Czy Sejm obroni gorzelnie
"Na litr spirytusu, który sprzedają po 2 zł, muszą mieć 44 zł. zabezpieczenia. Blisko sto gorzelni musiało zaprzestać produkcji, aby mogło dojść do zmiany kuriozalnych przepisów o akcyzie. Sprawą ma się zająć Sejm

Jerzy Pacan właściciel Gorzelni Rolniczej Krasne Dłusko w Lubuskiem co roku produkował 500 litrów spirytusu"

Czyli zysk z interesu był 500 litrów * 2 zł = 1000 zł - rocznie. Jeśli podzielimy to na 4 osoby wyjdzie 250 zł na rok czuli 20.83 zł na miesiąc na zatrudniną głowę.

Czy w gazecie ktoś sprawdza co pisze Leszek Kostrzewski? Przecież to jak z mchu i paproci. Nawet dalej nie chce się czytać tego bełkotu. Tu nawet nie potrzeba tych 44 zł zabezpieczenia na akcyzę by taka firma zbankrutowała. Wiecej rakiji rocznie robi byle prosty, chorwacki chłop.

· 

Komisja Śledcza zbada zbada działalność NBP
Sejm odrzucił wniosek PO o odrzucenie projeku, tym samym zdecydowano, że
projekt uchwały autorstwa PiS przewidujący powołanie komisji śledczej do
zbadania działania prezesa NBP i KNB jako organów nadzoru bankowego, trafi do
dalszych prac.
Projektem zajmie się komisja ustawodawcza. Załe zamieszanie wywołalo
posiedzenie Komisji Nadzoru Bankowego z dnia 8 marca 2006 roku w sprawie fuzji
banku BPH-Pekao SA w ramach Unicredito , z którego wyproszono ministra skarbu
Cezarego Mecha, reprezentującego interesy rządu polskiego.
Zarzut stronniczości jaki wysunąl wobec ministra prezes NBP i przewodniczący
KNB Leszek Balcerowicz został odebrany jako zamach na Polską rację stan...
Efektem zatargu jest wniosek o postawienie Leszka Balcerowicza przed komisją
śledzą , która ma zbadać jego działalność i zasadność decyzji KNB.
Inicjatorzy powołania komisji domagali się wprowadzenia do składu komisji
śledczej prokuratora, który brałby w niej udział. Z sondaży wynika, że
większość internautów jest przeciwna wprowadzeniu takiej presony do składu
komisji śleczej .
.... co o tym myślicie?

zwolennicy PiSu bardziej 'święci' od samego PiSu
"Prawo i Sprawiedliwość nie wie, czy poprze wniosek o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza przed Trybunał Stanu, bo nie ma wystarczającej znajomości szczegółów - powiedział PAP w piątek poseł PiS Artur Zawisza."

Dla przypomnienia
W zeszłym roku była podobna sprawa i wiceministra ówczesnego rzadu wykluczył
nie kto inny tylko sam Mech, po usłyszeniu jego niepochlebych wypowiedzi
wypowiedzianych w windzie.Sprawa była w sektorze ubezpieczeń.

Widze ,że zwolennicy pisu pomału w swojej stanowczości staja się zwolennikami
LPRu i staraja sie być 'prawdziwsi' od pierwowzoru.

Mech stronniczy ale Profumo i Lejb Fogelman
To są niezwykle obiektywni.Swoją drogą jakie ładne włoskie nazwisko ma pan Lejb.

"Awantura zaczęła się tuż przed 12, gdy niespodziewanie z sali wyszedł Cezary
Mech, wiceminister finansów i członek Komisji. - Zostałem wyproszony przez
przewodniczącego Komisji Leszka Balcerowicza - tłumaczył zdziwionym dziennikarzom.

- Podjąłem decyzję o usunięciu Mecha, bo UniCredit mógłby mieć wątpliwości co
do jego bezstronności - wyjaśnia Balcerowicz. Wiceminister publicznie
sugerował, że będzie głosował przeciw UniCredit.

Premier Marcinkiewicz decyzję KNB ocenił jako skandaliczną i niezgodną z prawem.

Ledwie drzwi zamknęły się za wiceministrem Mechem, na posiedzeniu Komisji
zjawił się Alessandro Profumo, prezes UniCredit. Wśród towarzyszących mu
kilkunastu osób był m.in. Lejb Fogelman, znany prawnik, który podobno jest
autorem wniosku o odsunięcie Mecha."

· 

mysle ze rozumiem o co chodzi. mysle rowniez ze chodzi wlasnie o Leszka
Balcerowicza, osobe ktora uzyskala status bostwa. Niezaleznosc banku
centralnego to chwyt retoryczny, slowo wytrych ktorym posluguja nasi wciaz
odurzeni oparami wczesnych lat 90tych niedouczeni dziennikarze. Oznacza ona ze
rzad nie powinien miec wplywu na ksztaltowanie polityki pienieznej. Koniec
kropka. Niezaleznosc nie oznacza jednak tego ze jest w systmie politycznym
jakis organ, ktory podlega przebostwieniu i nie musi ponosic odpowiedzialnosci
konstytucyjnej i prawnej.

Ten caly watchdog jest dobrze zrobiony od strony technicznej nie przecze (widac
naklady sil i srodkow hue hue) jednak powatpiewalbym w jego niezaleznosc widzac
w skladzie prof. Hausnera oraz w jednym z pierwszych press rilisow Artykul Ewy
Siedleckiej rozplywajacej sie nad "wspaniala inicjatywa". Nie czytalem
wszystkiego ale kilka zdan w stylu "komisja powolana jako straszak po
wykluczniu Mecha z obrad KNB" pozwala mi stwierdzic ze mamy do czynienia ze
zjawiskiem tzw. "orkiestry" tak celnie opisanym w klasycznej juz ksiazce
Wladmiria Wolkowa "Montaz". To srodowisko sie rozpada na naszych oczach i
potrzebuje swoich swietych wokol ktorych mogloby sie skupic. Stad ten portal.
stad koszulki z Jackiem Kuroniem tez reklamowane w Gazecie. Swiat i polska sie
na szczescie zmienia i idzie na przod. Za kilka tygodni bedziemy mieli nowego
prezesa NBP (swistaki donosza ze wiceprezes rybinski szczerze nieznosi Jego
swiatobliwosci i chetnie zajmie jego miejsce) i obywatel Leszek Balcerowicz
bedzie mogl spokojnie wyjasnic przed komisja sledcza wszystkie watpliowsci.
czego sobie i wszystkim zycze!:)

Gdyby doszlo do sytuacji, że ciętoby stopy jak twierdzi to C.
> Mech do poziomu stóp unijnyh to powstałaby sytuacja, że stopy NBP byłyby
> znacznie poniżej rentowności polskich obligacji. Komu więc banki pożyczałyby
> chetniej pieniądze - rządowi czy przedsiębiorcom? Efekt wypychania mielibysmy
> na całego.
>

Bosze drogi.. Co to za tyorie panie Havranek...

'W RPP już od kilku miesięcy to gołębie nadają ton - sukcesywnie przegłosowują
prezesa Leszka Balcerowicza, Halinę Wasilewską-Trenkner, Dariusza Filara i
Mariana Nogę. Niewykluczone, że ten ostatni dołączył do gołębi w styczniu. O
konieczności obniżki stóp w piątek mówił Mirosław Pietrewicz. Jego zdaniem
inflacja będzie rosła wolniej, niż to przewidywano, a cięcie osłabiłoby
złotego, co z kolei dałoby oddech eksporterom.'

A wiec tak glosuje Mr. balcerowicz! Co za szczescie, ze jest tego 9 osob +
pryzes. Pasowaloby pana doktora zwolnic z tego trudnego obowiazku kreowania
polityki pienieznej panstwa. Zostaloby wtedy 9 wspanialych.
I moze lepsza polityka.

.......Wiceminister Mech został wykluczony przez przewodniczącego Komisji, Leszka Balcerowicza, na wniosek przedstawicieli włoskiego UniCredito. Twierdzili oni, że Mech może być stronniczy....
No cyrk nieziemski, mam nadzieję, ze wykluczą też Włochów.
Zawsze wiedziałam, ze w nadzorze bankowym pracują najgłupsi bankowcy:))), cały swiatek bankowy to wie:)))). Czyzby pan L.B. dostał ciekawą propozycje zawodową od Włochów.

Balcerowicz czyli kelner zachodnich bankierów
Środowe posiedzenie Komisji zaczęło się rano od awantury. Alessandro Profumo,
prezes UniCredito, który specjalnie przyleciał do Polski na to spotkanie,
zażądał wykluczenia z obrad stronnika rządu - wiceministra finansów Cezarego
Mecha. Włosi zarzucili Mechowi, że nie gwarantuje obiektywizmu, bo jeszcze nie
znając wszystkich dokumentów publicznie ogłosił, że będzie głosował przeciwko
bankowej fuzji.

Po trwającej półtorej godziny ostrej dyskusji szefujący KNB Leszek Balcerowicz
postanowił uwzględnić prośbę Włochów.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3201489.html

Czytam i nie wierzę:

Premier Marcinkiewicz i Zyta Gilowska twierdzą, że wykluczając Mecha Balcerowicz
złamał prawo. Leszek Balcerowicz w kolejnych wystąpieniach odpiera ich zarzuty.
Obrady prowadzi Andrzej Lepper...

Tego by nie wymyślił najlepszy pisarz 'political fiction', głupota triumfuje,
ciemny lud się cieszy i kupuje wszystko, co rządzący mu oferują!

do tomasza.wagnera
tomasz.wagner napisał:

> Pan Leszek Balcerowicz to jeden z najuczciwszych ludzi polskiej sceny
> politycznej, skoro wykluczył pana Mecha z obrad komisji, najwyraźniej tak
> należało zrobić.

Milo jest uslyszec taka bajeczke na dobranoc. Teraz wiem na pewno, ze
przebrzydly wilk jest niewinnym i kochanym czerwonym kapturkiem!

Polska wstapila do Unii
Kilka uwag:

1. Uzasadniajac swoje decyzje o wykluczeniu p. Mecha, Leszek Balcerowicz
powolal sie na konkretne artykuly kodeksu postepowania administracyjnego jako
podstawe prawna decyzji.

2. O ile dobrze zrozumialem to na miejsce wykluczonego wiceministra weszla sama
pani minister Gilowska. ??? Jezeli tak - to co sie zmienilo w ukladzie sil przy
podejmowaniu decyzji w srode? Nic sie nie zmienilo. Chyba, ze tu sie pogubilem.

3. Krytykujac decyzje Balcerowicza nie slysze zadnych argumentow
merytorycznych. Marcinkiewicz przemawia, ze LB. zlamal prawo - ale jakie(?),
Lepper z Giertychem to juz w ogole nie wiadomo co mowia (jakby niepociumani
studenci na egzaminie co w ogole nie rozumieja tematu)... Jedynie pani Gilowska
podala, ze nalezy stosowac prawo bankowe a nie kodeks postepowania
administracyjnego. Tylko, ze decyzja byla natury proceduralnej a procedure
postepowania w odniesieniu do organow administracji panstwowej reguluje....
kodeks postepowania administracyjnego wlasnie.

4. Wielu forumowiczow zdaje sie nie zdawac sobie sprawy z faktu, ze Polska jest
czlonkiem Unii Europejskiej. To ma swoje kosekwencje, byc moze niewygodne: ze w
Polsce rowniez obowiazuje prawo unijne. Jezeli prawo unijne, ktore Polska
wczesniej zobowiazala sie przestrzegac, stanowi o swobodnym przeplywie kapitalu
i zezwala na laczenie roznych bankow w reku tego samego "podmiotu
zagranicznego", no to trzeba teraz z tym fantem sie jakos pogodzic.

5. Co gorsza, powyzszego faktu, zdaja sie nie przyjmowac do wiadomosci poslowie
LPR, Samoobrony tudziez PiS. Dzzzyn, dzzzyn, pobudka... jestesmy w Europie.
;-)

będziecie jeszcze błagać, o drugiego kogoś takiego
Pomimo, ze w 1989 miałem 4 lata to po przeczytaniu historii tego "pięknego" kraju (opanowanego, miejmy nadzieję tylko przez cztery lata przez niedouczonych radykałów i populistów) myślę, że prof. Balcerowicz byl jak dar niebios po 44(1945-1989)latach komunizmu, centralnego planowania, kartek na żywność itd.
Jeśli komuś się wydaje, że bez Profesora byłoby mu lepiej niech wybierze się na Białoruś i spróbuje tam przeżyć, chociaż rok.
Jeśli komukolwiek wydaje się, że to prof. Balcerowicz jest winien bezrobociu niech lepiej przeczyta o reformach w 1989 roku i ich skutkach oraz spojrzy na dane statystyczne dotyczące bezrobocia. Ono nie rośnie od 1989 roku!!!
Jeśli ktokolwiek nie wie za co odpowiada prezes NBP, wbrew temu co sugerują pseudointeligenci pokroju pana premiera Marcinkiewicz, pana Mecha nie wspominając o najsłynnieszym polskim mulacie(którego nazwiska nawet nie warto wymieniać, bo to wstyd, że ktoś taki jest marszałkiem, nomen omen MARSZAŁEK Piłsudski przewraca się w grobie) itd. niech przeczyta ustawę o NBP (Art. 3. 1. Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu
cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to
podstawowego celu NBP.) stabilny poziom cen dla niezorientowanych oznacza niską inflację!!! która mamy w tej chwili, właśnie dzięki prof. Balcerowiczowi.
.... i jeśli jeszcze ktokolwiek myśli, że jest mu żle w Polsce przez prof. Balcerowicza, niech lepiej weźmie się do uczciwej pracy i nie kombinuje jak tu tylko kogoś błotem obrzucić!!!
Czapki z głów przed PROF.LESZKIEM BALCEROWICZEM!!!!

Ktore przepisy reguluja te sprawe?
Pani Minister Gilowska podala interesujace argument przeciwko stanowisku Leszka
Balcerowicza: ten mianowicie, ze nalezy stosowac przepisy prawa bankowego a nie
kodeksu postepowania administracyjnego.

Nie wiem w tej chwili kto ma racje ale: w oswiadczeniu Balcerowicza podane sa
konkretne przepisy kpa; w stanowisku Gilowskiej takiej precyzji nie dostrzegam.
Po wtore, wylaczenie ministra Mecha bylo kwestia proceduralna, a te w przypadku
organow administracji panstwowej rzeczywiscie reguluje - Kodeks Postepowania
Administracyjnego. Prawo bankowe, jak rozumiem, zajmuje sie kwestiami
merytorycznymi bankowosci, nie proceduralnymi.

I po co kłamiesz?
Zawyć to można jedynie nad twoją ignorancją w tym temacie. Zwyczajnie kłamiesz,
kłamstwem próbujesz udowodnić że Balcerowicz jest be... i tak jak pisowi tak i
tobie pewnie to się udaje wśród ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia. Problem w
tym, że niektórzy pojęcie mają, na razie tych pierwszych jest więcej ale do
czasu...
A co do twojej nic nie wartej tyrady: sprawdź proszę ilu członków w KNB
reprezentuje poszczególne instytucje i ilu głosowało za zamianą Mecha na innego
urzędnika z MF, bo reprezentant MF na posiedzeniu przecież był tylko spiskowcy
jakoś o tym zapominają bo nie pasuje to do ich bajki o złym wilku-Leszku.
I drugi przykład twojej kompletnej nieznajomości tematu: jeśli NBP jest poza
prawem czyli łamie ustawę o NBP i konstytucję to dlaczego spiskowi experci
prawni z ziobrem na czele nie postawili Balcerowicza przed trybunał stanu? Albo
nie znają się na prawie albo prawo wcale nie jest łamane tylko pewne działania
nie podobają się małemu wodzowi, który od razu lubi walić z największej armaty.
Ale to w cywilizowanych krajach nazywa się zwykłe bicie piany i tyle.

