Dla Dany33 - przeczytane dzisiaj
Polacy - Niemcy: Rozmawiać ze sobą bez strachu

Blizny historii

BARTŁOMIEJ SOCHAŃSKI

W regionach zachodnich i północnych Rzeczypospolitej posiadacze ziemi obawiają się, że będą ją musieli niebawem zwrócić dawnym właścicielom lub ich następcom prawnym. Poczucie zagrożenia wzmaga się wraz z informacjami o powstaniu Preussische Treuhand GmbH & Co. ("Rzeczpospolita" z 2 października). Zagrożenie to nie jest realne, lecz trzeba je traktować poważnie, bo dla skutków społecznych nie jest ważne, czy lęki są rzeczywiste, czy urojone, ważne jest, że istnieją.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031014/publicystyka/publicystyka_a_11.html

[Przesyłam, żeby była jasność, jakie są podstawy prawne polskiej obecności na Ziemiach Zachodnich i Północnych]

· 

A sprawdzaliście czy to przypadkiem nie nadreaktywność? Mnie też usiłowali zbadać NA CO jestem uczulona, ale okazało się, że raz na nic, a raz na wszystko.

Nie powiem, sytuacja jest nieprzyjemna, bo na alergię coś zaradzisz (chociażby właśnie odczulanie) a nadreaktywność to po prostu ruletka - uczulisz się, nie uczulisz się, dziś na truskawki, jutro na płyn do kąpieli, dziś bardziej, do duszności, jutro to tylko wysypka. No, ale ma się pewność, że trzeba podawać leki i wiadomo jakie.

U alergologa może być różnie, mnie zdiagnozował dermatolog i dopiero po tym alergolog stwierdził, że może jednak się mylił :] Potem wyszło, że astma, blizny na płucach i reszta "atrakcji". Spróbujcie, a nuż będzie wiadomo, co robić.

Ja mialam nadcisnienie jeszcze przed ciaza i w trakcie jej trwania bralam leki
na obnizenie.Lekarz przez cala ciaze twierdzil ze rozwiazanie nastapi przez
ciecie.Nastawilam sie na to bo bardzo balam sie porodu w ogole a naturalnego
szczegolnie W sumie to nawet sie cieszylam ze bedzie "cesarka".Potem okazalo
sie ze urodzilam droga naturalna, wcale nie bylo strasznie i teraz sie ciesze bo
nie mam zadnych komplikacji ktore czesto bywaja po cieciu(no i nie ma blizny).
Nie wiem czy Twoje pytanie o szanse na "cesarke" nie wynika z tego samego - ze
wolalabys ja miec bo tak jest latwiej.
Ja jestem przykladem ze da sie naturalnie i pamietaj - zawsze porod naturalny
jest lepszy bo jak sama nazwa wskazuje - to jest naturalny sposob rodzenia
"silami natury" a cesarka to jest ingerencja medyczna - i nie zabieg a normalna
operacja.
Pamietaj zeby byc dobrej mysli a wszystko pojdzie dobrze.
Pozdrawiam.

agatha_mama ja znalazłam informacje na ten temat i to zupełnie przypadkiem...
"Są takie przypadki, w których używanie solarium jest zupełnie wykluczone. Nie
wolno korzystać z solarium, gdy:

*jest się w ciąży lub po urodzeniu, zwłaszcza gdy karmi się piersią,

*choruje się na tarczycę, nerki lub serce

*ma się rozległy trądzik, dużo pieprzyków i brodawek

*na skórze występują znamiona barwnikowe, blizny lub ktoś z rodziny miał
nowotwór skóry

*ma się objawy trądziku różowatego lub opryszczkę

*dotyczą nas problemy z rozszerzonymi naczynkami na ciele lub twarzy

*bierze się leki fotouczulające lub używa kosmetyków ze składnikami
fotouczulającymi.

Natomiast w przypadku wszystkich pozostałych osób, których te powyższe zakazy
nie dotyczą, decyzja czy ryzykować i opalać się w solarium czy nie zależy już
od nich samych."
to tylko malutki fragment... zainteresowanych tematem odsyłam do bardzo
ciekawej strony dla przyszłych i obecnych juz mam!
www.mediweb.pl/beauty/wyswietl_vad.php?id=907POZDRAWIAM!
Becia
a to moja myszka )
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0

· 

Witam,

ja biore juz od pol roku 75mg dziennie efectin ER (ten wolno wchlaniany przez
organizm). Lek jest super, po tygodniu zawrotow glowy i mdlosci zaczal dzialac
jak nalezy. Lęk mniejszy, humor lepszy, mniej zlych mysli! Zaznacze, ze
wczesniej bralem deprexetin wraz z doxepiną (trojpierscieniowy przecilękowy w
moim przypadku), ale po jakims czasie slabo dzialalo.
Gdy po konsultacji z moim psychitra postanowilismy powoli odstawiac Efectin,
zaczalem miec zawroty glowy i to samo co na poczatku kuracji (czyli norma), ale
co gorsze znowu powrocily symptomy depresyjne i lękowe.
Niedlugo ide znowu do mojego psychiatry, i bede sie przerzucal na cos innego,
bo strasznie tyje od tegoż leku. I nie chodzi tu o to, ze mi brzuch wyskoczyl
(mam 22 lata, takze wczesnie na brzuch :D, a wczesniej zawsze bylem po prostu
szczuply), ale nawet zrobily mi sie rozstepy na calych posladkach. Widac to sa
efekty uboczne, a nie chce zeby pojawily mi sie takowe na brzuchu lub udach, bo
blizny zostaja na cale zycie, takze kicha.
Tak wiec bede sie prawdopodobnie z powrotem przerzucal jakis SSRI i zobaczymy
co dalej.

Biore tez Tegretol, gdyz jestem lunatykiem i mam lęki nocne. Tegretol jest
lekiem przecipadaczkowym, i jak sie dowiedzialem lunatykowanie i terrory nocne
sa schorzeniami z grupy padaczkowej, i leczy sie je lekami przeciwpadaczkowymi.
Niezle.

No nic, troche dlugi ten, moj pierwszy post.

Pozdrawiam wszystkich Efectinowców.
Ogolnie rzecz biorac jest to super ekstra lek, aczkolwiek wyczytalem, ze nie
zostal jeszcze do konca przetestowany, i zostal za szybko wypuszczony na
rynek :/

Pozdro!
i paa

dzieki za pomoc.z tych lekarzy co podalas znam ananicza.moja siostra do niego
chodzi,przyjmuje w mojej miejscowosci prywatnie,z tego co wiem jest nawet
spoko.ja chodze do jego zony ktora jest dermatologiem i jest bardzo mila.bylam
u niej na konsultacji bo chcialam zrobic sobie laserek ale ona powiedziala ze
moga zostac blizny i ze jej kolezanka byla na jakims zjezdzie lekarzy i ze to
nie jest jeszcze bezpieczne i skuteczne przy chorobie.pomogla mi wyleczyc
tradzik jak przestalam brac leki.poradzila mi zebym woskiem usowala wloski z
twarzy.niedlugo mam zamiar znow sie do niej wybrac bo znow mam krostki:( musze
sie w koncu wybrac do ginekologa i zrobic znow badania bo swoja droga jestem
ciekawa czy znow hormony mi podskoczyly.

Hmm mi pomogły własnie hormony i antybiotyk Dopiero po roku leczenia są efekty,
mam nadz. ze trwałe.
Pogorszenie i podrażnienie natomiast przyniosły wszelkie leki i kosmetyki
dostępne w drogeriach.Poza "acne derm"- (polecam na blizny po trądziku, na
razie bez recepty jest w aptekach)
Wybierz sie do dermatologa, na każdego działa coś innego, ale to jest
wyleczalne jak najbardziej:).Tylko bez wyciskania !;)

Weź sobie parę piżam na zmianę i jakąś byle jaką do porodu. a i termometr,
sztućce, kubek i dużo wody do picia. Na mnie za krem do pupy nakrzyczeli. W
ogóle w tym szpitalu tylko krzyczeli na kazdego. Było nas 7 na sali, upał
niesamowity, a oni tylko darli mordy. Lekarze do bani. Jedna lekarka dała mi
leki na obkurczanie macicy, jak zobaczyła to ordynator to i mnie i ją zje...a.
poród miałam szybki i na luzie, szycie beznadziejne. Nie bolało, ale mam
straszne blizny i zrobił mi się odczyn zapalny od szwów rozpuszczalnych. Przy
karmieniu nie pomagają. Jedna dziewczyna miała depresję poporodową, a oni darli
na nią mordę. Jest tylko jedna miła pielęgniarka, która zawsze pomoże, reszta do
kitu. Po takim traktowaniu nie myślę o drugim dziecku, a na pewno już nie o
porodzie w tym szpitalu. Nie straszę nikogo, może tylko nam sie tak trafiło, a
dla innych były miłe.

Tak a ja czytalam ze maja wspolne "origin" czyli chyba po polsku zrodla.
mamy na USA forum takeigo ktory dostaje drgawek podczas ataku migreny i jest
to 100% migrena - zostal przetetsowany jak krolik.
Kilka osob mialo robiony rezonans magnetyczny ktory wykazal blizny na mozgu.
Osoby te zostaly blednie zdiagnozowane jako MS - stwardnienie rozsiane.
Potem zostalo ponad wszelka watlpiwosc ustalone ze blizne te, prawdopodobnie
na wskutek mini wylewow zostaly spowodowane przez migrene.

jesli chodzi o leki p/padaczkowe to tak stosuje sie na migreny.
jednym z bardziej skutecznych jest TOPAMAX -topiramate - ale ma tez duzo
skutkow ubocznych, wiec zawsze trzeba rozwazyc plusy i minusy.

Venus

No to ładnie. Wizytę mam za trzy miesiące. Czyli muszę cierpliwie czekać...ale
na co. Mam mieć jeszcze rezonans za pół roku. I nadal nie wiem co mi jest.
Wpadam w depresję:( Ale może ktoś jednak wie co oznacza taki opis. Bo znalazłam
stwardnienie rozsiane, boreliozę, blizny po mikro wylewach po aurze. I co tu
myśleć. Jestem w rozsypce, a dodatkowo moje dziecko ma padaczkę która póki co
nie reaguje na leki. Nie daję już rady. Wymiękam...

moja poprzednia lekarka stwierdzila ze nie chce ruszac nadzerki bo mogą byc
problemy z ciązą. jednoczesnie stwierdzila ze cos bedzie trzeba z tym zrobic.
nic konkretnego nie powiedziala.
inny lekarz powiedzial ze zna się na rzeczy i zrobi wszystko porządnie, tak jak
trzeba, mam sie niczym nie martwic, on swojej roboty nie zepsuje. ma leczyc
wiec leczy. powiedzial ze warto ją usunąć, gdyz w przyszlosci mogą być
problemy. miałam zamrażaną, tydzien temu lekarz powiedzial ze wszystko pieknie
sie zagoiło. mam nadzieje ze bedzie dobrze :)

o zamrażaniu czytałam ze jest bezpieczne. dopiero wycinanie kawałka szyjki (w
momencie kiedy zaczyna sie stan rakowy) jest czesto przyczyną bezplodnosci ze
wzgledu na zrosty i blizny. o wypalaniu dawno nic nie slyszalam, myslalam ze od
tego sie juz odchodzi. w kazdym razie moja mama miala wypalaną nadżerke a po
paru latach urodzila mnie :)

teraz są bezpieczne leki na nadzerke, aplikuje je lekarz, są nieco mniej
skuteczne niz wypalanie czy zamrazanie, ale na leczenie nadzerki małej lub
sredniej wielkosci nadają sie znakomicie. za taki zabieg trzeba zaplacic,
zamrazanie jest w calosci refundowane.

Dowiedzialam sie wlasnie, ze istnieja tez leki zmniejszajace potliwosc. Podaje
sie je pod kontrola lekarza. Dodatkowo mozna leczyc sie z nadzmiernej
potliwosci przez przeciecie "nerwow potowych". Operacja nazywana jest EBS badz
ETS i wykonywana za pomoca endoskopu (minimalna inwazyjnosc). Operacji w
obszarze pach sa trzy rodzaje. Wczesniej wymienione odsysanie, wyciecie
gruczolow (straszne sa po tym problemy ze skora i ogromne, widoczne blizny -
nie oplaca sie, do tego nie mozna wyciac wszystkich gruczolow, bo nie byloby
czego zszyc), przeciecie nerwow prowadzacych do gruczolow potowych (ale nie
prowadzi to zazwyczaj do pelnej suchosci, a do tego zdarzaja sie nawroty
hyperhidrosis). Wydaje sie, ze najlepsze jest endoskopowe przeciecie "nerwow
potowych". Wszystkie operacje wykonywane sa w Niemczech.. W Polsce to moze
wykonywana jest bardzo inwazyjna operacja przeciecia nerwow, przez zrobienie
naciecia w jamie brzusznej, albo klatce piersiowej i dojscie jakos, co
pozostawia ogromne blizny, czesto: biegunki i problemy z potencja. Jakby co, to
sie wiecej dowiem.

Ja początkowo leczyłam farmakologiczne, ale nie zniknęły. Później zrobiono mi
laparoskopię. Super szybko wracasz po niej do formy. Niewielkie blizny
pooperacyjne i ogólnie koniec z problemem.
Teraz jestem w 31tygodniu zdrowej ciązy
Wszystko zależy od tego czy Twoje torbiele zareagują na leki i jak duże są.
Czasami zbyt duże mogą grożić np.usinięciem jajnika i nie ma co zwlekać z
opercją

to takie maleńkie "blizny", które zostały po zapaleniu lub po torbieli. Są
chyba leki na to , aby je rozpuścić. Zrosty mogą się pojawić nawet po
przeziębieniu - ja tak miałam. Gin. część rozpuścił ale troszkę zostało. Nie ma
się co martwić na zapas
pozdrowionka

Mięczak zakaźny
Witam,

u mojej dwuletniej córki dermatolog zdiagnozował mięczaka zakaźnego:
przepisał duofilm i aldarę, uważając że wymrażanie u tak małego dziecka jest
zbyt stresujące. Ale czy te leki naprawdę pomogą, ponieważ we wszelkich
publikacjach pisze się jedynie o usuwaniu mechanicznym i właśnie o wymrażaniu.
Czy nie lepiej żeby dziecko trochę popłakało i wymrozić wszystko dokładnie? I
drugie pytanie: czy po wykwitach zostaną jakieś blizny?

Z góry dziękuję za radę
OLA S.

Napisalam Ci, ze leki, ktre dostawala Twoja corak stosowane sa przy:
1. pierwszy - przy pecherzu nadreaktywnym
2. drugi przy problemach z prostata.

Tak jak jeszcze widzialabym sens stosowania leku pierwszego u dzieci niektorych
(po oczywiscie badaniach urodynamiczncyh i stwierzdenieu wlasnie takich
problemow) to wybacz, al enie sadze, by akurat moje dziecko mialo problemy z
prostata, choc cholera wie, moze juz ma Nie wiem i nie za bardzo chce mi sie
nad tym zastanawiac.

Jak widac metoda, ktora stosowaliscie byla tylko oszukiwaniem siebie, czy tez
was ogolnie, bo dziekco jest dalej chore, moze ma blizny na nerkach, kto wie. Ja
bym zrobila badania.

