Lekarz nie udzielił pomocy choremu, który zasła...
wszyscy znamy wspaniałość lekarzy orzeczników. każdy z nas zna takie drobne
przysłowie:
zus, jak jezus - chromi chodza, ślepi widzą. dlatego podwójnie uważam, że
nieudzielenie pomocy przez tak znakomitego lekarza choremu było skandalem.
pytanie do gazety: dlaczego nei podano imienia i nazwiska tego miłego pana?
przecież ludzie powinni wiedzieć, pod czyim gabinetem nie tracić przytomności!
przykro mi, że taki człowiek rzuca cień na zawód, który za 2 lata sam będę
wykonywał.

· 

W Turkmenii karze się kierowców pracą przymusow...
Jak to dobrze pisać o Turkmenii. A w Polsce? Tutaj nie karze sie
pracą przymusową. Tutaj nie dając łapówki możesz stracić dużo
więcej. Na ten temat miczą wszyscy. Służba zdrowia upada, ale
większość lekarzy ma się dobrze. Oni nie mają kas fiskalnych,
nawet ci z prywatnej praktyki, bo po co. Orzecznicy ZUS (lekarze)
prowadzą prywatne praktyki i produkują rencistów. Jakoś pan
minister Hausner nie widzi w tym problemu. Panowie i panie nie
piszcie o łapówkach w Turkmenii piszcie o tym co w nadwiślańskim
kraju.

> To pewien problem, zwłaszcza, że orzecznicy ZUS jak słychać też fabrykują
> renty - w końcu są tylko lekarzami i muszą jakoś dorobić. Warto jednak
> zastanowić się, czy nie jest to jakiś ekonomiczny artefakt. O ile wiem,
> w tzw. służbie zdrowia płace stanowią od 70 do 80% kosztów. Tak więc
> rodzi się pytanie - ile strat przynosi lekarz, który nie wykonuje żadnych
> badań, zabiegów itp., bo wyczerpała się ilość świadczeń zdrowotnych
> zakontraktowanych przez jego ZOZ z NFZ. Mimo to siedzi w pracy, pije kolejną
> kawę i toczy uczone dyskusje. A pensja i tak leci, nawet gdyby chciał to
> nic więcej nie zrobi, bo dyrekcja zabrania. To jest księżycowa ekonomia!!!
> Pomysł z oddziałami diagnostycznymi ZUZ jest niezły, tylko skąd na to
> pieniądze, bo ta instytucja jest przecież dotowania przez państwo.

Jak uniknąć takich zdarzeń w przyszłości? Odpowiedź jest moim
zdaniem prosta. "Komisją" nie może być jeden lekarz, to po
pierwsze, po drugie wydaje mi się,że skład komisji na dany dzień
nie powinien być stały, wówczas zbyt wiele osób trzeba by
było "obdzielić" i zbyt wiele osób byłoby"wtajemniczonych". To
właśnie ograniczyłoby łapówkarstwo wśród orzeczników ZUS.

· 

Witajcie,

Dzisiaj rozmawiałam z moją gino i powiedziała, że napewno zostałam wylosowana
komputerowo. Podobno tak ZUS działa, nawet jeśli nie ma żadnych jawnych
naruszeń korzystania z L-4. Ja w obecnym zakładzie pracuję od 2 lat, a na L-4
poszłam dopiero od 4 miesiąca i to po pobycie w szpitalu. Moja gino uspokoiła
mnie, że napewno nikt mnie już badać nie będzie, bo widać, że jestem w ciąży, a
poza tym, lekarz orzecznik, to zwykły internista, który nie ma pojęcia o
sprawach ginekologicznych. Mam zabrać tylko ze sobą kartę ciąży i wypis ze
szpitala oraz powiedzieć o wszystkich dolegliwościach.
Tak więc kochane Mamusie, komputer sobie mnie wylosował - co za szczęście!
Ciekawe czemu w totka mi się nie udaje (?)...

Pozdrawiam. Dam znać jak będę po kontroli.

Aneta i 36 tyg. dzieciątko.

ZUS a właściwie lekarz orzecznik przyśle Ci informację o tym, czy przedłuża
zasiłek. Ewentualnie może wcześniej wysłać prośbę o dostarczenie dodatkowych
dokumentów. Jak to jest z wypłatą pieniędzy jeszcze nie wiem, bo akurat tę
nieszczęsną sytuację testuję. Mi poeniądze wypłacał ZUS, nie zakłąd, i powinny
dojść najpóźniej do jutra. Już się martwię bo kasy nie ma a zwykle przychodziły
parę dni wcześniej Ale myślę, że z zakłądem pracy jakby co będzie Ci się
łatwiej dogadać, niż z ZUS-em.
Życzę powodzenia
Iza 36 tc

Cześć,
Ja swój wnisek wysłałam pocztą (za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) na
zwolnieniu jestem prawie od początku ciąży, miałam trochę problemów-trzy
tygodnie spędziłam w szpitalu. Do wniosku mój lekarz załączył wypis ze
szpitala, moje wyniki (galopująca anemia). Odpowiedź z Zus-u dostałam w ciągu
dwóch tygodni, nikt mnie nie ciągał na komisje, wniosek rozpatrzono pozytywnie
a co najlepsze orzeczenie podpisał lekarz orzecznik - specjalista od chorób
narządu ruchu !!!
Może wyślij ten wniosek pocztą-tak na wszelki. Nikt chyba nie będzie ciągnął
kobitki przed rozwiązaniem na komisję?!

Pozdrawiam

Cudowne uzdrowienie lekarza orzecznika ZUS
Cudowne uzdrowienie lekarza orzecznika ZUS

Ja na jedno oko od urodzenia nie widzę (wada wrodzona) i orzecznik
mnie wyleczył, jak poszedłem na komisje to mi powiedział ze widzę(
dokładnie tak ,~` ja mu mowie ze nie widzę, a on ` eeeeeeee tam , co pan
gadasz , widzisz pan tylko nie chcesz , autentyczny fakt) , a ja naprawdę
nie widzę, bo mam uszkodzone nerwy dna oka- opowiada jeden z pacjentów
lekarza orzecznika ZUS.

Ale jeżeli lekarz medycyny jednocześnie orzecznik ZUS Oddziału Ciechanów,
chorobę, która jest niezwykle rzadkim schorzeniem genetycznym. Polega na
powolnie postępującym zwyrodnieniu dróg móżdżkowych objawiającym się
zaburzeniami chodu i koordynacji ruchowej { ataksja }. W skład, której
wchodzą też kardiomiopatia różnego stopnia, boczne skrzywienie kręgosłupa. W
późniejszym okresie mogą też dołączyć się cukrzyca, zniekształcenie stóp,
oraz pogorszenie wzroku. Uznaje za chorobę wyleczalną wg,jego wiedzy gdyż
wydal orzeczenie, w którym określił date cudownego wyleczenia.

KTOŚ!!!! posiadasz złe informacje i jesteś zapewne agentem PZU.!? A co do
wysokości wypłat za uszczerbek na zdrowiu to właśnie PZU w tej dziedzinie jest
mistrzem Oszustów Lekarzy Orzeczników tak jak w ZUS. Składka płacona przez
pracowników jest również wyższa i to zatrudnienie 1000 osób((składka to 39zł
lub 49zł) a prowizje są dwie jedna BROKER druga ludzie w księgowości i płacach.

summa napisała:

> nie wiesz? taki lekarz, który z ramienia ZUSu weryfikuje zwolnienia wydane
> przez innych lekarzy.

Eeee i kazde zwolnienie jest weryfikowane? Jezeli tak to juz wiem czemu Zus
zjada tyle kasy!

> niedawno była afera, jak panią lekarz orzecznik (nie pamiętam gdzie)
> przyłapano na braniu łapówek :(

Co potwierdza teze, ze najciemniej jest pod latarnia.

Właśnie lekarz orzecznik ZUS zadecydował, że jestem zdolna do
pracy po 2 latach otrzymywanie renty, po wypadku, z którego
ledwie uszłam z życiem. Mam padaczkę pourazową, niedowład
prawych kończyn i wiele innych schorzeń neurologicznych.
Konsultant ZUSu neurolog orzekł niezdolność do pracy, mam
orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności, a jednak
lekarz orzecznik zdecydował inaczej. Żałuję, że nie znam
kieleckich lekarzy, bo może oni stworzyliby moja kartotekę
medyczną odpowiednią. Sąd, do którego się odwołałam może
zadecyduje inaczej. Lekarze orzecznicy ZUS nie czytają
zaświadczeń od lekarzy, a jak sie ma ich tyle co ja, to szkoda
im na to czasu. Rozgonić to towarzystwo i posadzić tam młodych,
wykształoconych i przede wszystkim nie "skrzywionych" lekarzy.

Osoba z mojej rodzina ma stwardnienie rozsiane.
Do pracy takich nie biora. Jej lekarz na komisji
powiedzial, ze jest zdrowa i moze pracowac.
Teoretycznie moglaby. Ale wystarczy jeden "rzut"
i juz pracy nie ma. To choroba nieuleczalna,
nieprzewidywalna. Rente zawiesili.

Polski ZUS nie radzi sobie w bardzo wielu
przypadkach. Tu przekrety, a tam cierpia ludzie
autentycznie chorzy i nie mogacy z tego powodu
isc do pracy. Nikt nie przyjmie do pracy czlowieka,
ktory dzis pracuje, a jutro moze miec rzut,
ktory potrwa np. miesiac, a w czasie rzutu straci
czucie w rekach.

Gość portalu: Gosia napisał(a):
> Właśnie lekarz orzecznik ZUS zadecydował, że jestem zdolna do
> pracy po 2 latach otrzymywanie renty, po wypadku, z którego
> ledwie uszłam z życiem. Mam padaczkę pourazową, niedowład
> prawych kończyn i wiele innych schorzeń neurologicznych.

Wszystko zależy co napisze lekarz orzecznik.Jezeli masz: niezdolny do żadnej
pracy.to samo przez sie mowi ze musisz z czegos życ.Jeszcze moze tez
byc:niezdolny do samodzielnej egzystencji. wtedy przysługuje tez todatek
pielegnacyjny. Ale wiem ze sprawa Renty jest trudna do uzyskania bo ZUS broni
sie jak moze, ale warto to podjąc.Ja dla syna dochodziłem przez sąd i
najnizsza ma.zawsze to cos na życie i leki.Pozdrawiam

mieszkamy w Lubsku zona musi przynajmniej raz t tygodniu iśc do neurologa po
recepte i musi chodzic do prywatnej poradni bo kolejki na ubezpieczelnie sa
trzymieięczne ,więc w gabinecie prywztnym za wystawienie opini płaci sie 50
PLN -z tąd moje słowo KUPIĆ .w poradni na ubezpieczenie przyjmuje ta sama Pani
doktor to nawet paradoks ale taka jest rzeczywistość. Dzisiaj byliśmy w Ziel.
Górze u lekarza orzecznika ZUS celem przyznania renty socjalnej ale klapa ,bo
bylismy w 2000 r.i orzecznik orzekł, że zona nadaje sie do przcy bo wynik EEG
był w miare dobry, a teraz stan zony znacznie sie pogarszył . pani neurolog
Janina Marzec robiac EEG za 100PLN w Ziel. Górze nawet nie skończyła robić
badania bo żona była o krok od ataku . Pan orzecznik stwierdził dzisiaj,że
poprzednie orzeczenie z 2000r. może zakwestionować tylko komisja ZUS-owska i
od razu zaproponował nam odwołanie sie od jego decyzji co natychmiast
zrobiliśmy. Ajeśli chodzi o stopien niepełnosprawności to bedziemy sie dopiero
starać .bedziemy to robic po raz drugi ,bo za pierwszym razem komisja w
składzie jednej Pani doktor w Żaganiu stwierdziła,że żona jest sprawna i nadaje
sie do pracy , ale teraz wiem, że sa nowe przepisy i może jej przyznaja stopień
niepełnosprawności.Bo chce zonie zalatwic rentę socjalna i zasiłek
pielegnacyjny , a sa to dwie różne spray . aaaalllleeeee się rozpisałem
niedługo to wyjdzie z tego poemat. pozdrawiam.do usłyszenia.

Witam serdecznie i pozdrawiam. Doszedłem do wniosku,że nerwy nic nie pomogą.
Żona nie dostała żadnego stopnia niepełnosprawności, pani lekarka nawet nic sie
nie pytała, tylko sekretarka sie spytała w jakim celu ubiega sie o
niepełnosprawnośc, ja staram sie nie kłamac bo to jest moja domena
zyciowa ,wwiec żona powiedziała,że w celu uzyskania pomocy z opieki społecznej,
celem zrefundowania leków , wizyt lekarskich itp.I podziekowali po godz.
poprosili i dali orzeczenie ,że nie ma zadnej niepełnosprawności. i tyle tego
było. teraz chyba bedziemy sie odwoływać do Gorzowa, bo tam jest wojewódzka
komisja.Choć to tez nic moim zdaniem nie da bo jestesmy w trakcie załatwiania
renty socjalnej,a skoro dwie komisje zusowskie nie przyznały zonie renty to ta
komisja mysle w porozumieniu z zusowska tez nie mogła żonie nic przyznac i jest
to takie błedne kółko. Dzisiaj byliśmy na badaniach przez biegłych sadowych,
teraz czekamy na rozprawe .I tak to w tej kochanej naszej Polsce teraz jest.A
taki piekny kraj ,tylko ludzie bez serca . Jak taki lekarz orzecznik zus może
wychowywac dzieci, kochać je i żone prawdziwa miłoscia. Zal mi ich bo oni
czegoś takiego nie mają, bo nie mają w ogóle serca przez duże ;S:. Ale to ich
problem. Mam nadzieje i wierze w to ,ze swoja prawdą i brakiem korupcji z mojej
strony - zwycięzę.a przy okazji może nasze forum czyta jakis lekarz

Emerytura ze wzg. na stan zdrowia
Witam

Mam 53 lata, staż pracy 31 lat.
Chciałbym przejść na wcześniejszą emeryturę zgodnie z art 23.1 pkt 3 Karty Nauczyciela:
Art. 23.1. Stosunek pracy z nauczycielem mianowanym ulega rozwiązaniu:3) w razie orzeczenia przez lekarza przeprowadzającego badanie okresowe lub kontrolne o niezdolności nauczyciela do wykonywania dotychczasowej pracy,

Czy obowiązują mnie tym przypadku tylko przepisy Karty, czy również Kodeksu pracy? (tam podobno mowa jest o min. wieku 55 lat)

Co oznacza określenie "lekarz przepr. badanie okresowe lub kontrolne"?
Spotkałem sięz różnymi interpretacjami, np. że to ma być orzecznik ZUS

Ten punkt Karty wcześniej brzmiał "3) w razie orzeczenia przez komisję lekarską do spraw inwalidztwa i zatrudnienia trwałej niezdolności nauczyciela do pracy w pełnym wymiarze zajęć na zajmowanym stanowisku", później został zmieniony jw.

Jaka jest procedura, wymagane dokumenty, itp. ?

Chcę przejść na emeryturę z ww. paragrafu, bo wedy przysługuje mi sześciomiesięczna odprawa

Pozdrawiam i liczę na pomoc
Maciej

Zgadzam się! Podoba mi się też plan weryfikacji przyznanych rent, rzeczywiście
świetny pomysł. Już znam osoby, które ZUS cudownie uzdrowił. Nie masz nóg? Co
to szkodzi, możesz przecież spiewać w chórze.Prze2000 lat był Je-zus, teraz
wystarczy zus A prześwietny pomysł ukrócenia lewych zwolnień przez kontrolę
lekarzy-orzeczników? Syn znajomej został wezwany przez takiego , tfu, "lekarza"
po pobycie w szpitalu i usłyszał, że albo da w lapę, albo straci prawo do
zasiłku.
W jakim my kraju żyjemy! I do czego zmierzamy!

Hausner chce zaoszczędzić w 2004 roku 3,7 mld z...
Chyba wracamy do czasów gdzie inwalida bez ręki i nogi będzie
traktowany jako zdolny do pracy. Zatrudni się lekarzy
orzeczników ZUS którzy za godziwe wynagrodzenie (niewątpie że
się tacy znajdą)po to aby innych pozbawiali wszelkich praw do
świadczeń z ZUS. ZUS potrafi dbać o swoje interesy najlepiej.
Nie słyszałem jeszcze aby ktoś próbował zaoszczędzić na
pracownikach ZUS których jest kilkadziesiąt tysięcy.

