasie wypelnily
sie wydzielina , nie mozna bylo jej usunac - poprostu tam sobie byla. Wysypka
mnie nie boli i nie swedzi, mam to juz jakies dwa tygodnie i ciezko sie goi.
kiedys juz to mialam bylam u dermatologa ale nic konkretnego nie stwierdzil.
Teraz jest jeszcze gorzej bo jestem poza krajem i próbuje dostac sie do
lekarza - jesli mi sie to oczywiscie uda. Boze co to moze byc-prawdziwa
udreka, czasami chodze na solarium i nic takiego mi sie nie dzieje, dopier
jak ide w okresie maj - lipiec to zawsze to mi wyskakuje. Dodam ze przed
wizyta na solarium nie uzywam perfum ani zadnych innych kosmetyków zeby
uniknac takich podraznien - a tu jednak pudlo. Smaruje to teraz masciami
ktore kiedys dal mi lekarz - baneoncin, dermovate, pimafucort i tez nic. czy
to moze byc jakis wirus w organizmie ktory co jakis czas sie ujawnia np. tak
jak wirus opryszczki juz stracilam nadzieje ze mi to zejdzie. Prosze o rade

grzyb na brodzie niemowlęcia
Mój 5 miesięczny synek od obfitego ślinienia się dostał na brodzie
grzyba. Było to 3 miesiące temu. Lekarz (nie homeopata) przepisał
maść sterydową Pimafucort. Maść ta pomaga czasowo, kiedy używam
grzyb schodzi, po odstawieniu pojawia się znów. Nie chcę w
nieskończoność używać sterydowej maści, może jest inny specyfik,
który pomoże synkowi?

Pani Moniko, moja córeczka ma 3 tygodnie, dermatolog przepisał mi na
spore problemy ze skórą na twarzy Epiduo żel i pimafucort (wczesniej
stosowałam antybiotyk ale z powodu karmienia piersia nie mogę) -
jednak chcialam sie upewnić czy to co teraz mam przepisane moge
spokojnie stosować?
Mam również zapisaną maść robioną, ale ją konsultowałam już w
trakcie ciąży, lekarz ginekolog powiedział ze mozna więc wnioskuję
ze tym bardziej podczas karmienia? Mam rację?

A możesz być we wczesnej ciąży? U mnie tak było-grzybica tak mi dawała czadu
właśnie na samym początku, że myślałam że życie zakończę:-( Potem przeszło
odrobinę ale co chwilę nawraca. Niestety w ciąży leczenie jest trudniejsze bo
trzeba podać leki łagodniejsze niż zwykle typu Nystatyna, Natamycyna, Pimafucin.
Rozumiem że Clotrimazol zaognia? Też tak mam i musiałam z niego zrezygnowac bo
dostawałam kota:-( Spróbuj zamienić na Pimafucort maść i Pimafucin globulki-mi
je lekarz przepisywał i było lepiej. Warto zrobić posiew moczu ale faktycznie
przy dużej grzybicy jest też pieczenie cewki i częste siusianie. Jedz jak
najwięcej żurawiny-w każdej postaci naprawdę pomaga ipostaraj się oraniczyć
słodycze-cholerna grzybica bardzo je lubi.

partner najczęściej dostaje jednorazowo 150mg flukonazolu i maść do smarowania
(clotrimazolum bez recepty, pimafucin, pimafucort na receptę). jestem
zaskoczona, że masz aptekę, gdzie Ci sprzedadzą flukonazol bez recepty, bo w
sumie juz prędzej miejscowe leki bez recepty sprzedają (chociaż też po wielkich
błaganiach) niż doustne. w każdym razie w czasie miesiączki fluko stosować
możesz, dokup jeszcze lacibios femina na odbudowanie prawdiłowej flory
bakteryjnej i powinno być ok. jak nie przejdzie po miesiączce, to do lekarza.

mężczyzna może zrobić posiew spod napletka, ale generalnie wystarczy, jak lekarz
ginekolog przepisze np. flukonazol i maść (clotrimazolum, pimafucin czy
pimafucort). zdrada to nie, ale często u mężczyzn grzybek przechodzi
bezobjawowo, więc to może być to. chociaż skoro czujesz swędzenie od razu po
stosunku, to może to być też alergiczne lub niedoleczona infekcja i w wyniku
obtarć po stosunku się uaktywnia...
na pewno warto, żebyś profilaktycznie brała np. lacibios femina, żebyś podmywała
się plynem do higieny, zawierającym kwas mlekowy od razu po stosunku i dbała o
odporność (dobra dieta przede wszystkim)

pimafucort tez zapisala mi dermatolog dla polrocznego dziecka,pod kolankami
wyleczylam raz a dobrze i nie zaluje bo zmiany zeszly a byly okropne i przede
wszystkim nie wracaja,takich zmian o jakich piszesz to zwyklymi masciami nie
wyleczysz,czasami po prostu mus to mus i trzeba sie zastosowac do tego co
zapisze lekarz

Synek nie miał bóli brzuszka, najpierw pojawiła się silna wysypka na
całym ciałku po amoksiklavie, później zmieniliśmy na vercef, wysypka
była w dalszym ciągu, pojawiła się silna biegunka, która trwała
prawie dwa tygodnie. Leczyłam nifuroksazydem, smectą, podawałam samo
mleko i nie przeszło. Lekarz stwierdził, że synek ma zapalenie jelit
i przepisał właśnie ten syrop, po którym dopiero przeszło. Dodam, że
wcześniej syn jeszcze dostawał furagin i inne antybiotyki, które nie
pozwoliły na pozbycie się bakterii w moczu, i nadal utrzymywała się
gorączka. Po vercefie uciekła bakteria, ale biegunka dopiero się
skończyła po furazolidonie. W dodatku pojawiły się zmiany grzybicze
na skórze, bardzo silne i ogólna grzybica układu pokarmowego
(wiedziałam po badaniach kału), pojawiły się kupki w postaci samego
śluzu, 8-10 dziennie, to znowu przeszło dopiero po flumyconie i
maści pimafucort. Po zastrzykach nie działo się nic niepokojącego, a
dodam, że syn na stałe bierze probiotyk, więc cały czas
miał "osłonę" przy antybiotykach.

Orzechy uczulają o wiele silniej niż mleko. Idź do apteki kup dermalibour,
ewentualnie (doraźnie) posmaruj sudokremem.
Jak nie dostaniesz się szybko do alergologa (choć powinnaś pójść jak
najszybciej) poproś pediatrę o przepisanie pimafucortu (steryd plus antybiotyk).
Najprawdopodobniej doszło do podkażenia, ale musi to obejrzeć lekarz zanim
posmarujesz dziecko i on musi ocenić czy jest podkażenie. Tą masć można
zastosować doraźnie. A co dokładnie jesz i wyeliminowałaś możliwość uczulenia
kontaktowego?

Kruffa

Leki na skóre i tabletki antykoncepcyjne
Dziewczyny mam takie pytanko bo zapomnialam sie zapytac pani dermatolog przy
wypisywaniu leku. Czy jezeli stosuje masci na skore (pimafucort i elidel) to
czy to moze jakos wplynac na dzialanie tabletek. Obie masci sa na recepte,
napisano ze nie mozna ich stosowac w okresie ciazy a niestety nic nie ma o
tabletkach. Moge byc spokojna? Prosze o odp

Grzybica przewodów mlecznych a alergia dziecka
Szukam i internecie odpowiedzi i nic nie moge znaleźć, ale do rzeczy.
Pisałam niedawno, ze mam problem z bolesnymi piersiami po karmieniu,
wrażliwymi na zimno, ciągłymi zastojami. Udałam się do poradni
laktacyjnej (nikt mnie tam nie masował, czego się bardzo bałam) i
lekarka potwierdziła to co podejrzewałam, że to grzybica przewodów
mlecznych. Najprawdopodobniej od antybiotyku, który brałam zaraz po
porodzie. Dostałam leki i od dziś stosuję.
Jednocześnie mam problem ze skórą synka, moja bardzo restrykcyjna
dieta zupełnie nie pomogła, skóra wogóle się nie poprawiała, wręcz
przeciwnie. No już mi wychodziła alergia nawet na ryż, indyka i
marchew, bo tylko to jadłam. Alergolog orzekł AZS, ale podejrzewał
chyba równiez jakieś grzybki, bo przepisał Pimafucort. Maść pomogła
i po trzech dniach skórka się zagoiła. I w miarę dobry stan skóry
syna się utrzymuje się, mimo, że już nie smaruję Pimafucortem i nie
jestem na tak restrykcyjnej diecie (z zalecenia alergologa).
I teraz pytanie, czy moja grzybica przewodów mlecznych mogła/moze
mieć jakikolwiek wpływ na te reakcje alergiczne u syna? Czy to się
przedostaje do mleka? Szukam alergenu od dawna i tak naprawdę
zaczęłam się zastanawiac, czy to nie moje mleko małego uczula.
Dodam, że nie zamierzam małego odstawiac od piersi, wyleczę te
grzyby i zamierzam jeszcze długo cieszyć się karmieniem:)

I ja tak miałam. Tyle że u mnie to była grzybica. Ból był nie do zniesienia-nie
mogłam nosić stanika, bo jak tylko coś mi do tej brodawki dotykało to płakać się
chciało z bólu. Lekarz dał mi maść pimafucort. Pomogła, ale nie na długo. Na tym
forum wyczytałam o mieszance nystatyna+cebion+aftin i tym samrowałam
brodawki-pomogło.

