Dobry lekarz sportowy(ortopeda) w Szczecinie.
Witam serdecznie Potrzebuje namiary na sprawdzonego lekarza sportowego- ortopedy specjalisty od kolan (artroskopia). Najlepiej jak by wykonywał zabieg artroskopii. Może być zwykły ortopeda, ale żeby się znał...na kolanach? Gdzie najlepiej w Szczecinie iść na zabieg artroskopii (jaki szpital) i do kogo ( który lekarz)?. Proszę o pomoc osoby, które miały problemy z kolanami oraz wykonany zabieg artroskopii.

· 

Sylwio, proponuje poszukaj w szpitalu na Skragi, to wojskowy szpital ale bez
problemow wykonuja zabiegi, pracuje dwoch dobrych ortopedow, ja bylem leczony u
ordynatora oddzialu, ma gabinet na jednosci narodowej, zaraz za sklepem
ortopedycznym w kierunku UM za Mazurska, jest tam tez drugi lekarz,
specjalizuje sie w urazowej ortopedi sportowej i naprawde jest bardzo dobry,
niedawno leczyli sie u niego pilkarze z Wisly Krakow.
Ogolnie to chyba najlepsi lekarze w Szczecinie i okolicach a moze i w kraju.
Nazwisk nie pamietam ale napewno uzyszkasz takie informacje dzwoniac na oddzial
ortopedii szpitala na Piotra Skargi.

Kochana a wiec na maxa sprawdzeni i super lekarze to atyna pediatra
tel.0604088869.dalej alergolog Hurski sssssssssssswietne odczukanie
biorezonansem(sprawdzilam!!!!na dzieciach swoich!!!alergia pok 15 pokarmow i
wziewna-odczulil)na Getta w szczecinie>tel niepamietam.Ortopeda tylko ...kurcze
wypadlo mi z glowy ale jest ordynatorem ort dzieciecej w szp.tel:0914643603 i
0914269466.PPPPPPPPPPPPPPPPPolecam z szystym sercem.NAPRAWDE WIELE MI POMOGLI

Ortopeda dziecięcy w Szczecinie
Czy może ktoś polecic dobrego ortopede dziecięcego w Szczecinie?
Moja córka ma 6 mies.urodziła się z nóżką koslawą i
płaskostopiem.Nózka się w miare naprostowała,ale wciąż cos jest z
nia nie tak.Lekarz ortopeda u którego byłam wczoraj chyba nie ma
pojęcia co dalej robić.Od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie do
przychodni na unii,ale czy tam ktoś będzie miał pojęcie co robić?Kto
tam przyjmuje?Jesli może ktoś polecić ortopede to będe wdzięczna!!

· 

Cześć, piszę dlatego, że nie mogę przeżyć tak niesprawiedliwych
opinii o najwspanialszym doktorze jakego znałam. Jak możecie
podwarzać jego profesjonalizm, kiedy w Szczecinie jest tak cenioną
osobą, polecaną również przez innych lekarzy. Oczywiście nie
zazdrosnych, bo ogólnie to nie jest lubiany przez swoich kolegów po
fachu. A dlaczego? Bo większość ich pacjentek odeszło do
Żebiełowicza.Narzekacie na kolejki w poczekalni i na obsługę
taśmową. To chyba nie jest wina doktora że baby pchają się do niego
drzwiami i oknami. Ciekawe co byście powiedziały gdyby wyznaczył
wizytę za dwa lub trzy miesiące, bo tak musiałby zrobić gdyby miał
przyjmować z większym odstępem czasu. A wizyty nie są taśmowe, bo
gdyby tak było to nie byłoby kolejek. On poświęca czasu tyle ile
potrzeba, jednej pacjentce 20 min, a innej 40 min. Doktor prowadził
moje dwie ciąże, dwie zagrożone. Odbierał moje telefony nawet w
niedziele i wieczorem.Prowadzi wszystkie moje przyjaciółki i kuzynki
i żadna nie powie o nim złego słowa. A wizyta prywatna kosztuje bo
odbywa się przy profesjonalnym sprzęcie i w luksusowych warunkach.
Komu się nie podoba niech idzie do kolejowego i czeka 2 godziny w
obskurnej poczekalni. J byłam ostatnio u ortopedy z synkiem przez 5
min. Nie robił mu żadnego usg i skasował 120 zł .A Wy się dziwicie
że USG 3D dużo kosztuje. Wiecie ile kosztuje w Niemczech? 150 euro!!!
To tyle z mojej strony. Doktorze, proszę się nie przejmować tymi
głupimi opiniami. Być może piszą je pańscy konkurenci?! Pozdrawiam i
dziękuję za wszystko. kiri04, mama dwóch wspaniałych chłopców

dobry ortopeda dziecięcy w Szczecinie
Proszę o podanie namiarów na dobrego ortopedę dziecięcego w
Szczecinie. Moja 1,5 roczna córeczka odkąd zaczęła chodzić stawia
prawą nóżkę do środka. W poradni na Unii Lubelskiej zalecono mi
kupienie kapci ortopedycznych. Ponoć nie jest to nic poważnego. Mimo
to chciałabym zasięgnąc porady specjalisty (może byc prywatnie
oczywiście). Zależałoby mi, aby dziecko było prowadzone przez
takiego lekarza w następnych latach, w szczegolności po to aby
uniknąć ewentualnych wad ("krzywy" kręgosłup, płaskostopie itp).
Jeśli, któraś z Mam ma dobre doświadczenie i nabyła zaufanie do
jakiegoś lekarza proszę o pomoc.

Tak ja też przyłączam się do rozliczania lekarzy rodzinnych od pacjenta, który
odwiedza lekarza a nie od zapisanego.
Jestem zapisana od 10 lat.
Byłam tylko 1 raz po skierowanie do ortopedy jak złamałam rękę.
Dziwne jest też, że łatwiej otrzymać skierowanie do Szczecina niż dostać sie na
operacje w Gorzowie.Przecież za te operacje też płaci nasz NFZ chyba sie nie
mylę?

grozila nam martwica kosci...
czesc!! mam na imie edyta,mieszkam w szczecinie mam 3 dzieci: chlopca i dwie dziewczynki.ostatnia ma 1,5roku i ma dysplazje..leczymy sie od 3 tygodnia zycia... mielismy IV st a wiec zwichniecie... chce powiedziec ze nie mozna wierzyc tylko jednemu lekarzowi.... nasza historia jest dluga i choc od razu trafilismy do gipsu to jeszcze 3msce temu grozila nam martwica kosci, nie mielismy jader kostnienia,mielismy przykurcz...w szczecinie bylam u najlepszych ortopedow... dlugo szukalm i zmienilam lekarza uwazam ze najlepszy w polsce..jezdze do lublina do prof T Karskiego.Kocha ludzi i to co robi, leczy z sercem, choc czytalam rozne opinie o nim nawet na tym forum.. w tej chwili juz martwica nam nie grozi stawy sa stabilne kosc sie rozwija.jeszcze troche sie poleczymy.... bo pozna tam trafilam ale mala chodzi a nawet biega... nosimy majtki wejkerta i mamy zalecone kapiele w cieplej wodzie dla poprawy krazenia.pierwszy raz od poltora roku widzialam na rtg jadra kostnienia u corci... poprostu pelnia szczesia....
znalazlam najlepszego lekarza choc daleko..ale to nie ma znaczenia. co bym corce powiedziala jak dorosnie ze wierzylam lekarzom...

musimy walczyc o nasze kochniaki mamy taka mozliwosc, nie ma rejonizaci ) warto to wykorzystac...
pozdrawiam serdecznie
edyta

zła diagnoza!!!!1
Cześć
Radze wszystkim iść do kilku ortopedów w sprawie bioderek
Kilka tygodni temu lekarz Podciechowski przyjmującu w Szczecinie i śtargardzie Szczecińskim stwierdził u mojego synka dysplazje
Kazał ćwiczyc. We wtorek stwierdził że ćwiczenia nic nie dały i za dwa tyg wsadzi moje maleństwo w aparacik. byłam załamana. Wszyscy dookoła mówili jednak aby zweryfikowac ta diagnoze u innych lekarzy. Byliśmy u dwóch ortopedów dziecięcych - obaj stwierdzili,że nas synus jest zdrowiuteńkiu. skąd ta pomyłka dr Podciechowskiego... ???? Nie wiem
Ale prosze was idzcie pytac innych lekarzy o konieczność "drutowania" dzieciiaczów - warto
jestem taka szcześliwa
Pozdrawiam i życzę szczęścia

najlepszy lekarz w polsce
czesc dziewczyny!!jestem ze szczecina. moja mala ma 1,5 roku urodzila zie z IV st czyli zwichnieciem..bylismy 6 mscy w gipsie,dluga historia.nie mielismy jader kostnienia, mielismy przykurcz i bylismy na pograniczu martwicy kosci. 3msc temu zmenilam lekarza.. i sa radykalne zmiany!!!!leczymy sie w lublinie u prof T Karskiego..w piatek robilam kolejne rtg i mamy jadra kostnienia.... martwica nam niegrozi i przykurczu juz nie ma.choc leczenie jeszcze troche potrwa ale najwazniejsze ze sa efekty... prof zalecil nam majtki wejkerta i cieple kapiele (dla poprawy krazenia)3xdziennie po 20 min. czytalam roze rzeczy o prof ale uwazam ze jest naprawde najlepszy- ortopedow przezylam wielu ale ciesze sie ze zdecydowalam sie na niego bo bylo juz bardzo zle...a jest dobrze.
pozdrawiam serdecznie

dobry specjalista-POMOCY

Witajcie !!!!

Szukam dobrego ortopedy dla mojej córeczki, gdy sie urodziła ortopedzi z
kliniki w szczecinie twierdzili, że wszystko jest w porządku. Problemy sie
rozpoczeł gdy córka zaczeła chodzić, jej lewa stópka jest przekręcona w
stawie do środka, ale nadal twierdzono że nie ma sie czym przejomować, i tak
było- w sumie jest do tej pory.Jakiś czas temu lekarz stwierdził ze ma
dysplazje stawu biodrowego , że ona ma to od urodzenia i nikt tego w cześniej
nie zauwazył, tylko że nie ma pomysłu co dalej robić. Córeczka ma problemy z
normalnym chodzeniem, często przewraca się, ma juz 6 lat. A ja nie mam
siłyi nie wiem co robić. Obecnie mieszkamy w Warszawie i tu poszukuje dobrego
specjalisty prosze pomóżcie!!!
Aggak

Po pierwsze musisz znać mutację u syna, po drugie jeżeli czytasz
nowinki to dobrze wiesz,że żadne leczenie za granicą nie istnieje
więc nie szukaj lekarza, który uleczy twoje dziecko bo takiego nie
niestety nie ma.Na Banacha nie otrzymasz za dużo informacji co
dzieje się z chorobą bo rozmawiałaś z neurologiem, który nie ma za
bardzo nic do powiedzenia odnośnie choroby-w tej chwili skoncentruj
się na takich specjalistach jak kardiolog,ortopeda, pulmunolog i
rehabilitant.Skontaktuj się z Fundacją Pomocy Chorym nz ZM w
Szczecinie-organizują turnusy dla nowozdiagnozowanych, na których
jest zarówno rehabilitant, który podpowie co należy ćwiczyć oraz
rodzice chorych dzieci, którzy podzielą się swoimi doświadczeniami w
walce z chorobą.

Jacku! My dopiero rozeznajemy sytuację jeśli chodzi o łuski - o które zresztą
wystarał się mój teściu (tzn. nie byliśmy obecni przy tym z mężem). Wyglądało
to tak, że lekarz ortopeda wypisał skierowanie na łuski (posługiwał się
numeracją sprzętu ortopedycznego z konkretnego katalogu - łuska na opadającą
stopę nr art 832 - można zobaczyć pod adresem: www.rena.rzeszow.pl). Nie
przyszło mi do głowy, że są łuski, które mają tylko jedno stabilizujące
zapięcie, więc nie wspomniałam nic o tym teściowi. Zanim zrobiono łuski (z
tworzywa termoplastycznego), zdjęto dokładne pomiary nogi Michałka. Wszystko
byłoby ok, gdyby te łuski miały jeszcze jedno zapięcie - bo tak jak jest teraz
to po prostu kicha (niezupełnie zdają egzamin). Na szczęście mamy możliwość
rozwiązania w jakiś sposób tego problemu (Ortopunkt w Szczecinie, gdzie
nabyliśmy łuski wyraził chęć skorygowania tego problemu - zobaczymy co z tego
wyjdzie :-)
Poza tym wydaje mi się, że sprawa ma się tak: łuski stabilizują stopę przy
chodzeniu, a to, że my chcemy je stosować na noc (żeby wszelkimi sposobami nie
dopuszczać do przykurczy) to trochę jednak co innego (przy chodzeniu, kiedy
łuska jest wpuszczona w but, faktycznie dodatkowy pasek staje się zbędny,
natomiast w przypadku stosowania na noc jest konieczny).
Na razie nie stosujemy łusek u Michała do butów, bo kupiliśmy mu obuwie memo,
które naprawdę dobrze stabilizuje stopę (Michał znacznie rzadziej przewraca
się, częściej biega, widać, że czuje się pewniej), ale z czasem na pewno nie
obędziemy się bez nich i w obuwiu.
pozdrawiam sebanna

wczoraj byłam u ortopedy po raz drugi 5,5 m-ca. Robił usg - to ważne badanie.
Pierwsze badanie usg mały miał w 3 m-cu. Lekarz bada kompleksowo i szczegółowo -
lepiej niż pediatra synka. Warto tam się udać. Daje zalecenia jak ćwiczyć
dziecko, jakie buty kupić.