Choćby dlatego że w sobotę byłem na pogrzebie kolegi któremu wasz "lekarz
orzecznik " odebrał rentę chłop miał porąbany cały kręgosłup podpierał się
nosem po ok. 5 latach pan orzecznik wysłał go do pracy kolega na wszelki
wypadek wziął /chyba/ to sobie do serca i żeby ZUS nie miał więcej z nim
problemow po prostu się powiesił.A grudziądzki orzecznik pewnie dostanie premię-
przecież ZUS zaoszczędził.Precz z ZUS a szczególnie g-dz . Panu orzecznikowi
zyczę dobrego samopoczucia W GROBIE.

biora kase dwa razy
Taki jest naglowek w dzisiejszym "ED", a chodzi o praktykowane przez lekarzy-
orzecznikow ZUS jednoczesne zatrudnianie sie na kierowniczych stanowiskach
placowek sluzby zdrowia. Oczywiscie twierdzaoni ze wszystko jest w porzadku, ja jednak uwazam ze nie do konca. Czyzby byli to ludzie tak niezastapieni ze
konieczne jest zatrudnianie ich na 2 etatach? I to w dobie obecnego bezrobocia?
Zreszta to juz nie pierwszy przypadek podwojnego zatrudniania na wysokich
urzedach w woj. swietokrzyskim ktorym zajmuje sie p. redaktor A. Niebudek.
Oprocz tego jak cos jest do wszystkiego, to jest do niczego, a jak ktos sie
zajmuje wszystkim, to zajmuje sie..czym?
Dodatkowego smaczku sprawie dodaje fakt, ze juz 5 lat temu prezes ZUS wydal
pismo, w ktorym zaleca nie laczenie tych stanowisk. Ale i tak najbardziej
zdenerwowal mnie fakt, jak to rozni urzednicy zatrudniani sa na kilku etatach, a przeciez kazdy taki kolejny etat to jeden bezrobotny wiecej, a moze pensje dyrektorow i kierownikow sa juz tak niskie ze nie wystarczy im na utrzymanie jeden etat? A moze sa to ludzie tak niezastapieni ze nie ma mozliwosci znalezienia kogos innego posiadajacego odpowiednie kwalifikacje?A moze jest to po prostu sposob na latwe dorobienie sobie?

Nastąpiło topnienie góry lodowej, orzecznicy i pracownicy zus jest to grupa
oligarchów robiąca majątek na ludzkim nieszczęściu. Już w artykule „Gdzie
dorabiają do pensji orzecznicy ZUS” / Gazeta Wyborcza –Kielce z 5 marca 2004/
były przecieki o pracy orzeczników i tam należy szukać rencistów którym
przyznano renty. Natomiast rzeczywiście chorzy muszą odejść z kwitkiem, gdyż
orzecznik na czele z głównym lekarzem orzecznikiem nie może przekroczyć
narzuconego im przez pracodawcę limitu przyznania rent. Psychiczni to osobny
rozdział podobnie jak uzależnieni na tej grupie są dopiero kokosy. Hausner i
spółka chce weryfikacji rent i rencistów dla zmniejszenia rentobiorców i tu
dopiero się okaże przy takiej ekipie orzeczników ilu rzeczywiście chorych
zostanie pozbawionych środków na przetrwanie a cwaniacy i „znajomi” niby
chorzy, będą się z nich śmiali, gdyż weryfikacja będzie miała jeden cel. Czy
przełożeni na czele z dyrektorem nie wiedzą o tej procedurze swych
podwładnych?

Wszyscy o wszystkim wiedzieli naprawdę chory nie miał szans na rentę bo jest
dziad i nie ma kasy, czy aresztowanie trzech kobiet rozwiąże problem? Przecież
za wydaniem pozytywnej decyzji stoi lekarz orzecznik a najważniejszy jest
generalny orzecznik – który w życiu nie widział wnioskodawcy /chorego/ i to
jest źródło całego zła gdyż wszyscy, tworzą łańcuch „dobrej” woli a dla
odwrócenia uwagi i zatuszowaniu sprawy osadza się pionki.
Nowy system przydzielania spraw lekarzom-orzecznikom sprawy też ma błędy gdyż
orzecznicy nie są specjalistami w danej chorobie /np. urolog orzeka za
kardiologa lub odwrotnie/, wobec tego orzecznik staje się ankieterem a
decydujący głos ma generalny orzecznik, który też nie jest omnibusem tylko
pracownikiem ZUS i innych przychodni jako specjalista w danej dziedzinie.
Natomiast klient ZUS staje się znów fantem do losowania a może by tak od razu
losować „reszka-orzeł” o przyznaniu renty, gdyż na sprawiedliwość dziejową w
tej materii nie ma co liczyć, może ślepy los będzie łaskawszy dla tysięcy
naprawdę chorych. Co na to dyrektorzy ZUS którzy też nie są bez winy?

CYTAT Z RADIA KIELCE : "Kierownictwo zakładu nie było w stanie upilnować
pracowników i tego, czy wchodzą w jakieś układy poza prawem"- w ten sposób
dyrektor kieleckiego ZUS-u Tadeusz Fatalski skomentował zatrzymanie przez ABW
czterech lekarzy- orzeczników z ZUZ-u. "Jest mi przykro, że w tym oddziale to
się stało, ale każdy sam odpowiada za siebie"- stwierdził dyrektor Fatalski

Pan Fatalski nie wie jak sie bronic wiec sie kompromituje. Za to sie bierze
wielka kase zeby jako przelozony pilnowac i ODPOWIADAC za swoich pracownikow.
Pan Fatalski uwaza ze kazdy odpowiada sam za siebie to niech sie przyzna ile
zarabia i za co w takim razie odpowiada skoro nie odpowiada za swoich
pracownikow. Kon by sie posikal ze smiechu....

Sprawni niepełnosprawni :)
Oczywiście, że trzeba być niepełnosprawnym. Zresztą, większość z nas jest
niepełnosprawna tylko nie zdaje sobie z tego sprawy lub jest zbyt leniwa.
Trzeba mieć tylko „historię choroby” albo inne „argumenty”.
A potem to pracodawca czeka już tylko na zwrot kosztów wynagrodzenia
takiego „niepełnosprawnego” pracownika przez państwo.
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że 90% tych „niepełnosprawnych” nie ma
żadnych szans na uzyskanie grupy inwalidzkiej w ZUS.
Tą „niepełnosprawność” uzyskuje się w MOPR. Myślę, że bardzo interesującym
byłoby sprawdzenie źródeł majątku lekarzy orzeczników MOPR :)))

Zus kontroluje jak cholera.
Ja po mobbingu w firmie przeszlam ciezka depresje.
Chorowalam 9 miesiecy.
Kontroli mialam 6 i na kazdej lekarz orzecznik chcial mnie przywrocic do pracy.
Na zaswiadczeniu chorobowym mialam pozycje-moze chodzic wiec musialam jezdzic
do Zusu na Pedzichow w Krakowie. Moglam sie starac o swiadczenie
rehabilitacyjne ale mi odradzono bo nowy kodeks pracy mowi ze moga Cie zwolnic
z pracy z tytulu choroby bez wypowiedzenia a renty rehabilitacyjnej i tak nie
dostaniesz bo Zus juz zaczol obcinac swiadczenia. Musialam wiec wrocic do
pracy. Dodam, ze na kazdej komisji musialam mowic lekarzowi orzecznikowi, ze
jezeli wyjde stad do pracy to jego odpowiedzialnosc bo moj psychiatra twierdzi
ze leczenie nie jest jeszcze absolutnie zakonczone. Pozdrawiam.

wike napisała:

> wszystko to prawda kroliku_1, ale nie dotyczy mnie bo mnie się umowa kończy
nie
>
> w 3 a w 2 miesiącu :(

**********************
Ekspertem nie jestem, ale chyba w tym wypadku rozwiążą z Tobą umowę z upływem
czasu na który była zawarta. Najlepiej idź na zwolnienie lekarkie i ciągnij ile
się da. Po rozwiązaniu umowy zasiłek będzie wypłacał Ci ZUS dopóki nie
skontroluje Cię lekarz orzecznik ZUS i nie wstrzyma wypłaty zasiłku (Oczywiście
jeśli go zakwestionuje, z tego co słyszałam od jednej takiej pani kierownik
jakiegoś oddziału ZUS, u zdecydowanej większości kobiet korzystających ze
zwolnień lekarskich w czasie ciąży, po takiej kontroli, ZUS wstrzymywał wypłatę
zasiłku i odsyłał do pracy).

Dlaczego w Polsce rzadzi mniejszosc
Jezeli o losie większosci decyduje mniejszość to tak właśnie jest. Instytucje
publiczne, media , ZUS, Lekarze orzecznicy to reprezentanci tych co realizują
rozłozony na lata proces eksterminacji narodu polskiego. Tak rozłozony na
lata, bo zmiany z dnia na dzień to juz moze być rewolucja. Co raz więcej
stanowisk na polskim rynku pracy zajmują potomkowie tych co w 1968 roku "
musieli " wyjechać. Wykształceni na zachodzie wzajemnie się popierający
tworzą tamę na rynku pracy dla polakow. Nękani na Bliskim Wschodzie niepewni
dnia nastepnego przy pełnej akceptacji władz kraju znajdują przyczułek na
przyszłość. Nieruchomości, finanse ,gospodarka ( wcześniej przeszpiegowana
przez " doradców " to domeny ich działalności , nam zostają ulice , gdy im
kamienice.

Ale...!
Czytam dzisiejszą Gazetę Wyborczą i nie wiem? Śmiać się, płakać, czy po prostu
zakląć?
Niejaki Pan Bartos (niestety senator RP) jest rencistą inwalidą.
Jakim więc cudem rencista w 2002 roku zarobił 200 tysięcy złotych?
Co robi ZUS? Gdzie jest lekarz orzecznik?
Czy Pan Bartos jest lepszy od prawdziwych inwalidów rencistów, którym orzecznik
odebrał prawo do renty na zasadzie: masz urwaną nogę, możesz pracować w biurze!
Uważam, że temu Panu należy odebrać rentę. Skoro może być tak „wydajnym”
pracownikiem, o czym świadczy dochód, to jest zdrowy.
To jednak jest skandal!!

Drugi „rodzynek”, to Pan Kopyciński!
Co znaczy w ustach tego młodego „lewicowca” wybranego przez „kolesiów” do rady
nadzorczej wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska, że „...Jeśli będzie
trzeba, to wejdzie nawet do pięciu rad...”? W której będzie ten Pan solidnie
pracował? A może tak jak teraz, do 9,30, a potem „polewicować”?

Panowie z SLD! Z taką kadrą Wasz koniec jest nieuchronny!
Zapowiedzi Premiera o „czyszczeniu” kadr psu na buty się nie zdadzą (szkoda
psów)!
Przy okazji gratuluję młodzieżówki! Hahaha!!
Danuta.

A ja głupia, niedomyślna od 5 lat już 3 razy stawałam
Ja jestem inwalidką I grupy i od kilku lat Orzecznik ZUS zbiera
mi dodatek pielęgnacyjny. Już 3 razy odwoływałam się z tego
powodu do Sądu. Sąd za każdym razem przyznaje mi zabrany
dodatek. Marnuję swoje zdrowie, czas i pieniądze (po pół roku
czekam na ponowne przyznanie świadczeń!!!), zabieram czas
urzędnikom sądowym i biegłym, a lekarz jednoosobowo uznaje mnie
niemal za zdrową. Pewnie dlatego, że nie daję mu łapówek- on za
łapówki na pewno przyzna rentę, bo ma wolne miejsce, skoro mnie
zabrał świadczenia!
Pozdrowienia.

W ogóle jest zdumiewające to cackanie się z Lepperem. Pamiętam jak pewien
sędzia posadził jakiegoś dziadka na pół roku za to iż ten napisał do niego list
oskarżający go o stronniczość , łapówkarstwo czy coś takiego. A te nieobecności
Leppera na rozprawach i zwolnienia. Zwolnienia lekarskie w tym kraju to w ogóle
jakaś parodia. I nie ma pomysłu na lekarzy sądowych - takich orzeczników jak w
ZUS. Naprawdę mam wrażenie, że ktoś tu pociąga za sznurki a my jak ślepe
kociaki możemy sobie podumać

komu wyplacac rent, i te tabuny urzednikow beda musialy z torbami ... Przeciez
te renty to caly sens istnienia KRUS-u, A z drugiej strony gdyby cofneli renty
unijne to ten chlop natychmiast okazalby sie absolutnym inwalidą, i przynioslby
na to caly segregator zaswiadczeń. Więc może ZUS by spróbował wypłacać
nierencistom po ukończeniu 55 lat europejskie emerytury pomostowe -
spowodowałoby to totalny cud - masowe uzdrowienie milionów rencistów bez żadnego
udziału lekarzy orzeczników.

korupcja w ZUS Wałbrzych- renty
Jestem przerażony patologiami i korupcją przy przyznawaniu rent.
System orzecznictwa ZUS od lat jest chory.
Od 30 lat jestem na rencie z powodu bardzo poważnej wady serca.Co 2-3 lata
staję przed "komisją" ZUS i przeżywam kolejne upokorzenia - ostatnio nawet
odesłano mnie do....prywatnej kliniki na konsultacje kardiologiczne bo
może....cudownie ozdrowiałem !!!. Pomijając aspekt medyczny nasuwa mi się
ogromna wątpliwość - DLACZEGO KONSULTACJE SĄ W DROGICH KLINIKACH
PRYWATNYCH??? /mnie do takiej kliniki odesłano/- KTO KOMU NABIJA KASĘ???!!!.
Dlaczego mam stając przed lekarzem orzecznikiem ZUS czuć się jak ...przedmiot
a nie człowiek?, dlaczego lekarz orzecznik zapomina że jest lekarzem i
zachowuje się jak urzędnik decydujący o przyznaniu schorowanemu człowiekowi
jałmużny?.
Druga sprawa- dlaczego lekarze orzecznicy pracują w składach 1 osobowych?
Kiedy się skończy Republika Kolesiów???

Maly problem z zusem...

Jestem nauczycielem w stopniu mianowanym. Rok temu zmienilam prace , dlatego tez do mam teraz umowe czasowa, a od wrzesnia bede miala juz stala. Pracuje w liceum w Warszawie.. 2 lata temu, majac taka mozliwosc zlozylam wniosek o rente i dostalam czasowa z powodu czesciowej niezdolnosci do pracy ( na podstawie tego ze kiedys mialam jakies problemy z depresja). Oczywiscie mam wazne badanie lekarskie do pracy w szkole na 2 lata.
I dzis sie okazalo, ze mam problem. Bo po zlozeniu papierow o przedluzenie renty lekarz orzecznik przyznal mi rente ale.. z calkowita niezdolnoscia do pracy... Teraz mam pytanie: co zrobic, zeby nie miec problemow w szkole: Czy jak nie poinformuje dyrekcji o tym, to cos mi grozi? Czy lepiej ( i bezpieczniej) odwolac sie do zus-u od tej decyzji z prosba o zmniejszenie grupy? Bo zalezy mi na mojej pracy i nie chcialabym jej przez nadgorliwego zusowskiego lekarza stracic. Zaznaczam ze obecnie czuje sie bardzo dobrze.
Pozdrawiam
Dorota

Uczulić się przed urodzeniem
Trochę czasu upłynie, zanim dowiedzą się o tym polscy lekarze, a
zwłaszcza lekarze orzecznicy w ZUS-ie. Urodziłam córke 6
sierpnia i już zdążyły się ujawnic pierwsze objawy alergii. Ja
jestem alergiczką, uczuloną na pyłki traw, więc podczas ciązy, w
czerwcu dostałam od lekarza pierwszego kontaktu (!)
dwutygodniowe zwolnienie, a w kilka dni pózniej - wezwanie do
ZUS, gdzie potraktowanio mnie tak, jak bym zamierzała wyłudzic
od państwa cięzkie pieniądze zasiłku chorobowego (nawiasem
mówiąc, lekarz nie zaznaczył na zwolnieniu, że jestem w ciązy,
więc nie było ono płatne 100-procentowo, tylko, jak zwykłe, 80-
proc.). Uznano mi zwolnienie tylko dlatego - jak powiedział z
przekąsem pan doktor, że to pierwsze (!) i niedługie (!).