Gość portalu: żuk napisał(a):

> Zawyć to można jedynie nad twoją ignorancją w tym temacie. Zwyczajnie
>kłamiesz, kłamstwem próbujesz udowodnić że Balcerowicz jest be... i tak jak
>pisowi tak i tobie pewnie to się udaje wśród ludzi, którzy nie mają o tym
>pojęcia.

Jezeli twierdzisz, ze klamie, powiedz po prostu, w ktorym miejscu sklamalem...

Jak na razie wyglaszasz inwektywy tak jak Balcerowicz.

>Problem w tym, że niektórzy pojęcie mają, na razie tych pierwszych >jest
>więcej ale do czasu...

Moze sie myle, ale wszyskto wskazuje na to, ze nalezysz do tych, ktorzy pojecia
nie maja...

> A co do twojej nic nie wartej tyrady: sprawdź proszę ilu członków w KNB
> reprezentuje poszczególne instytucje i ilu głosowało za zamianą Mecha na
innego urzędnika z MF, bo reprezentant MF na posiedzeniu przecież był tylko
spiskowcy jakoś o tym zapominają bo nie pasuje to do ich bajki o złym wilku-
>Leszku.

Bingo, ty nie masz najmniejszego pojecia o czym piszesz.
Prosilem, zebys sprawdzil to co napisalem.
Z tego wynika, ze weryfikacja po prostu przekracza twoje mozliwosci.

...
bez sens.

Gość portalu: Easter napisał(a):

> Widziales projekt? Znasz dotychczasowe regulacje??? Nie wiedze roznicy
wilkiej,
> poza koncetracja. Wladze nie kontrolowana mial Leszek i GINB taka sama, a
nawet
> wieksza, nominacja bez mozliwosci odwolnia, pseudoreportowanie, kadencja byla
> dluzsza bo 6-letnia. Z punktu widzenia klientow nadzor skonsolidowany nawet
> lepszy w dobie innowacji finansowych. A czy bedzie lepiej czy gorzej dziala
to
> sie okaze. A GINB I KNB tez swoje za uszami mieli.
czy ty jesteś od tego przygłupa Mecha?

Kogo zobaczymy za trzy miesiące w nowym rządzie?
PO: finanse i MSZ
Najpoważniejszym kandydatem na ministra finansów jest Stefan Kawalec, dawny
opozycjonista, członek Komitetu Obrony Robotników. Słynie ze stoickiego
spokoju, małomówności i kamiennej twarzy. Jest uznanym w świecie ekonomistą.
Na początku lat 90. był współpracownikiem wicepremiera Leszka Balcerowicza i
wiceministrem finansów. Zwolnił go premier Waldemar Pawlak, któremu nie
podobała się prywatyzacja Banku Śląskiego.
Przekrój” nieoficjalnie dowiedział się, że PiS byłby w stanie przełknąć
Kawalca. Choć oficjalnie partia ma własnego kandydata. To Cezary Mech, były
prezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, a obecnie dyrektor biura
finansowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Mech w jednym z tygodników
oskarżył rządy SLD o gigantyczne zadłużenie kraju.
(..)
Ministrem spraw zagranicznych ma duże szanse zostać Jacek Saryusz-Wolski,
obecny wiceszef Parlamentu Europejskiego i członek władz Platformy.
www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=149&Itemid=48

Przed chwilą wysłuchałem "uzasadnienia"
Balcerowicza dla usunięcia Mecha.

"Bo urzędnik musi być bezstronny, jak sędzia". A Zyta Gilowska, która zastąpiła
Mecha i będzie głosowała dokładnie tak, jak on?

Balcerowicz zachował się skandalicznie i podłożył wręcz infantylnie.

Jego konstytucyjna niewzruszalność może mu niewystarczyć, jak sąd zajmie
się "lenistwem" Pana Leszka w sprawie Banku Cukrownictwa.

Gilowska o Balcerowiczu
"Wicepremier Zyta Gilowska jest pewna, że Leszek Balcerowicz postąpił
bezprawnie, wykluczając wiceministra finansów Cezarego Mecha z posiedzenia
Komisji Nadzoru Bankowego.

Dotyczyło ono głośnej sprawy fuzji banków Pekao SA i BPH, której zamierza
dokonać włoska grupa UniCredit. Rząd dąży do zablokowania fuzji.

Zyta Gilowska powiedziała wczoraj późnym wieczorem w programie "Prosto w oczy" w
TVP1, że działanie szefa NBP - Balcerowicza - nie miało "podstaw prawnych i
faktycznych". Podkreśliła, że to ustawy o prawie bankowym i o NBP, a nie Leszek
Balcerowicz, przewidują, kto ma wchodzić w skład Komisji Nadzoru Bankowego.

Prezes NBP nie jest królem, nie może decydować o takich sprawach samowolnie -
dodała Gilowska."

Rewelacja!
www.rmf.pl/fakty/?id=96264

Piątek, 10 marca 2006, 13:00
Dwa oblicza Cezarego Mecha
Cezary Mech na wniosek szefa NBP został wykluczony z udziału w Komisji Nadzoru
Bankowego. Ale niespełna rok temu sam wykluczył ówczesnego wiceministra finansów
z innej komisji. RMF dotarł do dokumentu podpisanego przez Mecha, pokazującego
swoistą dwulicowość wiceministra finansów.

Zobacz cały dokument w formacie pdf

Przyglądając się tym dwóm dokumentom nie sposób nie zauważyć podobieństwa – w
czerwcu 2005 roku Cezary Mech złożył wniosek o wykluczenie z obrad komisji
nadzoru ubezpieczeń i funduszy emerytalnych wiceministra Andrzeja Jacaszka.
Argumentacja była identyczna z tą przedstawioną w Narodowym Banku Polskim;
uzasadnienie brzmi – brak bezstronności wiceministra w omawianym temacie. W
efekcie kolegium wykluczyło Jacaszka z obrad.

Co ważne, wówczas podejrzenia były mniej wymierne – jako powód Mech podaje
zasłyszaną rozmowę wiceministra w windzie z przedstawicielem Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów. W przypadku Mecha mamy sprawę poważniejszą -
udokumentowane wypowiedzi prasowe, wskazujące na pewne nastawienie tego członka
kolegium.

W świetle tych nowych dokumentów zarzuty wobec Leszka Balcerowicza o
postępowanie bezprawne wydają się bezzasadne. Wszak podobne sytuacje zdarzały
się już w przeszłości, a co więcej przećwiczył je sam wiceminister.

"Bezstronny" Leszek Balcerowicz
Fakty: Leszek Balcerowicz wykluczyl z KNB Cezarego Mecha zarzucajac mu
stronniczosc.
Nie wykluczyl Wojciecha Kwasniaka. Panu Balcerowiczowi nie przeszkadza, ze
zona Kwasniaka Agata pracuje na stanowisku prokurenta w Banku Hipotecznym BPH
jako prokurent. Nie widziala tez tu zadnego konfliktu interesu np.: Pani
Gronkiewicz -Waltz pytana o ta sprawe wczoraj w TVN24.
A teraz jeszcze smakowitsza sprawa: Leszek Balcerowicz zasiada w Radzie
Fundacji CASE, ktorej prezesem i zalozycielem jest jego zona Ewa :

Jeden z agrumentów PiS z tego tygodnia:
"Wiceminister Mach został wykluczony w ostatniej chwili i nie było czasu na
przygotowanie (nomen omen) argumentów"

Wiceminister finansów Cezary Mech wiedział na długo przed środowym posiedzeniem
Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) o wniosku o jego wykluczenie z procedowania
kwestii zgody na wykonywanie przez UniCredito Italiano praw głosu z 71,03% akcji
Banku BPH, wynika z piątkowych wypowiedzi przewodniczącego KNB Leszka Balcerowicza.

W oczekiwaniu na sejmową debatę na temat wykluczenia Mecha z środowych obrad KNB
- na wniosek UCI, które zarzucało ministrowi brak bezstronności - Balcerowicz
zorganizował w Sejmie konferencję prasową, na której poinformował, że znacznie
przed posiedzeniem komisji wysłał wniosek do Mecha z prośbą o rezygnację z
udziału w postępowaniu.

"Zakładam, że minister Mech poinformował swoją przełożoną, że taki wniosek miał
miejsce" - powiedział Balcerowicz.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,3204848.html

Mech wiedział o wniosku o wyłączenie go z KNB
"Warszawa, 10.03.2006 (ISB) - Wiceminister finansów Cezary Mech wiedział na
długo przed środowym posiedzeniem Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) o wniosku o
jego wykluczenie z procedowania kwestii zgody na wykonywanie przez UniCredito
Italiano praw głosu z 71,03% akcji Banku BPH, wynika z piątkowych wypowiedzi
przewodniczącego KNB Leszka Balcerowicza.

W oczekiwaniu na sejmową debatę na temat wykluczenia Mecha z środowych obrad
KNB - na wniosek UCI, które zarzucało ministrowi brak bezstronności -
Balcerowicz zorganizował w Sejmie konferencję prasową, na której poinformował,
że znacznie przed posiedzeniem komisji wysłał wniosek do Mecha z prośbą o
rezygnację z udziału w postępowaniu.

"Zakładam, że minister Mech poinformował swoją przełożoną, że taki wniosek
miał miejsce" - powiedział Balcerowicz."

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,37397,3204848.html
===
To wersja Balcerowicza... ciekawe, bo PiS ma swoją...

Żona a nie decyzje przyczyną
Przewodniczący KNB Leszek Balcerowicz "widział" rzekomy brak bezstronności
ministra Mecha, jednak jakoś nie dostrzegł - na co zwracali uwagę z trybuny
sejmowej posłowie Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski i Artur Zawisza - dość
oczywistego braku bezstronności w sprawie generalnego inspektora nadzoru
bankowego Wojciecha Kwaśniaka, który rekomendował Komisji wydanie decyzji
pozytywnej dla UniCredito...
- Ta sprawa wydaje się oczywista. Wystarczy zajrzeć do kodeksu spółek
handlowych, nakazującego wyłączenie z udziału w postępowaniu osoby, która ma
interes prywatny, czyli np. w przypadku, jeśli członek rodziny jest
zaangażowany w pracę na rzecz podmiotu będącego przedmiotem decyzji. Taka
właśnie sytuacja ma miejsce w odniesieniu do generalnego inspektora nadzoru
bankowego pana Wojciecha Kwaśniaka, którego żona pracuje w banku wchodzącym w
skład rozważanej fuzji.

Jak KNB chronilo zony i fundacje
Pierwszenstwo dajmy Ewie Balcerowicz prezes fundacji Case. Na jej liscie
donatorow praktycznie same banki, czy to przypadek ?
Jednak kluczem do kasy jest Case - Doradcy Sp. o.o, gdzie wiekszosciowym
udzialowcem jest wlasnie fundacja.
www.case-doradcy.com.pl/index.php?pID=3388
Teraz pora na zone pana Kwasniaka.
Agata Kwasniak jest dyrektorem finansowym BPH. Jednak to nie przeszkadza panu
Kwasniakowi w podejmowaniu decyzji w sprawie tegoz banku.

Nalezy rowniez wspomniec o kolejnym czlonku KNB ktory wykluczyl Mecha, Ewie
Kaweckiej-Włodarczak. Oczywiscie i ona ma fundacje.
bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/instyt/14000/i14025.htm
i tutaj niespodzianka kolejne znajome nazwiska.

Twierdzenie Leszka Balcerowicza ze stoi na strazy praworzadnosci jest
bezczelna manipulacja.

IV RP bez Balcerowicza
Szanowny wrogi elektoracie, jak widać z sądaży 40% wyborców nas popiera a tych
niezdecydowanych 30% zacznie nas popierać jak ruszą prace komisji. Przynajmniej
wszystko zrobimy żeby nas poparło. Nie da się ukryć, że od ilkunastu lat
cierpimy na KOMPLEKS BALCEROWICZA a ten kompleks bardzo boli. Pozycja
Balcerowicza w polskim systemie bankowym jest niezrozumiale mocna i nawet
Leszek Miller sobie z nim nie poradził ale my damy mu radę bo nas jest dwóch a
on był jeden. Nadszedł koniec dla tego gostka w IV RP nie ma dla niego miejsca
bo IV RP nie przewiduje stabilnego pieniądza ani niskiej inflacji a to dlatego,
że my jesteśmy gołodupcy i niczego tak naprawdę nie stracimy a możemy jedynie
teraz na spekulacjacj i sterowanej przez MECHA inflacji zyskać i ograć ten
głupi elektorat, który się na tym zupełnie nie zna. Jak nie chcecie stracić to
przyłączcie się do nas do naszej jedynie słusznej formacji a więc wspierajcie
nas wszyscy durnie a szczególnie ci nie douczeni fachowcy od finansów i
ekonomii, którzy szkoły kończyli za jajka, kury i kaczki bo nie mieli czasu na
pożądną naukę.

Financial T. już się kaja, czyżby odwrót zaciężnyc
Financial Times już się kaja za "niedokładne tłumaczenie" słów Dorna Ludwika
ministra policji.
:)))
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3216721.html
Na giełdy wrócili inwestorzy WIG rośnie, złotówka się umacnia, co się dzieje?
Czyżby odwrót zaciężnych ?
Wiewiórki mówią ,że na zachodzie zaskoczyła bankowców i elyty legitymacja
lektora marksistowskiej uczelnie nr ..... tow. Leszka Balcerowicza.
Okazało się,że w Polsce sytuacja jest bardziej skomplikowana niz piszą
zaufani w listach do obcych redakcji....
Na dodatek okazało się że Balcerowicza nikt nie odwołuje, a to właśnie
Balcerowicz "odwołał" Mecha! !
Czyste Radio Erewań...
I te kuriozalne listy zbierane przez GW w sprawie "odwołania" Balcerowicza
którego nikt nie odwołuje.
A sam Balcerowicz przecież ogłosił że na następną kadencję nie chce, ale
szturmmowcy już piszą listy do niego by łaskawie został, jak swego czasu
pisali listy do Cimoszewicza z Puszczy coby wracał ratować, ale biedakowi
sypnęło się z rachunkiem inwestycyjnym na giełdzie na głupie 0,5 mln zł.

wyrzucił, ale pod uzasadnieniem się nie podpisał
miglanc don Balcerone wolał nie podpisać się
pod uzasadnieniem swojej decyzji o usunięciu min. Mecha?

czyżby już sam nie wierzył w to co mówi?