Jak mój mały miał zaczerwieniony czubek siusiaka,lekarka (nefrolog)
przepisała mi maść pimafucort (na receptę).Nie wiem co miał z tym
siusiaczkiem ale po kilku dniach smarowania tą maścią
zaczerwienienie zniknęło.Ja na twoim miejscu wybrałabym się do
lekarza bo to może byś oznaką zakażenia bakteriami lub grzybami (na
tej maści,której używaliśmy pisało ze to maść przeciwgrzybicza i
przeciwbakteryjna).
A jeśli chodzi o odciąganie po prostu spytaj o to pediatrę.Najlepiej
robić to co zaleci lekarz by w razie problemów nie
usłyszeć:"Przecież kazałam/em (nie)odciągać,a pani mnie nie
posłuchała."
A więc ubierz małego i wybierz się do lekarza a przy okazji spytaj
czy masz odciągać napletek.

A czy poza zaczerwieniem odbytu zauważyłaś może krostki? Mój synek najpierw
kilka tygodni się drapał po pupci, nic nie było widać, później doszło
zaczerwienienie z krostkami. Lekarz kazał dać lek na owsiki i smarować maścią
pimafucort, gdyby to miała być grzybica.
Krwią się nie przejął, gdy na następnej wizycie powiedziałam o niej i o
opuchnięciu na twarzy. Stwierdził, że to może być alergia i dał skierowanie na
badania w tym kierunku. A ja nie mogę patrzeć, jak mały robi sporą kupkę co 3
dni, boli go i wychodzi z dużą ilością krwi..., po oddaniu stolca pupka jest
zakrwawiona

Wiele mam to juz napisalo, ale ja powtorze: jezeli synek nie ma
nawracajacych infekcji ukladu moczowego, ani nie tworzy
sie "balonik" - czyli napletek nie nadyma sie moczem w czasie
siusiania, proponuje zaczekac. Dopoki nie masz powodow do
ingerencji, daj mu sie rozwinac.
Nasz Olo tez mial waski napletek, jeden lekarz stwierdzil, ze
przyklejony. Zaobserwowalismy balonik i dostalismy masci sterydowe -
raz Pimafucort, drugi raz Kuterid. Obie poskuktowaly, ale po
pierwszej akcji przez chwile zaniedbalismy odciaganie napletka i
znowu zarosl. Za drugim razem Olek mial juz cztery lata - na razie
nie ma nawrotow. Dalej ciezko sie sciaga, robimy to dwa razy w
tygodniu po to, zeby wyczyscic mastke, ale nie mam juz wizji
degeneracji nerek...
Moze synek jest jeszcze za maly ? Moje doswiadczenia wskazuja, ze
trzeba dbac i pilnowac, ale cztery lata to minimum na jakies
konkretne efekty...

III grupa cytologii
Poszłam do gina zrobić cytologię powiedział mi, że mam zapalenie i
musimy przeleczyc- zapisał mi gynalgin (10 tabl.) ostatnią przyjełam
w środe a w czwartek juz miałam wizyte i niego znowu i odarzu pobrał
mi cytologie(!)- chyba powinno się odczekac no ale nie chciałam się
wymądrzac no i... wyszła III grupa. Juz prawie do grobu się kładłam.
kazał zrobić kolposkopie, pooglądał i powiedział ze trzeba
przeleczyc i dał gynlgin (10 tabl.) i pimoafucin czy pimafucort
(maść zewnętrzną). Po zakończeniu brania leków dostałam okres i w 5
dniu po okresie poszłam do gina i pobrał jeszcze raz cytologie.
Strasznie sę boję tego wyniku, cały czas chodzi za mną nowotwór
jestem laikiem w sprawach ginekoogicznych, a widze, ze Wy troszke
sie znacie. Powiedzcie co to znaczy i czy powinnam sie martwić?

straszna wysypka na pupie 14 miesieczniaka
Zaczeło sie wszystko 3 tygodnie temu od kilku mocno czerwonych
(niemal bordowych) kropek na wargach sromowych - nie pomagały domowe
środki (krochmal, alantan zasypka, mustela-na pieluszkowe zapalenie
skóry) zaczeło sie ...
- pierwszy lekarz pediatra alergolog przepisał Pimafucort (steryd z
anytybiotykiem) ... w ciagu 4 dni zamiast poprawy pogorszylo się
- podjechalismy wieczorem na izbę przyjęć - drugi lekarz pediatra
podjrzewał ZUM zlecił badanie moczu ogólne i posiew (wynik bardzo
dobry a posiew ujemny) a dodatkowo dał neomecynę na blony sluzowe
oraz pervenyl (krem na drożdzaki) - po jednym posmarowaniu skóra
wygładała jak poparzona - odstawiliśmy
-poszlismy prywatnie do niby bardzo dobrego dermatologa - stwierdził
ze to od pieluch - dodatkowo kapiele w krochmalu, korze dębu, maść
cynkowa i gojąca ze sterydem maść do oczu (nie pamietam w tej chwili
nazwy). "poparzenie " zeszło a krosty sa nadal, a nawet jest ich
jeszcze dużo więcej i wchodza na pachwiny... :(
co mozna jeszcze zrobić? Czy ktoś sie z czyms takim spotkał?
Do tej pory uzywalismy Pampersów i Huggisów - nic sie nie działo aż
do tego momentu, teraz za radą lekarza zmieniliśmy pieluchy na tetrę
a na noc Bella Happy...

Jak długo podawać leki - 9 mies.?
Mój Synek - 9 mies. - był ostatnio przeziębiony, właśnie dochodzi do
siebie. Lekarz stwierdził przeziębienie ulokowane w tylnej części
noska (nie pamiętam jak to się fachowo nazywa), czyli wydzielina
spływająca gardełkiem (wizytę mieliśmy w ubiegły piątek). Niestety
stwierdził też że Maciuś jest alergikiem, lekkie azs :-( i przepisał
następujące leki:
Syrop Clemastin 2x3ml;
Syrop Calcium 2x1,5ml;
Syrop Prawoślazowy 3x1ml;
Cebion 3x4 krople;
Maść Pimafucort 1xdziennie cienką warstwą;
Dicortineff 3x1 kropla do noska.

Dicortineff wczoraj podałam tylko raz (Maluch bardzo protestuje,
wyrywa się i boję się zrobić mu krzywdę wciskając na siłę do noska
tę końcówkę od kropli).
Pimafucort mamy stosować nie dłużej niż 10 dni. Ale nie wiem co z
pozostałymi lekami. Czy również do 10 dni, czy wcześniej przerwać
leczenie. Maciuś nie ma kaszlu, nosek drożny (choć trochę jeszcze
skwierczy w środku, często oddycha przez usta, ale chyba po prostu
tak ma - mąż też nie umie oddychać nosem).
Bardzo proszę o radę, bo po co mam go nadmiernie faszerować lekami.
Pozdrawiam

tzn.u nas w sumie to tez nie krostki,tylko takie hm...jakby tarka
przetrzec, takie wysuszone+takie czasem drobniutenkie, jakby
tworzace calosc pecherzyczki, ale one sa malo widoczne,
z daleko wyglada to wlasnie tak "rumiano"

my mamy masc Pimafucort, lekarz mowi, ze to bardzo slaby steryd, nie
wiem ale bardzo pomaga,

a co to jest to emolium? czy to cos w rodzaju kremu Oilatum Soft ?
bo takowy posiadamy,
masc robiona przepisal pediatra?

moj synek ma przepisana masc Pimafucort,
pediatra mowi, ze to slaby steryd, lekarz cieszy sie dobra opinia
wiec mu ufam ale..........
czytajac o tych sterydach zaczynam miec watpliwosci,
chyba dam sobie spokoj z martwieniem sie o estetyke buzi maluszka
(tak mi sie nie podobaja te rozowe policzka gdy wychodzi alergia ;(
tak mi zal Synka )
zostawie to tak jak jest a sprobuje moze tego emolium i
systematycznie bede podawac zyrtec,
eh...lekarze

lekarka zmieniła nam maść na krem pimafucort
jest to połączenie hydrocortisonu, antybiotyku i leku p. grzybicznego
wydaje mi się , że ten krem zaczyna pomagać, wysypka trochę niknie i skóra w tym
miejscu zaczyna zmieniać barwę, nie jest juz rozpalona
lekarka konkretnej diagnozy nie postawiła
powiedziała tylko, że jak po tym nie będzie poprawy, to mam udać się z małą do
dermatologa