Ja bralam leki od pierwszego praktycznie ataku. Problem czesto polega na tym,
ze trudno jest leki dobrac. I ja mialam leki zmieniane. Teraz na przyklad znow
zwiekszono mi dawke, dopoki po porodzie sie wszystko nie uspokoi. Wtedy pewnie
wroce do mniejszej dawki. I tak biore 2 leki - tak ustalono, ze bedzie
najlepiej.
Mialam wpierw badanie EEG na "zywca" a potem po uspieniu. To dalo jakis obraz.
Oczywiscie i tomografia mozgu, by wykluczyc ew. blizny w mozgu.
A po lekach... Powiem tak - gdy tylko zaczelam brac te leki - dostalam
szaelnczego wrecz apetytu, potem przytylam okolo 20 kg, zgubilam tylko 13. Ale
to chyba w przypadku dzieci dziala odrobine inaczej.
Nie wiem skad jestescie i pod czyja opieka.

A ja uwazam - mimo tego wszystkiego, co juz kiedys tu pisalem - ze
rozszczep nie jest az TAK skomplikowana wada, aby poddawac sie
przeszczepowi calej twarzy.Z tego,co wyczytalem to po takiej
operacji tez zostaja blizny i przez cale zycie trzeba brak leki,
aby organizm nie odrzucil "nowej twarzy".W porownaniu z tym
niewielka blizna po rozszczepie wydaje sie drobiazgiem.Zreszta w
tych czasach skutki rozszczepu leczy sie bardzo dobrze (zwlaszcza w
IMIDZIE i na ul.Koziej).Oprocz tego leczenie rozszczepu dotyczy
chyba w wiekszej czesci tego co wewnatrz - podniebienie, wnetrze
nosa..Reszte - nos z zewnatrz, blizne na wardze i linie ust - mozna
w latwiejszy lub trudniejszy sposob skorygowac i nie potrzebny jest
tu zaden przeszczep czesci twarzy.
Moze nie wszyscy sie ze mna zgodza....
Wszystko, co tu wyzej napisalem opieram wylacznie na wlasnych
przemysleniach i doswiadczeniu.

Witam. Mój synek 28 stycznia 2010 miał przeszczep kości do wyrostka na Koziej.
Wszystko odbyło się szybko bo nie mieliśmy operacji w planach ale konieczny
okazał się drenaż i gdy zadzwoniłam 26 stycznia żeby znaleźć jakiś termin to
dowiedziałam się że zachorowało dziecko i wolny jest 28. 27 szybka konsultacja u
Pani profesor i 28 operacja. Mój synek miał wielki rozszczep a mimo to jak na
razie nie ma komplikacji. Pomimo ingerencji w buzi, uszach i na nóżce jest
spokojny, wesoły. Po 2 dniach odstawiliśmy leki przeciwgorączkowe bo gorączki
wcale nie było. Po 3 dniach zeszła opuchlizna. Od początku chętnie je i pije
choć tego najbardziej się obawiałam. Chodzić zaczął na drugi dzień. Na początku
było ciężko ale już tydzień po biegał. Mam więc nadzieję ze przeszczep się
przyjmie. Pierwszą operację też miał na Koziej w wieku 4 miesięcy. Było troszkę
gorzej bo przez 2 tygodnie nie chciał jeść. Sondę wyciągnął sobie po 2 dniach i
na siłę był karmiony czym się dało. Później zaczął ciągnąć smoczek bez żadnych
problemów. Zrobiła się dziurka wielkości łebka zapałki ale lapisowanie pomogło.
Blizny właściwie mu nie widać więc teraz nawet nie miał ruszanej. Opieka po
operacji super. Pielęgniarki bardzo miłe i doświadczone. Pani profesor jest do
dyspozycji właściwie zawsze. Podsumowując to poza problemem z jedzeniem po
pierwszej operacji żadnych komplikacji nie było. Polecam więc Kozią i Panią
profesor wszystkim którzy mają możliwości by leczyć dziecko prywatnie. Pozdrawiam

ja na wycięcie znamion zdecydowałam sie w szpitalu nr 1 w Bytomiu ul.
Żeromskiego. Sam szpital ma opinię taka sobie, ale jest tam coś takiego jak
chirurgia jednego dnia. Przyszłam, wycieli, wyszłam. I jeszcze dostalam leki
przeciwbolowe "na potem", bo sobie zażyczyłam. Pielęgniarki miłe, chirurg znał
się na rzcezy. Teraz tylko pracuje nad zlikwidowaniem blizny:)

na zabieg wybrałam szpital nr 1 w Bytomiu (ul Żeromskiego). Sam szpital nie
cieszy się co prawda wyśmienitą sławą, ale mają tam coś takiego jak chirurgia
jednego dnia. Trzeba mieć tylko skierowanie. Personel miły, zwłaszcza
pielegniarki, a chirurg zna się na rzeczy. Umówiłam się na termin, przyszłam,
dwie godziny później leżałam już na sali operacyjnej. A za kilka następnych
godzin byłam w domu. Dali mi nawet specjalne leki przeciwbólowe, bo sobie
zażyczyłam. Potem to już tylko codzienne wizyty - zmiana opatrunku. Po tygodniu
wyciagają szwy. I zostaje już tylko smarowanie czymś, żeby usunąć blizny.
Właśnie nad tym pracuje :)
oczywiście za nic nie płacilam

Hydrokortyzon jest hormonem. Leki te podaje sie na ciężkie objawy alergii,
także skórnej - stąd pewnie przepisano je mamie. Lekarze odradzaja stosowanie
tego typu środków bez potrzeby a nawet jeśli sa one zalecane to na krótki czas.
Przebarwienia usuniesz albo kwasami albo może Cepanem lub Contratubexem, które
usuwaja blizny (a przynajmniej powinny je splycić).

nie iwem jak te leki działają, ale działają. mnie nawet rozstep usunely, a to
ponoc trudne.
nie przejmuj sie, bedzie coraz lepiej. Moja mama miala poparone cale
przedramie i dlon (wlewala wode z czajnika do termusu i polala sobie po
rece... jak masz tylko 3 male blizny to nic nie bedzie widac.

Któraś dziewczyna pytała się o tetracyklinę.Osobiście jej nie brała, ale mój
chłopak przez pół roku się nią leczył a dodam, że to co on miał na twarzy to
był koszmar. Najgorzej, że te wszystkie ozdoby pojawiły mu się dopiero jak miał
21 lat. Wcześniej miał gładziutką twarz. Kasy trochę poszło na wizyty prywatne,
badania i leki. Ale poprawa jest widoczna. Wszystkiego się nie pozbył, od czasu
do czasu pojawiają się jeszcze jakieś parchy(tak to wygląda)ale pozostały mu
okropne blizny.Pani doktor powiedziała mu, że jak nic nie będzie się już robić
to będą usuwać blizny.Nie wiem w jaki sposób ale kosztowny, tyle wiem. Tylko
kiedy nic się nie będzie już robić.Zobaczymy.Ja tez przez większość swojego
życia miałam trądzik, chodzilam do lekarzy i dostawalam za każdym razem coś
innego. Poprawy nie widziałam.Teraz wiem, że to wszystko przez zaburzenia
hormonalne, miałam przygody z jajnikami( do tej pory mam).Jak zaczęłam brać
tabletki antykoncepcyjne to wszystko zniknęło.Za rok chcę odstawić(planujemy
dzidziusia)to pewnie znowu mnie wysypie, ale coś za coś.

Aniu, znam jedną osobę, która jest po operayjnej korekcji biustu. Jej piersi,
owszem są ładne i jędrne ale ona bardzo sie nacierpiała, miala trudno gojące
się blizny, mówiła, że boli ją cały tułów, silne leki przeciwbólowe nie
rozwiązały sprawy, przez dwa tygodnie praktycznie nie spała, blizny sa
niestety wciąż widoczne! Wydaje mi się, że lepiej zamiast na operacje, lepiej
przeznaczyć pieniądze za zakup pięknej bielizy.

Blizny po ospie wietrznej i jakie leki zastosowac?
Moze ktos z Was wie z wlasnego
doswiadczenia, jakie sa najbardziej skuteczne leki na leczenie blizn po ospie
wietrznej. Mialam przyjemnosc przechodzic te chorobe ponad miesiac temu,
zostawila niestety kilka nieciekawych blizn i dlatego mam takie pytanie.

Co do zaskórników, z założenia pewnego rodzaju alternatywą dla oczyszczania są
leki z grupy retinoidów stosowane zewnętrznie np. izotretynoina
(preparat "izotrex"). Maję one stymulować złuszczanie sie naskórka i
oczyszczanie się porów. Niestety na receptę. Jakbys zaczęła stosować - istitna
uwaga: nie wolno na świeżo umytą skórę, musi z 0,5h przeschnąć, inaczej
preparat wchłania się zbyt głęboko i może powodować podrażnienia. Zresztą,
jeśli leczyłaś trądzik, to pewnie się z nimi spotkałaś.

Jesli chodzi o blizny mam podobny problem, ale do tej pory nic mądrego nie
wymyśliłam. No może preparaty typu "effaclar K", ale skuteczność malutka.

Do Marzek i Martoliny
Witajcie dziewczyny!!
Marzek!! Kiedy idziesz do swojego gina? Bardzo mnie nurtuje sprawa rozejścia
się blizny. Co to jest? Czym to grozi? Napisz bardzo proszę jak się czegoś
dowiesz. Ja mam skurcze w umiarkowanych ilościach na szczęście. Byłam na
fenoterolu - bardzo poważne problemy z sercem i cukrzyca -mam zmienione leki.
Teraz turinal i kaprogest.
Martolina tez mam kota, już ma 12 lat i bez problemu zaakceptował pojawienie
się nowego członka rodziny 9 lat temu. Dokładnie obwąchał i przez pierwszy
okres raczej unikał konfrontacji. Poradzisz sobie. My też jesteśmy sami w
Warszawie. Babcie 400 km od nas. Nauczysz się szybciej samodzielności.
Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy.

Myślę że to jednak nie jest mój wymysł że dokładnie od 5 lat, gdy nie jemy z
mężem mięsa poza rybim, w ogóle nie chorujemy, miewamy tylko katar. Wcześniej
regularnie kilka razy w roku rozkładało nas silne przeziębienie, czasem grypa.
Konieczne były silne leki. Teraz nie leczyłam się dokładnie 5 lat. Tak nagła
zmiana u 2 różnych osób - przypadek? Mąż od dawna leczył się na potworne liczne
ropne wypryski na plecach. Lekarze załamywali ręce, nic nie pomagało.
Wyeliminował tłuszcze zwierzęce i wszystko ustąpiło, plecy jak nowe, pomijając
blizny po zmianach. Nawet jego lekarz stwierdził że widocznie rzeczywiście
przyczyna była w diecie i tłuszcze zwierzęce mu nie służą. Tymbardziej że ma
teraz lepsze wyniki krwi. Wiadomo że to jak się odżywiamy wpływa na
funkcjonowanie całego naszego organizmu. Pewnych zmian w swoim organiźmie nie
można sobie tylko wmawiać - jeśli są tak oczywiste.

popieram, kup dermazin i cienko smaruj, to swietna masc nastepnie jak sie zagoi
to cepan na blizny- to jest to samo co contractubex ale duzo tanszy jest
jeszcze odpowiednik tych masci herbapolu ale nie pamietam nazwy- spytaj w
aptece jest jeszcze tanszy nie ma sensu przeplacac gdy te leki maja dokladnie
ten sam sklad i dzialani.A swoja droga ja bym temu lekarzowi powiedziala do
sluchu!

wypalic czy solcogyn?
juz wczesniej zadalam to samo pytanie. Stwierdzono u mnie duza nadzerke i
lekarz polecil mi zastosowanie solcogynu z racji iz jeszcze nie rodzilam (
22 lata). Z innych zrodel uslyszalam iz solcogyn i jemu podobe leki stosuje
sie przy malych nadzerkach i to nie zawsze z oczekiwanym skutkiem. Zalecono
mi wypalanie. Kazdy z lekarzy mowil inaczej, jeden iz nie ma przeciwskazan
do wypalania, drugi ze ewentualne blizny moga utrudnic rozwarcie sszyjki
macicy przy porodzie.
Chcialabym poznac inne opinie w tej kwestii, poniewaz pewnym jest ze duza
nadzerke trzeba usunac. tylko jak?

z gory dziekuje

prosze o opinie
czy u mlodej kobiety (22 lata) ktora jeszcze nie rodzila lepiej jest usunac
duza nadzerke plynami czy zabiegowo? jeden lekarz powiedzial ze leki duzej
nadzerki nie usuna i nie ma zadnych przeciwskazan do wypalania; kolejny
natomiast iz absolutnie nie mozna wypalac, moga powstac blizny co moze
spowodowac komplikacja przy porodzie.
Jak to jest?
czy po porodzie w takim razie mozna juz wypalac i nie przeszkodzi to w
kolejnych?

Ciąża i stany lękowe
Jestem w drugiej ciąży, mam termin orientacyjnie na połowę sierpnia 2003.W
odróżnieniu od pierwszej ciązy - teraz w ogóle nie widać brzucha, obraz na
usg jest bardzo niewyraźny (lekarz twierdzi, że to przez liczne blizny i być
może zrosty pooperacyjne, które odbijają fale usg, jestem bowiem po
cystektomii i cesarskim cięciu).Właściwie wiem o ciąży tyle, że dziecko żyje
i wg jakichś tam wymiarów, bodajże główki, ciąża jest niecałe 2 tyg. mniejsza
niż to wynika z obliczeń.Stąd zrodziła się moja obsesja na temat jakiejś wady
tego dziecka.Trudno mi przestać o tym myśleć, sama jestem osobą
niepełnosprawną i nie wyobrażam sobie mieć niepełnosprawne dziecko.Mam
nadzieję, ze to tylko moje lęki i urojenia.Teraz jest to 18-19 tydzień ciąży,
ruchów płodu nie czuję.Co mam zrobić, żeby się uspokoić, czy jest jakaś
metoda aby już teraz dzięki jakiemuś "szkiełku i oku", za pomocą jakiegoś
nieinwazyjnego badania dowiedzieć się o moim drugim dziecku czegoś więcej?
Mam 29 lat i 2 letniego zdrowego syna. Na poczatku pierwszej ciązy brałam
Tegretol, w ok.3 m-cu odstawiłam.Na początku drugiej ciązy brałam Deprexetin
i silny antybiotyk, bo bardzo chorowałam.Co mam zrobić żeby przestać się tak
bać??Bardzo proszę o poradę.
Agnieszka

ap77,

kłykciny są wywołane wirusami i jaki takie trudno się leczą, mają tendencję do
nawrotów.
Powinnaś przyjmować przez dłuższy czas leki poprawiające Twoją odporność,
chociażby te pochodzenia roślinnego np. Esberitox (w aptece bez recepty) lub
syntetyczne np. Groprinosine (na recepte).
Same kłykciny można usuwać farmakologicznie bądź laserem. Tej ostatniej metody
nie polecam ze względu na blizny, które jeśli są zbyt rozległe mogą stać się
problemem (zaburzenia nawilżania, brak elastyczności).
Dobrym lekiem jest Condylinum, którym miejscowo smarujemy zmiany. Po 2-3 dniach
nie ma śladu po kłykcinach.

Pozdrawiam
N.

