Witam
Na egzamin z historii Polski (nowozytna) potrzebuje wybrac jakas lekture.
Licze na pomoc Grupowiczow.


Witam
Jest taka lektura.

Zalozenia:
- ciekawa, bez przesadnej faktografii


TAK, bardzo ciekawa.

- dot. dziejow politycznych (najchetniej potop, powstanie Chmielnickiego,
ew. inne)


oj, a jakże, DOTYCZY.

- nie za gruba (super by bylo, gdyby zamknela sie w 150 str. ew. moga byc
grubsze, ale 300 to absolutne maximum)


zamyka się

- seria Bellony odpada


przy tej lekturze niejedno opada i odpada ;)

Na razie znalazlem dwie pozycje - Maczaka "W czasach Potopu" - nie zostala
zaakceptowana przez egzaminatora i Biernackiego "Powstanie Chmielnickiego" -
tutaj zdecydowanie za duzo faktografii.

Pozdrawiam
Dysiek


No to ciekawe, co teraz powie egzaminator:
Stefan Buszczyński "Podole, Wołyń i Ukraina"
http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=31036&s=1

(w razie czego jest kopia
http://wolynskie.prv.pl/pwu1862/)


· 

Czy ktoś z Was pracuje na monitrze LCD =/19" ?


Np. ja :)

Mam na myśli aplikacje CAD.... Jak to wygląda na dłuższą metę?
Mój ViewSonic (E790) 19" pamięta jeszcze potop szwedzki... ;)
Strasznie bolą mnie oczy po wielu godzinach pracy - mam wprawdzie
specjalne okulary z filtrem ale mimo to nie jest to komfortowe....
Zastanawialem sie nad LCD min. 19" i znam jego ułomności...
Ale może ktoś z Was pracuje jednak na LCD i ma inną opinie.


Ja pracuje od półtorę roku na Philips 19" LCD (model 190B4CG/20)
i bardzo go sobie chwalę...

Teraz zastanawiam się and zakupem drugiego LCD - a konkretnie
Dell 2405FPW - 24-calowego LCD, 19 LCD pójdzie ajko drugi monitor...

Tu jest to cudo do kupienia za niecałe 5000 zł - do 10.000 nic lepszego nie
kupisz !!!

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=54780250

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=54879130

Do CAD monitor LCD to swietny wybór, tylko
kup porządny (EIZO, iiYama, Apple, Sony, NEC, DELL,
HP, IBM, lub Philips,  ewentualnie Miro, CTX, ...)

NIE polecam tandety w stylu Medion, LG, Benq, Samsung, Belinea,
Hansol, Swedx, Cyop, Aytec, Hyundai,... !!!

Polecam lekture www.tomshardware.pl i .com i www.mva.pl  i www.prad.de

Zajrzyj do archiwum grupy !!!

Pozdr.
J.J.


Komnata Tajemnic:



Więzień Azkabanu:



Czara Ognia:



Kroniki Narnii:



Zielona mila:



Kod leonarda da Vinci:



Forrest Gump:



Samotnosc w sieci:



Imie rozy:



Nad Niemnem - Eliza Orzeszkowa



Lalka - Bolesław Prus



Wesele - Stanisław Wyspiański


POTOP - Henryk Sienkiewicz



Alber Camus - Dżuma (lektura mauralna)



Henryk Sienkiewicz "Potop"



Z www.peb.pl
POZDRO!!

"Karol - człowiek, który został Papieżem"
podobno bardzo dobry film

"podobno" robi dużą różnicę :P

SIN CITY - to jest wg mnie dobry film.

W Polsce dobrze że przynajmniej gniotki sensacyjno-komediowe czasem wyjdą np. od Lubaszenki i mamy jakieś popłuczyny kina rozrywkowego w potopie lektur i innego szajsu...

Czemu nie ma jakiegoś dobrego horroru albo science-fiction z PL?
Nawet nie musi być z efektami za milion dolców.
Szkoda gadać. Dobrze że czasem ktoś zrobi jakieś "Wożonko", "Blok.pl"... nawet "Kalafiorr" (choć to już wg. mnie mocno przereklamowana produkcja)

Respecta dla Stanisława Mąderka.

· 

W zaparte -"Kartagina musi upaść" -a tak na marginesie, upadła:
http://wiadomosci.onet.pl/1547059,11,item.html
http://wiadomosci.gazeta....0.html?skad=rss

Minister edukacji, światowej już sławy, przedstawia nawet problem zmiany lektur szkolnych jako konieczność wyboru pomiędzy "Potopem", a "Transatlantykiem" . A dlaczego nie -pomiędzy "Potopem", a "Panem Tadeuszem" ?

Harry Potter jest nudny... albo raczej stał się, bo jak miałam trzynaście lat to czytałam to z zapałem. Teraz wiadomo, ff są ciekawsze.

Ale w słowie lektura zawarta jest specyficzna, odpychająca magia. Będąc na wakacjach na wsi, w wieku lat trzynastu na zmianę czytałam pana Pottera i... Sienkiewiczowski Potop... Bo nie miałam pojęcia, że to lektura i traktowałam to jak coś na zasadzie Władcy Pierścieni. Tylko zamiast orków byli Szwedzi. Wiele książek odłożyłam do lamusa właśnie przez ten przeklęty dopisek.

Co do lenistwa dzieci dzisiejszych (mam siostrę w tym wieku) tu też jest trochę pies pogrzebany. Mówi się jej idź odrobić lekcje, poczytaj coś, a ona zwija się do siebie i włącza sobie ubieranki na jeja.pl. No to akurat rozwija wyobraźnię jak jasna cholera... Trzeba zauważyć, że jesteśmy (przynajmniej niektóre) wymierającym pokoleniem dinozaurów, które komputer spotkały dopiero w szkole. Najpierw umieliśmy pisać w zeszycie, potem na klawiaturze. Dzisiejsze sześciolatki uczą się literowania na programach komputerowych! Nie czytając książeczki dla dzieci. Więc czego my wymagamy?

potrzebuje filmy ktore sa moimi obowiazkowymi lekturami czy ma moze ktos :
"Dekalog"- Kiślowskiego ( wszystkie czesci bo podobno to jest podzielone )
"Wesele" -Wojciecha Smarzewskiego inspiorwane Wyspańskim
"Dzień świra"
"lista sindlea" czy jakos tak ... porsze o katakt jezeli ktos cos moze mi pozyczyc

1. "Dekalog" jest KiEślowskiego
2. "Wesele" jest SmarzNOwskiego
3. "Lista SchindleRa"

www.videobazar.pl , ja dysponuję jedynie Kamilowym "Potopem"

Ja to sie teraz zastanaiwam jakim cudem ja tego Sienkiewicza przrobilem w szkolach. o przeciez " W pustyni i w puszczy" mialem w podstawowce, "Krzyzakow" w gimnazjum, "Quo Vadis" nie mialem bo u nas bylo zamiennie albo Quo Vadis albo Krzyzacy, za to na filmie bylismy wiec glowne watki sa nam znane, a "Potop" to teraz w liceum mialem. A tutaj piszą, że Sienkiewicza nie ma wogole: http://www.men.home.pl/CMS/artykul.php?article=233

Z ciekawosci zajrzalem jeszcze na liste lektur do matury i tam jakims cudem "Potop" jest i to nawet w calosci, a nie jak "Chlopi" ze tylko jeden tom. Moj maly rozumek jakos nie pojmuje tego ministerstwa. To jak tego Sienkiewicza nie ma skoro jest?? I to wlasnie te 4 ksiazki o ktore tak walczy nasz "minister"

Oświadczam proszę państwa wszem i wobec , że Roman Giertych jest kompletnym kłamcą.


Zakończył się egzamin dojrzałości z języka polskiego. 317 tysięcy uczniów przez trzy godziny odpowiadało na pytania do podanego tekstu i pisało wypracowania.

Maturzyści piszący egzamin dojrzałości z języka polskiego mieli do wyboru dwa tematy: jaki obraz Polaków w XVII w. wyłania się z "Potopu" Henryka Sienkiewicza lub porównanie postawy Kordiana z dramatu Juliusza Słowackiego i męża z "Nie-Boskiej komedii" Zygmunta Krasińskiego. Test był artykułem z "Polityki" o szympansach i eksperymentach.


TO SĄ PROSZĘ PAŃSTWA TEMATY MATURALNE Z MATURY 2005.
JAKIM CUDEM "POTOP" MÓGŁ ZNALEŹĆ SIĘ ZDANIEM GIERTYCHA NA MATURZE SKORO NIE BYŁ LEKTURĄ OBOWIĄZKOWĄ??
PANIE JULEV - CZEKAMY NA ODPOWIEDŹ.

http://wiadomosci.wp.pl/k...=4&ticaid=13dd9

[ Dodano: 2007-06-04, 17:36 ]
MR JULEV - ciemny wyznawco
http://www.cke.edu.pl/pod...atur/polski.pdf
Oto wymagania na egzamin maturalny na poziomie podstawowym w 2005 roku - czyli przed rządami jaśnie oświeconej koalicji

str. 28
Powstaje pytanie - czy potrafisz się przyznać do błędu i uznać kłamstwo Giertycha?

Widzieliście "Teraz my"? Jeśli nie to http://wiadomosci.o2.pl/?s=261&t=275382
Ciekawe ile to jeszcze potrwa x>

I jeszcze co do kolejnych genialnych zmian naszego ministra edukacji:
"Dziennik": Minister edukacji Roman Giertych zamierza zmienić spis lektur szkolnych. Gimnazjaliści będą obowiązkowo czytali "Krzyżaków" i "Potop" Henryka Sienkiewicza.
Z listy lektur wyleciał za to Witold Gombrowicz, który - jak pisze gazeta - był bezlitosny dla prowincjonalizmu Polaków.