Gabinet Ortopedyczny dr nauk med. spec. chirurgii urazowo-ortopedycznej K.
Szczur
71-202 Szczecin
Reduty Ordona 87a
woj. zachodniopomorskie powiat: Szczecin gmina: Szczecin TEL (91) 4870113

80 pln za wizyte

witaj Jacku. Mam na imie Sylwia. własnie dzis odebrałam swoje wyniki badania
rezonansu magnetycznego. mieszkam w szczecinie i po kilku gabinetach prywatnych
i państwowych ortopedycznych i neurologicznych trafiłam do dr. Sagana. Na
wizyte ide dopiero w czwartek. Stwierdzono u mnie na poziomie S1 i S2 po
stronie prawej torbiele Tarlova wielkości 7 i 8 mm oraz na wysokości S2 po
stronie lewej o wielkosci 10mm. Poza tym "dyskretne zmiany zwyrodnienia krążka
miedzykręgowego L4/5 w postaci centralnej wypukliny pierścienia włóknistego
wielkosci 2mm powodujacy ucisk na korzenie nerwów rdzeniowych". W moim
przypadku bóle pojawiły sie w sierpniu najpierw sporadycznie az do konca
wrzesnia kiedy rano obudził mnie silny bol. wstałam z łozka i straciłam
przytomnosc. Moja mama wezwała pogotowie...na drugi dzienbyłam u lekarza
rodzinnego. I tak przez 2 miesiace dostawałam skierowania na rozne badania, do
roznych lekarzy. Trafiłam nawet do ortopedy, ktory odrazu stwierdził ze mam
nieuruchomiony L5 i to jest przyczna bolu a nastepnie wstrzyknał mi 2 blokady.
ale one nie pomogły. przeciwnie, spotegowały tylko bol. Przez kilkanascie dni
po blokadach czułam sie pobudzona, nie mogłam spac w nocy, miałam zwiekszone
cisnienie jak po wypiciu 20 kaw w ciagu jednego dnia. na poczatku grudnia
trafiłam do dr Sagana i teraz czekam na ciag dalszy... Musze jeszcze zaznaczyc
ze mam dopiero 18 lat i ciagle zastanawiam sie jaka jest przyczyna pojawienia
sie tych torbieli u mnie. dlaczego one pojawiaja sie rowniez u młodych osob..?
w czwartek na wizycie wypytam o wszytsko doktora i napisze. chce wiedziec o tym
jak najwiecej i podzielic sie z Wami. pozdrawiam- Sylwia

Cześć.Czytam wszystkie posty i jestem przerażona.Niedawno odebrałam
wynik z rezonansu.W kanale krzyżowym na wys S1dwie torbiele oponowe
1,1 i 2,0cm.Z wynikiem udałam się do lekarza ortopedy który zlecił
to badanie ale jak większość tu pisze nawet za bardzo nie wiedział
co to jest.Zalecił wizytę u neurologa.Bol już teraz jest nieraz nie
do wytrzymania,a co będzie dalej?Oprocz tego ciągle gwizdy i szum w
głowie i uszach.Podjrzewam że to samo mam z kregosłupem
szyjnym.Jestem po kilku wypadkach i poważnych upadkach.Jestem
podłamana tym co piszecie ale dopuki chodzę nie poddam się
operacji.Znalazłam tu nazwisko prof ze Szczecina,napiszcie gdzie
przyjmuje.Pozdrawiam wszystkich.

Dzwonilam dzisiaj do nich na infolinie kobieta bardzo czytelnie
opowiedziala mi o wszystkim. Sa 2 pakiety jesli tak mozna to nazwac.
Pierwszy standard i za kazda wizyte placisz 36 zl obojetnie jaki
specjalista. Srednio sie oplaca brac stardard bo jak idziesz 3 razy
w miesiacu z dzieckiem do lekarza to robi sie kwota. Natomiast
pakiet opieka kosztuje miesiecznie 49 zl i mozesz isc do obojetnie
jakiego specjalisty, tyle razy ile masz na to ochote i juz nic nie
placisz. Placisz tylko za badania na ktore skieruje ciebie lekarz.
Ale poniewaz Medimax ma podpisane umowy z labolatoriami, stawki sa
nizsze. I chyba zdecyduje sie i podpisze z nimi umowe. Ciagle mam
problem, zeby wysciagnac skierowanie do specjalisty. A tu jak widac
nie bede miala problemu. Nie musisz miec skierowania tylko
rejestrujesz sie np. do ortopedy. Nawet nie wiedzialam, ze takie cos
jest w Szczecinie gdybym nie zajrzala na Twoj post. Dzieki

Jadwiga_r napisala:

Zapewne w stawie ramiennym jest stan zapalny stożka rotatorów, bo mialam
> problemy z rotacja ręki w bok.

Ja moje ramie pokazuje od lat kazdemu lekarzowi, ktoremu tylko moge.
Pokazywalam lekarce w Ciechocinku, bo chcialam na to jakiegos leczenia.
Nic na ramie mi nie przepisala, tylko ogolne zabiegi na cale cialo.
Cos niecos pomogly, szcegolnie ze przez 3 tygodnie nie musialam
nadwyrezac tego ramienia w pracy w domu czy przy jezdzeniu na rowerze.

Kazdy lekarz kaze mi podniesc ramie go gory - a nie moge go podniesc wyzej
niz na wysokosc glowy(!) i przepisuje gimnastyke lecznica.
A gimnastyka nigdy nie jest skierowana na moje ramie, tylko na oba barki,
a wlasciwie to na obie rece. Kaza mi podnosic ciezarki(?) zeby wzmocnic miesnie.

Nikt mi go nie przeswietlal czy mowil co z tym ramieniam jest, nawet prywatny
chirurg w Szczecinie ktoremu to ramie pokazalam!

Kilka lat temu rehabilitantka poradzila mi isc z tym do ortopedy.
Wg niej mialam przykurcz sciegna z powodu inflamacji.
Ta sama procedura: ortopeda podniosl moja reke,
nacisnal tam gdzie bolalo (jest taki punkt).

Potem stwierdzil, ze on jest od KROJENIA, a u mnie nic do krojenia nie ma...

Bylam tez w Swinoujsciu, u rehabilitanta, ktory mial jakies nowe
"hokus pokus" kupione w Wloszech gdzie mieszka jego syn.
Po dziesieciu wizytach nie widzialam zadnej poprawy gdziekolwiek!

No i zabiegi w Kolobrzegu, gdzie jezdzilam kilkakrotnie w latach 90-tych.
A ramie jak boli tak boli, na szczescie to lewy bark, wiec moge chociaz uzywac
prawe ramie, choc tez bolace, ale mniej...

TOK FM foolish kontakt
Bartosz Arłukowicz, aktualnie poseł na sejm, który bywa
przedstawiany jako lekarz sam powinien udać się po poradę lekarską i
to raczej do ortopedy bo na psychiatrę chyba za późno. Stek bzdur i
nonsensów, który mu się wypsnął przy okazji omawiania dymisji
Agnieszki Chłoń-Domińczak i protestu parafialnych oszołomów za
którymi wg niego stoi prezydent Warszawy - zupełnie na melodię
pisowskiej propagandy. Oj wy tam w tym Szczecinie to umiecie sobie
wybierać: jak nie Jurczyk na prezydenta, to Napieralski, Brudziński,
Arłukowicz na posła. Gratulacje!

Lekarz reprezentacji Anglii zaopiekował się Mon...
pani pyrek......zdrowia. interesujaca jest tu obecnosc pana bohyterewicza.
to znany ortopeda i niestety ..........klamca. jak tacy ludzie moge
funkcjonowac i to bezkarnie.to nr.1 w szczecinie lekarz co bierze podwojna
taxe za zabiegi i miejsce w sztitalu

PrOsZe O JaKaKoLwIeK PoMoC !!!
Bardzo mi zalezy na panstwa pomocy. otoz poszukuje specjalisty (najlepiej
onkolog-ortopeda, aczkolwiek moze byc onkolog) przyjmujacego w szczecinie. to
bardzo wazna sprawa. chodzi o konsultaccje. bardzo prosilabym o jakikolwiek
kontakt z takim lekarzem lub samo nazwisko. dziekuje serdecznie. moj mail
katka1231@wp.pl

Szukam pomocy.Do Pani Doktor
Witam!!Chodzi o moja siostre(53 lata)Od stycznia biego od lekarza do
lekarza(ortopeda,reumatolog itp) i jak narazie nikt nie powiedzial co jej
dolega.Zaczelo sie ostrymi bolami dloni nastepnie stopy a obecnie
kolan.Wszystkie stawy sa spuchniete.Rano dlonie sa sztywne,nie moze zginac
palcow,dopiero po gimnastycy lub na sile udaje sie ale tzw. male palce sa juz
sztywne.Po ostatniej wizycie ortopeda stwierdzil ze pod kolanami ma torbiele
i wyslal ja do reumatologa a ten jak zwykle to nie do niego(prosze isc do
ortopedy)i tak w kolko.Od paru dni doszly jej bole nadgarstkow.Jest wykonczona
psychicznie i fizycznie bo chodzenie sprawia jej bol.Wiem ze dostaje srodki
przeciwbolowe i przeciwzapalne(jakie nie wiem)nic nie pomagaja a jest coraz to
gorzej.Rano nie jest wstanie sama sie ubrac.Wiem ze robila "odczyn
lateksowy"wyszedl dodatni.Jakie wyniki powinna jeszcze zrobic i do jakiego
lekarza sie udac.Siostra mieszka w Szczecinie a ja o 1000km dalej i dlatego
nie moge jej w niczym pomoc.Bede bardzo,bardzo wdzieczna za pomoc i za rade.

Witam
1. Proszę wejść na stonę Akademii Zdrowej Stopy Bartek tam znajdzie
Pani informacje o rozwoju kończyn dolnych dziecka.
2. Z Pani opisu wnioskuję, że dziecko może mieć szpotawo ustawione
kolanka. U dzieci, które rozpoczynają chodzenie często występuje
takie ustawienie. Z wiekiem powinno to zaniknąć. Dlatego też warto
co 3 miesiące robić zdjęcia nóżek dziecka (dziecko stoi tyłem do
Pani). Jeżeli takie ustawienie nóżek nie mija a jeszcze bardziej się
pogłębia to należy zgłosić się do lekarza ortopedy. Czasami takie
ustawienie nóżek nie jest fizjologiczne, ale to może stwerdzić
jedynie lekarz ortopeda.
3. Jeżeli bardzo to Panią niepokoi to proszę pójść do ortopedy
dziecięcego. My współpracujemy z firmą Spondylus ze Szczecina
(firma, która zajmuje się między innymi badaniami stóp i doborem
odpowiednich wkładek i obuwia). Może oni doradzą Pani do kogo warto
pójść.
Pozdrawiam

Witam,ewentualna elatopatia nie jest przeciwskazaniem, o wskazaniach
i przeciwskazaniach decyduje zawsze anestezjolog, którego należy o
tym poinformować.
Badania genetyczne wykona Pani np. w Szczecinie, w poradni
genetycznej. Skierowanie wypisze Pani lekarz pediatra lub ortopeda.

Witam,
tak bylismy z malym u lekarza po zakonczeniu rehabilitacji.
Stwierdzil, ze napiecie miesniowe jest w normie. Zalecil wkladki
supinujące oraz obuwie profilaktyczne. Buciki profilaktyczne
kupujemy juz od jakiegos czasu (dokladnie takie:
www.aurelka.pl/buty/1000.html ). Wkladka jest dolączona do
tych bucikow i lekarz stwierdzil, ze taka wystarczy.
Powiem szczerze, ze przez te wszystkie "ciezkie czasy" kiedy to
lekarze przepowiadali nam rozne straszne choroby nauczylam sie
wierzyc swojej intuicji. I zawsze mialam racje. Obnizone napiecie
nie wynikalo z zadnej ciezkiej choroby. A teraz jak patrze na te
stopy to czuje ogromny niepokoj. Moj syn jest bardzo duzy (ma wzrost
2,5 letniego dziecka), jego stopa jest bardzo wąska i dosc duza (15
cm). Mysle, ze ta koslawosc to nie jest zwykla poduszeczka z
tluszczu, bo wyraznie widze jak kostka opada coraz nizej w kierunku
podlogi.
Tak sobie mysle, ze chyba skonsultuje malego z innym ortopedą. Tylko
w Szczecinie raczej nie ma takiego, ktory zajmuje sie wylacznie
dziecmi:(
Pozdrawiam

hej,ja też nie jestem ekspertem w noszeniu-w tej dziedzinie raczkuję,ale mam
spore problemy z kręgosłupem
wada wrodzona jednego kręgu
w ciąży makabryczne bóle pleców,pomogły masaże-idź koniecznie do dobrego
fizykoterapeuty !oni działają cuda:)
no a teraz moja historia chustowa
nie mając siły już dźwigać synka zdesperowana zamówiłam chustę z chusta.pl(na
jedno ramię)
pierwsze wrażenie-bosssko,nie bolał mnie kręgosłup !w porównaniu z noszeniem na
rękach to był raj,ale na dłużej nie daję rady,taka chusta jest na pół godziny
nie na 3 godziny
czytając to forum oswoiłam swojego stracha przed motaniem i na początek kupiłam
sobie chustę krótką,ale dało radę na oba ramiona
wierz mi-nie ma porównania!
mogę nosić i nosić:)

idź koniecznie do lekarza,nie wiem z jakiego jesteś miasta,mam w Szczecinie
namiary na gabinet gdzie przyjmuje ortopeda razem z rehabilitantem ustalają co i
jak i wychodzi się jako nowy człowiek:)
dowiedz się jak w Twoim przypadku jest z noszeniem na oba ramiona,weź ze sobą
jakieś fotki bo dość istotne jest ze długą chustą możesz obwiązać się
praktycznie cała.