Podli Lekarze orzecznicy w Zusie
Dlaczego my - ludzie niepełnosprawni dyskryminowani jesteśmy przez
niedouczonych lekarzy orzeczników? Od ich widzimisię zależy czy schorowany i
nie mający szans na pracę człowiek dostanie parę złotych od państwa. Lekarze
z Zusu poniżają nas niepełnosprawnych przy każdym badaniu ponieważ Zus płaci
im za jak największą liczbę odrzuconych petentów. To jawna dyskryminacja osób
ciężko dotkniętych losem ze strony państwowej instytucji.

Lekarze-orzecznicy to hieny
Lekarze-orzecznicy to hieny żerujące na niepelnosprawnych. ZUS daje im kasę za
każdego odrzuconego petenta na komisji. To jest po prostu SKANDAL!! Ale Miller
i spółka chyba nawet nie wiedzą o istnieniu ludzi niepełnosprawnych i metodach
ich poniżania.

Tak, to jest skandal, delikatnie mowiac!
A rzad doskonale wie, czego dowodem jest nowelizacja ustawy o rehabilitacji
zawodowej niepelnosprawnych...
Gdzie mogli to uszczkneli cos z przywilejow niepelnosprawnym / i na dodatek
zaczeli wprowadzac w zycie zanim jeszcze zostala podpisana/, a nowy kodeks
pracy jeszcze dolozyl swoje!

Odnosi sie wrazenie, ze wladza malymi kroczkami realizuje "Program
eksterminacji niepelnosprawnych".

Gość portalu: Robert0073 napisał(a):

> Lekarze-orzecznicy to hieny żerujące na niepelnosprawnych. ZUS daje im kasę
za
> każdego odrzuconego petenta na komisji. To jest po prostu SKANDAL!! Ale
Miller
> i spółka chyba nawet nie wiedzą o istnieniu ludzi niepełnosprawnych i
metodach
> ich poniżania.

Rzadowy projekt renty socjalnej II czytanie.
W dniu dzisiejszym tj. 25.06.2003r odbylo sie II czytanie Rzadowego projektu
dotyczacego renty socjalnej. W zasadzie pojawilo sie niewiele zmian
dotyczacych przyznawania i zawieszania renty. Pragne uspokoic tych z
Panstwa, ktorzy slyszeli wczesniej o Rzadowym projekcie, lecz moze byli
niedoinformowani w temacie. Osoby ktore posiadaja orzeczenie i otrzymuja
rente socjalna (po przeslaniu dokumentacji przez Osrodki Pomocy Spolecznej
do ZUS-u) w dalszym ciagu beda otrzymywaly w/w rente. Nie bedzie podlegala
ona weryfikacji. Od dnia wejscia w zycie Ustawy o rencie socjalnej
orzecznictwo przejmuje lekarz orzecznik ZUS. Reasumujac, osoby ktore
otrzymaly rente socjalna okresowa, po uplywie okresu jej waznosci stana na
komisje ZUS. Osoby ktore otrzymuja rente na stale, beda ja otrzymywaly w
dalszym ciagu. Osoby ktore chca ubiegac sie o przyznanie renty socjalnej
beda musialy zlozyc wnioski do komisji ZUS-owskiej).
Na dzisiejszym posiedzeniu wniesiono kilka poprawek i skierowano nowele
ponownie do Komisji Polityki Spolecznej i Rodziny.
Jezeli chodzi o szczegoly prosze o e-maile deron@pf.pl.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci oraz duzo zdrowia.

Tak, jak wspomniał przedmówca, odpowiedzi na Pańskie pytanie może udzielić
jedynie lekarz orzecznik. Orzekając o zdolności bądź niezdolności do pracy
bierze się pod uwagę nie tylko dotychczasowy przebieg choroby, ale także
rokowania na przyszłość czy możliwość funkcjonowania osoby niepełnosprawnej po
zaopatrzeniu w przedmioty pomocnicze itd.
Proszę także pamiętać, że od nieprzychylnej decyzji ZUS można się odwołać do
sądu pracy i ubezpieczeń społecznych, co zresztą wiele osób niepełnosprawnych
robi. Na pocieszenie możemy także dodać, że wiele osób wygrywa w sądzie z ZUS-
em.

Centrum Informacyjne dla Osób Niepełnosprawnych

A kiedy lekarze orzecznicy? na szkolenie?!
Ja za to w ostatnim dniu Roku ON stałem sie zdrowy ;)(czytam z
orzeczenia "komisji" ZUS). Pewnie dlatego że nie miałem ze sobą szampana kiedy
zapytał o to lekarz orzecznik :( w ten sylwestrowy dzień.
cyt za komisją:"Przyszedłem na komisję to znaczy że do pracy też mógłbym
iść" :)))))) po czteroletnim pobycie na rencie, nagle ozdrowiałem HURA!!!!

Renta socjalna przysługuje osobie pełnoletniej, całkowicie niezdolnej do pracy
z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:
1) przed ukończeniem 18. roku życia;
2) w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej - przed ukończeniem 25. roku
życia;
3) w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.

O całkowitej niezdolności do pracy orzekać będzie lekarz orzecznik ZUS.
Obowiązywać będą zasady i tryb orzekania określone w ustawie z dn. 17 grudnia
1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U.
98.162.1118 z późn. zmianami).

szczegóły w linku:
www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/3853
Jeżeli całkowita niezdolność do pracy jest trwała, to osobie przysługuje renta
socjalna stała. W przypadku, kiedy niezdolność do pracy jest okresowa, osobie
uprawnionej przysługuje renta socjalna okresowa. Renta w takim przypadku
przysługiwać będzie przez okres wskazany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Tak więc jeśli lekarz orzecznik stwierdzi Pani niezdolność do pracy Otrzymywać
Pani będzie dalej rentę socjalna. Jeśli niezdolność do pracy zostanie orzeczona
na stałe, rentę socjalną otrzymywać Pani będzie bez względu na Pani wiek i stan
cywilny. Renta socjalna może zostać zawieszona ze względu na osiągane dochody.
Szczegóły w linku:
www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/1184
Prosze pamietać, iż od decyzji ZUS przysługuje odwołanie.

Czy warto się uczyć?
Jestem osobą z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.Ukończyłem Wydział
Prawa i Administracji, obecnie poszukuję pracy.(Odebrano mi no mi rentę
socjalną-lekarz orzecznik stwierdził, że jestem zdolny do pracy).Może i
jestem,nie zależy mi na tym świadczeniu, zależy mi na normalnej pracy.
- wysłałem aplikacje do Biura Rzecznika d.s ON, ponieważ było ogłoszenie w
biletynie USC- wymagania -średnie wykształcenie i komputer,wysłałem komplet
dokumentów(brak odezwu)gdzie ten proces rekrutacji?
- wysłałem aplikacje do PFRON- uważam, że takie instytucje powinny zatrudniać
ON -( brak odezwu)
- wysłałem aplikacje do ZUS i Sądu Pracy - organy które pozbawiły mnie renty
socjalnej, stwierdzając zdolność do pracy( brak odezwu)
- to samo z każdą inną instytucją państwową
- odnośnie pracy w policji w moim Urzędzie Pracy, nawet nie było ogłoszenia,
a osób kilka przyjęto
- wysłałem aplikacje do ZPCH - Impel na stanowisko pracownika
administracyjnego - zadzwoniła pani proponując mi stanowiska...ochroniarza-
46 km od mojego miejsca zamieszkania
Czy oprócz ochrony mienia i sprzątania zatrudnia się gdzieś osoby
niepełnosprawne w tym kraju? Czy pozostaje nawet po studniach stanowisko
dozorcy za 3,5 zł za godzine? Jak to się ma do zapisów konstytucyjnych
mówiących o tolerancji i sprawiedliwości społecznej?

komisje lekarzom potrzebne
a będzie gorzej, coż, wprowadzono w życie plan Hausnera i grupy otrztmują osoby
bez wad... neistety. System zawsze bedzie chory, jest chory i dłupcia. O zus
walczyłam w sądzie, ale orzecznik stwierdził, że niesprawnośc ruchowa to tylko
w przypadku braku części ciała a nie uszkodzenia, które są operowane. Po drugie
moja głuchota to już się do niczego nie kwalifikuje. Też miałam umiarkowany dla
ZUS (orzeczony przez Zespół ds) stopień pobierałam socjalke, a teraz nie mam
nic... bo mam częściową niezdolność (już orzeczoną w ZUs, na rok pfry, a stres
to co? Nie liczy się?), tylko niech mi do nedzy ktoś da to przystosowane
stanowisko, a za 400zł ja nie chcę. Dziękuję, nie będę popychadłem, tym
bardziej że swoje umiem :( Mam tysiące staży (co też pani psycholog wzięła na
moją niekorzyść, uznając że mam ponad przeciętne IQ). Niczym się nie chcę
chwalić NICZYM, chcę tylko powiuedzieć, że żeby dostać 2 grupę UCZCIWIE jak się
wyraził mój tata trzeba na komisję przynieść głowę pod pachą.
Ale się wzburzyłam, bo ja to ja, ale wychodzi na to, że ludzie w zastraszającym
tempie zdrowiueją. Gratulacje :)

dodatek pielęgnacyjny .
mój mąż jest niepełnosprawny - lekarz orzecznik zus orzekł całkowitą
niezdolność do pracy . z tego tytułu otrzymywał rentę socjalną i dodatek
pielęgnacyjny. od Września te dodatki miał wypłacać mops. I nie wypłaca!!
Rentę w wysokości 415 dalej otrzymuje a dodatek pielęgnacyjny - 150 zł)
podobno mu nie przysługuje, bo nie ma wpisanego orzeczenia o stopniu
niepełnosprawności. Mops ponoć nie honoruje orzeczenia lekarza ZUS i wysyła go
na inną komisję orzekania o niepełnosprawności.. dziwne.. nawet nie
wiedzieliśmy że są dwie komisje.. i w/g zusu jest niepełnosprawny a w/g Mopsu
nie. Co mamy zrobić. Te 150 zł bardzo nam są potrzebne co miesiąc i bardzo
odczuliśmy ich brak..
-

Po badaniu komisji - noga w gipsie.
Orzecznik ZUS zabrał mi całkowitą niezdolność do pracy a orzekł cześciową.
Dokumentacja medyczna potwierdzała pogorszenie stanu zdrowia. Sprawa trafiła
do komisji lekarskiej. Podczas badania podwinęła mi się stopa /drugi raz
przed wyjściem z gabinetu na oczach lekarzy/ i doszło do zwichniecia nogi w
stawie skokowym. Po drugiej operacji przepukliny kręgosłupa pozostał
niedowład i stpa podwija się. Mam coraz poważniejsze problemy z chodzeniem. W
tej chwili mam założony gips. Za 2 tygodnie do kontroli. Wysłałam kopię karty
związanej z obecną sytuacją do komisji. Badania odbyło się 6 lipca i nie mam
jeszcze decyzji. Nie wiem co mam z tym robić. Proszę o radę.

Do grudnia 2005 roku miałam rentę inwalidzką /całkowita niezdolność do pracy/.
W styczniu orzecznik zus uznał, że nastąpiła poprawa stanu zdrowia i dał tylko
częściową niezdolność. Nie odwołałam się ponieważ wstrzymaliby wypłatę
świadczenia. Złożyłam w marcu zaświadczenie o pogorszeniu stanu zdrowia poparte
dokumentacją medyczną, ale znów dostałam tylko częściową niezdolność do pracy.
Odwołałam się do komisji zus. Podczas badania /chodzenie na palcach na
polecenie lekarza/ w gabinecie w obecności trzech lekarzy, podwinęła mi się
stopa i doszło do skręcenia w stawie skokowym. Jestem po dwóch operacjach
przepukliny kręgosłupa i na skutek niedowładu opada mi stopa i podwija się.
Badanie odbyło się 6 lipca i nie mam jeszcze decyzji. Po założeniu gipsu
wysłałam do komisji zus kopię karty z izby przyjęć szpitala.
Nie wiem jakie mam prawa, dlatego szukam pomocy na forum.

Rok temu stawalam na komisji ZUS.W trakcie rozmowy lekarz zapytal sie czy ja
pracuje,odpowiedzialam mu ze nie,a on na to ze ma dane ze ja prowadze
dzialalnosc gospodarcza ,poprostu zapomnialam ze kiedys moj malzonek nie mogac
prowadzic dzial.przepisal ja na mnie jeszcze jak pracowalam to jest dzialalnosc
po godz. pracy na pol etatu.Moglam o tym zapomniec gdyz tego nie robie,ale
orzecznik mial dane w dokumentach mimo ze jestem czesciowo nie zdolna do pracy
to sie do tego przyczepil powiedzial mi ze nawet gdybym lezala to moglabym
malym palcem zarzadzac firmom,niestety nie chcial mi dac renty ,ale warunkowo
musialam mu przyrzec ze dzialalnosc zawiesze.Mam teraz dylemat bo jeszcze nie
zawiesilam dzilalnosci,ale zarok powiedzial mi ze jak na niego trafie to renty
nie dostane,Czyli nie mozna pracowac to dlaczego czescowo niezdolna do pracy?
Nie mialam odwagi go zapytac jak wyzyc z 550,- zl kupic leki i dolozyc do
utrzymania rodziny nie mowiac ze czesto za wizyte u lekarza specjalisty trzeba
zaplacic bo na przyklad moj lekarz prowadzacy juz nie ma podpisanej umowy z
funduszem.W moim miescie jak sie idzie do lekarza z wnioskiem na potrzeby ZUS
KRUS itd. to tez trzeba zaplacic na wywieszce pisze od 50,- zl za wniosek nie
wiem z kad brac pieniadze chyba trzeba by krasc.
Pozdrawiam wszystkich!!!!!

z własnego doswiadczenia: ja pobieram rente ale tez i pracuje. w miedzy czasie
stawalam na kilku juz komisjach zus i mimo moich obaw, nie zabierano mi renty.
Pracuje w pelnym wymiarze godzin ale dzieki pewnym ulgom stosowanym woc=bec
osob niepelnosprawnych ( czyli 7 a nie godzin dziennie i pol godzinna przerwa
oraz dodatkowy urlop). Moj stan zdrowia jest taki ze generalnie moge pracowac
ale sa okresy ze ta jedna godzina krocej ratuje mi zycie:) Nie wiadomo tez czy
moj stan zdrowia pozwoli mi na jakakolwiek prace np. za pol roku. Dlatego nie
denerwuj sie bo praca to nie powod do odbierania renty. wbrew pozorom lekarze
zus maja takze swiadomosc ze za 400 zl sie nikt nie utrzyma, a przeciez jako
osoby niepelnosprawne ponosimy koszty ( w moim przypadku grupo powyzej kwoty
renty) na leczenie, a praca to tez pewna forma rehabilitacji...
Moze tez mialam szczescie do wyrozumialych i madrych orzecznikow. generalnie
mysle ze na czas studiow nie masz sie czego obawiac.
pozdrawiam

Zus nie rozpatrzył wogóle mojego wniosku o rentę.
Złożyłam go we wrzesniu 2004 roku po drugiej operacji przepukliny kregosłupa.
Dochodzą nne schorzenia min. ginekologiczne, egzema, łuszczyca, chor.
wrzodowa dwunastnicy . Mam wykształcenie średnie gastrobomiczne i wiele lat
pracy w tym zawodzie. Wcześniej miałam rentę, ale w styczniu 2003 r.
orzecznik psychiatra uznał mnie za zdrową, zdolną do pracy zgodnie z
kwalifikacjami. Biegli sądowi potwierdzili jego opinię. W czasie trwania
procesu przeszłam drugą operację kręgosłupa i w dalszm ciągu jest przepuklina
na kolejnym poziomie. Od września 2004r. moja apelacja leży w Sądzie
Apelacyjnum, a nowy wniosek o rentę w ZUS. Wiem, że powinien on zostać
rozpatrzony po wypożyczeniu z sądu moich akt. Wielokrotne ponaglenia nic nie
dały. Okazało się, że do marca 2005r. ZUS nie wystąpił do sądu z wnioskiem o
wypożyczenie akt.
Po wykorzystaniu 182 dni zasiłku ZUS nie przedłużył mi okresu zasiłkowego.
Lekarz prowadzący w dalszym ciągu uważa, że nie jestem zdolna do pracy.
Lekarz medycyny pracy uznał, że utraciłam zdolność do wykonywania
dotychczasowej pracy, więc pracodawca rozwiązał umowę o pracę. Nie mam prawa
do zasiłku dla bezrobotnych. Od 11 marca jestem bez środków do życia.
Bardzo proszę o radę - co mam teraz zrobić?
Jak zmusić ZUS do rozpatrzenia wniosku o rentę?