Hej dziewczyny
Jak dobrze że znalazłam Wasze posty - bo już myślałam że jestem jakaś "jedyna"
Otóż mam 26lat i od zawsze moja twarz była nie taka jak trzeba. A ostatnio to
pilnie poszukuję właśnie DOBREGO dermatologa ze Szczecina bądź Poznania.
Trądzik trądzikiem ale od ok. 1,5 m-ca zaczęły mi się robić takie ropne krosty
których za nic nie można do końca wycisnąć ( ble (sorki za szczegóły) ale już
nie wiem co to??
Od początku: hormony ok (testosteron w górnej normie) jajniki ok. itp. ale
biorę diane od 2m-cy bo myślałam że to pomorze - ale nie pomaga NIC. Smarowanie
nie pomaga więc myślę że to jakieś bakterie - miałam tak kiedyś - jeździłam do
Szczecina właśnie tam robił mi badanie skóry i przeważnie znajdował
się "winny". u mnie w Gorzowie niestety od dermatologa można dostać tylko
antybiotyk. Tak mnie leczyła rok temu. Brałam jakieś leki, 2 antybiotyki, maści
i po pół roku musiałam usunąć u chirurga torbiel - ale teraz wśród tych krost
wcale nie widać blizny. Czy jest coś takiego jak trądzik torbielowaty??
I jeszcze problem jest w tym że jak robią się te krosty to to boli.
Czy Wy robiliście jakieś badania pod kątem bakterii?? u dermatologa?? czy tylko
od razu bez sprawdzania leki?? Aż jestem zła na siebie że rok temu nie byłam w
Szczecinie to pewnie już się wtedy zaczęło a jak brałam antybiotyki przez 3m-ce
to się "uśpiło" ale mądry Polak po szkodzie
Pozdrawiam
Justyna
A może polecicie mi jakiegoś dobrego dermatologa??

proszę poradzcie, co z tym bólem!
Ok 5 lat temu trafiłam na Izbę Przyjęć z bólami w okolicy lędźwiowej-
stwierdzono kamicę (małe kamyki do 5 mm). Od tamtej pory ból był coraz
częstszy i silniejszy i uniemożliwiał jakiekolwiek poruszanie się. Ciągle
mówili, że to kamyki, ale przecież kolka nerkowa nie boli non stop. Od
miesiąca bóle są tak olbrzymie, że brak słów, aby to opisać. Prawie w ogóle
nie chodzę, nie mogę się ruszać. W badaniu usg-heh brak kamicy, jedyne co
jest to jakieś blizny pozapalne (????????), badanie krwi i moczu w normie.
Badanie palpacyjne też ok. Nie wiem co to może być, żadne leki nie pomagają,
lekarka pierwszego kontaktu dała mi Tramal, bo słabłam z bólu. Proszę
podpowiedzcie co to może być. Mam 27 lat, 170 cm wzrostu, 50 kg wagi. W
chwili obecnej mało jem, piję, gdyż nie jestem w stanie nic przy sobie zrobić
z powodu tego bólu, któr narastał od 5 lat, a teraz mam wrażenie, że jest
apogeum.Poradzcie proooszę

zizi00 napisała:
>
> Ja, po moich doswiadczeniach, wierze ze rehabilitacja
> czyni cuda

Tak -prawidłowa rehabilitacja tak. On bezpośrednio po pierwszej operacji
rehabilitował się w centrum medycyny sportowej. Mozna przypuszczać, że jeden z
najlepszych ośrodków w Polsce. Rehabilitacja schrzaniła mu efekty operacji.
rehabilitant zerwał mu (na siłe!) jakies wiązania, jakieś blizny. Potem była
operacja za granicą+ 2 tyg. rehabilitacji. Potem za 2 miesiące znów tam
pojechał na rehabilitacje.
To było póltora roku temu i do tej pory noga codziennie daje o sobie znać.

Dopytam się dokładnie, jaka postawili mu diagnoze. Wiem tyle, że zerwane
wiązadła i odłamana rzepka. Brał leki na odbudowanie rzepki.

dzieki za odp. pozdr., A.


U mnie oprócz nadczynności był jeszcze guz na lewym płacie. Leczenie zaczynalam
od zrobienia poziomu hormonów gdzie tsh wynosił 0,00, natomiast t3, t4 były
podwyższone chyba ze dwa albo trzy razy. Serce kołatało jak oszalałe, ręce
latały jak u alkoholiczki, spać po nocach nie mogłam bo miałam jakieś lęki a
żarłam za trzech. W ciągu trzech miesięcy schudłam ok 20 kg co przy moim
wzroście 173 dawało wagę 48 kg. Nareszcie byłam chuda ;))
Leczenie zaczęłam od środków uspokajających, (tego ci nie dopisałam)
propranolol i jeszcze były leki których nazwy teraz nie pamiętam. Zaczynałam od
11 tabletek dziennie gdzie po pięciu miesiącach zeszłam do trzech tabletek od
hormonów, i pół propranololu. Środki uspokające wcześniej mi odstawili.
Wyregulowali mi hormony i poszłam pod nóż. Teraz jestem już 2,5 roku po
opreacji blizny nie widać, a tylko codzienni rano biorę tableteczkę na pół
godzinki przed śniadankiem. Hormony robię co pół roku, jedynie treaz kiedy
jestem w ciąży musze je kontrolować co trzy tygodnie, zeby z dzieckiem było
wszystko ok.


Liszaj rumieniowaty,choroba tkanki lacznej-kolagenozy o podlozu
autoimmunologicznym,polegajaca na wzmozonym wytwarzaniu
autoprzeciwcialskierowanych przeciwko roznym skladowym komorki,glownie jadra
(przeciwciala przeciwjadrowe ANA).Tworza sie kompleksy immunologiczne,ktore
odkladaja sie w skorze i narzadach wewnetrznych,uszkadzajac tkanki.Szczegolne
znaczenie odgrywaja przeciwciala przeciw natywnemu DNA,okreslenie ich miana ma
istotne znacznie w diagnostyce.Przyczyna nie jest znana,role czynnikow
prowokujacych zaburzenia w ukladzie immunologicznym odgrywac moga:swiatlo
sloneczne,niektore leki,czynniki wirusowe i bakteryjne,czynniki genetyczne.
Wystepuje w dwoch postaciach skornej (DLE) i ukladowej (SLE).Postac skorna
(ogniskowa)przewlekla,bez zmian narzadowych,charakteryzuje sie zmianami
rumieniowo-naciekowymi,dobrze odgraniczonymi z rogowaceniem na
powierzchni,szerzacymi sie obwodowo,pozostawiajacymi blizny.Dotycza glownie
twarzy (typowy ksztalt motyla),skory owlosionej glowy,uszu i warg;zjawiska
immunologiczne sa slabo wyrazone;przebieg;bardzo przewlekly z zaostrzeniamipod
wplywem slonca.Leczenie polega na stosowaniu lekow przeciw malarycznych
(chlorochinina i pochodne)oraz miejscowo masci steroidowych.

sadze, ze chodzilo Ci wlasnie o postac skorna, jezeli chcesz tez informacji o
postaci narzadowej daj znac.

Zrodlo:MEM PWN

a może chodzi nie o problemy nerwowe(psychologiczne)ale neurologiczne-tzn.z
uszkodzeniem nerwów biegnących razem z naczyniami żylnymi po bokach kręgów
ogonowych-skoro kot mógł być "tak załatwiony" przez inne koty to chyba znaczy,że
wychodzi na dwór a tam sie różne rzeczy zdarzają-łącznie z najechaniem kołami
samochodu pod ktorymi koty uwielbiają się chować,w niektórych schorzeniach
metabolicznych i wrodzonych może dochodzić też do zatorów w naczyniach i tak
mogło się zdarzyć w przypadku tętnicy ogonowej(jesli ogon jest jeszcze ukrwiony
to mogą pomóc leki udrażniające naczynia-antykoagulanty+steryd+leki poprawiające
ukrwienie)-ALE KONIECZNA JEST DOKŁADNA DIAGNOZA
najlepiej zasięgnąć jeszcze jednej opinii lekarza(o ile oczywiście wykluczone są
inne przyczyny-zatkane gruczoły przyodbytowe i pasożyty lub np.blizny po
ugryzieniach,zranieniach na ogonie),zwłaszcza jeśli widać że kot nosi ogon cały
czas nienaturalnie,a nie tylko go wygryza

Cześć dziewczyny!!! Powiem szczerze, że zadowolona wcale nie jestem z waszych
wypowiedzi, no ale czego mogłam się spodziewać, przypuszczałam, że i tak może
być, chociaż są pewnie jakieś wyjątki, że jest o.k. A teraz od początku; za
każdym razem kiedy szłam do gina, a byłam u kilku, to pierwsze pytanie podczas
badania było takie; czy miała pani robioną kiedyś operacje macicy? zawsze
odpowiadałam nie!!! W końcu ostatnio a mam cykle monitorowane, latam jak głupia
na usg, ten sam lekarz zadał to pytanie dwa razy w odstępie miesiąca i w końcu
zapytałam-panie doktorze czy jest coś nie tak z moją macicą? bo każdy lekarz
pyta o to samo!!! A on na to; pani macica wygląda tak, jakby brakowało jej
kawałek części. Z początku myślałem, że to są jakieś blizny, ale teraz już
jestem pewny, że ma pani dwurożną macice. Zrobił Mi wtedy taką specjalną
głowicą usg i dokładnie pokazywał jak ona wygląda, powiem szczerze, że za dużo
na tym monitorze nie widziałam, chociaż coś tam jednak dostrzegłam. Powiedział,
że macica ma kształt gruszki odwróconej do góry nogami, a moja macica wygląda
jak serce a może nawet jak uszy królika z przegrodą-nazwijmy to przepaść.
Zapytałam oczywiście czy to może w czymś przeszkadzać? odpowiedział; dobrze by
było gdyby jajeczko zagnieździło się na samym dole bo inaczej nie będzie
miejsca i trzeba będzie brać leki na rozciągliwość macicy!!! To wszystko co się
dowiedziałam i tyle wiem, dlatego prosiłam Was o pomoc, za co bardzo dziękuje.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:)))

napisałam wam maile ale wróciły. Więc tak po krótce; zabieg był robiony w
Bytomiu w prywtanej klinice prowadzonej przez dr Janicką-Grabowską. Najpierw
trzeba sie umówić na wizytę, na której w/w pani dr opowie co i jak wygląda,
poinformuje o kosztach i umówi się na termin operacji. Po operacji trzeba
przeleżeć w klinice jedną dobę(są też pokoje gościnne, więc jak ktoś chce to
może z kimś przyjechać i ta osoba bez problemu będzie miała gdzie spać). Sama
operacja poleha na tym(przepraszam za mało medyczne sformułowania), że nacina
się skórę na dole brzucha (tak jak cc, tylko szerzej) i wokół pępka. Naciaga
sie skórę od góry, wywala co nie potrzebne i zszywa. Wok.ół pepka blizny nanie
widać a na dole jest ciniutka linia. Czy boli? boli ale da się wytrzymać. Po cc
boli bardziej. Mąż po 3 dniach wrócił do pracy a ja zadylałam z 2 maluchów i
dałam radę cały dzień sama. Tak więc nie jest tak źle. Dostaje sie recepty na
leki przeciw bólowe ale mi i tak najlepiej pomogła pyralgina. Potem trzeba ok 3
razy jeździć na wymianę opatrunku. Acha, po operacji jest załozony dren, który
moze trochę dodatkowo utrudniać życie. Cały brzuszek ma jeszcze prawo być
opuchniety do 3 miesięcy ale u mnie to trwało krócej. Zresztą opchnięty
wyglądał o niebo lepiej niż ten bandzioch, który miałam. Koszt wszystkiego 6
tys. zł. A klinika - zobaczcie sami www. aesthete.com.pl
Naprawdę jestem zadowolona z zabiegu, żeby nie powiedzieć szczęśliwa i mogłabym
to zrobić jeszcze raz. Pozdrawiam gorąco

Czy to łzs? Czym się yleczyć? Pomóżcie !
Kilka dni temu zdiagnozowano u mnie łojotokowe zapalenie skóry.
Dodatkowo od wielu lat cierpię na silny trądzik, który objawia się w
postaci bolesnych guzów, po których zostają brzydkie blizny. Jestem
ładną kobietą,lecz ta dolegliwośc odbiera mi pewność siebie:(
Pani dermatolog powiedziała, że to łzs, jednak mam pewne
wątpliwości. Na mojej twarzy,na całych policzkach i skroniach mam
mnóstwo czerwonych kropek i plam. Powierzchnia skóry w tym obszarze
jest raczej sucha, zaś w strefie T bardzo się przetłuszcza i tworzą
się na niej zaskórniki. Czytałam, że łzs objawia się łuszczącą suchą
skórą, a także, że robią się żółte strupy, jakby tłusty łupież. Nie
zauważyłam tego u siebie.
Proszę, napiszcie co Wam pomogło. Dostałam co prawda leki od
dermatologa, ale mimo, że stosuję je już kilka dni nie ma żadnego
efektu.

to zalezy jaki to byl nowotwor i w jaki sposob byl leczony. jezeli operacyjnie
to oczywiscie nie warto opalac blizny bo zmieni kolor ale chemia i radio nie sa
przeciwskazane tylko ze efekt kosmetyczny po radio raczej nie bedzie powalajacy
po zetknieciu z solarium . dodatkowo sa leki ktore uwrazliwiaja na uv i mozna
sie nabawic plam ale to jest zawarte w ulotce.

tradzik w ciazy
Czesc dziewczyny...
Czy ktoras z was miala ten problem. Nie mialam tradziku w latach
mlodzienczych, dopadl mnie dopiero okolo 20 roku, ale bralam leki i urzywalam
kosmetykow wiec wszystko bylo pod katrola.
Teraz jednakze nie moge brac nic na ten tradzik, boje sie tez urzywac
kosmetykow do tego przeznaczonych. Macie moze jakies domowe receptury, albo
moze znacie jakies kosmetyki ktore sa bezpieczne. Jestem teraz w 13
tygodniu, boje sie ze bede miala blizny po tych krostkach. To dopiero 13
tydzien prezedemna jeszcze 6 miesiecy ciazy. Napewno tradzik jest
spowodowany zmiana hormonow w moim organizmie, poniewaz biorac przedtem
tabletki antykoncepcyjne miala cere jak u dzidziusia.
Pomozcie
pa

Wprawdzie nie znam szczegółów, ale wydaje mi się że nie powinno być problemu z
wprowadzeniem cewnika powyżej blizny po operacji. Pozostaje pytanko, jak leki
znieczulające będą się rozmiesczać w przestrzeni, w której po operacji mogą
być np. zrosty, ale tego nie można się dowiedzieć inaczej niż praktycznie.
Zawsze pozostaje możliwość wykonania znieczulenia pp. Najlepiej bedzie, jak z
docelowym anestezjologiem spotkacie się i wspólnie przedysktujecie temat.
POzdrawiam Darek Jędrasiak

Solarium ma wpływ na organizm podczas karmienia!!!!!!
Są takie przypadki, w których używanie solarium jest zupełnie wykluczone. Nie
wolno korzystać z solarium, gdy:

jest się w ciąży lub po urodzeniu, zwłaszcza gdy karmi się piersią,
choruje się na tarczycę, nerki lub serce
ma się rozległy trądzik, dużo pieprzyków i brodawek
na skórze występują znamiona barwnikowe, blizny lub ktoś z rodziny miał
nowotwór skóry
ma się objawy trądziku różowatego lub opryszczkę
dotyczą nas problemy z rozszerzonymi naczynkami na ciele lub twarzy
bierze się leki fotouczulające lub używa kosmetyków ze składnikami
fotouczulającymi.
Natomiast w przypadku wszystkich pozostałych osób, których te powyższe zakazy
nie dotyczą, decyzja czy ryzykować i opalać się w solarium czy nie zależy już
od nich samych .
zdrowie.org.pl/beauty/wyswietl_vad/907

Witam!

Miałam planowana cesarke i powiem, że nie ma sie co bać. Duzo mniej boli niz po
porodzie naturalnym, szybciej dochodzisz do siebie, nie szyja Cię TAM no i
przede wszystkim Twój dzidzius będzie slicznie wygladał na tle pomarszczonych i
czerwonych "szczurków", urodzonych siłami natury. Moja córeczka wyglądała
prześlicznie (nadal tak wyglada)a ja chodziłam dumna jak paw, że mam takie
śliczne dziecko (zreszta same pielęgniarki to powtarzały ))))

A co do Twoich pytań to:
1+2. Zuzie urodziłam o 17.48 a o 5 rano kazano nam wstawać z łóżka i z pomocą
pielęgniarki musiałyśmy przejść przez całą salę.