"Dziennik" dodaje, że autor "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyku" został przez ministra odesłany do lektur nieobowiązkowych. Licealiści będą za to czytać "Pamięć i tożsamość" Jana Pawła II.


Wprawdzie nie czytałem "Pamięć i tożsamość"...
ale "Potopu" też niee...

Mi tam też się spodobał hp,7 tom już przeczytałem(2 tygodnie po wydaniu go po angielsku,w necie był cały po polsku-a co ).Poźniej władca pierscieni,Silmarilion,saga wiedźmina,saga husycka autorstwa Sapkowskiego.No ksiazki Robin Hobb czyli saka skrytobujca,Złotoskóry,Kupcy i ich żywostatki.Czyli ogólnie sama fantastyka
A z lektur szkolnych to occzywiscie
kamienie na szaniec,Mistrz i Małgorzata,Potop-strasznie mi sie podobaja

... ja też na swoje nieszczeście przechodze okres powieści pozytywistycznych, jednak jedyną lekturą za która poważnie zabrać się zamierzam (czyt. przeczytam ją) jest "Zbrodnia i kara". Potop, Lalkę czy Nad Niemnem udało mi się bez żadnej jedynki przejść ale po raz czwarty próbowac nie chce.

a ja nie przetrwałam "Krzyżaków" xD
a "Lalka" była... no jest to jedyna fajna lektura w ostatnim czasie.. ( nie lubie romantyzmu P ) "Potop" jak na dzień dzisiejszy podoba mi sie

Ojj to zgłośmy Agę to wtedy może bedzie troche porządq i ja tez sie przyznaje "Potopu" nie przeczytałam i jeszcze czegoś ale już nie pamiętam cio to było ale z lektur to "Cierpienia Młodepo Wertera" bardzo bardzo mi sie podobały
Jarek King pisze coś w stylu kryminałów? nie jestem pewna więc olśnij mnie;)

"Potop", "Mistrz i Małgorzata", "Proces", "Sklepy cynamonowe" (ale tylko dlatego, że miałem to na ustnej maturze z polskiego i jakoś wtedy mi się spodobała ), większość lektur o obozach koncentracyjnych i ogólnie o II wojnie światowej jak "Zdążyć przed Panem Bogiem", opowiadania Borowskiego, "Medaliony" itp.

'mistrz i małgorzata' bułhakova czy poezja baudelaire'a (tu przykład znakomity 'padlina')


'Mistrz i Malgorzata' to faktycznie prawdziwy mistrz, czyta sie jednym tchem, ale juz co do poezji Baudelaire'a to... jakos do gustu mi nie przypadla ;p

Z ciekawych lektur to jeszcze na pewno 'Potop', 'Cierpienia mlodego Wertera', (tak, mi sie podobalo ;p),'Szewcy' (Witkacy :*),' Zbrodnia i kara'


apropo krótkich książeczek to polecam "Władcy much" broń was panie boże jeśli kojarzycie tylko z idiotyczna bajeczką... grupa dzieci bez dorosłych na bezludnej wyspie, zdziczenie, instynkty, walka o przetrwanie w dobrze napisanej krótkiej formie.


ja czytałem po angielsku ale 1 to tytuł jest "Władca much" - The lord of the flies. a 2 wcale nie była aż taka króciutka książeczka. Wiadomo nie rozmiarów encyklopedycznych czy potopowych, ale ponad 150 stron było w każdym razie lektura godna polecenia bankowo

jak to mowia jeblem sie z tytulem. wiesz... ja 5 razy potop za gowniarza przeczytalem wiec dla mnie krotka a serio to moze mi sie pomylilo z folwarkiem zwierzecym bo czytalem w tym samym okresie. Orwel mimo ze wywalili go z lektur to dla mnie obowiazkowy pozostal na tyle ze bede zmuszal swoje dzieci do czytania o 1984 chyba nie musze nikomu przypominac.

wstyd się przyznać, ale nie przeczytałam "Potopu" jak cos mnie nie ciekawi to nie czytam, a ta lektura wybitnie mnie nie "wzieła" :/
Mauzuri-Jak tam dobrnąłeś to gratulację teraz powinno być tylko lepiej, bo będzie mniej Oleńki a więcej walk

Berserka nie oczekuję, ale może być ciekawie.

Ja bardzo nie lubię staropolskiej literatury historyczno-fabularno-przygodowej - bo tak można nazwać Krzyżaków, Potop, czy tego typu Zemsty i Ogniem i mieczem

Zawsze się na tym nudziłem, a ilość stron w książce mnie zniechęcała do dalszego zmuszania się i brnięcia dalej w treść.

Może dlatego, że ogólnie historii nie lubię.
Za kryminałami też nie przepadam, choć czytałem z nudów kilka i wydały mi się całkiem zajmujące i przyjemne.

Ostatnio nic nie czytam, gdyż jestem leniwy

PS: Z lektur szkolnych lubiłem Shakespeare'a, Dziady i Dzieci z Bulerbyn , więcej grzechów nie pamiętam

zaczynam czytać Potop. ^^
zdania są podzielone.
bo jako lektura podobno znienawidzona...
jednak moja Babcia przekonywała, że całkiem fajna książka
przeczytam to się wypowiem

Ja też nigdy nie czytałam do tych wakacji...najgrubszą ksiażką jaką przeczytałam z lektur było uwaga :
"W pustyni i w puszczy"
A "Potop" na szczęście mnie nie zalał, a tak obietywnie, to nawet ciekawy był

A to tak zakładam temat po przeczytaniu tekstu Axuna http://axunarts.prv.pl/

Ja ani nie popieram ani też nie skreślam p. Hall.
Nie można tego problemu ocenić jednoznacznie. Widzę po sobie,co jest w liceum, jeśli ktoś chce przeczytać daną książkę,to po nią sięga. Ja np. nie wiem, czy teraz zdążę przeczytać nasz wielki klasyk, jakim jest "Potop", bo mam nawał roboty: muszę przerobić średniowiecze z historii, mam wos rozszerzony, do tego przedstawienie w maju i inne duperele. Mam jednak taki pokrój, że do książki wrócę, najprawdopodobniej we wakacyjne wieczory.

Odnoszę wrażenie,że takie mieszanie się w dotychczasowo ustalony kanon lektur tylko skompromituje tę panią. Kto chce, czyta i tego się trzeba trzymać a nie wprowadzać udogodnienia osobom tym,które nawet tych fragmentów nie przeczytają.
Słyszałem o zamiarze wprowadzenia przedmiotu jakim jest łacina i wiedza o kulturze starożytnej. No totalna porażka. Ja mam łacinę ,ale tylko dlatego,że jestem na profilu poniekąd związanym z prawem. A po cholerę takiemu przeciętnemu uczniowi dodatkowy przedmiot? My czasu nie mamy na dobre przygotowanie się do matury,bo jeszcze matematyka doszła,a ci chcą wpierdzielić jeszcze łacinę. Porażka.

Kochani potop jest boski mnie się tak holernie podobał że se filma ściągnęłam i przeczytałam jeszcze pana Wołodyjowskiego choć to nie lektura ( pan W. jest jakby dalszą częścią) Dziady zaczełam ale skończyć nie umiem a reszta...kij z resztą

Pytania z gr. 2 (chyba )

Lektury:
1. Opisać sen Senatora z III cz. 'Dziadów'
2. Coś z 'Potopu' ale nie potrafię sobie przypomnieć :/
3. Coś ze 'Snu Srebrnego Salomei' ale też nie pamiętam. Może ktoś przypomni:P

'Teoria':
1. Jak wyglądał świat w powieści poetyckiej. Opisz na wybranym przykładzie.
2. Powieść historyczna. Opisz na przykładzie.
3. Na czym polegał system genezyjski w poezji Słowackiego.
4. Ironia u Norwida.

Pytania z gr. 2 (chyba )

Lektury:
1. Opisać sen Senatora z III cz. 'Dziadów'
2. Coś z 'Potopu' ale nie potrafię sobie przypomnieć :/
3. Coś ze 'Snu Srebrnego Salomei' ale też nie pamiętam. Może ktoś przypomni:P

'Teoria':
1. Jak wyglądał świat w powieści poetyckiej. Opisz na wybranym przykładzie.
2. Powieść historyczna. Opisz na przykładzie.
3. Na czym polegał system genezyjski w poezji Słowackiego.
4. Ironia u Norwida.


pamieta ktos pytania z tej drugiej grupy?

Nie chodzi mi o treść Potopu i jego zgodność z historią. To, że jest, jak powiedziałeś, przekłamaniem to wiedziałem wcześniej. Ale mimo wszystko idąc do 1 kl. liceum/technikum/zawodówki (zależy co wybrała, jeżeli w ogóle idzie) to raczej powinna wiedzieć co nieco o lekturach., które ją czekają. Zresztą. Ja też Sienkiewicza nie lubie

P.S.
Co do tego, że nie uważałem to powiem tak: NIGDY żaden nauczyciel na lekcji nie powiedział ani mi ani klasie, że Potop to straszne przekłamanie.
Nie robie teraz nikogo w konia. Mówię jak było. W tym tyg. skończyliśmy omawiać Potop ( omawiać - dwa tematy ) i moja nauczycielka (pozdrawiam ją ;] bardzo fajna nauczycielka) nie wspomniała słowem o tym. Ciekawe czemu?