U mojego małego identyczna wysypka ma 13 m i lekarz mówi, że to alergia. Karmię
piersią jestem na diecie bezmlecznej, bezcielęcej itp i mały też na diecie
alergicznej. Raz te krostki sa większe raz ich prawie nie widać. Smarujemy
maściami najlepiej działa alantan plus maść, mam tez pimafucort. Na nózce tez
ma pryszczyki. Ja się poddałam nie wiem skąd to się bierze. A i mały dostaje na
noc zyrtec. Pije też od niedawna bebilon pepti. A wysypka zagościła u nas już
ok 4 m-ce . Alergiczne powinno swędzieć chyba - a on się nie drapie i bądź tu
człowieku mądry....

pimafucort zawiera steryd :(
nie wim jak jest powierzchnia którą schcesz posmarować
ja kiedyś ale na zupełnie inną ranę u męża ( większe powierzchowne otarcie)
ślimaczącą się długo, oczywiście zaraz na początku zdezynfekowaną zastosowałam
okład z rozcieńczonego Citroseptu i pomógł natychmiast.
Możesz maśc nagietkową, możesz olejek z ogórecznika, ozonellę -to nie
przeszkadza lekom homeo, oby tylko załagodziło.
pzdr

Beti76
W Tormentiolu czynnikiem gojącym jest pięciornik, a nie kwas borny. Można kupić
inną maść pięciornikową bez pochodnych boru - np. Tormazol.
Pimafucort nie jest radosnym kremikiem tylko mieszanką sterydu, antybiotyku i
leku przeciwgrzybiczego - absolutnie nie do stosowania na zasadzie widzimisię.
Wyżarty tyłek po biegunce wymaga kojenia, a nie walenia leku przeciwgrzybiczego.

Po pierwsze lekarz ma ci pomóc a nie śmiać sie czy wypominać snuć
aluzje (jak tak robi to zmień lekarza) 2-Myśle że dobrym
rozwiązaniem by uśmieżyć swędzenie jest maść można ją stosować na
zewnątrz jak i delikatnie od środka nie przesadzając, bo dużo nie
znaczy lepiej.Jej nazwa to PIMAFUCORT 15,0g nie pamiętam czy jest na
recepte czy nie ale pomaga. pozdrawiam buźki

Drożdżaki na szyjce - triderm
Witam,
Moja córeczka skończyła 5 miesięcy. Od kilku tygodni ma na szyjce zmiany koloru żółtawego. Byłam z tym najpierw u pediatry. Ta zalieciła przez 3 dni pimafucort, ale się odnowiło. Poszłam do dermatologa, ten stwierdził że to drożdżaki i zapisał triderm. Kazał rano smarowac pimafucortem a wieczorem tridermem. Do tego zalecił podawać córeczce 2x po pół łyżeczki wapna (syrop). Znajomy farmaceuta zaś twierdzi, że triderm to b. mocny lek i że on by tym dziecka nie smarował. Do tego w obu tych maściach są sterydy?!

Komu wierzyć? Czy nie ma domowego sposobu na wytępienie tych drożdżaków? Zarówno pediatra jak i dermatolog mówią że to z gorąca, więc może samo prrzejdzie? Boję się tylko że się rozniesie na inne miejsca...

Błagam o radę!

pójdź do dermatologa, nie trzeba skierowania. Nie drap tego, bo zainfekujesz i
bedzie trudniej leczyć. Lekarz przepiszę Ci jakąś maść i minie. Ale nie
zwlekaj.Moja córka miała dokładnie tak samo, ale nie pamiętam co jej wypisał
lekarz. Pimafucort? Ale nie jestem pewna, minęło po paru dniach.

Witaj
troszkę czasu już minęłó od Twojej prośby, ale może moja rada się przyda, już
kilku osobom pomogła. Moja córka miała rany na ciele z wysiękiem i lekarze
przepisywali wciąż nowe sterydy, aż w końcu wulądowałam w szpitalu i tam
zrobili nam posiew z pobranej wydzieliny. Okazało się, że poprzednie leki nie
skutkowały, ponieważ skóra zainfekowana była gronkowcem. Pomógł PIMAFUCORT. już
7 m-cy minęło i jak ręką odjął, czasem jak się coś pojawia, smaruję maścią
PARFENAC (dostępna w Niemczech bez recepty) UWAGA!!! ta maść nie jest sterydem,
możesz ją bezpiecznie stosować nawet na twarz.
Powodzenia Gosia

Witajcie
No cóż ja z grzybicę walczę bardzo często. Wręcz miałam ostatnio planowane
leczenie półroczne tzn. w styczniu. Cltrimazolum w globulkach (2X tydz.),
fluconazol doustnie, podczas miesiączki jakieś robione globulki na kwasie
bornym i raz w tygodniu Lactovaginal, pimafucort w maści i nawet było OK. Ale
chciałam zajść w ciążę. Więc przestałam brać leki. W ciąży jestem (6 tydz.).I
teraz w razie jakiś problemów dostałam natamycynę. Lactovaginal oczywiście też
bo to nie zaszkodzi i pimafucort w maści zewnętrznie. Dla męża w razie potrzeby
też pimafucort. Trzeba też mieć dietę z dużą dawką witaminy C. Bo grzybica lubi
osłabione organizmy. Bielizna też nie może być obcisła.
Życzę powodzenia w leczeniu
ewawiki1

U nas jest podobnie. Juz 2 miesiace walczymy z krostkami u córeczki. Najpierw
były pod kolankami, potem pojawiły sie na szyjce i troszke na karku. Lekarka
tez stwierdzila, ze to moze byc grzybiczne i przepisała pimafucort. Oczywiscie
trzykrotne posmarowanie pomogło (sterydy "czynią cuda"), ale po odstawieniu
maści wszystko wróciło. Dodatkowo córcia ma suche, szorstkie "placki" w
zgięciach stópek i rączek. oczywiscie juz nie smaruje sterydami, tylko róznymi
nawilżającymi maściami, ale to nic nie pomaga.
Wykluczam skazę białkową, bo nie jem nabiału , a karmie piersia. Od niedawna
podaje małej jabłuszko i pojedyńcze warzywka, ale to też raczej nie uczuliło,
bo krostki były dużo wcześniej.
Również nie wiem co to jest, ale już mnie to denerwuje. Dodam, że gdy małej
jest ciepło i po kąpieli (kąpię w Balneum) te plamki robią się czerwone.
Napisz co powiedział ci lekarz po ostatniej wizycie.
Pozdrawiam.

Oddam różne leki - W-wa
1. groprinosin 500mg - 16tabl., d.w.11/2007
2. bactrim forte 800/160mg - 4tabl. d.w.07/2007
3. pimafucort glob. 100mg - 3glob. d.w.05/2007
4. czopki propolisowe dopochwowe - 6glob. d.w.06/2006
5. procto-glyvenol 3czop. 400mg, d.w.08/2006
6. melisal syrop - ponad 1/2 but. d.w. 07/2007
7. citropepsin - ponad 1/2 but. d.w. 06/2006
8. dentosept 2/3 but. d.w. 05/2006
9. lymphomyosot 1/2 op d.w.09/2008
10. travocort maść - prawie cały d.w. 06/2007
11. ventolin 100ng nowy d.w. 04.2006 (końcówka wazności!!!)

Mam jeszcze flixonase ale z d.w. 03/2006, cromohexal d.w. 04/2006 ((

Gdyby ktokolwiek był zainteresowany, proszę o mail. Odbiorę za 1-2h.
Nie ukrywam, że najchętniej oddam temu, kto podjedzie i zabierze ode mnie te
leki
Chyba, że ktoś się uprze i zwróci mi koszt wysyłki, proszę pamiętać, że
butelka nawet w połowie pusta waży ((

kłykciny(hpv)-po wymrażaniu,które nic nie pomogło!
Od pół roku wiem ze mam hpv,od dwóch lat pieczenie i swędzenie,które jest na
pewno tego skutkiem. Do tej pory stosowałam tylko vratizolin i pimafucort,o
dziwo lekarz nie dał mi innych maści i zdecydował się dopiero teraz na
wymrażanie.Po tym zabiegu (tydzień temu) jest jeszcze gorzej..........Ledwo
siedzę, a do pieczenia i swedzenia doszły okropne upławy,o współżyciu nie ma
mowy.Myślałm,ze po tym zabiegu dolegliwości znikną.Jestem załamana...
Dziewczyny,p.doktor!Cy ten zabieg likwiduje tylko same kłykciny a
dolegliwości zostają?
Czy maści takie jak condylina i aldara,są w stanie chociaż złagodzic objawy?