Nie ma w tym nic strasznego biorąc pod uwagę fakt, że czekam na rozpatrzenie
wniosku o rentę od 30 wrzesnia 2004 roku. Jestem po dwóch operacjach
przepukliny kregosłupa + wiele chorób współistniejących np. egzema dłoni,
łuszczyca. Jest już trzeci poziom przepukliny. Orzecznik /psychiatra/ uzdrowił
mnie i zabrał rentę. Biegli w sądzie też. W czasie procesu przeszłam drugą
operację. Obecnie ZUS nie przedłużył okresu zasiłkowego. Lekarz medycyny pracy
uznał, że urtaciłam zdolność do wyk. dotychczasowej pracy. Pracodawca zwolnił
mnie. Nie mam prawa do zasiłku dla bezrob. Czuję się fatalnie. Mam coraz
większe problemy z poruszaniem się.
Wydaje mi się, że Twoje 5 tygodni to nic strasznego.
Pozdrawiam.

Tuż przed drugą operacją przepukliny kregosłupa orzecznik i biegli
sadowi /odwołałam się od decyzji ZUS/ stwierdzili, że jestem zdrowa, zdolna do
pracy mimo, że lekarz prowadzący był innego zdania. Nie wierzę w to, że w
takiej sytuacji ZUS wyda korzystną dla mnie decyzję w dodatku bez mojego
udziału. Lekarz nie pozwolił mi wrócić do pracy, ZUS nie przedłużył okresu
zasiłkowego, od siedmiu miesięcy leży w ZUS nierozpatrzony wniosek o rentę.
Z przyczyn zdrowotnych straciłam pracę.
W mojej sytuacji wyjazd do Warszawy to ogromny problem, chociaż poruszam się
samodzielnie /jeszcze/. Nie wiem czy dałabym radę.

Kiedy w Polsce skończą się poniżenia ludzi chorych przez orzeczników ZUSu.
Czy w innych państwach europejskich chorzy uzuskują rentę na podobnych zasadach
jak w Polsce /chory staje przed lekarzem orzecznikiem/.
W Polsce są niedorzeczności. ZUS uznaje chorego za zdolnego do pracy,zaś w
kilka dni po orzeczeniu ZUSu, w Powiatowym Zespole o Orzekaniu o
Niepełnosprawności,chory otrzymuje stopień niepełnosprawności np.odpowiednik
dawnej drugiej grupy.
W Szwecji chory nie staje przed lekarzem orzecznikiem. Lekarz leczący go
wypisuje wniosek do organu rentowego,że ten człowiek jest chory,niezdolny do
pracy i należy mu się renta chorobowa.

Poniżej link do informacji na jakich zasadach przyznawane są renty z tytułu
niezdolności do pracy:
www.zus.pl/swiadcze/emer001.htm
w tym przypadku obawiał bym się, że lekarz orzecznik ZUS uzna, że
niepełnosprawność powstała nie w okresie ubezpieczenia. I tak jedyną szansą by
się przekonać jest wystąpić o rentę do ZUS.

jesli ma aktualne badania typu rezonans szansa jest zawsze. nie mozna z gory
zakladac ze renty nie dadza. ja wiele razy jyz stawalam na komisji z
prezeswiadczeniem ze tym razem to juz chyba mi nie przedluza a jednak za kazdym
razem przedluzali. Wedlug obecnych przepisow lekarz orzecznik Zus stwierdza
przydatnosc do danego stanowiska pracy a nie sama niepelnosp[rawnosc. Zlozenie
wniosku o rente i komisja lekarska nic nie kosztuja a moze uda sie ojcu przejsc
na swiadczenie. Ponadto teraz jest cos takiego jak prewencja rentowa czyli
lekarz orzecznik moze wyslac ojca np. do sanatorium ( bardzo szybki tryb ) i po
takiej rehabilitacji zusowskiej bedzie mial jeszcze jedna komisje na ktorej
lekarz orzeknie czy po rehabilitacji moze pracowac czy nie.

Może Pani podjąć pracę o ile lekarz medycyny pracy dopósci panią do pracy na
konkretnym stanowisku. Nie musi Pani pracować w Zakładzie Pracy Chronionej –
proszę zapoznać się z publikacja „Abc niepełnosprawnego pracownika i
pracodawcy”:
www.niepelnosprawni.info/ledge/x/5418
proszę zapoznać się z informacjami o zawieszaniu rent
www.zus.pl/swiadcze/emer011.htm
oczywiście jeśli pobiera Pani rentę i pracuje to w przyszłości lekarz orzecznik
ZUS może dojść do wniosku, że Pani stan zdrowia nie uniemożliwia pracy i w
konsekwencji utraci może utracić Pani świadczenie.

Świadczenie rehabilitacyjne??
Uległem ciężkiemu wypadkowi w pracy. Po wyczerpaniu 182 dni chorobowego,
złożyłem wniosek o rentę i lekarz orzecznik po 2,5 mies. oczekiwaniu, przyznał
mi swiadczenie rehabilitacyjne. Szkopuł w tym, że pracę podjąłem zawieszając
zasiłek przedemerytalny, a obecnie na skutek braku zdolności do pracy zostałem
zwolniony przez pracodawcę. Ze stron ZUS dowiaduję się, iż świadczenie
rehabilitacyjne nie przysługuje m.innymi osobom na zasiłku przedemerytalnym.
Proszę o radę eksperta, co robić w tym przypadku? Nie jestem zdolny do pracy,
po co mi to świadczenie, którego praktycznie nie otrzymam?

w Zusie...trzeba stanąć na komisję.Komisja musi ustalic czy to jest inwalidztwo
i kiedy powstało, bo podstawą do otrzymania renty socjalnej:

jest www.niepelnosprawni.info/ledge/x/14752Renta socjalna
Renta socjalna przysługuje osobie pełnoletniej całkowicie niezdolnej do pracy z
powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:
1) przed ukończeniem 18. roku życia
2) w trakcie nauki w szkole lub szkole wyższej
3) w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.

Ustalenia całkowitej niezdolności do pracy dokonuje lekarz orzecznik ZUS. Renta
socjalna może być stała lub okresowa. Renta socjalna wynosi 84% kwoty
najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy - obecnie jej
wysokość wynosi - 472,57 zł (brutto). Renta socjalna nie przysługuje:

osobie uprawnionej do emerytury, renty, świadczenia przedemerytalnego lub
zasiłku przedemerytalnego,
właścicielowi lub posiadaczowi nieruchomości rolnej powyżej 5 hektarów.
Renta ta nie przysługuje także za okres tymczasowego aresztowania lub odbywania
kary pozbawienia wolności (jeżeli aresztowany lub skazany samotnie gospodaruje
i jest właścicielem lokalu mieszkalnego, może otrzymywać 50% renty, aby
dokonywać opłat za czynsz). Renta socjalna nie przysługuje, jeżeli kwota renty
rodzinnej przekracza 200% kwoty najniższej renty z tytułu niezdolności do pracy.
Może lepiej starać się o rentę inwalidzką?Wtedy większe
świadczenia...proponuję udac się do Zusu

musisz ponownie złożyć kompletną dokumentację rentową. Jeżeli ZuS nie zwrócił Ci
dokumentów potwierdzających okresy zatrudnienia to nie musisz ich jeszcze raz
dołączać, wystarczy wpis w Rp-6, że dokumenty są w posiadaniu ZUS. Warunkiem
przyznania renty jest orzeczenie lekarza orzecznika o niezdolności do pracy,
czyli musisz być przez niego badana, szczególnie ważne jest to w momencie , w
którym nie dano Ci renty wcześniej - lekarz orzecznik musi więc stwierdzić czy
jest nowe schorzenie lub czy stan zdrowia pogorszył się . Skoro proces decyzyjny
na podstawie poprzedniego orzeczenia zakończył się nieprzyznaniem renty , to nie
widzę możliwości przyznania renty na tamto orzeczenie, potrzebne jest nowe.

Współczuję Wam, trzeba mówić gdzie się da. Ja byłam na komisji do spraw
orzekania i przyjął mnie lekarz orzecznik pod wpływem , dostałam
odmownie.Odwołałam się do tej samej instancji, a ta przesłała moje dokumenty do
ZUS, nie wiem co będzie dalej, gdzie się odwołać w razie czego. Ale przy
odwołaniu następnym napiszę jaki był stan orzecznika.

Od decyzji ZUS można się odwołać – proponuje to uczynić.
Doświadczenie dowodzi , iż komisja ZUS, a potem sąd pracy
unieważniają część orzeczeń lekarzy orzeczników. Znam kolka osób
pracujących od dawna a jednak mających nadal orzeczenie o całkowitej
niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji. Z drugiej strony
ZUS orzeka o niezdolności do pracy – ma dużo ostrzejsze kryteria niż
zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności.

czy jest szansa aby sie wyleczyc?
choruje na SM. jestem calkowicie niezdolna do pracy i samodzielnej egzystencji, pobieram rente, co 2 lata mam obowiazek stawiac sie na komisje zus.poniewaz jestem niezdolna do odbycie podrozy 30 km lekarz prowadzacy wnioskuje o przybycie komisji do mojego domu, i tak TOsie odbywa co dwa lata. czy mozecie racjonalnie wytlumaczyc dlaczego nie otrzymam renty ,,na stale'' czy jest jakas nadzieja na moje wyleczenie, medycyna idzie ,,do przodu'' moze orzecznicy sa ,,wtemacie'' i maja wiedze o nowych lekach , rechabilitacjach itp. bardzo prosze o opinie.

Wezwanie na badanie do ZUS
Witam. Od paru tygodni walcze z bolem, okolice biodra, kregosłupa-dolny
odcinek, wiec udalam sie do lekarza rodzinnego, a stamtad ze skierowaniem do
lekarza ortopedy. Okazalo sie ze mam zdiagnozowana rwe kulszowa.
Ortopeda wypisal mi L4 na 36 dni( nie przedłużono mi okresu próbnego w pracy)
wiec tzw. opiekę przejął ZUS, i wezwał mnie na badanie lekarskie. Moje pytanie
brzmi: CZego moge sie spodziewac po takim badaniu?
Dodam jeszcze ze mam juz wyznaczony termin wizyty u neurologa, dolegliwosci
bolowe nie pozwalaja mi nawet spac....a lekarz ortopeda wysłal mnie na basen i
saune. Jest to poczatek leczenia, wiec nie zastosowal zadnych lekow. Co moge
jeszcze zrobic, aby mnie nie zaskoczył lekarz orzecznik?
Benia

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma prawo kontrolować zasadność
wystawienia zwolnienia lekarskiego oraz zasadność korzystania z
zasiłku chorobowego. Dzieje się tak często w przypadku braku
przedłużenia umowy o pracę i dłuższego pobytu pracownika na
zwolnieniu lekarskim.

Kontrola zwolnienia odbywa się po wysłaniu pisemnego wezwania do
pacjenta.

Wybierając się do lekarza orzecznika należy zabrać ze sobą możliwie
wszystkie (ksero) dotychczasowe wyniki badan, dalsze zalecenia,
zaświadczenia lekarskie, diagnozę, skierowania na rehabilitację oraz
na następne badania.
Lekarz orzecznik ZUS ma prawo również wydać skierowanie na dalsze
badania uzupełniające.
Należy pamiętać, ze lekarz orzecznik ZUS ocenia zdolność/niezdolność
do pracy oraz , że od decyzji lekarza orzecznika można się odwoływać.

Podstawa prawna:
Artykuł 59 ustawy z dn.25 czerwca 1999 r.o świadczeniach pieniężnych
z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Za przeproszeniem chrzanisz Sylwek.
Im bardziej ktoś męczy lekarza orzecznika swoim złym stanem zdrowia,
tym gorzej dla niego. Trzeba być uśmiechniętym, twierdzić, że
wszystko jest OK, że się jest niemalże pełnosprawnym. Wtedy lekarz
orzecznik się zastanowi głęboko i stwierdzi, że chory zbyt
optymistycznie widzi swoje możliwości i orzeknie dużo więcej niż się
chce. A im bardziej ktoś narzeka i gorszą ma minę, tym bardziej
sprawia wrażenie symulanta i tym mniej otrzymuje. To w zasadzie
normalne prawo psychologii.
A co do pracy to rentę uzyskuje się nie tylko dlatego, że nie można
pracować w ogóle, ale też dlatego, że nie można pracować tak jak
dotychczas. Nie wszyscy kolego renciści mają renty socjalne i nigdy
nie pracowali. Są osoby, które przepracowały wiele lat normalnie
jako zdrowe osoby i dopiero później z powodu choroby mają
komplikacje. Nie znaczy to, że nie mogą pracować. Można pracować
mając i częściową i nawet całkowitą niezdolność do pracy orzeczoną w
ZUS. Jeśli się pracuje to ZUS zamienia całkowitą niezdolność na
częściową niezdolność, ale dalej wypłaca rentę. W tym samym czasie
można mieć umiarkowany stopień niepełnosprawności z Miejskiego czy
też Powiatowego Zespołu ds. Orzekania, pracować 7 godzin zamiast 8 i
mieć dodatkowy urlop 10 dni. ZUS zawiesza rentę a nie odbiera do
niej prawo w ogóle, jeśli przekroczy się próg 130% przeciętnego
wynagrodzenia. Zarabiając nie więcej jak 70% przeciętnego
wynagrodzenia można spokojnie pobierać rentę przynajmniej do
kolejnej komisji lekarskiej.

Myli Pani niestety ze sobą orzeczenia wydawane przez dwa różne organy orzekające.
W naszym kraju mamy dwa rodzaje orzecznictwa, które są regulowane odrębnymi ustawami i prowadzone przez różne instytucje:
1. do celów rentowych – orzecznictwo rentowe prowadzone przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), oraz komisje lekarskie ZUS,
2. do celów pozarentowych – orzecznictwo pozarentowe prowadzone przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Orzekaniem o niezdolności do pracy do celów rentowych zajmuje się lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Lekarz orzecznik ocenia stopień niezdolności do pracy. Przy ocenie stopnia i trwałości niezdolności do pracy oraz rokowania co do odzyskania zdolności do pracy lekarz orzecznik bierze pod uwagę:
- stopień naruszenia sprawności organizmu oraz możliwości przywrócenia sprawności w wyniku leczenia i rehabilitacji,
- możliwość wykonywania dotychczasowej lub podjęcia innej pracy oraz celowość przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę m. in. dotychczas wykonywaną pracę, wykształcenie, wiek.

Orzeczenia o stopniu niepełnosprawności do celów pozarentowych wydaje powiatowy zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. Zespół orzeka na wniosek:
- osoby zainteresowanej,
- przedstawiciela ustawowego tej osoby.
W tym przypadku również lekarz orzecznik ocenia stan zdrowia wnioskującego jak i również możliwość jego poprawy, na podstawie załączonych dokumentów podejmuje decyzję o przyznaniu bądź nie jednego ze stopnii niepełnosprawności.

W naszym kraju, na dzień dzisiejszy obowiązują dwa rodzaje orzecznictwa, które są regulowane odrębnymi ustawami i prowadzone przez różne instytucje:
1. do celów rentowych – orzecznictwo rentowe prowadzone przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), oraz komisje lekarskie ZUS,
2. do celów pozarentowych – orzecznictwo pozarentowe prowadzone przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Nie przyznaje się już, tak jak czyniono kiedyś, grup inwalidzkich.

Orzekaniem o niezdolności do pracy do celów rentowych zajmuje się lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Lekarz orzecznik ocenia stopień niezdolności do pracy. Przy ocenie stopnia i trwałości niezdolności do pracy oraz rokowania co do odzyskania zdolności do pracy lekarz orzecznik bierze pod uwagę:
- stopień naruszenia sprawności organizmu oraz możliwości przywrócenia sprawności w wyniku leczenia i rehabilitacji,
- możliwość wykonywania dotychczasowej lub podjęcia innej pracy oraz celowość przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę m. in. dotychczas wykonywaną pracę, wykształcenie, wiek.