Co do książek to teraz czytam "Porę przypływu" i "Adrian Mole"
Tak w wolnych chwilach, z doskoku. A z głupich lektur ten....ugr potop. Niecierpie szwedów
/A boski Tom dostał malinę i ja nie moge sie z tym pogodzić. Będę płakać/

Ja uważam że jeśli książka jest nudna to nie czytam jej w ogóle ( chyba że jest to lektura i muszę czytać ) . Ale "Ogniem i mieczem", "Potop" mogę czytać codziennie i nie uważam tych książek za nudne. Ale ilu jest ludzi tyle jest też opini na ten temat.

Troll - "Potop" jest ważny, w końcu coś z trylogii wypadało by przeczytać...ale ja raczej w pytaniu myślałam o lekturze "Lwa" w podstawówce. No chyba,że w postawówce przerabiacie "Potop"wtedy współczuje wam

podobnie jak madzia_m jestem lekturomanką
a raczej jestem bezczelnie zmuszona do przeczytania POTOPU.
nie przeczytam, bo nie dam rady. nudne, nudne, nudne.
moją ulubioną lekturą jest "Zbrodnia i Kara", nie wiem dlaczego, ale podoba mi się ta książka.

lektura na wakacje? no spoko.. ale nie Potop..

a tak w ogóle to nie zawracałabym sobie nią głowy..
moje lekcje po przeczytaniu przeze mnie jednego i pól tomu (z trzech) Potopu wyglądały tak:
pierwsza lekcja: kartkówka z treści (z której najlepszą oceną w klasie była 2, heh ja też zarobiłam 2)
kolejne dwie lekcje: charakterystyka Zagłoby (taka głębsza) + najważniejsi bohaterowie
i jeszcze jedna to chyba coś tam omawialiśmy (nie pamiętam nawet co:P)

trzy lekcje omawiania:D po męczarni czytania ;D (wszyscy się zdenerwowali, zwłaszcza ci, którzy przebrnęli przez całość)

nie warto czytać;p jak już to ściągnąć w postaci audio, wgrać na mp3 i śledzić wzrokiem, kiedy w uszach czyta lektor:D

hehe podoba mi się Twoja wypowiedź z wyjątkiem wzmianki o stosie
ale wcale nie dałabym Wam tyle lektur!! większość obecnych bym zostawiła, niektóre bym wyrzuciła (czyt. "Ferdydurke") lub zamieniła, "Chłopów" kazałabym Wam czytać w całości albo wcale, a zamiast "Potopu" dałabym Wam "Pana Wołodyjowskiego" - krótszy chyba o połowę, a zabawniejszy (jeśli nie patrzeć na koniec, na którym zawsze płaczę)

P.S. przeczytałam swojego posta jeszcze raz i muszę sprostować: nie chodzi o to, że "Potop" mi się nie podoba, bo wręcz przeciwnie, ale w tym względzie poszłabym uczniom na rękę i "skróciłabym im mękę"

Ejj czy tylko ja z mojego roku taka beztroska jestem? Bosh, dziewczyny, wyluzujcie, jeszcze jeden cudowny rok przed nami!
A ja mam zajebistą sytuację
Z matmy wszystko kapuję i zdaję rozszerzenie [mam w ch** i trochę roboty xD]
Z polaka się wzięłam za lektury [pół strony potopu, ale jest coś ]... No i ofc z pisaniem nie mam problemów, bo ostatnio moje notki czyta moja psorka od polisza [kto to widział mejlować we wakacje z belfrem xDD]
A z anglika... Skoro Uczy mnie AP... Bosh, u niej ludzie wychodzą pod koniec 3 liceum z naciąganym dopem, a maturę rozszerzoną zdają na 80%...

Więc na razie się nie boję [co najwyzej ze moje ambicje z matmy mnie przerosna kiedys xDD]

U mnie nieszczęsny "Potop" wiadomego autora. Zacząłem bodajże w poniedziałek i w łącznie ok 2,5 h przeczytałem 100 stron. Zostało tylko 900... Ciekawe, kiedy ja to zdążę przeczytać. Ponoć już niedługo będziemy to robić w szkole, ale dokładnej daty nie zna nikt Ale ciekawa lektura, przynajmniej ja ją polubiłem.

Potop... czeka mnie nidługo... ;| Mrs. Sparrow... Ja się tak dziwuję, bo w 3 klasie gimn. omawialiśmy z lektur chyba tylko Antygonę.... Bardzo dobrze, że tak czytacie... Jak ktoś myśli o rozszerzonej maturze z polskiego to lżej będzie miał w liceum xD

Ostatnio czytałam "Straż nocną". Bardzo się stresowałam, bo jest inna niż reszta książek Pratchetta, ale na szczęscie wszystko dobrze się skończyło.

Teraz mam masę lektur do przeczytania i powinnam zabrać się za Mackbeta, Hamleta albo Świętoszka. Zamiast tego czytam (zabiją mnie! ) Potop. Też lektura, ale będziemy omawiać gdzieś za miesiąc. No cóż, teraz się od niego nie oderwę. Eh... Zostanę wyklęta, ale Sienkiewicz mnie naprawdę wciąga

lista lektur (od Gosi) - moze komus sie przyda... mi sie przydala... swoja droga... nie wierze ze nikt nic nie ma ;>

McLuchan- srodek jest przekazem
Suczyński- hipertekst a galaktyka guttenberga
McLuhan - radio- bęben plemienny
Murray brown- Video ergo sum
Pierre Levy (albo Lery-nie widze dokładnie)- Drugi potop
Bereger- Obrazy reklamowe
Edgar Morwin- Masowy odbiorca
Erich Fromm( to chyba niby na jutro) Wspoólczesne społeczeństwo
W Welsh (albo to na jutro) Sztuczne raje
U. Eco partyzantka semiologiczna

pisownia/skladnia (po drobnych poprawkach) - by Gosia

Tomek fajny Czytałm parę w tym łowów głow Nienackiego, Nizurskiego, musierewiczową bardzo lubię Wadery nie czytałam
Obecnie czytam Potop Sienkiewicza ( moja lektura ) 3 tomy każdy przeszło 500 stron

A ja czytam triljery Koontz'a, Jedenascie minut Paula Coelho a z lektur szkolnych to naaaajbardziej podobał mi się Potop )) A Ferdydurke? Ze spluwaczką - oglądałam film. Fajnie te gluty na palcach wyglądały Mniam, mniam

Moja polonistka przegięła. Dość, że mamy 5 lektur w ciągu całego roku, to jeszcze mamy czytać co miesiąc swoją dodatkową książkę. Czli w sumie 15. Dla mnie to nie ma dużego problemu, bo dużo czytałam w wakacje, po prostu powie się, że jeszcze się nie przeczytało, a potem opowiedzieć to. Ja opowiem "Pamiętnik księżniczki" jak na razie. Potem (po wszystkich 7 częściach ) "Pamiętnik jedynaczki" no i "Stowarzyszenie wędrującuch dżinsów"...

A u was jak jest? Tez musicie czytać dodatkowe książki?
W sumie to polonistka chce dla naszego dobra, ale aż tyle książek dla innych to utrapienie. Zwłaszcza, że się ma też zaęcia dodatkowe!!!


a ile ty w wakacje tych książek przeczytałaś???

Ja tez mam przeczytac dodatkowe książki, tylko u mnie jest gorzej bo nauczycielka sama nam wybiera jaka książkę mamay przeczytac. Chce abysmy przeczytali "Potop" albo jakieś podobne ksiązki

W "Teraz my" była właśnie Szczuka i Wierzejski. Kazia próbowała głąbowi wytłumaczyć, że lekcje języka polskiego to raczej wykład na temat różnych stylów i kierunków literackich, a nie katecheza czy 45 min. kształtowania postaw patriotycznych. Wierzejski na koniec stwierdził, że owszem, trzeba "pokazywać różnorodną twórczość, ale nie kosztem Sienkiewicza!"

W ogóle gratuluję mu orientacji w temacie. Otóż myślał ten wybitny umysł, że od 1999 r. Sienkiewicza nie było na liście lektur, a jeśli jednak był, to tylko jako lektura dodatkowa. Skąd się w takim razie wziął "Potop" na maturze podstawowej, nie wiem...

Sir, "Mistrz i Małgorzata" to też była lektura i polubiłam ją do szaleństwa.

Moja niechęć do Sienkiewicza zaczęła się w podstawówce, bo "jakie to głupie, Staś i Nel powinni tam umrzeć i tyle".
A z "Potopem" to jest tak, że ja bym tę książkę określiła tak, jak Myśka. Wszystko proste, taka przygodówka. Jako przygodówka powinien wciągać, a mnie śmiertelnie znudził. Podobnie jak wcześniej "Krzyżacy".
I nawet nie miałam obrazków! xD

Niekt?re lektury zwalaj? na kolana fakt jak spomniane wy?ej "Zbrodnia i kara" czy "j?dro ciemno?ci" S? one nieco zbyt ci??kie i moga wywo??c uraz do czytania w og?le.


No nie, czy inni te? tak uwa?aj?? W mojej klasie nie odnotowa?am takich opinii (u siebie te? nie): ludziom si? podobaj?, bo s? ambitniejsze. "Potopu" prawie nikt nie przeczyta? a "Zbrodnie i Kar?" prawie wszyscy... Dla mnie naprawd? nie s? to lektury ci??kie, o niebo trudniejsze by?o np. "Piek?o" Dantego albo "Faraon" omawiany na pocz?tku gimnazjum.

Nie wiem, ale większkości ludzi nie podoba się "Potop" Sienkiewicza. A ja właśnie tą książkę wspominam bardzo miło.