Witam
Sama borykam się ciągle z plamami i liszajami na skórce mojego maluszka
(8mc).Nieoficjalnie pomocny jest zwykły krochmal - kilka razy dziennie - kąpiel
bądź przemywanie. Oficjalnie maści pimafucort i cutivate, na zmiane kilka razy
na dzień. Niestety co uda mi się zwalczyć te paskudne plamiska po tygodniu
znowu...
POWODZENIA
ps. a swoją drogą to ciekawe, że lekarz na wszystkie rodzaje plam przepisuje to
samo

Witajcie, dołączamy do grona walczących z grzybkami
Od paru dni na zmiany na rączkach Michałą stosujemy Pimafucort (wcześniej był
Advantan, bo zmiany zostały zdiagnozowane jako alergia kontaktowa).
Niestety Pimafucort pomaga mniej więcej tak samo jak wcześniej Advantan, czyli
NIC!!!
Jestem przerażona, bo tydzień temu Michał miał tylko zaczerwienioną skórę
pomiędzy palcami, a teraz do zaczerwienień pomiędzy palcami doszły malutkie
krostki oraz czerwone plamki na całej wewnętrznej stronie dłoni. Druga rączka -
w trochę lepszym stanie (ale z nią od początku było lepiej).
Wczoraj - spanikowani - pojechaliśmy do dermatologa. Lekarz zalecił pozostanie
przy stosowaniu Pimafucortu jeszcze przez dwa dni, a gdyby zmiany się
rozprzestrzeniały, to zmienić na maść recepturową. W składzie - naturalnie -
zero antybiotyków grzybobójczych, tylko hydrocortison + jakieś tam ble ble typu
lanolina.
Co robić???
Czy któraś z Was wie, co najlepiej zastosować w przypadku infekcji drożdżakami?
Czytałam Wasze wcześniejsze posty i widzę, że Exoderil, stosowany przez Kasię,
nadaje się głównie do walki z dermatofitami. To co najlepsze na drożdżaki?
I co radzicie w sprawie tej maści hydrocortisonowej? Smarować już od jutra, czy
też nie smarować? Może jednak zostać przy Pimafucorcie (który jednak "ma w
sobie coś" przeciwko grzybom), a w poniedziałek szukac kolejnego dermatologa?

cześć niestety i ja mam tę dolegliwość dość często. przeczytałam posty i dziewczyny nie wspominają o maści pt. Pimafucort, niestety nie wiem czy to jest na receptę, ale mi świetnie pomagało (+ oczywiście Nystatyna) no i pomaga. W "naszych" przypadkach warto poprosić lekarza o zapas tych leków.Mój właśnie tak zrobił, zawsze daje na zapas jakby co, żeby przeżyć. Pozdrawiam i współczuję (napawdę) Kinga

Swędzi "tam" :-)
Szanowna Pani Doktor!

Moja prośba o radę dotyczy problemu, jaki stanowi dla mnie uporczywy świąd
sromu. Byłam leczona nifuratio retard ( w wymazie wyszła E.coli ) i
doxacykliną. Stosowałam pimafucort ( maść ). Mój lekarz twierdzi, że
to "zewnętrzna infekcja" ( nie jest to uczulenie na mydło czy proszek ). Nie
współżyję, uważam podczas korzystania ze wspólnych toalet.
Bardzo proszę o radę: co to może być i jak pozbyć się tego uporczywego
swędzenia? Cena leku nie gra roli, tylko żeby pomogło!
Dziękuję.

nie laticort, nie pimafucort - zwątpiłam :(
od niepamietnych czasów mam w tzw bruzdach przynosowych [nie jestem pewna czy
to fachowa nazwa -obszar miedzy brzegami skrzydełek nosa w kierunku
zewnętrzno-południowym ze tak powiem :) ] mam czerwone, piekące zmiany,
zawsze myslałam ze to uczulenie, bo reaguje podrażnieniem i zaostrzeniem
objawów codziennie przy myciu twarzy czy uzywaniu kremu- wypróbowałam juz
wszystko co jest dostepne, oczywiscie kosmetyki apteczne takze. Uzywałam
zawsze na noc laticort maść, jednak ona nie leczyła zmian tylko doraźnie je
łagodziła, na następny dzień było dokładnie to samo, bez sensu :(
po ostatniej wizycie u alergologa- dermatologa zrobiono mi podstawowe testy [
na przedramieniu], nie wyszło uczulenie w zasadzie na nic poza sierścią
zwierząt, ale wydaje mi sie , ze nie takie testy byłyby mi potrzebne, tylko
jakieś, które wykazałyby reakcje na substancje zawarte w kosmetykach...
nieważne.
orzeczono, "na oko", że to łojotokowe zapalenie skóry.
lekarz zalecił stosowanie pimafucortu na te zmiany przez 7 dni, później 3 x w
tygodniu- na początku rzeczywiście była znaczna poprawa, ale teraz widzę , że
to tylko reakcja na zmianę leku - przedłużyłam nawet okres coidziennego
stosowania kremu, ale niestety teraz jestem w punkcie wyjscia - skóra jest w
zasadzie w takim samym stanie jak przy używaniu laticortu- zmiany nie
wyleczone tylko doraźnie "przygaszone" :(((
co ja mam teraz zrobić, kolejna wizyta u dermatologa to zapewne nowy
kortykosteroid i tyle :(

Przyczynę powinien określić lekarz. Ja u swoich kotów stosuję do uszek maść
Crotamiton, jeśli to jest świerzb, Pimafucort, jeśli to grzyb, lub zapalenie.
Uszy należy delikatnie czyścić pałeczkami z watą, w granicach widoczności,
resztę kot sam wytrząśnie. Pozdrawiam!

jak wyleczyć bardzo ostrą formę azs?
Od 3 miesięcy moja 4,5-letnia córka ma fatalne zmiany skórne na nóżkach -
konkretnie jest to tylna część ud, pośladki i okresowo rozprzestrzenia się to
na biodra. Wiem, że jest to azs, córka ma uczulenie na pyłki brzozy, traw,
pleśnie. Niektóre z tych miejsc sączą się, w jednym miejscu skóra sączy się
już ponad dwa miesiące i za nic nie chce zaschnąć. Często skóra jest bardzo
czerwona, zaogniona, gorąca w dotyku, a nawet jakby lekko obrzmiała.
Kilkakrotnie wydawało mi się, że widzę, jakby pod nią coś pulsowało, ale może
mam już przywidzenia.
Oczywiście, byłam u dermatologów, ale: pierwszy zapisał Travogen (maść
antygrzybicza z antybiotykiem) - poprawy żadnej, drugi zapisał Baneocin
(antybiotyk o szerokim spektrum działania) - poprawa praktycznie
niezauważalna i natychmiastowy nawrót, trzeci zapisał Pimafucort (maść
sterydowa z antybiotykiem i przeciwgrzybicza) - błyskawiczna poprawa, ale po
odstawieniu maści błyskawiczny nawrót (dosłownie na drugi dzień) o jeszcze
większym natężeniu. Nie muszę pisać, że jestem załamana takim stanem rzeczy.
W związku z powyższym mam pytanie, przede wszystkim do Pani doktor, ale może
inne doświadczone mamy także odpowiedzą: jak powinno przebiegać prawidłowe
leczenie przy tak nasilonych zmianach? Dodam, że córka ma zdiagnozowane azs,
używam odpowiednich kosmetyków, emolientów, natłuszczam skórę, kąpię w
płynach. Ponadto, córka otrzymuje rano pół tabletki Claritine i 12 kropel
Fenistilu na noc. Może powinno się jej zwiększyć dawkę leków
antyhistaminowych? Ja naprawdę nie wiem, co mam robić z tą skórą. Pediatra
sugerowała, że może by podać Hydrokortyzon doustnie przez kilka dni, ale
jakoś boję się podawać sterydy doustnie. Z drugiej strony, jeżeli podłoże
jest alergiczne, to może ona ma rację?
Proszę bardzo o pomoc, o jakąś wskazówkę, bo jestem zupełnie bezradna.
Jagoda

Dzięki dziewczyny za wasze rady.O 8 .00 będę dzwonić do lekarza żeby się umówić
na cewnikowanie.
Co do pobrania moczu u Hanki - mała była umyta pod prysznicem, później jeszcze
sprawdziłam czy ciupunia napewno czysta ( ręce miałam przetarte rivanolem co by
nic ode mnie nie przeszło Następnie butla z piciem w ręke (jedyny sposób
żeby mała przez chwile ustała w miejscu) i siusiamy do kubeczka. Wydaje mi
się ,że wszystko zrobiłam dobrze.