Witaj kotfryc!
Po przeczytaniu historii Twojej choroby zdecydowałam się do Ciebie
na pisać ponieważ moja choroba ma podobne objawy, z tym, ze ja nie
została jeszcze zdjagnozowana.
Jestem ze Szczecina (podobnie chyba jak Ty).
Od kilku miesięcy latam po lekarzach i próbuję ustalić przyczynę
dolegliwości, niestety żaden z lekarzy nie jest w stanie powiedzieć
co mi jest, po za oczywiście jedną standardową diagnozą (podobnie
jak u Ciebie) - nerwica........
Byłam już u kardiologa, neurologa, ortopedy, laryngologa, okulisty,
badania krwi, prześwitlenia, usg i nic....
Badań na bakterie nie robiłam ponieważ lekarze twierdzą, ze jak nie
ma gorączki to nie ma bakterii.
Więc nie robię tych badań bo to oczywiście wszystko kosztuje.
Moje objawy są właściwie identyczne jak Twoje - drętwienia, bóle
mięśni, głowy, duszności, osłabienie, senność, rozbicie, do tego u
mnie jeszcze dochodzą okropne nudności.
Piszę, bo chciałam zapytać od jakiego badania Ty zacząłeś jeśli
chodzi o borelioze?
Co najpierw - dwie klasy, PCR, WB?
Kompletnie się na tym nie znam, a wydałam już taką górę pieniędzy na
te wszystkie badania, ze głowa boli na samą myśl!!!
Proszę o odpowiedź kogoś kto się choć trochę w tym orientuje
Z góry wielkie dzięki

Ja juz wyjechalem na zachod. I jak patrze na te durne wpisy takiej jotkiP to mi
sie juz tylko smiac chce. Ta panienka z okienka mysli, ze tu przyjada do pracy
lekarze z Ukrainy. A po jaka cholere? Razem ze mna pracowali w polskim szpitalu
ginekolozka i ortopeda - malzenstwo ukrainskich lekarzy. Po 2 latach wyjechali
do Kanady. Dotyczy to rowniez innych.
Lekarz po studiach na stazu podyplomowym zarabia W ESTONII okolo 1000 dolarow,
niewiele mniej na Litwie. Nie wspominam o lekarzach w Czechach. A to sa kraje o
podobnej stopie rozwojowej jak Polska. Moja zona specjalistka przynosila kwitek
z kwota 300 dolarow (z dyzurami). JotkoP, nie gadaj glupot, ze ktos tu
przyjedzie. Deficyt lekarzy w samych Niemczech to okolo 18 000. Tam pojada.
A takich jak ty beda leczyc mlodzi niedoswiadczeni lekarze. Jak naucza sie
leczyc na polskim miesie, to tez zbiora manatki i wyjada. Taka sytuacja jest w
zachodniej Polsce. W szpitalu ogromnym klinicznym w Szczecinie pracuje tylko
JEDEN anestezjolog z tytulem specjalisty, reszta na zachodzie. Ten trend posuwa
sie na wschod, dotrze i do nas w Kielcach. Wtedy znieczulac beda cie co
najwyzej drewniakiem. Powodzenia.

chirurg czy ortopeda
witam...mój 3 letni synek złamał rączke w łokciu.podobno jest wszystko
ok,jednak bylam już u 3 lekarzy na uni w szczecinie i praktycznie wiem tylko
to,że ma mieć gips przez 4 tyg.chciałabym isć gdzieś prywatnie na konsultacje
ale nie wiem czy to trzeba do chirurga czy raczej do ortopedy .prosze o
adresy ewentualnie numery tel do lekarzy w szczecinie

Doradzam więcej obiektywizmu./ szeroko pojętego /
Spoko. Wobec niechęci wszystkich rządów do zmian systemowych niedługo będziesz
się leczyć u znachorów.W Szczecinie na wizytę u ortopedy czaka się 3
lata,bowiem wszyscy pracują w Niemczech.Od 18 lat jestem lekarzem i dobrze wiem
co mówię.Powtarzam po raz kolejny : w Czechach nie ma strajków lekarzy i
pielęgniarek,bo tam wobec ich groźby podniesiono pensje w służbie zdrowia o
150%.W Polsce nakłady na zdrowie wynoszą 4% PKB i nie mam wątpliwości że są
najniższe w Europie. W Niemczech 14 % PKB. Zacznij myśleć,jeśli chcesz by Twoja
rodzina żyła długo i szczęśliwie.

To musi się zmienić.
Jestem lekarzem od 18 lat .Zarabiam 2150zł brutto /pensja bez
dyżurów /.Średnia krajowa wynosi 2780 zł brutto.Ja chcę tylko średniej
krajowej.Wielu moich kolegów zarabia jeszcze mniej.O pielęgniarkach nie
wspomnę.Na Służbę Zdrowia państwo przeznacza 4% PKB.W Niemczech przeznacza
się 14% PKB.W Czechach też były strajki służby zdrowia, ale już nie ma ,tam
bowiem lekarzom podniesiono pensje o 150%. W Szczecinie na wizytę u ortopedy
czeka się 3 lata, bowiem większość z nich pracuje w Niemczech.W oddziale
szpitalnym w Warszawie gdzie pracuję na ostrym dyżurze 50-60 obłożnie
chorychmi leżącymi pacjentami opiekują się 2 / dwie / pielęgniarki. Bez
salowej , bowiem takiego zawodu już nie ma.
I o takich właśnie faktach proponuję rzeczowe rozmowy.Bez hamstwa i
sugerowania że mogę sobie dorobić łapówkami i zapytań skąd mam mieszkanie i
samochód.

Zacznijmy innaczej rozmawiać.
Niski poziom intelektu tu piszących nie wpływa dobrze na poziom
dyskusji.Zamiast opierać się na faktach np z rocznika statystycznego
wypisujecie tu bzdury.Ciekawe ,że najwięcej o Służbie Zdrowia mają do
powiedzenia osoby z nią niezwiązane.A więc jeszcze raz:

Jestem lekarzem od 18 lat i moja pensja wynosi 2150zł brutto. / bez
dyżurów /.Mam świadomość że moi koledzy zarabiają jeszcze mniej.Średnia płaca w
Polsce za mc kwiecień to ok.2780zł brutto. Ja chcę tylko średnią
krajową.Oczywiście dorabiam. Jak wyliczyłem mam 8 dyżurów w miesiącu oraz pracę
poza szpitalem , co łacznie daje 330 godzin pracy miesięcznie.I tak ma być do
końca życia? W Szczecinie na wizytę u ortopedy czka się 3 lata, bo większość z
nich pracuje na Zachodzie.
Nakłady na służbę zdrowia w maszym kraju wynoszą 4% PKB. W Niemczech 14 % PKB.
W szpitalu gdzie pracuję w Warszawie na dużurze 50-60-ma leżącymi pacjentami
zajmują się 2 / dwie / pielęgniarki.Salowych nie ma bowiem ten zawód już umarł
śmiercią naturalną , zapewne z powodu niskich płac w szpitalach.

W Czechach już nie ma strajków w Służbie Zdrowia ,tam bowiem podniesiono
pensje o 150%. I to są fakty, które zna każdy lekarz.
Sądzę,że ten kto potrafi myśleć wyciągnie prawidłowe wnioski z tego co
napisałem.A z tymi co chcą mnie pytać skąd mam mieszkanie i samochód i czy
biorę łapówki dyskutować nie będę.Bo nie taki poziom dyskusji chciałbym widzieć
na forum.Jak w tym żarcie:

Bardzo dobra rada, tylko nie do wykonania w kraju w ktorym
mieszkam ... Tutaj nie mozna zrobic zadnych badan prywatnie,
na wszystkie badania bezplatnie wysyla lekarz.

Czy lekarz neurolog ma byc jednoczesnie rehabilitantem? Nie wiem
czy dobrze Cie zrozumialam.
Do rehabilitantow chodze od dawna, bez efektu ... ale
nie spotkalam dotad zadnego, ktory by sie koncentrowal
na specyficznej czesci ciala,
natomiast u neurologa nigdy jeszcze nie bylam.
Zorientuje sie, czy uda mi sie do jakiegos dostac.

A czy gdybym latem pojechala do Polski, to jest mozliwosc szybkiego
dostania sie prywatnie do neurologa, np w Szczecinie, i zrobienia
tych badan za 250 zl?
Rentgen odcinka szyjnego mialam robiony w Ciechocinku,
i wykazal "normalne zmiany zwiazane z wiekiem",
w kazdym razie nic co nadawaloby sie do operowania.

Zrobie wiec w Polsce badanie ciesni nadgarstka i z tym pojde do
polskiego neurologa, bo tutaj raczej na takie badanie
mnie nie wysla!
Mam takie "zezowate szczescie", ze kiedy jestemu lekarza,
to nagle dobrze sie czuje, i nie mam objawow ktore normalnie mam
24 godziny na dobe!

PS. Co wlasciwie oznacza slowo ciesnia?

kol.3 napisała:

> Jeśli podejrzewasz zespół cieśni nadgarstka, trzeba zrobić badanie
w
> tym kierunku, które to potwierdzi lub wykluczy. Prywatnie ok. 250
> zł. Sprawa może być też spowodowana uszkodzeniem kręgosłupa
> szyjnego. Zrobiłabym przynamniej rtg lub TK odcinka szyjnego i
> udałabym się do neurologa/ lekarza rehabilitanta w celi
> zdiagnozowania. Rehabilitacja dużo może zdziałać.
> Ortopedę bym sobie odpusciła.

Moim zdaniem poprawianie natury nikomu jeszcze nie wyszło na dobre.jeśli nie ma
problemów z siusianiem i stanami zapalnymi to nie ma co ruszać.Przeprowadziłam
wywiad wśród znajomych i chłopcom często napletek odklejal się ok.czwartej
klasy!(Więc wtedy,gdy zaczynali sami interesowac sie swoim ciałem.)Należyć dbać
o higiene,ale nie manipulować i nie pozwalac na to niedouczonym lekarzom
(takiego zdania jest tez dr Albrecht).Spotkałam nawet ortopedę(Szczecin),który
bez uprzedzenia mnie ,w trakcie kontroli stawów biodrowych naciągnąl synkowi
tak napletek,że skóra popękała i mały płakał przez kilka dni przy siusianiu i
musieliśmy iśc do pediatry po maść-była zdruzgotana i stwierdziła,że
takie "zabiegi" grożą załupkiem i zamartwicą.

Mój synek też ma te wadę obu nóżek. L:eczymy się w Szczecinie. Czy ktoś jest tu
ze Szczecina i leczy się w szpitalu na Uni Lubelskiej. Przeszlismy zabieg
nacięcia ścięgna, były gipsy i lekarz tez pocieszał, ze bedzie Ok, a jedna
nóżka pogorszyła się i był dodatkowy gips, teraz boimy się, ze i zabieg bedzie
potrzebny. Zastanawiam się czy jednak nie udać się na konsultacje do innego
ortopedy.
O wadzie synka dowiedziałam się będąc w ciąży podczas USG, więc po urodzeniu
nie było szoku, ale przeżyłam straszną traumę podczas ciąży.
Mój synek ma teraz roczek, zaczyna chodzić. Masujemy mu tę nóżkę w domu.
zastanawiałam się też nad masażystą, ale synek nie daje sobie nam masować
stópki,a co mówic obcemu panu.

ortopeda lub reumatolog szczecin/dla starszej osob
Bardzo prosze o kontakt do jakiegos dobrego reumatologa lub ortopedy w
szczecinie. moja babcia ktora od 9 m-cy potwornie cierpi z bolu trafia na
samych konowalow. jeden z usg widzi zapalenie stawu biodrowo-krzyzowego inny
nic. a ją caly czas boli. każą brac leki przeciwbolowe garsciami a tu wrzody
sie odzywaja. szukam dla niej lekarza ktory potrafi rozmawiac z ludzmi i nie
czeka na koperte albo torbe i nie traktuje pacjentow jak zło konieczne.

z gory dziekuje

bolące kolana
Bola mie kolana,strzelają ,a jedno mi się zablokowało,tak że niemogłam
chodzic.Pojechałam do szpitala,a tam lekarz dał mi zastzyk w kolano(lek
przeciw bulowo-przeciw zapalny)i powiedział że to stawy są chore,chrząstka się
starła,i nie wytwarza mazidła.Biolę amotaks,byłam na
fizjoterapi(diadynamika)raz jest lepiej raz gożej.Ostatnio ortopeda
zaproponował mi serie 3 zastrzyków"SUPLASYN" powiedził że to jest lek który ma
odnowic chrząstkę.Może ktoś z was brał te zastrzyki i morze mi coś onich
powiedziec,czy pomagają,czy warto je kupowac(są drogie)ile czasu chodzi się po
nich o kulach?Proszę o odpowiedz,jestem młodą osobą(30lat) i chcę jeszcze
trochę pochodzic,bo o bieganiu już niema mowy.A może są jakieś inne dobre
leki.Z góry dziękuję.Jestem ze Szczecina.

Moj Synek tez ma dysplazje i wlasnie wczoraj ortopeda zalecil dla niego
rozworke.Bylam przerazona i pol dnia przeryczalam.Objechalismy pol Szczecina
zeby ja kupic i potem lekarz zalozyl ja malemu.Na szczescie Michalek od razu
ja polubil i chyba sie nie meczy.Ani razu nie zaplakal jak ja ma na
sobie.Oczywiscie dostalam pozwolenie zeby ja zdejmowac na kapiele i
przewijanie i w ogole moge ja zdejmowac na dwie godzinki na dobe.Klade wtedy
Michasia na brzuchu zeby pocwiczyl glowke,nosze go,tancze z nim itd.Staram sie
wykorzystac ten czas do maksimum bo jednak w rozworce trudniej jest synka
pielegnowac i okazywac mu czulosc(nie mozna za bardzo sie przytulac).Mam
nadzieje ze dysplazja ustapi i Michalek szybko wyzdrowieje i pozbedzie sie
szyny.Sama nigdy bym jej nie zdjela za bardzo balabym sie kalectwa dziecka.

Witam wszystkich kolanowiczów...
U mnie raz jest lepiej a raz gorzej. Jedno moge powiedzieć, ze nie jest OK.
Kolano zawodzi i boli- chociaż w przeciwieństwie do okresu z przed gipsu- mogę
chodzić. Odczuwam ból z boku kolana szczególnie gdy prostuję nogę i napinam w
takiej wyprostowanej pozycji mięśnie. Lekarz jednak powiedział mi na wizycie
kontrolnej, że wszytko jest OK.
Więc nie wiem komu wierzyć.
Może ktoś zna dobrego ortopedę w Szczecinie
bo zanim pojade w połowie czerwca na praktykę do Fionlandii chciałbym wiedzieć
co tak naprawdę mi dolega.
Zdrowiejcie bo w końcu chyba bedzie ciepło i nogi będą potrzebne. ;)

do PliPa
witaj, wg mnie Twoje kolanko nie jest wyleczone. jezeli moge ci cos zasugerowac
napisz tutaj na forum dokladnie to co stwierdzono podczas artroskopii- przepisz
po łacinie z wypisu ze szpitala. moze ktos Tobie cos doradzi. minelo sporo
czasu od Twojej artroskopii. Wg mnie możesz miec uszkodzone któreś więzadła-
może PCL lub ACL. mozesz potrzebowac rekonstrukcji. wszystko da się przezyc,
ale najwazniejszy jest DOBRY lekarz, ktory wie co robi i wlasciwa diagnoza.
moze nie trafiles do dobrego lekarza? sprobuj wybrac sie na konsultacje do
dobrego ortopedy. nawet w innym miescie, jesli w Szczecinie nie ma dobrych
lekarzy.. pozdrawiam.

A wiec tak.