Orzeczenia o stopniu niepełnosprawności do celów pozarentowych wydaje powiatowy zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. Zespół orzeka na wniosek:
- osoby zainteresowanej,
- przedstawiciela ustawowego tej osoby.
W tym przypadku również lekarz orzecznik ocenia stan zdrowia wnioskującego jak i również możliwość jego poprawy, na podstawie załączonych dokumentów podejmuje decyzję o przyznaniu bądź nie jednego ze stopnii niepełnosprawności.

renta socjalna, zabrana Igr, odwoływać się czy nie
Jak to jest, od 5 lat jestem na rencie socjalnej którą wypłacał ZUS,
miałam Igr inwalidzką (całkowicie niezdolna do pracy i samodzielnej
egzystencji) teraz lekarz orzecznik ZUS wystawił mi zaocznie
orzeczenie zabierając Igr i dając II (całkowicie niezdolna do
pracy). Kiedy się odwołałam od tej decyzji dostałam taką odp, cytuję

"W nawiązaniu do Pani wniosku o wniesienie sprzeciwu od orzeczenia
lekarza orzecznika z dnia 04.08.2008r, z treści których wynika, iż
nie zgadza się pani z faktem nie stwierdzenia przez lekarza
orzecznika ZUS niezdolności do samodzielnej egzystencji. ZUS
informuje, iż zgodnie z ustawą z dnia 27.06.2003 o rencie socjalnej
(Dz. U. Nr135, poz. 1268 art. 4 ust. 1), renta socjalna przysługuje
osobie uznanej za całkowicie niezdolną do pracy. W tej sytuacji nie
ma potrzeby by lekarz orzecznik czy komisja lekarska wypowiadała się
co do niezdolności do samodzielnej egzystencji, gdyż orzeczenie
takie nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji w ZUS, tj. do renty
socjalnej nie przysługuje dodatek pielęgnacyjny z ZUS..."

Że dodatek nie przysługuje to wiem, ale tak jak napisali
że "...orzeczenie takie nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji w
ZUS..." a czy jakieś konsekwencje mogą wystąpić gdzie indziej
dlatego, że mam II a nie Igr, czy mogę np. coś stracić, itd.
Bo niewiem czy dalej się odwoływać czy dać sobie spokój i zostać
przy IIgr.

mam nadzieję, że nie namieszałam wam i napisałam w miarę
zrozumiale ;)

Na podstawie badania oraz przedstawionej dokumentacji lekarz orzecznik ZUS
wydaje orzeczenie o niezdolności do pracy. Co oznacza, że odpowiednio do: stanu
zdrowia, sprawności organizmu, wieku, zawodu, pracy, możliwości dalszego
wykonywania pracy zarobkowej oraz możliwości przywrócenia do pracy po
rehabilitacji leczniczej lub zmiany zawodu, określa osobę jako:

całkowicie niezdolną do pracy oraz samodzielnej egzystencji - niezdolność do
samodzielnej egzystencji orzekana jest wówczas, jeśli stopień naruszenia
sprawności organizmu powoduje konieczność stałej lub długotrwałej opieki i
pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych;

całkowicie niezdolną do pracy - to osoba, która (zgodnie z brzmieniem Ustawy o
emeryturach i rentach z FUS, DZ.U. 04.39.353 z późn. zminianami) utraciła
zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy;

częściowo niezdolną do pracy - to osoba, która w znacznym stopniu utraciła
zdolność wykonywania pracy, zgodnej z poziomem posiadanych przez nią kwalifikacji.

UWAGA: Paradoks tego zapisu prawnego polega na tym, iż nawet, jeśli w orzeczeniu
uznano, że dana osoba „nie może wykonywać jakiejkolwiek pracy" (jest niezdolna
do pracy), wcale nie znaczy, że nie może ona faktycznie, pobierając świadczenia,
pracować i być zatrudniona.

proponuję również zapoznać się z treściami zamieszczonymi na stronie:
www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/15120

renta z ZUS jeszcze raz
Córka skończyla 18 lat , ma umiarkowany stopień niepelnosprawności.
Chcialabym sie starać o rente socjalna dla niej . W zwiazku z tym
mam pytanie , czy do wniosku trzeba dołączać jeszcze jakieś
zaświadczenia od lekarzy czy tylko w tym wniosku lekarka opisuje
schorzenia?
Jedni mówią zeby dołaczać bo wtedy zwiększa szanse drudzy że
orzecznicy wogóle tego nie czytają. Pytam bo corka ma 05-R, 04-O,01-
U. Ciekawa jestem czy dostanie ta rente bo słyszałam że jest baardzo
ciężko.

Zadaniem eksperta jest podać informacje prawne – oceną stanu
niezdolności do pracy zajmuje sie lekarz orzecznik ZUS/ komisja ZUS.
Jedyne co mogę w tej sytuacji zaproponować to by zainteresowany
wszczął procedurę orzeczniczą. Poprzez forum nie ma możliwości
rzetelnego udzielenia odpowiedzi na to pytanie.

To nieprawda, że w miejskich komisjach zasiadają lekarze bardziej
ludzcy. Po prostu ich nikt nie op...li jak dadzą grupę wyżej.
Natomiast orzecznik ZUS-u musi sie trzymać wytycznych dyrekcji. Jak
będzie za dobry dla wnioskujących o rentę to straci ciepłą posadkę.
Kniecznie sie odwołuj, idź do sądu, walcz.

zycie-rencisty.bloog.pl/?podglad=1

Uzyskanie orzeczenia o niezdolności do pracy jest jednym warunków do uzyskania
prawa do świadczeń wypłacanych przez ZUS (renta socjalna, renta z tytułu
niezdolności do pracy). O niezdolności do pracy orzeka lekarz orzecznik ZUS.
Ponieważ z przedstawionych informacji nie wynika czy chodzi tu o rentę z tytułu
niezdolności do pracy czy o rentę socjalną, proponuję udać się do oddziału
terenowego ZUS, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania, aby otrzymać
szczegółowe informacje w tej sprawie.
Polecam także zapoznanie się z publikacja Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji
„Wszystko co powinieneś wiedzieć o rentach i emeryturach” dostępnej pod linkiem:
www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/5081

Ostrzejsze badania dla piratów drogowych

Teraz okazuje się, że Adam Kołodziejski, naczelnik wydziału ruchu drogowego
Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zna prawo i wie, jacy lekarze
posiadają prawo do wykonywania badań kierowców.
Od 7 lat składam zawiadomienia o popełnianiu przestępstw przez lekarzy
orzeczników ZUS, lekarzy konsultantów ZUS i lekarzy biegłych sądowych w
Olsztynie, którzy wykonują badania lekarskie i wystawiają orzeczenia o
zdolności do wykonywania pracy w zawodzie kierowcy wszystkich kategorii prawa
jazdy, lekarze Ci nie posiadają uprawnień do wykonywania i podejmowania
takich badań. Mało tego to jeszcze namawiają kierowców do ukrywania swoich
dokumentów lekarskich świadczących o istnieniu przeciwwskazań do wykonywania
jakiegokolwiek zawodu przed pracodawcą lub przyszłym pracodawcą. Policja i
Prokuratura olsztyńska posiada wszelkie dowody na ten temat i jedyną reakcją
z ich strony jest aresztowanie ciężko chorego i oskarżenie o obrazę. Panie
Kołodziejski oskarżam Pana i całą terrorystyczną organizację przestępczą III
władzę o nadużywanie władzy mataczenie i ukrywanie przestępstw. Mirosław
Kołecki ul. Klasztorna 3m2 10-285 Olsztyn e-mail obrokon@gazeta.pl

Między innymi ? właśnie dlatego nie wierzę w jakiekolwiek zmiany w mafii zwanej aparatem sprawiedliwości.

W moich aktach jest między innymi stwierdzenie sędziego z sądu apelacyjnego w Warszawie.

?Badanie Rezonansem Magnetycznym, (stwierdzające bardzo poważne uszkodzenie kręgosłupa) nie może stanowić dowodu w sprawie ? lekarz orzecznik ZUS (badanie trwało 2 minuty) wykonał badanie bezpośrednio a Rezonans Magnetyczny to tylko komputer i nie może stwierdzić czy powód jest chory.?

Badanie kręgosłupa lekarz orzecznik ZUS wykonał przy pomocy ?różczki?

Temida oprócz ślepoty wykazuje również tępotę.
Czego zresztą domagać się od starej komunistki przechodzącej wiecznie mendopauzę?

Lekarze orzecznicy ZUS to prostaki zwykłe i....
....chamy. Mają nakazane po cichu, aby maksymalnie ile się da bez następstw
prawnych anulować zwolnienia. W ogóle to kasta lekarska ma o sobie wielkie
mniemanie, a nieuki nawet języków obcych nie znają (prócz paru zwrotów i nazw
leków po łacińsku).

Gość portalu: grazyna napisał(a):

> Miałam wypadek w pracy . Juz ponad dwa miesiace przebywam na L-4. przechodzę
> róznorodną rehabilitację.Dzisiaj miałam wezanie do ZuS w celu sprawdzenia
> zasadności L-4 i mojego stanu zdrowia. Zainteresownym podaję, że wywróciłam
> się na zaniedbanej częsci jezdni w pracy ( do dzisiaj dziura jest): dziury
> wypłukane przez opady. Nie potknęłam się tylko noga wykrzywiła mi sie na
> nierówności. Z powodu wypadku moi wspólpracownicy bardzo niestosownie
> komentują i komentowali moje L-4. Myslę ,że to świadcz tylko o człowieku.
> Ale nie o tym chciałam napisac .Chciałam napisać o tym , ze w trakcie
> konsulctacji w ZuS byłam bardzo grzecznie i kluturalnie przyjęta przez Panią
> Orzecznik. Składam na ręce szefostwa tej instytucji podziekownia i szczere
> gratulacje.
> Miło spotkac człowieka, który bardzo życzkiwie potraktuje petententa.
Ale ci się fuksnęło. Chociaz nie powiem ja dostałem skirowanie po ostatniej
kontroli do sanatorim. Było super. Zdrowiej kobieto. A kolezanki i koledzy to
miej gdzieś. Oni nie są lekarzami. Zawsze można im pożyczyć aby cierpieli nie
więcej niż ty .

jak dlugo orzecznik bedzie oplacany przez ZUs, tak dlugo nic sie nie zmieni.
Orzecznikami powinni byc emerytowani lekarze - pracujzcy spolecznie - ktorzy
swoim autorytetem stwierdaliby stan chorobowy. Inaczej zawsze bedziemy
traktowani jak naciagacze. Dlaczego o "cudownych ozdrowieniach" nie slychac u
bylych funkcjonariuszy SB? ciagle choruja mimo mlodego wieku i nic nie wskazuje
na to by mialo im sie poprawic. Renty maja wysokie i tak "chorujac" wytrwale
doczekaja do emerytury tez niemalej. Czy to nie powinno zainteresowac kogos
rozumnego? Hej - rozumny - gdzie ciebie szukac?

jestem lekarzem sledze pilnie sprawe adama osobiscie uwazam ze jest to
skandal w wydanou zus-u i jego pracownikow ktorzy majom przyzwolenie na wolna
amerykanke za ktora biora odpowiednie uposazenia mnie osobiscie dyrektor
michali swoja wypowiedzia w sobotnim wydaniu absolutnie mnie nie nie przekonal
co do fachowosci pani orzecznik biorac pod uwage wypowiedz ojca adama ze pani
orzecznik z pelnej dokumentacji medycznej wybrala tylko to o czym miala jakie
kolwiek pojecie

Czas na awanturę!
Szkoda słów!11 lat temu w instytucie medycyny pracy stwierdzono mi chorobe
zawodową-która niestety napewno nie minie!Przez 8 lat byłam rencistką-przez
ostatnie 3 lata wojowałam z ZUS,sąd w Opolu przyznał mi prawo do renty,sąd
apelacyjny nie.Trudno!Ale najgorsze w tym jest to,ze lekarze uzasdniaja swoją
decyzję tym,że jestem młoda!!Niezwykłe-ciekawe jaka jest definicja
młodości,zwłaszcza,że mam dorosłe dzieci.Pewnie powinnam włozyć wór
pokutny,wygladać jak troll-może uwierzyliby,że cos mi dolega.Myslę,że czas na
społeczna dyskusje i poprostu walkę z chorymi przepisami oraz nieludzkimi
wymaganiami wobec lekarzy orzeczników.Przeciez oni nie sa idiotami-ich wiążą
jakieś wewnetrzne przepisy,które ich obliguja do takich postaw!Prosze Państwa-
czas na awanturę!Może właśnie za pomoca GW coś się zadzieje?

Dr Korneliusz Michali, główny lekarz-orzecznik ...
nieprawda, nieprawda, nieprawda. Jak dlugo orzecznicy ZUS-u beda przez zus
oplacani - tak dlugo bedziemy swiadkami tragedii. Moim zdaniem orzecznicy
winni byc ludzmi zaufania publicznego - np. emerytowani lekarze - nieumocowani
przy ZUS-ie ale np. przy Izbie Lekarskiej. A odwolania powinny rozstrzygac
nie sady a kolegia lekarsko-prawnicze. Wszystko BEZ WYNAGRODZENIA . Naiwne?
moze - ale dotychcasowy system jest bezduszny i korupcjogenny.

Ze zdumieniem obserwowałem dyskusję o potrzebie weryfikacji rent, a to dlatego,
że rentę tzw. III grupę przyznano mi w1987r. Od tego czasu byłem weryfikowany
przez komisje lekarskie 4-ro krotnie a potem przez lekarzy orzeczników 2-u
krotnie. Po ostatniej weryfikacji lekarz orzecznik przyznał mi świadczenie
(częściową niezdolność do pracy) na stałe. Od początku pobierania świadczenia
pracowałem i w dalszym ciągu pracuję. Zgadzam się, że ZUS na mnie nie zarabia
ale też nie traci! Pracuję zawsze na umowie o pracę i składki są odprowadzane!
Moje zdumienie budzi fakt, że w pierwszej kolejności bedą weryfikowani renciści
pracujący legalnie. Pojedziesz do Hiszpanii zbierać na czarno truskawki nic ci
nie grozi. Zatrudnisz się u polskiego pracodawcy - uważaj ZUS cie wezwie.

to ja tez zapytam - o zasiłek pielęgnacyjny
Aqua.. mój mąż jest niepełnosprawny - lekarz orzecznik zus orzekł całkowitą
niezdolność do pracy . z tego tytułu otrzymywał rentę socjalną i dodatek
pielęgnacyjny. od Września te dodatki miał wypłacać mops. I nie wypłaca!!
Rentę w wysokości 415 dalej otrzymuje a dodatek pielęgnacyjny - 150 zł) podobno
mu nie przysługuje, bo nie ma wpisanego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.
Mops ponoć nie honoruje orzeczenia lekarza ZUS i wysyła go na inną komisję
orzekania o niepełnosprawności.. dziwne.. nawet nie wiedzieliśmy że są dwie
komisje.. i w/g zusu jest niepełnosprawny a w/g Mopsu nie. Co mamy zrobić. Te
150 zł bardzo nam są potrzebne co miesiąc i bardzo odczuliśmy ich brak..

Lekarz orzecznik czy " uzdrowiciel " ???
To co aktualnie wyprawiają z chorymi , często bardzo poważnie ludźmi lekarze
orzecznicy jest skandalem . Ludzie którzy od wielu lat są na rencie nagle jak
za dotknięciem czarodziejskiej różdżki są " uzdrawiani " z dnia na dzień .Są
pozbawiani jedynego żródła utrzymania . Zaoszczędzone w ten sposób fundusze
ZUS przeznacza , jak pokazuje telewizja na super wystawne i kosztowne
sympozja. Jeśli znacie przykłady takich " uzdrowień " to piszcie .

Nie myl dwóch pojęć: renta i emerytura
Emerytura jest świadczeniem naleznym po x latach pracy, na które pracownik
odkładał pieniądze przez 35 lat pracy. Jeśli chce do emerytury dorobić - prosze
bardzo, oczywiście na ogólnych zasadach.
Renta jest świadczeniem, które rekompensuje niemożność podjęcia pracy z powodow
zdrowotnych. Jeśli chce się do renty dorobić - znaczy człowiek jest zdolny do
pracy i renta się nie należy. I oczywiście system przyznawania rent musi być
odporny na wyłudzaczy. A tu trzeba zacząć od dołu czyli lekarzy-orzeczników. Bo
to oni tak naprawde decydują o przyznaniu renty. Urzędnik w ZUS-ie jest tylko
do kompletowania papierków.