A może teraz wyjaśnienie czemu zdecydowałam się na zrobienie posiewu u Hanki.
Mała po skończonej kuracji antybiotykami w grudniu (zapalenie oskrzeli) ,
dostała dziwnych pryszczyków na cipuni. Niby tylko 2 - 3 ale mi się to nie
podobało .Poszłam z nią do pediatry. Brak diagnozy. Przez kilka dni smarować
Elocomem. Zero efektów. Pryszczyków coraz więcej. No to idzemy do dermatologa.
Diagnoza- pieluszkowe zapalenie skóry. Kolejna maśc.Zero efektów. Skóra robi
się coraz gorsza. Mysle pewnie jakaś grzybica po tych antybiotykach. Kolejny
lekarz.Mówie mu o moich podejrzeniach. Baba mnie wyśmiała.Kolejna maść - tym
razem Pimafucort. Smarujemy 7 dni. Skóra wraca do stanu idealnego. Po kilku
dniach od odstawienia problem wraca tylko ze zdwojoną siłą .Nie wiemy co robić.
Kolejny lekarz. Mówie mu o wszystkim- że maść podziałała (ma działanie
przeciwgrzybiczne) i pewnie Hania jest niedoleczona i dlatego ciągłe nawroty.
Znowu usłyszałam,że gadam bzdury. Myślałam , że szlag mnie trafi.
No to znowu do pediaty. Wymusiłam skierowanie na mocz ogólny i posiew.
Podleczyliśmy troszke cipunie maścią i pobraliśmy mocz. Może ten Pseudonomas to
poprostu ze skóry - zwłaszcza , że nadal nie jest w idealnym stanie
Ale się rozpisałam. Jutro zrobie kolejny posiew i chba zaczne szukać kolejnego
dermatologa. Mówiąc szczerze nie wiem co mam robić? Cipunia wygląda
nieciekawie - na szczęście zmiany skórne pojawiły się tylko na " zewnątrz"
cipuni. Zero zaczerwienienia, czy pryszczyków w "środku". Mała nie płacze, nie
drapie się ,ale przecież coś jest nie tak Pozdr.Magda

potrzebne leki - zamienię na coś do uzgodnienia
SINECOD krople
PIMAFUCORT - maść
maśc rozgrzewająca

leki na łzs
Witam wszystkich! moja choroba zaczęła się jakieś 5 lat temu. od tamtej pory
próbowałem leczyć ją na wiele sposobów począwszy od maści i kremów sterydowych
takich jak pimafucort (najlepszy wśród sterydów, jednak skóra po jakimś czasie
się przyzwyczaja i maść zaczyna działać wolniej.kolejny efekt uboczny-
pojawiają się wypryski na twarzy.około 22zł na receptę),flucinar(szkoda
pieniędzy),laticort (szkoda pieniędzy). a skończywszy na chemioterapeutyku-
metronidazolu (krem- ładnie się wchłania,niby jakiś efekt był jednak
niedługotrwały z tego co pamiętam również na receptę ok 15zł). używałem
również clotrimazolum (brak efektów). Nie słuchajcie dermatologów,którzy
wpychają wam maści i kremy kortykosterydowe bo to nic dobrego dla waszej skóry
(przy dłuższym stosowaniu a w przypadku łzs tak będzie) Jako tako pomógł mi
reklamowany przez niektórych forumowiczów Seboderm(emulsja,ładnie się
wchłania,koszt około 26zł-bez recepty) zaczerwienienia występowały jednak
skóra tak bardzo się nie łuszczyła i nie swędziała. Ostatnio przeczytałem,że
nowością na rynku światowym stały się leki zawierające cyklopiroks. podobno
mają dużą skuteczność w trwałym leczeniu łzs. zatem poszedłem do lekarza po
receptę i do apteki po następujące specyfiki HASCOFUNGIN- krem ok.20zł i
PIROLAM-żel ok.11zł. Smaruje się nimi na przemian. jednego dnia rano i
wieczorem Hasco.następnego dnia pirolam. za każdym razem za nim posmaruję
twarz przemywam ją chusteczkami dla niemowląt.starajcie się nie robić tego za
pomocą wody i ręcznika-bo to tylko podrażnia skórę. a teraz coś o efektach. na
początku występują zaczerwienienia i skóra łuszczy się, stopniowo łuszczenie
się ustępuje. przy regularnym stosowaniu jest naprawdę dobrze. czasami są
widoczne tylko minimalne zaczerwienienia i złuszczenia. stosuję parę tygodni i
stwierdzam też,że nie mam wyprysków na twarzy a wcześniej było ich sporo.
diety żadnej nie stosuję.nie wyznaję zasady,że trzeba wstrzymywać się od
spożywania tłuszczów i nabiału. pozdrawiam serdecznie.wracajcie do zdrowia:)

FAjnie że moge na Ciebie liczyć To co pisałam jeśli chodzi o jedzonko
malucha nie jest aktualne, to jadał przed leczeniem. A teraz pisze bo mam
problem co mu dawac jeść, zjada obecnie rano i na wieczór bebiolon pepti i zupa
na mięsku z warzywami. Ale mam problem co dawać jeszcze przecież 3 posiłki to
trochę mało-wafle ryżowe i chrupki kukurydziane się przejadły Sporadycznie
dostanie niestety kajzerkę, bo pisk w sklepie jakbym dziecko głodziła. Nie mam
pomysłów jak urozmaicić mu dietę.Poradź coś
Lekizaczęliśmy od wtorku: sankombid5, exmykehl d3. I dzis zakończyliśmy
odrobaczanie w ciemno, ale bardzo się martwię, bo przy 3 dawce prynatetum
zaczął dziwnie pochrząkiwać,takjakby nie mógł sobie czegos odkasłać i zwrócił
mi dziś kilka razy.
Ma problem z zrobieniem kupy Wcześniej dawałam mu deserek marchewka-jabłko
ale odstawiłam- ma bardzo brzydką buzię od czegoś i nie wiem od czego. U
dziecka nie stwierdzono alergii pokarmowej(kiedys lekarz na mleko stwierdził bo
dziecko miało problemy z wypróżnianiem-ale dość szybko kilku to obaliło), ale
od ok. 2mies. pojawiły mu się krostki na brodzie i w okolicach ust. Tłumaczenia
były że się oblizuje itd, ale to nie schodzi i wygląda fatalnie, rozniosło się
pod oczy. Stosowałam przez tydz. czasu pimafucort czy coś takiego i ładnie
przygasło, ale tak jak mówiła Pani dr M, że zobaczę dopiero jak odstawię maść.
I dziś zobaczyłam, az się popłakałam.
A co do probiotyków niestety dr nie powiedziała aby podawać. Podczytuję forum i
dawałam jakiś czas prolab jeszcze przed wizytą, ale wydaje mi się że mu szkodzi-
jakieś brzydkie kupy. Może faktycznie ma jakąś alergię, ale w tym wieku się
ujawnia? Chciałam dziś kupić beneflore lub zymes, ale w aptece nie ma i musze
jutro gdzies wyruszyć aby kupić.
Słyszałam że dobre jesst siemie lniane, kupiłam nasionka, ale nie wiem za
bardzo co z tym mogę zrobić.
Dzięki, że w ogóle odpisałaś, taka się czuję biedna zagubiona w tym wszystkim,
czytam i czytam i jakoś średnio mi to wychodzi. Dostałam niby rozpiskę co można
dziecku dować a czego nie, ale ja widze to tak że nic nie mogę
Pozdrawiam. Iwona

...pierwszy raz z tym paskudztwem byl dosyc dawno, więc nie pamiętam nazwy
leku, ale wiem, że na pewno był skuteczny. Dostałam jakis antybiotyk do łykania
i drugi dopochwowo i miałam spokój przez ok rok. Potem wróciło Stosowałam
Metronidazol, ale osobiście nie polecam, bo u mnie objawy po nim się nasiliły.
Pimafucin i Pimafucort - również nie pomogły (co bardzo zdziwiło lekarza), może
tylko maść łagodziła trochę swędzenie (ale niektóre dziewczyny mówią, że im
pomogło i były zadowolone),później było jeszcze mnóstwo innych leków i maści,
ostatnio brałam dopochwowo Gyno-daktarin (chyba tak to się nazywa), bo mialam
podejrzenie ciąży, a to właśnie w takim przypadku można brać. W zasadzie
dolegliwości minęły, ale profilaktycznie od czasu do czasu kupowałam sobie
Lactovaginal (w aptece, bez recepty - ok. 25 zł), to są takie pałeczki kwasu
mlekowego, które zakwaszają pochwę. Grzyb generalnie nie lubi niczego kwaśnego,
a raczy się słodyczami, więc te na czas leczenia radziłabym odstawić. Oprócz
tego, jak tylko mnie coś zaswędzi, to podmywam się takim roztworem TANTUM ROSA
(z niego też można robic irygację dopochwowo - u mnie odpada ze względu na
ciążę) i zaraz swędzenie znika, i jak do tej pory cisza, ale podejrzewam, że z
racji ciąży zaraz mi się coś przyplącze Porozmawiaj ze swoim ginem o
odgrzybianiu całego organizmu. Czytałam gdzieś o tym na jakimś forum
poświęconym właśnie grzybicy. Jak już doczekam się dzidziusia, to pierwsza się
na taką "przyjemność" zapiszę, a mężulka pociągnę za sobą. nie wiem, co Ci mogę
jeszcze napisać...dużo jogurtów naturalnych, kefirów itp. no i trochę wiary, że
można się tego świństwa pozbyć!!! Podobno niektórym się udaje Pozdrawiam

Twoje dziecko wiele przeszło w swoim krociutkim dotychczasowym zyciu. Ma w
organizmie paskudne bakterie ( ja nigdy nie zrozumiem dlaczego lekarz
prowadzący poród moze dopuscić do takiej sytuacji ).
Powiem tak : niewiele się dowiesz na razie od lekarzy. Nie licz na diagnoze
stuprocentowa w sprawie kupek czy wysypek skórnych, bo bardzo trudno
zdiagnozować co i dlaczego.
Takie maleństwo ma niedojrzały układ pokarmowy, a od niego mogą pochodzić
wszystkie wasze problemy. Moze to być efekt szczepień.
Z wiekiem to wszystko moze samo ulec poprawie.
Ale tez nie musi. Zdarza się , ze diecko jest alergikiem od urodzenia ( a jesli
w rodzinie jest alergia, to tym bardziej mozliwe).
Czy lacidofil ( czy lakcid ) nie przynosi żadnej poprawy?