Zaczne od tego ze, uraz powstal na rowerze. Do tej pory rocznie robilem ok. 7000 km.. Podejrzewam ze, to jakies skrecenie choc nie pamietam momentu w ktorym ono powstalo(upadek,uderzenie). Z poczatku styczen-luty 2005 r. objawial sie bolem okolic kolana tzn. tylnej czesci, lydki niekiedy bolem smego kolana. W tym momencie natomiast bol znikl ale pozostalo dosc ostre, glosne przeskakiwanie oraz uczucie dziwnego luzu,ruchu w kolanie. Bol odzczowalem tylko w momencie badz bezposrednio po jezdzie na rowerze. Chodzenie nie sprawia mi trudnosci.
W marcu 2005 r. udalem sie do lekarza ktory bez stwierdzenia przyczyny bolu, przeskakiwania wystawil skierowaniae na artroskopie. Do teraz odwiedzilem jeszcze 5 lekarzy, zaden nie potrafil stwierdzic przyczyny bolu, przeskakiwania zalecali artroskopie. W miedzy czasie oczewiscie zdjecia RTG(3) kolana na ktorm nic nie wyszlo oraz USG(2) na jednym wszystko w porzadku?. Byla tez fizykoterapia laser i jonoforoza. Obecnie lekarz ktory zalecil artroskopie stwierdzil ze, prawdopodobnie lekotka(USG). Otworzymy, zobaczymy a, jak cos nie tak to naprawimy. To takie proste.
Jestem ze Szczecina, moze ktos zna dobrego lekarza ortopede. Naprawde nie wiem co robic a, bardzo zalerzy mi na powrocie do sportu. Moze sie wstrzymac z zabiegiem artroskopii.
Prosze o opinie i komentarze.

Pozdrowienia.

w Świnoujściu od zawsze jest problem z ortopedami, lepiej jechac do Szczecina.
Tak mi kiedys polecil znajomy lekarz , po prostu powiedzial: w Świnoujściu nie
ma ortopedow. Jesli tylko pieniazki pozwalaja to warto chyba sie wybrac.

dr Piotr Kominiak ze Szczecina
Może ktoś udzieli mi informacji, gdzie przyjmuje dr Piotr Kominiak, ortopeda
ze szpitala MSWiA w Szczecinie. Słyszałam same pozytywy o Tym lekarzu ale nie
mam na niego żadnego namiaru. Może przyjmuje prywatnie?

elastopatia, skolioza, koslawosc

witam,
syn obcecnie 8 letni od urodzenia ma problemy ortopedyczne-mial wade
ulozeniowa jednej nogi co spowodowalo zalozenie opatrynky gipsowego
w 12godzinie zycia i leczenie gipsami przez ok 8 tygodni. Przez
dlugi czas walczylismy z koslawoscia stawow skokowych, po czym
doszla koslawosc kolan. W wieku 4 lat Marcel trafil pod opieke
ortopedow w Szkocji poniewac tam zamieszkalismy ale oni szybko
zbagatelizowali problem zalecajac jedynie buty ze sztywna pieta.
Maly raz w roku byl pod kontrola polskiego ortopedy przy okazji
wizyt w PL.
Niedawno wrocilismy na stale do polski i po 3 wizytac jestem
zalamana-lekarz stwierdzil bardzo duza koslawosc w kostkach,
kolanach, skolioze Istopnia, niesymetryczne ustawienie bioder(cala
miednica i biodra po prawej stronie wyzej niz po lewej) oraz
elastopatie.
Uznal ze z powodu elastopatii nie mozna leczyc koslawosc i skoliozy
tradycyjnie poniewaz mozna malemu zaszkodzic bardziej i powiedzial
ze elastopatia obecnie jest u niego na tyle zaniedbaba, ze grozi mu
w doroslym zyciu wozek inwalidzki.
Nie melismy pojecia o tej chorobie u dziecka, a okazuje sie ze juz
ok 3-4 lat temu byly sygnaly, ktore powinnismy zauwazyc. Marcel ma
bardzo duze przeprosty w stawach lokciowych, wiotkie miesnie wokol
kregoslupa i w dloniach. Zglaszalam obawy na ten tema ortopedom
wczenisej w Edynburgu ale mowili ze to tylko taka malego natura i
powinnam sie cieszyc ze jest gibki.

Obecnie nie wiem co mam robic dalej-lekarz w Gorzowie powiedzial
wprost ze nie podejmie sie leczenia syna, a ja na w;lasna reke
znalazlam rehabilitanta ktory uznam ze moze cwiczyc syna ale nie
daje gwarancji czy cokolwiek bedzie lepiej.
dlatego prosze jesli ktos zna miejsc a w Polsce -najlepiej Poznan,
Szczecin, Zielona Gora gdzie mozna leczyc elastopatie i inne
schorzenia Marcela lub mozne nam udzielis wskazowek co do
postepowania na codzien z synem bylabym wdzieczna

Pozdrawiam i dziekuje

Szukam dobrego pediatry w Szczecinie?
Szukam pediatry i ortopedy może ktoś zna naprawdę dobrych lekarzy do bardzo
proszę o namiary. Dzięki

lekarz ortopeda ze Szczecina
Witam

jestem ze Szczecina maja córka ma koślawość kolan, czy ktoś może zna dobrego
lekarza ortopedę ze szczecina

Proszę o adres i jeżeli jest to możliwe o opinię na temat danego lekarza
z góry dziękuję

polski lekarz w każdym niemieckim szpitalu
W powiatach po zachodniej stronie polsko-niemieckiej granicy nie ma szpitala
bez lekarza Polaka.
Krzysztof Goertz ze Szczecina prowadzi prywatną przychodnię ginekologiczno-
położniczą w Sassnitz na wschodnioniemieckiej wyspie Rugia. Mieszkają tam
imigranci m.in. z Rosji, Chorwacji czy Wietnamu. Jest jednym z sześciu
praktykujących tam ginekologów. W styczniu tego roku przejął przychodnię po
niemieckim lekarzu, który przeszedł na emeryturę. Goertz wziął kredyt na
zakup sprzętu i remont gabinetu. Udało mu się zatrzymać pacjentów
poprzedniego lekarza oraz pielęgniarkę.
20 km od Sassnitz praktykuje inny polski lekarz - dr Andrzej Nienartowicz ze
Stargardu Szczecińskiego. Obydwaj w 2004 r. byli na spotkaniu w szczecińskiej
Okręgowej Izbie Lekarskiej, gdy reprezentantka ubezpieczycieli ze Schwerina
zachęcała do przejmowania niemieckich praktyk. Goertza od razu zainteresowała
Meklemburgia. Lepsze warunki pracy, ale blisko do kraju. 200 km do Szczecina
pokonuje maksymalnie w 3 godziny. Nienartowicz ma za sobą pracę w Szwecji i
Niemczech. Meklemburgia to dla niego żadna zagranica: "Mam stąd do Szczecina
180 km, a dziś przekraczanie granicy to nie problem" - mówi.
Jak wynika z danych Izby Lekarskiej landu Mecklemburg-Vorpommern, tylko tam
pracuje już 82 polskich lekarzy, m.in.: anestezjolodzy, chirurdzy,
ginekolodzy położnicy, ortopedzi, neurolodzy. "Można zaryzykować
stwierdzenie, że w naszym pasie przygranicznym wschodnich landów nie ma
szpitala, gdzie nie pracowałby jakiś polski lekarz - stwierdza Maksymilian
Mike? z Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie. - Nasi wchodzą w wakaty po
wschodnioniemieckich kolegach. Tamci wolą pracować w zachodnich landach, bo
na Zachodzie zarobki są o jakieś 20 proc. wyższe".
Według Naczelnej Izby Lekarskiej polscy lekarze ruszyli w świat zaraz po
wstąpieniu Polski do UE. 397 lekarzy przyszło po zaświadczenia potwierdzające
kwalifikacje już w czerwcu 2004 r. Co miesiąc aż do października ubiegłego
roku do izb w całym kraju zgłaszała się podobna liczba zainteresowanych
wyjazdem. Ostatnie dostępne statystyki z lipca 2005 r. mówią o 85 dokumentach
poświadczających kwalifikacje lekarskie w tym miesiącu. Najbardziej
zainteresowani pracą za granicą byli: alergolodzy, interniści, chirurdzy,
ortopedzi, radiolodzy. Spośród lekarzy stomatologów najchętniej wyjeżdżają
ortodonci.

prawdziwe_zarobki_lekarzy
Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia
pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego
miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w
pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu
klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na
dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma
rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy,
Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest
nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka
grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy
bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z
dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi
lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami
zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista
zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17
tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę
w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na
zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli
weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa
współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł
miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

ze strony :

www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169/1.html

prawdziwe zarobki lekarzy
Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia
pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego
miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w
pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu
klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na
dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma
rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy,
Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest
nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka
grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy
bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z
dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi
lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami
zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista
zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17
tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę
w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na
zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli
weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa
współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł
miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

ze strony :

www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169/1.html

dobry ortopeda w szczecinie
znacie? polecacie? wpisujcie namiary godnych polecenia lekarzy tej specjalnosci w szczecinie. pozdrawiam

Dobry ortopeda i reumatolog w Szczecinie!
Czy ma ktoś doświadczenie z takimi lekarzami i może kogoś polecić w Szczecinie!
Proszę o pomoc!

I z czego się państwo cieszycie?Że szanse na przeżycie
statystycznego mieszkańca świetokrzyskiego i nie tylko się
zmniejszą,bo czas potrzebny na transport do Łodzi czy Krakowa w
istotny sposób zredukuje te szanse.Z czego tu się cieszyć,że takiego
centrum w Kielcach nie bedzie?Czas zweryfikuje te decyzje.Oczywiście
większość kielczan i ludzi z województwa woli się leczyć w Łodzi czy
Krakowie bo tam są kliniki,tylko jakie będą mieli szanse na dostanie
sie do tamtych ośrodków.Czym szpital w Zielonej Górze był lepszy od
Szpitala na Czarnowie w Kielcach?Tam też nie ma ośrodka medycznego o
randze uniwersyteckiej.Zresztą w założeniu powstać miało 12 centrów
urazowych ,głównie w ośrodkach gdzie są akademie/uniwerstytety
medyczne/,a teraz się mói o 13,14,za chwilę bedzie 15 tylko nie w
Kielcach.No to szybko policzmy uczelnie
medyczne:Warszawa,Kraków,Wrocław,Łódż,Poznań,Gdańsk,Szczecin ,Katowic
e,Białystok,Lublin,Bydgoszcz,no w Olsztnie od 2 lat kształcą na
wydziale lekarskim na UWM.Ale centrum dostało się Rzeszowowi/brak
akademii i Zielonej Górze,też brak akademii,ale za to ma
wiceministra zdrowia Twardowskiego,który jest z Zielonej Góry/.Takie
centrum musi spelniać kilka warunków/zapewnić opiekę dla obszaru
min.1mln mieszkańców,te warunki Kielce spełniają,mieć
anestezjologię/jest/,ortopedię i traumatologię
ruchu/jest/,torakochirurgię,neurochirurgię/są/ oraz SOR,też
jest.Czyli zaważyły po prostu jakieś układy,które zepchnęły region
świętokrzyski na pobocze,bo jeśli chodzi o umiejscowienie i liczbę
wypadków to tych tu chyba nie brakuje.
Piszę ten tekst bo nie rozumiem,dlaczego takich centrów miało by nie
być 16?Skoro tyle jest województw.Jestem lekarzem ortopedą-
traumatologiem z 23 letnim stażem pracy i zanm ten problem od
podszewki i choć nie mieszkam i nie pracuję w Kielcach,to jednak tu
się urodziłem i tu się wychowałem i sprawy kieleckie nie są mi
obojętne.Ktos znowu chce woj.świętokrzyskie zepchnąć do drugiej
kategorii co może odbic się na poziomie leczenia i bezpieczeństwie
mieszkańców tego regionu ,choć nie tylko,bo przecież wiele ofiar
wypadków na tym terenie to ludzie ,którzy przejeżdżają przez nasze
drogi w ruchu tranzytowym.

Dr M. Karkosz - potwierdzam, bardzo oddany człowiek swoim pacjentom,
nie spisuje dzieci na starty obojetnie z jak cięzkim schorzeniem by
było. Ortopeda a jednoczesnie kieruje rehabilitacją przy Curie-
Skłodowskiej.
Dr. L. Sagan - neurochirurg - "złote ręce" wykonuje skomplikowane i
z bardzo dobrym skutkiem operacje, których w innych ośrodkach nie
rozpoznano przyczyny lub źle wykonano. Gdyby nie on, naszego synka
najpewniej leczylibyśmy daleko poza Szczecinem. (6 lat, rozszczep
kręgosłupa, wodogłowie wewnetrzne)
Dr Hnatyszyn hmmmm - zapewne dobry lekarz jako specjalista,
zwłaszcza do mniejszych dzieci ale po wielu doświadczeniach nie mamy
do niej pełnego przekonania. Np. ostanio gdy nie widziała synka
dłuższy czas a zaczął chodzić do zerówki, rozwija się super,
przewyższa wiedzowo swych rówieśników (np. super biegle czyta ,
swietnie liczy, zna się na zegarze, mnozy itp) jedynie ma problem
maualny i ogromne kłopoty z pisaniem zasugerowała, że powinniśmy
rozwazyć pozostawienie go na drugi rok w...zerówce ( a on już się
nudzi na zajęciach, gdy dzieci uczą się dopiero liter, poza tym nie
ma raczej szans na zbyt dużą zmiane na lepsze w pisaniu czy
rysowaniu, zapewne bedzie dysgrafikiem, pedagodzy także są innego
zdania a ona...taki pomysła). No i jeszcze jedna kwestia z tych
wazniejszych - gdy synek mial 2 miesiace, i wyszedł dopiero co ze
zpitala gdzie przebywal od urodzenia przez miesiac i gdzie przeszedl
2 operacje , druga z zastawką z nie najlepszym skutkiem, doktor ta
skierowała go ponownie do szpitala (po 2 dniach pobytu w domu0
na ...obserwacje jak powiedział, gdyż nie podobało sie jej odgięcie
główki synka. Przy czym absolutnie nie brała pod uwage naszych
informacji, że jest to ułożeniowe gdyz po operacji na łówce przez
miesiac przetrzymywano dziecko w inkubatorze zawsze wtej samej
pozycji, z odchyleniem głowy - niestey, powiedziała ze podejrzewa
zapalenie opn i tak znaleźliśmy się w szpitalu. Zapalenia opon nie
było, wyszło co inne ale nie z powodu odginania głowy - ze zastawka
jest niewlasciwie załozona - dziecko przeszło 4 kolejne operacje
wciagu miesiaca tydzien po tygodniu. Pani doktor, chociaz czesto
była wzywana na konsulatcje na oddział, gdzie lezelismy - do innych
dzieci, chociaz jak sie potem okazalo rozmawiala z lekarzem
prowadzacym o synku, NIGDY nie zaszła do naszej sali, nie spytała o
nic, nie zobaczyła go ...nawet bedąc sale obok, mam wiele
doświadczeń z lekarzami dlatego w mojej ocenie nie jesteśmy do niej
tak całkiem przekonani.