Ja bardzo lubię całą trylogię Poza tym z lektur podobali mi się tez "Krzyżacy" i "Lalka" Prusa.

a mi z lektur szkolnych najbardziej podobało mi się w pustyni i w puszczy. i pomyslec ze ten sam facet napisal krzyzakow ale potop chyba jest lepszy.. jednak. chodzi opinia ze chlopi sa trudni, ale najgorsze dziady nie dolując nikogo

Kochana, lekturami sie nie przejmuj. Nauczyciele tak mają, ze straszą. Ze wszystkim spokojnie zdążysz A jak przypadkowo jakiegoś Nad Niemnem czy innego Potopu nie przeczytasz to też się świat nie zawali
Mam nadzieję, że Idiota będzie bardziej "normalny" niż Zbrodnia i kara, bo na ZiK wytrzymalam tylko do SPOILER morderstwa kobyłki END, po czym się poryczałam i stwierdziłam, ze dalej nie czytam XD

EDIT Ale te moje wypowiedzi są niepedagogiczne XD

Karina dnia Sob 21:29, 22 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz

Sissi ja do Potopu nic nie mam, wręcz przeciwnie.
Uważam, że zarówno w.w. ksiązka jak i Ogniem i mieczem <Pana Wołodyjowskiego jeszcze nie cztałam > to klasyki i to bardzo ciekawe i wciągające.
A Skrzetuskiego, Zagłoby i Wołodyjowskiego nie da się nie polubić ^^
Ja się nie mogę doczekać, kiedy będziemy mieli choć jeden tom trylogii sienkiewiczowskiej za lekturę.
A oblężanie Zbaraża czy Jasnej Góry to normalnie miodzio ^^

Rzeczywiście Lalka jest całkiem fajną książką. Ale nie mogę się z Tobą zgodzić gulinek, że Mistrz i Małgorzata to jest okropieństwo! Spróbuj sobie to przeczytać, chociaż początek; ja tak zrobiłam i chociaż też wolę książki z przeważającym wątkiem miłosnym, spodobało mi się Ty na pewno też stwierdzisz, że to jest całkiem całkiem (streszczenia są stronnicze i nigdy nie oddają piękna książki). A co do lektur pozaszkolnych, uwielbiam Chmielewską. W ogóle to wolę takie książki młodzieżowe od poważnych (typu Potop). A na koniec dodam, że czytam kiedy tylko mogę i gdzie mogę: w drodze na uczelnię, na piknikach, przed zaśnięciem...

http://ksiazki.wp.pl/id,50686,size,0,galeria.html?rfbawp=1196254797.801
Pamiętacie?
Nie wiem jak dla innych ale dla mnie przedzieranie się przez stosy nudnych jak flaki opowieści o życiu w 19tym czy którymś tam wieku było najgorszą męczarnią w szkole. I tak zresztą praktycznie żadnej lektury nie przeczytałem do końca może z wyjątkiem Potopu, potem zawsze miałem '3' z wypracowań tylko dzięki temu że pisałem bez błędów ale sensu w nich nie było żadnego
Nie trawiłem także wf nie dlatego żebym miał coś przeciwko ćwiczeniom fizycznym ale moi nauczyciele starali się z wszystkich zrobić gwiazdy wyczynowego sportu, do czego akurat ja się nadaję jak wół do ciągnięcia karety.

http://ksiazki.wp.pl/id,50686,size,0,galeria.html?rfbawp=1196254797.801
Pamiętacie?
Nie wiem jak dla innych ale dla mnie przedzieranie się przez stosy nudnych jak flaki opowieści o życiu w 19tym czy którymś tam wieku było najgorszą męczarnią w szkole. I tak zresztą praktycznie żadnej lektury nie przeczytałem do końca może z wyjątkiem Potopu, potem zawsze miałem '3' z wypracowań tylko dzięki temu że pisałem bez błędów ale sensu w nich nie było żadnego
Nie trawiłem także wf nie dlatego żebym miał coś przeciwko ćwiczeniom fizycznym ale moi nauczyciele starali się z wszystkich zrobić gwiazdy wyczynowego sportu, do czego akurat ja się nadaję jak wół do ciągnięcia karety.


Czyli byles niepelnosprytny

Tak sobie pomyslałam, że skoro wszyscy mają to samo to czemu sobie nie pomagać i nie podawać swoich zadań lub notatatek

Ja niestety pilnie potrzebuję notatek i lub wypracowań (jeszcze nie wiem jakich) z Lalki ;/ przerabiamy i juz ta ruda suka straszy że jesli bedziemy miec banie z potopu i lalki to nie przepuści nas do nastepnej klasy...
Lalke sobie wypozycze i zaczne czytac zeby nie było ze kompletnie nic nie kojarze ;/ ale tego zrycie duzo...

Dopomóżcie mi

Moze sprecyzuję potrzeba mi pisy scen z lalkami z Lalki =_='
i legende o Janie i Cecylii (strzeszczenie) z Nad Niemnem

Teraz ide co nieco napisać z neta może ujdzie póki lektury nie mam...

hehehe, ja to nie lubie czytać książek, tym bardziej lektur... ostatnią lekture przeczytałam chyba w V podstawowej Niedawno przerabiałam POTOP hehe przeczytałam tylko tytuł... Ale jak jest jakaś mądra książka, ciekawa, albo jakaś nawiązująca do medycyny to czytam
Pozdrawiam

Zdecydowanie nie polecam większej części twórczości Sienkiewicza. O ile "Quo Vadis", o dziwo, czytało mi się dość lekko, to niemożliwym było dla mnie przebrnięcie przez takie "dzieła" jak "Potop" czy "Krzyżacy". Tak, tak, rozumiem, klasyka polskiej literatury, pokrzepianie serc i inne frazesy, które interesują mnie równie bardzo, co zeszłoroczny śnieg. Dołożę do tego jeszcze "Syzyfowe Prace" Żeromskiego. Chcę tu uściślić, że nie jestem wielkim przeciwnikiem lektur szkolnych, bo większość przeczytałem z większą lub mniejszą przyjemnością, ale w/w do takich nie należą

Odbiegając od lektur, to chyba nigdy nie przebrne przez "Anioły..." Dana Browna, "Eragona" i trylogię Tolkiena.

szkolna lektura to..."Faust" i "Potop" jak na razie..."Konrad Wallenrod" też mi sie podobał. Tylko jak na razie coś małot tych lektur czytaliśmy i obawiam się że niedługo zmienie typy (btw. drżę na samą myśl o "Panu Tadeuszu". Bynajmniej nie z ciekawości^^)

Zdecydowanie "Tajemniczy ogród" i "Miłosierdzie gminy", ale "Dziady" tez mi się b.podobały I dodam coś może mało na temat, ale jedyna lektura, której nie przeczytałam to "Potop".... Zasypiałam na tym i jakoś doszłąm tylko do "Kończ waść, wstydu oszczędź"... Dlatego ja też oszczędzam sobie wstydu i kończę..

Ja za lekturami szkolnymi nie przepadam... pamiętam że nie cierpiałem książki "O psie który jeździł koleją", za to doskonale pamiętam swoja pierwszą lekturę "Jacek, Wacek i Pankracek".
Co do bardziej poważnych tytułów... "Pan Tadeusz" zagościł na mojej nocnej półce aż pół roku, bo powiedziałem sobie że prędzej szczeznę niż odpuszczę Mickiewiczowi. No i w końcu przeczytałem, ale drugi raz nie chce tego powtarzać
za to, co prawda nie jako lekturę, przeczytalem "Potop" i bardzo mi sie podobał - polecam
Aniu - studentem byc te książki na pewno są ciekawe, ale zeby czytać je na egzamin, robić notatki i je najzwyczajniej w świecie zakuwac już nie jest takie itneresujące...
z książką trzeba przysiąść, zrobić sobie herbatkę z miodem, owinąć sie kocem i czytać aż wszystkie liście z drzew pospadają...
pozdrawiam wszystkie mole książkowe



a poza tym polecam:
- "Pamiętnik narkomanki" mimo strasznego tytułu całkiem książka


ja też polecam - książka extra

może to kogoś zdziwi, ale z lektur strasznie spodobał mi się "Potop"

Kolejny ciekawy pomysł Giertycha - w spisie lektur znajdą się "Krzyżacy" i "Potop". Drobny szczegół - te książki są tam już od dawna. Ale sam pomysł też się liczy, nie? I coby nikt sie go nie czepiał, że nic nie robi.

przewiduję że Makbet ci się spodoba;)

Tak, Makbet jest okej nawet. Pamiętam też się krzywiłam, że muszę go czytać, ale później lektura mnie nawet wciągnęła

Mam do przeczytania Świętoszka, ale w sumie teraz chyba to nie ma sensu, bo kończymy omawiać, a później czeka mnie Potop x_x

The post has been approved 0 times


Uwielbiam Sienkiewicza Moze poza Krzyżakami których nieco na siłe chyba zrobił.


Może nie wpadłam w uwielbienie, ale przeżyłam niemały szok.
Przerażona grubością książki, która zawiera w sobie trzy tomy "Potopu" zaczęłam czytać.. Po lekturze "Quo Vadis" i dlatego, że ostatnio namiętnie zaczytuję się w poezji, nie spodziewałam się, że mnie tak wciągnie..

Nastrój dość nostalgiczny i melancholijny. Znowu ni-dobry, ni-zły.

Dla mnie to było niejasne, wybacz, dlatego nie mam już 5 z polskiego

Zostaję jednak przy swoim zdaniu, bo uważam, że nie ma sensu się czymkolwiek przejmować, szczególnie taką rzeczą, natomiast bezsilność zazwyczaj nie jest zależna od konkretnej jednostki.