"Prezes NBP Leszek Balcerowicz uczestniczył w spotkaniu szefów banków
centralnych w Bazylei, co uniemożliwiło mu złożenie podpisu pod uzasadnieniem
decyzji o niedopuszczeniu przedstawiciela Skarbu Państwa do udziału w
postępowaniu przez KNB. Jak poinformował rzecznik resortu skarbu Marcin
Mazurek, uzasadnienie po wielu monitach dotarło do ministerstwa dopiero we
wtorek po południu. MSP przygotowuje zaskarżenie postanowienia KNB do sądu
administracyjnego."

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20060316&id=po02.txt

Balcerek broni interesów Włochów
Premier Kazimierz Marcinkiewicz jako skandaliczną i niezgodną z prawem ocenia
środową decyzję Komisji Nadzoru Bankowego, która nie zgodziła się na udział
resortu skarbu jako strony w postępowaniu w sprawie wniosku UniCredito, oraz
wykluczyła z obrad wiceministra finansów Cezarego Mecha.

Również minister finansów Zyta Gilowska wyraziła zaskoczenie niedopuszczeniem
ministerstwa skarbu jako strony do udziału w postępowaniu, dotyczącym fuzji
banków. UniCredito, które dąży do połączenia Pekao SA z BPH, chce zgody na
wykonywanie prawa głosu z posiadanych przez ten bank 75 procent akcji BPH.
Włosi są większościowym udziałowcem banków Pekao SA i BPH. Zgoda polskiego
nadzoru bankowego byłaby dla UniCredito pierwszym krokiem na drodze do fuzji
dwóch banków. Po jej uzyskaniu UniCredito musiałoby wystąpić z kolejnym
wnioskiem w sprawie połączenia PekaO SA i BPH.

Zyta Gilowska wyraziła też zaskoczenie wykluczeniem przedstawiciela resortu
finansów z obrad Komisji Nadzoru Bankowego. Po wykluczeniu wiceministra
Cezarego Mecha minister Zyta Gilowska sama przybyła na posiedzenie Komisji,
która zajmuje się sprawą fuzji Pekao SA i BPH.

Wiceminister Mech został wykluczony przez przewodniczącego Komisji, Leszka
Balcerowicza, na wniosek przedstawicieli włoskiego UniCredito. Twierdzili
oni, że Mech może być stronniczy.

KNB, która rozpatrywała w środę wniosek włoskiego UniCredito o zgodę na
wykonywanie prawa głosu z akcji BPH, ostatecznie nie podjęła decyzji w tej
sprawie.

Prywata Balcerowicza
Swoistym "zamachem stanu" określił wczoraj rano szef Kancelarii Prezydenta
Andrzej Urbański decyzję prezesa NBP Leszka Balcerowicza o wykluczeniu
wiceministra finansów Cezarego Mecha ze środowego posiedzenia Komisji Nadzoru
Bankowego. W południe Sejm przegłosował włączenie do porządku obrad
informacji rządu o tym zdarzeniu. Chwilę później do marszałka Sejmu wpłynęło
pismo od Balcerowicza o umożliwienie mu wystąpienia przed Izbą. Po południu
prezes NBP zwołał konferencję, na której w aroganckim tonie zarzucił
premierowi... kłamstwo i nieznajomość prawa.

No za to, to powinien odejść!
Zagraniczny prywatny inwestor kazał Prezesowi Narodowego Banku Polskiego
wyrzucić polskiego ministra z posiedzenia polskiej Komisji Nadzoru Bankowego.
I tenże Prezes polecenie takie wykonał.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3201489.html
"Środowe posiedzenie Komisji zaczęło się rano od awantury. Alessandro Profumo,
prezes UniCredito, który specjalnie przyleciał do Polski na to spotkanie,
zażądał wykluczenia z obrad stronnika rządu - wiceministra finansów Cezarego
Mecha. Włosi zarzucili Mechowi, że nie gwarantuje obiektywizmu, bo jeszcze nie
znając wszystkich dokumentów publicznie ogłosił, że będzie głosował przeciwko
bankowej fuzji.

Po trwającej półtorej godziny ostrej dyskusji szefujący KNB Leszek Balcerowicz
postanowił uwzględnić prośbę Włochów."

pomyslalem, ze rzuce okiem na FK
I znalazlem cale mnostwo wypowiedzi. Co za cyrk!! Co za niekompetencja!

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38362867
"Warszawa, 10.03.2006 (ISB) - Wiceminister finansów Cezary Mech wiedział na
długo przed środowym posiedzeniem Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) o wniosku o
jego wykluczenie z procedowania kwestii zgody na wykonywanie przez UniCredito
Italiano praw głosu z 71,03% akcji Banku BPH, wynika z piątkowych wypowiedzi
przewodniczącego KNB Leszka Balcerowicza."

- to jest moment, w ktorym ja osobiscie wywalilbym go na zbity pysk!
Co za niekompetencja! Tlumaczenie jest zaraz ponizej:

"wykluczenie Mecha nie było dla MF zaskoczeniem i Zyta mogła swobodnie
przygotować zastępstwo."
"Wyglada to troche tak, jakby Mech - zatajajac korespondencje z
Balcerowiczem - wkrecil Zyte w kompromitujaca sytuacje. W efekcie nie tylko
dala sie wpuscic w spor, ale tez okazalo sie, ze jej podwladny ja olewa w
sprawie wagi panstwowej."

A post nie broni PiS-u MEcha czy kogokolwiek tylko zwraca uwage na korupcyjne
mechanizmy na pograniczu polityki (czy tez decyzji administracyjnych) i biznesu,
z ktorymi niepokalanie poczety Leszek nic nie zrobil, a wystarczylo poprosic
zone o powrot na uczelnie w momencie obejmowania stanowiska prezesa. W ten
sposob Leszek wplywa na spadek wiarygodnosci nadzrou bankowego i NBP, no i
osobisice tez sie pogrzebal nasz geniusz.

Mech jest cienki, Gomulka ma super plan!

Stanisław Gomułka, mianowany właśnie na
podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów.
"Głównym priorytetem będzie dla nas
zmniejszenie relacji wydatków sztywnych do
wydatków całego sektora finansów
publicznych - z obecnych około 70 proc. do
około 50 proc. w ciągu czterech lat" -
powiedział Gomułka w wywiadzie dla
piątkowego "Parkietu".

Jego zdaniem, do resortu finansów
przeniesiony zostanie departament budżetu
zadaniowego, który dotąd był umocowany w
kancelarii premiera. Kolejnym celem
Stanisława Gomułki ma być aktywizacja
zawodowa osób powyżej 50 lat. Reforma
finansów publicznych pomoże także w
spełnieniu kryteriów z Maastricht."W mojej
opinii powinniśmy jak najszybciej zabiegać o
przyjęcie euro.

Stanisław Gomułka jest doktorem nauk
ekonomicznym, wieloletnim profesorem London
School of Economics oraz kilku innych
renomowanych uczelni. W Polsce był doradcą
trzech ministrów finansów - Leszka
Balcerowicza, Jarosława Bauca i Marka Belki
oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego
(NBP).

wiadomosci.onet.pl/1667545,10,gomulka_w_ministerstwie_finansow,item.html

Zapowiedzi Gomulki brzmia po prostu super,
zeby tylko udalo sie je zrealizowac!

Niezapomniany mnister Cezary Mech
- wybitny specjalista
od reprezentowania Rządu RP
w Komisji Nadzoru Bankowego
znawca
tematyki antypatii do Leszka balcerowicza
przestanie być ministrem
już jutro.
Hallo!
Pisiorki?
Minister Gilowska Zyta
złożyła wniosek
o jego odwołanie.
Może miał romans na boku?
Hej, hej - spece od polityki finansowej
nie macie dziś dobrego dnia...
Nadszedł też daaaaawno przez Helenkę przewidziany
dzień kopa w sam ryj
tego radia
co ma ryja.
Zmowa jakaś - ci co?

Na moje oko co do "co" to PiS z PO są sobie bliscy
Ma być - dla odmiany na bogobojną modłę - jak w etatystyczno-monastycznym
komuniźmie. Czyli od każdego wedle możliwości, a każdemu różnie: dla "dziadów"
minimum wedle potrzeb, cnotliwym jakiś bonusik górką - czyli po uważaniu,
wedle zasług, a dla ojców załozycieli - wedle potrzeb i jeszcze cos na zaś.
Ponoć kaczor Jarosław już wręczył Marcinkiewiczowi kodeks moralny, Rokita -
szczegóły organizacyjne, Mech - litanię w intencji powszechnego dobrobytu.
I tak kawałek do kawałeczka, a "niech w kazdym panuje duch boży, to całość sama
sie złoży".
Tylko jeszcze nie rozgryzłem czemu ta państwowo-klasztorna reguła ma sie
nazywać IV Rzeczpospolitą, ani co się zrobi z tymi, którzy sie nie
zakwalifikują ani do klauzury ani do pierdla? Wykształcić na lekarzy, oiłkarzy,
siatkarki lub elektroników i wyeksportować? A co ze starszymi wiekiem?
Ograniczyć sie do lzenia pod pręgierzem?
Sam wiec widzisz Leszku, że trzeba dopracować szczegóły...

frau_blada napisała:

> bebe255 napisała:
>
> > Marcinkiewicz przejdzie do historii jako premier rzadu przestepcow i debi
> li
> > ekonomicznych.
>
> O tak. :)
> Zyta Gilowska to najlepszy przyklad. Szalamacha, ktory udowodnil Leszkowi B.,
z
> e
> nie wystarczy miec wykladni i pism prawnych od Lejby Fogelmana, zeby oddac
> kontrole nad polskim bankiem.
>
> Lewactwo nie ma umiaru w kopaniu na oslep.
> He, he...
>

A Lepper? A kto wywalił z rządu tego matoła Mecha, którego Balcerowicz pogonił
z KNB? Nie Gilowska? Łyso ci? Nie możesz się zająć gotowaniem, zamiast
pisamniem? Chociaż.. jak tak gotujesz, jak piszesz, to może lepiej nie.

"Kupa mięsa z hormonami" o dziewczynie, "trzeba im golić jak prostytutkom za
okupacji za kontakty z Niemcami" o posłach, "obsikują nas kundelki" o krytykach
Radia Maryja " wiem na pewno, że pół miliona Żydów ma do Polski przyjechać,
dostają paszporty, wszystko im oddają" - to wszystko wypowiedzi z repertuaru
Samego Moherowego Guru. A są jeszcze bajdy ks. Bajdy, opowieści z mchu i
paproci o krwawych żydowskich zbrodniarzach, niszczących Polskę od stuleci
autorstwa Andrzeja Leszka Szcześniaka itd.

Instytut Środkowoeuropejski SA? Coz, mamy i Kazia:
>W sprawie bardzo szybkiej kasy dla Marcinkiewicza istnieje jeszcze jedno
domniemanie. Otóż, w czasie, gdy poseł Marcinkiewicz „akwizytowal” interesy HMC
S.A (zarząd nad OFE Rodzina); firma ta otrzymała od Leszka Buciora (patrz
wyżej), kolegę naszego obecnego premiera, dyrektora nadzoru w KNUFiE karę - w
wysokości 600 tys. zł. Nie wiadomo, czy decyzja została uchylona. Nadzorem w
tamtym czasie rządził Cezary Mech - ostatnio Kaziu potwierdził, że Mech to
jego superkolega. Postawmy pytanie - czy M. nie otrzymał tej kasy z HMC
za "wybronienie" tego podmiotu z części kłopotów. Na stronie Nadzoru
widnieje informacja na temat wystąpienia znacznych nieprawidłowości w
zarządzaniu funduszem przez HMC SA. Jeżeli nie była to kasa za protekcje – to
za co panie Marcinkiewicz? <
www.raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=162&page=2

Zgadnijcie, kto komentuje sprawe reprywatyzacji w
Rzepie, naczelnym organie propagandy WSI (lewactwa zmilitaryzowanego)?
No....
Nigdy nie zgadniecie, to Wam powiem. Nikt inny, tylko kolezka z Kancelarii
Prawnej pewnego pana, ktory dopiero, co opiniowal, ze Leszek B. moze nie
wpuscic na zebranie komisji Cezarego Mecha.
:)
To sa jaja.

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Andrzej Wojtyna i Andrzej Sławiński, a także były prezes PZU Jerzy Zdrzałka są na liście potencjalnych kandydatów na nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Artur Zawisza. Jeszcze przed świętami prezydent planuje wskazać kandydata na następcę Leszka Balcerowicza, który odchodzi 10 stycznia.

„Oni [członkowie RPP – przyp. ISB] mają mniejsze szanse, bo z jednej strony konieczne są kompetencje ekonomiczne, a z drugiej administracyjne, potrzebne do zarządzania i profesor to może być za mało” – powiedział Zawisza Polskiej Agencji Prasowej, cytowany przez piątkowy „Parkiet”.

Nowym nazwiskiem na liście kandydatów do NBP jest Jerzy Zdrzałka, obecny prezes J.W. Construction.

„Nie otrzymałem takiej propozycji. Nikt mnie w tej kwestii nie sondował” – powiedział Zdrzałka agencji Reuters.

Według Zawiszy, na liście kandydatów są także: wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska (mimo, ze w ub. tyg. premier zapowiadał, że woli, by została w rządzie), Urszula Grzelońska ze Szkoły Głównej Handlowej (według części mediów nie jest już główną kandydatką), Stanislaw Kluza (szef Komisji Nadzoru Finansowego), Wojciech Kuryłek (prezes Banku Gospodarstwa Krajowego) i Cezary Mech (były wiceminister finansów).

Kandydat prezydenta musi uzyskać poparcie Sejmu. (ISB)

Kandydatów na Prezesa NBP jest wielu....
Warszawa, 08.12.2006 (ISB) – Członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Andrzej Wojtyna i Andrzej Sławiński, a także były prezes PZU Jerzy Zdrzałka są na liście potencjalnych kandydatów na nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Artur Zawisza. Jeszcze przed świętami prezydent planuje wskazać kandydata na następcę Leszka Balcerowicza, który odchodzi 10 stycznia.
„Oni [członkowie RPP – przyp. ISB] mają mniejsze szanse, bo z jednej strony konieczne są kompetencje ekonomiczne, a z drugiej administracyjne, potrzebne do zarządzania i profesor to może być za mało” – powiedział Zawisza Polskiej Agencji Prasowej, cytowany przez piątkowy „Parkiet”.
Nowym nazwiskiem na liście kandydatów do NBP jest Jerzy Zdrzałka, obecny prezes J.W. Construction.
„Nie otrzymałem takiej propozycji. Nikt mnie w tej kwestii nie sondował” – powiedział Zdrzałka agencji Reuters.
Według Zawiszy, na liście kandydatów są także: wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska (mimo, ze w ub. tyg. premier zapowiadał, że woli, by została w rządzie), Urszula Grzelońska ze Szkoły Głównej Handlowej (według części mediów nie jest już główną kandydatką), Stanislaw Kluza (szef Komisji Nadzoru Finansowego), Wojciech Kuryłek (prezes Banku Gospodarstwa Krajowego) i Cezary Mech (były wiceminister finansów).

eliot napisał:

> gunther napisał:
>
> > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten co m
> iał
> > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??

O tym samym pomyslalam ale z innego powodu.
Przegladalam wczoraj kroniki czeskie. Zeby ulatwic sobie sprawe, to wpisalam "lech" w
wyszukiwanie. Za kazdym razem pojawialo mi sie "ąlechta". Przypomnialo mi sie, ze w
staropolskim tak wlasnie przmiala forma "szlachty". Moze to oznacza tych co pochodzili od
Lecha, czyli "z Lecha" - "ąlecha" - "ąlechta" ???

> Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
> Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie mitologią...:-

O Lechitach i ich stolicy Caraucas ( Krakow ?) w poblizu pln Panonii pisze Kadlubek ( pocz.
XIII w.)
W polowie XIII pojawia sie legenda o Czechu, Lech, Rusie w "Boguchwalowej Kronike"
(niestety nie ustalilam tego, co to za Kronika, ale postaram sie to zrobic)
Nastepnie niejaki Hynek Żak, praski biskup pisze w 1318 rowniez o tej samej Legendzie.
W kronice Dalimila, pocz.XIV tez mamy te sama opowiesc. itd.

Te sama legende mamy rowniez w wersji Chorwackiej.
Niestety nie moge dojsc (na razie), kiedy pojawila sie po raz pierwszy.
W skrocie:
Akcja toczy sie pod panowaniem Imperium Rzymskiego, w Karpinie (Zagorje).
Ksiaze Croat zmarl i zostawil 3-ch synow: Lecha, Czecha i..... Mecha, oraz corke o imieniu
Vilina. Bracia chcieli zrzucic jarzmo rzymskie i zaczeli spiskowac. Niestety ich siostra Vilina,
zakochana w rzymskim namiestniku, poinformowala o tym wladze. Bracia zamurowali ja (i
dziecko ?) zywcem w wiezy zamku Krapina, a sami uciekli w poszukiwaniu nowej ojczyzny.
Dalej juz znamy.

pozdrowienia
Ziuta

ziuta napisała:

> eliot napisał:
>
> > gunther napisał:
> >
> > > mi to imię raczej brzmi jak dla wysokourodzonego, dlatego Lech to ten
> co m
> > iał
> > > te lechy (czy łachy), czyli jakiś zarządzający we wspólnocie??
>
> O tym samym pomyslalam ale z innego powodu.
> Przegladalam wczoraj kroniki czeskie. Zeby ulatwic sobie sprawe, to
wpisalam "l
> ech" w
> wyszukiwanie. Za kazdym razem pojawialo mi sie "ąlechta". Przypomnialo mi
sie,
> ze w
> staropolskim tak wlasnie przmiala forma "szlachty". Moze to oznacza tych co
poc
> hodzili od
> Lecha, czyli "z Lecha" - "ąlecha" - "ąlechta" ???
>
>
> > Czy istnieje w źródłach do XV wieku poświadczone imie LECH ???
> > Nie Leszek, czy Lestek, tylko Lech? Bo to imie ciągle mi pachnie mitologią
> ...:-
>
> O Lechitach i ich stolicy Caraucas ( Krakow ?) w poblizu pln Panonii pisze
Kadl
> ubek ( pocz.
> XIII w.)
> W polowie XIII pojawia sie legenda o Czechu, Lech, Rusie w "Boguchwalowej
Kroni
> ke"
> (niestety nie ustalilam tego, co to za Kronika, ale postaram sie to zrobic)
> Nastepnie niejaki Hynek Żak, praski biskup pisze w 1318 rowniez o tej samej
Leg
> endzie.
> W kronice Dalimila, pocz.XIV tez mamy te sama opowiesc. itd.
>
> Te sama legende mamy rowniez w wersji Chorwackiej.
> Niestety nie moge dojsc (na razie), kiedy pojawila sie po raz pierwszy.
> W skrocie:
> Akcja toczy sie pod panowaniem Imperium Rzymskiego, w Karpinie (Zagorje).
> Ksiaze Croat zmarl i zostawil 3-ch synow: Lecha, Czecha i..... Mecha, oraz
cork
> e o imieniu
> Vilina. Bracia chcieli zrzucic jarzmo rzymskie i zaczeli spiskowac. Niestety
ic
> h siostra Vilina,
> zakochana w rzymskim namiestniku, poinformowala o tym wladze. Bracia
zamurowali
> ja (i
> dziecko ?) zywcem w wiezy zamku Krapina, a sami uciekli w poszukiwaniu nowej
oj
> czyzny.
> Dalej juz znamy.
>
>
> pozdrowienia
> Ziuta
>

Czyli "społecznie" imię Lech nie funkcjonowało, funkcjonowało tylko w legendach
i fantazjach (Kadłubek). Legendy te zostały wzmocnione w XIX wieku w czasie
budzenia się nowoczesnej świadomości narodowej i miały dawać
dowód "starożytności" danego narodu (cecha ta występuje zresztą już u
Kadłubka...). Inne ("nienarodowe") tłumaczenie etymologii wiązano z hebrajskim
lachaim/lechaim, widziałem to w jakims opracowaniu całkiem współczesnym,
niestety umknął mi tytuł i autor...
Pozdr.

[ekshumacje] Zespół Mech strikes back
Onet:

Najprawdopodobniej jesienią tego roku ukaże się pierwsza od ponad dwudziestu
lat płyta grupy Mech. Na razie zespół przypomniał o sobie muzyką, którą
zrealizował do gry komputerowej Painkiller.

Muzyka do gry składa się z utworu tytułowego oraz kilkunastu fragmentów
instrumentalnych. Jak podaje serwis cgm.pl materiał został zarejestrowany w
studiu jednego z członków grupy Mech Piotra Chancewicza i zmiksowany w studiu
S4 przez Leszka Kamińskiego. Kompozycja wykorzystana w grze ma pilotować nową
płytę zespołu. Oprócz tego utworu na krążku znajdą się premierowe kompozycje
oraz kilka starych przebojów nagranych w nowych wersjach.

Obecnie grupę Mech tworzą dwaj dawni członkowie grupy - wokalista Maciej
Januszko oraz gitarzysta Janusz Łakomiec. Towarzyszą im nowi muzycy -
gitarzysta Piotr "Dziki" Chancewicz (ex-Cynthia, ex-Agency), basista
Krzysztof Najman (m.in.: Clostekeller, Porter Band, Virgin) oraz perkusista
Piotr "Posejdon" Pawłowski (m.in.: Virgin, ex-Closterkeller, ex-Albert
Rosenfield).

Grupa Mech powstała w 1977 roku (początkowo zespół nosił nazwę Zjednoczone
Siły Natury "Mech"). Lata największej popularności zespołu przypadają na
początek lat osiemdziesiątych, kiedy na rynku pojawiły się dwa albumy
długogrające formacji. Zespół reaktywował się półtora roku temu. Mech
anonsowany jest jako jeden z wykonawców tegorocznego Przystanku Woodstock.

Ja:
1. Czy w repertuarze zespół umieści piosenkę tandemu
Skubikowski/Januszko "Żółta żaba żarła żur"?
2. Cholera, miałem jakieś przeczucie, bo ostatnio wygrzebałem
teledysk "Samossiera", przy którym umieram ze śmiechu. Ale to teraz to chyba
nie będzie śmieszne.

BPH- PeKaO sa ... kolejne trzy tygodnie nerwówki
Dziś ruszają rządowe negocjacje z Uni Credito. Trzech prokuratorów zapoznaje
się z materiałem dowodowym w sprawie fuzji, a rządowi wysłannicy PiS-u
wypracowują sobie większosć w Komisji Nadzoru Banokwego . Do tej pory
koncepcję rządu popierało 3-ch z 7-dmiu członków rządu, w środę rezygnację
złożył Wojciech Kwaśniak, ktorego żona jest dyrektorem BPH - kredyt hipoteczny
i postawiono mu zarzut bezpośredniego zaangażowania w sprawę. W podobny sposób
z Komisji Nadzoru Bankowego wykluczono Cezarego Mecha, na miejsce którego
Leszek Balcerowicz powołał Zytę Gilowską. Kolejnym obradom KNB będzie się
przyglądał prokurator i będzie to pierwsze takie posiedzenie KNB.

Przypomnijmy, że Uni Credito kupiło akcję BPH od Austriackiego HVB w chwili,
kiedy zwiazani byli umową prywatyzacyjną z bankiem PeKao S.A ... Rzad Polski
zarzuci dzisiaj prezesowi Uni Credito Alessandro Profumo złamanie umowy i
zakup akcji przed uzyskaniem zgody Komisji Nadzoru Bankowego .

Według spekulacji kuluarowych rząd zamierza renegocjować umowę prywatyzacyjną
PeKaO SA i nałożyć na Włochów nowe zobowiązania i karę.
Inne spekulację donoszą, że rząd zamierza przekonać Uni Credito do sprzedaży
Akcji BPH holenderskiemu Rabobankowi właścicielowi koncernu Eureco i PZU.
W zamian za tą operację Eureco miałoby się zrzec kontroli nad PZU, a PZU
zapoczątkowałoby narodową grupę bankową.

Nikt nie bierze pod uwagę opcji, że Włoskie Uni Credito nabywając akcje banku
BPH od Austriaków mogło otrzymać je tytułem spłaty zobowiazań. Taka transakcja
handlowa byłaby dowodem na to, że kupione akcje BPH nie naruszały umowy
prywatyzacyjnej Pekao S.a z Uni Credito .

Jedno jest pewne atmosfera wokół sprawy jest bardzo gorąca. Podgrzewana
jeszcze przez doniesienia,o planowanych zwolnieniach po przeprowadzeniu fuzji
baków BPH-Pekao SA przez Uni Credito.
Wprawdzie dowodów na to nie ma , ale potęgowana atmosfera zagrożenia budzi
największe obawy wśród parcowników obydwu banków. Wielu z nich jest
przeciwnych połączeniu się banku z obawy przed utratą pracy.
Wystarczy przejść do nowotarskich oddziałów, aby się przekonać jakie
przełożenie na pracowników mają rozmowy na szczycie.

Rezolucja Sejmu RP.
Rezolucja Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia 15 marca 2006 roku
w sprawie trybu prac Komisji Nadzoru Bankowego w przedmiocie wyrażenia zgody na
wykonywanie praw i głosów z akcji BPH przez UniCredito Italiano S.p.A.

§ 1

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z głębokim niepokojem podchodzi do wydarzeń,
które miały miejsce podczas posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego w dniu 8
marca 2006 roku, w szczególności do bezpodstawnego wyłączenia podsekretarza
stanu w Ministerstwie Finansów Pana Cezarego Mecha i niedopuszczenia do udziału
w charakterze strony Ministra Skarbu Państwa. W ocenie Sejmu Rzeczypospolitej
Polskiej ograniczyło to uprawnienia rządu w zakresie działu instytucje
finansowe, a także możliwość rzetelnego i wyczerpującego wyjaśnienia sprawy
przez Komisję Nadzoru Bankowego przy uwzględnieniu stanowiska Ministerstwa
Skarbu Państwa jako strony umów prywatyzacyjnych. Oznacza to ingerencję Prezesa
Narodowego Banku Polskiego Pana Leszka Balcerowicza, jako Przewodniczącego
Komisji Nadzoru Bankowego, w uprawnienia Rady Ministrów rządu Rzeczypospolitej
Polskiej.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej apeluje do Komisji Nadzoru Bankowego o
dotrzymanie najwyższej staranności przy podjęciu decyzji w przedmiocie zgody na
wykonywanie praw i głosów z akcji BPH przez UniCredito Italiano S.p.A. Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej wzywa Komisję Nadzoru Bankowego do przestrzegania
prawa i respektowania interesu Rzeczypospolitej Polskiej.

W szczególności dochowania najwyższej staranności wymaga:

- umożliwienie zapoznania się przez członków Komisji Nadzoru Bankowego ze
zmodyfikowanym wnioskiem i jego analizą przygotowaną przez Głównego Inspektora
Nadzoru Bankowego,

- dopuszczenie Skarbu Państwa jako strony postępowania lub wstrzymanie
postępowania do czasu wiążących rozstrzygnięć w sprawie odwołania od decyzji
niedopuszczenia jako strony w postępowaniu Skarbu Państwa;

- wyjaśnienia wszelkich okoliczności mogących mieć wpływ na bezstronność
członków Komisji Nadzoru Bankowego, w szczególności reprezentujących organy
podległe Prezesowi Narodowego Banku Polskiego.

§ 2

Rezolucja wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Wielcy wygrani (drużyna):
1. PiS - partia zaistniała w regionie, choć dotychczas była utożsamiana tylko z
jednym działaczem,
2. SLD - utrzymali, mimo wyraźnych strat, status partii rządzącej w regionie
3. PSL - partia wydawało się, że jest na wymarciu, dzięki sukcesowi w powiecie
przedłuży swój żywot o kolejne 4 lata

Wielcy przegrani (drużyna):
1. PO - porażka w powiecie, porażka (kontrolowana?)w mieście Złotów - to jak na
organizację mającą posła w regionie dostateczna rekomendacja do złotego medalu
w tej kategorii
2. Klan Mechów - duży rozmach organizacyjny i jeszcze większa klapa
3. Samoobrona - w Polsce razem z LPR i PiS, w powiecie z SLD i PLS, to
rozdwojenie jaźni przyniosło skutek, partia znika w naszym regionie, a po
następnych wyborach parlamentarnych - zakończą się także wpływy tej organizacji
w urzędach, szczególnie wpływy niezbyt pięknej damy rodem z Nowego Dworu

Indywidualnie (wygrani):
1. Zygmunt Muzioł - nie muszę nic pisać, sami wiecie dlaczego
2. Mirosław Jaskólski - obroni pozycję starosty, mimo że Wódz miejscowych
lewaków już widział na tym stołku ....., ale o tym w wielkich przegranych
3. Barbara Chorabik - sukces PiS w Złotowie to w znacznym stopniu jej zasługa,
kto wie może już wkrótce będziemy pisać o pani Barbarze jako o ......

Indywidualnie (przegrani):
1. Leszek Kurcin - nie muszę nic pisać, sami wiecie dlaczego
2. Stanisław Godlewski - piątkowa ofensywa z ulotkami nie przyniosła efektu,
kilka głosów zabrakło (może zabrał je Karol :-))odpadł ...i bardzo dobrze(
koledzy zadbaja o niego, nie martwcie się fani lewicy)
3. Andrzej Jasiłek - wielki wygrany i wielki przegrany, marzył o fotelu
starosty, no cóż marzenia się spełniają, ale nie w tej kadencji

To tyle. A Wasze propozycje

Pan Leszek Balcerowicz to jeden z najuczciwszych ludzi polskiej sceny
politycznej, skoro wykluczył pana Mecha z obrad komisji, najwyraźniej tak
należało zrobić.

Prosze przeczytac artykul "liberalnego" WPROST

Biorąc udział w prywatyzacji Pekao włoskie UniCredito zobowiązało się, że nie
przejmie w Polsce do 2009 r. żadnego banku. Dążąc do połączenia BPH z Pekao SA
Włosi zwyczajnie zamierzają nie dotrzymać umowy.