I podpowiem po cichu : zmień lekarkę , która zaleca Ci takie rzeczy jak
pimafucort i spirytus salicylowy na wysypkę nieznanego pochodzenia !
I jeszcze ta oliwka salicylowa ! Jezu gdzie Ci lekarze balowali jak były
wykłady z farmakologii ?
Nie wolno dzieciom do trzech lat zalecać czegokolwiek z salicylanami ( i dodam
tez, ze z kwasem borowym równiez nie, więc tormentiol, linomag krem i aphtin
niech leci w kosz). Niektórzy lekarze są ostrożni i nie podają ich w ogóle
dzieciom do 12 roku zycia.

Spróbuj się udać do doktora Oczkowskiego, to lekarz homeopata.
I ja osobiście polecam Ci dr Zawadzką. Może nie jest zbyt miła w obyciu, ale
nic to nie ujmuje jej potężnej wiedzy w sprawach alergii dziecięcych. Niech Ci
chociaż zdiagnozuje dziecko - przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, a
nie strzelanie w ciemno: a to taka maśc, a to dieta po której Ci wypadną
wszystkie włosy...
Trudno o lepszego specjalistę w Warszawie.
free.polbox.pl/w/walkara/poradnie.htm

mi pimafucort przepisal na drosdzaki. malej wyszlo na pupce i przenosilo sie
coraz bardziej... nie pomagala ta masc. inny lekarz dal mi trimaderm. i jest
lepiej!

Witam ponownie!
chcę Wam opisać mój ubiegły tydzień: to będzie mam nadzieję pocieszenie dla
tych, którzy czekają na poprawę a tej nie widać...
Otóż od poniedziałku odwiedziłam z dzieckiem 3 lekarzy, ale nie mogłam trafić
na dobrego alergologa, bo takich którzy od razu maści sterydowe przepisują już
odwiedziłam i dziękuję. Cierpliwie pozostałam przy Nutramigenie. Nie używałam
zalecanych przez kolejnych lekarzy bardzo silnych maści. Mały z dnia na dzień
wyglądał gorzej, choć kiedy pisałam poprzedni post, myślałam, że gorzej
wyglądać już nie może. W piątek trafiłam do dermatologa, który znów -
Pimafucort itd. Nawet nie zdążyłam pójść z receptą do apteki, bo małemu zaczęło
się poprawiać, dosłownie z godziny na godzinę skóra wyglądała lepiej. Wieczorem
nawet brzuszek był czysty, nóżki też.
Dziś jest poniedziałek, sprawa wygląda tak: zmieniliśmy Zyrtec na Clemastinum,
Karmimy tylko Nutramigenem i zupką Hipp dynia z ziemniakiem (zmiany na skórze
pojawiły się zanim dostał zupę po raz pierewszy) Po ciężkim poprzednim tygodniu
pozostały nam jeszcze stosunkowo niewielkie zmiany na policzkach i niespokojny
sen. Ale mam nadzieję, że i z tym sobie poradzimy. Także cierpliwośći wszystkie
mamy czekające na poprawę! Czasem przychodzi ona szybciej niż się jej
spodziewamy. Czasem trzeba poczekać dłużej.
Jedyne czego mi żal, to karmienie piersią - jeśli zmiany będą się cofać w takim
tempie jak teraz i nie będzie nawrotów, spróbuję powrócić do karmienia lada
dzień. Na alergen typuję sztuczne przyprawy typu Kucharek - je odstawiłam
najpóżniej i podałam dziecku rozmrożone mleko z czasów kiedy te przyprawy
stosowałam.
I w najbliższym czasie zrobię też badania w kierunku pasożytów - na własną
rękę, bo żaden lekarz nie widział takiej potrzeby. I tu prośba - może czytają
mnie mamy z Białegostoku - gdzie najlepiej robić takie badania, aby wynik był
wiarygodny?
P.S. Moje spotkania z kolejnymi lekarzami, to materiał na kolejną długą,
dramatyczną opowieść...
Po raz kolejny porady doświadczonych i rozsądnych mam z tego forum okazały się
lepsze od lekarskich wywodów. Dziękuję.

Z tego co wiem pimafucort jest lekiem przeciwgrzybiczym, ale maść jest tylko do
użytku zewnętrznego.

Bardzo dobra jest maść Pimafucort (chyba tak to się pisze) Zawsze gdy coś mi
dolega, jakieś pieczenie to moj lekarz mi ja przepisuje i jest OK.
Pozdrawiam )

rumień,grudki,rogowacenie skóry na karku od 3 lat
Witajcie.
Mam straszny problem- któy martwi mnie i dokucza od dawna. Byłam
wielokrotnie u dermatologów - traktowali mnie na odczepnego - 2
minuty wizyty, zerknięcie na skórę z odległości 2 metrów, zapisanie
sterydu. Brałam już Pimafucort, Dactacort, Bedicort G, maści
sterydowe robione w aptece. Wszytsko od razu przechodzi i jak
smarujęjest ok. Niestety - tydzieńpo odstawiniu leku zmiany
nawracja - często w ostrzejszej formnie niz przed leczeniem.:(

Jest to rumień na skórze karku, piekący (nie swędzi tylko piecze), w
dotyku skóra sucha , z grudkami. Na wierzchu rogowaciejący naskórek.

Boje się czy to nie jest stan przednowotworowy lub nowotwór. 4 lata
temu - byłam na górskiej wycieczce , w lipcu przy ostrym słońcu,
poparzyło mnie słońce - własnie na karku oraz na ręce. Brałam wtedy
lekarstwa przeciwgrzbicze (na żoładek, Flumycon) oraz piłam zioła
(nagietek). Dopiero niedawno dowiedizałam sie -te specyfiki mają
działanie fotouczulające.
Zastanawiam sięczy ta dolegliwość skórna moze mieć związek z tym
poparzeniem skórnym (miało on miejsce w lipcu - a zmiany
zauwazyłamna wiosnę następnego roku).
Czytam w internecie że podobne obajwy mogą być przy "Chorobie
Bowena" lub "ziarniniaku grzybiastym" - a to są raki skóry :(.
W ciagu najbliższych miesiecy planowałam ciążę - i z powodu tych
zmian odkłądam ją dalej :( ajuz dobiegam trzydziestki i jestem po
ślubie ponad 2 lata (jestesmy parą od 8 lat) i sąd chcęjuz mieć
dziecko :[

Nie orientujecie się czy po jednokrotnym oparzeniu skóry - mozna
dostać raka? Czy w badaniu krwi można znależć jakies wskazówki -
odnośnie diagnozy tej choroby? Czy ma ktos z was podobny przypadek?

pimafucort to jest maść sterydowa którą możnastosować 5-7 dni. Jeśli
lekarz ci tego nie powiedział - koniecznie go zmień!

Co robić??!!!Proszę dajcie choć jedną wskazówkę...
Witam serdecznie,
Już kilka razy pisałam (fakt moje posty nie cieszyły się dużą
popularnością , ale jeszcze raz zaryzykuję.
W skrócie - mały skończone 4 miesiące, od urodzenia coś tam zawsze
wyskakiwało na buzi, ale szybko znikało. Karmiony piersią + ok. 100 ml
Bebilonu Pepti / dobę. Jako 2 miesięczne dziecko z powodu bardzo obfitych
ulewań śluzem podejrzenie refluksu - wykluczone, zrobione dodatkowe badania
(posiew kału - wyszła candida +) nie wykazały niczego niepokojącego. Wszystko
się wyciszyło i od jakiś 4 tygodni katastrofa - zaczęło się od torsu -
czerwone krostki wypełnione płynem, znikające po kilku dniach (zasychają i
zmieniają kolor na bladożółty) i znów pojawiające się za 3 dni itd.
Rozszerzyły się na zgięcia pod szyjką.
Moja dieta (od początku karmienia niezmienna)- kurczak, indyk, schab, szynka
wieprz., brokuły, kukurydza, marchew, pietruszka korzeń, por, aronia (soki i
dżem), brzoskwinie, ryż, ziemniaki, herbata, pieczywo (trochę pszennego,
przewaga bezglutenowego Chaber).
Moje leki (od początku karmienia)- Lymphomyosot, Calpeross 1000, Feminatal N
Leki Kajtka (od początku)- Cebionmulti, Vigantol
Pościel antyalergiczna, piorę w płatkach mydlanych, kąpię od początku w
Balneum, nacieram maścią za 5 zł i parafiną ....... i już płakać mi się chce.
Moim zębom i włosom również
Czytam wasze posty i ..... pod wszystko dopasowuję swojego malucha - chyba
lekka schiza się zaczyna.
Dodam, że jako maluch dostał dość duże dawki antybiotyków - Zinnat z moim
mlekiem przez ok. 2 tygodnie, potem sam Augumentin, jeszcze teraz Aug. - bo
miałam anginę - czy to mogło aż tak naruszyć folrę, żeby rozwiną się grzyb i
dał takie objawy???
Mam zamiar w tym tygodni oddać kał na badania do Inst. Medycyny Morskiej AMG
i przebadac tak jak podpowiadacie w kierunku lamblii itd.
A może to marchew - u mnie jest jej mnóstwo w menu - soki, surówki, zupy itd.
a mały dostał wczoraj pierwszy raz ze słoiczka Gerbera 3 łyżeczki i dziś ma
te miejsca krwawo czerwone i dołączyły się nowe zmiany na brzuszku. ALe czy
to możliwe, żeby zaczęło uczulać coć co jem cały czas???
Dostałam od lekarza Fenistil w kroplach i na wszelki wypadek Pimafucort krem,
gdyby było tragicznie. Zaczęłam podawać kropelki, bo mały się ciągnie za
ubranko w miesjcu, gdzie są krostki. Zamówiłam w aptece krem SVR - ponoć
dobry. I czekam, jak większość z Was na oświecenie i RADĘ.
Dzięki serdeczne,
Pozdrawiam