Zabić siekierą dwie kobiety, bo lepiej kogoś zabić niż siebie

Potop czy Krzyżacy? (tak w temacie lektur)

Cudze chwalicie - swego nie znacie ---> "Potop" H. Sienkiewicza. Naprawde zajebista ksiezka!!!!

Przestań nowik. To była moja lektura którą tydzień temu przerabialiśmy. Bleee..

Ostatnio wzięłam się za "Potop" .Wprawdzie z musu, ale trzeba przyznać że to jedna z niewielu lektur która nadaje się do czytania Kmicic rulz;) Tylko czemu oni wszyscy wąsaci? xD

Resort edukacji chce rozszerzyć kanon lektur szkolnych o cztery pozycje. Są to: "Potop" i "Krzyżacy" Henryka Sienkiewicza, "Pamięć i tożsamość" Jana Pawła II oraz pierwszy tom "Opowieści z Narnii" C.S.Lewisa - "Lew, czarownica i stara szafa".
Wicepremier, minister edukacji Roman Giertych podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zaznaczył, że projekt nowelizacji rozporządzenia rozszerzającego kanon zostanie w najbliższym czasie skierowany do konsultacji społecznych.

Minister edukacji powiedział także, że propozycja rozszerzenia kanonu o te cztery pozycje nie oznacza zakończenia prac przez powołany we wrześniu w resorcie zespół ds. weryfikacji listy lektur szkolnych. Zdaniem ministra, umieszczenie tych pozycji na liście było sprawą najpilniejszą.

Źródło: onet.pl

Mój komentarz: "Krzyżaków" opracowywałem w II klasie gimnazjum, a "Potop" właśnie kazała polonica czytać. Pan Giertych chyba jest źle poinformowany o aktualnych lekturach

"Świętoszek" - tak, jako lektura szkolna. Ale bardzo mi się podobała. Fajna intryga. Molier to był gość :). Szkoda tylko, że tak go tępili. W dodatku bardzo wkurzały mnie przypisy. Zajmowały 1/3 książki, często sięgając do połowy strony, a nie pisało w nich nic ciekawego. Ba! Autor przypisów cały czas walił spoilery i teksty w stylu "Mamy tu doskonały przykład geniuszu literackiego Moliera"... Ble... ale po za tym fajna lektura.

Teraz muszę czytać "Potop"... nie przeczytam. Nie dlatego, że mi się nie chce, ale nie mam czasu .

Ja ostatnimi czasy staram się "obalić" "Potop"... Idzie mi dosyć opornie (przeczytałam prawie cały pierwszy tom).... . A później zamierzam przeczytać kolejną, szkolną lekturę...
Co do fantastyki to jakoś mnie nie wciąga za specjalnie, ale nie mam też nic przeciwko co kto lubi... . A ty Bioły z racji swoich zainteresowań, nie dziwie się że czytasz właśnie taką literaturę.... Grunt, że cokolwiek się czyta

Ja czytam... ABC Photoshop czy cos tam i magazyn .psd (30 zl-1 mc)
Mozna zbankrutować

a biblioteka...h*** bo nawet nie ma takich fajnych lektur!!


doceniamy twoje zainteresowania informatyką, ale mogłbyś też od czasu do czasu poczytać jakąś książkę np potop nigdy ci to nie zginie, a miło spędzisz czas...

to był żart oczywiście, bo najgorszemu wrogowi nie kazałbym potopu czytać...

co do nadrabiania zaległości przed maturą, to jeśli twój wynik z polskiego nie ma mieć znaczenia w rekrutacji na studia, to odradzam czytania lektur. szkoda na to czasu. a na pewno na "potop".
a to jest najlepszy serwis ze streszczeniami i opracowaniami więszości lektur:
http://klp.pl/

^^ no to powiedz nauczycielce, że największe umysły UJ (w tym przyjaciel mojej siostry od polskiego i autor naszego podręcznika) zgadzają się z tą interpretacją

a wiecie jak za komuny tłumaczyli ten fragment ? że boheterowie byli działaczami Lenina pod koniec XIX w. i byli tak zżyci, że zamiast po policzkach to po ustach, rączakch

co do lektur - jak na razie to mi się podobały wszystkie poza "potopem". Każda ma jakiś element który przykuwa uwagę/można odnieść do siebie

Potop mam dopiero na drugie półrocze.
Może zacząć już czytać?

Hm, nie ubóstwiam Sienkiewicza, ale "W pustyni i w puszczy" mi sie podobało.

A moją ulubioną lekturą jest... Karolcia

Ja mam podobnie z zasypianiem przy nudnej książce, patrz: "Lalka", "Potop" i reszta "wspaniale napisanych" lektur...Może i są wspaniale napisane,ale nie dla mnie.
I kto powiedział,że je przeczytałem Zazwyczaj kończy się na 30stronach (o ile otworzę jakąś lekturę - nienawidzę czytania z przymusu czy z polecenia)

Przyznaję bez bicia-Potopu i Trylogii nie przeczytałam i pewnie nigdy nie przeczytam i w 100% zgadzam się z Marleną - NUDY.Po pierwszych 20 stronach nieodmiennie zasypiam i trwam w błogim uśpieniu aż do rana bez względu na porę rozpoczęcia lektury...Co do lektur historycznych to połykam szczególnie te o średniowieczu, wyprawach krzyżowych i Indianach z Ameryki Południowej.Kiedyś przechodziłam fascynacje II wojną światową,ale mi przeszło.Ostatnio znów wzięłam się za Sapkowskiego "Lux perpetula" - powieść fantasy z czasów wojen husyckich.Polecam

Ale za to przeczytałam mnóstwo innych książek!A poza tym chyba powinno istnieć coś takiego jak tajemnica rozmów prywatnych, nawet tych przeprowadzanych w środkach komunikacji miejskiej Miałam uczulenie na wszystko co przed tytułem miało wyraz lektura, nie daj Bóg obowiązkowa.No dobrze, specjalnie dla Was cofnę się do czasów szkolnych i przebrne przez te nieszczęsne "Kamienie"...Co do "Potopu" to nie jestem w stanie go przeskoczyć, a próbowałam wielokrotnie, z mizernym skutkiem, chyba, że zacznę czytać po stronie 20 I tomu.

poleciało
dalszych części niestety nie mam

a teraz w przerwie czytam Powrót posła
jak miło, że to taka krótka lektura, zwłaszcza po Potopie

aaa tylko Gajusz maila bym prosiła

A ja muszę czytać potop a później lalke i wszytko to musze mieć przeczytane tak na 10 maja potop a na 25 lalke...
Już mi słabo wyobrazam sobie jakie to inteeeeeeeeeeresujace jest jak guma do żucia w lecie tak sie ciąąąąąąąąąąągnie

"Lalka" jest zajebista :] (jak na lekturę, a nawet trochę więcej).

Pierrot the Clown! nie ma problemu, w pierwszej częsci jestem oblatana w szczegółach ;p

dostałam spis lektur, nie jest źle oprócz tego, że mam tydzień na przeczytanie "Potopu"... Lajf iz brutal...

A ja jestem właśnie po pasjonującej lekturze "Potop" Sienkiewicza
Teraz zaczynam "Świętoszka"
Ciekawe co dalej...

a ja potop już na szczęście przeczytałam i nie mam zamiaru robić tego po raz drugi już nigdy


ja jestem teraz w trakcie omawiania "Potopu" na polskim. Jak na lekturę całkiem w porządku . Tylko czemu właśnie takie grube....

Obecnie czytam "Silmarillion" w sumie zaczęłam dopiero

Ja jako dziecko humana nie narzekam, trafiła mi się naprawdę fajna polonistka, chociaż tematy dla rozszerzenia mnie z lekka dobijają i jak funkcje mowy były jednak sensowne i dało się je zrozumieć, to kompletnie nie mam pojęcia po co miałam się uczyć o początkach języka polskiego, przegłosie polskim, jerach, czy liczbie podwójnej.

Z lekturami jest dobrze "Król Edyp" był obowiązkowy (co mnie cieszyło, bo naprawdę lubiłam postać Kreona i w gimnazjum jako jedna z trzech osób wstawiłam się za nim, a nie za Antygoną xP), przy Biblii mieliśmy przeczytać Księgę Hioba (niestety przez nią nie przebrnęłam ;p, ale wiem o co chodzi ) i umilaliśmy sobie czas jakże radosną Apokalipsą. Jako że mam ferie to mielę drugi tom Potopu (i coraz bardziej zaczynam się wciągać, chociaż wstęp zamieszczony w pierwszym tomie był dla mnie ciężkim przeżyciem ), a jakoś zaraz po feriach mamy omawiać Makbeta.

Czy na rozszerzoną maturę z polskiego w końcu się zdecyduję, jeszcze nie wiem, choć tak było w moich początkowych planach. Lubię ten przedmiot i łatwo mi przychodzi z niego nauka, więc kto wie...

Początek "Potopu" był maksymalnie denny, ale potem - tylko lepiej. Ach, ten Kmicic... ach, ten Ketling ^^
A ja przy czytaniu lektur zapałałam nieodwzajemnioną miłością do "Hamleta". DLa mnie - dzieło genialne.

Bardzo polecam książki o.Leona Knabita: "O radości" i "O Mszy Świętej" Narazie tyle, ale zabieram sie na ferie za Potop, niestety lektura...