Cześć dziewczyny. Właśnie ściągnęłam do domu, po wycieczce z mamą do ortopedy.
Nie jest źle :-)kręgosłup lekko zwyrodniały, ale w granicach przyzwoitości, ot
zmiany typowe dla wieku. Gorzej z kolanem, ono wymaga rehabilitacji (w środę
będzie ustalone jak będą rehabilitować), bo mama nie chce brać żadnych leków,
gdyż fatalnie znosi niemal wszystkie "piguły". Od razu pojawiają się zawroty
głowy, straszne osłabienie i buntuje się wątroba. Na szczęście lekarz nie
usiłował "wiedzieć lepiej" i dostosował się do potrzeb i możliwości organizmu
mamy. Ale najważniejsze, ze w kościach nie ma śladu przerzutów. Mazuniu,
niestety radio wcale nie jest subtelniejszą metodą leczenia raka. Skutki
uboczne są nie mniej dokuczliwe niż po chemii. Moja mama też ma bardzo
osłabione serce i tak jak wspomniałam wcześniej nadwrażliwy układ nerwowy. Co
do "czerownej" chemii... moja mama dostaje taką. Oczywiście nie wiem, czy są w
niej dokładnie wszystkie te same leki co planują dać Twojej Mamie, ale moja
dostaje: endoxan, vincristin i adriblastin. O efektach jeszcze trudno mówić.
Onkolog ze Szczecina planuje dać 4 kursy (jednodniowe co 4 tygodnie) i potem
zrobić RTG kontrolne i czekać co dalej. Dr Juda z Wrocławia sugeruje żeby
bezpośrednio przed 4 kursem zrobić kontrolną tomografię i jeśli będzie
poprawa "dociągnąć" do 6 cykli a potem będzie rozważał, czy jednak nie
spróbować radioterapii. Jeśli by nie było poprawy konieczna będzie zmiana
chemii. Ale to się okaże za nieco ponad miesiąc, bo 14 sierpnia ma planowany
III cykl chemii. Moja mama faktycznie trzyma się dzielnie, ale nie ma cudów,
czasem popłakuje i załamuje się. W końcu to tylko człowiek :-) Stara się jak
może żyć normalnie, chociaż widzę o ile jest słabsza niż przed chorobą.
Chciałabym być tak twarda jak ona. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dużo siły
Wam życzę. Aga

Ortopeda - Szczecin
mam problem z kolanem, najprawdopodobniej łąkotka; po wizycie u ortopedy w
mojej przychodni chciałabym jednak skonsultować diagnozę z innym lekarzem - i
tu moje pytanie: możecie polecić dobrego ortopedę w Szczecinie?
z góry dzięki;

......... !!!!!! ZwOlNiEnie lekarskie 2 tyg
CZESC
CZY KTOS ZNA ORTOPEDE DAJACEGO 2 TYGODNIE w miare bezproblemowo, moze byc
inny lekarz ze szczecina, najlepiej na kregoslup

Pana wypowiedzi sa prymitywne a prawdziwe zarobki lekarzy sa takie:

Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia
pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego
miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w
pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu
klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na
dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma
rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy,
Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest
nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka
grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy
bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z
dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi
lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami
zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista
zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17
tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę
w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na
zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli
weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa
współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł
miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

ze strony :

www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169/1.html

Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji, zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy, Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17 tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

Mój synek urodził się z bardziej złożoną wadą, miał stopy końsko-szpotawe.
Jednak w jego wypadku miało miejsce nieprawidłowe ułożenie kości śródstopia
więc musiał być operowany. Zabieg miał w 9 miesiącu życia, teraz ma prawie dwa
latka i gdyby nie małe blizny pod kostkami nikt by się nie zorientował, że coś
było nie tak.
Jeśli chodzi o takie maleństwa jak Twoje rzeczywiście ortopedzi stosują
opatrunki gipsowe ponieważ jeśli wada ta powstała w na skutek niewłaściwego
ułożenia w macicy, stosowanie gipsu (oczywiście z pełną korekcją) powoduje
cofnięcie patologicznego ustawienia.
Pełne gipsy zaleca się stosować maksymalnie do trzeciego miesiąca życia. Jeśli
nie ma poprawy lub dziecko zaczęto później leczyć to stosuje się łuski gipsowe,
o których już tu pisano. W trakcie ich stosowania stosuje się ćwiczenia
redresyjne (uczy lekarz bądź rehabilitant).
Najważniejsze jest to, że wada ta dobrze leczona jest całkowicie odwracalna.

Jeśli chodzi o lekarza polecam doc.M.Napiontka z Poznania (jego strona
www.ortop.com.pl). Jest to lekarz specjalizujący się w wadach stóp (i nie tylko)
jego rozprawa habilitacyjna dotyczyła korekcji stóp końsko-szpotawych. Mimo, że
sama dojeżdżam do Poznania z Bydgoszczy to nie zmieniłabym lekarza za żadne
skarby. Z resztą w poczekalni jego gabinetu spotykam ludzi dosłownie z całej
Polski (ostatnio Szczecin i Dolny Śląsk). Lekarz ten dokładnie wszystko
objaśnia i tłumaczy, odpowiada na pytania bardzo rzeczowo i wyczerpująco. Jest
naprawdę świetny.
Ponoć równie dobry jest dr Czubaszek (?) również z Poznania, z resztą obaj
pracują na tym samym oddziale i stosują te same metody.

Pozdrawiam.
Kasia i Michaś

Do krzysia
gdzie chodzisz do lekarza w Szczecinie? ja jestem po artroskopii(wyciecie fałdu
blony) miałam ja robione w Zdunowie i teraz tam chodze do ortopedy.

c.d.

no i musiałam zebrać grosze i iść prywatnie, bo ponad pół roku państwowego
leczenia z tym wystawaniem w kolejkach na zimnie od 5 rano i albo cię przyjmą
albo nie, a już bałam się ludzi, wychodzenia, zimna
poszłam do mojego ortopedy
kolana są w porządku - powiedział, ale bolą, bo na chwilę nie jestem rozluźniona
dał skierowanie na badanie dłoni i guzik prawda - okazało się, że kanal cieśni
był może, ale mniej pisałam znacznie z użyciem komputera i się poprawiło
wszystko jest ok. gdy chodzi o przewodzenie nerwów
mialam iść z rtg  cyfrowym nadgarstków do ortopedy od rąk, ale już był czas
zerowej motywacji
po co
choć z drugiej strony, to po to, po co biorę teraz te uspokajacze - wyrok na
siebie wydałam, ale zminimalizować cierpienia wszelkie
czemu mam nawet na koniec jeszcze tak się męczyć 
teraz myslę - te ręce mogą puchnąć,boleć i wszystkie inne drobne stawy, bo
załatwiłam nerki lekami - sama tyle się nabrałam tego
półtora roku temu, co tu pisałam, moja niby ex szwagierka, lekarz, krzyczała :
- Umrzyj, No umieraj wreszcie. Tylko weź nie 2 tabletki, ale tyle , ile trzeba.
I mąż,niby nie mój , tylko kloca, powiedział, że jego bratowa ma rację - trzeba
wziąć, ile trzeba
a ja wciąz za mało
mnie tam się wydawało, iż niebotyczne ilości brałam
zawsze tak, by nikt nie ratował
no, ale jesli brat, ten drugi, ze szczecina,
wziął 700 - dobrał tak, by były interakcje wzmacniające działanie
i nic
lekarze mysleli, że śnią - tyle tego było w osoczu krwi...
i żyje
żyje, bo wpadł, w w/w sensowny gniew: - Tylu skur..synów chodzi po świecie,
czemu akurat ja mam się zabijać - powiedział sobie i już.
no i w tabletki jego wiara upadła całkiem
mówi, że tylko ...
ojej - co ja robię...
dawno powinnam była skończyć pisać 
dalej nie ma już co pisać, bo to, co dotąd, chciałam napisać dla tych, którzy
nie wiedzą, nie wierzą, że można wyjsc z depresji
nawet, jesli po drodze noga sie poślizgnie na ścianie studni i spadnie się iles
metrów w dół, to warto dalej i dalej przeć do góry, bo nie ma nic milszego, niż
po miesiącach nieszczęścia, braku zadowolenia z czegokolwiek, zainteresowania
czymkolwiek, braku umijętności cieszenia się, raptem umiesz niebywale uradowac
się rozkwitającym w maju bzem w aksamitnym lila-fioletowym kolorze 
ze mną, to inna sprawa teraz, bo okoliczności mnie przywaliły
ale Wy, walczcie ludzie
to jest choroba uleczalna
a nawet, gdy są nawroty, to mozna nauczyć się z nimi walczyć - tj. korzystać z
doświadczenia poprzedniego ataku choroby i wychodzenia z niej 
uściski
a. 
/ tych leków, to mi w szpitalach tez napchano z różnych powodów i po tym
wypadku przecież tyle tego było, i te migreny, które jakoś, tfu, tfu, tfu,
ucichły,
no i całe lata juz sie zbiorą antydepresyjnych i innych masa
teraz to już w ogóle
o tyle tylko mnie to obchodzi, bym czasem zanim zdechne tak, jak ja chcę, nie
zaczęłam zdychać z bólami, długo, w jakims obskurnym szpitalu, gdzie nikt mi
nie przynieise nawet bielizny czystej i gdzie się zawsze kibla brzydzę
/oprócz tego w Carolina Medical - rzecz jasna - tam było czyściej,niż ja w domu
miałam w koninie kiedykolwiek, choc na punkcie czystości kibli, sięgam
granicy...
nie
zdecydowanie przekraczam granicę natręctwa 
może cos tak boleć z powodu nerek? mogłam nerki lekami załatwić odmownie ?
chyba tak. ale dobrze byłoby miec ręce sprawne do końca./ 
 

 

niewyksztalcona, ksenofobiczna i zaawansowana
wiekiem ciemnota od Rydzyka w Sejmie! nasza mloda demokracja w zagrozeniu! :)

www.wszechpolacy.pl/t.php?id=1272
Andrejuk Przemysław to prawie trzydziestoletni lekarz ortopeda z Białej
Podlaskiej. W tamtejszym szpitalu zajmował się składaniem połamanych kości, a w
MW pełnił funkcję prezesa Okręgu Lubelskiego i członka Rady Naczelnej.
www.andrejuk.lpr.pl
Bosak Krzysztof czyli autor tekstu. Mam 23 lata i jestem najmłodszym posłem i,
jak twierdzą komentatorzy, największą niespodzianką, bo wszedłem z dziesiątej
pozycji. Pochodzę z Zielonej Góry, studiowałem architekturę we Wrocławiu,
obecnie studiuję ekonomię ze specjalnością stosunki międzynarodowe na SGH w
Warszawie. W MW pełniłem funkcje prezesa Okręgu Lubuskiego, sekretarza i
obecnie rzecznika MW.
www.bosak.lpr.pl
Kawa Marek pochodzi z Opola. Ma 30 lat i skończony doktorat z polonistyki na
Uniwersytecie Opolskim. Tam też wykładał przez pewien czas. Przed wyborami
pomagał w pracy europosłowi Sylwestrowi Chruszczowi i organizował LPR na
Opolszczyźnie.
www.kawa.lpr.pl
Masin Arnold pochodzi w Bełchatowa. Jest informatykiem, przez ostatnie lata
pracował w Warszawie. W MW nie pełnił eksponowanych funkcji, mimo to pozytywnie
się wyróżnił swoją aktywnością.
www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/222.htm
Parda Radosław pochodzi w Wrocławia gdzie od lat współtworzył struktury MW
pełniąc różne funkcje. Przez niecałe dwa lata pełnił funkcję prezesa MW.
Skończył prawo na Uniwersytecie Wrocławskim, pisząc pracę o koncepcjach
ustrojowych Romana Dmowskiego. W wyborach samorządowych zdobył mandat radnego
dolnośląskiego, ostatnio pełnił również prestiżową funkcję przewodniczącego
Sejmiku woj. Dolnośląskiego. W klubie parlamentarnym pełni funkcję skarbnika.
www.parda.lpr.pl
Pawłowiec Daniel pochodzi ze Szczecina, studiował politologię. Pracował niegdyś
w Naszym Dzienniku, w wyborach samorządowych uzyskał mandat radnego Warszawy.
Jest żonaty, ma córkę. W MW pełnił szefa struktury w Szczecinie i członka Rady
Naczelnej.
www.pawlowiec.lpr.pl
Pawłowski Szymon pochodzi z Sanoka, skończył ekonomię w Krakowie na Akademii
Ekonomicznej. Pełnił funkcję sekretarza oraz skarbnika MW. Od kilku lat mieszka
w Warszawie, gdzie zdobył mandat radnego miejskiego i pełnił funkcję
wiceprezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Ożenił się z Marleną i mają córeczkę.
www.pawlowski.lpr.pl
Sobczak Bogusław jest magistrem ekonomi z Krakowa. Właściwie pochodzi spod
Krakowa, z Łapanowa. Pełnił funkcję sekretarza, a potem wiceprezesa MW, jak
również prezesa Okręgu Małopolskiego MW. Do niedawna pracował w Krakowskim
magistracie.
www.sobczak.lpr.pl
Ślusarczyk Piotr pochodzi z Legnicy, skończył prawo na Uniwersytecie
Wrocławskim. Obecnie zaczyna doktorat z prawa konstytucyjnego. Przez niecałe
dwa lata pełnił funkcję prezesa MW. W wyborach samorządowych uzyskał mandat
radnego Sejmiku Dolnośląskiego. Od powstania LPR pełni funkcję sekretarza jej
zarządu, w nowym klubie parlamentarnym został rzecznikiem prasowym.
www.slusarczyk.lpr.pl
Wiechecki Rafał pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego, jednak od lat mieszka w
Szczecinie. Tam skończył ekonomię i prawo oraz aplikację sędziowską. Już za
kilka dni również będzie szczęśliwym mężem. Pełnił funkcję prezesa Okręgu
Zachodniopomorskiego MW i kierownika Wydziału Szkoleniowego.
www.wiechecki.lpr.pl
Wierzejski Wojciech, niekwestionowany autorytet w naszym środowisku. Pochodzi z
Białej Podlaskiej, od niedawna żonaty z Elą. Związany z ruchem narodowym od
ósmej klasy szkoły podstawowej, były prezes MW, autor kilku książek. Z
wykształcenia filozof, skończył Uniwersytet Warszawski. Był wicemarszałkiem
województwa mazowieckiego, posłem do europarlamentu i chyba jako jedyny z jego
przywilejów zrezygnował by powrócić do polityki krajowej. W nowym klubie pełni
funkcję sekretarza.
www.wierzejski.pl