3. Za pierwszym razem bolało jak cholera ale z każdym nastepnym było łatwiej.
Wyprostowac sie jest bardzo ciężko bo masz wrażenie jakby Ci brzuch przyszyli
do uda i ciągnie w dół ale im częściej próbujesz wstawać tym łatwiej to idzie.
Najgorzej jak znieczulenie przestało działać ale na szczęście pielęgniarki były
na tyle wyrozumiałe,że dostawałam leki przeciwbólowe ilekroc poprosiłam.

4. Urodziłam w czwartek wieczorem a wyszłam w środę rano. Dodam, że z Zuzia
wszystko było o.k.

5. Po powrocie do domu "czułam" blizne przy każdym wstawaniu z łózka czy fotela
i utrzymywało sie to ok. miesiaca. Nie był to jednak ból tylko dość
nieprzyjemne uczucie. A co do blizny to zagoiła sie ślicznie i obecnie, czyli
po 4 miesiacach od porodu, moja blizna ma postać bladoróżowej kreski o grubość
2-3mm.

Głowa do góry i nie ma się czego bać!!

Pozdrawiamy

Dominika i Zuzia

moim problemem są tylko wrastające włoski. nie miałam problemów ze skórą,
opuchlizna i podrażnienia zeszły mi dość szybko. nadal mam te czarne kropki,
próbowałam usuwać te włoski ale nie wsystkie wychodzą i zostają ślady. kiedyś
jak używałam depilatora to usuwałam wrastające włoski i później miałam blizny.
musiałam leczyć się u dermatologa, miałam kremy robione w aptece i jakieś
płyny, i to mi pomogło, blizny znikneły. ines radzę Ci iść do dobrego
dermatologa, żeby Ci przepisał jakieś leki do smarowania. jak dawno temu miałaś
robiony zaieg?

Cięłam się przez prawie 8 m-cy. Zrozumiałam, że tak dłużej nie można, kiedy
zobaczyłam, z jaką raną mój brat trafił na pogotowie po wypadku na rowerze -
nałożono mu szwy itd. - podczas gdy ja TAKĄ SAMĄ ranę zadałam sobie dwa dni
wcześniej. I zrozumiałam, że skoro zadaję sobie rany, które w normalnych
wypadkach się ZASZYWA, to poczułam, jakbym dostała obuchem w łeb. Przestałam z
dnia na dzień, chociaż potem przez kilka miesięcy może ze 3 razy wróciłam do
żyletki. Uderzałam się też często z całej siły pięściami po ciele, bo nie
zostawiało blizn. (chociaż cięłam się tylko w tych miejsach, gdzie nikt nie
mógł zobaczyć śladów)

Teraz żałuję, bo mam blizny, bo chłopak je widzi... ech... Błędy młodości.

Czy tabletki pomogą - nie wiem. Ja nie brałam. Poszłam do psychiatry, dostałam
antydepresanty, brałam 3 miesiące, uporałam się wtedy z problemami, bo mogłam
normalnie myśleć i mi przeszło.

Domyślam się, że dla Ciebie cięcie się też jest swego rodzaju środkiem
uspakajającym. Ja po tym, jak się pocięłam, byłam tak spokojna, jak nigdy.
Nagle cały świat był poukładany. Ale to jest makabryczny sposob, bo nie dość,
że uzależnia (do dziś pamiętam uczucie ulgi, chociaż już 3 lata minęły, odkąd
się nie tnę), to w dodatku te blizny... koszmar.

Jeśli wiesz, co jest przyczyną takiego zachowania u Ciebie (nie wiem - problemy
w domu, w szkole, w miłości...), to idź do psychiatry po leki, które pozwolą Ci
normalnie myśleć - rozwiążesz wtedy swpoje problemy. Jeśli nie wiesz, co jest
przyczyną - to może psychoterapia.

Podnosić po żadnym porodzie, a tym bardziej po cc, nie wolno co
najmniej przez kilka tygodni. Ale nie ma to wielkiego znaczenia dla
blizny, tylko raczej dla więzadeł. Ja powiedziałbym, że przede
wszystkim trzeba dbać o higienę, żeby ustrzec się od ewentualnaego
zakazenia rany. Dieta powinna być bogata w białko, wit. C (bierze
udział w syntezie kolagenu), cynk. Na gojenie wpływa dobrze kwas
hialuronowy (np. Cicatridina krem), arginina. Można stosować leki
homeopatyczne i naświetlanie lampą typu bioptron. Ale i tak
gwarancji nikt Pani nie da i będzie trzeba dokładnie ocenić bliznę
przed kolejnym porodem. Pozdrawiam serdecznie :)


szygus napisała:

> cześć
> mam do Was pytanie. Ponieważ niedawno przeszłam operację wycięcia
> endometriozy z blizny po cc i torbiela z jajnika lekarz zalecil mi
> leczenie hormonalne, ale ponieważ jest ono strasznie drogie wg
niego
> wiec przepisał mi tabletki antykoncepcyjne

Wcale nei jest strasznie drogie o ile stosuje się leki pierwszego
rzutu, nie są przyjemne w działaniu ale skuteczne i dopiero potem
wprowadza sie tabletki raczej cerezet o ile dobrze wpisuje nazwę bo
mają to być tabletki gestagenowe a nie estrogenowe.
Lek jaqki mógł zastosować to danazaol wywołujacy sztuczną menopauze,
brałam przez rok z innego powodu niż endometrioza i czułam się
fatalnie ale swoje spełnił. Nowoczesniejsze leki faktycznie są dość
drogie, ale przeciez można wziąć danazol.

6letrni problem z endometrioza.
6 lat temu dowiedziałam się ze mam endometrioze .Na poczatku nie
wiedziałam nawet co to jest ..... po konsultacji z ginekologiem w
pewnym sesie mi wyjasnił .Ale skad ? to do tej pory nie
wiem .Zaczelo sie od bólów w podbrzuszu gdzi miała blizne po
cesarskim cięciu bol się tak nasilal ze już tabletki przeciw bólowe
nie pomagaly i przy dotyku blizny wyczułam guza zreszta to własnie
on mnie bolał i jak poznie sie okazało była to endom.. zdecydowalam
sie ja zoperowac choc teraz wiem ze byla tak mala ze lekami mogłam
ja zlikwidowac ... zadowolona byłam ze juz jej niemam ale moje
zadowolenie nie trwalo długo po paru miesiącach poszlam na usg i
przezylam szok zamist jednej która miałam wycieta mialam 5 i w
dodatku duze a jedna wrosnietom w mięsien prosty brzucha
zdecydowałam sie na konsultacje we wroclawiu 150 km od miejsca
mojego zamieszkania tamtejszego ginikolooga poleciła mi znajoma i
okazala sie ze jest wspanialym lekarzem pomógł mi przez dluzszy
czas bralam leki które powodowaly ze one znikały a ta jedna 2 lata
temu mi zoperowano potem znowu leki narazie nie mam nawrotu ale
licze sie z tym ze w kazdej chwili moze wrócic ale sie nie poddaje

Hej! Ja po c.c też miałam 3 razy wycinane guzki.oczywiscie z blizny.Też mam dosc
tej choroby.Najgorsze jest to że nimam poprawy popimo brania leków.Teraz lekarz
zalecił mi ciąże twierdząć że bym miała kolejną cesarke i by mi przy okazjii
wycieli więcej tej endo z blizny.Niewiem co robić.narazie sama jeszcze biore
leki według swojego rozeznania.A tobie nieproponowali ciąży? bo lekarz mi
poweidział że to lekarzy wina że cesrke tzreba umieć zrobić.pozdraw.:(

Jesteśmy w domu:)
Dziękuje za miłe słowa.
Właśnie wróciliśmy, Krzyś zasnął. Jest pogodny i radosny, chyba go nie boli albo
jeszcze działają leki.
Oparzenie na dłoni i prawej stroni brzuszka (dziś widziałam- są to 2-3 paski
ciemno czerwone, myślę że pręgi dlatego, że tak fałdki się ułożyły)są II stopnia
A (IIa) Na udzie jest I stopnia.
Nie wiadomo jeszcze czy będą blizny. Najpierw się musi wygoić, potem zobaczymy
jakie leczenie jak zejdą strupy. Słyszałam o opatrunkach żelowych i drogich
maściach robiące cuda. Spróbujemy i zobaczymy co najlepsze żeby tylko blizny się
nie pojawiły. Pieniądze się znajdą, sprzedamy niepotrzebne rzeczy i pożyczymy od
rodziców, myślę że leczenie nie przerośnie naszych możliwości, Damy radę
Dobrze, że tak to się skończyło... Teraz tylko potrzebuje fachowej opieki i
konsultacji ze specjalistą.
My się trzymamy i pozdrawiamy
Olga

Dziewczyny kochane
Jestem już po wizycie u mojego gina... Jest zdecydowanie lepiej. Po dokładnym badaniu gin mógł potwierdzic, że szyjka bardzo długa - 4,7 cm - zamknięta, łożysko idealnie przyklejone i wszystko idzie ku lepszemu ))) Mam się oszczędzać, brać leki i być dobrej myśli, bo na szczęście w tej chwili nic Maluszkowi nie zagraża!
Wyjaśnienia tej sytuacji mogą być dwa: albo lekkie krwawienie z szyjki, albo co jest według gina bardziej prawdopodobne, z blizny po CC. Może przy rozciąganiu pękło w niej jakieś naczynko, albo Maluch kopnął w jakieś słabsze na niej miejsce. W każdym bądź razie najważniejsze jest, że to nie z odklejającego się łozyska, albo ze skracającej się szyjki.
Bardzo gorąco dziekuję Wam za kciuki - one naprawdę mają magiczną siłę. ))

Nietypowe owłosienie ;(
Mam 18lat (!) i duuży problemy! Jestem blondynką i mam jasną cerę ale
niestety moje owłosienie jest ciemne i na dodatek bardzo obfite...Nie tylko
nóżki, rączki ale i brzuszek i klatka ;( Znacie jakieś sposoby? Może jakieś
przyjmowanie hormonów? Jakieś leki? COKOLWIEK? Wyobrażacie sobie jaki to duży
dyskomfort :/ Depilacja? włosy się wrastają, powstają blizny, wszystko
wygląda jeszcze gorzej ;( P O M O C Y! :[

zabieg odbywa sie w szpitalu i nie jest specjalnie uciazliwy. W szpitalu lezy
sie od 5-7 dni. Ja bardzo sie ciesze ze przez to przeszlam bo sprawdzialam
budowe macicy droznosc jajowodow i jajnikow. Lekarz przekol mi nieco zgrubiale
scianki jajnikow zeby jajeczko moglo sie latwiej przedostac do jajaowodu. noi
podciecie tej blizny powyrostkowej.jedyny minus to koniecznosc narkozy podczas
zabiegu. Po zabiegu moze mdlic ale jak trafisz na dobry personel to daja leki
przeciwwymiotne. Ja przynajmniej mam pewnosc ze moja budowa i droznosc jest
OK.problem tkwi w moich hormonkach.
pozdrawiam

Widzisz, nie wszystko w życiu przychodzi ot tak, samo...
Niekiedy trzeba o to powalczyć. Nie wiem, czy odpowie Ci wiele dziewczyn... Tu
mało która ma staż poniżej roku. A są i takie, które walczą po wiele wiele lat.

Ale pierwsza rzecz, którą musisz sobie uświadomić, to że nie zawsze jest tak,
jakbyśmy sobie życzyli, a dziecko to cud i trzeba na niego nieraz poczekać.
Cierpliwie, choć boli. Wszystko. Dusza i ciało.

Niski progesteron? Trzeba leczyć. Rh-? Też mam - to nie przeszkoda w zajściu w
ciążę. Blizny? Na tym się nie znam. Szwagierka rodzi? I dobrze, w końcu to jej
dziecko Tobie też będą zazdrościć. Mąż? Trudno... To nie jest Twój ostatni
cykl w życiu głowa do góry.
No i dlaczego bierzesz leki na uspokojenie?

nowotwór złośliwy kości
Moja mama od dwóch lat ma raka kości.Dowiedziała sie o tym dopiero tego roku
w sierpniu.Wczesniej lekarze stwieradzali galgiona i
osteoporoze.Jeden "bardzo inteligntny" chirurg Krawczyk z Bełchatowa usunął
jej guza z nadgarstka bez żadnych badań i to na dodatek w gabinecie w
przychodni po czym wyrzucił go do kosza nie dając do zbadania.Od tamtej pory
w tym miejscu mama odczuwała duży ból,a lekarz przepisywał
rehabilitacje :/.Ten stan trwał ponad 1,5 roku do czasu kiedy ręka cała
spuchnęła i zaczęły się robić wokół blizny bąble.Ból był nie do
wytrzymania.Mama udała sie do szpitala w Bełchatowie,tam ponownie jej to
rozcieli i wycieli kawałek kości z "dzikim miesem".Dali do badania i niestety
okazało sie że jest to złośliwy rak kości.Obecnie mama przebywa w szpitalu w
Łodzi i jest po amputacji lewej ręki.Niestety są przerzuty do płuc.czeka na
chemioterapie.Czy jest możliwość że ten nowotwór sie cofnie?Prosze rady
dotyczące leczenia(może jakies leki wspomagające-sprawdzone?)

madecassol, a opinie lekarzy
Juz nie pierwszy raz spotkalam sie z opinia lekarza, ze nasze polskie leki
wystarcza... Cepan, contractubex
Tylko dlaczego po cichu za plecami slyszy sie, ze tylko madecassol? Odpowiedz
jest jasna. Skoro leku nie ma w Polsce, to lekarzom nie wolno go polecac.
Kolko sie zamyka. Po paru prywatnych wizytach w roznych miejscach (gabinety
plastyczne, rehabilitacyjne, chirurgiczne) slyszalam tylko jedno: jesli ma
pani dojscie do madecassolu, to swietnie! Madecassol wystarczy.
I wiecie co?
Ja temu wierze.
Po contractubexie Michal drapal sie jak szalony, a skora zaczela mu sie
luszczyc i odpadac, byla zaczerwieniona, podrazniona.
Na dermatix zareagowal dobrze, ale nie stac mnie, zeby co 4 dni kupowac zel za
180 zl.
A po madecassolu wszystko goi sie ladnie, przebarwienia ustepuja, blizny sa
elastyczne. A za madecassol nie placi sie zbyt wiele.
Dla mnie to dobre rozwiazanie: efekty sa, cena przystapna. A ze trzeba sie
naglowic, zeby go miec, to ja juz sie glowie i to moj problem.
A co Wy na ten temat sadzicie?