Na zwołanej dzisiaj konferencji prasowej politycy PiS (m.in. Artur Zawisza)
wreszcie sięgnęli po sensowne argumenty przeciwko fuzji. Zamiast opowiadania
socjalistycznych bajek o konieczności ochrony miejsc pracy (fuzja pociągnęłaby
za sobą zwolnienia) usłyszeliśmy, że rząd nie chce w Polsce tworzenia oligopolu
bankowego. To wystarczający argument, aby nie zgadzać się na tą fuzję.
Zapis o tym, że nabywca akcji Pekao do 2009 r. nie może w Polsce kupić innego
banku został uwzględniony w cenie akcji. Dzisiaj Włosi zwyczajnie chcą złamać
umowę wykorzystując do tego międzynarodowe naciski. Stanowisko Komisji
Europejskiej straszącej nas pozwami do sądów za rzekome blokowanie przepływu
kapitału zagranicznego jest wręcz śmieszne. Tak jak w Unii Europejskiej
obowiązuje swobodny przepływ kapitału, tak również obowiązuje swoboda
zawierania umów. Włosi dobrowolnie poddali się ograniczeniom, a dzięki temu
korzystnie kupili bank. Gdyby nie to ograniczenia skarb państwa otrzymałby za
akcje Pekao znacznie więcej. Tak więc te ograniczenia są integralną częścią
umowy sprzedaży nadal obowiązują.

Trudne do zrozumienia jest zachowanie szefa Komisji Nadzoru Bankowego, prezesa
NBP Leszka Balcerowicza, który uznając racje Włochów wykluczył z obrad
wiceministra Cezarego Mecha (za rzekomą stronniczość). Nawet gorąca
zwolenniczka Balcerowicza wicepremier Zyta Gilowska uznała, że było to
działanie bezprawne. Mech prezentował bowiem stanowisko ministerstwa finansów,
a nie własną opinię. W tej sytuacji prezesowi NBP będzie trudno przekonująco
odpowiedzieć na zarzuty posłów PiS, że jeżeli ktoś tu jest nieobiektywny, to na
pewno nie jest nim wiceminister Mech.

Jan Piński

www.wprost.pl/ar/?O=87718
Bardzo sensowny artykul, bez bredni typu bacerowicz broni demokracji itp. Daje
duzo do myslenia dla popierajacych unie bankow.
I ja wcale nie jestem wielkim zwolennikiem Wprostu, jeseli juz to wole Nasz
Dziennik.

goldcoins napisał:

> Fakty: Leszek Balcerowicz wykluczyl z KNB Cezarego Mecha zarzucajac mu
> stronniczosc.
(...)

Stronniczosc ta miala swoj wyraz w publicznych wypowiedziach Mecha dotyczacych
tej konkretnej sprawy. Nie mieszajmy pojec.

?w roku 2006 przyszedł pewien test prawdy, jak należy
zachować się wobec tej resztki polskiej własności,
która została jednak w polskim systemie bankowym.
Był taki wybór, który stanął przed Leszkiem Balcerowiczem
jako przewodniczącym Komisji Nadzoru Bankowego.
Był to test prawdy ? czy stanąć za kapitałem
zagranicznym, który w oczywisty sposób gwałcił polskie
prawo, łamał umowy zawarte z polskim rządem,
czy w obronie polskiej własności. I Leszek Balcerowicz
wybrał. Wybrał zdradę polskiego interesu narodowego
i opowiedział się, wykluczając wiceministra Mecha, za
interesami zagranicy. (Oklaski)
Kilka dni temu, przemawiając z tej mównicy, pan
prezes Balcerowicz użył dwóch aksjologicznych koordynatów
wyjaśniających jego postępowanie. Twierdził,
że broni oto prawa i broni wolności. Poświęcił temu
kilka akapitów, pouczając Sejm wolnej Polski ? on,
dawny lektor (Wesołość na sali) partyjny przy Wyższej
Szkole Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym
Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej?
(Głos z sali: Numer legitymacji.)
? numer legitymacji 6165. Ten człowiek pouczał polski
Sejm o prawidłach demokracji. (Oklaski) Trudno o bardziej
żałosną maskaradę. Ale przytoczył dwa argumenty
? broni prawa i broni wolności. Było takie wydarzenie
w historii Polski, którego uczestnicy i architekci,
zdradzając interesy polskiego narodu, posługiwali się
hasłem obrony prawa i wolności. Była taka konfederacja,
która zebrała się w imię obrony wolności, tyle że
szlacheckiej. I była to ta sama konfederacja, która się
zebrała w roku 1792, broniąc prawa, bo jak wiadomo,
przy uchwalaniu Konstytucji 3 maja troszeczkę rzeczywiście
prawo nagięto. (Wesołość na sali) Była taka konfederacja
w 1792 r., która posługiwała się tymi samymi
kategoriami co Leszek Balcerowicz dzisiaj.

Bo trzeba sobie jasno
powiedzieć, że to, co zrobił Leszek Balcerowicz, stając
po stronie inwestorów zagranicznych przeciwko Skarbowi
Państwa i wypraszając wiceministra finansów
z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego, było tak
naprawdę, oczywiście w warunkach XXI w., swoistą
ekonomiczną Targowicą wobec interesów Polski. I będę
bronił tego poglądu, bo tak po prostu jest. (Oklaski)
Ale w tym wydarzeniu była również o wiele bardziej
przerażająca motywacja. Pan prezes Balcerowicz...
(Głos z sali: Musi odejść.)
...bo przecież mówimy cały czas o tym wydarzeniu,
które legło u podstaw motywacji powołania komisji,
czyli o tym skandalicznym wyproszeniu wiceministra
Mecha ? zarzucał mu stronniczość, wyrażającą się rzekomo
tym, że ma poglądy, których nie ukrywał. Mamy
tu do czynienia z niesamowitą hipokryzją. Oto bowiem
panu prezesowi nie przeszkadza konflikt interesów polegający
na tym, że pan Kwaśniak, a właściwie żona
pana Kwaśniaka, który zasiada w tej komisji, pracuje
w banku BPH Banku Hipotecznym. Nie przeszkadza
mu, że jego żona ? żona pana Leszka Balcerowicza
Ewa, jako prezes fundacji CASE, o czym mówił tutaj
pan poseł Zawisza, cieszy się dotacjami przekazywanymi
przez Pekao, czyli przez jedną ze stron tego sporu.
I nie przeszkadza mu, że prezesem Pekao SA, który
finansował CASE i, jak się dowiedzieliśmy od pana
posła Chlebowskiego, również jedną z partii politycznych,
jest były premier i prezes Kongresu Liberalno-
-Demokratycznego pan Jan Krzysztof Bielecki. To nie
przeszkadza panu prezesowi Balcerowiczowi. Natomiast
przeszkadza mu reprezentant Skarbu Państwa
broniący interesów Polski. To jest niedopuszczalne. I to
komisja musi wyjaśnić. (Burzliwe oklaski)
Było wiele zła i niegodziwości i krzywd wyrządzonych
polskiemu społeczeństwu przez system bankowy
w ciągu ostatnich 16 lat. Dlatego dobrze się staje, że ta
komisja będzie faktem. Dobrze się dzieje, że będzie komisja
śledcza i ewentualnie Trybunał Stanu, o który być
może zawnioskuje ta komisja, dobrze, że czeka nas taka
perspektywa. Będzie to perspektywa niezwykle ważna,
żeby ważni urzędnicy państwowi, którzy w polskim systemie
bankowym sprzeniewierzyli się polskiemu interesowi
narodowemu, wreszcie za to odpowiedzieli. Będzie
to swoiste wyznaczenie właściwego standardu moralnego
zachowań publicznych dla urzędników państwowych
u progu IV Rzeczypospolitej. I jestem przekonany, że
tak się stanie. Dziękuję bardzo. (Burzliwe oklaski)

pawka.morozow napisała:

> serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3219082.html
> 64 profesorów ekonomii wzorem 164 profesorów prawa postanowiło pisać listy.
> Ale uzbierało się ich mniej niż prawników...
> A ja mam pytania do owych profesorów ekonomii:
> - Dlaczego ich zdaniem nie wolno krytykować Leszka Balcerowicza?
====================
prof. Balcerowicza wolno krytykować lecz krytyka ta powinna być wyważona i
scisle merytoryczna gdyż prof. Balcerowicz pełni funkcję prezesa NBP! Wszelkie
populistyczne, podszyte emocjami ataki na prezesa NBP są bardzo źle odbierane
przez finasistów! A ich złe samopoczucie może się dla nas wszystkich źle
skończyć!
====================
> - Czy w demokracji nie wolno krytykować przewodniczącego KNB który bezprawnie
> usuwa przedstawiciela Ministerstwa z KNB?
==================================================
W demokracji wolno krytykować przewodniczacego KNB ale krytyka ta powinna mieć
podstawy merytoryczne a nie emocjonalne! Poza tym Mech został usunięty zgodnie
z prawem i dzieki temu rzad uniknał kompromitacji!
==================================================
> - Co wiedzą o umowie prywatyzacyjnej PEKAO z Unicredito?
==================================================
A jakie to ma znaczenie w tym przypadku? A co wiedza posłowie? Pewnie niewiele
wiecej!
==================================================
> - Gdzie byli kiedy Polska została zadłużona przez komunistów?
==================================================
A gdzie ty byłeś?
==================================================
> - Gdzie byli kiedy obcy kapitał przejmował polskie banki?
==================================================
Kapitał nie ma narodowości! Gdyby nie ten "obcy" kapitał wiekszość tych banków
już dawno by zbankrutowała lby była by na garnuszku państwa!
==================================================
> - Dlaczego tak zależy im aby Unicredito złamał warunki umowy dla koncentracji
> swojego kapitału?
================================================
A skąd ci to przyszło do głowy!? Przecież ich list tej sprawy nie dotyczy!?
Poza tym nie jest pewne czy ten punkt umowy wciąż jest aktualny! Prwdopodobnie
wraz z podpisaniem traktatu akcesyjnego przestał obowiązywać

Spóźniony protest g(j)apiszonów.
O tę Polskę, o ojczyznę / Najboleśniej zatroskani / (Bożeż Ty mój miłościwy /
Co to będzie, moja pani?) / Widząc ją zhańbioną strasznie, / Niespokojni o
jej losy (...) - Z tych to względów i powodów / (Bożeż Ty mój! Moja pani!) /
Uroczyście protestują / Wszyscy niżej podpisani. Gdyby współcześni polscy
naukowcy mieli większą kulturę literacką (ale gdzie tam marzyć o tem!), to
tak właśnie mógłby rozpoczynać się protest 66 przedstawicieli "środowiska
naukowego ekonomistów", głównie z Gdańska, Torunia, Łodzi, Wrocławia i
Warszawy "przeciwko nagonce (...) na niezależne instytucje bankowe oraz na
osobę prezesa Narodowego Banku Polskiego, profesora Leszka Balcerowicza". Czy
to dotychczasowi beneficjanci układu "okrągłego stołu"
mobilizują "pożytecznych idiotów" w obronie alimentów zagrożonych zapowiedzią
likwidacji WSI i "bankową" komisją śledczą, czy to spontaniczny odruch
stadny - czy to pies, czy to bies? - trudno powiedzieć. Wprawdzie mobilizacja
widoczna była gołym okiem (prezes Europejskiego Banku Centralnego, pan Jan
Klaudiusz Trichet - nawiasem mówiąc "tricher" po francusku
znaczy "szachrować" - grupa polskich uniodeputowanych z "drogim Bronisławem"
na czele, czytelnicy "Gazety Wyborczej", którym taka zniewaga majestatu
Leszka Balcerowicza zwyczajnie nie mieści się w głowach, no i
inne "niezależne" media), ale nie można wykluczyć też spontanicznych działań
osób pragnących przeżyć przygodę konfrontacji z okrutnym reżimem. Możliwe
jest zresztą, że i sam prof.Balcerowicz mógł poczuć się autentycznie
znieważony podważaniem jego decyzji o wykluczeniu wiceministra Mecha. Czyż
byłoby coś dziwnego, gdyby po 17 latach nieustannego okadzania pochlebstwami
popadł w stan odurzenia?

Reszta: www.nczas.com/?a=show_article&id=3043

Mech zrobił to samo - co Balcerowicz z Mechem
Ale jajo - poniżej tekst z RMF , z któego wynika ,że min Mech zrobił to samo
z innym ministrem - wykluczył go za stronniczość

Cezary Mech na wniosek szefa NBP Leszka Balcerowicza został wykluczony z
udziału w środowym posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego. LPR chce za to
postawić szefa NBP przed Trybunałem Stanu i pozbawiać go prawa do pełnienia
kierowniczych funkcji w państwie.Takie sankcje nie grożą Mechowi, który
niespełna rok temu wykluczył ówczesnego wiceministra finansów z innej komisji.

Do wniosku Cezarego Mecha z czerwca 2005 roku o wykluczenie z obrad komisji
nadzoru ubezpieczeń i funduszy emerytalnych wiceministra Andrzeja Jacaszka
dotarł RMF. W efekcie kolegium wykluczyło Jacaszka z obrad.

Argumentacja była wtedy podobna, jak w przypadku Mecha - brak bezstronności w
omawianym temacie. Jako dowód Mech podał zasłyszaną rozmowę wiceministra w
windzie z przedstawicielem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W
przypadku Mecha są udokumentowane wypowiedzi prasowe, wskazujące na pewne
nastawienie tego członka kolegium.

Posiedzenie komisji dotyczyło kontrowersyjnej fuzji banków BPH i Pekao SA,
której chce ich właściciel - włoski UniCredit. Wykluczenia Mecha chcieli
Włosi, którzy twierdzili, że może on być stronniczy.

Balcerowicz tłumaczy się

Za wykluczenie Mecha z obrad komisji Liga Polskich Rodzin chce postawić szefa
Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza przed Trybunałem Stanu i
pozbawiać go prawa do pełnienia kierowniczych funkcji w państwie. Według Ligi
decyzja Blacerowicza naruszyła zasady kolegialności.

Jak się jednak okazuje zarzuty te są bezzasadne - podobne sytuacje zdarzały
się już w przeszłości.

Krzywdzące i szkodliwe?
Krzywdzące i szkodliwe
Prawnicy nie są jednomyślni, czy prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek
Balcerowicz miał prawo wykluczyć z obrad Komisji Nadzoru Bankowego
wiceministra finansów Cezarego Mecha. Dobrze więc, że powstanie biała księga
nie tylko w sprawie Mecha, ale całej, budzącej wielkie emocje i kontrowersje,
próby przejmowania przez UniCredit kontroli nad BPH. Nie można ukrywać, że
jest w tej sprawie spór. Na szczęście nic nie zostało jeszcze przesądzone,
jest czas, by przy stole wyjaśnić różnice zdań i podjąć decyzje możliwe do
przyjęcia przez wszystkich. Inaczej w cywilizowanym świecie się nie
postępuje.

Politycy jednak muszą dostosować się do tych standardów. Roman Giertych
walczy o polityczne przetrwanie. LPR balansuje w sondażach na granicy progu
wyborczego. Atak na Balcerowicza, wniosek o postawienie go przed Trybunałem
Stanu to podjęcie rywalizacji w radykalizmie i populizmie z innymi partiami.
Przebicie hasła "Balcerowicz musi odejść" ma być lekarstwem na słabe
notowania.

Balcerowicz od siedemnastu lat budzi emocje i wywołuje skrajne oceny.
Potępiany przez jednych, wynoszony pod niebiosa przez innych. Na pewno
zmienił Polskę, zaprowadził ekonomiczną normalność. Na pewno popełnił błędy.
W zrujnowanej przez socjalizm i centralne planowanie gospodarce nie można
było ich nie popełnić. Bez jego reform - mimo ogromnych kosztów - bylibyśmy
dziś w dużo trudniejszej sytuacji. Historycy, politycy, ekonomiści,
publicyści długo jeszcze będą się spierać o jego dokonania. Zasłużył na to.