Mamy zresztą chorą sytuację: Ilu tak naprawdę zdrowych ludzi pobiera renty, a
jednoczeście bardzo chorych ludzi tyra po 12 godzin na dobę - m. in. po to by
renty sfinansować?

Lekarz orzecznik w Zus? Czy ktos to miał?
Czy ktos był kiedyś miał wezwaniedo lekarza orzecznika? Czy ktos miał takie
wezwanie? Proszę napiszcie jak to wygląda? Czy robia kontrolę w domu? Czy
trzeba tam jechać? Co pytają itp. Proszę!! Czy mozna z tego jakoś wybrnąć?
Dzieki z góry za pomocne posty.

Art. 8. ustawy z dnia z 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych w razie
choroby i macierzyństwa (Dz. U. Nr 60 poz. 636 ze zmianami) stanowi, że zasiłek
chorobowy przysługuje przez okres trwania niezdolności do pracy z powodu
choroby lub niemożności wykonywania pracy nie dłużej jednak niż przez 6
miesięcy.

Jeżeli po upływie okresu zasiłkowego ubezpieczony jest nadal niezdolny do pracy
z powodu choroby, a dalsze leczenie lub rehabilitacja rokują odzyskanie
zdolności do pracy, co w przypadku ciąży jest oczywiste , okres zasiłkowy
ulega przedłużeniu - nie dłużej jednak niż na dalsze 3 miesiące. O przedłużeniu
okresu zasiłkowego, orzeka, na wniosek lekarza leczącego, lekarz orzecznik
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Warto zwrócić uwagę, że to przedłużenie nie
następuje automatycznie, jak można by wnioskować z wypowiedzi poprzedniczki,
lecz właśnie na wniosek.

Jak uczy doświadczenie, lekarze orzecznicy ZUS często (a w każdym razie
częściej niż w przypadku komisji rentowych) orzekają zgodnie z wnioskiem.

Pozdrawiam
Paulina

Twoje pytanie dotyczy prawa pracy tylko w zakresie przedłużenia umowy do dnia
porodu. W opisanym stanie rzeczy nie ma wątpliwości, że umowa taka zostanie
przedłużona z mocy samego prawa. Myślę, sprawa jest banalnie prosta i można
przyjąć, że problemów nie będzie.

Pozostałe wątpliwości dotyczą przepisów o ubezpieczeniu społecznym. Okres
zasiłkowy wynosi 180 dni z możliwością przedłużenia do 270 dni, jeżeli stan
ubezpieczonego wskazuje na powrót do zdrowia. Nie ma możliwości przedłużania
okresu zasiłkowego ponad 270 dni.

Jednakże, do okresu zasiłkowego wlicza się wszystkie okresy niezdolności do
pracy spowodowane TĄ SAMĄ chorobą. Jeżeli kobieta początkowo była chora na
jedno schorzenie, a następnie zaszła w ciążę i rozpoczęła inną chorobę, to, w
moim przekonaniu, okres zasiłkowy powinien rozpocząć się od nowa.

Odmiennego zdania jest ZUS, co widać po fakcie przedłużenia Ci okresu
zasiłkowego do końca maja. Przyjmując mój tok rozumowania, żadna komisja nie
powinna się odbyć, albowiem okres zasiłkowy nie został jeszcze wyczerpany.
Skoro lekarz orzecznik był łaskaw decyzję w tej sprawie wydać, należałoby
skorzystać z drogi odwoławczej.

Znane mi są przypadki, kiedy ZUS po wypłaceniu ostatniej raty zasiłku
chorobowego, czyli po upływie 270 dni w ogóle nie interesuje się ubezpieczonym.
Tak jakby przyjął, że ZUS zrobił swoje... Wtedy oczywicie na podejmowanie
jakichkolwiek działań jest za późno.

Pozdrawiam.
Paulina

Czy ja dobrze zrozumiałam - chodzi o przebywanie 3 lata na zwolnieniu
lekarskim??

Okres zasiłkowy wynosi 180 dni (z możliwością przedłużenia do 270, jeżeli
lekarz orzecznik ZUS tak postanowi). Prawo do ponownego okresu zasiłkowego
powstaje dopiero po przepracowaniu 60 dni (art. 9 ust. 2 Ustawy z dnia
z dnia 25 czerwca 1999 r.o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia
społecznego w razie choroby i macierzyństwa Dz. U. Nr 60 poz. 636 z późn. zm.)

Pracodawca wypłaca wynagrodzenie chorobowe przez pierwsze 33 dni choroby.
Świadczeniem należnym pracownikowi w razie przedłużającej się choroby (ponad
owe 33 dni) jest zasiłek chorobowy z ZUS.

W sytuacji przedłużających się zwolnień pracodawca nie ma formalnych przeszkód
do wypowiedzenia umowy, która została zawarta na świadczenie pracy w ramach
wspomnianych 3/5 etatu. Może wręczyć wypowiedzenie chociażby w pierwszym dniu
pracy po powrocie ze zwolnienia lekarskiego.

Pozdrawiam i przepraszam za zwłokę.
Paulina

Czesc !!!!
Jesli sie nie myle to lekarz nie musi wysylac ciezarnej na macierzynski
2tygodnie przed porodem ,chyba ze na jej wyrazne zyczenie.Ja rodzilam w zeszlym
roku i wszystko przebiegalo dokladnie tak jak pisala setlersik ) po 182
dniach lekarz orzecznik przyznal mi zasilek rehabilitacyjny i tak wytrwalam do
konca.A jeszcze jedno ,jesli chodzi o te 182 dni to moj zaklad pracy wyslal mi
wczesniej papiery zebym starala sie o zasilek (takie do wypelnienie przez
mojego lekarza prowadzacego )musialam je wyslac do ZUS-u .Jesli sie nie myle
jest to praktykowane w duzych firmach gdzie to oni placa chorobowe i pozniej
sami rozliczaja sie z ZUS -em )) Pozdrowionka!!!!

ekaczmarczyk napisała:

> Po przekroczeniu 182 dnia zwolnienia (a konkretnie 6 tygodni wczesniej)
> musisz złożyć w Zus-ie wniosek o zaswiadczenie rehabilitacyjne.
> Potem Zus orzeka na ile przedłużyć Ci zwolnienie i co miesiąc wypłaca Ci
> pieniążki już bez l-4 od lekarza.
> Ewa

I tu sie mylisz. Zwolnienie lekarskie nadal trzeba dostarczac do zakładu pracy.
ZUS a raczej orzecznik lek. nie orzeka na jaki okres masz mieć zwolnienie ale
przyznaje Ci okresowy zasiłek rehabilitacyjny, określany w miesiącach.
Zwolnienia nadal wystawia lekarz prowadzący.
Pozdrawiam
Iza

Tu się mylisz - ja jestem na zasiłku rehabilitacyjnym od 17 lipca. Przyznanie
takiego zasiłku jest jednocześnie stwierdzeniem faktu, że jesteś niezdolnym do
pracy i nie ma potrzeby, a więcej, nie można tego potwierdzać dodatkowym
zwolnieniem lekarskim. Lekarz orzecznik na komisji stwierdza przez jaki czas
jesteś niezdolna /u mnie od 17.07 do 15.09, termin porodu 8.09/ i jest to
decyzja jakby nadrzędna i wiążąca. Zus przesyła tą decyzję do zakładu pracy i w
zależności od ilości zatrudnianych pracowników zakład lub Zus wypłaca
świadczenie.

komisja zus
cześć dziewczyny!
właśnie dostałam polecony z zusu że mam się stawić na badanie które
przeprowadzi lekarz orzecznik zakładu. mam zabrać ze sobą dowód i posiadana
dokumentację medyczną (jeżeli znajduje się ona w posiadaniu)- tak pisze.
jestem na zwolnieniu bo skraca mi się szyjka i jest miękka, tylko mam prblem
bo w dokumentach które posiadam nigdzie to nie pisze, a mój lekarz jest na
wakacjach. chciałam zapytać czy w razie braku takiego zaświadczenia moga mi
nie przyznać chorobowego, a gdybym powiedziała, że doniosę. co myślicie?

Więc sprawa wygląda tak: najpierw musisz odebrać 3 formularze w ZUS-ie (jeden
dla Ciebie i księgowej, drugi dla behapowca i trzeci dla lekarza). W tym
momencie zaczyna się bieganina, bo to Ty musisz zadbać, żeby zakład pracy i
lekarz te papiery wypełnili. Warto skserować również wszelkie wyniki badań, usg
itp. Gdy już masz to wszystko przygotowane, wkładasz do koperty i poleconym
wysyłasz do ZUS-u. Po jakimś czasie lekarz orzecznik ZUS przyśle orzeczenie
przyznające lub nie świadczenie rehabilitacyjne. I tu moja rada-lekarz napisze,
że świadczenie przysługuje Ci na okres 1 miesiąca lub 2, natomiast nie
sprecyzuje od kiedy do kiedy ten termin się zawiera. Warto się tego w ZUS-ie
dokładnie dowiedzieć, aby ewentualnie móc wnieść odwołanie (masz na to tylko 14
dni). Chodzi o to, żeby końcowy dzień świadczenia rehabilitacyjnego nie
pokrywał się z dniem przewidywanego porodu, ale był co najmniej o 2 tygodnie
dłuższy (czyli zakładał możliwość porodu w 42 tygodniu ciąży, co również jest
normą). W przeciwnym wypadku, jeśli po ostatnim dniu świadczenia
rehabilitacyjnego nadal nie urodzisz, będzie już naliczany zasiłek
macierzyński, a po co go wykorzystywać przed porodem? Trochę to wszystko mętne,
co napisałam, ale mam nadzieję, że w miarę zrozumiałe. Pozdrawiam

wniosek wypełnia Twój gin(+ historia przebiegu ciazy) jesli masz opis ze mozesz
sama dostarczyć wniosek to dostarczasz go do zus i czekasz. I nie wiem co sie
dalej z tym dzieje pani w zus poinformowała mnie ze lekarz orzecznik wydaje
decyzje( nie wie jak długo to trwa)i wysyła ją do Ciebie i do pracodawcy , i
albo jesteś wzywana na komisje , albo decyzja jest pozytywna bo np. nie ma
zadnych zastrzezen co do tego ze nalezy Ci sie zasiłek.Poruszyłam kilka dni
wcześniej taki sam watek , ale niestety nikt nie odpisał , jesli Tobie sie uda
cos ustalić , to prosze napisz, jestem w takiej samej sytuacji co Ty,
pozdrawiam .

1.
Art. 9
1. Do okresu, o którym mowa w art. 8, zwanego dalej ”okresem zasiłkowym“,
wlicza się wszystkie okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy, jak również
okresy niemożności wykonywania pracy z przyczyn określonych w art. 6 ust. 2.

2. Do okresu zasiłkowego wlicza się okresy poprzedniej niezdolności do pracy,
spowodowanej tą samą chorobą, jeżeli przerwa pomiędzy ustaniem poprzedniej a
powstaniem ponownej niezdolności do pracy nie przekraczała 60 dni.

Jak widzisz "wlicza się wszystkie okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy"

2.
o 3 miesiące
potem...
Art. 18
1. Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu
zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub
rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy.

2. Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje przez okres niezbędny do
przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy.

3. O okolicznościach, o których mowa w ust. 1 i 2, orzeka lekarz orzecznik
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Art. 19
1. Świadczenie rehabilitacyjne wynosi 90% podstawy wymiaru zasiłku chorobowego
za okres pierwszych trzech miesięcy, 75% tej podstawy za pozostały okres, a
jeżeli niezdolność do pracy przypada w okresie ciąży - 100% tej podstawy.

Znajac ZUS, bedzie chcial Cie wyslac na macierzynski, a nie przyznawac
swiadczenia rehabilitacyjnego.

pzdr

Kolejny lekarz orzecznik z zarzutami łapówkarstwa
ja też stawałem na komisji zus jestem niepełnosprawny renty nie dostłem
czekam żeby komóś pokazac całą dokumentację to jeden wielki kabaret!Bywałem w
radomskim zus tam należy wyrzucić na mordę trzy czwarte urzędników!

Gość portalu: Jan napisał(a):

> Czy nie uważacie, że media robią ludziom wodę z mózgu w sprawie ZUSu ?
> Rozumiem, że niektórzy nie mają za co żyć, że są biedni,... ale dlaczego
> trzeba ich finansować z pieniędzy, które nam są zabierane na przyszłe
> emerytury ?
> ZUS się w końcu obudził i zauważył, że spora część tzw emerytur na chore
> dzieci to zwykłe oszustwo. Kiedyś wystarczyło dać w łapę lekarzowi 1-go
> kontaktu i już się okazywało, że dziecko jest cieżko chore np.na alegię. Sam
> znam wiele przypadków i bynajmniej nie zawsze rzeczywiscie potrzebujący
> dostają pieniądzę.
> ZUS chciał zrobić porządek i .... w efekcie prezes zusu w rzeszowie zamiast
> dostać medal ...dostał wypowiedzenie.

Porządek w ZUS-ie nie tylko rzeszowskim polegał na tym, że ten co rzeczywiście
był ciężko chory nie miał renty, bo nie miał na łapówkę dla Doktora Orzecznika.
Ciężko chory zaś był ten, kto miał wystarczająco mocne argumenty w kieszeni, a
nie w karcie choroby, która zresztą, jak co niektórzy Doktorzy Orzecznicy w
ciszy gabinetu radzili, może się przydać jedynie do podtarcia tyłka. Mechnizm
żywcem przeniesiony z WKU i wojskowych komisji lekarskich. Tam też szedł do
woja ten co nie miał na haracz. Chory nie chory, wsio ryba, a co to do ku*wy
nędzy kogo obchodzi... Ważne że mamy kapitalizm i rosnacą armię
przedsiębiorczych inaczej...

ZUS? Haha!
Ta wyjątkowa instytucja zachowuje się jak jemioła pasożytująca na drzewie
(przepraszam przyrodę za porównanie). Z zewnątrz prezentuje się okazale, a
wysysa soki z organizmu pt. społeczeństwo.
Panoszy się za nasze pieniądze traktując ludzi jak przedmioty, lub intruzów.

Lekarze tzw. Orzecznicy moim zdaniem powinni dostawać bardzo wysokie premie za
tak skwapliwe pilnowanie pieniędzy swojego chlebodawcy (naszych pieniędzy
Panowie)!
Szkoda, że Ci lekarze nie pilnowali pieniędzy wydawanych w szpitalach, czy
przychodniach? Może wtedy nie byłoby samych długów?
Mam pytanie! Kto u licha wynalazł taką fuchę jak lekarz orzecznik ZUS? To
przecież powinien być człowiek bezstronny, znawca sztuki lekarskiej, ktoś
zupełnie nie związany z instytucją.
Jak tak dalej pójdzie, to zapewne ludzie zdesperowani nie tylko będą się
odgrażać lekarzom, ale po prostu zdemolują te marmurki ZUS-owskie.

Ciekawostką dla mnie jest szybkość, z jaką ZUS w Rzeszowie potrafił
zainstalować alarmy w każdym pokoju (tak wynika z artykułu), a nie potrafi już
tyle lat poradzić sobie z wprowadzeniem systemu komputerowego?
Pani rzeczniczko Bukała! ZUS jest instytucją publiczną, a osoby w niej
pracujące nie są tajnymi agentami i ich nazwiska powinny wisieć na drzwiach
gabinetów. To nie są osoby prywatne! Jak zaczniecie pracować uczciwie i
potraktujecie tych starających się o renty sprawiedliwie, to nic Wam nie grozi.
Każdy człowiek ma swoją godność i proszę o tym pamiętać!
Danuta.