Pimafucin.. Ja brałam i przeszło. Poza tym: to lek na receptę, więc
musiał Ci lekarz przypisać. Ja to brałam razem z taką maścią
(Pimafucort) i nie swędzi

jak powinno wyglądać leczenie b. ostrej fazy azs?
Od 3 miesięcy moja 4,5-letnia córka ma fatalne zmiany skórne na nóżkach -
konkretnie jest to tylna część ud, pośladki i okresowo rozprzestrzenia się to
na biodra. Wiem, że jest to azs, córka ma uczulenie na pyłki brzozy, traw,
pleśnie. Niektóre z tych miejsc sączą się, w jednym miejscu skóra sączy się
już ponad dwa miesiące i za nic nie chce zaschnąć. Często skóra jest bardzo
czerwona, zaogniona, gorąca w dotyku, a nawet jakby lekko obrzmiała.
Kilkakrotnie wydawało mi się, że widzę, jakby pod nią coś pulsowało, ale może
mam już przywidzenia.
Oczywiście, byłam u dermatologów, ale: pierwszy zapisał Travogen (maść
antygrzybicza z antybiotykiem) - poprawy żadnej, drugi zapisał Baneocin
(antybiotyk o szerokim spektrum działania) - poprawa praktycznie
niezauważalna i natychmiastowy nawrót, trzeci zapisał Pimafucort (maść
sterydowa z antybiotykiem i przeciwgrzybicza) - błyskawiczna poprawa, ale po
odstawieniu maści błyskawiczny nawrót (dosłownie na drugi dzień) o jeszcze
większym natężeniu. Nie muszę pisać, że jestem załamana takim stanem rzeczy.
W związku z powyższym mam pytanie: jak powinno przebiegać prawidłowe
leczenie przy tak nasilonych zmianach? Dodam, że córka ma zdiagnozowane azs,
używam odpowiednich kosmetyków, emolientów, natłuszczam skórę, kąpię w
płynach. Ponadto, córka otrzymuje rano pół tabletki Claritine i 12 kropel
Fenistilu na noc. Może powinno się jej zwiększyć dawkę leków
antyhistaminowych? Naprawdę nie wiem, co mam robić z tą skórą. Używałam już
niemal wszystkiego: maści, kremów, emolientów, Ozonelli i nic. Pediatra
sugerowała, że może by podać Hydrokortyzon doustnie przez kilka dni, ale
jakoś boję się podawać sterydy doustnie. Z drugiej strony, jeżeli podłoże
jest alergiczne, to może ona ma rację?
Proszę bardzo o pomoc, o jakąś wskazówkę, bo jestem zupełnie bezradna.
Jagoda

Co to może być?
Witam, mam problem z moją roczną córeczką.Może ktoś z Was spotkał się z
takimi objawami bo ja już naprawdę nie wiem co robić.Otóż pod koniec lipca
pojawiły jej się na pleckach dwie dość duże czerwone plamy szorstkiej,
suchej skóry.Uznałam,że na pewno dostała coś co ją uczuliło, więc natychmiast
wykluczyliśmy z jej diety wszystkie potencjalne alergeny:pietruszkę, selera
itp. ale plamy nie znikały.W końcu doszłam do wniosku,że może plamy powstały
na skutek nietolerancji glutenu, wobec czego wyeliminowaliśmy gluten i
jesteśmy pod stał opieką dermatologa który przepisał
maści:pimafucort,flexiderm, advantan, nanobase.Dostaje też Zyrtec.Po
ok.tygodniu plamy zaczęły ładnie znikać:wyglądało na to,że dieta plus
leczenie przynoszą rezultaty.Niestety w środę Martynka się
rozchorowała:pediatra stwierdziłą,że to angina i przepisała
antybiotyk:ospamox. W piątek rano stwierdziłąm,że plamy zaczynają się
zaogniać a wręcz pojawiają się nowe.Dziś już plecki całe czerwone a i buzia
całą w czewtronawych plamkach.Dodam,że ani wcześniejsz ani te świeże znmiany
nie swędzą bo maluszek nie próbuje się drapać.Wczoraj odstawiliśmy ten
antybiotyk a w ulotce wyczytałam,że wśród możliwych objawów podczas
stosowania tego leku może wystąpić "rumień wielopostaciowy".Martynka dostaje
teraz Klacid, Zyrtec i Clemastinum.Cy ktoś się spotkał z czymś takim?Dodam,że
po pierwszych objawach robiliśmy badania krwi, które raczej wykluczyły
alergie.Może ktoś z Was umiałbu mi coś doradzić bo ja już nie wiem co
robić.Wizytę u dermatologa mamy dopero w środę ale Pani doktor sugeruja nam
szpital, czego za dopóki tylko można chciałabym uniknąć.Będę wdzięczna za
jakikolwiek odzew.

Dziękuję za odzew.
Ola rzeczywiście dobrze reaguje na leczenie Thują - do dzisiaj jest bez
wziewów, a nawet bez leków przeciwalergicznych do nosa i od lutego praktycznie
bez żadnej infekcji. Uważam to za ogromny sukces.
Problemy ze skórą zaczęły się pod koniec marca i niestety ciągną się aż do
dziś. Prawdą jest także, że moja homeo niespecjalnie ma pomysł, co z tym fantem
zrobić. Ostatnio zaleciła mi smarowanie maścią nagietkową i kropelki Urinoderm,
a dzisiaj mam odebrać syrop o nazwie Alergis. Być może, że smarowanie tą maścią
przynosi jakieś efekty, bo mam wrażenie, że skóra trochę blednie i już się nie
łuszczy. Albo to te krople działają, chociaż podałam je dopiero 3 razy.
Niestety, ta sącząca się rana nadal nie chce się zasuszyć i już zupełnie nie
mam pomysłu, co z nią zrobić. Póki co, nie użyłam maści sterydowej, chociaż
parę osób odsądza mnie już od czci i wiary. A może należałoby podać coś
wewnętrznie, żeby ta rana zechciała się zasklepić?
Przyznam, że jestem trochę rozczarowana, że moja homeo nie potrafi
nic "wymyśleć" na tę skórę i wciąż mi powtarza, że to dobrze, że ona jest w
sumie zadowolona, bo organizm się oczyszcza. Ja już sama nie wiem, co o tym
myśleć. Ufam jej, ale myślę, że w tej konkretnej sytuacji ona po prostu nie ma
pomysłu na tę skórę. Zapytałam ją o użycie maści sterydowej, a jakże. Widząc
moją minę powiedziała, że mam zrobić jak uważam (ona, oczywiście, nie poleca),
ale muszę się liczyć z tym, że Ola zacznie kaszleć, że pojawią się duszności,
że nos się znowu zatka, itd. No więc, kolejny raz decyzję o użyciu sterydów
odłożyłam na później. Uchwyciłam się tego co teraz mam, jak ostatniej deski
ratunku, a w razie czego to jest jeszcze ten Pimafucort...
Dziękuję i pozdrawiam.
Jagoda

małe sprostowanie lekarz przepisał mi nie niacynę lecz Natamycynę,
Urosept i maśc Pimafucort.

U nas diagnoza brzmiała: zakażenie mieszane (alergia+grzybica+stan zapalny),
lekarz przepisał Pimafucort (maść ze sterydem, antybiotykiem i
przeciwgrzyicza). Poza tym musiałam zmienić pieluchy i chusteczki na Huggiesy.

Absolutnie nie stosuj masci bedacych lekami bez konsultacji z pediatra!
Zwlaszcza, ze pimafucort to masc sterydowa.