Moja Teściowa ma 47 lat. Sześć lat temu miała operacyjne usuwanie
raka szyjki macicy, potem radioterapia. Wszystko skończyło się
dobrze.
Dwa lata temu zaczęły się bóle w lewym boku. Przez ROK chodziła od
lekarza do lekarza prosząc o pomoc- zaczęła od ginekologa, który ją
operował, ten skierował ją do chirurga, tamten do ortopedy,
następnie do neurologa i tak dalej, i tak dalej.... Biegała od
specjalisty do specjalisty błagając o pomoc. Oczywiście każdą wizytę
zaczynała od opowieści o chorobie nowotworowej, którą przeszła...
ŻADEN z lekarzy nie skierował jej nawet na badania krwi... Bóle
spokojnie nasilały się, aż po roku były tak intensywne, że dostawała
już leki, po których nie mogła prowadzić samochodu...
W końcu trafiła do ortopedy, rzekomo najlepszego w Szczecinie. Ten
postanowił zrobić jej tomograf miednicy, jednak w Szczecinie są dwa
takie urządzenia i obydwa były w tym czasie zepsute (!). Czekanie na
naprawę miało trwać około 3 miesięcy i jeszcze miesiąc czekania na
swoją kolej... Koszmar..
Któregoś dnia wybraliśmy się na zakupy do Schwedt (mieszkamy 30 km
od tego miasteczka). Na zakupach Teściowa dostała takich bóli, że
natychmiast pojechaliśmy do tamtejszego szpitala. NA DRUGI DZIEŃ
zrobiono jej tomograf komputerowy, który wykazał 3 guzy rakowe: na
płucu, wątrobie i żebrze (6*7 cm !)- ten ostatni promieniował
właśnie w okolicach lewego boku... Oczywiście na operację było już
dużo za późno.. Było to w lutym tego roku.
Wcześniej, w grudniu, miała jeszcze zrobione jakieś badanie (nie
pamiętam już jakie...) zlecone przez tego ortopedę ze Szczecina. W
wyniku był szkic człowieka z zaznaczonymi zmianami... Poszła z
wynikiem do tegoż ortopedy, a ten stwierdził, że badanie nic nie
wykazało. Tzn „coś” wykazało, ale to nie to co ją boli..... Pół roku
później przeglądaliśmy dokumenty Mamy i zauważyliśmy, że na tym
wyniku jest „kropka” na lewym żebrze i na płucu..... Nawet w opisie
było napisane, że na lewym żebrze są niepokojące zmiany... Dlaczego
ten lekarz to zignorował?? Nie pomyślał, że ból w boku, to może być
promieniowanie z żebra?? Wszystko co się wydarzyło, to jakby
oglądanie bardzo kiepskiego filmu... Niestety z tragicznym finałem...
Przeprowadzona chemioterapia nie dała prawie żadnych efektów: po 3
miesiącach pojawił się nowy guzek na miednicy, po 6- jeszcze jeden,
w okolicy wątroby, a guz na żebrze powiększył się do 14 cm... W
lipcu skończyła się chemioterapia, we wrześniu Mama dostała jeszcze
5 razy 10minutowe naświetlania w celu uśmierzenia bólu, ale nic one
nie podziałały.. Pomimo brania już opioidów ból nadal jest bardzo
silny. Kilka razy wzywaliśmy karetkę...
To wszystko jest jakieś chore- lekarz, który przyjechał karetką
szczerze zdziwił się, że Mama nie ma jeszcze przepisanych plastrów
(miała MST 100 i jakieś osłonowe). Przepisał więc plastry 50 mg,
jakieś sterydy i coś przeciwlękowego. Gdy poszłam do rodzinnego, by
wypisał mi recepty- ten „opieprzył” mnie, że nie przyszliśmy
wcześniej powiedzieć, że Mamę wciąż boli (notabene do niego mama
chodziła przez pierwszy rok gdy jeszcze nie wiadomo było co ją boli
w tym cholernym boku). Tłumaczyłam, że Mama jest pod stałą opieką
onkologa, który jest specjalistą jej choroby, więc nie „cofamy” się
w hierarchii do lekarza rodzinnego, bo i po co? Skoro Mama ciągle
skarży się onkologowi na ból, a ten stwierdza tylko: „Trudno, ciężki
Pani żywot...” Co mi może pomóc rodzinny, który jest tak jakby na
pierwszym stopniu piramidy ważności lekarzy? Który wcześniej nic Jej
nie pomógł? Teraz to ma pretensje, że od sierpnia nikt z nas nie był
i nie poinformował go o bólach... I wmawia mi, że nie wierzy, ze
nikt nie skierował Teściowej do poradni paliatywnej (!). NAPRAWDĘ
NIKT!! Uzmysłowiłam Mu, że jesteśmy wykształceni i zmotoryzowani i
zrobimy wszystko, żeby mamie pomóc... Nie uwierzył... A to święta
prawda- do poradni paliatywnej trafiliśmy dopiero wczoraj... Lekarz
przepisał silniejsze plastry (50 nie pomogły)... I kazał za wszelką
cenę wyeliminować ból.. Tylko jak? Skoro od dwóch lat nic na Nią już
nie działa......
Nie rokujemy już szans na wyzdrowienie mamy- to musiałby być cud...
Jednak ból, z którym się zmaga nie pozwala Jej cieszyć się z
ostatnich miesięcy życia... Pozostała nam modlitwa..
Pytanie z jakim zmagamy się od roku jest oczywiste: kto zawinił? Czy
wcześniejsze wykrycie guzów mogłoby zapobiec tej tragedii? Może nie
byłoby za późno na operację?? Może nie cierpiałaby aż tak
bardzo........ Teraz wszystko jest w rękach Boga.

16.05.06
Na alergię:
- Do Mam dzieci - alergików!!!
- uczulenie?
- Na co są uczulone wasze dzieci ?
- Czym posmarować chlebek - uczulenie na masło
- jakie są objawy alergii na pylki - poradźcie
- krostki od miesiąca co to może być?

Na Warszawę:
- chiurg dziecięcy W-Wie!!!!!!!!!!!
- tomografia w CZD
- ortopeda w Wa-wie.
- Pytanie o d. rafała Baranowskiego pediatrę ?
- dermatolog dziecięcy w Warszawie - gdzie?
- stomatolog dziecięcy w warszawie - bardzo proszę
- rehabilitant do stóp końsko-szpotawych w w-wie
- Laryngolog w Warszawie - dobry
- Dobry ortopeda w W-wie.
- Pediatra w Lux-medzie?
- Pulmunolog dziecięcy Warszawa - pomóżcie!
- Okulista W-wa- 2,5 latek z zezem
- Wycinanie trzeciego migdałka w Klinice Damiana ?
- Okulista dziecięcy w Warszawie
- czy ktoś oprócz dr. M jest w Warszawie
- Ozonowanie mleczaków w Warszawie
- Dentysta dla 5 letniej ZUZI - gdzie takowy w WAWA
- szukam dobrego psychologa dla 6 latka w Wawie
- lekarze w Enelmedzie w Warszawie
- logopeda z warszawy dka 5 letniego dziecka
- stomatolog warszawa
- Gdzie w W-wie okularki dla 14-sto miesięczniaka???
- Operacja wnętrostwa na Niekłańskiej w W-wie?
- czy operacja tylko w Krajmedzie?
- znacie dobrego ortopedę
- do wszystkich mam dzieci z wadą wzroku W-wa
- poszukuje pediatry z okolic Pl.Hallera(bezplatnie)
- dr. Artur Zawadzki z Enelmedu
- immunologia w warszawie
- Warszawa- ortodonta

Na dziecko:
- białe czy ciemne pieczywo dla rocznego dziecka
- co na slonce dla roczniaka
- **prosze o pomoc**********************
- co robic gdy nie chce robic na nocnik

Na dolnośląskie:
- szukam neurologa - Wrocław (wzmożone nap. mięśn.)
- Wrocław-owsiki
- czy ktoś zna dobrego neurologa?

Na małopolskie:
- Ginekolog dziecięcy-Kraków
- Kraków- Prokocim - Urologia dziecięca!!! poradzcie
- ortopeda dzieciecy w Krakowie
- Stomatolog dziecięcy- Kraków
- Okulista dzieciecy w Krakowie-dobry

Na zachodnio pomorskie:
- Operacja wnętrostwa-Szczecin

Na łódzkie:
- dobry dentysta w Łodzi
- okulista dziecięcy-Łódź
- Pediatra z POZ-u WAM w Łodzi- znacie???
- gdzie usune ambulatoryjnie bez lezenia 3 migdal?
- proszę o pomoc!

na pomorskie:
- szukam dobrego neurologa dziecięcego z Trójmiasta
- gdzie w Gdańsku zrobić badanie - wiek kostny?
- Szpital w Gdańsku
- Dobry okulista dla 2,7letniego malucha w Gdańsku

na śląskie:
- Poszukuje kontaktu - ortopeda dr Pasierbek - Śląsk
- szukam dobrego prywatnego pediatry - Tychy
- Chirurg dziecięcy w Tychach?
- Szukam Laryngologa!!!

Na CiP
- leki przeciwastmatyczne w ciąży a zdrowe dziecko

Na niemowlę:
- rozwój dwumiesięcznego dziecka POMOCY

na wielkopolskie:
- Okulista dziecięcy Poznań - PILNE !!!
- poznań - badanie kału

na emamę:
- zrobiło mi się przykro..

Na karmienie piersią:
- Zapalenie piersi... Pomóżcie

pozdrawiam

16.10.2006
Na dolnośląskie:
- Gdzie robią wymaz na chlamydię w Wrocławiu???
- Przychodniaul.Nowodworska –Wrocław
- chirurg Wrocław
- Pediatra Wrocław
- Endokrynolog- Wrocław
- Stomatolog dziecięcy- Wrocław

Na niemowlę:
- Nocnik
- Raczkowanie
- Nieśpiący maluch.....Zmęczeni rodzice!!!
- Czy Bebe Confort Loola jest na liscie ?
- pozycja półleżąca
- zasypianie
- Problem ze snem nie wiem co mam juz robic
- ciężkie noce
- kiedy złośc matki wpływa na dziecko
- Zęby mleczne
- nie chce dac polozyc sie na wznak
- Pomocy!!!wrzeszcące dziecko
- waga niemowlęcia
- kłopoty z jedzeniem
- idzie noc i się boję...
- Czy ktoś tak miał - krzyk dziecka?
- Układanie do snu

Na CiP:
- Specyfiki na odpornośc w ciąży – PILNE
- Szczepionka pgrypie a ciaza ?

Na podlaskie:
- Bialystok-gdzie wymaz z gardla, trzeci migdal
- rehabilitacja bialystok

Na lubuskie:
- pediatra-gorzów wlkp. i okolice- proszę o pomoc

Na zachodniopomorskie:
- jaki ortopeda w Koszalinie
- poszukuję dobrego gastrologa w Szczecinie
- Zabieg wnętrostwa
- ortopeda szczecin

Na Warszawę:
- Laryngolog dziecięcy-Warszawa
- Laryngolog - Warszawa, dobry, sprawdzony
- Pilnie dobry chirurg z W-wy potrzebny, polecicie?
- Pediatra w Medicover Warszawa
- Pediatra poszukiwany na terenie Warszawy!!!
- gdzie szczepionka przeciw grypie "junior" w warsz
- dr Bruhl - ktoś zna w Warszawie
- Instytut Psychiatrii i Neurologii
- Neurolog
- pediatra na Ostrołęckiej
- dr Pawlęga - ktoś zna /Warszawa/
- Lekarze z Damiana Pomóżcie!
- dr Zaborowski – laryngolog
- okulista
- Gdzie w Warszawie buty "Postępu"?
- Ortopeda dr Kowalczuk
- Ortopeda "na skierowanie" w Warszawie
- U kogo usg bioderek?
- ortopeda w Warszawie
- Gdzie w W-wie zbadam owsiki?
- okulista dla dziecka Warszawa
- laryngolog dzieciecy w warszawie
- Dobry Pediatra w Damianie
- Sprowadzanie jądrerka-zabieg Niekłańska?
- szukam dobrego chirurga dziecięcego działdowska
- Szukam dobrego ginekologa dziecięcego z Warszawy
- Dobry pediatra BEMOWO
- Dobry Nefrolog/Urolog-Warszawa
- szukam ortopedy OD STÓP - płaskostopie W-A!!
- dobry pedodonta w Warszawie

Na wielkopolskie:
- dr Timler - ortopeda w Poznaniu..czy ktoś zna?
- szukam dobrego ortopedy w Poznaniu
- Homeopata w Poznaniu
- Neurolog pilnie poszukiwany w Poznaniu

Na karmienie piersią:
- Jak odstawić od piersi - od kiedy przespane noce?

Na pomorskie:
- rehabilitacja niemowląt Gdańsk
- Laryngolog - Trójmiasto - naprawdę dobry – szukam
- Gastrolog dziecięcy Trójmiasto - pilnie szukam

Na małopolskie:
- logopeda w Krakowie - doradzcie jakiegoś
- Dobry ortopeda w Krakowie
- Proszę o pomoc!!!
- pediatra z powołania - Kraków?????!!!!!!
- urolog dziecięcy kraków
- niedowidzenie - leczenie w Krakowie
- neurolog dziecęcy –KRAKÓW

na łódzkie:
- wycinanie migdałów-Łódź
- Stomatolog dla 4-latka w Łodzi
- Neurolog dziecięcy Łódź- Pabianice

na mazowieckie:
- Dr Gruchalski

na śląskie:
- szukam dobrego pediatry z Katowic
- Gdzie w Katowicach Infanrix Hexa?