No dzieci moje... Macie jakieś ulubione książki? <głupie pytanie, na pewno macie>

W każdym razie w tym dziale możecie je zareklamować, przekonać kogoś, by przeczytał... no i będziemy toczyć dyskusje o naszych ulubionych^^

Czytał ktoś Potop? XD

Moim zdaniem jest to wspaniała książka... i to bzdury, gdy ludzie mówią, że to lektura szkolna, więc musi być nudna. Opowiada ona o wielkiej miłości i patriotyzmie. Jest dużo powikłań i oszustw, a koniec jest tak szczęśliwy, że aż mi się łezka w oku zakręciła

No takie czytanie dla siebie popieram. Szkoda, ze nasze lektury to nie moga byc jakies przyjemne ksiazki, tylko Potopy, Zbrodnie i kary itp.

moim największym odkryciem filmowym tych wakacji sa "Włatcy Móch". jest to serial animowany emitowany w TV4; wersje bez cenzury sa emitowane w niedziele o 22:35, a wersje z cenzura - we wtorki o 21:35. historia ta opowiada o grupie uczniów z klasy II b pewnej szkoły: Anusiaku, Maślanie, Konieczce i Czesiu. z wyjątkiem Czesia wszyscy dążą do władzy nad światem, choć mają dopiero po 8 lat. historia jest pełna humoru, czasem podchodzącego pod czarną odmianę. przykładowe skecze:

"- Czesiu, nie lubimy cię. wypierdalaj !!
- a co to znaczy ??
- tata jak tak powiedział mamie, to sobie poszła"

"- wiem !! uśpimą ją [higienistkę] eterem, dokonamy trepanacji czaszki i wymienimy jej mózg z mózgiem matki Anusiaka !!
- nie da rady. mama się na tatę obraziła i pojechała do cioci"

wszystkie odcinki, jak i trochę głębszych opisów o głównych bohaterach, znajdziecie na stronie http://www.ksiegasnow.pl/?id=rozrywka&imie=opisy (niech was nie myli część "ksiegasnow" - naprawdę jest tam o "włatcach móch").

druga kwestia, jaką chciałbym poruszyć, to niedokładne ekranizacje książek. fakt jest faktem, większość książek idealnie zekranizowana trwałaby kilkanaście godzin. ale jakt zrozumieć można pominięcię głównych bohaterów, jak to ma miejsce w "Potopie" ?? dla nieoglądających - zupełnie pominięto postacie Skrzetuskich, Tomasza Billewicza i Anny Borzobohatej, Paweł Sapieha jest tylko wspomniany. praktycznie cały film jest w miarę wierny tylko do obrony Częstochowy. później już cała kampania Czarnieckiego została okrojona do jednej bitwy, zaś Zamość jest całkowicie pominięty. dlatego jeśli ktoś zamierza "uzupełnic" bądź nawet "zastąpić" lekturę obejrzeniem filmu, stanowczo odradzam.

wstyd się przyznać, ale nie przeczytałam "Potopu" jak cos mnie nie ciekawi to nie czytam, a ta lektura wybitnie mnie nie "wzieła" :/

a jak ja stwierdziłem że bede czytał potop(lekturę jak by ktos nie wiedział) to mnie wyśmiała....

a ja to wczesniejszego posta pisalam , a co do lektura ta ja mam na poniedzialek "potop" i "zbrodnia i kara " ;(

Ostatnio przeczytałem "Potop" i gorąco polecam. Świetna lektura, kultowa. Nie przeczytać tej książki to prawie jak nie oglądnąć "Nowej Nadziei".

Kiedy ja ostatnio czytałem książkę ??? Bardzo dawno temu. Chociaż muszę sie pochwalić że zacząłem czytać potop, przeczytałem 40 stron i nie wytrzymałem. Nienawidze lektur!!!!!!!

och bosh....ja mam najgorzej....czytamy...."potop" bosh...zaraz sie zabije to nasza lektura szkolna

Czytanie "Bezsenności" Kinga zawieszone - czytam lekturę "Potop" przeplatany z nowym Potterem. Może naskrobię reckę Pottera...

Ferdydurke miałem w III, a w II rzeczywiście jest dużo lektur, najlepiej przeczytaj niektóre (Potop np.) na wakacjach (gadam jak nauczyciel )

osatnio czytałam "Hamleta" i "Makbeta" a teraz za Potop się biorę - lektura szkolna.

Potop był na maturze warta lektura, chociaż mnóstwoo tym pisało, a nikt nie czytał

optymisto, w 1 klasie macie aż 40 lektur? ja mialam chyba tylko 7 czy 8... za to w drugiej... ojj koło 30, ale całych do przeczytania, Potopy, nie Potopy, Lalki, Nad Niemnem i wszystkie inne nudy a z kim masz j. polski?

Potop?? To współczuję. U nas sorka jest chyba bardziej kreatywna co do wybierania lektur <uff>
Sama się pyta nas, co chcemy przerabiać

A ja jeszcze mam zamiar poczytać trochę lektur szkolnych
Czeka na mnie "potop", "lalka" i "Śluby panieńskie".........

prosze cie nic o lekturach ja bede musiala przeczytac POTOP

potop zaraz to wszytko zmiecie Albo co gorsze Dżuma a tak na marginesie pamiętam że strasznie podobała mi się ta książka nie wiem czy jest jeszcze lekturą

potop zaraz to wszytko zmiecie Albo co gorsze Dżuma a tak na marginesie pamiętam że strasznie podobała mi się ta książka nie wiem czy jest jeszcze lekturą
jest jest. Camus jest spoko.

To super My mamy tylko tematy w stylu "Dlaczego Potop wielką lekturą jest"... Tyle się trzeba nakłamać w tej szkole że nie wiem.

STRIDER respekt

Potop to lektura w 2 czy 3 gimn?

potop to lektura w liceum

Mam taka mysl aby w tym dziale umiescic warte przeczytania ksiazki historyczne. Wstyd przyznac ze ksiazek nie czytujeod 10 lat... gdzies, ale to moze dlatego ze dawniej duzo czytalem.

kilka propozycji:

Dagome Iudex (Ja Dago)
http://www.nienacki.art.pl/r_dagome_iudex.html

Genialna ksiazka Z.Nienackiego (ten od Pana samochodzika) czyta sie jednym tchem, opisuje mechanizmy powstawania Panstwa Polskiego, Zaskakuje! moze nie do konca pokrywa sie z historia ale Nienacki naprawde duzo umiescil w tym najnowszych badan historii. np. skad sie wziely lotki na skrzydlach husarii? alob historia Popiela itp o tym ze Ziemowita gwalcila wlasna matka? a Mieszko 1 udusil swego Dziadka zeby objac wladze

Ostatni zwycięzca -Kazimierz Korkozowicz

Historia zycia Jana III Sobieskiego, z ksiazki mozna sie dowiedzic min tego ze jakby nie on pewnie dzisiaj mowilibysmy po turecku, nie chodzi bynajmnie o bitwe pod Wiedniem ale o to ze jako Hetman przez wiele lat utrzymywal armie z wlasnej kiesy ktora bronila granic w czasie gdy szlachta polska sie klocila. Albo to ze krolowa Marysienka byla pazerna francuska jedza.

lektura z V kalsy
(to dla tych co graja w Rome)

Uczniowie Spartakusa - H. Rudnicka

Ksiazka opowiada o walce Spartakusa z Rzymem dosc szczegolowo, czyta sie calkiem przyjemnie

narazie tyle, mysle ze inni tez cos fajnego czytali wiec smialo! dopisujcie
(aha nie ma sensu piac krzyzacy, potop, ogniem i mieczem oraz pan wlodyjowski...bo to chyba wiadome )

[/url

Muszę to przeczytać, lektura. Ale skoro polecasz to może będzie lepiej niż z Potopem

Bardzo lubię to miejsce.

W sumie nie wiem, dlaczego, byłam w kilku sanktuariach i chyba te inne powinny mi bardziej zapaść w pamięć.
Może to po lekturze "Potopu"

Moim zdaniem najciekawsze zdania tej rozmowy:
* "Roman Giertych: - Ma do wyboru - czy "Proces" Kafki, czy "Quo Vadis". Jaką decyzję Pan podejmuje? Tak albo nie."

* "Krzysztof Skowroński: - Dlaczego Pan przedstawia to w czarno-białym świetle?

Roman Giertych: - Panie redaktorze, niech Pan powie szczerze. Ma Pan taką decyzję - albo wpisać "Transatlantyk", albo wpisać "Potop". Jaką decyzję Pan podejmuje, Pan redaktor Skowroński?

Krzysztof Skowroński: - Na szczęście nie jestem ministrem edukacji narodowej i nie staję przed takimi decyzjami.

Roman Giertych: - Ale ja staję. I w związku z tym radzę się Pana redaktora."

* Krzysztof Skowroński: - Czy w ciągu jednej minuty, którą książkę bym przeczytał? Tej, której nie czytałem.

Roman Giertych: - To pewnie "Transatlantyk".

Krzysztof Skowroński: - Czytałem i jedną i drugą, więc to nie ma żadnego znaczenia. "Quo Vadis" Pan powiedział, tak?

Roman Giertych: - Albo "Potop". Póki Pan redaktor mi nie odpowie na to pytanie, ja Panu już na żadne pytania dziś nie odpowiem. To jest bardzo proste pytanie, które Panu zadałem. Ja proszę Pana o redę w tej sprawie. Co wpisać? "Transatlantyk" Gombrowicza, czy "Potop" Sienkiewicza? Proszę mi odpowiedzieć na to pytanie.

Krzysztof Skowroński: - "Potop" Sienkiewicza wpisać.

Roman Giertych: - Dziękuję. I jest Pan po mojej stronie.