Brdzo współczuję - moja Anastazja jest już 15 miesięcy po oparzeniu;
proszę zapytać lekarza prowadzącego o leczenie granuflexem - opatunkami
hydrokoloidalnymi- zakładane są na poparzoną sórę i zmieniane co 5 dni - to
oszczędza dziecku cierpienia, a wyniki leczenia są lepsze - największe kosztują
31 zł - niestety nie są refundowane przez NFZ. Moja córeczka miała nakładaną
pastę granuflex pod koniec leczenia, po przeszczepie; bardzo potrzebne są leki
uspokajające i przeciwświądowe ponieważ w czasie gojenia dziecko bardzo się
drapie i może rozdrapać rany - moja córeczka dostała HYDROXYZINUM w syropie.Po
wygojeniu polecam jak najszybciej stosownie kremu MADECASSOL 1% i plastrów CICA
- CARE co zapobiega przerostowi bliznowca i spłaszcza prążkowatą skórkę po
przeczepie;leczenie blizny jest dość drogie - plastry CICA CARE zużywają się w
ciągu 3-4 tygodni (rozmiar 12 cm/15 cm -231zł; 6/12cm -121zł- mozna je kupć
tylko w sklepie internetwym www.sklep.zarys.com.pl) -krem Madecassol nie jest
dostępny w Polsce - można go kupić w Niemczech-op.25g-17EUR, Francji-40g-12EUR,
Belgii, Turcji; Bardzo dobre wyniki daje stosowanie ubranka uciskowego wraz z
plastrami- koszt zależny jest od wielkości - powyżej 300 zł
pozdrawiam
Iwona (iwonadr1@interia.pl)

Szanowna Pani; Generalnie w terapii blizny istotna jest konsekwencja i
cierpliwość (wiem, powtarzam to do znudzenia), a natłuszczanie nie jest ŻADNĄ
formą terapii w przypadku czynnej, przerastającej blizny. A więc ucisk i
kontakt, natłuszczanie Lipobase po kapieli (może kąpiel w Oilatum?), o ile
blizna nie wygląda na podrażnioną; leki p-świądowe w przypadku świądu i
drapania. W mojej praktyce szanuję terapię uciskową, ale zdecydowanie stosuję
terapię kontaktową lub obie jednocześnie. Przerwy w stosowaniu silikonu tylko w
przypadku, kiedy nie można absolutnie inaczej i na maksymalnie krótko.
Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski

Moja córka miała toksokarozę oczną i miała podobne objawy jak Ty tzn.coś
zasłaniało jej pole widzenia np widziała mnie do płowy. Mojej córce badanie z
krwi nie wykazało toksokarozy, lekarka jednak wyczytała gdzieś że oko ma
krwioobieŋ zamknięty i badanie z krwi może nic nie wykazać. Córka brała leki
preciwpasożytnicze i larwy się wchłonęły pozostały jednak blizny i męty.
Stosujemy teraz krople do oczu i córcia widzi już całkiem dobrze. Czy okulista
który Cię badał spotkał się kiedyś z toksokarozą? Nas badał lekarz z Wikowic.
Jeśli chcesz prześlę Ci na pocztę gazetową nazwisko lekarza i numer telefonu do
rejestracji.

blizny na rogówce
Witam. Mam pytanie do kogos, kto moze juz cos podobnego przechodzil.
Nosilem szkla kontaktowe. We lipcu dostalem zapalenia spojowek w 2 oczach.
Niby blachostka...ktora nekala mnie 3 tygodnie.
Potem przerodzilo sie to w zapalenie rogowki. Niestety nie dzialaly lekkie
leki. Po 2 miesiacach testowania kropelek trafilem do specjalisty i dostalem
ostrą "amunicje" Zastrzyk sterydowy pod spojowkowy (podobno nie jest obojętny
dla zdrowia oka)i kolejny steryd w kroplach Tobradex. Oko wyzdrowialo, a
ostrosc byla idealna. Niestety po 4 tyg. kiedy leki przestaly dzialac porobily
sie potezne blizny na rogowce. Kolejny raz dostalem "zastrzyki w oczy" i
Tobradex. Znow bylo super. Lek sie skonczyl i rogówka pokryła się bliznami tak
mocnymi (w ciagu 2 tyg), że nie dało się przeczytać literek w książce. Taka
zabawa w kotka i myszke trwa już 6 miesięcy. Rogówka nie chce się zregenerować
a ryzyko powikłań i straty wzroku wzrasta wraz z kolejnymi zastrzykami. Może
ma ktoś już na to wyprobowaną terapie? Zaczynam się lekać przyszłosci.

kris

pierwszą cesarkę miałam na pomorzanach i drugą też tam planuję, prawia nie widać
blizny, wstałam tego samego dnia cały czas dają ci leki przeciw bólowe (jeśli
chcesz) a na pierwszą noc dostajesz zastrzyk z morfiny i śpisz jak dziecko - a
to moze być jedyna dobrze przespana noc bo później trzeba zajmować się dzieckiem
))

Ja walczyłam pare lat z trądzikiem i byłam załamana, bo nic nie pomagało.
Spytaj swojego lekarza o skierowanie na autoszczepionke. Lekarze zwykle
zalecają to w ostateczności, ale to błąd, gdyż jest to najbezpieczniejsza
terapia, przy tym koszty są niskie-do 200 zł (tyle wydawałam miesięcznie na
leki przez pare lat). Na bazie twojej surowicy przygotowują szczepionke i
podaje się ją dwa razy w tyg. przez dwa, czy trzy miesiące. Mnie przeszło i już
nie wróciło. A na regeneracje zniszczonej cery świetny jest krem "perła inków",
dostępny w sklepach zielarskich i internecie, dzięki któremu zagoiły mi się
wszystkie blizny.

NIE POLECAM NIKOMU!!! na wlasnym przykladzie wiem jak to jest!
zabieg jest miejscowo znieczulony, nog sie nie czuje. po zabiegu ma sie nogi
jak balony i to posinaniaczone balony i bierze sie leki antyskrzepowe by nie
miec komplikacji.
MIesiac po zabiegu mialam nogi chude jak patyczki, ale musialam chodzic na
masaze gdyz skora juz nie byla taka delikatna jak przed! tylko maiala
wyczuwalne grudki! poz atym te okropne wklesle blizny!!!!
zabieg ten polecam GRUBASOM powyzej 100 kg na nich moze da sie cos ossysnac, ja
wazylam 60 kg przed zabiegiem
odradzam!!!!!!!!!!!

Poniekąd zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale tylko w 30%. Każdy może oczyścić
twarz sam w domu, bez wizyty w gabinecie kosmetycznym, podobnie jak i każdy
może wyleczyć sam trądzik, tyle, że w gabinecie kosztuje drożej, natomiast w
domu wymaga systematyczności w działaniu. Ale najważniejsze jest to, że...jeśli
ktoś ma trądzik to nie powinien chodzić do kosmetyczki! Bo po co? Zeby oszpecić
twarz? Od trądziku jest dermatolog i odpowiednia dieta, leki, zdrowy tryb
życia, zewnętrzne oczyszczenie twarzy u kosmetyczki może powodować u niektórych
uczulenie, zmiany skórne, w których efekcie mogą powstać blizny!
Obecnie Nasze babcie mają cerę naprawdę ładną, a zmarszczki są tylko oznaką
starości. Czy w czasie wojny były kosmetyczki? Kobiety myły twarz zimną wodą,
szarym mydłem, piły mleko i jak pojawił się pierwszy w życiu krem NIVEA,
smarowały twarz tylko nim. A teraz jest tyle mazideł, fluidów itp...że wcale
się nie dziwię iż cera wymaga głębokiego oczyszczania. Zobaczymy za kilkanaście
lat jak wówczas będzie wyglądała Wasza buzia...Czy tak samo jak buzia Naszych
babci? A może gorzej? Oby lepiej...Pozdr.

Idź do dobrego dermatologa. Ja męczyłam się z trądzikiem 4 lata, brałam (bardzo
długo)tetracyklinę i inne antybiotyki. Smarowałam się lekami robionymi i
gotowymi.Jadłam witaminki. Trzymałam dietę. Oczywiście wszystko to pomagało ale
na krótko. Chodziłam do wielu dermatologów i każdy próbował mnie leczyć "po
swojemu". W końcu przypadkiem trafiłam do pewnej dermatolog (w małym
miasteczku) która przepisała mi dwa leki jeden-płyn robiony z antybiotykiem i
hormonem (5zł)-drugi maść za ok 2 zł. No i niesamowite w ciągu tygodnia
wszystko mi zeszło, zostały tylko niewielkie blizny po ciekach ropnych. Myłam
się dwa razy dziennie mydłem dla dzieci Sebamed i nawet używałam fluidu. Teraz
jak coś od czasu do czau mi wyskoczy to posmaruję sobie płynem krostkę i znika.
Także nie załamuj się smutna, bo stres też nasila trądzik. Walcz z nim na
upartego i popytaj się znajomych o dobrych dermatologów. 3maj się! PS. tylko
nie lecz się sama bo możesz sobie zaszkodzić

Kochana Genetico :)
Mogłabyś mi napisać, czy są jakieś peelingi, maseczki, żele, toniki, itp. które
mają podobne działanie do "Cleanance K" - emulsji regulującej wydzielanie łoju
i złuszczanie (Avene) lub emulsji La Roche (nie wiem jakiej bo nie moge sie
rozczytac:P ale chodzi o jakas emulsje, ktora miala mi pomoc wyleczyc trądzik i
usunąć blizny po pryszczach...)...
Te leki [kosmetyki?] przepisała mi dermatolog, tyle że mnie na nie nie stać :(
Da się coś tańczego?
Czekam na odpowiedź :]
(więcej o mojej cerze:/ w wątku "Trądzik młodzieńczy-łojotok"......

polecam na blizny po tradziku acne derm lub hasco derm to sa zamienniki.
oczywiście dobrze by było gdyby lekarz obejrzał te twoje blizny .preparaty o
ktorych piszę na opakowaniu maja podane że są to leki na trądzik ale mi lekarz
zapisał je jako na blizny.nie chce cie martwic ale efekty były po kwartale. nie
da się blizn i szybko zlikwidować.ale pomoglo.powodzenia.

gdyby moje dziecko miało mieć operację, to po przeczytaniu tych postów trochę
bym się przeraziła, a ponieważ przeżyliśmy z synkiem trzy operacje na otwartym
serduszku w Prokocimiu to mogę powiedzieć, że po operacji rana zaklejona była
specjalnym plasterkiem aby się zrosła i bez zbednych opatrunków aby się ładnie
goiła. Nigdy nie wystąpiły bąbelki ropne i nic nie trzeba było nacinać.
Plasterek samoczynnie po kilku dniach odpadał i zostawała czerwona kreseczka na
klatce, którą po zagojeniu smarowaliśmy kremami na blizny aby ją wygładzić.
Potem bladła.
Od momentu operacji synek dostawał leki przeciwbólowe i uspakajające i mogę
powiedzieć, że nie skarżył się na ból. Na 4-ty dzień po operacji chodził. Znam
dzieci co po zamknięciu ubytków w przegrodzie na drugi dzień po operacji
wspinały się w łóżeczkach. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Po opereracji przez kilka dni dostawałam leki przeciwzakrzepowe zastrzykiem w
brzuch (domiesniowo). Miałam straszne siniaki. Takie wystajace guzy. Nie wiem
czy to prawda, ale słyszałam, że przy ciąży dostaje się takie zastrzyki. Na samą
myśl skręcam się z bólu. Miałam o tyle szczęście, że wogóle nie odczuwałam bólu
związanego z operacją. Po 4 dnia mogłam juz spac na boku, 9 dnia opuściłam
szpital i czułam się rewelacyjnie. Wspominam tylko te zastrzyki... Mam nadzieję,
że to było tylko bezsensowne gadanie głupich bab.
Mam fobię na igły. Wyglądam jak narkomana. Blizny po wenesekcjach- tragednia...
Może dlatego tak mnie przeraża perspektywa kłucia...

Nie rozumiem dlaczego trzeba przygotować się na wydatki? Miesiąc
temu miałem robioną artroskopię kolana w Euromedicare. W ramach NFZ.
Wszystkie wydatki, jakie poniosłem to na leki po zabiegu (jednym
zabiegu, a nie dwóch). Na zabieg czekałem 2 miesiące (licząc od
pierwszej wizyty). W tej chwili o przebytym zabiegu przypominają mi
3 maleńkie blizny. Być może miałem wyjątkowe szczęście a może po
prostu czasami gdzieś bywa normalnie...

Witam,

Moja córcia przeszła łojotokowe zapalenie skóry. Zaczełó się w wieku 3 tygodni,
jak miała 5 mies. trafiłysmy do CZD. Diagnoza - ŁZS. Córka miała zmiany w
zgięciach rąk i nóg, na kolanach, łokciach, szorskie policzki, szyję, sączące
się uszka - bałam się, że zostaną głębokie blizny. Przez 7 mies. wypróbowałysmy
wszystkie możliwe leki "robione" + dieta eliminacyjna prawie od urodzenia.
Gdy córka miała rok pani doktor zaleciła maść A-derma - nastepnego dnia wszystko
się zaczeło złuszczać, po 2 tygodniach nie było śladu.

Córci nigdy nie swędziały te zmiany.

Jakbyś miała pytania, pisz na priva: kaarmelka@gazeta.pl

Zovirax jest to maść również na ospę, dodatkowo przy mocnym swędzeniu (tak że
np. dziecko nie może spać ) podaje się leki antyhistaminowe (np. Claritine)
takie jak na alergię. Na ospę są również tabletki zwalczające wirusa, np.
Zovirax w tabletkach (ale na receptę i dośc drogi) lub jego substytut produkcji
chyna słowackiej. O zgtozo, nie wszyscy lekarze wiedzą zę są tabletki na ospę.
Mój 5-letni syn przeszedł ją bardzo ciężko gdyż lekazr w przychodni nawet nie
wspomniał o lekach dosutnych, a syn naprawde strasznie cierpiał, był bardzo
wysypany i mimo że się nie drapął ma blizny po dwóch latach. Młodsze dzoecko
dostało tabletki i przeszło ospę barzdo dobrze.

hello

oblesne to co napisze nizej, wiec jesli ktos nie jest zaintersowany to niech
nie czyta

wiem co to za okropne schorzenie. Meczylam sie z tym ponad rok. Mialam je na
lydkach, a niektore tak sie okropnie goily ze az zostaly blizny. Po zapaleniu
robily mi sie okropne wrzody, ktore nie chcialy peknac. Bol niesamowity. Nic mi
nie pomagalo: zadne masci, zadne antybiotyki. W koncu trafilam na dobra
dermatolog, ktora przepisala mi 2 mikstury wykonane w aptece. Co to byly za
leki - w tym ci nie pomoge. Smarowalam tez wypryski laticortem - chyba zielonym
i mylam skore szarym mydlem 5 razy dziennie. A jak wyszlo jakies paskudztwo ta
moja lekarka mi to przecinala skalpelkiem i sterylizowala te ranki. Za
przewlekle zapalenie mieszkow odpowiedzialny jest gronkowiec. jesli nie chce
zginac pod wplywem antybiotykow trzeba go zabijac w bardziej drastyczny sposob,
wlasnie przebijajac te wrzodki. Wiem ze to okropne co pisze i strasznie to
boli, ale ona mnie w ten sposob wyleczyla. To bylo 5 lat temu. Ale niestety do
dzisiaj nie moge uzywac depilatora ani wosku, bo zaraz zapalenie wraca

Jakbys byla z Poznania, to moge ci podac namiary na moja dermatolog.

Pudroderm jest bardzo dobry. Chorowałam miesiąc temu i używałam go z
powodzeniem. Mozna stosować też na twarzy. Wbrew powszechnym opiniom powinnaś
brać prysznic raz dziennie i myć włosy, żeby zapobiec zakażeniom ranek. Myć się
należy miękką gąbką albo myjką. No i po kąpieli starannie pokryć każdą krostkę
maścią. Ja dostałam jeszcze oprócz tego leki homeopatyczne, ale w zasadzie nie
są one potrzebne. Jak już wyjdzie wysypka , to już będzie tylko lepiej. Okres
zarażania trwa na 3 dni przed wyjściem wysypki , do zaschnięcia strupów. Córka
prawdopodobnie zachoruje ci w ciągu 2,3 tygodni. Ale nie martw się tym ,
będziesz miała już z głowy. Ospa to uleczalna , choć dokuczliwa choroba. Nie
drap tylko krost, bo zostaną blizny. Życzę zdrowia

Nie na skorze nie ma zadnego sladu jest to wyczuwalne reka
Mam to nad troszke powyzej blizny po cesarce /ktora mialam 4 lata temu/
Jest to chyba bardziej okragle i nie rusza sie jest w jednym miejscu.
z 6 lat temu mialam torbiele na jajnikach wyleczylam je przyjmujac leki czy to
moze byc teraz tez to?