Na dziecko:
- mowa dwulatka
- jak mało jedzenia wystarcza waszym dzieciom?
- budzi się w nocy
- Od kiedy dziecko chodzi??
- troche smieszne pyt.o zeby
- Pomocy nie chce jeśc!
- pasta do zębów dla 8_latka
- Strach przed nocnikiem
- 5 latek mówi że nie widzi.Krzyk o uwagę?!
- krzyk i strach przed rozbieraniem i spaniem
- Jak zachęcic do jedzenia warzyw i owoców?
- dziwny oddech i niespokojny sen u prawie dwu latka

na salon:
- Nawilżanie powietrza

na prawo i pieniądze:
- Szukam osób znających polskie prawo –NFZ

na alergie:
- Nietolerancja laktozy- proszę o pomoc!
- uczulenie na chusteczki do pupy? czy to możliwe?
- Dziecko bezglutenowe
- Z alergikiem na basen?
- Czy jest ktoś tu z dzieckiem uczulonym na roztocza
- odczulanie 5 latka na trawy-czy sa tu tacy?
- Pytanie o uczulenie u niemowlaka
- krtań -alergia??????

14.12.06
na niemowlę:
- ile wazy twoje 8 miesi,ęczne dziecko
- odparzenia
- łuszczenie się opuszków palców
- zmiana pieluch- jakie polecacie??
- luszczaca sie skorka na glowie u 2 miesieczniaka?
- chodzik TAK czy NIE ????

Na Warszawę:
- Prośba o polecenie dobrego laryngologa dziecięcego
- Neurolog PILNIE
- gdzie w wawie z maluchem do dentysty?
- EEG w Warszawie
- Podcięcie wędzidełka –Warszawa
- ile kosztuje plombowanie melczakow w W-wie ?
- Usuwamy Migdałki - szpital w Warszawie
- Poszukuję sprawdzonego dermatologa W-wa
- lekarz pediatra Rekol-Med
- Szukam ortopedy...
- pediatra Enel Med Warszawa
- badanie na krztusiec__Warszawa
- Szukam alergologa w W-wie
- Dentysta dla dzieci w Warszawie
- Poleććie dentystę dla dzieci w Wołominie
- poszukuje dobrego laryngologa w Warszawie
- Nefrolog w Warszawie
- centrum zdrowia dziecka
- Dr Mikulska, Płoska i dr Andrzej Kowal.
- Dobry okulista dziecięcy w W-wie - gdzie?
- Immunolog Dziecięcy w Warszawie
- nefrolog – Warszawa
- Gsatrolog – Warszawa
- Gdzie poradnia metaboliczna w W-wie prócz CZD?
- szukam dobrego pediatry
- Miedzynarodowy Instytut Neurokinezjologii
- Dziewczyny gdzie w W-wie wymaz na pneumocystis car
- Gdzie w Warszawie wymaz w kierunku chlamydii i pne
- Dobry pediatra w Lux Medzie w Warszawie
- Poleccie dobrego laryngologa-Warszawa
- Alergolog z Centrum LIM W-wa- który??
- dr Prejbisz-laryngolog z fundacji przy Niekłańskie
- Endokrynolog dla 2,5 latka - kogo polecacie?
- prywatny laryngolog na bemowie
- laboratorium-bemowo
- dobry nefrolog w Warszawie
- Warszawa Bielany - przychodnia, polozna
-

na podkarpackie:
- Urolog dziecięcy w Rzeszowie-prosze o namiary

na alergię:
- astma, alergia, pneumokoki-nasza historia
- czy to moze być alergia?
- co może jeść-alergia
- Czy to alergia czy tzw. liszaj???
- Jakie pieluchy uczulają???

na łódzkie:
- dobry gastrolog w Łodzi
- Gastrolog/ gastroenterolog Łódź!
- szukam endokrynologa w Łodzi
- gastrolog pilnie!

na dziecko:
- mowa
- buty do chodzenia po domu
- przestała wołać siusiu!

na małopolskie:
- gastrolog dziecięcy kraków- błagam pomóżcie
- Dobry pediatra w Krakowie ?
- Dr Charasiewicz-neurochirurg-Prokoci m-zna ktos???
- ortopeda dla dziecka-kogo wybrać?
- pilnie szukam dobrego okulisty Kraków

na śląskie:
- Leczenie naczyniaków-szukam przychodni w Zabrzu.
- ginekolog dziecięcy
- wycięcie migdałów Chorzów ul. Powstańców
- szukam dobrego pediatry w Częstochowie

na dolnośląskie:
- Wrocław-migdałki

na wielkopolskie:
- Poznań - dzieci ze Swietej Rodziny
- gdzie w Poznaniu badanie endoskopowe 3 migdałka?
- Usuwanie migdałów w Poznaniu

na butelkę:
- Bebilon Pepti 2 - dlaczego wycofali jedną serię ?
- !!!!!Bebilon Pepti2-b.pilne!!!! Przeczytajcie!!!!
- TVN 24 – Bebilon
- Bebilon Pepti 2 wycofany ze sprzedaży
- bebilon pepti
- Jakie mleko 2-mce dziecko...pilne

na zachodniopomorskie:
- Ortopeda Szczecin

na pomorskie:
- pediatra o każdej porze-Gdańsk

No... to teraz pasuję tu jak ulał (długie) :-)
Zyskałam miano wyrodnej matki. Na koniec dostałam od własnej mamy opie**ol że
w ogóle nie milczałam bo co słowo to w odwecie słyszałam lepsze kwiatki. Ale
do rzeczy:
Miejsce zdarzenia: rejestracja dla dzieci
Osoby uczestniczące w zdarzeniu: Pani Pielęgniarka (PP); Zwykła Babka (ZB) i
Ja (Ja ). Poszłam zarejestrować dziecko do Przychodni.

Ja: Czy któryś z Państwa lekarzy jeździ na wizyty poza Szczecin? Np prywatnie?
PP: Nie
Ja: ok, to w razie czego wezwę prywatnie z sąsiedniego miasta
PP: Na kiedy zapisać Pani Położną Środowiskową?
Ja: A to obowiązkowe?
(spojrzenie obu Pań na mnie: PP i ZB)
PP: Nie jest obowiązkowe ale dowie się Pani ciekawych rzeczy, takie porady są
darmowe, położna opiekuje się dzieckiem 4 tygodnie
Ja: Ok, ale mnie nie ma w Szczecinie
(spojrzenie obu Pań na mnie: PP i ZB)
PP: A kiedy Pani będzie?
Ja: Nie wiem, planuję koniec września
ZB (wtrąca się): ale to dla dobra dziecka!
Ja: To co, to dla dobra dziecka mam Małą ciągnąć na godzinę samochodem tyle
kilometrów?
PP: Oczywiście!
(zatkało mnie...)
PP: Jutro na 10 mogę Panią umówić
Ja: Przykro mi ale jestem niemobilna, nie jestem w stanie przyjechać na jutro
na 10
PP (oburzona): ale to dla dobra dziecka!!!
ZB: No wie Pani! Położna nie dostosowuje się do Pani, tylko Pani do niej!
Ja: Ale ja mówiłam, że nie chcę Położnej Środowiskowej!
PP spojrzała się na koleżankę, również PP i szepce: ta Pani nie chce Położnej!

Odpadłam, ale.. ciąg dalszy

PP: Pierwsza wizyta u Pediatry już była?
Ja: No.. jeszcze nie
PP: To jak to sobie Pani wyobraża?
Ja: Ale co?
PP: Przecież szczepienia i ortopeda!
Ja: No to przecież mogę prywatnie bez skierowania, prawda?
PP: Pewnie ale po co jak może mieć pani u nas za darmo?!
Znów mnie zapowietrzyło...
Ja: Bo jestem NIEMOBILNA i NIE JESTEM W STANIE przyjechać teraz, zaraz,
natychmiast
PP: A jak coś się będzie działo?
Ja (powtarzam) to wezwę Pediatrę na wizytę domową!
PP: Ale to kosztuje!
Ja: Wiem!!!!
PP: Ano.. jak Pani chce... a czy z dzieckiem ok?
Ja: kolki ma ale w sumie ok (psia noga, powinno mnie było ukarać za to, że
odrzekłam cokolwiek poza "ok")
PP: A co Pani je lub pije?
Ja: No nie piję i nie jem wzdęciowych
PP: Na przykład?
Ja: Na przykład nie pijam coli, nie jadam kapusty
PP (oburzona): coli! jeszcze czego!
ZB (oburzona): prosze Pani, całe trzy miesiące to TYLKO chlebek na zakwasie,
żytni, tylko w jednym miejscu w Szczecinie taki robią, z drobiną masła a na
obiad gotowana bez przypraw pierś kurczaka z marchewką. TYLKO!
Ja: Słuuu... słucham!?!?!?
ZB: A jak to sobie Pani wyobraża? Tylko to jemy!!!
PP: O, widzę, że Pani niewiele o karmieniu wie ale Położnej to Pani nie chce
(i przyniosła mi broszurki n/t diety).

K**WA. Dam głowę, że wpisała mi swoimi szlaczkami w karcie "wyrodna matka".
Gdybym miała niską samoocenę to chyba bym została zgnieciona a tymczasem
wyszłam i odetchnęłam, koszmar

krwistybefsztyku ale się rozpisałaś, ja to już nie mam siły sprzątać
i jak się ruszam to tylko bóle miednicowe połączone z spoinowymi i
jeszcze dzisiaj w nocy doszedł ból całej lewej nogi – skurcze nie
samowite nie spalam całą noc, mam nadzieję że to dzisiaj rozchodzę
bo mąż przyjeżdża dzisiaj i nie chciałabym go przywitać taka
pokraczną bo wtedy nie miałabym nawet szans na Przytulanki…
katka_tk GRATULACJE Małej Gosi….mojej imienniczki…napisz jakie masz
wrażenie po CC, bo jak dotrwam to ja mam w poniedziałek….i mam
nadzieję, że to przetrwam….
malesa.m również GRATULUJE małego Igorka, jak dla mnie to my
wszystkie jesteśmy dzielne w tej całej sytuacji – dzielnego
rodzenia, po prostu przechodziź teraz burze hormonalną i trzeba ją
też jakoś przetrwać, jak masz ochotę to sobie popłacz, wyrzuć z
siebie takie małe oczyszczanko….
Oj sjostra tylko spokój nas uratuje bo jak czytam takie posty to
mnie też od razu nerwy biorą….ja zamierzam dotrwać jeszcze parę dni
i wytrzymać tak wszystko….proponuję małe ciastko z dużą ilością
bitej śmietany….aby się pojawiły endorfinki ….. i już będzie troszkę
lepiej…
kukurydza165 Twoje maleństwo jest naprawdę duże, ja po wczorajszej
wizycie trochę się uspokoiłam i małą teraz przez 2 tyg nie urosła za
dużo ale ja już mu nie wierze bo on na każdej wizycie co innego mówi…
ale znowy z drugiej strony mój brzuch wygląda okazale….hihihih….ale
na wszelki wypadek biore małe i duże ciuszki…
zoyka-yoga ranking szpitali w Szczecinie nie jest zbyt duży pomimo
iż jest to miasto spore…obecnie mieszkam w Policach i tam mam
niestety zamknięty szpital pozostałe w miarę 2 szpitale są
masakryczne- preferują poród naturalny, wzywają swoich lekarzy
neurologów i ortopedów do porodu i D… żeby mieć CC, pomimo iż masz
wskazanie do CC, pomysł zapłacenia też nie jest wskazany – po prostu
trafiłam na zły moment teraz bo lekarze się boją cokolwiek brać żeby
było w miarę ok….i dlatego wybrałam Prenzlua, został mi polecony,
lekarza prof. też mam umówionego, będę miała sama pokoik z mężem i
dzieckiem i nie będę nas irytować za bardzo – bo ja chyba jak
wszyscy mam mieszane uczucia co do szpitali…no i nie ukrywam, że
dziecko 1 mam dość późno i chciałabym to przejść bez większych
traumatycznych przeżyć porodowych….łącznie z mężem…. A propo dzisiaj
wraca…
Ja od paru dni mam szaleństwo racuchowe, nie mogę się najeść…ciągle
proszę ciocię na śniadanie…oczywiście później zgaga ale co tam…jak
Se pomyśle że już za moment nic takiego to tak mi się chce
wszystkiego spróbować …….dzisiaj poszłam na zakupy i wróciłam z
dziwnym żarciem ….. zapewne spróbuje i będę to jadła jakieś takie
wszystko meksykańskie….nigdy nie jadłam ale co tam …jak nie teraz to
kiedy…
katka_tk aż się wzruszyłam (bo nie przyznam że poryczałam) jak
czytałam Twojego posta…cieszę się Twoim szczęściem……ja teraz w tym
momencie to jestem w rozsypce…najpierw telefon lekarza z Niemiec,
który interesuje się moim stanem itd.(aż dziw mnie bierze) a później
MÓJ MĄŻ zadzwonił że WYLĄDOWAŁ i jest w Polsce…i tak sobie właśnie
rycze……..dobrze, że u Twojego mężusia wszystko dobrze….bo ja mam te
same obawy związane z moim…..i dlatego się boje że jak go zobaczę to
zacznę mieć bóle…i jeszcze mi tu zejdzie z wrażenia….
Ale super zdjęcie MAŁEJ GOSI….robi wrażenie, moja mała też chyba
będzie miała dużo włosków bo mnie teraz ciągle męczy zgaga…….ja już
też niedługo będę pstrykać…tylko musze kupić lepszy aparat …

Zerwanie ACL
Krótka historia mojego wypadku

Ja ''straciłam'' noge podczas treningu w najbardziej niebezpiecznym sporcie
świata ;) a mianowice Jeżdziectwie.
Spadłam z konia, a właściwie na własne zyczenie zeskoczyłam na jedną nogę,
niewiedząc ile zdołam sie utrzymać na szyji konia.

Głupota jak nic. Ale to dopiero początek chorego przypadku.

Tak więc wypadek miałam 2,5 tygodnia temu, w poniedziałek.
Pierwsze co to RTG wykluczające złamanie kości, poźniej szybkie badnie chirurga
spec ortopedii urazowej.
Od razu (tj 3 godz po upadku) bolesne nakłucie kolna i ściągniecie krwi.
I do domu. A w domku okładnie lodem, za 5! dni kolejna wizyta, ledwie
wytrzymałąm, kolano obrzęknięte, że z trudem prostowalam nogę. Wizyta u ortopedy
i kolejne nakłucie. Prognoza lekarza: naderwnie wiezadła, bo widać sie leczy
jezeli to juz nie sama krew w strzykawce, tylko krwe z wysiekiem.