Jest nadzieja, że będzie to dyskusja inna niż w piątek i w ostatnim czasie.
Wolna od demagogii i dominującego nad rozsądkiem politycznego, a zwłaszcza
partyjnego interesu. Nieszkodząca wizerunkowi i interesom Polski. Pospieszne
zbieranie podpisów pod wnioskiem o postawienie przed Trybunałem Stanu szefa
banku centralnego nie rozwiązuje żadnego problemu. Jest krzywdzące i
szkodliwe.
Krzysztof Gottesman

Myślę, że znacznie większa szkodliwość Leszka Balcerowicza wynika z
odpowiedzialności za wielo milionowe bezrobocie i głodne dzieci, niż
przypisywana przez autora z pobudek politycznych. Takie dziennikarstwo to
ewidentny przejaw politycznego wyrazu i kolesiostwa poza granice
przyzwoitości, niźli dbałość o rzetelność informaacji dziennikarskiej.
Każdy kto miał okazję widzieć relację z wystąpienia L. Balcerowicza w sejmie
i coś z przeszłości zapamiętał, to mógł odnaleść w tej Balcerowiczowskiej
interpretacji szkołę Gomółki. Te same środki wyrazu i ekspresji.

Szanowny p. Piotrze
Nie mam czasu na pisanie tak obszernego elaboratu jak panski ale:
- Mleszaniec kpil. W kpiarskiej konwencji stosowne sa przerysowania, co w
epistole pretendujacej do krytycznej rozprawy ekonomicznej nie uchodzi.
- Dodo-we pokrzykiwania tez mozna postrzegac w podobnej konwencji, choc formula
nieco inna. Moze nie czysto kpiarska ale dajaca sie skwitowac powiedzeniem
ludowym: Konia kuja... Wykladajac to dosadniej moznaby rzec: Milcz prostaku jak
nie wiesz o czym mowisz. Moze to nieelegancie ale prawdziwe. Dzis zas mowi sie
wiele nieelegancko i niepawdziwie.

Co zas do Pana wywodow to po czesci sa prawdziwe, w sferze przywolania
niektorych faktow, a po czesci bledne, w sferze wnioskowania.
Nie mam czasu grzebac w literaturze, a ekonomista nie jestem, wiec dat i
poszczegolnych zawirowan nie pamietam, ale niektore rzeczy jednak pamietam.
Przytoczone przez Pana liczby przyjmimy za prawdziwe bo pewnie wziete z
odpowiednich zrodel.
Jednak przytaczajac te dane pominal Pan zupelnie okolicznosci gdy Balcerowicz
sprawowal urzad MF.
Rzady AWS-u spotkaly sie w czasie z wprowadzaniem pewnych procedur unijnych z
jednej strony i obstrukcja gospodarcza wobec Polski z drugiej. Balcerowicz z
pewnoscia nie jest czlowiekiem nie popelniajacym bledow. Tacy nie istnieja. Ale
popelnia ich mniej niz inni.
Bedac MF w rzadzie AWS-owskim probowal opanowac rozdecie budzetu ale chyba tylko
on wiedzial ku czemu prowadzi prymitywne obiecywanie wszystkim wszystkiego.
Problemem Balcerowicza moim zdaniem nie jest brak wiedzy czy doktrynerstwo ale
brak umiejetnosci wytlumaczenia skomplikowanych zagadnien ekonomicznych
prostakom z jakimi przychodzi mu wspolpracowac w rzadzie i parlamencie.
Mysle, ze on wychodzi z zalozenia, ze pewnych rzeczy nie wypada wykladac jak
dziecku bo to moze obrazic adwersarza. Pozniej poza nim toczy sie dyskusja na
poziomie zabawy w piaskownicy jak ta ostatnia w sejmie po jego wystapieniu.

To tyle tytulem komentarza.
Jeszca jedna refleksja odnosnie p. Zyty.
Jej ostatnie larum o p. Mecha przez pospolstwo postrzegane jest jako rownowazna
opinia w stosunku do Balcerowicza. Ale to zludzenie. Zamiast podziekowac p.
Leszkowi, ze wylaczajac krzykacza ze skladu KNB zachowal formalne warunki do
zachowania swojego miejsca w Komisji przedstawiciela rzadu, dala sie wmanewrowac
w puskowke, ktora tak wybitnej postaci nie przystoi.
Teraz p. Zyta bedzie placic za to w kregu fachowcow.

Pozdrawiam
BRO

Gra o rynek - fuzja PeKaO SA BPH
Biorąc udział w prywatyzacji Pekao włoskie UniCredito zobowiązało się, że nie
przejmie w Polsce do 2009 r. żadnego banku. Dążąc do połączenia BPH z Pekao
SA Włosi zwyczajnie zamierzają nie dotrzymać umowy.

Na zwołanej dzisiaj konferencji prasowej politycy PiS (m.in. Artur Zawisza)
wreszcie sięgnęli po sensowne argumenty przeciwko fuzji. Zamiast opowiadania
socjalistycznych bajek o konieczności ochrony miejsc pracy (fuzja
pociągnęłaby za sobą zwolnienia) usłyszeliśmy, że rząd nie chce w Polsce
tworzenia oligopolu bankowego. To wystarczający argument, aby nie zgadzać się
na tą fuzję.
Zapis o tym, że nabywca akcji Pekao do 2009 r. nie może w Polsce kupić innego
banku został uwzględniony w cenie akcji. Dzisiaj Włosi zwyczajnie chcą złamać
umowę wykorzystując do tego międzynarodowe naciski. Stanowisko Komisji
Europejskiej straszącej nas pozwami do sądów za rzekome blokowanie przepływu
kapitału zagranicznego jest wręcz śmieszne. Tak jak w Unii Europejskiej
obowiązuje swobodny przepływ kapitału, tak również obowiązuje swoboda
zawierania umów. Włosi dobrowolnie poddali się ograniczeniom, a dzięki temu
korzystnie kupili bank. Gdyby nie to ograniczenia skarb państwa otrzymałby za
akcje Pekao znacznie więcej. Tak więc te ograniczenia są integralną częścią
umowy sprzedaży nadal obowiązują.

Trudne do zrozumienia jest zachowanie szefa Komisji Nadzoru Bankowego,
prezesa NBP Leszka Balcerowicza, który uznając racje Włochów wykluczył z
obrad wiceministra Cezarego Mecha (za rzekomą stronniczość). Nawet gorąca
zwolenniczka Balcerowicza wicepremier Zyta Gilowska uznała, że było to
działanie bezprawne. Mech prezentował bowiem stanowisko ministerstwa
finansów, a nie własną opinię. W tej sytuacji prezesowi NBP będzie trudno
przekonująco odpowiedzieć na zarzuty posłów PiS, że jeżeli ktoś tu jest
nieobiektywny, to na pewno nie jest nim wiceminister Mech.

: Leszek Balcerowicz i UBeck układ
IV Rzeczpospolita rodzi się w sporach i bólach, ale się rodzi. Widać, że
kilkunastoletnia epoka po Okrągłym Stole odchodzi w przeszłość. Jesteśmy
świadkami powstawania przełomu w świadomości społecznej, który najlepiej wyraża
rządzące dziś prezydent Lech Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki temu
przełomowi jest choćby szansa, że powszechny dostęp do "teczek" i wprowadzenie
szerokiej lustracji przetnie raz na zawsze niejasne powiązania z okresu PRL-u w
świecie polityki, biznesu i ludzi wpływających na opinię publiczną. W wyniku
tego przełomu odsłania się też prawda o czołowych symbolach epoki po Okrągłym
Stole. Takim symbolem była pozycja Leszka Balcerowicza, obrońcy wolnego rynku
kosztem interesu narodowego. Do jakich absurdów ta filozofia doprowadziła to
widać dziś najlepiej po szokującym zachowaniu prezesa NBP, który wyprasza z
posiedzenia komisji nadzoru bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha, aby
nie mógł bronić interesu skarbu państwa w sporze z włoskim bankiem. Jak głęboko
ten model wyalienowanego myślenia wrył się w polskie prawo i gospodarkę widać na
każdym kroku, w drobnych i dużych sprawach, szczególnie gdy chodzi o podejście
do prywatyzacji czy wspierania państwowych przedsiębiorstw. Ale nie tylko, widać
to także w podejściu do roli związków zawodowych, atakowanych za obronę praw
pracowniczych. Ta filozofia przejawia się jednak nadal w różnych rozwiązaniach
ustawowych, których przykład, notabene autorstwa też Leszka Balcerowicza,
cytujemy w artykule "Cena przeżycia". Jak się okazuje ministerstwo pracy
przygotowuje projekt ustawy, który zakłada, że w najbiedniejszych województwach
samorządy będą decydować o ewentualnym zredukowaniu płacy minimalnej. Czyli
nadal są w cenie rozwiązania systemowe, które biednych spychają poniżej biedy.
Tak, IV RP rodzi się w bólach.

Jerzy Kłosiński

japoeta1 napisała:

> IV Rzeczpospolita rodzi się w sporach i bólach, ale się rodzi. Widać, że
> kilkunastoletnia epoka po Okrągłym Stole odchodzi w przeszłość. Jesteśmy
> świadkami powstawania przełomu w świadomości społecznej, który najlepiej
wyraża
> rządzące dziś prezydent Lech Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki
temu
> przełomowi jest choćby szansa, że powszechny dostęp do "teczek" i wprowadzenie
> szerokiej lustracji przetnie raz na zawsze niejasne powiązania z okresu PRL-u
w
> świecie polityki, biznesu i ludzi wpływających na opinię publiczną. W wyniku
> tego przełomu odsłania się też prawda o czołowych symbolach epoki po Okrągłym
> Stole. Takim symbolem była pozycja Leszka Balcerowicza, obrońcy wolnego rynku
> kosztem interesu narodowego. Do jakich absurdów ta filozofia doprowadziła to
> widać dziś najlepiej po szokującym zachowaniu prezesa NBP, który wyprasza z
> posiedzenia komisji nadzoru bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha,
aby
> nie mógł bronić interesu skarbu państwa w sporze z włoskim bankiem. Jak
głęboko
> ten model wyalienowanego myślenia wrył się w polskie prawo i gospodarkę widać
n
> a
> każdym kroku, w drobnych i dużych sprawach, szczególnie gdy chodzi o podejście
> do prywatyzacji czy wspierania państwowych przedsiębiorstw. Ale nie tylko,
wida
> ć
> to także w podejściu do roli związków zawodowych, atakowanych za obronę praw
> pracowniczych. Ta filozofia przejawia się jednak nadal w różnych rozwiązaniach
> ustawowych, których przykład, notabene autorstwa też Leszka Balcerowicza,
> cytujemy w artykule "Cena przeżycia". Jak się okazuje ministerstwo pracy
> przygotowuje projekt ustawy, który zakłada, że w najbiedniejszych
województwach
> samorządy będą decydować o ewentualnym zredukowaniu płacy minimalnej. Czyli
> nadal są w cenie rozwiązania systemowe, które biednych spychają poniżej biedy.
> Tak, IV RP rodzi się w bólach.
>
> Jerzy Kłosiński

Właśnie: jeszcze nienarodzona - a juz potworek... Aborcji by trzeba na nią....
Koniecznie!

IV Rzeczpospolita rodzi się w sporach i bólach, ale się rodzi. Widać, że
kilkunastoletnia epoka po Okrągłym Stole odchodzi w przeszłość. Jesteśmy
świadkami powstawania przełomu w świadomości społecznej, który najlepiej wyraża
rządzące dziś prezydent Lech Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki temu
przełomowi jest choćby szansa, że powszechny dostęp do "teczek" i wprowadzenie
szerokiej lustracji przetnie raz na zawsze niejasne powiązania z okresu PRL-u w
świecie polityki, biznesu i ludzi wpływających na opinię publiczną. W wyniku
tego przełomu odsłania się też prawda o czołowych symbolach epoki po Okrągłym
Stole. Takim symbolem była pozycja Leszka Balcerowicza, obrońcy wolnego rynku
kosztem interesu narodowego. Do jakich absurdów ta filozofia doprowadziła to
widać dziś najlepiej po szokującym zachowaniu prezesa NBP, który wyprasza z
posiedzenia komisji nadzoru bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha, aby
nie mógł bronić interesu skarbu państwa w sporze z włoskim bankiem. Jak głęboko
ten model wyalienowanego myślenia wrył się w polskie prawo i gospodarkę widać na
każdym kroku, w drobnych i dużych sprawach, szczególnie gdy chodzi o podejście
do prywatyzacji czy wspierania państwowych przedsiębiorstw. Ale nie tylko, widać
to także w podejściu do roli związków zawodowych, atakowanych za obronę praw
pracowniczych. Ta filozofia przejawia się jednak nadal w różnych rozwiązaniach
ustawowych, których przykład, notabene autorstwa też Leszka Balcerowicza,
cytujemy w artykule "Cena przeżycia". Jak się okazuje ministerstwo pracy
przygotowuje projekt ustawy, który zakłada, że w najbiedniejszych województwach
samorządy będą decydować o ewentualnym zredukowaniu płacy minimalnej. Czyli
nadal są w cenie rozwiązania systemowe, które biednych spychają poniżej biedy.
Tak, IV RP rodzi się w bólach.

Jerzy Kłosiński

Wpłynął wniosek o powołanie komisji ws. NBP
IV Rzeczpospolita rodzi się w sporach i bólach, ale się rodzi. Widać, że
kilkunastoletnia epoka po Okrągłym Stole odchodzi w przeszłość. Jesteśmy
świadkami powstawania przełomu w świadomości społecznej, który najlepiej wyraża
rządzące dziś prezydent Lech Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki temu
przełomowi jest choćby szansa, że powszechny dostęp do "teczek" i wprowadzenie
szerokiej lustracji przetnie raz na zawsze niejasne powiązania z okresu PRL-u w
świecie polityki, biznesu i ludzi wpływających na opinię publiczną. W wyniku
tego przełomu odsłania się też prawda o czołowych symbolach epoki po Okrągłym
Stole. Takim symbolem była pozycja Leszka Balcerowicza, obrońcy wolnego rynku
kosztem interesu narodowego. Do jakich absurdów ta filozofia doprowadziła to
widać dziś najlepiej po szokującym zachowaniu prezesa NBP, który wyprasza z
posiedzenia komisji nadzoru bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha, aby
nie mógł bronić interesu skarbu państwa w sporze z włoskim bankiem. Jak głęboko
ten model wyalienowanego myślenia wrył się w polskie prawo i gospodarkę widać na
każdym kroku, w drobnych i dużych sprawach, szczególnie gdy chodzi o podejście
do prywatyzacji czy wspierania państwowych przedsiębiorstw. Ale nie tylko, widać
to także w podejściu do roli związków zawodowych, atakowanych za obronę praw
pracowniczych. Ta filozofia przejawia się jednak nadal w różnych rozwiązaniach
ustawowych, których przykład, notabene autorstwa też Leszka Balcerowicza,
cytujemy w artykule "Cena przeżycia". Jak się okazuje ministerstwo pracy
przygotowuje projekt ustawy, który zakłada, że w najbiedniejszych województwach
samorządy będą decydować o ewentualnym zredukowaniu płacy minimalnej. Czyli
nadal są w cenie rozwiązania systemowe, które biednych spychają poniżej biedy.
Tak, IV RP rodzi się w bólach.