Ja miałam robioną laparoskopię w 2002r z powodu niepłodności (PCOS). Zabieg był
przeprowadzony w znieczuleniu ogólnym i zniosłam go bardzo dobrze. Ale z tego
co widziałam to panie różnie reagowały - szczególnie na znieczulenie. Po
zabiegu jakiś czas czułam ból brzucha, początkowo nawet dość silny. Dość szybko
doszłam do całkowitej formy - 4-go dnia po zabiegu wyszłam do domu ze szpitala.
Blizny (jedna w pępku i dwie na niziutko, po bokach brzucha) w tej chwili są
już prawie zupełnie niewidoczne (muszę dobrze się przyglądać aby je wypatrzeć).
Dla mnie laparoskopia była ostatecznością (wszelkie leki były nieskuteczne),
ale cieszę się teraz że podjęłam decyzję aby się jej poddać. Dzięki zabiegowi
mam obecnie 21 miesięczną córeczkę i oczekuję drugiego maluszka

To ja już sobie idę na dobre z forum. Jest mi bardzo smutno, gdy czytam wasze
posty. Należycie do osób, które wierzą (jak sądzę, może się mylę) tylko w leki
CHEMICZNE przepisane przez lekarza (tak jak mój brat bliźniak:() Ja już od lat
unikam wszelkichn nienaturalnych metod. NIE UNIKAM LEKARZY!!!!!!!!! Unikam
nienaturalnych metod. Np. skutecznie uciekłam od lasera na odklejona siatkówke.
Z okiem jest dobrze, nie mam blizny po laserze:)))
Z jednej strony przerazają mnie Wasze dolegliwości, z drugiej - ta wielka wiara
we wszystko co nienaturalne(bo lekarz przepisał). Moje kochane, życzę Wam
bardzo dużo, dużo zdrowia. Pa, Żyrafa

Renata!
Toksoplazmoze ma moja siostra.To potoczylo sie bardzo szybko,poprostu nagle
zaczela bardzo zle widziec na chore oko.Zauwazyla tez fruwajaca przed nim jakby
lawice czarnych punkcikow.Siostra twierdzi,ze odkad pamieta miala przed tym
okiem taki malutki czarny punkcik ale nigdy jej to nie przeszkadzalo,pozniej
sie do niego przzwyczaila tak ,ze go prawie nie zauwazala.Wzrok rowniez miala
b.dobry wiec nie bylo powodow do niepokoju,az pojawila sie ta lawica.
Poszla z tym natychmiast do okulisty a ten wykonal rutynowe badanie wzroku i
kiedy przymierzyla wszystkie mozliwe szkla a poprawy widocznosci na chorym oku
nie bylo zainteresowal sie bardziej i stwierdzil,ze widzi jakies dziwne blizny
na dnie oka.Skierowal ja natychmiast do kliniki do Wroclawia na dalsze badania
(Nie wiem jakie)a tam stwierdzono,ze to tokso i skierowano ja natychmiast do
szpitala.
W somie od momentu kiedy Ania zobaczyla ta "lawice"uplynal tydzien jak znalazla
sie w szpitalu.Teraz jest juz w domu ale przyjmuje jeszcze leki.
Mam nadzieje,ze opisalam to dosc sensownie?
Czy mozesz napisac dlaczego interesujesz sie tokso?
Pozdrawiam!
Iwona

To okropna choroba i rzeczywiście może skutecznie zatruć życie. Wiem, bo sama
wiele lat z nią walczyłam. Z lepszym lub gorszym skutkiem. Po drodze zaliczyłam
infekcję opryszczką i pobyt w szpitalu. Kiedyś u kolejnego dermatologa nie
wytrzymałam psychicznie i rozpłakałam się. Kobieta z miejsca zapisała mi leki
przeciwdepresyjne. Już po paru dniach widziałam poprawę. Nawrotu nie miałam od
tamtej pory, czyli jakieś 7 lat. Oby na zawsze. Pozostały mi tylko blizny po
ciągłym drapaniu. Stawiam na leczenie psychiki, bo to jej zła kondycja napędza
AZS. Pozdrawiam

mammajowa napisała:
> alabama czym odkażałaś?

Młody męczył się z AZS od urodzenia do 4 roku życia. Lekarze, leki,
terapie, kupa kasy, diety, cuda niewidy. W 4 roku życia miał kryzys
i myśli samobójcze, wtedy doszliśmy do wniosku że idziemy na całośc
i odkażamy go Pigmentum Castellani (to stary, znany od lat środek
odkażający, ale raczej nie polecany dzieciom, coś jak gencjana ale w
składzie ma fuksynea, fenol, rezorcynea, kwas borowy, aceton,
etanol, wode oczyszczoną - więc taka 'mocna" mieszanka). Młody miał
rany na całym ciele więc kuracja była bardzo bolesna, wił się z
bólu, płakał a potem prosił, żeby smarowac dalej bo to ostatnia
nadzieja. Smarowałam go całego patyczkiem do czyszczenia uszu,
punktowo, przez 3 dni. Pigmentum wyżarło gronkowca, skóra i strupy
się złuszczyły, ropne bąble przyschły. Teraz minęło prawie 2 lata od
tamtej kuracji - dziecko jest nie do poznania - gładziutka skóra,
nie widac choroby, po ranach i strupach nie zostały żadne blizny.
Generalnie NIE polecam pigmentum na otwarte rany bo szczypie jak
diabli - ale dla zdesperowanych jak najbardziej się przyda.

a napisałabys mi coś wiecej o tych specyfikach (Contratubex, Tointex, Cepan) bo
jestem ciekawa czy to jakies leki na recepte, czy naprawde pomagają, czy mozna
sie przy nich opalac, a i czy one są po to by likwidować blizny czy takie
czerwone plamki pozostając po wypryskach, a jak złuszczają to czy mocno to jest
widoczne??

post owocowo-warzywny + leki ???
Na poście owocowo-warzywnym jestem 6-ty dzień. Wiem, że działa oczyszczająco,
ale chyba nie aż tak... Otóż dwa dni temu wyczułam zgrubienie na zewnętrznym
końcu blizny po rozcięciu krocza. Blizna jest kilkuletnia i nigdy nic się nie
działo. Teraz coś się zaczęło dziać - duże zgrubienie podobne do jakiegoś
stanu "przedwrzodowego", skóra w tym miejscu jest ciemniejsza. Pobiegłam dziś
do mojej pani ginekolog, która wypisała mi antybiotyk i kazała smarować to
maścią. Powiedziała, że to nie jest do końca uformowane, więc nie ma tego jak
przeciąć, więc... trzeba spróbować wyleczyć.
Zastanawiam się teraz co robić - brać te leki (które, na marginesie, już
wykupiłam) czy poczekać jeszcze (ale czuje przez skórę, że to samoleczenie
raczej długo potrwa). Poradźcie, proszę.

Piszesz, że syn ma mieć robioną cystografię (mikcyjną). Najlepiej wrzuć to
hasło w google, a tam znajdziesz dokładne, obszerne opisy. Jest to badanie,
które ma stwierdzić, czy u Twojego synka mocz cofa się z powrotem do nerek, co
powoduje ich niszczenie. Takie cofanie nazywa się refluksem i powoduje częste
zakażenia układu moczowego.A takie zakażenia w okresie niemowlęcym powodują
uszkodzenia nerek, np. blizny. Nie bagatelizuj tego. Zrób dziecku cystografię,
USG wykrywa tylko duże zmiany.Konsekwencje mogą być poważne. Latami niszczone
nerki nie będą potem pracować. Cystografia stwierdzi, czy jest w ogóle refluks
i jakiego stopnia i jakie zastosować leczenie (leki, operacja). Im szybcie to
zrobisz, tym lepiej. Podobno to nie boli. Nie słyszłam o kamerze, poprzez cewkę
moczową cienką rurką wprowadza się kontrast(płyn), a nastepnie robi zdjęcia
RTG. Moja córka miała to robione w wieku 3,5r. Aha. Jest specjalne forum dla
rodziców dzieci z chorobami nerek.

Bardzo proszę o pomoc:(
Błagam o pomoc
Witam serdecznie. Zwracam się o pomoc dla siebie i moich dzieci. Sama
wychowuje 5 dzieci w wieku chłopcy 14l, 13l i 18 miesięcy oraz dziewczynki 11
i 5 lat. Mój najstarszy syn choruje na astmę, drugi syn jest niepełnosprawny
(ma niedosłuch i upośledzenie umysłowe) ale nie brakowało dzieciom chleba.
Niestety mój 18 miesięczny synek uległ poparzeniu 2 i 3 stopnia w okolicach
całej twarzy, klatki piersiowej, szyi oraz ramionek i rączek. Obecnie jest po
przeszczepie skóry, lecz nasze nieszczęście jeszcze się nie skończyło ponieważ
przez długi czas musi być smarowany żelami przeciw bliznom i zgrubieniu skóry.
Jest to bardzo kosztowne i nasze życie zamieniło się w wegetację. Brakuje nam
dosłownie wszystkiego, żywności, środków czystości, przyborów do szkoły,
mleka, pampersów i leków i ubrań.Na utrzymanie 6 osób, opłaty i leki mam 1400
zł z czego muszę opłacać jeszcze raty w kwocie 750zł żeby żyrantom nie narobić
kłopotów.Brakuje mi żeli CONTRATUBEX, CEPAN, BLIZNY jeżeli ktoś ma na zbyciu
to proszę o pomoc.Dlatego PROSZĘ o wszelką pomoc za co będę dozgonnie
wdzięczna. SZCZĘŚLIWEGO I ZDROWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZĘ.
Kontakt
MÓJ NR GG 10826104 LUB NR TEL 505293377

"Zawał łożyska powstaje w wyniku wynaczynienia krwi matczynej lub zakrzepicy w
naczyniu zrazikowym. Wyróżniamy zawał czerwony i biały. W większości przypadków
przyczyny występowania zawałów nie są znane. Mogą one wystąpić po bezpośrednich
bądź pośrednich urazach mechanicznych brzucha. Duże zawały mogą być przyczyną
śmierci płodu (zamartwicy płodu)." - Źródło: Embriologia

"Zawał czerwony. Występuje po przerwaniu matczynej krwi tętniczej, i to gółwnie
w nadciśnieniu spowodowanym ciążą.
Zawał biały. Stanowi następstwo (przekształcenie) zawału czerwonego, z którego
rozwija się po 3-4 tygodniach. Rozległe zawały znajduje się często u płodów
hipotroficznych." -Źródło: Ginekologia i położnictwo.

"Zawały. Twarde białawe blizny są zawałami łożyska, które często występują w
przypadkach nadciśnienia indukowanego ciążą. Nie są to prawdziwe zawały, lecz
zamknięte skrzepliną przestrzenie międzykosmkowe, wskutek czego dochodzi do
martwicy kosmków z ich naczyniami płodowymi.
W przypadku rozległych zawałów opóźnia się rozwój płodu: dochodzi do
wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu." - Źródło: Położnictwo praktyczne
i operacje położnicze.

O sposobie zapobiegania powstawaniu zawałów łożyska w posiadanej literaturze
niczego nie znalazłam. Mój ginegolog przed ciążą uregulował mi ciśnienie krwi
(miałam nadciśnienie), cały czas biorę na to leki i już przed poczęciem
Maluszka zalecił przyjmować Polocard 75 mg. Tylko, że u mnie jest problem
złożony i na pomyślność nie mam większego wpływu.

Pozdrawiam cieplutko.
Basia

Alimenty dla studentki???
Witam!
Niedawno dostalismy z mezem od jego corki i bylej zony wyliczenie, ile
pieniedzy miesiecznie corka wydaje na utrzymanie i szczerze mowiac jestesmy
lekko zszokowani.

Wyliczenie wyglada tak:
500 zl - jedzenie
400 zl - mieszkanie (dziewczyna wynajmuje pokój w mieszkaniu studenckim i
upiera się, że musi mieszkać sama w pokoju, bo w czyimś towarzystwie nie
mogłaby się uczyć)
100 zl - kosmetyki, chemia, leki
150 zl - buty i ubrania (średnio)
100 zl - wizyta u ortodonty (od niedawna ma założony aparat i raz w miesiacu
musi chodzic na wizytę i przestawienie aparatu)
45 zl - bilet miesięczny na autobusy i tramwaje
50 zl - bilet na pociag do domu i z powrotem
150 zl - comiesieczna wizyta u dermatologa i specjalny zabieg z kwasami
owocowymi (to akurat jest w miare uzasadnione, bo przez wiele lat miala
straszny tradzik i zostaly glebokie blizny i plamy)
200 zl - kurs jezyka angielskiego

W sumie wychodzi ok. 1700 zlotych. Eksia domaga sie, zebysmy placili polowe
tej kwoty czyli 850 zl. Wydaje mi sie to strasznie wygorowana suma. Mysle, ze
20letnia panienka wrecz nie powinna dysponowac takimi wielkimi kwotami, bo to
demoralizujace. Poza tym jesli ma az takie potrzeby moglaby sobie sama
dorobic. Wprawdzie nie jestesmy z mezem bardzo biedni (mamy ok. 5000 zl na
miesiac, z czego on zarabia netto 3200), ale mamy dwojke dzieci w wieku
przedszkolnym (jedno wspolne, jedno moje z poprzedniego malzenstwa), wysoki
czynsz za mieszkanie i w ogole duzo roznych wydatkow. Czy w tej sytuacji sad
moze zasadzic az tak wysokie alimenty?

Prawde mowiac blizny nie zeszly tylko i wylacznie dzieki temu plynowi. Byl to
raczej efekt calego leczenia (przede wszystkim antybiotyku). Niestety nie
pamietam nazwy tego plynu. Jedyne co pamietam to to ze nakladalo sie go
patyczkiem higienicznym, ktore byly do niego dolaczone. Jak uda mi sie znalezc
te nazwe to pozniej dopisze. Aha! No i strasznie schodzila po nim skora.
Natomiast jesli chodzi o emulsje to bylo to Balneum Intensiv. Przyznam
szczerze, ze na nia juz sie nie skusilam (wiec nie wiem na ile jest skuteczna)
bo nogi wygladaly juz w miare dobrze takze po ich opaleniu nic prawie nie bylo
widac. Emulsja jest dostepna w aptece bez recepty.
Tak na marginesie mysle ze najlepiej wybrac sie do jakiegos dobrego i
poleconego dermatologa, ktory dobierze wlasciwe leki, a nie na zasadzie te same
co innym.

Leki na trądzik a opalanie?
Od kilku miesięcy używam kremu złuszczjącego Differin na blizny po trądziku.
Lekarz dermatolog kazał mi go używać tylko na noc, na efekty trzeba było
długo czekać ale w końcu są!
I teraz mam problem: czy powinnam przerwać kurację? czy taka kuracja może
wpłynąć na stan mojej cery, czy może spowodować fotowrażliwość lub nawet
poparzenia słoneczne na twarzy? na dzień używam kremow z wysokimi filtrami,
ale czy to wystarczy?
Oczywiście mam zamiar iść do lekarza ale nas obecną chwilę możecie coś
poradzić?