ZUS - skierowanie na badanie lekarskie
Witam,
czy ktoś doświadczył może kiedyś tej przyjemności? jestem na zwolnieniu
lekarskim i dostałam skierowanie na badanie, które ma przeprowadzic lekarz
orzecznik. Czy ktos moze mi opisac jak to wygląda w praktyce...
Będę wdzięczna za info.
pozdrawiam

Mamy w Polsce najwięcej "niepełnosprawnych" i rencistów w UE. Z powodów
politycznych nie zdecydowano się zweryfikować tych wszystkich, kórzy dostali
renty lekką rączką, szczególnie w latach 90-95tych. Widocznie teraz panuje w
ZUSie trend odwrotny i są przegięcia w drugą stronę.
Nie zapominajmy, że lekarze orzecznicy w ZUSie są etatowymi pracownikami ZUSu i
są rozliczani z oszczędności. Mają pewnie swój plan do wykonania i zapewne
rywalizują, kóry Oddział ZUS jest lepszy (znaczy oszczędniejszy).

Pozostaje tylko odwoływać się od decyzji ZUS, do instancji odwoławczej, a nawet
do Sądu Pracy i Ubezp. Społecznych. Tylko pilnować terminów odwoławczych, bo
inaczej klapa.

Czy pobyt na nartach należy traktować jako zalecaną przez
lekarzy formę leczenia? Rozumiem że szok po utracie funkcji
dyrektora stadionu narodowego powoduje że chory pacjent zaczyna
zaczynać zachowywać się nie racjonalnie i przekazuje
dziennikarzom informację o zdrowotnym pobycie na nartach .
Swoją drogą ciekawe jak zareaguje na powyższe fakty orzecznik z
ramienia ZUS.Oczywiście chory pan dyrektor (czasowo na nartach)
oraz pracownicy ZUS są opłacani przez podatników więc z
pewnością urzędników państwowych powyższe patologie na pewno nie
zainteresują.
Mam nadzieję że dyrektor z ramienia Samoobrony to zapowiedż
nowej strategii gry naszej narorowej repraezentacji w piłce
nożnej.

Piszecie o sądzie pracy, a czemu nikt nie zajrzy
do 'ubezpieczeń społecznych". tam jest dopiero granda. Niedawno
zetknąłem się z tym osobiście. Musiałem bo lekarz orzecznik ZUS
odmówił mi prawa do renty, mimo przewlekłego schorzenia
neurologicznego. Pozostała mi droga sądowa. Przyjeżdżam na
wyznaczoną godzinę. Na wokandzie tego dnia - kilkadziesiąt
niemal identycznych spraw. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to
czas jaki poświęci mi sąd - 5 minut !!. Po jakimś czasie już
wszystko wiem. Nie ma tam miejsca na rozmowę, dyskusję, wnikliwe
rozpatrzenie sprawy. Jest odczytanie "werdyktu". dla wszystkich
identycznego . Jakby obowiązywał jakiś szablon. Nie ma chorych,
nie ma niepełnosprawnych, nie ma inwalidów. Ci ludzie, o kulach,
żyjący w wiecznej niepewności czy będzie jeszcze dla nich limit
przyjęć lekarskich, czy dostaną lekarstwo, czy nie powtórzy się
napad epilepsji - nie mają prawa by zyć. renty nie dostaną bo
sąd stwierdza, że są zdrowi, do pracy nie pójdą bo pracodawcy
nie chcą chorych... Może się odwołać ? może wreszcie wśród
sędziów znajdzie się człowiek ? "Tak, ma pan prawo się odwołać.
Kiedy rozpatrzymy.... (?)" Sędziny nie widać zza sterty
dokumentów. No tyle tu pracy..." Chciałbym mieć taką.
Przymierzać człowieka do "szablonu" i..."następny proszę!"
Następny i kolejny. Mijają dni. Mijam i ja. Przechodzę obok
siebie. Mogę odważnie spojrzeć sobie w oczy. Uczyłem się ,
pracowałem. Ręki nie wyciągałem po nic i do nikogo. Tego wypadku
także nie chciałem. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Miałem nie
żyć - żyję. Po co ?

korupcjogenne jest tworzenie dla lekarzy synekur w formie tzw."orzeczników"
weryfikujacych skierowania lekarzy rodzinnych lub specjalistów bądź to w
NFZ ,bądź to w ZUS. Dowolność tzw."orzeczeń" wynika z braku jasno określonych
kryteriów przyznawania deficytowych świadczeń i braku jednoznacznych procedur.

ZUS tłumaczy, dlaczego lekarze są tak daleko
Ta pani jest chyba bardziej chora niż ja (całkowicie nie zdolny do
samodzielnej rgzystencji) , albo powinna zmienić lekarza . Przejście od
przystanku do siedziby orzeczników ZUS w okresie zimowym grozi śmiercią lub
kalectwem . Chory , który udaje się tam po raz pierwszy nie wie co go czeka to
i nie stara się o wizytę orzeczników w domu . Te mapki to wielka ściema . Mało
kto je dostaje . Tym , którzy przyjeżdżają z poza Szczecina i tak na niewiele
się one zdają . W/g mnie Zus powinien nam zwracać za taksówki (stać ich ,
najwyżej nie dostaną premii)

Ale jak jedna ze stron ewidentnie kłóci się o coś w czym i tak nie ma racji,
to przecież nie jest to winą sądu, że przegra. Winić można adwokata, który ją
naciąga na kontynuowanie sprawy, winić taka osoba powinna siebie za głupotę.
Typowy przykład to "renciarze". Mimo że nic im nie jest (poza wrodzonym
wstrętem do pracy), to oni usilnie próbują wymusić na ZUS-ie czy sądzie
przyznanie renty. Pewnie że są i przypadki odwrotne i te są najbardziej
słynne (tu dużą rolę odgrywają lekarze-orzecznicy ZUS, którzy totalnie olewają
kwestię badań - stąd te pomyłki). Ale ile jest osób bezpodstawnie
pobierających renty? Teraz się je im odbiera. I to takie osoby dość często
wystęują w roli "męczenników wymiaru sprawiedliwości".

Oj Kasik !!! Wiem, ze to Cie nie pocieszy ale gdybym ja czekala az moj zaklad
pracy da mi stosowny wniosek to czekalabym do dzisiaj.
Na dwa miesiace przed uplywem 180 dni, czyli gdzies pod koniec listopada sama
wzielam sprawy w swoje rece i poszlam zapytac w kadrach mojego szacownego
zakladu pracy kiedy dostane wniosek w sprawie przedluzenia wyplaty zasilku
(zaklad zatrudnia okolo 500 osob, wiec spodziewalam sie, ze bez problemu
wniosek taki otrzymam). Nic bardziej mylnego - panie rozdziawily buzie i
powiedzialy, ze sama mam pojsc do ZUS i pobrac wniosek a jak juz wszystko
zalatwie to przyniesc im decyzje ZUS.
I tak tez zrobilam - sama pobralam wniosek z ZUS, zanioslam do kadr aby
wypelnily swoja rubryke, potem do lekarza prowadzacego a pozniej sama zlozylam
go w ZUS-ie. Niedlugo potem przyszlo wezwanie do lekarza orzecznika - stad moj
post.
Dziewczyny dobrze Ci radza, bo kadry jako platnik zasilku winny Ci dostarczyc
wniosek na 60 dni przed koncem okresu zasilkowego. Pisze tak na wniosku jak
byk.

Co do mnie to faktycznie stres byl niepotrzebny. Lekarz orzecznik okazal sie
mila, starsza pania doktor. Pani doktor najpierw wydala orzeczenie o
przedluzeniu wyplaty zasilku a nastepnie zaczela zadawac pytania. Potrzebna
byla tylko karta ciazy i dowod osobisty.
Pokazalam jej nadprogramowo wypis ze szpitala i kartoteke zabrana od lekarza,
ale obeszloby sie i bez tego.
Mialyscie racje, dziekuje Wam wszystkim za dodanie otuchy.

Hello, to niestety znowu ja (i ja- czyli 2w1 ).

Odnośnie ZUS-u : to była u mnie już druga kontrola w domu, pierwszy nalot
przeżyłam rok temu, jak chorowałam na zap. zatok, wtedy przyszła p. orzecznik-
lekarz i mnie wybadała i wypytała za wszystkie czasy, jeszcze nigdy tak ktoś o
mnie nie dbał w żadnej przychodni hihihihihi. A teraz były 2 panie, ale nie
chciały nawet wejść do domu, były zachwycone moją obecnością i tym , że
naprawdę jestem w ciąży (tego akurat nie da się ukryć)- wypełniły 3 formularze
i sobie poszły.

Poza tym chcę dodać, że mam akurat taką pracę, że naprawdę lepiej dla mnie i
dla Małej żebysmy były w domu,a nie w pracy.I bynajmniej nie czuję się mniej
uczciwą niż Kate777.

No i nie mogę się już doczekać finału!!!!!!!!
Cieszę się też, że dołączyła do nas nowa mama- Marzena - pozdrawiamy

czyli idac twoim tropem podobne afery powinny byc w kazdym oddziale ZUS w
Polsce wszedzie tam gdzie sa lekarze orzecznicy i komisje lekarskie ?? A tak na
marginesie to ZUS wykonuje to do czego jest zobligowany przez prawo uchwalane
przez posłow i senatorow, przyklepywane przez prezydenta tego kraju ? i w ten
sposob masz tych ktorzy stoja za wszelkimi aferami :)

Tak to ja rozmawialam z reporterem telewiaji WAlbrzych nakurat byl w starostwie
robil tam jakies nagranie .Jestem zona gornka to nas zony gornkow dotyka ta
sytulacja .Najpier martwilismy sie czy sczesliwie wyjada.Teraz martwimy sie z
czego mamy zyc.Pochodze z typowo gorniczej rodziny moja mam za to ze wychowala
4 synow na kopalni za komuny byla odznaczona tak szanowano gornkow.Irodziny
gornicze.Dzis rozmowa na ten temat trwla 5 minut.Wiem wiele rodzin jest w
takiej sytulacji zyciowej ale boli nas ze nikt ta sytulacja sie nie
przejmuje.Patrzymy jak byli gornicy opuszczaja swoje mieszkania ktore sami
budowali.Jak zdnia na dzien zamiera zycie towarzyskie .Kazdy sie boi co
przyniesie nastepny dzien.Sprawy w sadzie pracy mego mza wyslano na badania po
25 latach pracy na kopalni bo gornik maze sie zalamac jak zabiora mu
rente .Patrzymy jak przezywaja kazda sprawe jak w oczach maja lzy.Zarowno
orzecznicy sadowi jak i ZUS wprowadzaja nas w niemile sytulacje.Kto zatrzymywal
tym gornikom zajazdy na kopalni czyzby nie lekarze.Faktem jest ze gornik,ktory
przebuwal na rencie moze poprawic sie stan zdrowia ,ale dyskopatia
kregoslupa,pylica chyba nie.,tagze nadcisnienie i choroby serca.To powoduje
duza smiertelnosc wsrod gornkow.Patrzymy jak nagle umieraja i to niby zdrowi
gornicy.Co mial powiedziec orzecznikowi sadowemu maz ze zanim go zbadal
powiedzial ze bral trzy razy taka pensje,ze sa bieda szyby mozna popracowac
zobaczyc jak taka praca wyglada.Nie chcielismy tego nasi mezowie maja staz
pracy.To dlaczego nie mozemy w spokoju wychowywac nasze wnuki .

orzeczenie o czasowej niepełnosprawności
Może komuś sie przyda taka informacja. zaczerpnięte z innego forum. Na
wczesniaki mozna otrzymywać jakis zasiłek z zusu, w związku z orzeczeniem
czasowej / stałej niepełnosprawności. Wiadomo, że zwłaszcza na początku
wydatków zw. z wczesniakami jest sporo - leki, lekarze itp.
"Trzeba wziąć wniosek z okregowej komisji ds orzekania o niepełnosprawności
wypełnia lekarz prowadzacy składa sie z powrotem w tej komisji i potem czeka
na komisje hihi około miesiąca lekarze orzecznicy potwierdzają czasowa badz
trwała niepełnosprawnośc i wydają dokument potwierdzający to do zusu i zus
wypłaca jeśli mało zarabia to jeszcze coś sie należy ale nie wiem bo nas to
nie dotyczy"
Może ktos skorzysta - trzeba sprawdzić te informację, bo my z tego nie
korzystaliśmy.
Pozdrawiam
Daga i xymek 17.03.03

Badanie
Lekarz Orzecznik ZUS-uw trakcie badania zostawił napompowany mankiet od
ciśnieniomierza na na prawej ręce na wysokości serca na jedną minutę,aż ręka
zdretwiała i robiła sie sina. W tym czasie badał pacjenta słuchawką po
plecach,sercu. Co tym badaniem chciał potwierdzić lub wykluczyć.
Pacjemt skarżył się na choroby kręgosłupa i kołaczące serce.

Jeśli ktoś rzeczywiście jest inwalidą, to nie musi płacić.
Płacą zwykle ci którzy wiedzą , że nie są inwalidami, ale chcą mieć rentę.
Największy jednak problem z tymi, którym się tylko wydaje że są inwalidami i
czują się skrzywdzeni przez lekarza ZUS jeśli ten uzna inaczej.
W takim przypadku najlepiej jest odwołać się do sądu który to obiektywnie
rozstrzygnie.
Ludziom się wydaje, że wystarczy mieć jakąś chorobę (tak jak kiedyś było) aby
zostać rencistą. Obecnie orzecznik ZUS ocenia czy i jaką dysfunkcję choroba
powoduje i czy osoba z daną dysfunkcją może podjąć jakąś pracę z uwzglądnieniem
m.in. zawodu który wykonywała. Prędzej zostanie rencistą pilot niż referentka
z biura.
Przebyte w przeszłości i wyleczone choroby nie mają większego znaczenia. Ważne
jaki jest obecny stan zdrowia.

ja aktułalnie jestem na zasiłku rechabilitacyjnym lekarz orzecznik
zus chciał mi dac rete ale mi brakuje 10 miesiecy pracy do 4 lat ja
szukam pracy cały czas narzie z marnym skutkiem cieżko znaleść prace
ale te rechabilitacyjne mam puł roku i przez ten okres musze znaleść
prace bo inaczej zeby w ściane a internet mnie kosztuje 45 zł na
mieśac

To przykre , że lekarze orzecznicy wystawiają taką opinię tej chorej i
pokrzywdzonej przez los dziewczynce. Prawdą jest ,że lekarze orzecznicy to
sługusy ZUS-u i dla kasy zrobią wszystko a zasadę mają jedną - zabierać , nie
przyznawać żadnych świadczeń -jakby to były prywatne pieniądze ZUS. Banda
rekinów żerujących na pieniążkach ubezpieczonych w tym złodziejskim ZUS-ie.
Nie pozostało nic jak życzyć kochanym lekarzom orzecznikom złamania kręgosłupa
i oby nie dostali ani grosza i opieki.ZUS + ORZECZNICY = następna OŚMIORNICA.
Pozdrawiam

Lekarz-orzecznik ZUS jest pracownikiem ZUS. Czyje więc interesy ma reprezentować?
Już słyszę opinie, że lekarz to ma być lekarz, że przysiega Hipokratesa, że
obiektywizm ponad wszystko, etyka, dobro chorego ...
Wporzo, ale lekarz-orzecznik to np. ojciec rodziny, który chce pracować na
dobrze wynagradzanym stanowisku (nie wolno mu mieć innych chałtur), nie chce
stracić pracy, ma wytyczne pracodawcy i się do nich stosuje.
Jest powszechnie wiadomo, że część Polaków gra z ZUS-em w grę "złap jeśli
potrafisz". W tej grze przegrywają czasami uczciwi gracze.
Tylko niezależny orzecznik może być obiektywny.
Tego obiektywizmu można oczekiwać po biegłych sądowych.
Chociaż ostatnio ci też się nie popisali.

można się starać o zasiłek pielegnacyjny przysługuje bez względu na dochody w
rodzinie z tym że trzeba mieć orzeczenie, iż dziecko jest niepełnosprawne aby
otrzymac takie orzeczenie trzeba stanąc przed komisja lekarzy orzeczników zus,
kiedyś dawali na alergie teraz cięzko chyba że jest to choroba na nie
tolerancje glutenu lub śilna alergia połączona z astmą. Jest jeszcze
świadczenie pielęgnacyjne.....

korupcja
kto i kiedy wezmie sie za ZUS przeciez to oni daja najwiecej lapowek
lekarzom tzw. orzecznikom niech sie ktos tym zajmie i sprawdzi ile dostaje
orzecznik za jednego odrzuconego renciste przeciez to skandal sami buduja
palace a czlowieka bez nogi pozbawiaja renty czas z tym skonczyc poddaje to
panom dziennikarzom bo nikt inny tym sie nie zajmie

Prowadzę działalność gospodarczą polegającą na serwisowaniu maszyn i urządzeń
budowlanych w dość szerokim zakresie. Od dźwigów i suwnic począwszy a na
urządzeniach spawalniczych i elektronarzędziach skończywszy.
W maju ubiegłego roku uległem wypadkowi przy pracy. Doznałem urazu obu
nadgarstków i barków a przedewszystkim zwichnięcia obu łokci ze złamaniem obu
głów kości promieniowych które zostały amputowane.
Na zwolnieniu lekarskim przebywałem 270 dni. W między czasie przeszedłem zabiegi
rehabilitacyjne oraz rehabilitację w sanatorium.
Mam poważny niedowład obu rąk. Złożyłem wniosek o odszkodowanie i rentę i czekam
na decyzję ZUS.
Lekarz orzecznik w ZUS twierdzi ze dla "prywaciarza" renta się nie należy chyba
że uznana zostanie całkowita niezdolność do pracy, jednak wtedy muszę
zlikwidować działalność.
Nogi mam zdrowe, mogę tańczyć , śpiewać i mówić wiersze. Mogę też nadzorować
pracowników którzy robią we trzech to co do tej pory ja sam. Mogę też podpisywać
faktury a nawet je wystawiać (przy komputerze moje ręce a raczej ręka,
wytrzymują ok 20 min.)
Czy naprawdę nie można być rencistą i prowadzić działalność ?
PZDR.