Jerzy Kłosiński

Gość portalu: Wezyr napisał(a):

> Niespotykana w Polsce to jest już nawet nie niewiedza, ale zwykła
> ignorancja małolatów i wogóle mieszkańców Radomia na temat
własnego
> miasta i jego historii.

Znam dobrze to miasto i jego historię, więc daruj sobie takie
teksty.

> Potraficie wskazać w Radomiu tylko kluby,
> kino Helios, i bar pocztowy na berzie. A teraz doszła jeszcze
> dyskoteka na Halinowie nad zalewem.

Nie tylko (!)

> A poza tym stara śpiewka: w
> Radomiu nic ciekawego nie ma i nic się nie dzieje.

A dziwisz sie ludziom, że tak sądzą? Dla przeciętnego turysty taki
kościółek Wacława to banał. Ani nie wielki, ani nie ma klimatu
wewnątrz (wygląda jak właśnie urządzany). Nawet nie jest
podświetlony w jakiś ciekawy sposób. Co z tego, że wewnątrz ścian sa
resztki pierwotnych murów? Co z tego, że pod posadzka są mumie
zakonników a fundamenty to kamienie polne spojone glina i mchem?
Tego nie widać. Nie da się zafascynować ludzi mówiąc im, jakie to
jest wspaniałe. Człowiek musi mieć jakiś kontakt z historia by do
niego dotarła i się zakorzeniła w pamięci. Dlatego dla przeciętnego
mieszkańca ten obiekt to nic szczególnego. Dalej - Jego otoczenie to
już katastrofa do kwadratu! Budy, nowe i stare. Zmasakrowane zębem
czasu okoliczne drzewa rosnące na zaśmieconej łące już nie wspomnę o
tablicy z błędem widniejącej na tym obiekcie, jako niby to Leszek
Biały fundował kościół. I z tego jesteś dumny?

> Obiektów jest sporo, wystarczy wytrzeźwieć i otworzyć oczy.

Haha

No to co jest takiego wyjątkowego co przyciągnie rzesze turystów?
Kolegium Pijarów? Czy to az taka atrakcja... Może jak się odbuduje
Bramę Krakowską, zrobi punkt widokowy na wieży fary, jakkolwiek
udostępni do zwiedzania resztki zamku królewskiego (czyli wyrwie z
łap Kościoła), zrobi atrakcyjny i spektakularny remont nawierzchni
płyty rynku, przestanie stawiać kiczowate niby kamienice a
istniejące należycie wyremontuje i podświetli a meneli z okolicznych
ulic wyeksmituje to może cos z tego bedzie, bo teraz to niebardzo to
widzę.

ale za to za likwidacja RPP
popieram - nalezy rozgonic te bande ekonomicznych dyletantow; wystarczy
niezalezny NBP; podobnie zreszta nalezy uczynic z aferzystami z KRRiT - od
czego jest Ministerstwo Kultury

2005.09.26 10:15
PiS chce zlikwidować RPP

Cezary Mech, ekspert gospodarczy PIS, wymieniany jako kandydat na jedno ze
stanowisk gospodarczych uważa, że RPP powinna być zlikwidowana i że uda się do
tego pomysłu przekonać koalicjanta, czyli PO.

"RPP jest ciałem, które było upolitycznione do tej pory z rozmytą
odpowiedzialnością za politykę pieniężną. Uważam, że do tego pomysłu uda się
przekonać PO" - powiedział PAP Mech.

Mech podkreślił, że PIS ma pełne zaufanie do prezesa NBP Leszka Balcerowicza.

Mech dodał, że liczy na dalsze obniżki stóp.

"Jeżeli chodzi o wzrost produkcji, to jest ona mizerna, a inflacja jest rzędu
1,6 proc., a w strefie euro około 2 proc., 2,2 proc. Liczymy, że schłodzenie
gospodarcze będzie motywowało do obniżki stop procentowych" - powiedział.

"Uważam, że stopy procentowe w Polsce powinny być na poziomie strefy euro" -
dodał.

Mech spodziewa się spadku wartości złotego w poniedziałek ze względu na wyniki
wyborów.

Ekspert PIS powtórzył, że PIS zaproponuje 30 mld zł deficytu w 2006 roku.

"Dochody będą trochę wyższe nie planowało MF. Wynika to z naszych propozycji
podatków i aktywizacji. Liczymy na większe wpływy z VAT ze względu na program
mieszkaniowy, natomiast niższe będą dochody z CIT, co będzie związane z tym, że
wzrośnie zatrudnienie i tym samym odpisy od podatku" - powiedział.

Mech liczy na to, że inwestycje w Polsce ruszą co będzie związane ze wsparciem
przedsiębiorczości.

"Wspieramy przedsiębiorczość i liczymy na wzrost inwestycji współfinansowany z
UE i to naszym zdaniem wzmocni inwestycje" - dodał.

(PAP)

Silna złotówka jest zasługą Leszka Balcerowicza, który wszelako jak słyszeliśmy
już nie raz - musi odejść. Czyżby zastąpić go miał wybitny specjalista Radia
Maryja, Cezary Mech? Zwolennik wysokiej inflacji, bezrobocia i nędzy?

Pozdrawiam
Keep Rockin'

Olejnik nie ma takiej ogladalnosci, wiec nie klam!
Poza tym to mogla byc tylko pomylka.
A juk jak o Mechu mowa, to za te podlosc Leszek B. jesienia zaplaci. Wyleci ze
stolka prezesa NBP jak z katapulty!
He, he, he
:)

Gilowska: Wykluczenie Mecha bezprawne
Gilowska: Wykluczenie Mecha bezprawne
(PAP, IAR, pr/10.03.2006, godz. 16:34)

Wicepremier Zyta Gilowska powiedziała w Sejmie, że wykluczenie jej
przedstawiciela z ostatniego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego było
bezprawne.

Zdaniem minister Gilowskiej, nie ma bowiem takiej możliwości, by wykluczyć z
posiedzenia któregokolwiek z członków Komisji Nadzoru Bankowego.

Minister finansów Zyta Gilowska powiedziała, że nie rozumie też zarzutów pod
adresem Cezarego Mecha, że nie był bezstronny. Zwróciła uwagę, że jej zastępca
reprezentował w tym gremium interesy skarbu państwa.

Wcześniej na konferencji prasowej w Sejmie szef Narodowego Banku Polskiego
Leszek Balcerowicz jako "groteskowe" określił wprowadzenie do porządku obrad
Sejmu informacji rządu na temat decyzji podjętej przez niezależny organ, jakim
jest przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego.

Sejm wprowadził piątkowego porządku obrad informację rządu na temat wykluczenia
przez Balcerowicza, który jest szefem Komisji Nadzoru Bankowego, wiceministra
finansów Cezarego Mecha ze środowego posiedzenia Komisji (KNB). Na posiedzeniu
mieli wystąpić zarówno szef NBP jak i wicepremier i minister finansów Zyta
Gilowska.

Balcerowicz powiedział, że przyjechał tu by złożyć wyjaśnienia przede wszystkim
opinii publicznej. Podkreślił, że w liście do marszałka Sejmu poprosił, by
umożliwiono mu wystąpienie z trybuny sejmowej w czasie telewizyjnej transmisji
obrad. Jak dodał, ten punkt miał rozpocząć się o godz. 13, ale z
niezrozumiałych dla niego powodów, wciąż jeszcze do tego nie doszło.

"W związku z telefoniczną informacją z Biura Pana Marszałka, o planowanym
wprowadzeniu do porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu nowego punktu –
informacja rządu w sprawie wyłączeniu pana Cezarego Mecha, podsekretarza stanu
w Ministerstwie Finansów od udziału w postępowaniach prowadzonych przez KNB w
sprawie wniosku UniCredito, proszę o możliwość wystąpienia na forum Sejmu w
czasie transmisji telewizyjnej z obrad w tym punkcie" - czytamy w liście szefa
NBP do marszałka Sejmu.

Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział, że podjął decyzję o wykluczeniu ze
środowego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego wiceministra finansów Cezarego
Mecha, ponieważ - jego zdaniem - "tak się należy z mocy prawa".

"Wiedziałem, że stoję przed wyborem - albo zlekceważę moje poczucie
praworządności, albo nie zlekceważę i narażę się na rozmaite reakcje części
sceny politycznej, które niektórzy nazywają próbą wylewania steku pomyj" -
powiedział Balcerowicz na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, mając ten dylemat, podjął decyzję o "wyeliminowaniu Mecha". "Uważam,
że tak się należy z mocy prawa" - zaznaczył.

Nie rozumiem, dlaczego Balcerek nie podał do publicznej wiadomości przepisu
prawnego, na podstawie którego wykluczył przedstawiciela rządu z obrad w KNB.
Zamiast tego powołuje się na swoje "poczucie praworządności". Kpiny jakieś
facet odstawia. W Trybunale pozna praworządność.

Grabka ciąd dalszy..
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2508154.html
Tomasz Michałowicz, Zgierz, współpraca Sławomir Kalwinek (TV Toya) 24-01-
2005, ostatnia aktualizacja 23-01-2005 18:58

Hektolitry toksycznych ścieków płyną z fabryki "króla żelatyny" Kazimierza
Grabka nielegalną rurą do lasu. Zakład Grabka powstał za pieniądze wyłudzone
z ... funduszu ochrony środowiska

Z hali produkcyjnej wychodzi kilkudziesięciometrowa rura. Kończy się w
pobliskim lesie, gdzie jak okiem sięgnąć rozlewa się ściek przykryty warstwą
białego tłuszczu. Oddychanie utrudniają opary kwasu solnego. Tak wygląda
otoczenie fabryki rodziny Grabków w podłódzkim Zgierzu.

Mówi Andrzej Jędrzejewski, były pracownik zakładu: - Odprowadzaliśmy ścieki
do lasu od marca 2004 r. W ściółkę poszło co najmniej kilkadziesiąt tysięcy
metrów sześciennych.

Rozpuszczanie kości zwierząt w kwasie solnym to część procesu wytwarzania
żelatyny. Według byłych pracowników Grabka próby uzyskania półproduktu
odpowiedniej jakości nie udawały się. Osiem gigantycznych zbiorników, każdy o
pojemności 80 tys. m sześc., błyskawicznie wypełniło się śmierdzącym i
zbędnym odpadem. - Gdy Grabek miał jeszcze pieniądze, wywoził ten ściek
cysternami. Gdy ich zabrakło, kazał nam zrobić rurę do lasu - zdradza
Krzysztof Pęczak, również były pracownik fabryki.

Leśnicy są przerażeni. - Ten las nie odrodzi się przez długi czas. Kwas solny
spali wszystkie elementy gleby. Warstwa tłuszczu uniemożliwi jej oddychanie.
Zginą potrzebne leśnym ekosystemie bakterie, grzyby i mchy - mówi dr Grażyna
Szołtyk z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Warszawie.

Fabryka Grabka - formalnie zarejestrowana na jego córkę Annę, której jest
pełnomocnikiem - powstała za pieniądze Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska w Łodzi. W 2000 r. fundusz kierowany przez polityków SLD i PSL
przyznał Grabkowi 10 mln zł pożyczki. Ponieważ nie mogli dać pieniędzy na
prywatny biznes, jakim jest fabryka żelatyny, inwestycję nazwano "zakładem
utylizacji odpadów poubojowych". Po ujawnieniu afery przez media, w
tym "Gazetę", biznesmen nie dostał całej kwoty. Ostatecznie pożyczył 8,5 mln
zł. Pieniędzy nie oddał do dziś.

Jak to możliwe, że fabryka zbudowana za pieniądze funduszu ochrony środowiska
truje je?

- Przyznanie tej pożyczki od początku było błędem - przyznaje Robert Kozubal,
rzecznik WFOŚ. I dodaje: - Nasz zarząd podjął właśnie decyzję o rozpoczęciu
windykacji długu. Z odsetkami to już 13 mln zł.

Łódzka prokuratura postawiła byłym członkom zarządu funduszu zarzut karalnej
niegospodarności. - Chcemy wkrótce skierować do sądu akt oskarżenia -
informuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Zarzutów
nie ma ani Grabek, ani jego córka. Bo nie można pociągnąć ich do
odpowiedzialności za to, że dostali pożyczkę niezgodną ze statutem WFOŚ.
Zarzut polecenia niezgodnej z prawem inwestycji ma za to usunięty z SLD poseł
Andrzej Pęczak (obecnie w areszcie przy ul. Smutnej w Łodzi).

Próbowaliśmy porozmawiać z Anną Grabek i jej ojcem-pełnomocnikiem Kazimierzem
Grabkiem. W zgierskiej fabryce nie zastaliśmy "nikogo z szefów". Telefon w
sekretariacie nie odpowiadał; włączyła się automatyczna sekretarka.
Nagraliśmy pytania. Nikt nie oddzwonił.

Kariera Kazimierza Grabka

Kazimierz Grabek swoje żelatynowe imperium stworzył dzięki niezwykłej
przychylności kolejnych rządów. Najpierw gabinet Waldemara Pawlaka obłożył
import żelatyny specjalnymi opłatami. - Grabek był wszędzie i ciągle
opowiadał o swej żelatynie - pisał "Sztandar Młodych" w 1995 r. - Premiera
Pawlaka zagadywał w toalecie. Chodził za nim jak cień. Do wicepremiera
Kołodki podchodził kilka razy. Leszkowi Millerowi wręcz groził: "Jeżeli nie
wprowadzimy opłat, to 4 tys. ludzi w Puławach znajdzie się na bruku".

W 1998 r. rząd Jerzego Buzka zakazał importu żelatyny. Tłumaczył to chorobą
szalonych krów, choć żelatyna drobiowa czy wieprzowa nie zawiera zabójczych
prionów. Jak pisała "Gazeta", kiedy rząd uchwalał zakaz, ktoś podsunął
ministrom kartkę, że sprawę żelatyny należy rozpatrzyć na życzenie... Mariana
Krzaklewskiego.

54-letni Grabek budowę swojego imperium rozpoczął na początku lat 90. Założył
wtedy konsorcjum obejmujące fermy drobiu, zakład materiałów budowlanych,
fabrykę kleju i żelatyny koło Grójca oraz wytwórnię żelatyny w Puławach,
którą przeniósł do Zgierza.

leszek.sopot napisał:

> panzerpapst napisał:
>
> > Abstrahując od chwytów kampanii wyborczej powrót do centralnego finansowa
> nia służby zdrowia jest błędem i szybko doprowadzi do braku pieniądzy
>
>
> Zawsze brakowało i dziś też brakuje, nie możesz więc przypuszczać, że dopiero r
> eforma PiS pozbawi służbę zdrowia pieniędzy. Byc może będzie przeciwnie, gdyż t
> eraz spora zjada obsługa administracji NFZ, jego oddziałów i licznych rad nadzo
> rczych. Pierwotna koncepcja UW było przecież podporządkowanie służby zdrowia sa
> morządom, które najlepiej wiedzą jakie są realne potrzeby poszczególnych placów
> ek i to one powinny kontraktować usługi medyczne. Kaczyńscy chcą chyba by zarzą
> dzały nimi urzędy wojewódzkie - co uważam za gorsze rozwiązanie, ale i tak leps
> ze od tego co mamy dziś.