Znawczynie pudrów pomóżcie.
Moja cera: trochę problemowa, gdyż mam jeszcze troszkę trądziku (o dziwo na
policzkach)i pozostałościach po nim, czyli małe blizny; raczej tłusta, ale
potrafi się niekiedy łuszczeć i jest bardzo jasna(trudno się opalam) oraz
wrażliwa. Oczywiście byłam u dermatologów i leczyłam trądzik. Jak narazie
porzuciłam na jakiś czas leki i przeróżne kosmetyczne specyfiki. Stosuję
tylko krem oczyszczający(w zastępstwie za mydło i żele), peeling oraz raz na
jakiś czas maseczkę odżywczą. Pomimo wielu starań o jej oporawę chciałabym
kupić puder. Zazwyczaj stosowałam kremy tonujące. Ze względu na to, że nie
chce pogorszyć stanu cery, który nie jest tak tragiczny jak dawniej nie mam
zamiaru używać pudrów w kremie, bądź podkładów. Chciałabym puder sypki, bądź
prasowany, który:
-nie musi mieć właściwości matujących
-nie zatykał porów i nie był przyczyną kolejnych wyprysków
-był wydajny i trwały
-trochę krył, nie wymagam prawdziwego kamuflarzu, bo nie chcę efektu maski
-odpowiedni do karnacji
Chodziłam po różnych drogeriach itp. ale i tak trudno dobrać kolor, bo
wszędzie sztuczne oświetlenie :( i często brak testerów.
Bardzo Was proszę o pomoc w wyborze odpowiedniego pudru.

Nie przyzwyczajaj sie, bo zostana Ci blizny. Idz do dobrego dermatologa
estetycznego, najlepiej w Warszawie. Dermatologia caly czas sie rozwija jak
rzadna inna galaz medycyny. Maja nowe leki i coraz mniej inwazyjne metody
odnawiania skory. Warto oszczedzic na to pieniadze (ja to wlasnie robie)
Ja nie robie sobie zdjec bez warstwy podkladu i korektora. Taka jestem prozna,
wiec podziwiam Twoj brak proznosci, ale nadal namawiam do nie poddawania sie w
walce z tradzikiem. Co bedzie jesli Ci nie przejdzie z wiekiem?

Mnie minęło 8 lat od opreacji. Zanim ją zrobiłam to słyszałam że już
po 5 latach będę musiała wkładki wymieniać. Minęło 8 lat a moje
piersi są coraz ładniejsze. Właśnie tak. Pod wpływem czasu ładnie
się ukształtowały. Nie trzeba się sugerować zdjęciami przed i po. Są
one robione w pierwszych tygodniach lub miesiącach po operacji i
wtedy rzeczywiście wyglądaję sztucznie.
Blizny mam w załamaniu pod piersiami, tylko mój mąż je widzi. Będąc
w staniku są niewidoczne, nawet gdy się rozbieram trzeba pierś
unieść do góry i się przypatrzeć żeby je zauważyć. Męża poznałam rok
po operacji, przed mnie nigdy nie widział. Zaakceptował fakt że mam
silikony, nigdy nie pytał dlaczego i po co.
Dziecko wykarmiłam piersią i silikon mi w tym nie przeszkadzał. A
dzięki niemu piersi do teraz są ładne i jędrne, nie zwiotczały.
A ilość skóry na piersiach przed operacją nie ma znaczenia. Ja się
bałam że mam jej za mało i że porobią się rozstępy. Nic takiego się
nie stało.
Co do bólu po operacji: przez kilka dni musiałam spać prawie na
siedząco w fotelu, bo samodzielne podniesienie się z pozycji leżącej
było prawie niewykonalne, ale tylko pierwszej nocy brałam leki
przeciwbólowe. Po dwóch tygodniach wróciłam do normalnego życia i
swoich codziennych obowiązków.
Krótko mówiąc: nigdy nie żałowałam, że zrobiłam operację i gdybym
miała jeszcze raz podjąć decyzję to zrobiłabym tak samo.

Kow_katarzyno - trzymam kciuki za Ciebie i mam nadzieję że Twoja
operacja się uda. Co do wyboru lekarza niestety nie pomogę.

Wbrew powszechnej opinii, powstawanie rozstępów nie jest tylko związane z nadmiernym rozciąganiem skóry. Na skutek szeregu czynników hormonalnych, środowiskowych i genetycznych, włókna kolagenu i elastyny w skórze tracą naturalną elastyczność i nie pracują jak należy. Zamiast rozciągać się i kurczyć, pękają, a w miejscu ich uszkodzenia powstają cieniutkie blizny. Leki hormonalne mogą być jednym z czynników sprzyjających rozstępom.
Na tworzenie się rozstępów ma również wpływ używanie regularnie i przez dłuższy okres czasu leków steroidowych, a to dlatego, że przyczyniają się one m.in. do ścieńczenia naskórka, zahamowania syntezy kolagenu w skórze właściwej oraz degradacji już istniejących włókien kolagenowych. Niewłaściwa, uboga w składniki odżywcze (witaminy, mikro- i makroelementy) dieta, to jedna z głównych przyczyn powstawania rozstępów. Dużą rolę odgrywa tu zwłaszcza niedostateczna ilość cynku. Dlatego kobiety często stosujące diety niskokaloryczne mogą mieć skłonności do rozstępów. I wreszcie kolejną istotną przyczyną, na którą nie mamy wpływu są nasze skłonności genetyczne.

Zastanów się czy którekolwiek z wyżej wymienionych przyczyn mogą mieć miejsce, a dopiero później myśl o tym jaki może mieć wpływ gorące powietrze, które kochasz.

Jeśli chcesz wydać 160zł na zabieg oczyszczania skóry - co i tak jest świństwem
dla niej, bo manualne oczyszczanie to samobój. Pozostawia blizny, często ranki,
podrażnienia. Jeśli masz coś do czyszczenia to idź do lekarza po antybiotyk na
pryszcze i zaskórniki, a jeśli nie chcesz bawić się w leki to kup sobie krem z
kwasami i stosuj go na wieczór. Porównywalnie lepsze efekty jak oczyszczanie
twarzy i dużo tańsze. Żadnego pożytku z takiego oczyszczania mieć nie będziesz,
tylko szkody, a efekt czystej buzi utrzyma się może maks 7dni. Kłopotu to nie
rozwiąże.

rozstępy
Witam

Jestem mamą i niestety po ciąży zostały mi blizny używam
Contractubex żel (emedica.com.pl/Contractubex_zel_50g-
139.html) mówiąc szczerze widze jakieś pozytywne zmiany ale do
dobrego nastroju mi daleko, mam pytanko czy ktoś może mi doradzić
jakieś leki bądź witaminy które wspomagają walkę z rozstępami.
dzieki z góry

Witam,

Ja miałam nadżerkę w ciąży, wszystko było ok, dziecku nic nie dolega. Lekarz
poinformował mnie o tym, ale w ciąży zakazał cokolwiek z tym robić. Po porodzie
przeprowadziłam się do innego miasta. Niestety musiałam zmienić lekarza ze
względu na dojazdy itp. Trafiłam więc do innego lekarza,który oczywiście
zapraszał mnie do swojego prywatnego gabinetu na zabieg (miał kosztować ok.
350zł) i twierdził, że inaczej nie da rady itp. Podziękowałam mu i więcej moja
noga nie postała w jego gabinecie! Poszłam prywatnie do starszej Pani ginekolog,
która wyleczyła mnie bez żadnych zabiegów i nabijania kasy!!!

Usuwanie nadżerki bywa niebezpieczne, bo pozostają blizny/zrosty i wówczas
podczas porodu macica w tym miejscu ma problem aby się rozszerzyć, bo ją te
blizny trzymają i kobieta może mieć problem z rozwarciem i porodem...

Ważne aby dobrać odpowiednie leki i trafić do dobrego lekarza, który chce pomóc,
a nie zarobić kasę...

moonlin napisała:

> Witam,
>
> Ja miałam nadżerkę w ciąży, wszystko było ok, dziecku nic nie dolega. Lekarz
> poinformował mnie o tym, ale w ciąży zakazał cokolwiek z tym robić. Po
porodzie
> przeprowadziłam się do innego miasta. Niestety musiałam zmienić lekarza ze
> względu na dojazdy itp. Trafiłam więc do innego lekarza,który oczywiście
> zapraszał mnie do swojego prywatnego gabinetu na zabieg (miał kosztować ok.
> 350zł) i twierdził, że inaczej nie da rady itp. Podziękowałam mu i więcej moja
> noga nie postała w jego gabinecie! Poszłam prywatnie do starszej Pani
ginekolog
> ,
> która wyleczyła mnie bez żadnych zabiegów i nabijania kasy!!!
>
> Usuwanie nadżerki bywa niebezpieczne, bo pozostają blizny/zrosty i wówczas
> podczas porodu macica w tym miejscu ma problem aby się rozszerzyć, bo ją te
> blizny trzymają i kobieta może mieć problem z rozwarciem i porodem...
>
> Ważne aby dobrać odpowiednie leki i trafić do dobrego lekarza, który chce
pomóc
> ,
> a nie zarobić kasę...

Ale który stopień miałaś i do którego mozna leczyć farmakologicznie, no i ile
to trwa (stosowanie tabletek?)bo nie wiem na co się zdecydować.
Z góry dzięki za odpowiedż.

Chciałam też się dowiedzieć jak ma się takie kilkukrotne smarowanie do zaleceń,
by jak najmniej dotykać brzucha i unikać okrężnych ruchów - ze względu na
możliwe skórcze macicy? Wiem, są różne szkoły, podejścia lekarskie, ale też
ciąże o różnym stopniu ryzyka i zagrożenia.

Mnie to rybka, tylko nie chciałabym żebyś ty lub kobieta o podobny, podejściu
widząc na plaży inną kobietę z rozstępami na brzuchu pomyślała z wyższością:
"nie dbała o siebie, jak teraz może tak się pokazywać". Bo takie wpisy kreują
potem lęki i smutki takie jakie ma autorka wątku
A to na serio może być mały problem - zrozumiałam to gdy moja dobra koleżanka po
wypadku samochodym miała swoje przepiękne, smukłe, długie nogi w bliznach.
Przejmowała się bardzo, ale w końcu rzecz olała i nawet podrywała facetów na te
blizny

leki na zamiane
Zostaly mi takie leki:
1.krople Espumisan na kolki i wzdecia dla niemowlat, pol butelki, wazne do
09.2007
2.lakcid, 9 ampulek, wazny do 08.2006
3.krem Cepan, na blizny, oparzenia i leczeniezabiego chirurgicznych, prawie
cala tubka (35 g) wazny do 06.2006
4.vitamina E100, 29 kapsulek, wazna do 09.2007

Zamienie na kosmetyki, kawe, herbate lub cos slodkiego lub cos innego

Witam jestem 3mies po poronieniu, w tym cyklu nie staraliśmy się ale jest
prawdopodobne że mogło dojśc do zapłodnienia.A teraz jestem w 17dc i dostałam
unidox oraz distrepatazę bo boli mnie brzuch w miejscu blizny po wyrostku i mam
37stopni.ale tak się martwię a co jeśli w tym cyklu doszło(albo dojdzie) do
zapłodnienia to czy te leki nie zaszkodzą?no bo chyba na usg nic i tak by teraz
niewyszło ani test ciążowy?
pozdrawiam

Acne-derm jest dobry. Ma też działanie wybielające oraz złuszczające. Innym
lekiem o trochę silniejszym działaniu, ale też bardziej drażniącym jest krem
Retin A. Są to leki przeciwtrądzikowe, ale ich działąnie złuszczające i
odplamiające pozwala usuwać problemy skórne tj. drobne blizny, plamy,
zmarszczki, przebarwienia.

CZY KTOŚ WYLECZYŁ PĘKNIĘCIE ŚLUZ.ODBYTU?
W lutym miałam operację usunięcia wew. i zew. hemoroidów. Do tej pory szew w odbycie nie zagoił się. Czy ktoś z Was zna sposób na wyleczenie, zarośnięcie się blizny? Lekarze przepisują mi mi maści, które działają tylko przeciwbólowo, chociaż powinny podnosić odporność i leczyć. Może znacie jakieś leki przyśpieszające ziarninowanie rany w odbycie? Może słyszeliście o przypadkach wyleczenia po wielkich trudach? Pozdrawiam

Hej ,ja rowniez walcze z ty choler....Teraz jestem po miesiecznym leczeniu
antybiotykiem .Minal juz m-c ,jak na razie spokoj.Mowie i wiem napewno ,ze
lekarz musi wprowadzic antybiotyk .Prawidlowe leczenie to 3-miesiace .Mam
spokoj ,chociaz blizny zostaly .Lekarz radzila ,opalic sie ,ale problem mam
podobny do Ciebie.Leczylam sie na kase chorych i mam ok doktor .Przepisuje leki
najtansze o tym samym dzialaniu co drogie.Trzeba wystrzegac sie
slodkiego ,potraw kwasnych i smazonych .Tak mowila mi lekarz.Jest to prawda,gdy
tylko zjem cos z tych rzeczy swedzi mnie cale cialo ,tak jakby chodzilo cos po
mnie.Oprocz tego bralam witamine PP ,tabletki drozdzowe ,a z zeli to
dawercin ,pozniej benzacne[dostalam po tym uczulenia] ,a teraz przy ostatnim
leczeniu Klindacin[ktory przypasowal mi].No i oczywiscie antybiotyk Dalacin
C,po ktorym mialam nastepny problem ,zaczela mi schodzic skora z dloni i
stop.Poki nie pojdziesz do lekarza kup sobie dawercin jest na recepte ,ale jak
ladnie poprosisz to sprzedadza bez.I nie wolno rozrapywac,bo zostaja
blizny.Lekarz mi kazala chodzic"w rekawiczkach" ,bo tez mialam manie
drapania.Albo kup zwykly spirytus salicylowy[tak tez poradzila lekarz] i
przemywaj.Umni to wraca z remisjami i nie wiem ,czy z tego czlowiek sie wyleczy

No w wieku 18 lat to ona już etap pokwitania ma raczej za sobą.
Do autorki: oczywiście zbadać hormony najpierw, USG jajników też by się
przydało. A tradzik nie zawsze ma oczywista przyczynę, wystarczy ze jestes
wrażliwa na androgeny krąące we krwi każdej kobiety. A antybiotyku sie nie
obawiaj, to nie jest ostateczność tylko konieczność jesli leki zewnętrzne nie
pomogły. Wolisz blizny?

trądzik jest uleczalny w 100%
Co do hiperbilirubinemi nie wypowiadam się bo sprawa jest złożona i
wymaga innych dodatkowych badań oraz specjalisty.
Co do niedoczynności to nie panikuj, często ustępuje samoczynnie lub
nie robi wiele zła (jesli nie jest to ciężki stan). Znam 80 letnie z
tą chorobą i mają całkiem dobrze. Lecz sie u endokrynologa a nie u
innego cudotwórcy.
Dermatolog nagadał Ci głupot, koniecznie idż do innego i to szybko
bo zostaną Ci blizny jak po ospie. Tradzik jest uleczalny. Sa różne
sposoby, czesto leczenie jest skojazone (tabletki + zwenetrzne),
czasami długa seria antybiotyku lub inne leki, czasami dieta,
czasami wystarczy trzymać łapy daleko od buzi (!!!). NIE WOLNO
SAMEMU WYCISKAĆ ! a pewnie to robisz z uporem maniaka.
Znam osoby, które wyleczyły paskudny trądzik tylko u kosmetyczki i
lekarz nie był potrzebny (ale nie wszystkie przypadki to dotyczy).
Regulane wizyty w dobrym gabinecie + kwasy na buzie u tejże
kosmetyczki i żadnej samowolki, ale to sporo kosztuje. Zmień także
diete, odstaw WSZYSTKIE fastfudy i wcianaj kilogramami marchewke,
brokuły, pomidory (latem), jabłka.... chudy ser i ryby
wędzone/gotowane. Nie jedz smazonego mięsa tylko duszone/gotowane.
Zero frytek, zero keczupu, zero "czipsów", zero lodów... Kumasz?
Będziesz miał buzie jak pupcia niemowlaka :) i umysł geniusza :)
Bądź ostrożny z kosmetykami,a zwłaszcza unikaj tych cudownych
drogich nowości, zamiast nich używaj POLSKICH ziół.
A jak włosy? masz łojotok? i tłusty łupiez?