Krzysztof Skowroński: - Nie. Nie jest to takie proste. "Potop" Sienkiewicza wpisać jako lektura dla klasy siódmej.

Roman Giertych: - Dziennikarze, jak przepytują polityków, nie pozwalają na takie kręcenie.

Krzysztof Skowroński: - A Pan co by wybrał?

Roman Giertych: - A ja "Potop" wybrałem."

* "Krzysztof Skowroński: - Marysiu? Jak się masz?

Roman Giertych: - Nudziłaś się troszeczkę? No właśnie. Pan takie nudne pytania zadawał."

Piękne.

Pozostanę przy pytaniu : "Czy Ardżuna miał to prawo
zrobić ?" Można to pytanie uogólnić "Czy ludzie mają prawo zabijać w imię
wyższych wartości ?".
Świat nie jest taki prosty. Tekst, na który się powołujesz, mówi o tym, że
nie sam fakt zabijania jest złem, ale intencje, które mu przyświecają -
nienawiść, chciwość etc.


A wiec wystarczy wzbudzic w sobie dobre intencje aby bez grzechu wyrznac
sasiadow krewnikow stryjow wujkow i znajomych? Przeciez wiezienia wypelniaja
niemal wylacznie ludzie ktorzy usprawiedliwija swoje czyny jakimis wyzszymi
racjami. Kazdy morderca ma cos na swoje usprawiedliwienie. Zrobisz furtke w
prawie, to tabuny nia przejda.
Mohan z cala pewnoscia rowniez dziala powodowany "wyzszymi racjami". Walczac
z "katolandem", jak to okreslal, nie przebieral w srodkach. Zastraszal,
zasypywal miasto plakatami oczerniajacymi tych, ktorzy usilowali pisac prawde
o sekcie. I dlatego ma byc usprawiedliwiony?
Moim zdaniem zlo jest zawsze zlem. A jesli Kryszna namawial Ardzune do
wyrzniecia krewnych sasiadow i znajomych, to pokazal wyraznie swoje oblicze,
oblicze zlosliwego demona. Stad juz jeden krok do mordow rytualnych i
satanizmu.
Cyprian Korneliusz Peter

Jeśli odczytujesz go tak, że nawołuje do zabijania swoich krewnych, to
faktycznie nie polecam Ci tej lektury :-)
I jeszcze raz przypomnę Ci inny cytat "Jeśli spotkasz Buddę zabij go". Jeśli
odczytasz go dosłownie, to faktycznie - katastrofa gotowa.

| Przez hinduistow wcale nie jest ta przypowiesc traktowana jako metafora,
ale
| jako fakt.

To, że jest ona odczytywana jako wydarzenie historyczne wcale nie oznacza,
że hindusi uznają za swoją życiową misję zabijanie swoich braci i sióstr.
Oni zastanawiają sie nad właściwą interpretacją.

| Ale jesli nawet zaczniesz na swoj prywatny uzytek traktowac ten
| tekst jako przenosnie, to skutki moga byc tragiczne, podobne jak to bylo w
| przypadku Mohana. Bo przeciez mozna wowczas latwo dojsc do konkluzji, ze
cel
| uswieca srodki. Czysty makiawelizm.

No tak - tylko konkluzja, że "cel uświęca środki" - nijak nie przystaje do
cytowanego przez Ciebie tekstu, który jest bardziej skomplikowany niż
"Tytus, Romek i A'Tomek" :-)))

Słuchaj Cypek - tak całkiem serio - to z każdego tesk możesz zinterpretować
na różne sposoby. Ze Starego Testamentu też możesz wyciągnać konkluzję, że
Bóg to zabójca, który morduje ludzi posługując się potopem. Tekst zawsze
pozostanie tylko tekstem. Intepretację nadaje mu człowiek. Dla jednych
dzieła Szekspira to arcydzieło, dla innych szmira. Jeśli Cię cytowany tekst
wprowadza w zły nastrój, to lepiej nie czytaj - póki co uprawiasz to
masochizm psychiczny :-)

Pozdrówka


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Dzisiej na www.onet.pl

Koniec świata za trzy lata?

21 grudnia 2012 roku skończy się świat jaki znamy. Tego dnia nastąpi zmiana biegunów magnetycznych Ziemi. Ruch obrotowy naszej planety gwałtownie zwolni, a następnie zmieni kierunek. Trzęsienia ziemi o niespotykanej sile i ogromne fale zniszczą naszą cywilizację. Całe kontynenty znikną z powierzchni globu. Zginą miliardy ludzi. Resztki Europy i Ameryki Północnej zostaną pokryte lodowcem.

Według Patricka Geryla, belgijskiego astrofizyka, tak właśnie będzie wyglądać apokalipsa. Światowy kataklizm mają szansę przetrwać ci, którzy za kilkanaście tysięcy euro wykupią sobie miejsce w budowanej przez niego w RPA farmie "Perfect Vision". Są chętni? Oczywiście. I nie brakuje wśród nich Polaków.

Atlantydzi wiedzieli pierwsi

Wpisanie w wyszukiwarkę słów "december 2012" daje 59 mln rezultatów. Wystarczy lektura kilku stron, by stracić motywację do podejmowania jakiejkolwiek aktywności wykraczającej horyzontem czasowym poza rok 2012. Katastrofa jest nieunikniona. Jej przyczyna – nie do końca oczywista. Koniec świata może nastąpić w wyniku: globalnej wojny, kolizji z tajemniczą planetą Nibiru, wybuchów na słońcu i przebiegunowania Ziemi. Zagładę przepowiedzieli m.in.: Egipcjanie, Sumerowie, Majowie, autorzy Biblii i – niezawodny w takich przypadkach – Nostradamus.

Spośród dziesiątek teorii dotyczących zbliżającego się końca świata jedną z najbardziej popularnych jest "Proroctwo Oriona na rok 2012" Patricka Geryla. Trzy książki Belga, w których wieszczy nieuchronną zagładę i wskazuje drogę ocalenia, są obelgą dla zdrowego rozsądku, ale na całym świecie kupiło je już kilkadziesiąt milionów osób.

Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację.

Skąd wiadomo, że zagłada nastąpi już za trzy lata? Przewidzieli to astronomowie zamieszkujący legendarną Atlantydę. Atlantydzi odkryli teorię pól magnetycznych Słońca i mieli świadomość, że ich świat jest skazany na zagładę. Dzięki obserwacji gwiazd dokładnie wiedzieli, kiedy dojdzie do wywołanego zmianą biegunów Ziemi potopu. Więc zanim w roku 9792 roku p.n.e. kilkusetmetrowe fale zalały lądy, a Atlantyda została pogrzebana pod biegunem południowym, zbudowali tysiące łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu.

Wiedza astronomów z Atlantydy przetrwała. To właśnie hieroglify egipskie i kalendarz Majów mają wskazywać, że już niedługo dojdzie do kataklizmu na miarę opisywanego w Biblii potopu. W roku 2012 r. Wenus, Mars, Orion i inne ciała niebieskie znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., a niezwykle dokładny kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Później nie ma już nic.

- Nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu – pisze Geryl w "Proroctwie Oriona".

Nie oznacza to wcale, że przez najbliższe trzy lata, mając w perspektywie nieuchronny koniec świata, należy oddawać się słodkiemu nieróbstwu lub wyrafinowanej konsumpcji – najlepiej na kredyt. Prorok zagłady wzywa do aktywności. - Zdaję sobie sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic – straty w ludziach będą o wiele większe – pisze.

Ratunkiem może być emigracja na względnie najbezpieczniejszy kontynent – Afrykę. Najlepiej zaś wykupić udziały w "Perfect Vision" – farmie położonej w południowoafrykańskich Górach Smoczych. Geryl i wyznawcy jego apokaliptycznych wizji wierzą, że właśnie tam uda się im przetrwać zagładę. Teren o powierzchni 200 ha, położony na wysokości od 1900 do 2700 m n.p.m, ma stać się nową arką Noego. Na razie cała farma to niedokończony dom i kilka odwiertów z pompami wodnymi, a Geryl i jego współpracownicy są na etapie uzgadniania formalnych warunków zakupu terenu. Plany prezen

[b]

Streszczenia lektur.
Lista streszczeń:

Dziady Część III - Adam Mickiewicz
Antygona - Sofokles
Bajki - Ignacy Krasicki
Ballady - Adam Mickiewicz.
Biblia.
Chłopi - Stanisław Reymont.
Chudy literat - Adam Naruszewicz
Cierpienia młodego Wertera - Johann Wolfgang Goethe.
Confiteor - Stanis-aw Przybyszewski.
Cyd albo Roderyk - Pierre Corneille
Dedal i Ikar
Do Justyny. TŕskonoťŠ na wiosnŕ. - Franciszek Karpi˝ski
Doktor Piotr - Stefan &amp;raquo;eromski
Dziady część II - Adam Mickiewicz
Dziady część III - Adam Mickiewicz
Dziady część IV - Adam Mickiewicz.
Ferdydurke - Witold Gombrowicz
Fraszki - Jan Kochanowski.
Giaur - George Byron
Granica - Zofia Na-kowska.
Grˇb Agamemnona - Julisz S-owacki.
Hamlet - William Shakespear
Herakles (Herkules).
Hymny - Jan Kasprowicz.
Iliada
Janko Muzykant - Henryk Sienkiewicz.
Kamizelka - Boles-aw Prus.
Kazania sejmowe - Piotr Skarga
Konrad Wallenrod - Adam Mickiewicz
Kordian - Julisz S-owacki.
Kronika Galla Anonima - Gall Anonim.
Krˇtka rozprawa miŕdzy... - Miko-aj Rej.
Kwiatki ťw. Franciszka.
Kwiaty z-a - Charles Baudelaire.
Lalka - Boles-aw Prus.
Laura i Filon - Franciszek Karpi˝ski.
Legenda o ťw. Aleksym.
Liryki loza˝skie - Adam Mickiewicz.
Lord Jim - Joseph Conrad.
Ludzie bezdomni - Stefan &amp;raquo;eromski
Makbet - William Shakespear
Mendel gda˝ski - Maria Konopnicka
Mi-osierdzie gminy - Maria Konopnicka
Mistrz i Ma-gorzata - Micha- Bu-chakow.
Mit o Prometeuszu
MoralnoťŠ pani Dulskiej - Gabriela Zapolska
Nad Niemnem - Eliza Orzeszkowa
Nasza szkapa - Maria Konopnicka.
Nie-boska komedia - Zygmunt Krasi˝ski
Noce i dnie - Maria D¦browska
O poprawie Rzeczypospolitej - Andrzej Frycz Modrzewski
O zachowaniu siŕ przy stole - Przec-aw S-ota
Oda do m-odoťci - Adam Mickiewicz.
Odprawa pos-ˇw greckich - Jan Kochanowski
Ojciec Goriot - Honoriusz Balzak.
Pamiŕtniki - Jan Chryzostom Pasek
Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz.
Pieťni - Jan Kochanowski.
Pieť˝ dziada sokalskiego - Franciszek Karpi˝ski.
Pieť˝ legionˇw polskich... - Jˇzef Wybicki
Potop - Henryk Sienkiewicz.
Powracaj¦ca fala - Boles-aw Prus.
Powrˇt pos-a - Julian Ursyn Niemcewicz.
Proces - Franz Kafka.
Przedwioťnie - Stefan &amp;raquo;eromski.
Publicystyka okresu Sejmu Wielkiego
Reduty - Adam Naruszewicz.
Rozdziobi¦ nas kruki, wrony... - Stefan &amp;raquo;eromski
Rozmowa mistrza Polikarpa ze îmierci¦
Sachem - Henryk Sienkiewicz.
Satyra na leniwych ch-opˇw.
Satyry - Ignacy Krasicki.
Si-aczka - Stefan &amp;raquo;eromski.
Sk¦piec - Molier.
Sklepy Cynamonowe - Bruno Schulz.
Sonety - Adam Asnyk.
Sonety - Jan Kasprowicz
Sonety - Jan Morsztyn.
Sonety - Leopold Staff.
Sonety krymskie - Adam Mickiewicz
Syzyf
Szewcy - Stanis-aw Ignacy Witkiewicz
Szkice wŕglem - Henryk Sienkiewicz
îluby panie˝skie - Aleksander Fredro
îwiŕtoszek - Molier
Treny - Jan Kochanowski.
Tristan i Izolda.
W ma-ym dworku - Stanis-aw Ignacy Witkiewicz
Wesele - Stanis-aw Wyspia˝ski.
Wielki testament - Francois Villon.
Wiersze - Adam Asnyk.
Wiersze - Boles-aw Leťmian.
Wiersze - Cyprian Kamil Norwid.
Wiersze - Daniel Naborowski.
Wiersze - Jan Kasprowicz.
Wiersze - Jan Potocki.
Wiersze - Julisz S-owacki.
Wiersze - Kazimierz Tetmajer.
Wiersze - Leopold Staff.
Wiersze - Maria Konopnicka.
Wiersze - Miko-aj Sŕp-Szarzy˝ski.
Wojna chocimska.
Wojna troja˝ska.
Ćwierzyniec - Miko-aj Rej.
&amp;raquo;ale sarmaty... - Franciszek Karpi˝ski.
&amp;raquo;eglarz - Jerzy Szaniawski
&amp;raquo;e˝cy - Szymon Szymonowic
&amp;raquo;ywot cz-owieka poŠciwego - Miko-aj Rej
[/b]

DOWNLOAD:
[hide]

[/hide]

[img]http://lektura.one.pl/Kordian/logo.gif[/img]

MEN przygotowało projekt nowej listy lektur szkolnych, na której zabrakło utworów Gombrowicza, Witkacego, Kafki i Goethego. Według ministra kultury, lista "z pewnością wymaga dalszego dopracowania".
Minister edukacji podkreśla, że powieści Sienkiewicza i publikacje związane z papieżem Janem Pawłem II muszą się stać lektura obowiązkową, nad resztą będzie trwać dyskusja.

Nowa lista lektur ma obowiązywać od nowego roku szkolnego. Projekt rozporządzenia w tej sprawie MEN umieściło na swojej stronie internetowej. Zgodnie z nim na liście lektur nie znaleźli się: Witold Gombrowicz i Witkacy. Z kanonu zniknął Johann Wolfgang Goethe - uczniowie nie poznają więc ani "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta". Nie ma "Procesu" Franza Kafki i ani jednej powieści Josepha Conrada. Nie zmieścił się też Fiodor Dostojewski. Skreślony został również "Inny świat" Gustawa Herlinga- Grudzińskiego.

Jak zapewnia rzeczniczka prasowa MEN, Aneta Woźniak, resort proponując nowa listę nie ma na celu wprowadzania do szkół ideologii oraz, że została ona przygotowana w odpowiedzi na prośby nauczycieli o ujednolicenie listy.

Jak można przeczytać w uzasadnieniu na stronie internetowej MEN w kanonie znalazły się utwory "o wielkim ładunku patriotyzmu, nacechowane głębokim humanizmem i wartościami chrześcijańskimi". Dlatego w projekcie rozporządzenia znalazły się: książka papieża Jana Pawła II "Pamięć i tożsamość", utwory Jana Dobraczyńskiego i ks. Jana Twardowskiego.

Zdaniem ministra kultury Kazimierza M. Ujazdowskiego, nowy wykaz lektur proponowany przez MEN "stwarza wrażenie przygotowanego w pośpiechu i z pewnością wymaga dalszego dopracowania".

Za "całkowicie niezrozumiałe" Ujazdowski uznał to, że na liście nie znalazły się dzieła m.in. Gombrowicza, Conrada i Goethego. "Pominięci zostali także wybitni pisarze XX wieku, jak Józef Mackiewicz i Stanisław Lem. Na liście nie ma eseistyki Zbigniewa Herberta ani Czesława Miłosza, znalazły się na niej za to aż trzy utwory Jana Dobraczyńskiego" - zaakcentował Ujazdowski.

- Zwracam uwagę na konieczność obecności w spisie twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, a szczególnie "Innego świata", jednego z najwybitniejszych dzieł poświęconych zbrodniom totalitaryzmu komunistycznego" - dodał minister kultury. Jego zdaniem, decyzja w sprawie listy lektur "nie może być podejmowana w pośpiechu i wymaga przeprowadzenia publicznych konsultacji.

Z kolei według senatora Edmunda Wittbrodta (PO) i posła Rafała Grupińskiego (PO), usunięcie z listy lektur szkolnych utworów: Gombrowicza, Witkacego, Herlinga-Grudzińskiego czy Kafki, to powrót do listy lektur z PRL. Parlamentarzyści Platformy przypomnieli, że o wprowadzenie właśnie tych autorów do listy zabiegała przed laty "Solidarność".

"Mamy dziś do czynienia z chichotem historii" - powiedział Grupiński. Jak mówił, w czwartek na konferencji prasowej, resort edukacji w miejsce utworów "istotnych dla rozwoju młodego człowieka, mówiących o najważniejszych dylematach moralnych, uczących, trudnych dojrzałych wyborów" zaproponował czytadła. Jego zdaniem, to tzw. równanie w dół.

Wicepremier, minister edukacji Roman Giertych podkreśla natomiast, że powieści Sienkiewicza muszą stać się znowu lekturami obowiązkowymi. Jego zdaniem, w kanonie lektur muszą znaleźć się powieści: "W Pustyni i w Puszczy", "Potop", "Krzyżacy" i "Quo Vadis".

Jednocześnie Giertych zaznaczył, że nad innymi elementami projektu rozporządzenia zmieniającego kanon lektur będzie jeszcze trwała dyskusja. "Można dyskutować, można się jeszcze zastanawiać, ale z przywrócenia Sienkiewicza do szkół nie ustąpię. Prędzej ustąpię ze stanowiska (ministra - PAP) niż z tego, żeby przywrócić Henryka Sienkiewicza polskiej młodzieży" - podkreślił.

Dodał, że lista lektur musi też być uzupełniona o publikacje związane z papieżem Janem Pawłem II. "Byłoby czymś absurdalnym, gdybyśmy dzieciom i młodzieży nie mówili o największym z Polaków, czy to w książkach o nim, czy też w książkach jego autorstwa" - mówił.

Jak wyjaśnił Giertych, to właśnie fakt dodania nowych pozycji zmusił przygotowujących listę ekspertów do usunięcia niektórych lektur. "Zawsze można postawić argument, że wykreślenie czegokolwiek jest uszczerbkiem dla kultury, ale (...) nie można dzieciom tylko dokładać ciągle lektur, bo nie będą w stanie tego przeczytać" - tłumaczył.

Przyznał, że on sam wolałby np., żeby chociaż fragmenty Dostojewskiego pozostały jednak w kanonie lektur. - Na pewno będzie dużo uwag. Dopiero po zebraniu tych uwag będziemy nad tym siedzieć, zastanawiać się i dopiero będą podjęte decyzje - zapowiedział minister.
Z Onet pl http://wiadomosci.onet.pl/1545878,11,item.html
Ciekawe czym zawinił Goethe?