KOlejne kilka dni przewy i następne nakłucie, teraz juz wysiek z krwią.
Jednak lekarz skierował mnie na rezonans magnetyczy kolana(całkim rozsądna
decyzja jak na lekarza;)) . Oczywiście w szpitalu gdzie mieli mi zrobić to
badanie MRi okazało się, że miejsca sa dopiero na pażdziernik! Chore, tutaj
nagły przypadek, a ja mam dwa miesiące czekać na badanie!
I tak wydałam 400zł na Rezonans.
Wynik Badania:
Zerwanie Acl w rejonie przyszczepu biższego z hryzontalnym(?)
Duża ilość płynu w schyłku nadrzepkowym.postałe struktury więzadłowe, łakotki i
chrzastki stawowe bez patologii w badaniu MR.
Cechy obrzeku szpiku kłykci koście piszczelowej, bardziej bocznego.

MOj ortopeda nieiwle mi z tego wyjaśnił, bo był zmęczony i nie miał czasu.

I skierowanie do Szpitala Klinicznego w Szczecinie.
Dzwonie tam pól dnia(panie w centrali niezdecydowane, który to numer do gabinetu
lekarskiego, a który do dyżurki Pielęgniarek), jak się dodzwoniłam to
usłaszyałam,że taki zabieg(? właśnie jaki cholera?) można zrobić w szpitalu
biżej położonym mojego miasteczka(200km od Szczecina).

I TUTAJ MOJE PYTANIE DO WAS:
MOj ortopeda wysła mnie na REKONSTRUKCJę więzadła, a lekarz z kliniki mowił coś
o arttroskopii kolana....iweć nie ma tutaj róznicy??????

I jesze tylko taki dodatek, żeby mi ulżyło trochę:
Służba zdrowia w tym kraju jest mocniej chora, niż więkoszośc pacjetów!!!
Wyobrażacie sobie?! dzwonie ze skierowaniem na OPERACJę, anie na zabieg
upiększający, a Oni mnie karzą SZUKAć sobie lekarza.!!!
przpomne, że jestem ubezpieczona w NFZ!!!
rozumiem po części frustracje lekarzy bo mało zarabiają, a zagranicą kokosy na
nich czekają, ale do cholery trochę się wykarżcie,że przysiegi składaliście, nie
mając skrzyżowanych palców!!!

Słabo się robi!!! i szlag w tej mojej chorobie mnie trafia.
3 tydzien leci a mnie nie ma kto zoperwać!!! ile mam czekać, az sie stan zapalny
rozwinie? odpadnie mi noga!?

P.S.
przepraszam ,że się tak rozpisałam.
I jeszcze jedno, noga od wypadku nie boli, trochę rwie czasmi.
i mogę ja obciazac, tylko bez szyny gipsowej (która miałam na początku, a
poxniej peękła, a lekarz nie załozył nowej bo po co mi) nie jest łatwo.

...ale dzis upał

Pozdrawiam

zerwanie ACL
Krótka historia mojego wypadku

Ja ''straciłam'' noge podczas treningu w najbardziej niebezpiecznym sporcie
świata ;) a mianowice Jeżdziectwie.
Spadłam z konia, a właściwie na własne zyczenie zeskoczyłam na jedną nogę,
niewiedząc ile zdołam sie utrzymać na szyji konia.

Głupota jak nic. Ale to dopiero początek chorego przypadku.

Tak więc wypadek miałam 2,5 tygodnia temu, w poniedziałek.
Pierwsze co to RTG wykluczające złamanie kości, poźniej szybkie badnie chirurga
spec ortopedii urazowej.
Od razu (tj 3 godz po upadku) bolesne nakłucie kolna i ściągniecie krwi.
I do domu. A w domku okładnie lodem, za 5! dni kolejna wizyta, ledwie
wytrzymałąm, kolano obrzęknięte, że z trudem prostowalam nogę. Wizyta u ortopedy
i kolejne nakłucie. Prognoza lekarza: naderwnie wiezadła, bo widać sie leczy
jezeli to juz nie sama krew w strzykawce, tylko krwe z wysiekiem.

KOlejne kilka dni przewy i następne nakłucie, teraz juz wysiek z krwią.
Jednak lekarz skierował mnie na rezonans magnetyczy kolana(całkim rozsądna
decyzja jak na lekarza;)) . Oczywiście w szpitalu gdzie mieli mi zrobić to
badanie MRi okazało się, że miejsca sa dopiero na pażdziernik! Chore, tutaj
nagły przypadek, a ja mam dwa miesiące czekać na badanie!
I tak wydałam 400zł na Rezonans.
Wynik Badania:
Zerwanie Acl w rejonie przyszczepu biższego z hryzontalnym(?)
Duża ilość płynu w schyłku nadrzepkowym.postałe struktury więzadłowe, łakotki i
chrzastki stawowe bez patologii w badaniu MR.
Cechy obrzeku szpiku kłykci koście piszczelowej, bardziej bocznego.

MOj ortopeda nieiwle mi z tego wyjaśnił, bo był zmęczony i nie miał czasu.

I skierowanie do Szpitala Klinicznego w Szczecinie.
Dzwonie tam pól dnia(panie w centrali niezdecydowane, który to numer do gabinetu
lekarskiego, a który do dyżurki Pielęgniarek), jak się dodzwoniłam to
usłaszyałam,że taki zabieg(? właśnie jaki cholera?) można zrobić w szpitalu
biżej położonym mojego miasteczka(200km od Szczecina).

I TUTAJ MOJE PYTANIE DO WAS:
MOj ortopeda wysła mnie na REKONSTRUKCJę więzadła, a lekarz z kliniki mowił coś
o arttroskopii kolana....iweć nie ma tutaj róznicy??????

I jesze tylko taki dodatek, żeby mi ulżyło trochę:
Służba zdrowia w tym kraju jest mocniej chora, niż więkoszośc pacjetów!!!
Wyobrażacie sobie?! dzwonie ze skierowaniem na OPERACJę, anie na zabieg
upiększający, a Oni mnie karzą SZUKAć sobie lekarza.!!!
przpomne, że jestem ubezpieczona w NFZ!!!
rozumiem po części frustracje lekarzy bo mało zarabiają, a zagranicą kokosy na
nich czekają, ale do cholery trochę się wykarżcie,że przysiegi składaliście, nie
mając skrzyżowanych palców!!!

Słabo się robi!!! i szlag w tej mojej chorobie mnie trafia.
3 tydzien leci a mnie nie ma kto zoperwać!!! ile mam czekać, az sie stan zapalny
rozwinie? odpadnie mi noga!?

P.S.
przepraszam ,że się tak rozpisałam.
I jeszcze jedno, noga od wypadku nie boli, trochę rwie czasmi.
i mogę ja obciazac, tylko bez szyny gipsowej (która miałam na początku, a
poxniej peękła, a lekarz nie załozył nowej bo po co mi) nie jest łatwo.

...ale dzis upał

Pozdrawiam

rak kręgosłupa, zwykły ból? Co mam zrobić Proszę..
Witam wszystkich seredecznie.
Jest to długi opis ale myślę że wszystko jest ważne. pozdrawiam Was koledzy i koleżanki

Mam nie mały orzech do zgryzienia. Może ktoś mądry mi coś podpowie co robiać. Bo ja i moja rodzina jest w wielkiej kropce.
Opowiem odpoczątku i się przedstawię. (jeżeli kogoś nie interesuje cały mój opis proszę przejść odrazu na koniec i odczytać MR, ale zależy mi na takich osobach które to przeczytają od początku do końca.) Dziękuję.

Maciek - 29lat Szczecin
Praca zawodowa - właśnie zawieszam firmę (sprowadzanie mebli z zagranicy - dźwiganie)dźwiganie)

Od jakiegoś czasu narzekam na bóle kręgosłupa w odcinku piersiowym i lędźwiowym. Udałem się do lekarza rodzinnego. Opowiedziałem mu o tym więc jak to rodziny tabletki,ćwiczenia itd. Parę wizyt ominę poprostu zbywał mnie.

Przyszedłem jeszcze raz a dokłuczał mi ból, drapanie,pieczenia,swędzenia w odbycie. Najczęściej podczas oddawania stolca. Lekarz rodzinny powiedział że to bóle od kręgosłupa- "zrób Pan zdjęcie odcinka lędźwiowego" . Dał mi skierowanie. Zrobiłem. To był luty 2008r.
RTG
Wynik: Łagodne skrzywienie w prawo kręgosłupa lędźwiowego.
zwężenie szpary m-k L4/L5/S1
Przetrwale niezrośnięte jądro kostnienia przy przedni górnej krawędzi trzonu VL2

Później poszedłem prywatnie do ortopedy-treumatologa
Przejżał te zdjecia i powiedział że miałem złamany kręgosłup i czy miałem jakiś uraz. Prosił abym sobie przypomniał czy nie miałem jakiegoś wypadku etc,etc,etc.
Pomyślałem i opowiedział że jako mały chłopiec około 13 lat, miałem dachowanie samochodem marki "Żuk" jako pasażer. Stwierdził że to musiało być wtedy. I że mogłem o tym nie wiedzieć.
Uwieżyłem mu.
Zaczął pytać o i inne dolegliwości. Opowiedziałem mu o moich dolegliwościach typu: wzrok- czasami widzę dobrze czasami bardzo źle, nerwy, przemęczenie etc,etc,etc. Zapomniałem mu powiedzieć jeszcze o problemach urologicznych: pieczenie cewki moczowej, mrowienie i ból jąder i że leczę się u urologa bez żadnych efektów(urolog stwierdził zapalenie prostaty i brałem początkowo UROSEPT potem TANSUMLEK) po skończeniu leków bóle i mrowienia powróciły.

Między czasie miałem wizyty u Gastrologa i badanie endoskopijne( początkowo nadżerki na żołądku , przepuchlina przewodu przełykowego itc. Po drugim badaniu i rzuceniu palenia nadrzerki się zagoiły) Gastrolog był najpierw czyli 2007 rok pierwsze badani,2008 drugie.

Proktolog- czyli ktoś od odbytu, problemy mi doskwierały, czasmi na papierze widziałem ślady krwi, więc czekać nie można. Udałem się prywatnie do niego. Powiedział po zbadaniu że mam pękniętą delikatnie tkankę. Przepisał jakies czopki, które były robione w aptece, brałem je przez 2 tyg.co dzień. Moim zdaniem miały za zadanie chronić ściankę izolować ją od stolca. poprostu był "poślizg" i nie było podrażnienia ścianki odbytytu.

Wakacje 2008r: Z żoną i córką po 7 latach pierwsze wakacje. Co się okazało!!! Byłem pewien że dźwigam meble i jak pojadę na urlop to i kręgosłu i inne sprawy się zregenerują i odpoczne fizycznie i psychicznie.
Niestety dziwne zjawisko po dwóch nocach ból w części środkowej kręgosłupa, ból budził mnie, nie mogłem leżeć na boku, brzuchu, plecach, nie mogłem się ruszyć, mocniej napiąć mięśni kaszlnąć itd. Strasznie bolało zazwyczaj zaczynało się o 4 lub 5 rano. Następne noce takie same. 14 dni przerąbanych. Rano wstawałe robiłem ćwiczenia na siłę starałem się to rzozruszać. kładąc się na podłodze w pozycji na plecach nie mogłem dotknąć plecami podłogi bo bardzo mnie to bolało. Co prawda miałem kiedyś taki ból, ale jak zaczełem pracować to mogłem spać, więć stwierdziłem :-) że poprostu muszę pracować.

lekarz rodzinny 09-2008r
Po wcześniejszej wizycie u prywatnego ortopedy, który powiedział mi że nic mi nie może pomóc bez KT|(tomografi komputerowej) bo ze zdjęć RTG nic wywnioskowac się nie da. Więć prosił mnie abym zrobił tomgrafię komputerową piersioego i lędźwiowego, a później szyjnego bo jego zdaniem po wstępnych oględzinach mam duże problemy. Poszedłem do rodzinnego który mi dał PAŃSTWOWE SKIEROWANIE DO ORTOPEDY. - po tym jak mu opwiedziałem że wakacje miałem do d....

ORTOPEDA 09-2008r. "Kto widział te zdjęcia !!!" "Czy ktoś widział te zdjęcia?!!!
Ja mu na to " tak radiolog i lekarz rodzinny". " przecież Pan ma złamany kręgosłup" Ja wiedziałem od tego prywatnego ortopedy, ale myślałem że ta sprawa jest juz zamknięta. Ortopeda do mnie " gdzie Pan upadł?, albo skąd Pan skoczył?" Ja mu na to " znikąd nie spadłem ani nie zeskoczyłem nic mi się nie stało.
Lekarz - " niech Pan powie, bo jeżeli Pan nie spadł a ni nie zeskoczył to ma Pan raka "
Szok - cisza i wielkie w głowie przemyślania. Facet mnie zaszczelił tym tekstem." O co mu chodzi jaki rak? ja jestem młody mam kochaną córkę 3,5 roku oraz żonę . To pewnie mnie to nie dotyczy.
Następne 2 tygodnie były dla mnie najgorsze w moim życiu- te myśli itd

Ortopeda wysłał mnie na badanie :rezonans magnetyczny
ropoznanie: brzeżne złamanie kręgosłupa
co ma wyjaśnić : ? UL2
Dane kliniczne : ew przeżuty neo

Wiem że się rozpisuję, więc odrazu napiszę wynik:
MR
Badanie MR kręgosłupa L/S
Wynik:
Badanie MR kręgosłupa L/S z opcją Mielno-MR wykazuje fragmentację przednio-górnej części trzonu kręgowego L2. Granice fragmentu kostnego gładkie- cechy tzw.limbus vertebre, na tle najpraedopodobniej śródgąbczastej przepukliny krązka L1/L2. Przednie odcinki płytek granicznych trzonów przyległych do tego krążka wykazują nierówne granice, z odczynem podwyższonego sygnału.
Płaska centralna protruzja krążka L1/L2, L4/L5 i L5/S1
Wymiary kanału kręgowego w granicach normy.

Byłem dziś u tego ortopedy. Opowiedziałem muże jeszcze mam rozpoznaną guzowatość piszczeli prawej i że ostatni bardzo narzekam na jazdzdę na rowerze. Bardzo bolą mnie kości na których siedzę, a raczej nie siedze bo przestałem siedzieć tylko stałem , Nawet położony polar na siadełko nic nie pomagał. A jeżdżę cały czas na tym samym rowerze i siodełku.

Proszę o jakąś sensowną radę gdzie i po co mam się udać aby coś się dowiedzieć o tych wynikach , a także jeśli ktoś wie co znaczy opis MR - Prosze o opis dla człowieka któy nie ma nic wspólnego z medycyną , czyli tak po chłopsku. Co mi jest .
Będę bardz, ale to bardzo wdzięczny. nie mam pojęcia co mi jest.
Lekarz kazał mi iść na ćwiczenia.
Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem o pomoc
Dziękję