Nie panikuj. Przemyśl to co napisałam i wyciągnij wnioski
Powodzenia :)


Moja autorska kuracja, to nic specjalnego;)) po prostu próbuję różnych rzeczy
sama, bez odwiedzania lekarzy, bo oni robią dokładnie to samo, po prostu
strzelają. A jak coś nie zadziała, to przepisują następne leki. Trudno się
doprosić o badania, a sama nawet nie wiem, jakie powinno się robić, chyba że to
ja mam takie szczęście, że trafiałam tylko na takich lekarzy.
Też słyszałam o peelingach na blizny, ale niestety dużo kosztuje, i długo trzeba
czekać na efekty. Ale na razie jestem dobrej myśli:D

Wypadek z 1984 roku. Poczatek konca MJ?
Dopiero dzisiaj ujawniono to wideo. W trakcie krecenia reklamy Pepsi
zapalily sie jego wlosy, czego nie poczul od razu, tanczyl dalej.
Mial oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Musial brac leki
przeciwbolowe, nosic peruki, blizny pozostaly nie tylko fizyczne,
ale oczywiscie emocjonalne
www.youtube.com/watch?v=p24J9mYnjEE

blizny po trądziku, a dermatolog

Wybieram się do dermatologa bo po trądziku mam blizny i nie moge na
siebie patrzeć. Tak się zastanawiam co on mi może doradzić, jakieś
leki, maści, żele.Ja już chyba wszystko na tę twarz wypróbowałam i
nic mi nie pomogło. Może być tak że dermatolog mi powie że to tylko
można jakoś operacyjnie usunąć, albo laserowo ( na co w tej chwili
nie mogę sobie a bardzo pozwolić ) no albo nie wiem jak jeszcze. Czy
któraś z Was leczyłą te blizny? Pozbyłyście się ich? Po jakim
czasie? Wiem że rodzaje blizn sa różne, jedne szybciej się goją, do
drugich trzeba czasu, ale może napiszecie chociaż słówko i dodacie
otuchy. :|

Ja miałam wycięty pęcherzyk żółciowy met. laparoskopową 6 m-cy temu. Pobyt w
szpitalu 2 dni po zabiegu.
Środki przeciwbólowe (zastrzyki) dostawałam tylko w szpitalu w 1-wszej dobie po
operacji(rzeczywiście w pierwszych dniach najbardziej bolą plecy-ciężko wstać z
pozycji leżącej)
Potem odczuwałam lekki ból - gł. w okolicach mostka i pępka - ale nie był na
tyle silny aby stosować leki przeciwbólowe.

Dietę trzymałam ok 1,5 miesiąca. Obecnie jem już wszystko nawet tłuste kotlety i
jest OK. Od czasu do czasu lekka biegunka ale tylko jak przesadzę z ilością a
nie jakością jedzenia).
Po 1,5 miesiąca powróciłam na gimnastykę.
Po laparoskopii mam tylko 4 małe blizny na brzuchu - pępek, mostek i dwie
malutkie ok. 0.5 cm na lewym boku.

Jak lekarz stwierdził, że trzeba wycinać to wytnij - mojej koleżanki mama bała
się operacji i teraz umiera na raka przewodów żółciowych !!!

ciąza a CHAD
Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie : co dalej?
Jestem w ciązy od 5 miesięcy, od 6 nie biore leków i chorobę
wspominam jak zły koszmar , który dawno minął i już nie powróci.
Pytanie tylko , czy jednak powróci i w jakim nasileniu?
Jakie macie doświadczenia matki chore na CHAD kiedy byłyście w
ciąży, brałyście leki, co było potem? U mnie wygląda to na całkowita
amnezję chorobową , odzyskałam jakby stan sprzed choroby, czy to
możliwe??????Chociaz choroba zostawiła jakby blizny w postaci
wspomnień, myślę ,że te doświadczenia nie poszły na marne, ale
potrafię optymistycznie i realistycznie patrzeć na świat, a to już
coś. Będę wdzięczna za każde zdanie.

To bardzo specyficzne powikłanie. Można nim straszyć kobiety planujące poród
domowy w zasadzie tylko w przypadku, gdy są one po cięciu cesarskim lub innych
operacjach pozostawiających blizny na macicy.
Częstość występowania: ok 0,07% najczęściej pęknięcie blizny (nie tylko po cc
ale również po innych operacjach, np. usunięcie jajowodu, czy plastyka macicy
przy wadach wrodonych).
Przyczyny tego powikłania to:
1. Przeszkoda porodowa (pęknięcie z rozciągnięcia)
A. niewspółmierność porodowa (płód za duży względem miednicy)
B. nieprawidłowe położenie (poprzeczne) lub wstawianie się (twarzyczkowe,
czołowe) płodu
C. poważne wady płodu (wodogłowie)
D. mechaniczne zamknięcie kanału rodnego (guzy narządu rodnego, rak szyjki)
Wszystkie te przyczyny można rozpoznać odpowiednio wcześnie, by w porę znaleźć
się w szpitalu.
2. Pęknięcie urazowe - przyczyny jatrogenne, uszkodzenia podczas operacji
położniczych
W oczywisty sposób nie dotyczy porodów domowych.
3. Leki kurczące macicę we wlewie dożylnym, tak długo, jak dziecko pozostaje w
macicy
W oczywisty sposób nie dotyczy porodów domowych.

W sprawie szczególnych "smaczków" zostawiam pole Monicus, bo pewnie wie znacznie
więcej ode mnie

Blizny mojej prawie nie widać. Po operacji kazano mi smarować takim
obrzydliwie śmierdzącym cebulowym kremem, Cepan się chyba nazywał.
Moim zdaniem on jednak nie miał żadnego wpływu na wygląd mojej
blizny.Wcale jej nie chronię, tak samo jak innych blizn po
rozmaitych podrapaniach na przykłąd.

Waga Ci się nie zmniejszy, jeśli będziesz pod stałą kontrolą dobrego
endokrynologa i grzecznie i posłusznie będziesz go słuchać - każe
łykać leki, to je łykaj. Przyznam się, że ja problemy z wagą miałam
przez własne zaniedbanie, bo miewałam okresy, w których ważniejsze
od wizyt u endokrynologa okazaywały się: praca, tudzież inne zajęcia.

nie badz przerazona Ja mialam ciecie 8 lat temu.Pewnie, ze nie
jest to najfajniejsze co moze nas spotkac, ale tez nie najgorsze.
Pierwszy tydzien jest trudny, ale bez przesady, ruszac sie mozesz, a
ze poboli troche przy tym.... trudno, Po wyjsciu ze szpitala (6 dni)
z kazdym dniem bylo juz lepiej i wlasciwie ostatnie leki przeciw
bolowe mialam podane jeszcze na oddziale. Dali mi kilka ketonali na
wszelki wypadek, ale dalam rade bez nich. Faktem jest, ze okolica
blizny jest jeszcze dlugo potem bardzo wrazliwa, ale w zasadzie sie
tego tak nie zauwaza. Jezeli chodzi o czas dochodzenia do siebie to
w zaleznosci od kobiety, pewnie kazda ma troszke inne odczucia...ale
da sie przezyc. A, no i pamietaj, koniecznosc rozwiazania przez cc
nie czyni zadnej kobiety mniej wartosciowa Mama, wiec glowa do gory
i powodzenia!!!!

ja tylko współczuje takiej dziewczynie bo sama przez to przechodziłam. Mój
trądzik(miałam okropną buzie) trwał w wieku dorastania tak do ukończenia 17-stu
lat.Wiem że odpowiednia higiena i dieta to nie wszystko ale tylko odpowiednio
dobrane leki mogą pomóc.Na moją cerę nie działały ani sterydy, ani antybiotyki,
ani kosmetyczka, słońce czy maseczki. Też się potwornie wstydziłam buzi. Jedno
co Ci mogę doradzić to nie wyciskaj i nie rozdrapuj bo potem pozostają okropne
blizny (dziury jak po ospie)i twarz wygląda jeszcze gorzej. Pozdrowionka

nietypowy bol po porodzie
Jestem 2 tygodnie po porodzie przez cc (grożąca zamartwica wew plodu po
kilkunastu godz bardzo bolesnego sn). Miałam bardzo złe wyniki morfologi -
dostałam leki z żelazem i kwasem foliowym i niską temperaturę -35,9-36,2. Na
części blizny zrobiło się po kilku dniach "spuchnięcie" które zmniejszyło się.
Lekarka powiedziała, że mam czekać i obserwować. wydaje się być lepiej.

Jednak od kilku dni mam jakby nerwo ból w prawym jajniku (a w każdym azie tak
to odczuwam). Bardzo bolesny jakby ktoś przeszywał mnie ostrym drutem za
każdym gdy korzystam z toalety. Od 2 dni ten ból utrzymuje się do kilkunastu
minut po wyjściu z wc. Czy to normalne i mam przeczekać czy lepiej znowu
zgłosić się do lekarza?

Oldzinka-autorka postu zaszla w druga ciaze 2,5 mies. po cesarskim
cieciu stad jej obawy-sluszne poniekad.
Wraz ze wzrostem plodu bedziesz pewnie uwazniej obserwowana i
faktycznie zwracaj uwage na bole w okolicy blizny. Jesli blizna
zacznie sie rozchodzic lekarze zapewne beda podawali leki na szybszy
rozwoj pecherzykow plucnych u dziecka i rozwiaza ciaze przed
planowanym terminem. Przez cesarskie ciecie oczywiscie.

Moja rade tez nie będzie fachowa. Miałem trądzik który powodował brzydkie blizny
na całym ciele i bardzo szpecił twarz. Przerobiłem dermatologów, pseudo
dermatologów, antybiotyki, maści, glinki itd itd. Drogie leki były skuteczne ale
rujnowały cerę i po pewnym czasie problem powracał. Rzuciłem to wszystko w
cholerę i zastosowałem bardzo prostą terapię zimną wodą. Twarz zawsze przemywam
lodowatą wodą 3 razy dziennie i myję ją bardzo dokładnie. 3 lata już nie mam
nawrotów. Oprócz tego nie dotykam już twarzy rękami. Oczywiście to nie musi Ci
pomóc bo przyczyn trądzika jest wiele ale może warto spróbować ? Efekt nie jest
widoczny od razu ale lepsze to od nakładania róznych specyfików które tylko
drażnią skórę lub ja zbytnio wysuszają.

Polacy chcą bić dzieci
Bicie dzieci przyczynia sie do ich bolu, strachu, ucieczek z domu,
samobojstw, i pogorszenia relacji (dzieci sie zamykaja) - rodzice,
czy tego chcecie???

Jezeli mowicie "Nie. Chce, zeby dziecko mnie sluchalo, albo chce
wyrazic swoje silne emocje." goraco polecam Trening Skutecznego
Rodzica metoda Thomasa Gordona. Wiecej o nim znajdziecie na
www.gordon.edu.pl

Ja bylam bita w dziecinstwie i do tej pory moi przodkowie nie
traktuja mnie zbyt dobrze (krytykuja mnie, rozkazuja mi, kontroluja
mnie, i nie daja mi zadnych cieplych slow). Zrobilam kurs dla
instruktorow Treningu Skutecznego Rodzica i...

...zrozumialam, ze moi przodkowie nie traktowali mnie tak dlatego,
ze bylam zla, tylko dlatego, ze nie umieli inaczej sie komunikowac &
ze nie umieli sobie ze mna poradzic. Przestalam siebie nienawidziec
i pragnac swej smierci.

Poprzez zle mnie traktowanie, mam kompleksy, zanizone poczucie
wlasnej wartosci, leki (np. boje sie sama zalatwiac sprawy - boje
sie odrzucenia czy krytyki). Ba, nawet stracilam swoja kobiecosc i
ciala. Wole tez nosic dlugie swetry, zeby zaslaniac narazona czesc
(co jest juz podswiadome, bo juz nie jestem bita). Do dzisiaj mam
blizny z samookaleczania sie, kiedy nienawidzilam siebie za to, ze
moi przodkowie na mnie wrzeszczeli czy mnie nie akceptowali.

Czy Wy naprawde chcecie bic swoje dzieci, czy chcecie polepszyc
relacje???

No, nie, z jednej strony nie z drugiej moze wreszcie wezma sie za te migrene
powaznie.
W kazdym razie ML lepiej zebys nie czekala az ci sie porzadnie migrena
rozwinie z tym Imgranem.
Pewnie ze teraz mamy nowy klopot, bo jesli nalezy brac leki jak najwczesniej,
to ilez mozna ich wziac- zawsze jest taka mozliwosc ze moze by bokiem
przeszlo, to prawda..
badz tu madry.
zastanawiam sie tez wlasciwie co to ma znaczyc ze ci z aura sa narazeni 13
razy bardziej. Niby rozumiem 13 razy to 13 razy, ale...Bo w sumie dopiero
teraz sie zorientowalam ze nie podali ILE osob z tej grupy chorych mialo te
blizny?
Jak juz nieraz pisalam, na USA forum sa osoby ktore mialy robione MRI
(rezonans) i u ktorych stwierdzono te uszkodzenia- nazywaja to white spots -
biale plamy. Na mozgu.
Pierwsze podejrzenie to stwardnienie rozsiane. Potem jednak wykluczone i
ostateczna konkluzja- migrena.
No to teraz mamy to poparte badaniami..
Venus

to może być alergia. ja musialam małego całkowicie odstawić od piersi bardzo
wcześnie. niestety mimo to różnego rodzaju (skórne też) ustapiły dopiero po 3
miesiącach od odstawienia. od tamtej pory kąpię go w płynie do mycia Mustella
albo Klorane dla alergików albo dzieci z atopowym zapaleniem skóry. Dopiero
teraz fatycznie ciałko jest jak pupcia niemowlaka, ale na buzi zostały małe
blizny (mam nadzieję, że naskórek się złuszczy i znikną, nie są bardzo
głębokie) to niestety było preludium do alergii na kolejne rzeczy typu -
marchew, pomidor, dynia, pyłki traw, drzew, zwierzęta, ale z tym można żyć.
Trzeba niestety inwestować w leki odczulające (jest na nich prawie od
urodzenia) i kosmetyki do pielęgnacji

"...co do laparoskopii to dr trochę mnie zniechęcił mówiąc , że przez
laparoskopie mogę zostać okaleczona (wraz z torbielą zawsze jest usuwana zdrowa
tkanka), poza tym jeśli mam endo to trzeba będzie podać leki, czekać, a dopiero
później kolejne stania ( mam 31 lat)..."
She.78
Nie zawsze tak jest. Ja jestem po laparoskopii i wcale nikt mnie nie okaleczył.
Nawet nie widać blizn na brzuchu. Dzięki laparo obejrzano mnie całą w środku,
żeby wykluczyć jakieś nie wykryte schorzenia. Mam niepłodność nieznanego
pochodzenia. Jestem po kilku inseminacjach i teraz przygotowuję się do icsi, też
mam skończone 31 lat. Mam koleżankę, która też jest po laparo (usuwali jej
torbiele i okazało się, że jeszcze miała mięśniaka, o którym nie wiedziała nic
wcześniej). Nic jej nie okaleczyli, ma ledwo widoczne blizny na brzuchu, a
jajniki zostały nie naruszone - pomimo, że torbiele były spore i mięśniak
również. Po operacji przyjmowała przez 3 miesiące leki i wszystko pięknie się
zagoiło. Laparo wykonywałam w szpitalu św. Zofii i W-wie - naprawdę tam dbają o
pacjentki. Jeszcze się zastanów, bo może laparo by wystarczyło do właściwej
diagnozy u Ciebie. Powodzenia