> (gdzie, oto jest pytanie! jak dadzą na zdrowie to trzeba bedzie skądś zab
> rać,
>
>
> Czyli tak jak teraz i tak samo jak przy wariancie PO, które chce jedynie popraw
> iać obecny stan rzeczy z równoczesnym prywatyzowaniem placówek służby zdrowia.
> Zdaniem PO prywatny właściciel będzie lepiej dbał np. o przychodnię bo nie przy
> jmie pacjanta, gdyż wyczerpał mu się zakontraktowany limit przyjęć?

IMO bez prywatyzacji słuzba zdrowia nigdy się nie podniesie, trzeba będzie tez wprowadzić częściowa odpłatność, tylko, że najbardziej przeciw reformie jest sama służba zdrowia, gdzie lobby profesosrko-ordynatorskie nieźle się obławia za państwowe pieniądze. Jestem jakoś dziwnie pewny, że jakiekolwiek pieniądze zostaną wpompowane w służbe zdrowia to i tak bedzie za mało. System jest kompletnie nieszczelny, jest multum przewałek na fałszywych pacjentach zapisanych do przychodni, receptach na viagrę dla kombatantów itp. To trzeba najpierw opanować, bo zmiana samego szyldu nic nie da.

> A gdzie z gospodarskimi wizytami był Tusk? Bywał tylko wśród pracodawców? On pe
> wnie preferuje solidarność posiadaczy i dlatego od plebsu się odcina.

Nie przesadzaj, bo tu wpadamy w jakąś walkę klas :) Nigdzie nie ma takiego ustroju, gdzie wszyscy jeżdzą mercedesami, tytuł, który zaproponowałem jest równie demagogiczny jak podział na Polske liberalną i solidarną. Jak zacznie się to "solidarne" rozdawnictwo to się obawiam, że gospodarka tego długo nie wytrzyma jak się zacznie realizowac pomysły tego pisowskiego Mecha. Oczywiście z tym wszsytkim jest problem, ze w Polsce nikt nic nie wie, ani przed, ani po wyborach. Równie dobrze moge sie pomylić, bo praktycznie do konca nie jest pewne kto co chce realizować i jakimi ludźmi. To jest paranoja wyborcza ! Mamy program, ale nie pokażemy, wygralismy, ale nie powiemy kto w rzadzie itd.

> Jak np. prywatyzację jednego z kanałów TVP, co postulował Rokita?

Nie mam nic przeciwko, i tak kanały tvp sa kalkami mediów komercyjnych, po co taki moloch za moje pieniądze ?. We Francji jedynka została sprywatyzowana (TF1), zostało publiczne France 2 i France 3 i nie ma uszczerbku dla rynku. Przy nadchodzacej rewolucji cyfrowej zresztą prywatyzacja kanału tvp ma tylko sens w sensie oszczednościowym, bo miejsca w nadajnikach naziemnych bedzie az za duzo.

scenariusz skoku PiS na państwo
PiS ma już rząd, większość w Senacie, korzystną sytuację w Sejmie a wkrótce
także Prezydenta. Ale to nie wszystko - wkrótce PiS może opanowywać kolejne
ośrodki władzy, do tej pory względnie niezależne.
Popatrzmy - teraz do obsadzenia są urzędy Rzecznika Praw Obywatelskich i
Prezesa IPN. Z prezesem IPN jest o tyle bezpiecznie, że wybiera go Sejm na
wniosek Kolegium Instytutu, ale jest więcej niż pewne, że przy obecnym
skłądzie Kolegium przejdzie raczej kandydat bliski PiS-owi. Zresztą nie można
wykluczyć kombinacji przy ustawie zwłaszcza jeśli procedura konkursowa się
przedłuży, np. rezygnacja z większości 3/5 w sejmie na rzecz większości
bezwzględnej a taką wcale nietrudno uzyskać. Zwłąszcza, że rola IPN ma
wzrosnąć w związku z projektem likwidacji Sądu Lustracyjnego i przeniesienia
całej procedury lustracyjnej do Instytutu.
Z RPO to już wiemy - jest kandydat w sam raz dla becikowej koalicji (LPR
oficjalnie się krzywi, ale pewnie w kuluarach rzecz jest dogadana) a w
Senacie Kochanowski na pewno przejdzie.
Z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji sprawa jest właściwie jasna - czy
zmieni się ustawę czy nie i tak będzie nowy skłąd jak wszystkie organy
odrzucą sprawozdanie obecnej Rady. W nowej Radzie PiS będzie miał większość -
to pomoże obsadzić wszystkie rady nadzorcze publicznych mediów (dla Jarosława
Selina nie do zaakcpetowania są parytety ale monopartia jak najbardziej) a
następnie rady naszpikowane członkami lub symaptykami PiS (których - co
zrozumiałe będzie przybywać) powołają jednoosobowe (jakżeby inaczej) zarządy.
I przejęcie mediów publicznych z wszystkimi konsekwencjami stanie się faktem.
W przyszłym roku wygasają kadencję Rzecznika Praw Dziecka i Generalnego
Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Co do Rzecznika Praw Dziecka możlwości
są dwie - albo zostanie na drugą kadencję bezbarwny Paweł Jaros - pamiątka po
AWS albo zastąpi go bardziej wyrazisty ideolog pokroju Jana Szafrańca czy
Kazimierza Kapery (nazwiska rzucone przykładowo). Do urzędu GIODO PiS nie
będzie przywiązywał większej wagi, więc pewnie obsadzi go jakimś
czwartorzędnym figurantem, który w przeciwieństwie do obecnej pani inspektor
da zielone światło spontanicznie ujawnianym listom agentów, nie sprzeciwi się
publikacji danych sprawców różnych przestępstw w internecie itp.
Jesienią 2006 PiS obsadzi sześć wolnych miejsc w Trybunale Konstytucyjnym
powolnymi sobie prawnikami średniego szczebla. Jak na razie pory TK choć
zasiadają w nim byli politycy (Jerzy Ciemniewski i Janusz Niemcewicz z Unii
Wolności, Marek Mazurkeiwicz z SLD) zachował niezależność od polityki. To
się jednak może zmienić, także dlatego że Prezydent wskaże nowego Prezesa TK.
W 2007 roku wygasa kadencja Leszka Balceorwicza - jak wiemy prezydent
Kaczyński rekomenduje na prezesa NBP kogoś innego. Wprawdzie Rada Polityki
Pienieżnej w obecnym składzie jest nie do ruszenia w tej kadencji (członkowie
zostali wybrani w 2004 roku a konstytucja gwarantuje im pełną sześcioletnią
kadencję), ale można ustawowo już to ograniczać jej kompetencje na rzecz
prezesa (np. Cezary Mech) już też poszerzać zakres zadań (np. dbanie o
rozwój gospodarczy kraju itp.) i tym samym ograniczać w podejmowaniu decyzji.
W połowie 2007 r. wygasa kadencja Prezesa NIK Mirosława Sekuły - ponieważ
został wybrany jeszcze przez AWS a kolegium NIK jest w całości obsadzone
przez ludzi związanych z prawicą można się spodziewać jego reelekcji.
Sytuacja w której NIK jest w tych samych rękach co rząd jest obiektywnie
niekorzystna, ale przecież to "prawe i sprawiedliwe" ręce, więc problemu nie
będzie.
Pozostaną jeszcze sądy powszechne ale wobec zapowiedzi prezydenta - elekta,
że będzie analizował każdą nominację sędziowską można mieć poważne
wątpliwości co do ich faktycznej niezależności.
Z góy można też przewidzieć argumentacje obronną liderów PiS oraz
usłużnych "niezależnych" publicystów (w rodzaju Wildsteina, Rybińskiego czy
Ziemkiewicza).
A więc:
"-tzw. bezpartyjni fachowcy to fikcja, z reguły to ludzie "salonu", dawnej
Unii Wolności, symaptycy Platformy czy kto tam pasuje
-PiS ma pełne zaufanie do swoich ludzi, jeśli kogoś desygnuje to musi to być
ekspert
-jak SLD zawłaszczał państwo ci sami panowie nie protestowali
-PiS wygrał wybory trzeba dać mu szansę"
...i tak dalej w ten deseń.

niewielu Polaków orientuje się dziś dokładnie ....
Bronić niezależności NBP....
Atak na niezależność Narodowego Banku Polskiego przypuszczony przez Prawo i
Sprawiedliwość może wyrządzić Polsce wiele szkód.
Niewielu Polaków orientuje się dziś dokładnie w przedmiocie sporu, który
rozpoczął się od politycznego sprzeciwu w sprawie zatwierdzenia fuzji dwóch
polskich banków - BPH i Pekao SA. W obu głównym udziałowcem jest włoska grupa
finansowa UniCredito, a stało się to wskutek innego połączenia, które miało
miejsce poza Polską. Rząd stanowczo oponuje przeciwko tej fuzji, choć wielu
ekonomistów uważa, że nie ma ku temu racjonalnych podstaw. Warszawa znalazła
się w ostrym konflikcie z Brukselą, która grozi nałożeniem na Polskę
wielomilionowych kar. W przypadku takich sektorów, jak energetyka czy banki,
interesy narodowe często stoją w konflikcie z interesami całej wspólnoty.
Komisja Europejska próbuje jednak walczyć z rozwijającym się protekcjonizmem
poszczególnych krajów członkowskich wobec międzynarodowych fuzji, bo takie
jest jej zadanie. Zaakceptowanie zasady wolnego przepływu kapitału i usług
jest jednak konsekwencją członkostwa Polski w Unii Europejskiej.
Decyzję o zatwierdzeniu fuzji Banku Pekao i BPH - bo o to rozpoczęła się cała
awantura - powinna więc podjąć niezależna Komisja Nadzoru Bankowego, a nie
politycy. W tym kontekście pojawił się wątek prezesa Narodowego Banku
Polskiego Leszka Balcerowicza, który - powołując się na porządek
konstytucyjny - wyłączył z obrad KNB wiceministra finansów Cezarego Mecha.
Wywołało to w Sejmie falę bezprecedensowych ataków na prezesa. Nagle pojawił
się projekt powołania sejmowej komisji, która miałaby się zająć problemem
prywatyzacji sektora finansów. Utworzenie takiego ciała podważyłoby w sposób
ewidentny zasadę niezależności baku centralnego, podobnie jak pomysł
utworzenia instytucji "supernadzoru" nad sektorem finansów, podporządkowanej
jedynie premierowi.
W efekcie awantury Polska ma dziś fatalną prasę. Rząd w Warszawie krytykowany
jest za granicą za populizm i łamanie podstawowych reguł funkcjonowania
gospodarki wolnorynkowej. Ekipa PiS, mimo braku parlamentarnej większości,
rości sobie pretensje do kontrolowania wszystkich dziedzin życia, a stara się
rządzić krajem tak, jakby Polska była wciąż krajem totalitarnym, a nie
członkiem Unii Europejskiej - to dość powszechny ton komentarzy zachodnich
mediów. Nie można lekceważyć tych głosów. Utrwalają one opinię o Polsce jako
o kraju wysokiego ryzyka, przypominającym standardami praworządności raczej
republikę bananową niż europejską demokrację. Potencjalne skutki utrwalania
takiego wizerunku mogą być opłakane: odpływ kapitału, spadek wartości
pieniądza i dalszy wzrost bezrobocia.
W ciągu 17 lat, jakie minęły od początku transformacji, Polską rządziły różne
ugrupowania. Wszystkie ekipy starały się jednak przestrzegać zasady, że nie
wolno podważać podstawowych reguł funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej.
Parlamentarny sojusz PiS-Samoobrona-LPR wyraźnie chce podporządkować sobie
także sfery, na które w demokratycznym systemie politycy nie powinni mieć
wpływu. Skutki takiej strategii mogą okazać się opłakane.
Quelle PDN-NY(TD)

Minął dzień: Balcerowicz odejdź!
Wreszcie Leszek Balcerowicz pojawił się na mównicy sejmowej, aby wytłumaczyć
sprawę Cezarego Mecha. Niestety jego wystąpienie wywołało niesmak aroganckim i
pogardliwym traktowaniem posłów. Swym zachowaniem dawał do zrozumienia, że stoi
ponad prawem. Przejmując kompetencje marszałka Sejmu, dyscyplinował
parlamentarzystów, kilkakrotnie nakazując ciszę na sali.

W minioną środę prezes Komisji Nadzoru Bankowego Leszek Balcerowicz usunął z
posiedzenia wiceministra finansów Cezarego Mecha, powołał się na art. 27 i 24
Kodeksu postępowania administracyjnego, opisujący okoliczności wyłączenia
pracownika oraz członka organu kolegialnego na przykład ze względu na brak
bezstronności w danej sprawie. Komisja rozważała wniosek UniCredito o zgodę na
wykonywanie prawa głosu z akcji BPH. Zgoda na wykonywanie prawa głosu jest
niezbędna, by UniCredito mogło złożyć następny wniosek - o zgodę na połączenie
PKO SA i BPH. Na tę fuzję nie chce przystać polski rząd, czemu trudno się
dziwić. Decyzja ta wywołała polityczną burzę. LPR zaapelowała do posłów
wszystkich ugrupowań, żeby Balcerowicz stanął przed Trybunałem Stanu.
Balcerowicz wniosek LPR, by postawić go przed Trybunałem Stanu, określił jako
groteskowy. Stwierdził również, że rząd ma jakiś „układ koleżeński”. Premier
Marcinkiewicz odrzucił zarzuty o kolesiostwie i podkreślił, że odwołanie
wiceministra Mecha było bezprawne. Przemawiająca po nim, z ramienia Platformy
Obywatelskiej, Hanna Gronkiewicz Waltz skrytykowała rząd, słowami „nie
rozumiecie liberalnej gospodarki”. Obarczyła rządzących za masowe wyjazdy
polskiej młodzieży w poszukiwaniu pracy za granicę. Andrzej Lepper w swym
wystąpieniu powiedział, że „jest to początek wielkiej debaty na temat naprawy
finansów państwa”, która zacznie się od zbadania prywatyzacji sektora bankowego.
Zachowanie Balcerowicza wzburzyło polityków. Roman Giertych zaapelował do
posłów PiS-u, aby poparli wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu.
Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski określił zachowanie prezesa NBP
jako „skandaliczne” i zapowiedział, że jego klub przeanalizuje stanowisko Ligi.
Premier Marcinkiewicz wypowiedział się w podobnym tonie.
I rzeczywiście Balcerowicz był nieźle wkurzony, bowiem chodzi tu o jego głowę.
Zresztą nawykły do spolegliwości swoich urzędników, którzy po prostu trzęsą się
o swoje suto opłacane posadki, nie mógł chyba zrozumieć, czemu ktokolwiek śmie
mu się przeciwstawiać. Nie może także zapewne pojąć, dlaczego znaleźli się
ludzie poza Lepperem, którzy tak jak szef Samoobrony powtarzają: Balcerowicz
musi odejść! Co więcej mówią i to, że Balcerowicz powinien za antypolskie
decyzje wreszcie stanąć przed Trybunałem Stanu.