Czy te wypryski to nie zakazenie gronkowcem złocistym powodującym piel. zap.
skóry?Zakażenie może mieć tendencje do powracania, bo ma sprzyjające ku temu
warunki i nic tu mocz ani kał do tego nie maja!Najlepiej pobierz wymaz w trakcie
wysypki i uzywając posiewówki z agarem, po normalnym umyciu. Zas lamblie nalezy
zrobic testem enzymatycznym ELISA dając jeda próbke ( pobierasz kał z 3 miejsc
kupy do normalnej probówki i odnosząc ją zaznacz , że to ma byc test
enzymatyczny - nie każde laboratorium robi!sprawdx więc). Oprócz cztego możesz
pobrac 3 próbki do badania pod mikroskopem - przy czym wynik tutaj może byc
mniej wiarygodny i wszystko także zalezy od doswiadczenia laborantki, bo cysty
moga byc mylone z resztkami pokarmowymi, dlatego dobrze wybierz laboratorium,
albo najlepiej powtórz 2x test enzymatyczny. Ja robiłam test enzymatyczny
właśnie 2 krotnie, ponieważ wiarygodnośc badania to tylko 90 %. Zaś grzyby
robisz z kału pobranego do jałowej probówki tak jak na posiew. Róznie w
laboratoriach jest u nas w szpitalu przy każdym badaniu kału na posiew gdy wyjda
grzyby zaznacza się to na wyniku. Czasem jednak trzeba zaznaczyć , że ekstra sie
chce grzyby wszystko zalezy od zwyczai panujących w laborat. Nie wiem czy jest
sens robienia tych kosztownych badań? Mysle , że problemy u Was moga być z
powodu wyjałowienia krocza, bo tak samo jak niedobór higieny tak samo nadmiar
szkodzi. Scierasz bariere ochronna ze skóry i sluzówki i wtedy pod pampersem
łatwiej o zakażenie. Zmień pieluszki - czasem sa nasączone różnościami które
predysponuja do odparzeń. Do mycia uzywaj wody z korą dębu( słabu roztwór),
dokładnie wytrzyj dotykając a nie trąc skóre, po tym powietrz pupe i dopiero
nakładaj krem np. sudokrem - jesli już cos sie dzieje, zas profilaktycznie dobra
jest maść z NIVEA czy nawet krem na odparzenia - maże się troche przy
rozsmarowywaniu, ale jest dobry. Kremy stosuj na skóre - błone śluzową zostaw w
spokoju po umyciu, bo tylko podrazniasz okolice cewki moczowej. Ja sama
osobiście po nadmiernym szorowaniu sie w tych okolicach mam grzyby za kilka
dni!!!!A to jest mała kobietka:-)Co do Pimafucortu - to jest steryd!Raczej nie
stosuj sama, jak się leczy grzyby i uzywasz clotrimazolu to nalezy bezwzględnie
przestrzegac czasu stosowania. Stosując krócej niz w ulotce maśc p/grzybicza
zaleczasz tylko zakażenie a nie wyleczasz. Zaleczone tylko pojawia się ponownie
po pewnym czasie i może stac się oporne na dana maść , bo grzyby sie
uodparniahja na lek!To samo tyczy wszystkich leków stosowanych i doustnie i
zewnetrznie!!!Myjąc nadmanganianem, riwanolem wyjaławiasz bardzo. Dobry do mycia
jest jak nie napar kory dębu czy rumianku( przy założeniu, że dziecko nie ma
uczulenia na te zioła) to jeszcze super jest krochmal np. do kapieli - pupe tez
moczysz. Możesz w słabym krochmalu nawet myc. Nie szoruj małej bardzo mydłem (
czasem pediatrzy polecają myc żelem do hig. intymnej, ale nie wiem co na to Pani
Ewa?jestem ciekawa opini) - zaburza flore baktreryjna - wszystko z umiarem i nie
zmieniaj specyfiku codziennie, bo tak nigdy nie wyleczysz dziecka. Posiew ze
skóry pobierz jak najbardziej a nad reszta się zastanów zwłaszcza jesli płacisz
z własnej kieszeni. Dzieci w pampersie maja po prostu sprzyjające warunki do
rozwoju bakterii - ciepło i wilgotno jak w szklarni, do tego jak wyjałowisz
dziecko stsujac duzo i czesto różne specyfiki - powtórki zak. masz jak w
banku:-) Na zak. gronkowcem super działa baktoban - antybiotyk na recepte.
Mój synek tez miał 2-krotnie piel zap. skóry zawsze wtedy kiedy siusiu
przeleciało gdzies bokiem i mocz zaparzył sie pod folia ( jaki pampers super by
nie był dla mnie to jednak folia). U nas ostatnio odparzały pampersy 5:-(Pozdr.
Beata

jas-20-02-2009 napisała:

> Pani doktor, Dziewczyny pomóżcie. Czekając na wizytę u alergologa (kolejną!)
> może któraś z was spotkała się z czymś podobnym u swojego maluszka.
>
> Nasz synek jest alergikiem. Z całą pewnością. Właściwie od razu po urodzeniu
> całe ciałko miał obsypane pokrzywką - za radą położnych zmieniliśmy proszek z
> Lovela na Jelp Fresh, chusteczki nawilżające. Miało minąć. Było lepiej. Około
> miesiąca na buzi powyskakiwały czerwone krostki - podobno trądzik niemowlęcy,
> dostaliśmy maść robioną z wit A,E i cholesterolem. Miało minąć. Nie minęło.
> Nasiliło się, doszły zaczerwienione grudki i szorstka skórka na przegubach,
> dekolcie, pleckach. Diagnoza dermatologa - oczywiście skaza. Odstawić wszystko
> co potencjalnie może uczulać. Smarować Tanno Hermal Lotio na dzień, Alantanem
> plus na noc. Odstawiłam i smarowałam. Na buzi się poprawiło, na ciałku nie
> bardzo. Znów wizyta u alergologa (na oko potwierdził skazę) - smarować kremem
> Optiderm 2xtydzień + krem ze sterydem Pimafucort na silne zmiany. Krem
> powodował silne zaczerwienienie, więc nie używałam. Pimafucort pomógł
> (wiadomo), ale były nawroty. Po 4 miesiącu naszej walki buzia wyglądała bardzo
> ładnie, ale ciałko gorzej, najbardziej cierpiały plecki, gdzie po dwóch
> stronach na całej długości straszyły zaczerwienione suche miejsca. Ponieważ od
> dermatologa swojego czasu dostałam Bebilon Pepti żeby ewentualnie spróbować
> przez tydzień lub dwa spróbowałam. To było dokładnie w zeszłą niedzielę. Z
> bólem odstawiałam syna od piersi, choć jakiegoś ogromu pokarmu nie miałam i
> synek czasem się złościł, że nie leci więcej, ładnie jednak przybierał na
> wadze. Już teraz mogę chyba napisać, że łudziłam się, że wszystkie krosty
> znikną. A jest znacznie, znacznie gorzej. Pisząc to łzy lecą jak spoglądam na
> mojego aniołka. Bebilon zamieniony na Nutramigen po 2 dniach, bo pogorszenie
> nastąpiło od razu pierwszego dnia stosowania Bebilonu. Nie ukrywam, że kilka
> dni przed przestawieniem na butle zjadłam kilka kawałków wędliny, jakąś
> parówkę. Czy mogło to wywołać tak silną reakcję tydzień po spożyciu?
> Zrobiliśmy testy z krwi jeszcze nie skonsultowane: IgE całkowite - 5,74, F2 -
> mleko krowie <0,1 (klasa 0).
> Oprócz skórki, zmieniła się kupka - z dość rzadkiej teraz ma kolor podchodzący
> pod niebieskawy i papkowatą konsystencję. Kataru nie ma, kolek też, kupki ok 2
> razy dziennie. Uśmiechy do mamy mimo nieładnego ciałka
>
> Czy komuś to coś przypomina, ktoś coś podobnego przeżył. Co robić by móc
> cieszyć się ze ślicznej różowej niemowlęcej skórki i zdjąć w końcu te
> nieszczęsne rękawiczki?

Jak ja to dobrze rozumiem. Już opisywałam na tym forum moje przeżycia związane
z azs na które choruje mój Kuba. Odkąd pamiętam kłopoty ze skórą synka spędzały
mi sen z oczu. Nieprzespane noce, podczas których Kuba drapał się i płakał. W
naszym przypadku najlepsze co się nam mogło przydarzyć to wizyta u dermatologa,
który podszedł do choroby mojego synka z dużym sercem. Nie tylko bada, ale także
leczy.
Przepisuje leki zastanawiając się kilka razy zanim przepisze sterydy. Według
naszego dermatologa bardzo duże znaczenie ma codzienna, systematyczna
pielęgnacja skóry atopowej.W naszym przypadku Kuba znakomicie zareagował na
produkty emolium. Stosuję u niego zarówno produkty do kąpieli jak i kremy.
Dermatolog naprawdę uporządkował mnie w tej chorobie i wiem co mam robić kiedy
przychodzą nasilenia tej choroby. I co najważniejsze da się żyć z tą chorobą -
całkiem szczęśliwie. pozdrawiam i życzę uśmiechu u Ciebie i u Twojego maluszka.