Boli mnie już 6-ty rok.Wszystko.Ale,żeby nie było monotonnie,to okresowo boli
mnie coś bardziej.Teraz np.bolą mnie stopy-najbardziej haluksy,których nie mam
i dłonie w miejsczch "ręcznych" haluksów.Bolą mnie też ręczne stawy (tak jak
sie zaczynają palce).Rano muszą "odpstryknąć",żeby się wyprostowały.Nie wspomnę
już o mięśniach pleców,biodrach,kolanach.Przeżyłam migrenowe bóle
głowy,wściekły świąd całego ciała przez 2 dni i wiele wiele innych.Ale wyniki
mam super dobre.Chyba udaję,a może nie? Lekarz orzecznik w ZUS-ie powiedział
mi,że dla niego to ewidentna borelioza stawów i przyznał mi niezdolność do
pracy do końca tego roku,ale niestety bez świadczenia pieniężnego.Ech,co tam!
Możemy sobie tylko pogadać. Bardzo serdecznie cię pozdrawiam i pomimo wszystko
pokochaj siebie.

hej ! masz jakies dziwne informacje.. owszem po 180dniach zwolnienia masz juz
swiadczenie od zus ale kobiety w ciąży są bardzo rzadko wzywane na komisję
lekarską - po pierwsze jest to świadczenie przyznawane na krótki czas i
jednorazowo, po drugie jesli jestes na zwolnieniu to znaczy, że są do tego
przesłanki medyczne i zus raczej nie będzie podważał decyzji lekarzy. Ja jestem
na zwolnieniu od 4tc, w odpowiednim terminie dostałam papiery z pracy, które
musiałam przesłać do zus. Zus, jesli chce to sam już kontaktuje się z placówką
medyczną, w której masz lekarza i sam prosi o dokumentację medyczną dotyczącą
ciąży. Kopie są bezpośrednio odbierane przez lekarza orzecznika (lub
przesyłane )i na tej podstawie orzecznik wydaje decyzję. Z tego co wiem, nie
zdarzają się odmowy dla kobiet w ciąży. Więc jeśli lekarz daje Ci zwolnienie to
nie miej żadnych oporów!

Dokladnie przeanalizowalam podobny przypadek do Twojego. Tez jestem w ciazy na
L4 ale poniewaz pracuje w kadrach dokladnie przygotowalam sie do tego co mnie
czeka. Oczywiscie zwolnienie ciazowe jest platne 100% wynagrodzenia ale liczone
ze sredniej z 12 miesiecy. To ze mozna chorowac 6 miesiecy, a dokladnie 182 dni
to prawda. Pozniej przysluguje swiadczenie rehabilitacyjne do konca ciazy, ale
o jego przyznaniu decyduje juz lekarz orzecznik ZUS. Wiec jesli zwolnienia
dotychczasowe sa szyte grubymi nicmi, to swiadczenia mozna nie dostac. W
przypadku ciazy swiadczenie rehabilitacyjne platne jest rowniez 100% (napewno,
sprawdzilam dokladnie).
Zeby uniknac komisji lekarskiej w ZUS po tych 182 dniach choroby - mozna zorbic
tak: Powiedzmy ok. 5 miesiaca choroby zrobic jeden dzien przerwy w zwolnieniu
lekarskim (najlepiej jak bedzie to sobota lub niedziela, zebys nie musiala isc
do pracy) a pozniej zachorowac na inny symbol choroby. Do Zusu idzie zwolnienie
z symbolem choroby wiec nie beda sie czepiac. Ten manewr spowoduje ze
pracodawca bedzie zaczac zliczac okres zasilkowy, tzn. owe 182 dni poprosu od
nowa, a to juz wystarcza zeby urodzic.
A zeby bylo jeszcze jasniej dla pracodawcy - to zrobic przerwe 1 dzien -
przyniesc kolejne zwolnienie od internisty - a pozniej od swojego gina !

pozdrawiam

jest napisane na tym pisemku,że można się odwołać,ale ja dzwoniłam do mojej
kadrowej,która mi wyjaśniła,że wszystko ok i będę miała płatne 100%,więc myślę
że oni nie będą się odwoływać.Przyjęli decyzję i tyle.Z resztą dlaczego mieliby
to robić,przecież nie wiedzą czy i jakie są komplikacje związane z moją ciążą a
lekarz orzecznik z ZUS-u zapoznał się z kartą ciąży na podstawie której
przyznał mi świadczenie.Bedzie dodrze.Myślę,że dostaniesz pieniążki na czas.
Pozdrawiam )))))))

już gdzies to tutaj wpisywałam: ja czekałam dokładnie 2 (dwa) tygodnie, a całe
załatwianie zajęło mi 3 tygodnie (praca, lekarz, dostarczenie dok. do ZUS +
orzeczenie) do Zus-u dotarło 21.X a decyzję pocztą do domu dostałam 04.XI.
2006 r. Wg daty na decyzji, lekarz orzecznik potrzebował tygodnia aby tą sprawę
rozpatrzyć !! bo 28.X. zajmował się sprawą !! Odpowiedź oczywiście pozytywna
i nie byłam nigdzie wzywana, ani też nikt mnie nie kontrolował !!!
wnioski składałam na 30 dni przed końcem 182 dni L4 !!

Może warto zadzwonić do ZUS-u i się zorientowac w sytuacji - bo zdecydowanie za
długo to trwa !!

aniuta ma rację, dzwoń.

A co o terminów to ogólnie mają 30 dni od daty wpływu ostatniego dokumentu. Tzn
np u mnie 04 lipca złożyłam papiery, 04 sierpnia dostałam pismo że lekarz
orzecznik chce do mnie pryjść, przyszła 09 sierpnia, 25 wystawiła orzeczenie i
na decyzję od tej daty zus miał 30 dni, czyli decyzje mam z 24 września. I
jeszcze nastepne 30 dni na wypłatę(dostałam szybciej, około 20, bo
wymolestowałam panią w zusie co jeszcze potrzebuje żeby mi zapłacić. A
potrzebowała oświadczenie od pracodawcy, że jestem nadal zatrudniona i że
niezwłocznie powiadomią zus gdyby mnie zwolnili)

To taka ogólna paranoja, wszystko trwało ponad 3 miesiące, ale teraz kase
przelewają terminowo pod koniec każdego miesiąca.

Ale nie u każdego trwa tak długo.

Powodzenia

Dzieki wielkie za wszystkie wyjaśnienia i słowa otuchy. Poczytałam też trochę
inne wątki na tym forum (dotyczące oczywiście zasiłków), zajrzałam również na
strony ZUS-u no i uspokoiłam się trochę. Być może trochę spanikowałam, ale
dzięki wam zdobyłam bardzo cenne informacje. Szczerze mówiąc nie wiedziałam nic
na temat okresu zasiłkowego i związanych z tym pozostałych rzeczy. Jeszcze raz
bardzo dziękuję. A nawiasem mówiąc czy znacie przypadki, kiedy to ZUS w takich
bądź podobnych sytuacjach wydaje opinie negatywne o przedłużeniu okresu
zasiłkowego? I co wtedy, gdy lekarz orzecznik wydaje opinie sprzeczną z opinią
lekarza prowadzącego?
Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczek!
Magda i 33 tyg. księżniczka.

lekarz orzecznik zdobył wykształcenie korespondencyjnie na tajnych kompletach w
specjalizacji "likwidacja ssaków w ramach doboru naturalnego" - gratulacje dla
ZUS - jak się nie sprawdzi to na prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia

r i D e S t d i G e s T - wyszperane z sieci !!
Lekarka rekordzistka wystawiła 6 tys. zwolnień !!

Sprawę badali orzecznicy ZUS, a nawet policja gospodarcza, ale - jak przyznają
- są bezradni.

"Wychodzi, że lekarka Małgorzata S. wypisuje 30 zwolnień na godzinę, a to
technicznie niemożliwe.
Małgorzata S. prowadzi prywatną praktykę w Kielcach, w ubiegłym roku wydała 6
tys. zwolnień, a rok wcześniej 5 tys. "W województwie jest rekordzistą, ale w
kraju nie" - mówi dr Małgorzata Krawczyk, główny lekarz orzecznik ZUS w
Kielcach. Przyznaje jednak, że jej pracownicy badali dokumentację lekarską dr
S.: "Nic nieprawidłowego nie znaleźliśmy". "Jeśli zwolnienia wystawiane są na
krótki okres - tydzień, dwa - to nie sposób ich zweryfikować. Nie można
udowodnić, że ktoś tydzień wcześniej nie miał 38 stopni gorączki" - tłumaczy
jeden z pracowników ZUS - podaje dziennik.

W centrali ZUS działa program komputerowy wyłapujący wszystkich lekarzy,
którzy wypisują więcej niż 2,5 tys. zwolnień rocznie. W świętokrzyskim jest to
kilkadziesiąt nazwisk.

Jeśli okazuje się, że popełnili w niej jakieś błędy, mogą zatrzymać
upoważnienie do wypisywania zwolnień na trzy miesiące, a w poważniejszych
przypadkach na rok. ZUS może też wzywać na badanie chorego, aby stwierdzić,
czy rzeczywiście jest niezdolny do pracy. Gdyby lekarz zwalniał z pracy osoby
do niej zdolne, byłaby to również podstawa do wstrzymania upoważnienia do
wystawiania zwolnień. Do tej pory ZUS w Świętokrzyskiem nigdy nie wstrzymał
tych uprawnień żadnemu lekarzowi - pisze "Gazeta Wyborcza"

link info.onet.pl/940164,11,item.html

Hej, ja jestem na zwolnieniu od początku ciąży i spróbuję Ci pomóc. Lekarz
prowadzący może wystawiać Ci zwolnienie na "leżeć" lub "chodzić", w pierwszym
przypadku ZUS ma prawo przyjść do Ciebie z niezapowiedzianą wizytą i sprawdzić,
czy rzeczywiście przebywasz w domku. Jeśli Cię nie zastaną zostawiają kartkę,
że byli, a wtedy musisz podac jakiś powód Twojej nieobecności (np. wizyta w
laboratorium lub wyjście do apteki). Natomiast w drugim przypadku jest mniej
stresowo, bo możesz przebywać, gdzie chcesz. W czasie trwania zwolnienia ZUS
może Cię wezwać na komisję, aby zweryfikowac potrzebę przebywania na L4 i
wypłaty zasiłku (zdarza się to bardzo rzadko i tylko w podejrzancyh
przypadkach, np kiedy zostałaś przyjęta do pracy będąc już w ciąży lub krótko
przed zajściem). Na 60 dni przed upływem 180 dni przebywania na zwolnieniu ZUS
(chyba gdy firma zatrudnia do 20 pracowników) lub Twój zakład pracy (chyba
ponad 20 osób zatrudnionych) wysyła na Twój adres domowy formularz będący
prośbą przedłużenia okresu wypłaty zasiłu chorobowego. Ten formularz wypełnia
Twój lekarz ginekolog, opisując Twoje dolegliwości, zalecenia i sposób
leczenia, dołączasz do niego dokumentację lekarską (wynki badań, kartę ciąży,
kartotekę) i wysyłasz do ZUSu. Pozostaje Ci tylko czekać, albo dostaniesz
decyzję o przedłużeniu zasiłku do terminu przewidywanego porodu albo zostaniesz
wezwana na komisję. Na tej komisji wypytują o różne dolegliwości ciążowe,
samopoczucie i powody przebywania na zwolnieniu. Lekarze orzecznicy w ZUSie nie
mają prawa badać Ciebie, to nie są ginekolodzy, tylko lekarze różnych
specjalności (najczęściej dziadki i babcie na emeryturze). Decyzja jest
wysyłana do domu. W praktyce zdarza się, że wzywają na "spotkanie" z
orzecznikiem, ale nie zdarza się, aby prawo do dalszej wypłaty zasiłku
chorobowego nie zostało przyznane. Celem lekarza w ZUSie jest stwierdzenie, czy
Twój stan zdrowia rokuje na poprawę i czy jest szansa, że wrócisz do pracy, a
nie czy słusznie jesteś na zwolnieniu! Nikt nie odważy się podważyć opini
lekarza ginekologa, chociażby dlatego, że wiele dolegliwości ciążowych jest nie
do sprawdzenia (omdlenia, plamienia, nsilne nudności i wymioty, skurcze lub
twardnienia brzuszka np. a z powodu stresu). Ale przynudziłam!!! Serdecznie
pozdrawiam!!! Monika&Emilka (29 tyg.)

Zmienić lekarzy orzeczników ZUS
Ci co są juz się obłowili. Dajcie nowych!

Myślę, że warto zająć się w końcu funkcjonowaniem całej tej
instytucji. Miałem do czynienia wielokrotnie z orzecznikami
słupskiego oddziału ZUS. Nigdy nie zdarzyło się aby hrabia
przyszedł na czas, najmniejszy poślizg to 1 godz. Przekonani o
swojej wyższości reprezentują przynajmniej w Słupsku bardzo
chamski stosunek do petenta. Myślę, że przy tym bezrobociu
można znależć osoby kulturalne.Przecież takie podejście
świadczy o całej firmie. A jaka jest opinia o ZUS wystarczy
spojrzeć na wypowiedzi internautów na stronie onetu.
Na pewno lekarze orzecznicy są wybitnymi fachowcami. W ciągu 5
minut, bez badania i spojrzenia w dokumentację medyczną wyleczą
każdego. Dlatego ich zarobki sięgają 10000 zł, a z drugiej
strony ZUS przegrywa 40% spraw w sądach.
O sposobie podejścia do petentów świadczy chociażby taka
błahostka, że w piątek wieczorem otrzymuję informację iż od
wtorku mam się zjawić przeszło 200 km od domu na rehabilitację.
Do urzędasów tych nie dociera, że wyjazd na 24 dni wymaga
przygotowania, chociażby zakupow środków higieny, jakiegoś
dresu, czy butów sportowych. Wyjazd taki wymaga też zaplecza
finansowego. Może dla urzędników ZUS niewielkiego, ale dla
osoby utrzymującej się z zasiłku chorobowego i wykupującej leki
oraz płacącej za badania z własnej kieszeni jest to wydatek
znaczny.
Na przygotowanie się mam w sumie 1 dzień - poniedziałek. Wynik
nawet lepszy niż w wojsku.
Tylko myślę, że coś tu jest nie tak. Czas aby pracownicy ZUS
zrozumieli, że ludzie to nie bydło a oni nie są panami i
władcami. Ten ustrój już minął.
Pewnie, że są też oszuści, ale nie można wszystkich tak
traktować.
Minister finansów martwi się stanem budżetu państwa, a jak może
on wyglądać, jeśli ZUS przegrywa 40% spraw w sądach. Przecież
za to płaci właśnie budżet państwa.
Myślę, że czas aby media i rząd przyjrzały się funkcjonowaniu
tej firmy szczególnie pod kątem rozrzutności i marnotrawienia
pieniędzy budżetowych.